Dodaj do ulubionych

Narodowosc wiodaca

17.02.06, 08:25
czyli cos dla emigrantow.

Prawo w wielu krajach umozliwia emigrantowi w pierwszej generacji awans
socjalny. Dotyczy to glownie jednak tzw sluzby publicznej: policji, edukacji,
wladz miejskich...Inaczej jest w przemysle prywatnym, gdzie szef HR przyjmuje
tego kogo chce. I nic mu nie zrobisz.

Po pokonaniu tego pierwszego etapu, tzn znalezienia pracy, do pokonania sa
tez nastepne. Awans, n.p., ile razy wsciekalismy sie w Polsce na uklady. Ile
razy slyszelismy "dobry fachowiec ale bezpartyjny". A ten narodowy uklad jest
rzeczywisty i istniejacy. Emigrant musi sie narobic na ogol z 3x wiecej na
awans niz tubylec. Jak ma silny charakter to osiagnie i to. Mentalnie jednak
placi za ten wysilek.

W naszym kraju rodzinnym pojawili sie tez emigranci, Ukraincy, Rosjanie, oni
tez pewnie chca miec prace i awansowac. Czy i oni maja uklady narodowe
grajace przeciwko nim? Czy wystarczy, ze ktos jest dobry i "szafa gra"?

Czy uwazacie, ze emigrant powinien swoje odpracowac zanim pojdzie w gore?

Czy moze jak ktos dobry i lojalny to go pchamy w gore, dla dobra
spoleczenstwa?

Jak uwazacie?

PF
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 10:18
      Do roboty forumowicze, myslec i pisac mi cos inteligentnego tu:)

      PF
    • aramba Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 12:50
      Ja rozumiem - chcesz podyskutowac. Niestety, nie ma o czym. Wszedzie jest tak
      samo: Skandynawia, Polska, USA, Niemcy i pewnie Francja tez. Na uklady nie ma
      rady. Pewnie, zdarzaja sie odstepstwa od reguly, ale to sa sprawy zupelnie
      przypadkowe. A zreszta jak to sobie niby wyobrazasz? Ktos przyjezdza z
      zagranicy i niby co, wszyscy sie mu w pas klaniaja bo niby dobry fachowiec -
      zapewniam Cie to bajki. Wszyscy kombinuja jak takiego wygryzc. Pol biedy jak
      przyjedzie na kontrak. Wiadomo - przyjechal to i wyjedzie, ale jak na stale? No
      to albo musi byc super geniuszem juz wczesniej slawnym w swojej dziedzinie,
      albo jakos uklad musi zagrac na jego korzysc (czasem tak bywa, ze ktos jest
      silny wlasna slaboscia), albo po prostu ma fart i na przyklad akurat i w tym
      momencie kogos takiego jak ta osoba brakowalo, bo cos tam (np. potrzeba bylo
      pokazac jacy to otwarci jestesmy i tolerancyjni, no to wezmiemy tego imigranta
      do zespolu i damy mu troche pograc, ale czy na stale, czy tylko na troche, a to
      juz zupelnie inne pytanie). W Polsce jest na 156% tak samo, a wlasciwie gorzej.
    • 1ja Re: Narodowosc wiodaca+ 17.02.06, 13:53
      1.
      Czy ktos od ciebie kiedykolwiek zadal abys podpisal lojalke lub dawal ci
      nachalnie do zrozumienia,ze nie jestes patriota?
      Mnie tutaj na "Zachodzie"-nigdy!
      2.
      Czy ktos od ciebie zadal referncji od osob innych?
      Ode mnie tak!
      I ja tez zadam!
      3.
      Co to sa korporacje prawne i nne w Polsce,za ktore PSI chce sie zabrac?
      Czytalem w prasie polskiej oszpitalach,zatrudniajacych tylko krewniakow.
      O brak w Polsce specjalistow medycznych-mlodziezy sitwa droge zamyka,aby
      konkurencji nie stwarzala.

      Co tutaj partia do rzeczy ma?
      W tamtych czasach przynajmniej "glodni i bosi" dochrapac sie do czegos mogli.
      Jestem ciekaw,jak to teraz wyglada?
      Sarkoziego pozdrow-Francuz z dziada pradziada.
      Allbo Bieriegowoj.
      Byl u was taki premier.
      Kulke sobie w leb,niestety puscil.
      Jedyny z dziada pradziada Francuz uczciwy.
      • de_oakville Re: Narodowosc wiodaca+ 17.02.06, 13:56
        Niestety, w Europie, podobnie jak w wiekszosci krajow swiata "narodowosc
        wiodaca" to rzecz normalna. Mysle, ze inaczej jest tylko w nielicznych krajach,
        tj. w typowych krajach emigracyjnych, takich jak np. Kanada, Australia, USA. Sa
        to kraje, ktore wyrosly "jak grzyby po deszczu" w ciagu ostatnich dwustu lat,
        budowano w nich szybko, ekonomicznie i z rozmachem przestrzennym, glownie w celu
        opanowania jak najwiekszych obszarow w jak najkrotszym czasie. Z powodu
        stosunkowo rzadkiego zaludnienia, najciekawszym "obiektem" w tych krajach stal
        sie niejako czlowiek, ktorego spotkanie np. na prerii lub na pustyni bylo
        wydarzeniem. Mozna bylo spotkac Meksykanina, Chinczyka, Szweda, Polaka itp. i
        kazdy byl jednakowo ciekawy, a im bardziej "egzotyczny", tym ciekawszy (jesli
        oczywiscie nie rzucal "na powitanie" tomahawkiem lub bumerangiem, to jest
        jednak inny temat, Indianin lub Aborygen mial ponoc do tego prawo, bo bronil
        swojej ziemi). Natomiast Europa, uzywajac porownania kulinarnego, od stuleci
        "dusila sie we wlasnym sosie", co bylo zarowno jej zaleta jak i wada. I to nawet
        nie poszczegolne kraje, ale rozne regiony, te rozmaite Burgundie, Normandie,
        Fankonie, Szwajcarie itp. Tam pozostala w znacznym stopniu mentalnosc z czasow,
        kiedy jeszcze podrozowano konmi lub pieszo - a inny kanton, to byli juz inni
        ludzie, inny akcent, inne potrawy. Czlowiek utozsamial sie wiec ze swoim
        kantonem, a inni mowili prawie niezrozumialym jezykiem, mieszkajac nawet tylko o
        100 kilometrow dalej. Kazdy czlowiek utozsamial sie ze swoimi budowlami, ze
        swoimi domami, rozniacymi sie tak od innych jak kopce mrowek czerwonych
        od kopcow mrowek czarnych. Jesli do mojego kraju (lub kantonu) przybyl ktos obcy
        w poszukiwaniu pracy, to znaczy, ze w jego kraju nie ma pracy, a zatem nie
        dzieje sie tam dobrze. Jesli nie bylo tam jakiegos kataklizmu (wojny, powodzi,
        trzesienia ziemi), to winni sa sami ludzie, poniewaz nie potrafia sie tak dobrze
        gospodarzyc jak "my" tutaj. Zatem "my" jestesmy w pewnym sensie lepsi, a on jest
        "gorszy". A co jesli swoja praca jednak udowodni, ze jest swietny? No coz,
        i w pijackich rodzinach zdarzaja sie geniusze. Cudzoziemiec w Europie,
        pochodzacy z biedniejszego kraju, nie jest nigdy tak "dobrze urodzony" jak
        tubylec. Moze udawac tubylca, jesli bezblednie opanuje zwyczaje i jezyk, wtedy
        otoczenie moze go uzna za "rownego" sobie. Z tym, ze on sam moze zaczac miec
        problemy, zmuszony udawac tego, kim wlasciwie nie jest.
        Bledne kolo: "Czemus biedny - bos glupi, czemus glupi - bos biedny"
        • polski_francuz Re: Narodowosc wiodaca+ 17.02.06, 14:29
          Ano tak jest jak piszesz.

          Trzeba walczyc i sie nie dawac.

          Myslalem, ze ktos ma magiczne srodki:)

          PF
      • marouder Re: Narodowosc wiodaca+ 17.02.06, 14:05
        Byl tez pan Poniatowski, ale nie pamietam juz, jaka funkcje pelnil w rzadzie
        francuskim..

        Masz racje, co do skali nepotyzmu i roznych ograniczen korporacyjnych w Polsce.
        Moja mila, ktora jest psychologiem, aby uzyskac prawo do wydawania orzeczen o
        mozliwosci posiadania przez jakas osobe broni musiala:

        1.Zapisac sie do Stowarzyszenia Psychologow Sadowych.
        2.Wywalic ladnych pare tysiecy na kurs, ktory "uczyl" ja poslugiwania sie
        narzedziami testowymi, ktorymi ona od lat sie poslugiwala.
        3.2-razy podejsc do platnego egzaminu, a i to tylko dla tego tak niewiele razy,
        bowiem okazala sie lepszym specjalista, o wiekszej wiedzy niz przewodniczaca
        komisji dr.G.

        Przykre ale masz racje:(

        1ja napisał:

        > 1.
        > Czy ktos od ciebie kiedykolwiek zadal abys podpisal lojalke lub dawal ci
        > nachalnie do zrozumienia,ze nie jestes patriota?
        > Mnie tutaj na "Zachodzie"-nigdy!
        > 2.
        > Czy ktos od ciebie zadal referncji od osob innych?
        > Ode mnie tak!
        > I ja tez zadam!
        > 3.
        > Co to sa korporacje prawne i nne w Polsce,za ktore PSI chce sie zabrac?
        > Czytalem w prasie polskiej oszpitalach,zatrudniajacych tylko krewniakow.
        > O brak w Polsce specjalistow medycznych-mlodziezy sitwa droge zamyka,aby
        > konkurencji nie stwarzala.
        >
        > Co tutaj partia do rzeczy ma?
        > W tamtych czasach przynajmniej "glodni i bosi" dochrapac sie do czegos mogli.
        > Jestem ciekaw,jak to teraz wyglada?
        > Sarkoziego pozdrow-Francuz z dziada pradziada.
        > Allbo Bieriegowoj.
        > Byl u was taki premier.
        > Kulke sobie w leb,niestety puscil.
        > Jedyny z dziada pradziada Francuz uczciwy.
        • polski_francuz Re: Narodowosc wiodaca+ 17.02.06, 14:27
          Ponia byl ministrem s/w u Giscarda.

          Takie klopoty z dopuszczeniem do pracy. Ach, scyzoryk sie w kieszeni otwiera.

          PF
        • meerkat1 Kim byl Michel Poniatowski 17.02.06, 20:30
          marouder napisał:

          > Byl tez pan Poniatowski, ale nie pamietam juz, jaka funkcje pelnil w rzadzie
          > francuskim.



          Byl ministrem spraw wewnetrznych.

          No, ale juz jego przodek Napoleonowi d... chronil, wiec...:-)))

          Przenies sie <PF> do <Bu$$hlandu", jak wielu Twoich kolegow z Francji.

          Tam cie nikt nigdy o nacje nie spyta
          Bedziesz- wolny najmita.

          Przy okazji pewnie i troche wiecej $$$ dostaniesz i lepsza aparature badawcza.

          No, ale z drugiej strony ten "W"... ;-(((
          --------------------------------------------------------------------------------
          SARKOZY! TLUCZ KOZY!
          • polski_francuz Re: Kim byl Michel Poniatowski 17.02.06, 20:33
            Naganiaczu wstretny:)

            PF
            • meerkat1 Re: Kim byl Michel Poniatowski 17.02.06, 20:49
              polski_francuz napisał:

              > Naganiaczu wstretny:)


              Jest tu w USA taka specjalnosc: Head hunter!

              Ja dostaje skrzynke starego Pouillaca od skalpu, wiec sie staram....

              Wiec moze jednak...?

              "W" tylko do 22 stycznia 2009.

              Potem zas juz ta Twoja ulubiona...no wiesz, ta z Alabamy! :-)))

              • polski_francuz Re: Kim byl Michel Poniatowski 17.02.06, 20:55
                Ona z Alabamy?

                Acha, Condi!!

                Myslalem o East Coast Hillary.

                Obawiam sie, ze to wszystko dla mnie plany na po reinkranacji. Jesli sie nie
                zalapie na raj od razu:)

                Sw. Piotrowi bede argumentowal o mojej SWIETEJ cierpliwosci:)

                PF

                PF
                • meerkat1 Re: Kim byl Michel Poniatowski 17.02.06, 21:10
                  Hillary nie jest z East Coast, tylko z Illiois.


                  NB Slysze od kolegow z Partii Demokratycznej, ze nie jest wcale pewne czy
                  dostanie partyjna nominacje.[corka bogatego bankiera, umoczona w Whitewater]

                  Wrecz przeciwnie jej szanse slabna, bo wg najnowszych ankiet inni pretendenci
                  demokratyczni mieliby wieksze szanse vis a vis Giuliani czy McCain, choc nie
                  Condie, zas Hillary antagonizuje-znow wg ankiet-spora czesc umiarkowanych i
                  wiekszosc konserwatywnych Demokratow, ktory moga wtedy zaglosowac na
                  republikanina.

                  Condie zreszta, powaznie, caly czas twierdzi, ze jej marzeniem jest zostac
                  prezeska Ligii Baseballowej, a nie preziem!

                  No i masz babo kij!
                  • polski_francuz Re: Kim byl Michel Poniatowski 17.02.06, 21:12
                    Popatrze sie na to z gory: od sw. Piotra albo z Francji:)

                    Hillary jest inteligentna kobieta: czy to dobrze czy zle?

                    PF
                    • meerkat1 Hillary nie jest inteligentna, choc sadzi ze jest! 17.02.06, 21:18
                      Jakby byla, to by niepotrzebnie nie antagonizowala czesci wlasnego elektoratu,
                      a stratedzy Demos (np. Carville) uwazaja ja za polaryzatorke.

                      Zreszta gra w numerki potrwa jeszcze ze dwa lata.

                      W tym czasie wiele moze sie zmienic.

                      Ludzie z DNC sa przerazeni, bo podobno Kerry sie odgraza, ze znow...
                      • polski_francuz Re: Hillary nie jest inteligentna, choc sadzi ze 17.02.06, 21:31
                        What about Maggie?

                        Ta to polaryzowala. Nie polaryzuje W, wszyscy sa zgodogni, ze to przedni ku...s.

                        PF
                        • meerkat1 Demokraci prowadza polityke samobojcza 17.02.06, 21:48
                          Maggie polaryzowala, ale nie WLASNY elektorat!

                          Wlasny SCALALA i MOBILIZOWALA!

                          NB DP w USA, to obecnie wlasnie analog sekciarskiej Labour, zanim Blair jej
                          nie zmusil do przesuniecia sie na prawo- czynic wybieralna po latach blokania
                          sie na politycznej pustyni.

                          DP Nie ma dotad zadnego spojnego, atrakcyjnego i sensownego programu, ktory
                          moglby stanowic realistyczna alternatywe dla programu Reps.
                          Stratedzy DNC (np. Carvile i Begala) mowia o tym coraz glosniej.

                          A taki program jest demokratom potrzebny znacznie bardziej w chwili obecnej niz
                          atrakcyjny kandydat bez programu.

                          Jesli sadzisz, ze moja diagnoza jest bledna, przypomnij mi powyzsze po
                          listopadowych wyborach.

                          [nb. <eva> do dzis nie moze mi wybaczyc ze b. wczesnie przewidzialem i
                          zwyciestwo Busha, i Merkel, i Howarda, i Koizumi, ale zwlaszcza 2-ga pierwszych]
                          • polski_francuz Re: Demokraci prowadza polityke samobojcza 17.02.06, 21:52
                            Przyznam sie meerkaciku, ze nie znam sie na amerykanskiej polityce. I nie
                            zabieram glosu na ten temat...dopoki to nie dotknie swiata czyli mnie:)

                            Ide sprawdzic, czy mnie w lozku nie ma.

                            Dobranoc

                            PG
                            • moped obojetnie kto bedzie... USA beda gora! 17.02.06, 21:55
                              juz Ciebie dotknelo, gdyz twoj francuski prezydencik podskakuje
                              jak "filip z konopi" belkoczac cos o waznosci Francji w Europce :))))

                              czyli bezmoc slabego!
                            • schlagbaum Re: Demokraci prowadza polityke samobojcza 17.02.06, 22:52
                              polski_francuz napisał:


                              >
                              > Ide sprawdzic, czy mnie w lozku nie ma.
                              >
                              > Dobranoc

                              W piatek o dziesiatej wieczorem ???

                              A kiedy ty zyjesz ??
                              >
                              > PG
              • meerkat1 Troche nie na temat, ale b. na czasie 17.02.06, 20:59
                Serdeczne wyrazy wspolczucia <PF> z powodu znalezienia tej zatrutej ptasia
                grypa kaczki kolo Lyonu (Ain).

                Powaznie mam nadzieje, ze to sie skonczy tylko na przejsciowym spadku popytu na
                pate frois gras.

                Sprawa robi sie niewesola.

                NB my mozemy w kazdej chwili to zlapac od kanadyjskich gesi, ktore tu zimuja.
                Tam z kolei przylatuje ptactwo z Polnocno-Wschodniej Syberii....:-(((
                • polski_francuz Re: Troche nie na temat, ale b. na czasie 17.02.06, 21:02
                  Niektorzy wiaza te kaczka z KACZKA a jeszcze inni z tymi cholernymi dronami.

                  Zyjemy w wieku (dez)informacji.

                  PF
      • polski_francuz Re: Narodowosc wiodaca+ 17.02.06, 14:25
        Lojalki nie musialem podpisywac. Ale moja lojalnosc wielkiej roli nie odgrywa.

        Sarko to 2ga generacji, nich sie moje dzieci o to martwia:) Ja sie martwie o
        siebie.

        Beregovoy to insza inszosc. Mial do czyniona z zimnym monstrem wladzy,
        Mitterandem.

        PF
      • meerkat1 Bieriegovoy- wym. BeregoVOIA! 17.02.06, 20:38
        1ja napisal:

        Sarkoziego pozdrow-Francuz z dziada pradziada.
        Albo Bieriegowoj.


        A BUONA PARTE to francuskie nazwisko? :-)

        Temu Algierczykowi Camus, tez lepiej poszlo niz rodzimemu Sartre'owi!

        Albo temu Irlandczykowi Beckettowi!

        Nie mowiac o Katalonczykach: Dali, Miro..

        Czy o Baskach: Ravel!

        O niejakim Nabokovie nawet nie wspomne!

        Chociaz z drugiej strony - Polanski urodzil sie w Paryzu, wiec :-)
    • i-love-2-ski Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 15:55
      kurcze pf ty masz dylematy jak rzadko kto. jak widac europa to nie USA,tutaj
      czegos takiego raczej nie ma. tyle jestes warty ile umiesz i ile umiesz
      sprzedac,that is all. oczywiscie,ze kazdy kraj ma uklady i ukladziki,smiesznie
      by bylo tego nie widziec,ale smiem twierdzic,ze europa jest zdecydowanie
      bardziej dyskryminujaca i zasciankowa niz wlasnie takie kraje jak australia
      (gdzie co prawda liczy sie dyplom z oxfordu:)czy US,a na szefa zawsze trzeba
      uwazac,chyba ze ty nim jestes:)
      • polski_francuz Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 17:27
        Dobrze mowisz o Australii, ktora znam. Tam jest troche inaczej. Tez jest mafia
        anlosaksonow (welsh, scotch, english + irish), ale troche mniejsza niz tutaj.

        Co do szefa, ja nim bylem juz 3 razy. Raz bylo trudno ale sie popisalem. Raz
        dali mi takie zadanie, ktorego by Tom Cruise i Brad Pitt pomagany przez George
        Clooney nie rozwiazali, a trzeci raz to mi dano kierownictwo zebym wyciagnal
        kasztany z ognia.

        Po 2 ostatnich doswiadczeniach, to ja juz spokojnie wole pisac ksiazki i
        artykuly i pracowac na moje nazwisko w taki spolegliwy sposob, niz byc szefem.

        PF
        • i-love-2-ski Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 17:31
          polski_francuz napisał:

          > Dobrze mowisz o Australii, ktora znam. Tam jest troche inaczej. Tez jest mafia
          > anlosaksonow (welsh, scotch, english + irish), ale troche mniejsza niz tutaj.
          >
          > Co do szefa, ja nim bylem juz 3 razy. Raz bylo trudno ale sie popisalem. Raz
          > dali mi takie zadanie, ktorego by Tom Cruise i Brad Pitt pomagany przez George
          > Clooney nie rozwiazali, a trzeci raz to mi dano kierownictwo zebym wyciagnal
          > kasztany z ognia.
          >
          > Po 2 ostatnich doswiadczeniach, to ja juz spokojnie wole pisac ksiazki i
          > artykuly i pracowac na moje nazwisko w taki spolegliwy sposob, niz byc szefem.
          >
          > PF

          kazdy sie do czego innego nadaje,ale wiele zalezy od szczescia i usposobienia;)
          • moped Re: Narodowosc wiodaca-wszystko zalezy od osobnika 17.02.06, 17:44
            Kanada- jest typowym krajem powstalym z emigracji.
            Jeszcze kilkanascie lat temu (lata siedemdziesiate)
            WASP'y mialy reke na pulsie i nie dopuszczaly za szybko ludzi do lpeszych
            stnaowisk.
            Radykalnie sie wszystko zmienilo od poczatku lat osiemdziesiatych w Kandzie,
            kiedy to nagle zaczela plynac fala emigracji z SE Azji i Europa przestala
            dominowac w naplywie ludzi.
            Firmy kanadyjskie najpierw patrza jak wyglada twoj stosunek do pracy,
            co umiesz, na ile przyniesiesz dochodu firmie..
            Dobry jestes profesjonalnie szybko pojdziesz do gory.
            Dyskrimancji zawodowej nie widze.
            Znasz dobrze jezyk - dlaczego mialyby byc problemy?

            Polski_Francuz podaje typowe stosunki panujace w Europie.

            Tutaj w Kandzie jest to nie dopomyslenia, aby traktowac czlowieka gorzej lub
            lepiej.

            Wszystko zalezy od ciebie samego jak chcesz byc traktowany!
          • polski_francuz Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 19:57
            "kazdy sie do czego innego nadaje,ale wiele zalezy od szczescia i usposobienia"

            Wlasnie tlumacze, ze nie. Zalezy od kraju gdzie sie urodzilas. Czytaj uwaznie
            watek.

            PF
            • i-love-2-ski Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 19:59
              polski_francuz napisał:

              > "kazdy sie do czego innego nadaje,ale wiele zalezy od szczescia i usposobienia"
              >
              > Wlasnie tlumacze, ze nie. Zalezy od kraju gdzie sie urodzilas. Czytaj uwaznie
              > watek.
              >
              > PF

              czytam pf,jak mowie kazda regula ma swoje wyjatki:)
            • moped Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 21:37
              tak zgadzam sie,
              ze Europa z swoimi problemami,
              nacjonalizmem lokalnym,
              wrogoscia do kazdego przybysza jest zdrowo "f.u.c.k.e.d. up" :))))

              ot "kulturalna Europa" :))))))
    • warmi2 Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 18:32
      Nah ... w USA jest inaczej.

      Jezeli jestes w stanie zarobic pieniadza dla kogos i potrafisz sie dogadac z ludzmi to wystarczy - nikogo twoje pochodzenie nie obchodzi.
    • explicit Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 19:38
      W US raczej rzadsze zjawisko niz w Europie , tu czesciej pytaja co umiesz a
      mniej , czy masz dyplom , ale jak juz jest , to masz wyjscie - Self-employment

      Swiadomosc tego ze nasze dzieci maja lepsze dziecinstwo a w przyszlosci lepszy
      start niz my, jest wystarczajaca satysfakcja i dopingiem zeby sie nie
      zniechecac .

      uklony
      • polski_francuz This is the word 17.02.06, 19:42
        zniechac. Nie toleruje ludzi zniecheconych. W kazdej mogile szukam elementow
        pozytywnych.

        I to lubie u tych z lekka prymitywnych Amerykancow: optymizm.

        Moze sie jakis Europejczyk z sukcesem tu zglosi by nam humor polepszyc?

        PF
        • moped Ameryka Polnocna to OPTYMIZM! 17.02.06, 20:00
          Taka moge dac konkluzje.

          Jesli porownasz oba kontynenty, nastroje, warunki zycia...
          to trudno jest mowic o Europie ze to jest "stara kultura"
          skoro codzienne warunki do zycia sa nieznosne, uciazliwe, napiete..
          To wszystko zalicza sie do kultry zycia.

          Ameryka Polnocna: Kanada/USA to dwa kraje,
          gdzie pozwolono czlowiekowi zrealizowac osobista wizje
          i miec ustabilizowane zycie!

          • polski_francuz Re: Ameryka Polnocna to OPTYMIZM! 17.02.06, 20:08
            Po 20 wpisach konkluzja?!

            Moped, you can do it better:)

            PF
            • moped Re: Ameryka Polnocna to OPTYMIZM! 17.02.06, 21:01
              tak, .....przeczytaj sobie:
              moneycentral.msn.com/content/P138885.asp
    • rattler Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 22:05
      Zjezdzaj stamtad , tu ci nikt nie stoi na drodze do kariery , oprocz ciebie
      samego . Apropos Polski , skad wiesz co tam bys robil ? Moja bratanica od
      pieciu lat ma doktorat (oczyszczanie sciekow , sanitarka) i pracuje w sklepie .

      Rok temu zlozyli z mezem papiery (ja sponsorowalem) na emigracje do USA .

      narazie

      --------------------------------------------

      Emigrant musi sie narobic na ogol z 3x wiecej na awans niz tubylec. Jak ma
      silny charakter to osiagnie i to. Mentalnie jednak placi za ten wysilek.
    • schlagbaum Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 22:36
      polski_francuz napisał:

      Emigrant musi sie narobic na ogol z 3x wiecej na awans niz tubylec. Jak ma
      silny charakter to osiagnie i to. Mentalnie jednak placi za ten wysilek.

      Ty sie chyba moj drogi czujesz niedoceniony.

      Nie sprowadzalbym sprawy do trudniejszej sytuacji emigranta.
      Nieufnie traktuje sie kazdego obcego.
      Wystarczy, ze przeniesiesz sie ze Slaska do Warszawki czy z Kaerten do Wiednia.
      Wystarczy, ze przeniesiesz dziecko z klasy do klasy lub ze szkoly do szkoly i
      juz musi ono od nowa pracowac na swoja pozycje.
      Zmienisz firme i wcale nie musisz byc emigrantem by stanac przed koniecznoscia
      udawadniania "starym pracownikom" , ktorzy juz na swojej pracy zeby zjedli, ze
      nie jestes gorszy od nich.
      Bedziesz zbyt mocno pokazywal swoja przewage mozesz stac sie niebezpieczna
      konkurencja. Tez niedobrze. Trzeba troche wyczucia. Tego Fingerspitzengefuehl.
      Wiele zalezy od tego do jakiej firmy trafisz.Czym sie ona zajmuje.
      Emigranci maja jedna wielka przewage nad tubylcami.
      Znajomosc jezyka i mentalnosci ludzi z kraju pochodzenia i paru osciennych.
      Zastanow sie nad swoimi mozliwosciami w kraju, w ktorym ludzie wladaja i to
      przewaznie slabo tylko jednym jedynym jezykiem-swoim.
      Do prostych fizycznych prac jakie wykonuje wiekszosc tu piszacych emigrantow
      zza wielkiej wody przez 50 tygodni w roku to wystarcza ale nie dla kazdego jest
      to szczyt marzen.
      Tak czsto tu podkreslana fachowosc jest wazna ale nie wystarczajaca.
      Trzeba potrafic postepowac z ludzmi. Trudno sie tego nauczyc na kursach. Jedni
      potrafia nawiazywac dobre kontakty a inni nie i wtedy nawet dobremu fachowcowi
      jest trudno. Nie nalezy wstydzic sie w swojej innosci lecz zdajac sobie z niej
      sprawe wlasnie ja wykorzystywac. To daje dobre rezultaty.

      Dla ludzi wyksztalconych Europa jest miejscem zdecydowanie bardziej przyjaznym
      niz Ameryka.
      Zaczyna sie to juz na starcie.

      Wielu lekarzy pochodzacych z Polski robi kariere ( przynajmiej finansowa ) w
      Zachodniej Europie. Maja te mozliwosc, bo nie sa to dyskryminowani tak jak w
      usa gdzie nie uznaje sie ich dyplomow i zanim beda mogli starac sie o prace
      zgodna ze swoimi kwalifikacjami musza latami nostryfikowac dyplomy, kladac pape
      na dachach lub podcierajac starcow.
      Podalem przyklad lekarzy ale podobnie jest we wszystkich innych grupach
      zawodowych zwiazanych z wyksztalceniem. To chyba wyjasnia dlaczego do usa
      emigruja glownie prostaczki, czego dowodow masz na tym forum co dnia mase.

      Inny aspekt sprawy to co rozumiemy pod pojeciem kariery.
      Juz o tym rozmawialismy ale wroce do tego raz jeszcze.
      Pod pojeciem kariery rozumie sie zwykle kariere pionowa.
      Trzeba sie nauczyc szanowac i cenic rowniez a moze przede wszystkim kariere
      pozioma.
      Czesto jest lepiej byc najlepszym na swoim szczeblu kariery pionowej niz
      slaboszczakiem o szczebel wyzej.
      Daje to chyba wieksze zadowolenie i pozwala spac spokojnie.
      • explicit Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 23:21
        Jak zwykle pudlo , szlagus , przyznaj sie czlowieku czy ci wize odmowili .

        Kolegi zona farmaceutka nostyfikowala dyplom za pierwszym podejsciem , kolega
        lekarz z Polski za drugim podejsciem , po skonczeniu kursu technicznego jezyka
        i to co wszyscy przechodza tutaj , proby commitment do profesji doktora znaczy
        sie rok praktyki 36 godzin pracy na dyzurze , 12 godzin odpoczynku za minimum
        wage . Niektore szpitale wymagaja 3 lata

        Tu doktor odpowiada materialnie za kazda decyzje , an insurance company ktore
        go ubezpiecza dba o to zeby nie zamoczyc dupy .

        Znajomy architekt z kraju musial nostryfikowac dyplom , podczas nostyfikacji
        okazalo sie ze ma braki w odpornosci struktury na trzesienia ziemi , wymagane w
        tym Stanie . Nadrobil , odbebnil staz i po problemie .

        Tego oczekuja tu od kazdego absolwenta z dyplomem , po skonczeniu szkoly
        niezaleznie od tego skad pochodzisz ,...

        uklony

        ==============================================================================

        Wielu lekarzy pochodzacych z Polski robi kariere ( przynajmiej finansowa ) w
        Zachodniej Europie. Maja te mozliwosc, bo nie sa to dyskryminowani tak jak w
        usa gdzie nie uznaje sie ich dyplomow i zanim beda mogli starac sie o prace
        zgodna ze swoimi kwalifikacjami musza latami nostryfikowac dyplomy, kladac pape
        na dachach lub podcierajac starcow.
        Podalem przyklad lekarzy ale podobnie jest we wszystkich innych grupach
        zawodowych zwiazanych z wyksztalceniem. To chyba wyjasnia dlaczego do usa
        emigruja glownie prostaczki, czego dowodow masz na tym forum co dnia mase.
        • schlagbaum Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 23:29
          explicit napisał:

          > Jak zwykle pudlo , szlagus , przyznaj sie czlowieku czy ci wize odmowili .

          Nie potrzebuje wizy juz od wielu lat.

          >
          > Kolegi zona farmaceutka nostyfikowala dyplom za pierwszym podejsciem , kolega
          > lekarz z Polski za drugim podejsciem , .....


          I co ci sie nie zgadza ?

          Trzeba nostryfikowac czy nie ?

          PS

          Ten twoj kumpel ile lat potrzebowal do pierwszego i ile do drugiego podejscia ?
          Chyba zapomniales o tym wspomniec

          >
          >
          • rattler Re: Narodowosc wiodaca 18.02.06, 00:32
            Hehe , kiedys chciales i nie dali , well trzeba miec zezowate szczescie , bo
            mnie sie udalo za pierwszym razem w '78 . Do tej pory traktowalem cie na
            poziomie Thomsona , po tym poscie , awansowales na zawiedzionego idiote ,...

            Zaloze sie ze pare dziewczat tez cie zawiodlo , zakladajac , ze wiedziales co
            robisz ,...

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=17552833&a=17554395
            przysiad

            ==============================================================================

            Nie potrzebuje wizy juz od wielu lat.
            • explicit Re: Narodowosc wiodaca 18.02.06, 00:59
              Widzisz pajacu jak ublizamy twojej rzekomej inteligencji , nie pierwszy raz
              zreszta , dalej nie kupujesz .

              narazie :)

              i uklony :)))

              ==============================================================================

              Zaloze sie ze pare dziewczat tez cie zawiodlo , zakladajac , ze wiedziales co
              robisz ,...
              • schlagbaum Re: Narodowosc wiodaca 18.02.06, 07:31
                explicit napisał:

                > Widzisz pajacu jak ublizamy twojej rzekomej inteligencji , nie pierwszy raz
                > zreszta , dalej nie kupujesz .
                >
                >

                Misiaczku zgubiles zupelnie temat.
                O inteligencji nie mam zamiaru z toba rozmwiac, bo nie sadze, ze miales okazje
                widziec ja juz kiedys z bliska ale to przeciez zupelnie inny temat niz ten
                zaproponowany przez PF.
                Czy twoja "inteligencja" pozwala ci to zauwazyc ?
            • schlagbaum Re: Narodowosc wiodaca 18.02.06, 07:41
              rattler napisał:

              > Hehe , kiedys chciales i nie dali , well trzeba miec zezowate szczescie , bo
              > mnie sie udalo za pierwszym razem w '78 .

              I to byla ostatnia sprawa, ktora ci sie w zyciu udala ?
              Trudno nad toba nie zaplakac buraczku.


              Do tej pory traktowalem cie na
              > poziomie Thomsona , po tym poscie , awansowales na zawiedzionego idiote ,...
              >


              A ja ciebie zawsze uwazalem i uwazam nadal za Krolewne Sniezke.

              I kolejny raz potwierdza sie to co juz nie raz pisalem.

              Emigracja z usa to prymitywne prostaczki.

              Buzka i koniec Matko Tereso

              PS

              Ci weterani to ci ktorzy rzucali napalm w Wietnamie ?
          • meerkat1 Za krotkie lapska do winogron! :-))) 18.02.06, 07:51
            schlagbaum napisał:

            > explicit napisał:
            >
            > > Jak zwykle pudlo , szlagus , przyznaj sie czlowieku czy ci wize odmowili.

            Szalkboom: "Nie potrzebuje wizy juz od wielu lat".



            To akurat prawda!

            Wywalaja go z kolejki do samolotu juz na Schwechat, nicht war?

            A Haiderowcy jakos nic pomoc biedakowi nie moga! ;-(
            -------------------------------------------------------------------------------
            "VISA? VISA? No thank you! I have a MAsterCard!"

            • schlagbaum Re: Za krotkie lapska do winogron! :-))) 18.02.06, 08:00
              meerkat1 napisał:

              >Za krotkie lapska do winogron! :-)))

              Winnicy tez pajacyna nigdy nie widzial.
              Nic dziwnego. Skad w Wegorzewie winnice ?
              Koniec
              • meerkat1 "Nie ze mna te szuczki, Oberfuhrer Schlagbaum!" 18.02.06, 08:11
                AMERYKA KWITNIE, bo mieszkaja w niej AMERYKANIE!

                A nie haiderowcy z Heimatu entuzjastycznego Anschlussu! :-)
                --------------------------------------------------------------------------------
                "KLAMCIE, KLAMCIE, A COS Z TEGO ZAWSZE W KONCU PRZYLGNIE!" (dr Joseph Goebbels)
      • warmi2 Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 23:39
        " Podalem przyklad lekarzy ale podobnie jest we wszystkich innych grupach
        > zawodowych zwiazanych z wyksztalceniem."

        Bzdury panie schlagbaum wygadujesz.
        Lekarze sa wyjatkami poniewaz oni maja za soba silne lobby.

        Jezeli chodzi np o high-tech czy bioengineering to wlasnie USA wysysa caly talent z Europy.
        • moped Re: Narodowosc wiodaca 17.02.06, 23:53
          SCHLAGBAUM...KOMPLETNE BZDURY!

          Po 35 latach kiedy zostawilem Europe...dalej sa te same przepychanki,
          nienawiscie, oraz animozje do obcych w tej "kulturalnej Europie"!

          Kazdy emigrant wyksztalcony ktory chce pracowac, uzyc swojego mozgu,
          nie byc popychadlem bardzo daleko zaszedl w kazdej dziedzinie
          zycia spolecznego w Ameryce Polnocnej.

          Tylko zalezy od osobnika kim chce byc i jak chce zeby on/ona - byc traktowanym!

          A czy tak jest w Europie? twoja wypowiedz nie jest tego potwierdzeniem!
          • schlagbaum Re: Narodowosc wiodaca 18.02.06, 00:03
            moped napisał:


            >
            > Kazdy emigrant wyksztalcony ktory chce pracowac, uzyc swojego mozgu,
            > nie byc popychadlem bardzo daleko zaszedl w kazdej dziedzinie
            > zycia spolecznego w Ameryce Polnocnej.

            Co przez to rozumiesz ?
            Mozesz to rozwinac jak "osobnik" wyksztalcony ?

            >
            > Tylko zalezy od osobnika kim chce byc i jak chce zeby on/ona - byc
            traktowanym!


            To widac z tego, ze najwiecej "osobnikow" lubi branze budowlana a osobniczek
            sprzatanie "na domkach" a traktowani lubia byc per noga


            >
            > A czy tak jest w Europie?

            Uchowaj Boze !!

            twoja wypowiedz nie jest tego potwierdzeniem!

            I dzieki Bogu.
            • moped Re: Narodowosc wiodaca 18.02.06, 00:18
              z wielka checia Tobie odpisze oraz odpowiem.
              Wyksztalcenie.

              Masz wyksztalcenie? - chcesz pracowac w swoim zawodzie ?-
              jest to oczywiste, ze musisz najpierw spelniac warunki wymogajace kfalifikacje
              zawodowe
              ...jest to protekcja obu stron-klient oferujacy swoje uslugi.
              Wiec zdajesz egazmiany i jestes czlonkiem stowarzyszenia zawodowego lub
              profesjonalnego.
              Kazde spoleczenstwo zorganizowane tak wyglada i pracuje.

              Jak ktos przyjezdza z Polski i nie ma wyksztalcenia, zawodu, lapie sie jakiej
              kolwiek pracy aby sie utrzymac...
              osobiscie nikt z moich znajomych ktory/ktora ma skonczone wyzsze studia,
              nawet szkloy srednie nie sprzata lub nie pracuje przy budowie...
              chyba ze byla to jego/jej decyzja...

              Duzo jest mitow oraz :opowiesci dziwnej tresci" od ludiz ktorzy nie znaja
              Ameryki Polnocnej...
              lub ludzi kotrzy zyja tym co sie dziej w Polsce choc mieszkaja w USA lub w
              Kanadzie..
              to jest ich wybor..zycia jak szizofremik!

              Europa- spojrz kto i jak zyje oraz na jakim poziomie!
              • schlagbaum Re: Narodowosc wiodaca 18.02.06, 08:13
                moped napisał:

                > z wielka checia Tobie odpisze oraz odpowiem.
                > Wyksztalcenie.
                >

                Piszesz ciekawym jezykiem.

                Poczytales czy ci sie nie chcialo ?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=36967855&a=37033894
          • schlagbaum Re: Narodowosc wiodaca 18.02.06, 00:14
            moped napisał:

            > SCHLAGBAUM...KOMPLETNE BZDURY!

            Jak umiesz czytac to poswiec troche czasu na poczytanie co o
            takich "osobnikach" jak wy mysla rodowici ussyni.
            Potem mozemy dyskutowac o tym kto pisze bzdury.


            news.messages.yahoo.com/bbs?action=l&board=37138459&tid=appolandroofcollapse&sid=37138459&mid=1



            >
            >
      • polski_francuz Fingerspitzengeühl 18.02.06, 09:36
        Tak to jest na pewno dobry punkt. Trzeba z ludzmi sie umiec obchodzic. Firmy to
        jest "unwers bez litosci" jak Dallas i mozna pojsc w gore a i mozna wyleciec
        latwo.

        Dodajmy, ze sa przesady i to z nimi sie w koncu walczy. I przeciwko temu sie
        czlowiek najbardziej buntuje.

        Dobry tez punkt o karierze poziomej. Troche wyzej na tym watku napisalem juz o
        tej ktora dla siebie wybralem.

        Nie znam Stanow, ale Australie i moze rzeczywiscie tam jest troche inaczej. Np
        managerami zostaja na ogol ludzie, ktoych sie respektuje fizycznie (co najmniej
        185 cm wzrostu). Taki karakan jak szef DB - Mehdorn nie milaby szans. Niemcy sa
        innym krajem uczciwej promocji. Francja, to jak Polska i Wlochy, kraj ukladow.

        A propos, nie wiem czy czytales o przemowieniu p. J. Kaczynskiego o ukladach.
        Bardzo pouczajace.

        PF
    • bam_buko Re: Narodowosc wiodaca 18.02.06, 00:12
      W Europie, USA,Australii,Kanadzie wszedzie jest podobnie.
      Wyksztalcenie,jezyk(jako tako),szczescie i uklady!!! Jesli te 4 rzeczy sie
      polaczy to czlowiek wie ze zyje.Jezeli jednego ogniwa zabraknie to ewntualnie
      tylko pracuje.
      Standart zycia jest rowniez podobny ,w USA klase srednia okreslaja zarobki
      $100 tys rocznie +
      Zeby to osiagnac nie wystarcza dobre checi czy ciezka praca(wyjatki jak zwykle
      sie zdazaja,czyscibut zostawal milionerem)-zeby szybko w to okienko wskoczyc
      trzeba miec uklady,znajomosci.
      Wiem cos na ten temat,w ciagu jednego dnia moje niezle zarobki(tak mi sie
      wydawalo) podwoily sie a ilosc wlozonej pracy spadla w podobnym
      stosunku......dzieki!!!!!!!! ukladom,znajomosciom... jakby to zwal.
    • 1ja Re: Narodowosc wiodaca+ 18.02.06, 10:19
      Raz jeszcze sie wtrace.
      W krag moich obowiazkow sluzbowych wchodzi rowniez wspolpraca z ludzmi.
      W zawizku z czym wynagrodzono mnie pokuta "pokuta" w postaci kursow,na tymat
      wspolzycia z ludzmi w zakladzie pracy.
      Ja,naiwny myslalem,ze ludzi nalezy oceniac wg.ich umiejetnosci "liczenia na
      suwaku".
      W szwecji wybito to mnie z glowy.
      Wg. ludzi,parajacych sie tym tematem pracownikow ocenia sie,co nastepuje:
      1.50%
      Personlig kemi-"Chemia personalna".
      Po naszemu-czy ty mnie sie podobasz,czy nie.
      Pod tym kryje sie WSZYSTKO.
      2.25%
      Wyksztalcenie.
      3.25%
      Praktyka.


      Wyniki mojej pracy w tym zakresie w firmie zatrudniajacej ponad 70
      konstruktorow:
      Nie wiem jak sie stalo,ale wiekszosc czesc zatrudnionych w tej firmie
      okazali sie ludzie z Polski.Jedyny Zyd -to ja.
      Na co mnie zwrocono uwage i lagodnie o.....dolono.
      W zwiazku z czym,dla zachowania rownowagi,ograniczono moja
      dzialalnosc w tym zakresie,pozostawiajac sprawy "suwakowe".
      • polski_francuz Re: Narodowosc wiodaca+ 18.02.06, 11:51
        A co z te reszta procentow do 100%?

        Niezbyt rozumiem dlacego ci zepchnieto do spraw suwakowych? Nie lubisz
        wspolpracy z ludzmi?

        PF
        • 1ja Re: Narodowosc wiodaca+ 18.02.06, 14:33
          Jak dodasz 50%+25%+25%=100%

          Zepchnieto mnie do spraw "suwakowych",czyli techniki,bo sie okazalo,ze serce
          mam nie natym miejscu.
          Za duzo Polakow w Firmie zostalo zatrudnionych.
          A kobiety szanuje.
          A niektore krajanki-baby zajadle.
          Zamiast pracowac musialem miedzy baby wlazic.
          Wiec na naradzie wyzwolili mnie od tego nieszczescia.
          A ja dalej uwazam,ze w pracy powinno sie pracowac,a jak nie to wont!
          A zeby pracowac,trzeba cos umiec.
          Wiec podzial bym zrobil taki:
          85%-talent,wyksztalcenie i praktyka-85%.
          15%-chemia miedzyludzka-uklady.
          • polski_francuz Re: Narodowosc wiodaca+ 18.02.06, 14:39
            Widze, ze jestes optymista z tymi 85 %. I bardzo dobrze. W prace i talent
            trzeba wierzyc.

            Jesli dobrze rozumiem, Szwedzi uznali ze Polak z Zydem sie kloca, i dlatego cie
            od Polakow odsuneli?

            Mnie tez tu wszyscy mowia, ze Polacy antysemici. A jak im cos o tym ze zarlem w
            Polsce karpia po zydowsku u znajomych Zydow to nie wierza. A jak napomykam o
            captain.dreuyfuss to uwazaja zem agresywny:)

            Padamy ofiara przesadow na kazdym kroku!

            PF

            • meerkat1 Kryteria wiodace i "jedynie sluszne"! ;-))) 18.02.06, 15:49
              Frnacuzi pouczajacy Polakow nt antysemityzmu (zwlaszcza po osiagnieciach rzadu
              w Vichy i policji francuskiej, ale nie tylko), to rzeczywiscie <french joke>.

              A <1ja> zdaje sie o tym, ze on, Zyd zatrudnil, czy nawet tylko tolerowal za
              wielu Polakow w firmie, czym naruszyl zasade pluralizmu, mulikulturowosci i
              ekwiwalencji cywilizacyjnej, przekladac nad nie tak marginesowe kryteria jak
              talent, fachowosc i sumiennosc.

              No, badz szczery <1ja>, ilu to muzulmanow odrzuciles insynuujac, ze ich
              znajomosc pisma obrazkowego (niewystarczaja nawet do zrozumienia tych
              niesfalszowanych karykatur) nie uzasadnia ich zatrudniania ich jako
              projektantow i konstruktorow?

              Jesli tak, to boje sie sie powiedzic, co to sugeruje nt Szwedow, tych co to
              tera o tych "polskich obozach smierci"...
              • 1ja Re: Kryteria wiodace i "jedynie sluszne"! ;-)))+ 18.02.06, 17:29
                Zadni Szwedzi jako tacy.
                Moi wspolwlascicieli firmy.
                I racje mieli.
                Co do muzulmanow?
                Czasy takie byly,ze ich na palcach w Szwcji policzyc mozna bylo.
                A i inzynierow wsrod nich nie bylo.
                Wiec niewinny.
                A ty odrazu mnie za antyaraba uwazasz?
    • t0g Re: Chińczycy i Hindusi? 18.02.06, 10:19
      Ja tam nie wiem... Obracam sie w środowisku, które - jak dobrze wiesz, drogi
      PF-ie - jest trochę "niestandardowe" i zjawisk w nim zachodzących nie mozna
      raczej odnieśc do szerszej populacji.

      Tutaj na Forum co chwila czytam opinie, że "nauka amerykańska to sami Chińczycy
      i Hindusi". To mnie trochę oburza. To co, to kto ja jestem, przepraszam? Pies?
      Inni widzą to nieco szerzej: "Nauka amerykańska to sami Chińczycy, Hindusi, i
      Europejczycy ściągneci w ramach drenażu". No dobrze - w tej diagnozie to ja już
      sie mieszczę, niech im będzie! Zatem, odpowiadam na Twoje pytanie: "W pewnych
      kręgach amerykańskiego społeczeństwa,jak to niezbicie udowodniono na FS,
      'narodowości wiądące' to Chińczycy, Hindusi, i zdrenowabni Europejczycy". Amen.

      Ostatnio ja postanowiłem przyjąc postawę niezaprzecznia niczemu, co sie mówi na
      Forum. Dzięki temu moje forumowe życie staje się o wiele, o wiele łatwiejsze.
      Amerykańskie domki wala sie mieszkańcom na głowę? Ależ, oczywiście -
      przepraszam, chwileczkę, musze wytrzepać z włosów tynk, co mi sie właśnie zwalił
      na głowę - OK, już - ależ, oczywiście, walą się, walą!
      • polski_francuz Re: Chińczycy i Hindusi? 18.02.06, 11:53
        Widze, ze wchodzisz w okres spolegliwosci:)

        Poczatki madrosci zapewne.

        Albo kontakt z buddyjskimi Chinczykami:)

        PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka