Dodaj do ulubionych

Ile można zarobić gawędzac?

03.07.06, 07:35
Za moje gawędzenie nikt złamanego szelaga nie chce zapłacic.
Ale już za gawędzenie męża pani senator pieniądze sypią sie ze wszystkich stron.
Bill Clinton zarobił w 2005 roku 7550000 dolarów.
Daję głowę, że Bush po zakończeniu kadencji nie zarobi 10% tego co zarobił
Clinton. Ludzie lubia Clintona a ten lubi mówić. Co za fart. Robić to co sie
lubi i zarabiać na tym.
www.opensecrets.org/pfds/pfd2005/N00000019_2005.pdf
Obserwuj wątek
    • o_brother Re: Ile można zarobić gawędzac? 03.07.06, 07:44
      Nu tak i jeszcze mu zionce podeslali zydowke do ofisu oralnego.
      On wie co gada a ty gadasz co wiesz.
    • ghotir Re: Ile można zarobić gawędzac? 03.07.06, 10:28
      Spodobalo mi sie podsumowanie Twojej obecnosci na tym forum przez Brata: "ty
      gadasz co wiesz."

      Oczywiscie nikt Ci nie placi za gadanie na tym forum. To "gadanie" zdaje sie
      byc wliczone w Twoje zawodowe obowiazki. $25 za godzine (to podstawowa stawka,
      ale jak Felusiak wstydzi sie opowiedziec nam o swoich "credentials" to domyslam
      sie ze to jego stawka)?
      • felusiak1 Ghotir weż głęboki oddech 03.07.06, 16:51
        Ale wiem daleko więcej niż ty i nie piorę mózgów studentom lunatycznymi
        teoryjkami. Nie wypisuje też dyrdymałów o godzinowej stawce ghotira.
        Hej, a moze pocałujcie się z obratem i wypijcie piwko, razem zawsze rażniej.
        • ghotir Re: Ghotir weż głęboki oddech 04.07.06, 14:40
          felusiak1 napisała: "pocałujcie się z obratem i wypijcie piwko, razem zawsze
          rażniej"

          Mozliwe, ze powiniem wziac gleboki oddech i poprosic Brata o zaszczyt wypicia z
          nim piwa. Za to chetnie wynajme bardzo zlego psa na wiesc, ze zamierzasz
          pojawic sie okolicach moich rezydencji.
        • ghotir Re: Ghotir weż głęboki oddech 04.07.06, 14:52
          felusiak1 napisała: "wiem daleko więcej niż ty i nie piorę mózgów studentom
          lunatycznymi teoryjkami."

          Sprostowanie: pamietasz na krotka mete duzo wiecej niz ja. Ja te Twoja "wiedze"
          trzymam w teczkach w biurze, Ty zasmiecasz sobie pamiec ta "wiedza" wiec nie
          pozostaje Ci juz wiele miejsca na wiedze, jezeli kiedykolwiek udalo Ci sie cos
          takiego osiagnac. Zreszta, ta Twoja "wiedza" zdaje sie wyparowywac razem ze
          zmianami klimatu politycznego.

          Juz Ci kiedys powiedzialem, ze nie przedstawiam niepewnych teorii moim
          studentom. Ale Ty udajesz, ze tego nie przeczytales, podejrzewam ze po to aby
          bic swoja piane.
          Felusiak, odstosunkuj sie ode mnie. Rozumiem, ze nie potrafisz gadac bez
          wyznaczenia sobie ofiary i ze Jennifer juz Ci nie wystarcza. Ja jestem kiepskim
          celem bo niedlugo wybieram sie na wakacje. Wybierz sobie jakas bardziej
          przewidywalna ofiare.
          • felusiak1 Re: Ghotir weż głęboki oddech 04.07.06, 17:32
            Widzisz ghotir, ja wiem i pamietam to czego ty jeszcze nie wiesz i nigdy nie
            bedziesz w stanie zapamietać.
            Z obratem nigdy piwa nie wypiję a jesli mnie zaprosi odmówię. Z oszołomami nie
            chcę mieć w prywatnym życiu nic wspólnego.
            Być może nie wciskasz swoich teoryjek studentom wprost ale robisz to bezwiednie
            gdyz tak pracuje twoja głowa.
            Z jennifer mam niezłą zabawę, gdyz ona nie rozumie słowa z tego co czyta. Ty
            rozumiesz doskonale ale dokonujesz natychmiastowej selekcji i zachowujesz
            jedynie wybrane, pasujace fragmenty i tymi fragmentami bezwiednie rzucasz w bogu
            ducha winne mózgi studenterii.
            Na a teraz odstosunkuję się od ciebie. Jedź na te wakacje, odpocznij i doczytaj
            Sartre'a.
            Ale zanim wyjedziesz to badź łaskaw odpowiedzieć mi w jaki sposób moja wiedza
            wyparowuje wraz ze zmianami klimatu politycznego i na jakich przesłankach
            oparłeś tezę?
            • i-love-2-bike Re: Ghotir weż głęboki oddech 04.07.06, 17:36
              felusiak1 napisała:

              > Widzisz ghotir, ja wiem i pamietam to czego ty jeszcze nie wiesz i nigdy nie
              > bedziesz w stanie zapamietać.
              > Z obratem nigdy piwa nie wypiję a jesli mnie zaprosi odmówię. Z oszołomami nie
              > chcę mieć w prywatnym życiu nic wspólnego.
              >
              a kto ciebie na piwo zaprasza,felusiak ty nawet nie nadajesz sie na oddanie
              butelek ,zgubilbys je po drodze walac lbem w slup,bos slepy i gluchy.z ciebie
              najwyzej mozna stworzyc nowa postac do komiksu,ale nic wiecej.
      • i-love-2-bike Re: Ile można zarobić gawędzac? 03.07.06, 19:41
        ghotir napisał:

        > Spodobalo mi sie podsumowanie Twojej obecnosci na tym forum przez Brata: "ty
        > gadasz co wiesz."
        >
        > Oczywiscie nikt Ci nie placi za gadanie na tym forum. To "gadanie" zdaje sie
        > byc wliczone w Twoje zawodowe obowiazki. $25 za godzine (to podstawowa stawka,
        > ale jak Felusiak wstydzi sie opowiedziec nam o swoich "credentials" to domyslam
        >
        > sie ze to jego stawka)?

        plus darmowy kapelusik i raz w tygodniu zupa cebulowa,a na zachete za dobrze
        wykonana dniowke sporo czosnku.
    • sasiadkuzynaszwagraofiary Re: Ile można zarobić gawędzac? 03.07.06, 16:47
      felusiak1 napisała:

      > Bill Clinton zarobił w 2005 roku 7550000 dolarów.
      > Daję głowę, że Bush po zakończeniu kadencji nie zarobi 10% tego co zarobił
      > Clinton.

      Zeby moc zarobic gawedzeniem trzeba umiec i miec o czym gawedzic.

      Nie wiem czy to jest komplement ale ty masz jednak cos wspolnego z Bushem.
      Nie umiesz opowiadac i nie masz o czym.
      Bijesz tu piane jak stara baba. Kto mialby za to zaplacic ?

      PS

      Bush moze zarobic wiecej niz Clinton jak wyda ksiazke ze swoimi wpadkami
      jezykowymi.
      To moze byc bestseller.
      • felusiak1 Ciekawość świata? 03.07.06, 17:01
        Miałem nadzieję, że ktoś jednak zajrzy do linku i zobaczy ile Clinton bierze za
        pogadankę. Nic z tych rzeczy. Wszystko na co was stac to dyskutowanie tytułu.
        Faktem jest, że aby gawędzić trzeba umieć gawędzić, chociaz niekoniecznie trzeba
        miec o czym. Można gawędzić o sobie co jest głównym tematem pogadanek Clintona.
        A kto miałby zapłacić za moje jak piszesz "bicie piany"? Ty zapłaciłeś.
        Ja dostaje wynagrodzenie z CIA za każda odpowiedż na mój wpis. Właśnie zarobiłem
        na tobie 25 dolarów i tyle samo na kazdym kto sie wpisał.
        Za odpowiedzi w cudzych wątkach dostaje tylko kupon na papierosy.
        • explicit Re: Ciekawość świata? 03.07.06, 17:23
          Masz 25 dolcow wiecej , na bilet do Bronx ZOO , moze tam znajdziesz odbiorcow
          na swoj filo-zydowski belkot ,...

          uklony

          ==============================================================================

          Właśnie zarobiłem na tobie 25 dolarów i tyle samo na kazdym kto sie wpisał.
    • w_ojciech Re: Ile można zarobić gawędzac? 03.07.06, 19:22
      felusiak1 napisała:
      > Daję głowę, że Bush po zakończeniu kadencji nie zarobi 10% tego co zarobił
      > Clinton. Ludzie lubia Clintona a ten lubi mówić.
      =================================================
      Ty widzisz tu jakąś niesprawiedliwość dziejową. Dlaczemu?
      • jennifer5 Re: Ile można zarobić gawędzac? 04.07.06, 07:46
        w_ojciech napisał:

        > felusiak1 napisała:
        > > Daję głowę, że Bush po zakończeniu kadencji nie zarobi 10% tego co zarobi
        > ł
        > > Clinton. Ludzie lubia Clintona a ten lubi mówić.
        > =================================================
        > Ty widzisz tu jakąś niesprawiedliwość dziejową. Dlaczemu

        ---

        wedlug f... Clinton nie powinien zarabiac na 'gawedzeniu' 'fuc jak najbardziej.
        Sadzac po tym jak 'gawedzi 'fuc' wedlug f... warte moze to byc wiele... tylko
        czego?

        ---

        "I think — tide turning — see, as I remember — I was raised in the desert, but
        tides kind of — it's easy to see a tide turn — did I say those words?" —George
        W. Bush, asked if the tide was turning in Iraq, Washington, D.C., June 14, 2006

        ---
    • polski_francuz Zadales sobie 04.07.06, 08:46
      trud podsumowania tych rubryk w dokumencie Hillary.

      Mnie zostalo jedno: za "speech" dostaj byly prezydent 125 tys $; powiedzmy 100
      tys euro. To jest o wiele lepiej niz francuski profesor, ktory za godzine
      dostaje okolo 50 euro.

      Co ma zrobic biedny profesor by wiecej dostawac:

      a. wziac porady od "image" by dac sie polubic?
      b. zastrajkowac?
      c. napisac zazalenie?

      Poradz

      PF
      • o_brother Re: Zadales sobie 04.07.06, 08:51
        Musi zostac profesorem prozionista.Tak jak clinton albo stoltzman kwasniewski.
        • polski_francuz Walesa 04.07.06, 08:58
          dostaje wiecej niz Kwach.

          Wiec chyba nie to.

          PF
          • o_brother Re: Walesa 04.07.06, 09:26
            Jak to nie to?.Wyhdz na ulice przed Sorbone i krzycz glosno
            ze zionce sie tylko bronia przed paletynczykami i nawoluj rzad francucki
            aby przeprosil Zydow za vichy.Zaproponuj tez smialo odszkodowania dla zydow za
            to.Zaraz dostaniesz awans a moze nawet prace inna gdzie juz nie bedziesz musial
            byc za albo czasem przeciw.

            Clinton z poczatku sie z Arafatem spoufalal,blisko juz bylo do zawarcoa pokoju
            z zioncami i wszelkie znaki ligiki politycznej wskazywaly ze inaczej byc nie
            moze wiec dostal w nagrode pania lewinski ktora zrobila oralny ofis z ovalnego
            razem z bilem.Bo pokoj dla zioncow oznacza smierc,czyli panstwo izrael musialo
            by sie zabrac za jakas dzialalnosc gospodarczo-ekonomiczna aby istniec a tak to
            na obrone izraela przed wrogami Ameryka musi placic i jeszcze na lux zycie
            zioncowskie wystarczy.Ale to byla tylko nagroda.Prawdziwy awans mu dali jak sie
            zgodzil powiedziec ze za Izrael by zycie oddal.
            Wiesz clinton nie jest w ciemie bity,on wie ze to chucpa i zionce wiedza ze to
            chucpa ale dla przecietnego amerykanina to znaczyc ma ze izraelowi trzeba pomoc.

      • ghotir Re: Zadales sobie 04.07.06, 14:34
        polski_francuz napisał: "Poradz"

        Zalap sie na "tenure" na dobrym US lub kandadyjskim uniwerku i zalatw sobie
        robote "konsultanta". Za jakies piec lat bedziesz sie nabijac ze swoich 50
        euro. Nie zartuje.
        • polski_francuz Re: Zadales sobie 04.07.06, 18:27
          Merci ghotir. Mialbym stracha o emeryture. Propozycje juz mialem.

          PF
    • markv501 Re: Ile można zarobić gawędzac? 04.07.06, 16:35
      Sluchalem Clintona na zywo pare razy. Mowi szablonowo i nudnie. W TV daja 30
      sec jego przemowien, to wyglada niezle, ale wysluchac cala mowe jest trudno.
      Jako "dowod" ze mam racje podam fakt, : nigdy nie slyszalem opinii jego bylych
      studentow o wykladach profesora Clintona.
      uklony

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka