Dodaj do ulubionych

We the people

10.02.06, 12:56
Pisarz siedzi przez Yahoo
Organizacja broniąca praw dziennikarzy Reporterzy bez Granic
(Reporters sans Frontieres - RSF) twierdzi, że gigant internetowy
Yahoo udostępnił chińskim władzom dane, które doprowadziły do
aresztowania pisarza Li Zhi - informuje BBC.
Władze Chin zatrzymały Li w 2003 roku za publikowanie w internecie
tekstów krytykujących korupcję wśród urzędników. Skazano go na karę
ośmiu lat więzienia.

PAP
===============
Tylko Felusiak nie tłumacz mi, że można podać Yahoo do sądu w USA.
OK?
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: We the people 10.02.06, 13:01
      Raczej zadedykuj tym wszystkim Polakom (a szczegolnie mlodym szczawikom),
      ktorzy zapomnieli czym byl brak wolnosci w naszym kraju.

      A bardziej ogolnie, to jest zalazek albo kleski systemu politycznego w Chinach
      albo kleski systemu ekonomicznego.

      Na dluzsza meta brak wolnosci slowa nie jest do pogodzenia z gospodarka
      rynkowa. Tym bardziej, ze motorem tej ostatniej sa wlasnie technologie
      informacji.

      pozdro

      PF
      • i-love-2-ski Re: We the people 10.02.06, 16:30
        kto to powiedzial,ze te pieniazki klozetowe nie smierdza:) nie ma to jak
        demokracja ,ktora w swieto odpoczywa,ale jej wolno bo wiadomo my religijni,ale
        ktos za nas w tym czasie moze kontakt dotknac i nasz bog sie z tego cieszy:)
      • krystian71 to jest zalazek kleski.ale zachodu 10.02.06, 17:57
        w Chinach wolnosci osobistej nie bylo nigdy,jakos przetrwali i bez niej.
        Takie wyroki jak ten byly na porzadku dziennym
        Ale symbolem zachodu bylo dla mnie RWE czy VoA,media broniace wolnosci i przez
        naglasnianie rowniez ratujace ludzi z opresji.
        Internet byl nadzieja na taka wolnosc dla wszystkich, przynajmniej na polu
        informacji
        • polski_francuz Re: to jest zalazek kleski.ale zachodu 10.02.06, 18:01
          Byl.

          PF
    • i-love-2-ski Re: We the people 10.02.06, 18:04
      a z drugiejs trony co mozna powiedziec o wolnosci slowa a zatem o demokracji
      wogole w europie,gdzie za negowanie holocaustu idzie sie do wiezienia,gdzie jak
      protestujesz przeciwko wojnie w iraku to cie zgarniaja,gdzie jak napiszesz do
      gazety cos niepoprawnego to cie szykanuja (patrz artykul takiego w american
      conservative),gdzie jak uczynisz gest z II wojny swiatowej to jestes
      napietnowany etc. ja mysle,ze cos tam nie gra rowniez.
      • w_ojciech Re: We the people 11.02.06, 13:35
        Zgadza się. Europie też można stawiać zarzuty.
        Jednak Yahoo to internet i gwarant wolności
        w jakimś sensie.

        Dlatego to takie przykre.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka