Dodaj do ulubionych

Szykowanie śmierci

IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.12.02, 20:29
Bardzo interesujacy artykul.Wydaje mi sie jednak,ze autor myli
sie twierdzac,ze ONZ-towska rezolucja 242 mowi o wycofaniu sie
Izraela z "terytoriow".Ona mowi o wycofaniu sie do" uznanych
granic".Ale takich granic Izrael nie posiadal ani przed wojna 6-
dniowa,ani po niej.Trzeba je dyskutowac.Ale z
kim?:Hamasem,Dzihadem,Fatahem?
Mozliwe,ze to ja sie myle,dlatego prosze kogos kto ma dostep do
tej rezolucji,aby ja przytoczyl.Dzieki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ali Kabyr Re: Kto chce a kto moze ? IP: *.sympatico.ca 14.12.02, 00:35
      Tzw. problem palestynski lub patrzac z innej strony problem
      zydowski coraz bardziej przypomina wezel gordyjski, szczegolnie
      gdy zapuscic sie w meandry historycznych zaszlosci i naleznosci
      ("biblijna ojczyzna") czy zadan wysnutych z religijno-
      mesjanistycznych wizji. Znany dziennikarz amerykanski Thomas
      Friedman napisal kiedys, ze niezaleznie od wszystkich wysilkow
      Palestynczykow (z intifada wlacznie) i miedzynarodowych
      inicjatyw dyplomatycznych konflikt ten moze byc rozwiazany
      wylacznie przez... Izrael. Jednostronnie.
      Zachodzi wiec pytanie dlaczego tak sie nie dzieje? Dlaczego
      pomimo ogromnej przewagi militarnej, ekonomicznej,
      intelektualnej (bo moralnej, to chyba nie) i przy pelnym,
      bezwarunkowym poparciu jedynego supermocarstwa, Izrael od 35
      lat trwa uparcie przy status quo. Status quo, ktore pozwala
      wprawdzie na zakladanie nowych "osiedli",(ca. 43% Zachodniego
      Brzegu), ale ktore rowniez oznacza dla wielu Izraelczykow
      codzienny strach, smierc, depresje i rosnaca izolacje i niechec
      ze strony reszty swiata (nie tylko muzulmanskiego). Dlaczego po
      podpisaniu pokoju z Egiptem i Jordania ( w zamian za zwrocone
      terytoria) nie da sie tego powtorzyc z Syria i
      Palestynczykami ? Dlaczego wojska ONZ ktore potrafia zapewnic
      trwaly rozejm w roznych "goracych" miejscach na calym swiecie,
      nie zostaly jeszcze zaproszone by strzec Gazy, Zachodniego
      Brzegu czy Jerozolimy ? Dlaczego demokratycznie wybrany premier
      Szaron nie przedstawil do dzisiaj realistycznego planu
      pokojowego ? Dlaczego liczna, bardzo aktywna i wplywowa
      diaspora zydowska nie wola o pokoj i nie popiera tych politykow
      izraelskich (jak chocby Mitzna) ktorzy sklonni sa do
      kompromisow ?
      Odpowiedz na te pytania bylaby wspanialym materialem na
      nastepny fascynujacy artykul z cyklu "Prognoza".
      • Gość: sea shore Re: Kto chce a kto moze ? IP: *.nv.nv.cox.net 14.12.02, 02:40
        Odpowiedz wydaje sie prosta. Bo bedac w stanie stalego samo-
        indukowanego zagrozenia Izrael sciaga od USA ok 4 miliardow $
        rocznie z dokladkami po 10 15 miliardow. To sie po prostu
        oplaca. W tym kontekscie smierc, kalectwo, starch i spustoszenia
        po obu stronach - nie sa juz wazne.
        • Gość: Marita Re: Kto chce a kto moze ? IP: ProteriansAnNet:* 14.12.02, 10:01
          Odnoszę wrażenie ,że świat nie jest naprawdę zainteresowany tą
          wojną.Państwa europejskie nie lubią zarówno Żydów jak i Arabów
          i dla nich informacja o kolejnym zamachu czy odwecie jest tylko
          informacją i nie przekłada się na dzialanie.Co innego gdyby to
          działo się we Francji lub Anglii.Podobnie z Czeczenią i
          Rosją.Sądże ,że zdecydowana postawa Nato moglaby tą sytuację
          zmienić ,ale tak naprawdę to nikomu nie zależy na tym.
          • Gość: Wojciech Bednarz Re: Kto chce a kto moze ? IP: 213.134.139.* 14.12.02, 12:40
            Redaktor Gebert nawet nie próbuje być obiektywnym.Z jakim
            to ,,prawem''zgodna jest rozbudowa osiedli na Terytoriach
            Okupowanych?Z prawem międzynarodowym?Wolne żarty.Żaden kraj na
            świecie nie uznał Jerozolimy za stolicę Izraela,stwierdzając tym
            samym bezprawność izraelskiej okupacji ziem arabskich po wojnie
            1967r.Dlaczego red.Gebert tak zdecydowanie terroryzm
            palestyński,a terroryzm armii izraelskiej i osadników jedynie
            półgębkiem,dając zarazem do zrozumienia że jest on uzasadniony?

            • galaxy2099 Klamiesz 14.12.02, 16:03
              Klamiesz.
              Jerozolime jako stolice Izraela uznaly USA.


              Gość portalu: Wojciech Bednarz napisał(a):

              > Redaktor Gebert nawet nie próbuje być obiektywnym.Z jakim
              > to ,,prawem''zgodna jest rozbudowa osiedli na Terytoriach
              > Okupowanych?Z prawem międzynarodowym?Wolne żarty.Żaden kraj na
              > świecie nie uznał Jerozolimy za stolicę Izraela,stwierdzając tym
              > samym bezprawność izraelskiej okupacji ziem arabskich po wojnie
              > 1967r.Dlaczego red.Gebert tak zdecydowanie terroryzm
              > palestyński,a terroryzm armii izraelskiej i osadników jedynie
              > półgębkiem,dając zarazem do zrozumienia że jest on uzasadniony?
              >
              • Gość: sea shore Re: Klamiesz IP: *.nv.nv.cox.net 14.12.02, 19:11
                galaxy2099 napisał:

                > Klamiesz.
                > Jerozolime jako stolice Izraela uznaly USA.

                Mijasz sie z prawda. Nie USA tylko syjonosci z USA, a to jest
                wieeeeelka roznica.

                • galaxy2099 Re: Klamiesz 15.12.02, 01:46
                  Ja sie z niczym nie mijam.
                  Antysemici tacy jak ty potrafia nawet udowadniac , ze biale jest czarne.
                  Oczywiscie sa slepi, ktorzy w to wierza.


                  Gość portalu: sea shore napisał(a):

                  > galaxy2099 napisał:
                  >
                  > > Klamiesz.
                  > > Jerozolime jako stolice Izraela uznaly USA.
                  >
                  > Mijasz sie z prawda. Nie USA tylko syjonosci z USA, a to jest
                  > wieeeeelka roznica.
                  >
                  • Gość: myslnik Re: Klamiesz IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.12.02, 11:45
                    galaxy2099 napisał:

                    > Ja sie z niczym nie mijam.
                    > Antysemici tacy jak ty potrafia nawet udowadniac , ze biale
                    jest czarne.
                    > Oczywiscie sa slepi, ktorzy w to wierza.
                    >
                    >
                    > Gość portalu: sea shore napisał(a):
                    >
                    > > galaxy2099 napisał:
                    > >
                    > > > Klamiesz.
                    > > > Jerozolime jako stolice Izraela uznaly USA.
                    > >
                    > > Mijasz sie z prawda. Nie USA tylko syjonosci z USA, a to
                    jest
                    > > wieeeeelka roznica.
                    > >

                    Rowniez Costarica uznala bardzo dawno temu Jerozolime za stolice
                    Izraela.
              • Gość: Sikorski Re: Klamiesz IP: *.bb.online.no 18.12.02, 23:32
                galaxy2099 napisał:

                > Klamiesz.
                > Jerozolime jako stolice Izraela uznaly USA.
                >
                >
                > Gość portalu: Wojciech Bednarz napisał(a):
                >
                > > Redaktor Gebert nawet nie próbuje być obiektywnym.Z jakim
                > > to ,,prawem''zgodna jest rozbudowa osiedli na Terytoriach
                > > Okupowanych?Z prawem międzynarodowym?Wolne żarty.Żaden kraj
                na
                > > świecie nie uznał Jerozolimy za stolicę Izraela,stwierdzając
                tym
                > > samym bezprawność izraelskiej okupacji ziem arabskich po
                wojnie
                > > 1967r.Dlaczego red.Gebert tak zdecydowanie terroryzm
                > > palestyński,a terroryzm armii izraelskiej i osadników
                jedynie
                > > półgębkiem,dając zarazem do zrozumienia że jest on
                uzasadniony?
                > >

                Ja juz dawno ale dlaczego z tego powodu maja ginac ludzie
        • Gość: plus Re: Kto chce a kto moze ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.12.02, 07:06
          Panowie redaktorzy z gw co temat za ciezki dla waszych
          mocodawcow?
          • Gość: Sikorski Re: Kto chce a kto moze ? IP: *.bb.online.no 18.12.02, 23:34
            Gość portalu: plus napisał(a):

            > Panowie redaktorzy z gw co temat za ciezki dla waszych
            > mocodawcow?

            Moze byscie sie raz nauczyli historii ze nie ciezkich tematow sa
            ciezkie d...y
      • Gość: Dana Re: Kto chce a kto moze ? IP: *.j1.actcom.co.il 15.12.02, 09:32
        Syria to nie Egipt i nie Jordania. Izrael zawarl pokoj z
        tymi panstwami po wieloletnich "cichych" pertraktacjach,
        po nieskonczonych "cichych" spotkaniach z przywodcami obu
        krajow i po historycznej wizycie Sadata w Jerozolimie. I
        uklady pokojowe byly zawarte zwracjac tereny Egiptowi i
        Jordanii z malymi poprawkami, na co Palestynczycy nie sa
        absolutnie gotowi. Syria jak wiadomo panuje rowniez i w
        Libanie i jak wiadomo Izrael wycofal sie jednostronnie z
        Libanu. Co sie dzisiaj dzieje na tej granicy, tez mozna
        zobaczyc. A ONZ? Dlaczego wlaswiwie Izrael ma "zaprosic"
        wojska ONZ? Do pilnowania czego? Izrael ma niestety
        niezbyt dobre doswiadczenia z wojskami ONZ. W 1967, kiedy
        Egipt i wszystkie kraje arabskie przygotowywaly sie do
        "wrzucenia Zydow do morza" i gromadzily swoje armie na
        granicach, ONZ szybko wycofal swoje wojska z tego okregu,
        w ten sposob "pilnujac" spokoju. Po wycofaniu wojsk
        izraelskich z granicy libanskiej, Hamas porwal 3
        izraelskich zolnierzy, a zolnerze ONZ stali spokojnie nie
        tylko przygladajac sie porwaniu ale jeszcze filmujac to.
        A potem przez miesiace oklamujac swiat, ze nie maja
        zadnego takiego filmu w swoim posiadanu.
        Nie ma w Izraelu ani jednego czlowieka, ktory nie marzy o
        pokoju, o spokojnym i normalnym zyciu. Ale zeby zawrzec
        pokoj, potrzebny jest partner do rozmowy, a takiego
        dzisiaj po stronie palestynskiej nie ma. I jeszcze dlugo
        nie bedzie. Jak Palestynczycy przestana uczyc dzieci w
        przedszkolach jak zabjac Zydow, jak w ksiazkach do
        matematyki przestana dawac zadania matematyczne w rodzaju
        "jak masz 10 Zydow i zabijesz 5 to ilu zywych Zydow
        zostanie", jak w palestynskich szkolach zaczna uczyc
        dzieci hebrajskiego, tak jak zydowskie dzieci ucza sie w
        szkolach arabskiego, wtedy rowniez znajdzie sie partner
        do rozmow pokojowych.
        Dana Rothschild, Jerozolima
      • Gość: Sikorski Re: Kto chce a kto moze ? IP: *.bb.online.no 18.12.02, 23:30
        Gość portalu: Ali Kabyr napisał(a):

        > Tzw. problem palestynski lub patrzac z innej strony problem
        > zydowski coraz bardziej przypomina wezel gordyjski,
        szczegolnie
        > gdy zapuscic sie w meandry historycznych zaszlosci i
        naleznosci
        > ("biblijna ojczyzna") czy zadan wysnutych z religijno-
        > mesjanistycznych wizji. Znany dziennikarz amerykanski Thomas
        > Friedman napisal kiedys, ze niezaleznie od wszystkich wysilkow
        > Palestynczykow (z intifada wlacznie) i miedzynarodowych
        > inicjatyw dyplomatycznych konflikt ten moze byc rozwiazany
        > wylacznie przez... Izrael. Jednostronnie.
        > Zachodzi wiec pytanie dlaczego tak sie nie dzieje? Dlaczego
        > pomimo ogromnej przewagi militarnej, ekonomicznej,
        > intelektualnej (bo moralnej, to chyba nie) i przy pelnym,
        > bezwarunkowym poparciu jedynego supermocarstwa, Izrael od 35
        > lat trwa uparcie przy status quo. Status quo, ktore pozwala
        > wprawdzie na zakladanie nowych "osiedli",(ca. 43% Zachodniego
        > Brzegu), ale ktore rowniez oznacza dla wielu Izraelczykow
        > codzienny strach, smierc, depresje i rosnaca izolacje i
        niechec
        > ze strony reszty swiata (nie tylko muzulmanskiego). Dlaczego
        po
        > podpisaniu pokoju z Egiptem i Jordania ( w zamian za zwrocone
        > terytoria) nie da sie tego powtorzyc z Syria i
        > Palestynczykami ? Dlaczego wojska ONZ ktore potrafia zapewnic
        > trwaly rozejm w roznych "goracych" miejscach na calym swiecie,
        > nie zostaly jeszcze zaproszone by strzec Gazy, Zachodniego
        > Brzegu czy Jerozolimy ? Dlaczego demokratycznie wybrany
        premier
        > Szaron nie przedstawil do dzisiaj realistycznego planu
        > pokojowego ? Dlaczego liczna, bardzo aktywna i wplywowa
        > diaspora zydowska nie wola o pokoj i nie popiera tych
        politykow
        > izraelskich (jak chocby Mitzna) ktorzy sklonni sa do
        > kompromisow ?
        > Odpowiedz na te pytania bylaby wspanialym materialem na
        > nastepny fascynujacy artykul z cyklu "Prognoza".
        Sikorski
        jaka prognoza to zwyczajna DIAGNOZA!
    • werw Re: Szykowanie śmierci 14.12.02, 15:18
      Dobry artykuł - lepiej późno niż wcale. Szkoda tylko że za jakiś czas ktoś z
      Pana kolegów czy też koleżanek redakcyjnych znowu napisze o "bojownikach"
      palestyńskich. I drobna uwaga: można odnieść wrażenie, ze również dla autora
      artykułu fakt, że cywilnych ofiar po stronie izraelskiej jest
      nieproporcjonalnie więcej był "zaskakujący". Ignorancja i ślepota, choćby
      powszechne, nie powinny byc jednak punktem odniesienia.
    • zbik Arabstwo nigdy nie uznalo decyzji o powstaniu Izra 14.12.02, 16:25
      Izraela ,wywolalo wszystkie wojny i zawsze zadalo wycofania oddzialow
      ONZ gdy im sie wydawalo ,ze moga wygrac wojne z Izraelem i zabic tam
      wszystkich.
      Gdy dostaja w dupsko to arabki krzycza "ONZ " , ciekawe dlaczego nie
      uznali decyzji ONZ w 1948 roku i najechali zbrojnie Izrael ,ciekawe
      dlaczeko w 1967 Egipt z reszta bandy zarzadal od oddzialow
      rozjemczych ONZ natychmiastowego wycofania sie i nie przeszkadzania w
      zniszczeniu Izraela.
      Arabki sie przeliczyly w 1967 bo ONZ wycofal sie ,uciekl zostawil
      Izrael samemu sobie ale arabstwo dostalo po dupce i znowu
      zaczelo jeczec i wzywac OOONNNZZZ.
      Arabstwo nigdy nic nie uznalo i zawsze zlamalo podpisane uklady.
      Nie , Izrael nie moze nikomu wierzyc tylko samemu sobie ,a arabstwo
      wyrzyna sie na potege same w swoich feudalnych ,prymitywnych krajach.
      Zajmuja miliony km kwadratowych ,ale nigdy nie przyjeli swoich
      uchodzcow i napuszczaja ich na malenkie panstewko wielkosci
      wojewodstwa polskiego.
      Co za obluda muzulmanska ---11.09.01 to tez oni ale udaja ze to kto
      inny , moralnosc islamska.
    • titus_flavius żydowskie kłamstwa 14.12.02, 20:33
      Ave,
      z Warszawskiego jednak wychodzi stary syjonista. Sam przyznaje, że (wg źródeł
      izraelskich) 57% ofiar bandytów izraelskich stanowią niewinni i przypadkowi
      cywile i uważa, że wszystko jest w porządku, gdyż z kolei wśród Izraelitów
      rzekomo 85% zabitych to cywile. Podobnie pisze o proporcjach zabitych kobiet.
      Zapmniał tylko krętacz dodać, ze wśród Izraelitów istnieje powszechna i
      obowiązkowa dla kobiet służba wojskowa. Ogromna większość więc spośród
      zabitych "cywilnych" Izrelitów, to tymczasowo zdemobilizowani żołnierze.
      Mam wrażenie, że Warszawski zachwiał się w swej wierze w przyszłość Izarela.
      Zauważył, że Izrael nie ma pomysłu na Palestyńczyków: represje nic nie dają, a
      uczciwego pokoju nie chce im zaoferować. Inna sprawa, ze z każdym dniem
      stanowisko Palestyńczyków robi się trwalsze. Słusznie W. zauważył, że coraz
      większym poparciem wśród Palestyńczyków cieszy się Hamas, a mniejszym ugodowcy.
      Ten nie uzna żadnych rokować z Izraelem.
      Mimo to dalej Warszawskiemu się wydaje, że Izarel wciąż może narzucać warunki
      Palestyńczykom z pozycji siły ...
      Porażająca jest obłuda W. odnośnie powstania państwa palestyńskiego. Pisze, że
      nawet SSzaron zgadza się na powstanie państwa palestyńskiego, co ma być rzekomo
      wielkim sukcesem. Nie zauważył, że alternatywą jest dalsza okupacja albo
      aneksja i nadanie obywatelstwa Arabom, co jest nie do przyjęcia dla żydów.
      SSzaron więc zgadza się na państwo palestyńskie - ale w jakim kształcie! To
      mają być bantustany, ograniczone do samych miast i obozów uchodźców, bez
      wojska, terenów rolnych, dróg i granic. Po prostu mapa Zachodniego Brzegu ma
      wyglądać jak plaster sera szwajcarskiego, przy czym terytoria palestyńskie to
      dziury. Nic więc dziwnego, że wszyscy palestyńczycy uznali to za bezczelną
      kpinę.
      T.
    • Gość: S.Flores Dlaczego sympatia dla terrorystów palesyńskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.02, 20:34
      Autor artykulu napisal:

      > Ale czyny przemawiają głośniej niż słowa. Podczas obławy
      > na sprawcę rzezi w kibucu Mecer zginęło w Tulkarmie pięciu
      > Palestyńczyków. Arafat ponownie ogólnikowo potępił wszelką
      > przemoc wobec cywili palestyńskich i izraelskich. W niecały
      > tydzień później Palestyńczycy zastrzelili 12 osadników
      > i żołnierzy w Hebronie. Akcje odwetowe pociągnęły za sobą
      > dalsze palestyńskie ofiary. W trzy dni później
      > terrorysta-samobójca wysadził się w powietrze w autobusie
      > w Jerozolimie, zabijając 11 Żydów.

      Spirala przemocy przekroczyła granicę w których mieściłby
      się terroryzm. Mamy do czynienia z wojną. Nie ma już podziału
      na nielegalnych terrorystów i legalną armię zaprowadzającą
      porządek. Są dwie armie. Równie okrutne. W ten sam sposób
      korzystające z zawieszenia na czas wojny norm etycznych.
      No i sympatia jest po stronie słabszych i ponoszących większe
      straty - czyli Palestyńczyków. Nie ma potrzeby dopatrywać się
      antysemityzmu, co sugeruje autor.
      • titus_flavius Dlaczego sympatia dla bojowników palesyńskich 14.12.02, 21:12
        Gość portalu: S.Flores napisał(a):

        > Autor artykulu napisal:
        >
        > > Ale czyny przemawiają głośniej niż słowa. Podczas obławy
        > > na sprawcę rzezi w kibucu Mecer zginęło w Tulkarmie pięciu
        > > Palestyńczyków. Arafat ponownie ogólnikowo potępił wszelką
        > > przemoc wobec cywili palestyńskich i izraelskich. W niecały
        > > tydzień później Palestyńczycy zastrzelili 12 osadników
        > > i żołnierzy w Hebronie. Akcje odwetowe pociągnęły za sobą

        Ave,
        to zwyczajne kłamstwo Warszawskiego. Padli sami żołnierze.
        T.
    • Gość: MP Re: Żydzi mają takie samo prawo do Palestyny jak my do IP: *.psych.cm-uj.krakow.pl 14.12.02, 22:00
      Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że kwestia Izraelsko/Palestyńska
      jest przedstawiana w GW w sposób wybitnie proizraelski. Myśle,
      że żydzi mają takie samo moralne i historyczne prawo do terenów
      na których jest obecnie CAŁE państwa Izrael jak Czesli do Śląska
      albo my do Breslau. Mocarstwa Zachodnie postanowiły rozwiązać
      ostatecznie kwestię żydowską kosztem praw arabów, okłamując ich
      i oszukując. Jeśli ktoś wdarł się do mojego domu bo nie ma gdzie
      mieszkać i zajął mi pokój to jest złodziejem, bez względu na
      powodu które nim kierowały. Mogę nie potrafić lub nie chcieć go
      usunąć. Ale warto nazwać to co robi po imieniu. Gazeta przez
      pozorną bezstronność zrównuje prawa obu stron do tych ziem.
      Czyniąc ze złodzieja i jego ofiary równie moralne czy też
      niemoralne strony konfliktu. To sprytny ale mnie osobiście
      bardzo irytujący zabieg.
      Teksty GW o tym koflikcie czytam z rosnącą nieufnością. Może
      lepiej dajcie sobie spokój, bo to temat (mam wrażenie chyba
      jedyny) do którego nie macie potrzebnego dystansu by o nim pisać.
      A piszecie bardzo często.
      • Gość: galaxy2099 Re: Żydzi mają takie samo prawo do Palestyny jak IP: *.chcg3.il.corecomm.net 16.12.02, 04:22
        Nikt nie wdarl sie czlowieku do domu Palestynczykow.
        Zydzi maja prawo miec swoje panstwo na Bliskim Wschodzie bo zyja tam od zarania
        dziejow. Zadne sasiednie panstwo arabskie przez cale wieki nie uznawaly tego
        prawa Zydow. Wiec dlaczego ciebie "sprawiedliwego wsrod narodow swiata" tak
        bardzo obrusza los kogos kto innym odmawial podstawowych praw.
        I ty to nazywasz sprawiedliwoscia, ty Zydow nazywasz zlodziejami.
        Zlodziejami to oni bywaja ale nie w tym przypadku. Otoczeni przez setki
        milionow nienawistnych arabskich sasiadow maja czekac biernie i wtedy ty
        bedziesz czul sie lepiej gosciu?
        Smiechu warte.


        Gość portalu: MP napisał(a):

        > Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że kwestia Izraelsko/Palestyńska
        > jest przedstawiana w GW w sposób wybitnie proizraelski. Myśle,
        > że żydzi mają takie samo moralne i historyczne prawo do terenów
        > na których jest obecnie CAŁE państwa Izrael jak Czesli do Śląska
        > albo my do Breslau. Mocarstwa Zachodnie postanowiły rozwiązać
        > ostatecznie kwestię żydowską kosztem praw arabów, okłamując ich
        > i oszukując. Jeśli ktoś wdarł się do mojego domu bo nie ma gdzie
        > mieszkać i zajął mi pokój to jest złodziejem, bez względu na
        > powodu które nim kierowały. Mogę nie potrafić lub nie chcieć go
        > usunąć. Ale warto nazwać to co robi po imieniu. Gazeta przez
        > pozorną bezstronność zrównuje prawa obu stron do tych ziem.
        > Czyniąc ze złodzieja i jego ofiary równie moralne czy też
        > niemoralne strony konfliktu. To sprytny ale mnie osobiście
        > bardzo irytujący zabieg.
        > Teksty GW o tym koflikcie czytam z rosnącą nieufnością. Może
        > lepiej dajcie sobie spokój, bo to temat (mam wrażenie chyba
        > jedyny) do którego nie macie potrzebnego dystansu by o nim pisać.
        > A piszecie bardzo często.
        • Gość: yes Re: Żydzi mają takie samo prawo do Palestyny jak IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 18.12.02, 11:44
          Głupi jesteś więc nie psuj powietrza i wynieś się na wzgórza
          Golan bo tam twoje miejsce. Możesz te idiotyzmy opowiadać dla
          podobnych sobie ćwierćinteligentów.
    • Gość: Chava KŁAMLIWY JEDOSTRONNY ARTYKUŁ IP: 130.94.106.* 16.12.02, 07:52
      Autor nawet nie wspomina o bandyckich napaściach agresorów
      izraelskich na palestyńskie osiedla, nie wspomina nazwy Nablus,
      gdzie armia izarelska urządziła krwawe jatki bezbronnym
      ludziom, nie wspomina nawet o stosowaniu wobec rodzin
      terrorystów odpowiedzialności zbiorowej poprzez niszczenie
      buldożerami ich domów albo - patent izraelski - zalewania ich
      domów tonami betonu. Nigdzie nie można przeczytać, że
      Izrael "importuje" nawet peruwiańskich Indios by jako "Zydów"
      osadzić ich w granicznych osiedlach. Wspomina zaledwie
      eufemicznie o "tysiącach szykan na przejściach granicznych".
      Niebezpieczny człowiek ten Autor, stosuje cynicznie szarą
      propagandę, tzn. pod pozorami rzetelnych wiadomości pdaje
      jedne, przemilcza drugie by wprowadzić czytelnika w błąd.
      Skandal!
    • Gość: tatjan Dawidzie Warszawski ja czekam aż... IP: 213.77.87.* 16.12.02, 14:53
      Pan Dawid niestety w coraz wiekszym stopniu traci umiejętność
      obiektywego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość a raczej
      na to co dzieje się niestety w Palestynie. Dobrym zwyczajem jest
      nie atakować w polemice autora artykułu a jego artykół i
      wyszukiwać w nim słabości i niezgodności. Niestety w tym
      przypadku jest to poprostu niemożliwe. Wstrzącajace w tym
      artykule jest to, że nie liczy się on zupełnie z tym co myslą i
      czuć mogą Palestyńczycy okupowani i poddawani klasycznym
      technimom dyskryminacji stosowanym przez Burów w RPA. Dla autora
      Arab a już spewnością Palestyńczyk sprowadza się do człowieka
      (jeszcze na szczescie tego nie podważa), którego jedynym
      własciwie marzeniem (pokojowym) lub pragnieniem jest podjęcie
      pracy w Izraelu. Nic poza to. Palestyńczyk nie potrafi się o nic
      sam zatroszczyć no chyba że o broń i tylko czeka na łaskawa
      pomoc Izraelczyków. Nie ma żadnych cywilizowanych aspiracji a
      jedynie barbazyński odruch zabijania jedynych
      przedstawicieli "cywilizacji zachodniej" jakimi są w okolicy
      Żydzi. Otóz ani Żydzi na tamtych terenach nie są
      przedstawicielami naszej kultury i sposobu myślenia nie
      wspominając już o prawach człowieka ani ich demokracja nie jest
      demokracją tylko żydo-demokracją (bo w końcu arab we władzach na
      jakim kolwiek stanowisku jest czyms praktycznie niespotykanym)
      ani ich premier nie jest mężem stanu tylko zwyczajnym
      zbrodniarzem wojennym (Bejrut i obozy dla uchodzców) ani
      broniąca armia izraelska ich nie bronii tylko od ponad już 20
      lat jest w ciagłej nieprzerwanej agersywnej ofensywie wychowując
      kolejne pokolenia młodych ludzi z krwią na rekach stosujac przy
      tym coraz bardziej wstrzącające metody walki ani izraelska
      woloność słowa nie jest wolnością słowa tylko zwyczajną
      gebelsowską propagandą ani przytaczana przez izraelitów
      słuszność ich walki nie jest żadną słusznościa przynajmniej od
      20 lat tylko barbazyńskim, wulgarnym i bezczelnym kolonializmem
      w rozumieniu XIX wiecznym a może i wcześniejszym. Izrael od
      śmierci premiera Rabina stopniowo i powoli podąża w kierunku
      faszystowskiego państwa i ku nieszczęsciu jego własnych
      mieszkńców jak i nas wszystkich a autor tego artukułu od w miare
      bezstronnego (choć jednak serce zawsze pozostaje sercem i bije
      zywiej poprostu przy poruszaniu drogich nam spraw) komentatora
      wydarzeń w tym kraju stopniowo dryfuje ku bycia początkowo
      wiarygodną tubą propagandową aby skończyć i awanasować na
      zwyczajną tubę propagandową. Dlatego też ja nawet nie protestuje
      przeciwko jego tekstom tylko im się przyglądam (choć przyznaje
      nie spokojnie się przyglądam) od mniej więcej 10 lat i czekam na
      ten awans z coraz większą niecierpliwością bo czas już jest ku
      temu bliski, naprawde bliski.
    • Gość: Teodor JUŻ NIE MOGĘ WARSZAWSKIEGO!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.02, 02:30
      Co się z nim stało? Ile można powtarzać taki bełkot? Dlaczego
      Wybiórcza nie da się wypowiedzieć komuś z Hamasu jeśli
      publikuje wypociny Warszawskiego z oszałamiającą
      częstotliwością? Kiedy uświadamiam sobie, że to jest jeden z
      inteligentniejszych reprezentantów Izraela, to nie będzie mi
      szkoda tego państwa i jego mieszkańców gdy stanie się z nim to
      co jest mu pisane.

      Ile można, jak zacięta płyta - WARSZAWSKI, albo siedź cicho
      albo napisz coś choć odrobine nowego niż w kółko powtarzaną
      propagandę wyczytaną w izraelskich gazetach.

      Często zabiera głos w sprawie tego konfliktu a Wybiórcza często
      go publikuje, ale to jest w kółko to samo - to nawet nie jest
      analiza wydarzeń tylko powtarzanie w kółko tego samego - po
      prostu pranie mózgu.

      Może ktoś mi pomoże - co się z tym człowiekiem stało - może
      miał jakiś wypadek? W czasie wojny w Bośni jego artykuły były
      jednymi z najlepszych a ksiązka "Obrona poczty.." jedną z
      ciekawszych na ten temat, natomiast w sprawie konfliktu w
      Izraelu nie potrafi napisać nic co wykraczałoby ponad poziom
      człowieka porażonego umysłowo. Czystej wody izraelska
      propaganda.

      Szanowałem tego człowieka, ale już k.... nie mogę - już po
      kolejnym artykule mam nadzieję, że jego i ten bliskowschodni
      implant trafi szlag.
    • Gość: TUG Re:Gebbert przestań proszę ! IP: *.chello.pl 17.12.02, 23:44
      Wyjedź człowieku do Izraela tam jest twoje miejsce, albo w tym
      twoim obsranym Midraszu.Nie mogę czytać tych bzdur na temat
      Żydów . Twój naród jest zarazą tego Świata .KOCHANI NIE DAJCIE
      SIĘ JESTEŚMY Z WAMI.WOLNA PALESTYNA!!!
    • Gość: Maxiu Re: Szykowanie śmierci IP: 212.143.168.* 20.12.02, 16:11
      Gość portalu: Morgan napisał(a):

      > Bardzo interesujacy artykul.Wydaje mi sie jednak,ze autor myli
      > sie twierdzac,ze ONZ-towska rezolucja 242 mowi o wycofaniu
      sie
      > Izraela z "terytoriow".Ona mowi o wycofaniu sie do" uznanych
      > granic".Ale takich granic Izrael nie posiadal ani przed wojna
      6-
      > dniowa,ani po niej.Trzeba je dyskutowac.Ale z
      > kim?:Hamasem,Dzihadem,Fatahem?
      > Mozliwe,ze to ja sie myle,dlatego prosze kogos kto ma dostep
      do
      > tej rezolucji,aby ja przytoczyl.Dzieki.

      Rezolucja 242 Rady Bezpieczeństwa ONZ
      Jako punkt wyjścia do rozmów pokojowych zawiera i oznacza jak
      następuje:-

      * Państwa arabskie muszą zakończyć stan wojenny wywołany i
      utrzymywany przez nie od 1948 r.
      * Państwa arabskie muszą uznać prawo Państwa Izrael do
      istnienia.
      * Izrael ma prawo do obrony swych granic. Nie jest to
      przywilej, lecz prawo gwarantowane przez przepisy międzynarodowe.
      * Izrael powinien wycofać się terytoriów zajętych w ciągu
      ostatniego konfliktu, a nie wszystkich terytoriów zajętych w
      Wojnie 6-dniowej w 1967r.

      * Izrael ma prawo do życia w pokoju w bezpiecznych i uznanych
      granicach. Wszystkim państwom należy zapewnić wolność od
      zagrożeń i aktów przemocy.

      Przytaczam -
      "W punkcie 1 rezolucji nr 242 czytamy, że w celu spełnienia
      postanowień rzeczonej Karty wymaga wycofania się Izraela z
      terytoriów zajętych w ciągu ostatniego konfliktu (przypomnijmy,
      omawiana rezolucja została uchwalona 22 listopada 1967 r., w
      dniach 5-10 czerwca 1967 r. toczyła się wojna sześciodniowa),
      oraz konieczności poszanowania integralności terytorialnej i
      politycznej niezawisłości wszystkich państw regionu, ich prawa
      do życia w pokoju w bezpiecznych i uznanych granicach. Wszystkim
      państwom należy zapewnić wolność od zagrożeń i aktów przemocy."

      "Punkt drugi mówi o konieczności zapewnienia swobody żeglugi
      wszystkim krajom regionu (Egipt bowiem przed wojną sześciodniową
      oraz kryzysem sueskim blokował Zatokę Akaba dla żeglugi
      izraelskiej), sprawiedliwego rozwiązania problemu uchodźców,
      zapewnienia nienaruszalności terytorialnej oraz politycznej
      niezawisłości wszystkim państwom regionu, choćby miało się to
      wiązać z utworzeniem stref zdemilitaryzowanych, wreszcie
      powołania specjalnego przedstawiciela ONZ ds. Bliskiego Wschodu.
      O postępach jego działalności miał informować Radę sekretarz
      generalny ONZ."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka