lechu1
19.06.06, 08:57
I czuja sie tam dobrze .Kilka lat temu bylo tam 16 000 Polakow
oczywiscie nielegalnie , z chwila otwarcia UE czesc wyjechala do Europy.
Ciekawy artykol o znanym polskim ksiedzu z Jaffo-Tel Aviv.
----------------
Jestem Żydem i dobrym księdzem
"Moim życiem jest służba" - mówi ksiądz Grzegorz Pawłowski
Jako żydowskie dziecko Hersz Griner doświadczył piekła na ziemi. Przeżył
hitlerowskie łapanki, getto w Zamościu, rozstanie z rodziną i głód. Od śmierci
uratowała go Boża Opatrzność i fałszywe świadectwo katolickiego chrztu.
"Byliśmy kochającą się 5-osobową żydowską rodziną. Z holocaustu ocalałem ja i
mój brat - Hajm, którego po latach odnalazłem w Izraelu - mówi ks. prałat
Grzegorz Pawłowski, który od 1970 r. zajmuje się duszpasterstwem Polaków
przebywających w Izraelu. Niestety, mój brat nie zaakceptował tego, że
zostałem katolickim duchownym, ale nie mam do niego żalu - dodaje.
Znalazł powołanie
Jako dziecko żydowskie ocalone z zagłady uczęszczałem na lekcje religii
katolickiej. Wtedy uwierzyłem, później zostałem ochrzczony, a samo powołanie
do kapłaństwa poczułem już w gimnazjum. Święceń kapłańskich udzielił mi w 1958
r. bp lubelski Piotr Kałwa.
Początkowo pracowałem w Polsce. Moim powołaniem była jednak praca
duszpasterska wśród Polaków w Izraelu - podkreśla ks. Grzegorz.
Ks. Grzegorz wspiera Polaków przebywających w Izraelu, którzy znajdują się w
potrzebie.
Stał się symbolem
"Bezrobotnym pomaga znaleźć pracę, głodnych nakarmi, a bezdomnym - daje
schronienie" - mówią panie Józefa i Helena, które znalazły dach nad głową u
ks. Grzegorza.
Ci, którzy pozostali w Izraelu nie mają łatwego życia. Polacy są jednak
uczciwi, bo chcą pracy, a nie jałmużny, więc wspieram ich jak tylko mogę -
mówi ks. Grzegorz
autor: Izrael, Adam Piotr Kuriata
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=40&news_id=108853&scroll_article_id=108853&scroll_gallery_aid=108853&layout=1&page=text&list_position=1