adolf16_bratevy15
06.05.06, 08:12
Bush chwali panią Merkel
George W. Bush przyjął zaproszenie Angeli Merkel: będzie pierwszym prezydentem
USA, który odwiedzi jedno z miast we wschodnich Niemczech.
Do Stralsundu nad Bałtykiem - centrum okręgu wyborczego szefowej niemieckiego
rządu - przyjedzie w lipcu, w drodze na szczyt G8 w Petersburgu. Jak zapewnia
pani Merkel, amerykański prezydent będzie miał w Stralsundzie możliwość
spotkania się z ludźmi, "którzy, tak jak ona, żyli po drugiej stronie muru"
berlińskiego.
Spotkanie przywódców Niemiec i USA nad Bałtykiem będzie trzecim od objęcia
władzy przez Angelę Merkel w listopadzie ubiegłego roku. W tym czasie pani
kanclerz gościła dwukrotnie w Białym Domu. To oznaka wyraźnego ocieplenia w
stosunkach niemiecko-amerykańskich, poważnie nadwerężonych w czasach Gerharda
Schrödera, który odmówił USA politycznego wsparcia w sprawie inwazji w Iraku.
Podczas środowej wizyty w Białym Domu kanclerz Niemiec wysłuchała wielu
komplementów. Bush chwalił zarówno jej inteligencję, jak i "umiłowanie
wolności". Namawiał Berlin do odegrania roli pośrednika w rozwiązaniu
irańskiego kryzysu nuklearnego.
Niemcy nie są zachwycone tą propozycją. Według polityków koalicji rządowej ich
kraj nie jest gotowy, by samodzielnie pełnić taką rolę. Również Angela Merkel
dała do zrozumienia, że Berlin pragnie współdziałać z Francją i Wielką
Brytanią, mając nadzieję, że uda się nakłonić Teheran do ustępstw.
Jak pisze "Spiegel Online", Stany Zjednoczone liczą na większe zaangażowanie
Berlina w chwili, gdy prezydent Francji Jacques Chirac oraz premier Wielkiej
Brytanii Tony Blair borykają się z problemami wewnętrznymi w swoich krajach,
co ogranicza ich zdolność działania na arenie międzynarodowej
Z