Lech Walesa

08.05.06, 19:22
na 7 miejscu osoby-symbolu Europy dla Francuzow.

Jako symbol demokracji i walki o wolnosc.

W pierwszej dziesiatce jeszcze Angie (Angela Merkel) i Benedykt XVI.

Brawo!

PF

    • imagiro Re: Lech Walesa 09.05.06, 15:01
      o wolnosci dla kogo Wasci prawisz ?
      • polski_francuz Re: Lech Walesa 09.05.06, 15:12
        Dla ludu...w oczach Francuzow.

        PF

        • t0g Re: Vox populi - vox Dei! 09.05.06, 17:44
          Non obliviscete! (znaczy, chciałem napisać "nie zapominajcie", z ropzpędu też
          napisałem po łacinie).

          Ty nie masz reise-fiber (czy jak to sie pisze, ja z francuska ortografią zawsze
          byłem na bakier), PF-ie? Już na dzniach wylatujesz?

          Jeśli w Seattle wiosna jest tak piękna, jak u nas, to będziesz miał przyjemny
          pobyt. A powinna być, bo my jesteśmy od Seattle wszyskiego ok. 400 km na
          południe, a ponadto Seattle ma taki mikroklimat, że wszystko naogół zaczyna
          kwitnąc WCZEŚNIEJ, niz u nas.

          W Oregonie o tej porze roku trawy szaleją - bo więdza, chytre, że maja jeszcze
          tylko 2-3 tygodnie na wydanie nasion. Później zaczyna się pora sucha, kilka
          miesięcy potrafi nie byc kropli deszczu. W ostatni weekend na spacer z psem
          wziąłem miarkę, na jednej łace zmierzyłem wysokosc źdźbeł dzikiej trawy -
          rekordzistka miała 160 cm! Na początku maja!!!
          • polski_francuz Re: Vox populi - vox Dei! 09.05.06, 19:11
            Wlasnie przytargalem nowa walizke: pojemnosc na tydzien w Stanach. Do snu
            czytam przewodnik po Imperium (sprzed 20 lat) ale zasypiam zanim dochodze do
            Sehenswürdigkeiten. Moze ten wieczor.

            Zobaczylem twoj Oregon. Troche ponizej, he?

            No to jaka temperatura w przyszlym tygodniu?

            Zaproszony jestem na wieczorny statek po zatoce: jak sie ubrac? na zimno czy na
            cieplo?

            Pozdro

            PF

            • t0g Re: Vox populi - vox Dei! 09.05.06, 19:41
              polski_francuz napisał:

              > Wlasnie przytargalem nowa walizke: pojemnosc na tydzien w Stanach. Do snu
              > czytam przewodnik po Imperium...

              Akurat tam imperium. Wszystkiego trzy strefy czaoswe na dobra sprawe, jak
              doliczyc Hawaje, to pięc bodajże... A Imperium kraju Waści to było to! Jak
              garnizon Dien Bien Fu podpisywał kapitulację w południe, to w Paryzu jeszcze sie
              spać nie pokładli, bo dopiero była północ... A od Martyniki do Dien Bien Fu to
              było chyba cos z pietnascie stref czasowych! To było Imperium całą gęba!
              Ach, Legia Cudzoziemska... Mam gdzies hymn Legii, tylko mi sie zapodział.
              W zastępstwie na razie załączam hymn imperialny bliskiego sąsiada:

              groszek.741.com/Generalissimus/gininezza.mp3
              Co do pogody - panmiętaj, ze Pacyfik w rejonie zachodniego Wybrzeża jest bardzo
              zimny, nawet w pełni lata. Seattle to tylko zatoki, wiec nie grozi ziąb, jak na
              Oregon Coast - w środku lata mozna tam solidnie zmarznąc, jeśli wieje od morza,
              szczególnie wieczorową porą. Ja radze zapytać Splita, on będzie dokładnie
              wiedział, bo przecież mieszka de facto w Seattle.

              Pozdrowienia, t0g
              • jennifer5 Re: Vox populi - vox Dei!!!! 10.05.06, 01:29
                t0g napisał:

                > polski_francuz napisał:
                >
                > > Wlasnie przytargalem nowa walizke: pojemnosc na tydzien w Stanach. Do snu
                >
                > > czytam przewodnik po Imperium...
                >
                > Akurat tam imperium. Wszystkiego trzy strefy czaoswe na dobra sprawe, jak
                > doliczyc Hawaje, to pięc bodajże... A Imperium kraju Waści to było to! Jak
                > garnizon Dien Bien Fu podpisywał kapitulację w południe, to w Paryzu jeszcze
                si
                > e
                > spać nie pokładli, bo dopiero była północ... A od Martyniki do Dien Bien Fu to
                > było chyba cos z pietnascie stref czasowych! To było Imperium całą gęba!
                > Ach, Legia Cudzoziemska... Mam gdzies hymn Legii, tylko mi sie zapodział.
                > W zastępstwie na razie załączam hymn imperialny bliskiego sąsiada:
                >
                > groszek.741.com/Generalissimus/gininezza.mp3
                > Co do pogody - panmiętaj, ze Pacyfik w rejonie zachodniego Wybrzeża jest
                bardzo
                > zimny, nawet w pełni lata. Seattle to tylko zatoki, wiec nie grozi ziąb, jak
                na
                > Oregon Coast - w środku lata mozna tam solidnie zmarznąc, jeśli wieje od morza
                > ,
                > szczególnie wieczorową porą. Ja radze zapytać Splita, on będzie dokładnie
                > wiedział, bo przecież mieszka de facto w Seattle.
                >
                > Pozdrowienia, t0g

                ---

                ty to potrafisz rozwinac temat,... nawet ci z poslizgu lacina 'f'chodzi, co
                t0g? Wlasciwie to Walesa kiedys zdaje mi sie byl w Oregonie, a we Francji to
                napewno wiec mozemy to podciagnac jako w temacie. Nawet jest ulica nazwana jego
                imieniem w San Francisco... troche zjechalam na poludnie ale co tam. Tylko z
                tym 'Imperium' jakos nie moze przypasowac, Walesa - Imperium, Imperium - Lechu,
                Lechu- Dien Bien Fu... !!!?

                ps: a tak na marginesie pomierzyles wszystkie trawy w maju w Oregonie?
    • krystian71 Re: Lech Walesa 09.05.06, 17:58
      no tak , i czego tu wymagac jesli sie wiecej czasu na ulicach niz wykladach
      spedza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja