Dodaj do ulubionych

Multikulti

25.06.06, 11:18
Swiat bedzie coraz bardziej multikulturalny mowi Ryszard Kapuscinski:

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3437450.html
Europa potrzebuje ludzi, trzeba akceptowac obcych.

Lepiej bym tego sam nie napisal.

Czy polscy emigranci wroca? To jest pytanie. Pan Ryszard mowi tak, ja taki
pewny nie jestem. Badzmy jednak dobrej mysli.

PF
Obserwuj wątek
    • w_ojciech Re: Multikulti 26.06.06, 20:37
      Jest jeszcze następująca kwestia. Czy Europejczyk będzie
      Polakiem, Niemcem, Francuzem,... . , czy też mixem tych mentalności.
      • polski_francuz Re: Multikulti 26.06.06, 20:44
        Popatrz na Amerykancow.

        Kiedys podrywalem babke z South Caroline. I co ona mi mowila o tych z North
        Caroline...oni sa tacy sami jak my, tylko butow nie nosza:)

        Nie wiem Wojciechu. Integracja europejska nie nastepuje z nakazu serca ale z
        koniecznosci. Ekonomicznej przede wszystkim.

        PF
        • w_ojciech Re: Multikulti 26.06.06, 20:52
          Nie było Ciebie jeszcze na forum. Rozgryzano co znaczyly slowa
          papieża JP2 gdy użył (na lotnisku w Krakowie) terminu
          "Wspólnota Europejska".

          Oznacza to, że widział Europę nie jako magmę wymieszanych
          mentalności, ale mnogość _odrębnych_ bytów narodowościowych,
          które nie tracą lokalnych tożsamości.
          • polski_francuz Re: Multikulti 26.06.06, 21:06
            Nie bedzie to wspolnota religijna. Nie wywalimy muzulmanow, sorry.

            Wspolnota lokalnych tozsamosci? Tak, to brzmi dobrze.

            Wroclaw, Trento, Monachium, Wilno...kazde z tych miats jest dumne z czegos i ma
            racje.

            Milosc blizniego (europejskiego) zaczyna sie od milosci do regionu ktory nas
            otacza.

            PF
      • fan.club1 Czego tu nie rozumiem. 26.06.06, 21:13
        "Czy Europejczyk będzie Polakiem, Niemcem, Francuzem..., czy też mixem tych
        mentalności."

        Jako nie mogę sobie wyobrazić powyższego mixa. Pytanie chyba powinno brzmieć,
        czy Polak, Francuz lub Niemiec będzie Europejczykiem? Mixem mogą stać się
        conajwyżej migranci, czyli procentowo niewielka część euorpejskiej ludnośći.
        • w_ojciech Re: Czego tu nie rozumiem. 26.06.06, 21:21
          Zobacz taką sytuację (autentyk). On Włoch, ona Szwedka. Mieszkają
          i wychowują dzieci w Polsce. Jak te dzieci będą się identyfikowały?
          • fan.club1 Zgoda, wojciechu. Ale to są tylko migracyjne 26.06.06, 21:24
            mniejszości. Osiadła większość jeszcze długo pozostanie przy swoich
            narodowościach. I dobrze - aby tylko mieli głowy otwarte.
            • w_ojciech Re: Zgoda, wojciechu. Ale to są tylko migracyjne 26.06.06, 21:42
              fan.club1 napisał:
              > I dobrze - aby tylko mieli głowy otwarte.
              ======================================
              Muszę powiedzieć, że jak widzę taką frazę, to w dyskusji
              mam się na baczności. Za nowocześnie to brzmi dla mnie
              Wojciecha z Ciemnogrodu.
          • polski_francuz Re: Czego tu nie rozumiem. 26.06.06, 21:29
            Mysle, ze dzieci wezma co lepsze z kazdej nacji. Improwizacje polska,
            organizacje szwedzka.

            Byloby kiepsko, zeby bylo odwrotnie:)

            PF
            • w_ojciech Re: Czego tu nie rozumiem. 26.06.06, 21:39
              Rozumiem Twój optymizm, przyszłośc wybiera to co optymalne
              i lepsze. Jednak w rzeczywistości mamy do czynienia z dopasowaniem.
              A to nie musi oznaczać dobrych wyborów. Czegoś jeszcze brakuje.

              Czego?
              • polski_francuz O to to 26.06.06, 21:44
                dobor naturalny. Lepsze pozostaje. Gorsze przepada.

                Jako, ze cie troche znam wiem czego ci brakuje.

                Duszy.

                Ale to jest trudna sprawa.

                PF
                • w_ojciech Re: O to to 27.06.06, 17:19
                  polski_francuz napisał:
                  > dobor naturalny. Lepsze pozostaje. Gorsze przepada.
                  =================================================
                  Widząc taki tekst mam ochotę zaprzeczyć. I ta antropomorfizacja
                  świata biologii. Nie zdziwiłbym się gdyby śmiano się z tego za
                  powiedzmy sto lat.
                  • polski_francuz 100 lat 27.06.06, 20:29
                    w samotnosci i jestemy gotowi na cmentarz.

                    Trzeba stworzyc wspolna polityke i nabierzemy wagi.

                    O to jest gra. Konstytucja nastepny etap.

                    I hamulcowym jak Kaczor i jewo komanda czy Fabius i jewo ambicja nakopoac do
                    d...

                    Naleza do przeszlosci Europy a nie do jej przyszlosci.

                    Allez wpieriod!

                    PF
                    • j-k Niewapliwie przyszloscia Europy jest multi-culti:) 27.06.06, 20:34
                      ale przyklad francuski jest HYBIONY

                      mamy tu jezcze:
                      Anglie
                      Polske
                      Niemcy
                      Wlochy...


                      jest z czego czerpac :)
                      • polski_francuz Re: Niewapliwie przyszloscia Europy jest multi-cu 27.06.06, 20:44
                        Na poHybel ale CHybiony.

                        Co do meritum: Anglia ma swoich emigrantow, Polska to dobry przyklad malo
                        imigranotow (nie bylo kolonii), Niemcy maja getta tureckie a Wlosi maja
                        sympatyczny burdel (tzn nie wiadomo tak naprawde co maja:)

                        pozdro

                        PF

                        • j-k Niewapliwie przyszloscia Europy jest multi-culti 27.06.06, 21:02
                          polski_francuz napisał:

                          > Na poHybel ale CHybiony.

                          - cieszy mnie, ze dajesz sie zlapac na moje "stare numery"
                          - niczym Ibrahim-Szlagbaum :)
                          >
                          > Co do meritum: Anglia ma swoich emigrantow, Polska to dobry przyklad,
                          malo imigrantow (nie bylo kolonii), Niemcy maja getta tureckie,
                          a Wlosi maja sympatyczny burdel (tzn. nie wiadomo tak naprawde, co maja:)
                          >
                          > pozdro
                          >
                          > PF
                          >
                          Naturalnie :)
                          Wybacz, ze poprawilem Ci pare bledow interpunkcyjnych :)
                          Lecz co sie nie robi dla przyjaciol :)

                          Wszytkie to modele - sa lepsze od francuskiego...
                          A Francje znam nie duzo gorzej, niz Ty :)
                          • polski_francuz Re: Niewapliwie przyszloscia Europy jest multi-cu 27.06.06, 21:04
                            No worries mate:)

                            Take care!

                            PF
                            • j-k Si :) 27.06.06, 21:48
                              Sí, con el placer :)

                              Duerma bien :)

          • t0g Re: Dzieci beda czuly sie Polakami 27.06.06, 01:33
            Polonizacja przebiega bardzo szybko. Przyczyny tego badal m. in. wybitny polski
            uczony, antropolog i etnograf, prof. Adam Czekanowski z Uniwersytetu Lwowskiego
            (do dzis prace Czekanowskiego uwazane sa za klasyke w srodowisku naukowym
            antropologow).

            Polska kultura jest bardzo bogata i atrakcyjna. Materialnie nie jestesmy
            zamoznym narodem, w nauce nie zdobylismy zadnego Nobla (Madame Curie byla uczona
            francuska, wyksztalcona i pracujaca we Francji, nie mozemy uwazac, ze jej Noble
            byly "polskie", niestety), ale cztery Noble w literaturze (4% Nobli przy mniej
            niz 1% populacji swiata) mowia za siebie.

            Polski plebs jest duzo bardziej plebsiaty niz plebs brytyjski, skandynawski, czy
            francuski, ale polski inteligent jest czlowiekiem wysokiej klasy i absolutnie
            nie ustepuje klasa lub nawet przewyzsza klasa swoich "counterparts" z krajow
            uwazanych za te o najwyzszej kulturze (ciekawe, to samo dotyczy rosyjskich
            inteligentow; te nieliczne pozostalosci pochodzace z rodzin przedrewolucyjnej
            rosyjskiej inteligencji i kultywujacy ich tradycje to sa ludzie, z ktorymi
            porozmawiac jest wielka przyjemnoscia).
          • aramba Re: Czego tu nie rozumiem. 28.06.06, 12:47
            Tak sie beda identyfikowaly jak jeden moj student w Berlinie. Ojciec - Polak z
            Krakowa, matka Japonka. Rodzina mieszka w Wiedniu. Chlopak czuje sie
            Austriakiem i czesc. Owszem czesto odwiedza kuzynow w Krakowie i tyle...
            • polski_francuz Re: Czego tu nie rozumiem. 28.06.06, 13:50
              To co mowisz to jest identyfikacja osobista. Wynika ona ze skonczonych szkol. I
              dlatego ja sie identyfikuje jako Polak a twoj student jako Austriak.

              Problem (czy pytanie) bylo raczej jak beda postepowac ci mlodzi. Ich genotyp
              jest troche pomieszany. I na ich postepowanie wplynie pewnie i jeden korzen
              (gen) i drugi.

              Pytanie jak:)

              PF
              • aramba Re: Czego tu nie rozumiem. 29.06.06, 12:24
                To nie jest zadna identyfikacja wynikajaca ze skonczonych szkol - tym bardziej,
                ze ta rodzina od dawna mieszka w Niemczech. Po prostu chlopak sie wychowal w
                Austrii. Cos takiego o czym Ty piszesz istnieje, owszem, znam paru Polakow,
                ktorzy pokonczyli jakies tam instytuty w Moskwie i sie calkowicie zrusyfikowali
                (szczegolnie przez wodke, a nie przez kulture, zeby bylo to jasne, no chyba, ze
                obyczaj chlanaia na umor uznamy za element tamtejszej kultury).

                Z tym genotypem to moim zdaniem zupelnie zle kombinujesz...
    • yann17 Re: Multikulti 26.06.06, 22:12
      Byłoby dobrze gdyby prognoza Pana Ryszarda wypełniała się bez przeszkód,
      niestety w ostatnich latach da się zauważyć ofensywę zwolenników ( może nawet
      fanatyków ) teorii "zderzenia cywilizacji". Co by o niej nie sądzić ( jest
      naciągana, żeby nie powiedzieć sztuczna ) są tacy, którzy w prostacki sposób
      próbują ja lansować ( tu na tym forum też ).

      PS: W miniony weekend we Wrocławiu odbywały się dni kultury muzułmańskiej, z
      relacji wiem, że była to bardzo ciekawa i wartościowa impreza.
      • polski_francuz Re: Multikulti 26.06.06, 22:14
        Wroclaw gora!

        Umiesz Yann we wlasciwy ton uderzyc:)

        PF

      • w_ojciech Re: Multikulti 27.06.06, 17:17
        Teoria "zderzenia cywilizacji" nie ma solidnego wsparcia.
        Za dużo kręci się przy tym macherów różnej maści.
        Wystarczy przeanalizować język jakim się posługują.

        Miejmy nadzieję, że nie pojawią się jakieś nowe nieszczęścia
        z nią związane.
        • polski_francuz Re: Multikulti 27.06.06, 20:39
          No coz to zderzenie cywilizacji o ktorym piszesz ma inne okreslenie: rasizm.

          My tu takie zderzenie mamy. Izraelczycy tez. Chodzi o to by te konfrontacje
          wygrac. Ale nie silowo. Wygrac na przekonania.

          To jest bardzo trudne ale mozliwe.

          Aby zaczac. To muzulmanie do nas przyjezdzaje a nie odwrotnie.

          PF
    • explicit Re: Multikulti 26.06.06, 22:17
      Kapuscinski's my man , ale tu sie myli , do czego ? Tlumaczylem koledze ze po
      roku na emigracji , nie ma po co wracac do Polski , ale nie psluchal ,...

      uklony

      ==============================================================================

      Czy polscy emigranci wroca? To jest pytanie. Pan Ryszard mowi tak, ja taki
      pewny nie jestem. Badzmy jednak dobrej mysli.
    • dana33 Re: Multikulti 26.06.06, 22:46
      ty wrocisz, pf?
      ----------
      Badzmy jednak dobrej mysli.
      • polski_francuz Re: Multikulti 27.06.06, 08:13
        W jakis sposob juz wrocilem. Jestem co rok, wspolpracuje, mam studentow...po
        polsku zaczynam codziennie gadac.

        Forse zarabiam na razie tutaj.

        Powiedzmy inaczej: Polska wraca do mnie.

        PF
        • dana33 Re: Multikulti 27.06.06, 21:09
          tak, to moze byc, ze polska wraca do ciebie.
          ty do polski nie wrocisz. chyba ze na emeryture, ale i to jest watpliwe.
          wnuki bede we francji, pf... :))))
          • karbat Re: Multikulti 27.06.06, 21:22
            czesc emigracji wroci na emeryture ,nie wczesniej ,ich dzieci do Polski nie
            wroca i wcale sie nie dziwe :o
            • polski_francuz Re: Multikulti 27.06.06, 21:29
              To zalezy bardzo od Polski.

              Bedzie durna i rydzykowata - nikt nie wroci.

              Bedzie madra i otwarta-wszyscy sie beda pchali. Ja na czele:)

              PF
          • polski_francuz Polska 27.06.06, 21:27
            ta prawdziwa Polska, Jagiellonow, dumy z nazwiska, dotrzymywania slowa,
            tolerancji...jest ze mna.

            Ona jest wlasnie taka jakim ja staram sie byc.

            Szukaja jej jeszcze Polacy ale ja znajda... jestem pewien.

            Pozdro

            PF
          • explicit Re: Multikulti 27.06.06, 21:33
            Chyba nmasz racje , moje wnuczki 15 minutes away , stesknie sie czy mam cos
            polskiego do zarcia (golabki , pierogi , placki ziemniaczane ) to dzwonie i mam
            gosci przy stole , znudze siem to dzwonie do corki czy ziecia dzwonie i mam z
            glowy - Wpadlismy ,...

            uklony

            ==============================================================================

            ale i to jest watpliwe. wnuki bede we francji, pf... :))))
            • polski_francuz Placki ziemniaczane 27.06.06, 21:35
              to jest wklad cywilizacji polskiej w kulture swiata.

              NIEDOCENIONY kurcze!

              PF
    • caesar_pl Re: Multikulti 27.06.06, 22:20
      Multi kulti w Europie nie zda egzaminu.Z Zachodu bedzie kiedys Turcja,Polska,Ukraina i no niestety bedzie tak jak w Polsce,Turcji,Ukrainie.No i niestety stopa zyciowa powaznie spadnie.Narody buduja panstwa na swoje podobienstwo wiec nie wierze,ze jak w Niemczech Turki i Polacy beda przewazac to bedzie fajnie...
      • polski_francuz Re: Multikulti 27.06.06, 22:32
        Norody buduja przyszlosc na miare ich idei i wyobrazen.

        To co pozostaje, to ich mozliwosci.

        To ze i Polska i Ukraina sie odczepily lub odczepiaja od modelu Sowietskowo
        Sojuza to tylko dobrze o nich swiadczy.

        Pomysl lepiej o tych idiotach Niemcach co stworzyli narodowo w latach 33-45
        zanim im w durny leb wbito, ze nielzja.

        PF
        • caesar_pl Re: Multikulti 27.06.06, 22:38
          My mowimy o przyszlosci.Przeszlosc umarla.Wierz mi.Polacy jezdza na wykopki do tych samych Bauerow,u ktorych pracowali polscy robotnicy przymusowi i nie maja wyrzutow sumienia (Polacy jak i Bauerzy)
          • polski_francuz Cezar 27.06.06, 22:45
            pomysl o Polsce a nie o Niemczech.

            Nam ciagle przerywano ciaglosc historyczna. I ciagle sie do nie przyczepiamy.

            I morderstwa polskich profesorow swiadcza, ze Niemcy i Rosjanie nas chceli tej
            swiadomosci historycznej pozbawic.

            I Kaczor chociaz nieumiejetnie nam te swiadomosc przywraca.

            PF
            • caesar_pl Re: Cezar 27.06.06, 22:58
              Znow ta gadka-inni winni, to oni przerywali...Tego nie moge sluchac!!Toz to male ksiestwa i krolestwa przetrwaly 1000 lat a wielka Polska nie!Glupia polityka,glupota polska byla winna.Kazdy jest kowalem swego losu.Tak bylo dotad w historii Europy.
              • polski_francuz Re: Cezar 27.06.06, 23:01
                Jaka glupia polityka?

                Maly nacjonalizm - charaszo. Szukanie poparcie USA - charaszo.

                Czego ty chcesz od polskiej polityki?

                Wytrzuymac tak przez 30 lat i durnowaci Sasi do nas na Saksy przyjada.

                PF



                • caesar_pl Re: Cezar 27.06.06, 23:19
                  Prawdopodobnie tak jak ty to juz Jagiello o Prusakach mowil..A 300 lat pozniej Prusaki Polske rozebrali.Zapomnij 30 lat,50 lat..Nic sie nie zmieni,bo Polacy maja cechy,ktore ich nie predysponuja do budowy swego silnego panstwa.
                  • polski_francuz Wschod slonca 28.06.06, 09:38
                    Slusznie zauwazyles, ze historia i narody ewoluuja. Nie wylaczajmy z tego
                    narodu polskiego.

                    Jesli mam sie w Kassandre zabawic: wlasnie narody pozbawione przez dlugi czas
                    bytu narodowego maja silna chec dokazania czegos. Mysle o Polsce.

                    I nie zapomnij, ze historia wspolczesnych Niemiec zaczyna sie od Bismarcka i
                    ich zjednoczenia. Czyli ma 140 lat okolo.

                    Polska nowozytna ma jedynie 88 lat. Z czego 6 lat zabrala okupacja i ludbojstwo
                    dokonywane na polskim narodzie przez Niemcow a 44 lata zabralo satelickie
                    poddanstwo obcemu ustrojowi kierowanemu przez Rosje.

                    To znaczy ze jestesmy, jako narod, dopiero na poczatku drogi do spelnienia tego
                    na co zaslugujemy i czego jestesmy w stanie zrealizowac.

                    Niemcy, wedlug mojej oceny, wchodza w apogeum. A po apogeum jest zmierzch.
                    Przyspieszony upadkiem demograficznym narodu.

                    PF
                    • de_oakville Re: Multikulti 28.06.06, 12:37
                      Supermarket w Toronto. Jest upal. Dziewczyna stojaca w kasie jest niemal
                      calkowicie rozebrana, odkryte ramiona, krotkie spodenki.
                      Kolejka ludzi stoi przed kasa, w kolejce jest rowniez jakas muzulmanka, cala
                      zakryta i ubrana na czarno, widac jej tylko oczy. Nikogo to nie dziwi, ani nie
                      emocjonuje. "Multikulti". To wlasnie sprawia, ze zyje sie tu bardzo ciekawie i
                      wszyscy wszystkich akceptuja. Taka wielokulturowosc podoba mi sie. Ale
                      zastanawiam sie (ostatnio, wczesniej nie) jak musi wygladac swiat widziany
                      oczyma tej muzulmanki, przez waska szpare pozostawiona jej na oczy. Czy latwo
                      polubic jej te inne, "rozebrane", ktore moga pokazac ramiona, nogi i wlosy? A
                      czy moglaby jej przejsc przez glowe mysl, zeby zrobic to samo co tamte? Pewnie
                      nie, jej srodowisko ja za to "zadziobie", skrytykuje, i naprowadzi na "jedynie
                      sluszna" droge. "Multikulti" to piekna teoria, a praktyka czesto niestety
                      przypomina, ze "zycie to nie je(st) bajka". I to pomimo najlepszych intencji
                      rzadow i spoleczenstw.
                      • polski_francuz Re: Multikulti 28.06.06, 13:53
                        "A czy moglaby jej przejsc przez glowe mysl, zeby zrobic to samo co tamte?
                        Pewnienie, jej srodowisko ja za to "zadziobie", skrytykuje, i naprowadzi
                        na "jedynie sluszna" droge. "Multikulti" to piekna teoria, a praktyka czesto
                        niestety przypomina, ze "zycie to nie je(st) bajka". I to pomimo najlepszych
                        intencji rzadow i spoleczenstw. "

                        Ale postep jest. I kiedys te muzulmanki pewnie czadory zdejma na ulicy a w domu
                        odpyszcza panu i wladcy. Zupelnie jak te nasze...

                        PF
                        • w_ojciech Re: Multikulti 29.06.06, 22:41
                          polski_francuz napisał:
                          > Ale postep jest. I kiedys te muzulmanki pewnie czadory zdejma na ulicy a w domu
                          > odpyszcza panu i wladcy. Zupelnie jak te nasze...
                          ===============================================
                          Powodzenie tego trendu może zależeć od nasycenia imigrantami
                          danego społeczeństwa. Jeśli to będą zwarte liczne środowiska, to
                          nici z tego. Słyszałem gdzieś, że w rodzinach francuskich rodzin
                          muzułman zaczyna się moda na małą ilość dzieci.

                          Może wiesz coś na ten temat?
                          • polski_francuz Re: Multikulti 29.06.06, 22:47
                            Jeszcze nie.

                            Kobiety muzulmanskie sie:
                            a. emancypuja
                            b. przyznaja do zrodel religijnych

                            W koncu i studia i TV i spoleczenstwo lansuje atrakcyjny model kobierty ktoremu
                            i one ulegna.

                            Czy chcesz bym dla celow studyjnych zalozyl nowa rodzine z muzulmanka? Musze
                            tylko poszukac jakiejs ladnej.

                            Poki co ide spac,

                            do jutra

                            PF

    • rudy102_t_34_85 Re: Multikulti 28.06.06, 18:12
      Wywiad z p.Kapuścińskim jak zwykle ciekawy.Mam jednak poważne wątpliwości co do
      niektórych tez przedstawionych przez naszego wybitnego pisarza-
      reportarzyste.Mówi on np.że Europa MUSI otworzyć sie szeroko na emigrację z
      Afryki i Bliskiego Wschodu bo inaczej PRZEGRA cywilizacyjny wyścig z USA czy
      Chinami.Zarzuca krajom europejskim że prowadzą WYŁĄCZNIE polityke represjii
      i "zamknietych drzwi" w obec emigrantów.W/g mnie te poglądy są błedne i zaraz
      spróbuje wyjaśnić czemu tak sądzę.
      Pierwsze,fundamentalne pytanie jest takie czy istotnie kraj wysoko rozwiniety
      jest skazany na katastrofe przez spadek liczby urodzeń i starzenie sie
      społeczeństwa oraz czy masowa emigracja jest receptą na dynamiczny
      rozwój.Przykład USA zadaje sie wskazywać na TAK,ale na USA świat sie nie
      kończy.Popatrzmy na drugą -po USA- potege gospodarczą świata czyli JAPONIĘ.
      Japonia nie rozwija sie już tak szybko jak 30 lat temu ale pod wzgledem
      gospodarczo-naukowym wyprzedza UE o lata świetlne i nic nie wskazuje aby ten
      dystans miał sie zmniejszyć na korzyść Europy.Tymczasem liczba emigrantów z
      krajów słabo rozwinietych przyjmowanych przez to państwo jest ZNIKOMA w
      porównaniu z UE! Pod wzgledem społeczno-kulturowym państwo to jest dalej
      nieomal monolitem najwiekszą grupą obcą etnicznie są Ajnowie którzy mieszkali
      na Wyspach Japońskich zanim przybyli tu przodkowie "żółtych" Japończyków.Pomimo
      ujemnego przyrostu naturalnego i starzenia sie społeczeństwa w Japonii nie ma
      (o ile wiem) planów masowego sprowadzania rąk do pracy z biednych
      krajów.Zamiast tego stawia sie na daleko posunietą automatyzacje i robotyzacje
      nie tylko w procesach produkcjii ale i usługach nie wymagających wysokich
      kwalifikacjii.Już nie tylko "bezludne" fabryki gdzie garstka specjalistów
      nadzoruje setki automatów ale także roboty-sprzątacze,roboty-pomywacze,roboty-
      pielegniarze obsługujące starsze,niesprawne osoby...Robot wykonuje dokładnie
      najbardziej niewdzięczną prace nie stwarza problemów socjalnych czy kulturowych
      nie kradnie, nie żebrze,nie niszczy dobra publicznego a w razie kłopotów można
      go po prostu wyłączyć bez wyrzutów sumienia i protestów obrońców praw
      człowieka.Czy społeczeństwa przyszłości muszą być silne tylko demografią czy
      raczej JAKOŚCIĄ obywateli.Ja nie sądze żeby czekało je całkowite
      wymarcie.Obecny "nawis socjalny" osób w wieku poprodukcyjnym to spadek po
      modelu rodziny 2+3 czy 2+4 typowego dla epok przedindustrialnych gdzie
      populacje cechowała wysoka śmiertelność i niskie wykształcenie.W industrialnej
      fazie rozwoju ten model jeszcze dominował a zarazem polepszała sie kondycja
      zdrowotna,co owocowało "boomem demograficznym".W epoce postindustrialnej liczy
      sie raczej nie liczba potomstwa ale jego chmm...jakość.To że ludzie mają mniej
      dzieci i decydują sie póżniej na ich posiadanie wynika z checi zapewnienia
      potomstwu jak najlepszego wykształcenia,pozycjii startowej podpartej rodzinną
      stabilizacją itp. Całkowita bezdzietność nam nie grozi a długi okres dominacjii
      modelu 2+1 czy 2+2 doprowadzi w końcu do powstania stabilnej choć mniej licznej
      populacjii.Taka w każdym razie bedzie przyszłość Japonii i nie uważam aby
      afrykanizująca sie i arabizująca UE zdołała temu krajowi zagrozić...
      Powiedzmy jednak że Japonia to specyficzny kraj z hernetyczną
      kulturą.Przyjmijmy że UE bliżej do USA z racjii dziedzictwa kulturowego i że
      dla rozwoju niezbedni są emigranci.Czy jednak KONIECZNIE z Afryki czy Bliskiego
      Wschodu..? Kapuściński ostrzega przed "islamofobią" I SŁUSZNIE.Islam sam w
      sobie nie musi być synonimem destrukcjii i zacofania.W
      Malezjii,Indonezjii,rosyjskim Tatarstanie wyznawcy islamu budują z powodzeniem
      nowoczesne technologie,tworzą techniczną inteligencje najlepszej jakości budują
      kraje i społeczeństwa aktywnie biorące udział w wyścigu do nowoczesności.Turcy
      czy Irańczycy łatwo asymilują sie w krajach zachodnich i PRACUJĄ dla ich
      dobrobytu-uwaga Kapuścińskiego o Turkach w Niemczech jest jak najbardziej
      słuszna! Natomiast emigranci z Afryki a.krajów Arabskich są -jako zbiorowość-
      ewidentnie NIEPRODUKTYWNI i ich obecność przynosi dużo więcej szkód niż
      pożytku.To że wiekszość wyznaje Islam jest jak uważam drugorzedne.Sedno
      problemu leży w ich kulturze (dużo starszej od obecnie wyznawanej religii)
      która promuje biernośc w obec losu i jest zapatrzona tylko w przeszłośc.Jest
      takie przysłowie afrykańskie "chwała tym co niczego nie dokonali,chwała tym
      którzy niczego nie odkryli"-to dosyć dobre podsumowanie istoty
      sprawy.Kapuściński w swoich znakomitych esejach o Afryce wielokrotnie opisuje
      ludzi biernie i bezczynnie siedzących przed swoimi domami obojetnych w obec
      upływającego czasu.Nie są bynajmniej leniwi bo kiedy potrzeba potrafią cieżko
      pracować.Ale kiedy bieżące potrzeby zostają zaspokojone z powrotem "wyłączają
      sie" z aktywności definitywnie.Z takim podejściem do życia nigdy nie stworzy
      sie zaawansowanej kultury techiczno-naukowej ani nie można sprawnie (bez
      subsydiów i pomocy socjalnej) funkcjonować w nowoczesnym społeczeństwie
      postindustrialnym.Dlaczego tak jest-nie wiem ani chyba do końca nikt nie
      wie.Kiedyś modna była teoria "klimatyczna";że mieszkańcy tropików muszą tacy
      być bo duchota i wysokie temperatury moderują aktywność.Jednak przecież
      Malezyjczycy,Wietnamczycy czy Indonezyjczycy też mają podobne problemy a
      postępują całkiem inaczej.Indie też ostatnio idą ostro do przodu pomimo biedy i
      bałaganu,tak wiec teorie klimatyczną można w/g mnie odłożyć do lamusa.Co w
      zamian-geny,memy,socjobiologia pojęcia nie mam...Ale jakiś czynnik być musi i
      należy być świadomym jego istnienia.To tak jak z siłą ciążenia-nie potrafimy od
      strony naukowej jednoznacznie wyjaśnić DLACZEGO podrzucony kamień spada na
      ziemie (bozony Higgsa?) ale doskonale wiemy ŻE SPADA BO TO WIDAĆ.Jak widze że
      skała nade mną sie chwieje to nie rozważam naukowo prawdopodobieństwa jej
      upadku ani jego przyczyny tylko uciekam w bezpieczne miejsce.Jeśli widać że
      zbiorowości emigrantów z określonych kręgów etnicznych nie potrafią zaadoptować
      sie do nowoczesnego stylu życia a z innych z kolei kregów jak najbardziej,to
      trzeba po prostu stworzyć preferencje w przyjmowaniu tych drugich kosztem tych
      pierwszych.Odległość geograficzna nie ma tu nic do rzeczy.Izrael zamiast
      zatrudniać Arabów z Palestyny woli sprowadzać robotników z Europy Wsch. i
      Dalekiego Wschodu bo taki jest jego polityczny i geostrategiczny interes.W
      interesie UE jest sprowadzać ludzi co do których już wiadomo że nie bedą
      obciążeniem a w dalszej perspektywie-zagrożeniem tylko realną pomocą.Latynosi
      czy "żółci" Azjaci wydają sie być odpowiednią partią bo przykłady z krajów
      rozwinietych (np.USA) są zachecające.Turcy czy Hindusi,owszem
      także...Wielokulturowość jest dobra jeśli nie robi sie z niej jedynej słusznej
      doktryny wcielanej na siłe i obowiązującej dla samej zasady.Emigracja z Afryki
      czy Bliskiego Wschodu jest dla UE raczej kotwicą ciągnącą w dół a nie pomocą co
      wyrażnie widać.Kapuściński nie ma racjii zarzucając Zach.Europie polityke
      budowania murów w obec emigrantów.Przeciwnie,przez ostatnie 30-40 lat
      przyjmowano tam mnóstwo ludzi,prowadzono w obec nich przyjazną polityke
      socjalną o jakiej np.emigrujący do USA mogli tylko marzyć.Efekty są-oglednie
      mówiąc-średnio ciekawe...Zresztą USA przy całej swej otwartości buduje mury
      ochronne wzdłuż granicy z Meksykiem,chociaż Meksykanie pchają sie do USA żeby
      pracować (legalnie i nielegalnie) a nie żyć ze świadczeń socjalnych których po
      prostu nie ma.Jednak o tym już Kapuściński nie wspomina.
      Sprawa emigracjii Polaków do Anglii czy Niemiec to zupełnie inna kwestia,są to
      translokacje WEWNĄTRZ UNIJNE czyli coś jak przelewanie cieczy w systemie naczyń
      połączonych.
      • polski_francuz Ouff 28.06.06, 18:55
        ale dales wypracowanie.

        Duzo punktow slusznych (o ile zapamietalem): liczy sie jakosc imigrantow, islam
        nie jest sam w sobie zly, zacofany islam jest zly, mozna popierac urodzenia...i
        jeszcze ten obraz pasywnego Hindusa z reportazy Kapuscinskiego.

        Z czym sie nie zgadzam to z porownaniem Europy z Japonia. Japonska analogia w
        Europie sa Niemcy. Analogia bo i Niemcy byli (i troche sa) uczuleni na czysta
        aryjska rase. Japonczycy sa podobni. Ich spojnosc bazuje na genetycznym
        podobienstwie. I widzisz, Niemcom sie nie udalo utrzymac tej czystosci
        genetycznej. I z potrzeby sily roboczej sprowadzili Turkow. I czesc piesni.
        Skonczylo sie spoleczenstwo homogenne a zaczelo sie multikulti.

        Pozdro

        PF

        P.S Brawo za wpis ale pisz na mily Bog krocej:)
        • rudy102_t_34_85 Re: Ouff 28.06.06, 19:12
          Ba,zazwyczaj piszę krótko(ostatni raz tak się rozpisałem o rakietach Persching
          II w Europie) w ale tym razem...Skopiowałem ten tekst do Kapuścińskiego i tam
          w tytule zawarłem uwagę n/t-może tu też trzeba było.
          Problem w tym że pewnych spraw nie sposób streścić w 2-3 zdaniach.
          Bierni są Afrykanie nie Hindusi.
          pzdr.
          • polski_francuz Re: Ouff 28.06.06, 19:23
            Zostanmy przy klasykach.

            O Afryce z "Hebanu" pamietam taka scene. Jak powstala dziura w drodze. I chyba
            ciezarowka w nie wpadla. I jak sie cala ekonomie wokol tego rozwinela: zarcie,
            paciorki...Ja bym powiedzial, ze oni sa pracowici na swoj sposob. Moze maja
            slabe poczucie tego jak sie problemy rozwiazuje. Takie dzicinne podejscie do
            rzeczy.

            Hindusow uwazam za pasywnych bo sie godza na kasty. Ty bys sie zgodzil, zeby ci
            np. Niemiec albo Francuz powiedzial, ze jestes podczlowiekiem? Nigdy. A oni sie
            godza na ten system kastowy.

            PF
            • rudy102_t_34_85 Re: Ouff 28.06.06, 20:57
              Nikt nie mówi że są leniwi-w każdym razie ja nic takiego nie napisałem.
              Problem leży w tzw.głębokości planowania.My też mamy dziurawe drogi i czasem
              ciężarówka czy autobus może się na nich rozkraczyć.Tylko jak to się stanie to
              kierowca i pasażerowie nie robią sobie pikniku i nie rozwijają kontaktów
              handlowych z okolicznymi mieszkańcami.Raczej wszyscy kombinują jak najszybciej
              wydostać się z opresjii i ruszyć dalej bo czas goni,każdy ma coś do załatwienia
              i pocoś tam jedzie.Tak więc kierowca dzwoni komórką po pomoc drogową a reszta
              stara się wytaszczyć pojazd z dziury i zepchnąć na pobocze aby nie zakłócał
              płynności ruchu.Ktoś pójdzie do pobliskiej zagrody po pomoc w postaci chłopa z
              ciągnikiem.Ktoś inny wypyta się miejscowych o lokalną komunikację,przystanek
              PKS-u czy kolei...Zazwyczaj po godzinie nie ma już śladu po busie i jego
              pasażerach-tak czy siak wszystko rozjechało się w swoją stronę.Następnego dnia
              całą historię opisuje lokalna gazeta a wkrótce potym dziura zostaje załatana i
              nic nie przeszkadza w ruchu.Tak to jest u nas bo np.w Niemczech taka dziura
              albo by nie powstała albo zostałaby załatana zanim ktoś połamie na niej
              resory.Z kolei w Afryce dziura zostałaby na miejscu i powiększała się a obok
              rosłyby zastępy popsutych pojazdów pewnie z czasem zrobiłoby się tam miasteczko
              i nikt nie pamiętałby po co właściwie jechał i dlaczego.Dlatego Niemcy będą 10x
              bogatsi od Polaków a Afrykańczycy 1000x biedniejsi od nas.
              • rudy102_t_34_85 Re: Ouff 28.06.06, 21:07
                A co do Hindusów to mówimy o stosunkach pomiędzy mieszkańcami JEDNEGO kraju.Jak
                powiesz Hindusowi że Indie to "śmierdząca dziura zamieszkała przez podludzi" to
                pewnie dostaniesz po zębach niezależnie od tego czy rozmówca jest Braminem czy
                Pariasem.Warto przypomnieć że b.podobny system kast funkcjonował np.w
                średniowiecznej Japonii,a nikt nie powie że Japończycy są bierni z natury!
                • polski_francuz Re: Ouff 28.06.06, 23:41
                  "średniowiecznej Japonii"

                  Kilka wiekow temu. Nie zapomnij.

                  PF
            • w_ojciech Re: Ouff 28.06.06, 23:26
              polski_francuz napisał:
              > Hindusow uwazam za pasywnych bo sie godza na kasty. Ty bys sie zgodzil, zeby ci
              > np. Niemiec albo Francuz powiedzial, ze jestes podczlowiekiem? Nigdy. A oni sie
              > godza na ten system kastowy.
              ==========================================
              Hm, a może problem jest gdzie indziej. Mam wrażenie, że w Azji nie istnije
              jednostka. Jest grupa, kasta,... . To może różni świat Zachodu od innych,
              nie tylko Azjatów.
              • polski_francuz Re: Ouff 28.06.06, 23:32
                Tak jest rzeczywiscie. Trzeba oddac zycie dla spoleczenstwa a twoje sie nie
                liczy.

                Rosjanie tez sa tacy.

                Ale mowa byla o pasywnosci. I tego obrazie jaki mamy. Indie sa pasywne z
                kilkoma wyjatkami (Bengalore). Drogi sa do d... Korupcja wszedzie. Organizacja
                do kitu.

                Zalapuje sie na service (call center, programowanie) bo znaja angielski i maja
                troche angielska kulture.

                Ale handel i produkcja sa bardziej w reku Chin, ich rywala.

                Tak to widze w kazdym razie.

                PF
                • w_ojciech Re: Ouff 29.06.06, 00:09
                  polski_francuz napisał:
                  > Tak jest rzeczywiscie. Trzeba oddac zycie dla spoleczenstwa a twoje sie nie
                  > liczy.
                  >
                  > Rosjanie tez sa tacy.
                  =====================================
                  Chyba to jest bardzo trafna uwaga. Rosjanie są chyba mentalnie
                  między Azją i Europą. Być może dlatego było tak dużo problemów
                  z Sowietami. Byli skuteczni przez prawie wiek, ale jakoś nie
                  udał im się ten "marsz cywilizacyjny".
                  =====================================
                  > Ale handel i produkcja sa bardziej w reku Chin, ich rywala.
                  =====================================
                  Chiny to zupełnie inna para kaloszy. Dobry jest przykład Indonezji.
                  Być może za niedługi czas mimo, że stanowią kilka procent
                  w tamtejszym społeczeństwie, będą posiadali prawie wszystko.

                  Jakie to będzie miało przełożenie w przyszłości w Azji?
                  • polski_francuz Re: Ouff 29.06.06, 00:19
                    Nie wiem.

                    Egoizm jest kreatywny, dopasowanie do spoleczenstwa jest wydajne.

                    A ty sie pytasz co lepsze kreatywnosc czy wydajnosc. Jedno i drugie wazne.

                    Ja mysle, ze trzeba sie popatrzyc na zwiadowca - Japonie. I jej schemat sie
                    bedzie powtarzal z Chinami.

                    A Indie sa burdeliczne zbytnio by cokolwiek przewidziec.

                    PF
                    • w_ojciech Re: Ouff 02.07.06, 22:01
                      Hm, piszesz egoizm jest kreatywny. To jest chyba złudzenie.
                      Czy potrafiłbyś znależć tu jakieś argumenty?
                      • polski_francuz Re: Ouff 02.07.06, 22:13
                        Na pedzie egoistycznym po dolar opiera sie cale amerykanskie spoleczenstwo.
                        Kazdy sposob (dozwolony przez prawo albo raczej niezabroniony) jest dobry. I
                        szukaja ludzie jak moga. Tworza spin-offy, start-upy, pozyczaja pieniadze...by
                        stac sie milionerami.

                        Milarderzy potem oddaja swoja forse na cele dobroczynne, bo w koncu
                        potrzebujesz jeden dom, jeden samochod i jedna maszynke do golenia...

                        Tu w Europie jestemy bardziej solidarni i mniej kreatywni. Z kazdego euro,
                        ktore zarobie teraz wiecej, polowa idzie na cele inne niz moje egoistyczne.

                        PF
                        • w_ojciech Re: Ouff 02.07.06, 22:28
                          Są dwa konkurencyjne podejścia kształtujące relacje społeczne.
                          Egoizm i miłość bliźniego. To drugie podejście jest trudne do
                          opisania. Mam wrażenie, że egoizm odnosi znaczne sukcesy
                          tam gdzie obowiązują zasady miłości bliźniego. Lub inaczej -
                          egoizm wśród egoistów nie jest skuteczny.

                          PS. Kiedyś już o tym wspominałem na Forum. Wydaje mi się,
                          że w USA relacje społeczne opierają się na jakiejś dziwnej
                          równowadze egoizmów.
                          • polski_francuz Re: Ouff 02.07.06, 22:35
                            Zapominasz o podejsciu azjatyckim: jednostka jest niczym spoleczenstwo
                            wszystkim.

                            Dla mnie spoleczenstwa zachodnie (w tym polskie) bazuja na egoizmie. Demokracja
                            bazuje na egoizmie.

                            Wynik takich egoizmow rzadzi i to jest OK, nawet jesli to ni twoj egoizm
                            profesjonalny wygral (np. naukowcy w Polsce mieli stracic przywileje).

                            Odwrotnoscia tego jest podejscie, ktore sie spotyka w Rosji. Szkoda czasu na
                            zawracania glowy z demokracja mamy dobrego prezydenta i niech on rzadzi.

                            Ne mam zdania do milosci blizniego. To jest zasada wspolzycia w spoleczenstwie,
                            ale milosci bym jej nie nazwal. Tolerancja moze.

                            PF
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka