Dodaj do ulubionych

Ta okropna, wspaniała Ameryka

IP: proxy / 80.230.133.* 01.02.03, 08:08
Czytalem:
Europa natomiast to starożytna Grecja - militarnie bezsilna,
lecz atrakcyjna kulturowo, mądra swym doświadczeniem i swymi
historycznymi grzechami.
czy to tak?
Europa jest mądra swym doświadczeniem?
Europe allways has done many mistakes, and it still does.
since 100 years europe fights and kills more then any continent
has ever done trough all history of mankind.
and the latest war was (is) in the balkans.
what is the difference between a wise and a stupid man?
a stupid man that thinks that he is wise - is really stupid.
a stupid man that thinks that he is stupid - is really wise.
Many europeans "think" that they are more cultural
than the everage north american "ignorant" people.
may be, but north america knows how to deal with reality.
and have the skill to advance in every field.
we all know that the so called "modern" western world runs
on "energy". with no energy there is no modern life.
the most easy way is to use liquid form of energy rich materials.
that means OIL.
but what can be done if the arabs have oil that europe needs?
of course europe buys the oil that from the arabs.
unfortunately the arabic oil that we buy comes with a "package
deal" - the arabic culture, religion, values of human right.
these "arabic" values are not matching to the 3000 years values
of "wise" europe.
so last 100 years europeans have payed arabs a lot of money for
the "black gold", but the arabs have not "changed" they still
and most of them behave in the "islamic" way.
but in the last decades the arabs "buyed" western technology -
and uses it terroristic acts against the west, mixing dagerous
weapon 21 century technology with - middle ages islamic dessert
ideology. fomed in dictatorship states in the middle east.
in former times 20 years ago west europe, usa and the ussr had a
different policy towards the saying: ok, please sell us your
oil, take your money and make with it what ever you like, behave
as you wish to your own peoples, treat women as cattle, have a
one party system, buy golden cadilacs for our money, kill the
kurds, the jews, hung the alcohol consumers, cut off hands to
thiefs, do not preserve any human rights. thats all ok!
But look what started in afganistan, the islamic extremist snake
head is rising - using the same money that "wise" europe pays.
there are two ways to deal with this reality:
1. confront this situation, USA way.
2. hide the head in the sand like an ostrich (strus) european way

part of the germans french and other "liberals" will like not to
confront with the problem and they will rather blame the USA for
doing it itself.
they forgot very quicly that the USA saved europe from
occupation, and lead europe to freedom and prosperity.

Go ahead brave and democratic America, dont listen to the "old
experienced" europa, win your struggle and God bless you!.
Obserwuj wątek
    • Gość: eva-monik Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.03, 23:05
      Ameryka,to zazdrosc i podziw
      znane i nieznane
      bliskie i dalekie i dlatego uwielbiana przez tych ,ktorych
      marzeniem jest mieszkac w Ameryce,Inni boja sie jej
      wielkosci ,boja sie jej niezaleznosci i calkowitej WOLNOSCI!!!!!!
      Bo nigdzie indziej,w zadnym zakatku swiata poczucie wolnosci ma
      smak tylko w Ameryce i wiedza to ci,ktorzy tak bardzo wystepuja
      przeciwko niej!!!A,ze NIemcy to dosc glupi narod -dziwic sie nie
      nalezy!!!Obserwuje taka postawe,bo tu mieszkam.
      • Gość: on Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 03:48
        Poczytaj dalej, mędrcu!!!!
      • Gość: on Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 11:06
        Dlaczego, zatem, jeszcze nie jesteś w Ameryce?
        Kto cię tu trzyma?
      • Gość: Piotr Kraczkowski "NIemcy to dosc glupi narod" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 03.02.03, 14:58
        Gość portalu: eva-monik napisał(a):

        > Ameryka,to zazdrosc i podziw
        > znane i nieznane
        > bliskie i dalekie i dlatego uwielbiana przez tych ,ktorych
        > marzeniem jest mieszkac w Ameryce,Inni boja sie jej
        > wielkosci ,boja sie jej niezaleznosci i calkowitej WOLNOSCI!!!!!!

        Te uczucia sa bez pokrycia i wynikaja z bezmyslnego odbioru
        propagandy z Hollywood. To nie USA sa tak wspaniale, lecz
        Europejczycy tak podzieleni. Gdyby Europa byla zjednoczona, to
        mialaby jeszcze wieksze osiagniecia niz ma.
        Osiagniecia USA sa finansowane - poprzez dolara -
        przez reszte swiata.

        > Bo nigdzie indziej,w zadnym zakatku swiata poczucie wolnosci ma
        > smak tylko w Ameryce i wiedza to ci,ktorzy tak bardzo wystepuja
        > przeciwko niej!!!
        Wolny jest tylko ten, kto rozumie swiat i czlowieka, kto odczuwa jako
        osobista potrzebe zapewnienie kazdemu minimum socjalnego,
        ktore gwarantuje podstawe wolnosci. Wolnosc jest zawsze ta
        innych ludzi - obywatel USA, ktory zdycha na ulicy albo wegetuje
        w podziemiach metra nie jest wolny, a z nim nie jest wolny nikt w calych USA.
        Nie inaczej z dziesiatkami Amerykanow, ktorzy niewinnie zostali skazani na
        smierc. Itd. Ta amerykanska "wolnosc" jest iluzja.
        20% Amerykanow i zaden Europejczyk, uwaza, ze ladowanie na ksiezycu
        bylo trickiem rzadu USA. Wolni sa obywatele, ktorzy wiedza, ze sa
        na prawde podmiotami, a nie tylko przedmiotami rzadzenia.
        A tu dziesiatki filmow i ksiazek (X-Files itd) ilustruja jak niepewni swej
        roli jako obywatel sa Amerykanie - ta polityczna paranoja mogla powstac tylko w USA.
        X-File mogly powstac tylko w USA - w Europie sa one zupelnie inaczej przezywane,
        jako zagadka, tajemnica. W USA jako zapis niepewnosci, czy rzeczywiscie jest sie
        wolnym.

        Obywatele USA wiedza, ze ich media klamia, a jednoczesnie ulegaja tym mediom,
        bo elity wmawiaja im, ze sa najlepsi w swiecie, ze sa nad ludzmi, ze juz nie Bog
        jest z USA, lecz USA maja Boga na swej liscie plac.
        Ciekawe jak wytlumaczy Bush ta katastrofe Wahadlowca, skoro ciagle twierdzi, ze
        Bog jest z USA i dlatego USA sa gora, teraz i zawsze in wieki.
        20 lat Euro wypusci skutecznie powietrze z tego nadetego gluptactwa, Amerykanie beda
        musieli sami zapracowac na swoj dobrobyt, zamiast opodatkowywac dolarem
        caly swiat.

        > A,ze NIemcy to dosc glupi narod -dziwic sie nie
        > nalezy!!!Obserwuje taka postawe,bo tu mieszkam.

        Niemcy przepadkowo maja wieksza wydajnosc pracy niz USA i
        zglaszaja na glowe mieszkanca wiecej patentow rocznie niz USA.
        Sa takze od lat niepodwazalnym mistrzem swiata w exporcie, co
        najlepiej opisuje zdolnosc konkurencyjna gospodarki RFN.

        Zgodze sie jednak z Pania, ze Niemcy byli przecietnie mniej glupsi
        przed Pani przyjazdem do Niemiec.
      • Gość: Gosc Do eva-monik IP: *.arcor-ip.net 04.02.03, 15:51
        Gość portalu: eva-monik napisał(a):

        >A,ze NIemcy to dosc glupi narod -dziwic sie nie nalezy!!!
        > Obserwuje taka postawe,bo tu mieszkam.

        Ja tez tu mieszkam.
        I powiem ci, ze pieprzysz jak glupia Polka w Niemczech.

        Gosc
        • Gość: Gast Re: Do eva-monik IP: *.pool.mediaWays.net 05.02.03, 17:02
          Hallo,
          ja tez mieszkam w niemczech. Mam 24 lata i mieszkam tutaj od 16
          lat. Studije w monachium BWL (economia?) i do tej pory mi sie
          tutaj bardzo podoba. Duzo niemcow jest super i wiem i rozumiem
          dlaczego Schröder tak argumentuje. Niestety nie umiem tak dobrze
          po polsku jak bym chcial, ale mnie interesowalo zobaczys co sie
          w polsce dzieje po tym liscie podpisanym presz polskiego
          miniterpresidenta.
          Bardzo sie ciesze widziec ze som polacy ktorzy nie maja glowy w
          piasku i pacza do przodu i tez w strone i nie dukuja sie przed
          big-brother America.
          Na szczescie nie jest duzo takich panienek jak eva-monik tutaj w
          niemczech, bo jak by bylo to bym tylko mial niemeckich
          przyjaciul :-)

          Gość portalu: Gosc napisał(a):

          > Gość portalu: eva-monik napisał(a):
          >
          > >A,ze NIemcy to dosc glupi narod -dziwic sie nie nalezy!!!
          > > Obserwuje taka postawe,bo tu mieszkam.
          >
          > Ja tez tu mieszkam.
          > I powiem ci, ze pieprzysz jak glupia Polka w Niemczech.
          >
          > Gosc
      • Gość: jarek powiedziala co wiedziala IP: 12.46.161.* 05.02.03, 21:17
        Obawiam sie, ze wiekszosc mieszkancow krajow takich jak np. Haiti, Nikaragua,
        Dominikana, Panama, Salwador a pewnie niedlugo Wenezuela mogliby sie z Toba nie
        zgodzic. A tam gdzie USA nie prowadzila terroru bezposrednio, popierala swoich
        lokalnych wasali-terrorystow jak np. Pinocheta w Chile, Suharto w Indonezji,
        plk Mobutu w Kongo, Szacha w Iranie, militarne junty w Turcji, Grecji,
        Salwadorze czy Brazylii ktore nie patyczkowaly sie z ludzmi - obawiam sie ze ci
        ludzie mogliby miec inne zdanie. Ludzie w Ameryce (nie wszyscy dodajmy) moga
        podniecac sie swoja WOLNOSCIA, bo miliony innych ludzi cierpia i beda cierpiec.


        Gość portalu: eva-monik napisał(a):

        > Ameryka,to zazdrosc i podziw
        > znane i nieznane
        > bliskie i dalekie i dlatego uwielbiana przez tych ,ktorych
        > marzeniem jest mieszkac w Ameryce,Inni boja sie jej
        > wielkosci ,boja sie jej niezaleznosci i calkowitej WOLNOSCI!!!!!!
        > Bo nigdzie indziej,w zadnym zakatku swiata poczucie wolnosci ma
        > smak tylko w Ameryce i wiedza to ci,ktorzy tak bardzo wystepuja
        > przeciwko niej!!!A,ze NIemcy to dosc glupi narod -dziwic sie nie
        > nalezy!!!Obserwuje taka postawe,bo tu mieszkam.
    • Gość: wwkorab temat zastepczy IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 01.02.03, 23:21
      Nienawisc do wolnosci jest mocno zakorzeniona w tradycji
      lewicowych i prawicowych intelektualistów europejskich.
      Wystarczy przesledzic ich ideologiczne "milosci" - faszyzm i
      komunizm. Zreszta lewicowi intelektualisci sa wszedzie tacy
      sami, takze w Ameryce.

      Ogólnie, ludziom jest za dobrze, dawno nikt im po glowie nie
      dal, wiec sie mecza wolnoscia i dobrobytem. Ok - juz tam arabscy
      przywódcy islamskiej rewolucji naucza was, komu jakie prawa sie
      naleza.

      Antyamerykanizm pozwala sie wyzyc tchórzowskim instynktom, bo na
      Ameryke krzyczec wolno i niczym to nie grozi. Na widok innych
      trzesa sie lapki, o Rosji mówilo sie i mówi lekko przyciszonym
      tonem, bo sie jeszcze zezloszcza!

      A co do Grecji i jej kulturalnej tradycji jako "patentu"
      europejskiej wyzszosci. Gdyby tak ktos dzis historie Grecji
      studiowal, to moze natrafi na egzekucje ludnosci wyspy Melos,
      przez cywilizowanych Atenczyków! Tez tradycja! Akurat kulture
      Grecji rozniósl zas po swiecie "barbarzynski" Macedonczyk!
      Upadek Rzymu, innego pnia europejskiej tozszamosci mozna
      porównac do dzisiejszej Europy, w koncu zaczelo sie od
      imigracji "barbarzynców" i oddawania im pola, gdy sybaryci i
      proletariat zajete igrzyskami znudzily sie troska o panstwo.
      Europa slabnie ideowo. Ameryka jest jeszcze slaba kulturow, caly
      czas jenak sie zmienia, otwiera. NB. Popatrzcie na zdjecia
      amerykanskich astronautów. Wyobrazacie sobie hinduskiego
      imigranta w Niemczech gdzie indziej, niz w sporcie?
      Zapytajcie sasiadów Niemiec, czy ich wizja "niemieckiej drogi"
      fascynuje?

      Jak Was, szanowni Czytelnicy, zacznie wzruszac powojenny los
      biednych Niemców, skrzywdzonych przez Ameryke, ich poniesione
      straty i cierpienia, przejrzyjcie sobie stare kroniki filmowe z
      Norymbergi. A najlepiej pojedzcie do Auschwitz, to pomaga nabrac
      historycznej perspektywy! Niemców nalezy traktowac tak, jak to
      zalecaja Anglicy. Trzymac krótko, zeby sobie i innym krzywdy nie
      zrobili. To wielki naród we wszystkich dziedzinach, z wyjatkiem
      polityki.

      A tak na marginesie, czy nikomu nie przyszlo na mysl zapytac
      Hindusów, czemu tam tez muzulmanów nie lubia? Tam Amerykanów
      nigdy nie bylo!!!!
      • Gość: Never forget Re: temat zastepczy IP: proxy / 217.33.71.* 02.02.03, 13:13
        www.web-light.nl/VISIE/extremedeformities.html
    • Gość: kapitalizm Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 00:57
      Saturday 1 February 2003 03:44pm




      The Mirror Pictures




      SHAME ON YOU AMERICAN-HATING LIBERALS Sep 11 2002




      Tony Parsons


      ONE year ago, the world witnessed a unique kind of broadcasting -
      the mass murder of thousands, live on television.

      As a lesson in the pitiless cruelty of the human race, September
      11 was up there with Pol Pot's mountain of skulls in Cambodia,
      or the skeletal bodies stacked like garbage in the Nazi
      concentration camps.

      An unspeakable act so cruel, so calculated and so utterly
      merciless that surely the world could agree on one thing -
      nobody deserves this fate.

      Surely there could be consensus: the victims were truly
      innocent, the perpetrators truly evil.

      But to the world's eternal shame, 9/11 is increasingly seen as
      America's comeuppance.

      Incredibly, anti-Americanism has increased over the last year.

      There has always been a simmering resentment to the USA in this
      country - too loud, too rich, too full of themselves and so much
      happier than Europeans - but it has become an epidemic.

      And it seems incredible to me. More than that, it turns my
      stomach.

      America is this country's greatest friend and our staunchest
      ally. We are bonded to the US by culture, language and blood.

      A little over half a century ago, around half a million
      Americans died for our freedoms, as well as their own. Have we
      forgotten so soon?

      And exactly a year ago, thousands of ordinary men, women and
      children - not just Americans, but from dozens of countries -
      were butchered by a small group of religious fanatics. Are we so
      quick to betray them?

      What touched the heart about those who died in the twin towers
      and on the planes was that we recognised them. Young fathers and
      mothers, somebody's son and somebody's daughter, husbands and
      wives. And children. Some unborn.

      And these people brought it on themselves? And their nation is
      to blame for their meticulously planned slaughter?

      These days you don't have to be some dust-encrusted nut job in
      Kabul or Karachi or Finsbury Park to see America as the Great
      Satan.

      The anti-American alliance is made up of self-loathing liberals
      who blame the Americans for every ill in the Third World, and
      conservatives suffering from power-envy, bitter that the world's
      only superpower can do what it likes without having to ask
      permission.

      The truth is that America has behaved with enormous restraint
      since September 11.

      Remember, remember.

      Remember the gut-wrenching tapes of weeping men phoning their
      wives to say, "I love you," before they were burned alive.
      Remember those people leaping to their deaths from the top of
      burning skyscrapers.

      Remember the hundreds of firemen buried alive. Remember the
      smiling face of that beautiful little girl who was on one of the
      planes with her mum. Remember, remember - and realise that
      America has never retaliated for 9/11 in anything like the way
      it could have.

      So a few al-Qaeda tourists got locked without a trial in Camp X-
      ray? Pass the Kleenex.

      So some Afghan wedding receptions were shot up after they
      merrily fired their semi-automatics in a sky full of American
      planes? A shame, but maybe next time they should stick to
      confetti.

      AMERICA could have turned a large chunk of the world into a
      parking lot. That it didn't is a sign of strength.

      American voices are already being raised against attacking Iraq -
      that's what a democracy is for. How many in the Islamic world
      will have a minute's silence for the slaughtered innocents of
      9/11? How many Islamic leaders will have the guts to say that
      the mass murder of 9/11 was an abomination?

      When the news of 9/11 broke on the West Bank, those freedom-
      loving Palestinians were dancing in the street. America watched
      all of that - and didn't push the button. We should thank the
      stars that America is the most powerful nation in the world. I
      still find it incredible that 9/11 did not provoke all-out war.
      Not a "war on terrorism". A real war.

      The fundamentalist dudes are talking about "opening the gates of
      hell", if America attacks Iraq. Well, America could have opened
      the gates of hell like you wouldn't believe.

      The US is the most militarily powerful nation that ever strode
      the face of the earth.

      The campaign in Afghanistan may have been less than perfect and
      the planned war on Iraq may be misconceived.

      But don't blame America for not bringing peace and light to
      these wretched countries. How many democracies are there in the
      Middle East, or in the Muslim world? You can count them on the
      fingers of one hand - assuming you haven't had any chopped off
      for minor shoplifting.

      I love America, yet America is hated. I guess that makes me
      Bush's poodle. But I would rather be a dog in New York City than
      a Prince in Riyadh. Above all, America is hated because it is
      what every country wants to be - rich, free, strong, open,
      optimistic.

      Not ground down by the past, or religion, or some caste system.
      America is the best friend this country ever had and we should
      start remembering that.

      Or do you really think the USA is the root of all evil? Tell it
      to the loved ones of the men and women who leaped to their death
      from the burning towers.

      Tell it to the nursing mothers whose husbands died on one of the
      hijacked planes, or were ripped apart in a collapsing skyscraper.

      And tell it to the hundreds of young widows whose husbands
      worked for the New York Fire Department. To our shame, George
      Bush gets a worse press than Saddam Hussein.

      Once we were told that Saddam gassed the Kurds, tortured his own
      people and set up rape-camps in Kuwait. Now we are told he likes
      Quality Street. Save me the orange centre, oh mighty one!

      Remember, remember, September 11. One of the greatest atrocities
      in human history was committed against America.

      No, do more than remember. Never forget.







      • Gość: Piotr Kraczkowski Dosc tych bzdur i propagandy IP: *.wiso.uni-erlangen.de 03.02.03, 15:55
        Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

        > Saturday 1 February 2003 03:44pm
        >
        > The Mirror Pictures
        >>
        > SHAME ON YOU AMERICAN-HATING LIBERALS Sep 11 2002
        >
        >
        > Tony Parsons
        (...)

        > these wretched countries. How many democracies are there in the
        > Middle East, or in the Muslim world? You can count them on the
        > fingers of one hand - assuming you haven't had any chopped off
        > for minor shoplifting.

        Byloby wiecej, gdyby USA nie tepily ruchow niepodleglosciowych i
        demokratycznych. Czy mozna wiecej oklamywac czytelnikow i obywateli?

        > I love America, yet America is hated. I guess that makes me
        > Bush's poodle. But I would rather be a dog in New York City than
        > a Prince in Riyadh. Above all, America is hated because it is
        > what every country wants to be - rich, free, strong, open,
        > optimistic.
        Zaklamana, niesprawiedliwa, zdradziecka, mordercza,
        ignorancka i arogancka.

        > Not ground down by the past, or religion, or some caste system.
        > America is the best friend this country ever had and we should
        > start remembering that.
        Najpierw Brytyjczycy mordowali Arabow sami i wykluczyli z bliskiego Wschodu
        USA, by ich okradac Arabow jako panowie kolonialni, a teraz, gdy sa na to za slabi,
        chca przynajmniej, jak hieny, skorzystac z lupu wiekszego drapieznika.

        > Or do you really think the USA is the root of all evil? Tell it
        > to the loved ones of the men and women who leaped to their death
        > from the burning towers.
        > Tell it to the nursing mothers whose husbands died on one of the
        > hijacked planes, or were ripped apart in a collapsing skyscraper.
        > And tell it to the hundreds of young widows whose husbands
        > worked for the New York Fire Department. To our shame, George
        > Bush gets a worse press than Saddam Hussein.

        USA urzadzily Wietnamczykom setki 911 - organizator wojny
        wietnamskiej McNamara potrzebowal 2 milionow zamordowanych
        Wietnamczykow by zrozumiec i przyznac:
        "Bylismy ignorantami".
        Cierpienia innych sa USA obojetne - inaczej nie znioslyby
        kary smierci dla niewinnych i bezdomnych w kartonach na ulicy.
        Gdyby Wietnamczycy mieli amerykanski charakter, to USA
        doswiadczyly by nie jeden 911 lecz setki. USA maja szczescie, ze
        Wietnamczycy wychowani sa w stoicyzmie Buddy i ich mnisi
        zareagowali na organizowana przez amerykanckich cywilow rzez
        protestem w postaci samospalenia. Islam rozni sie to wyraznie
        od Buddyzmu.

        > Once we were told that Saddam gassed the Kurds, tortured his own
        > people and set up rape-camps in Kuwait.
        Klamstwo: USA rozpowszechnialy, ze to Iran zagazowal Kurdow i
        nadla pomagaly Husseinowi. Praktycznie USA narzucily Irakijczykom
        na ich koszt, Husseina, a teraz chca Husseina, znowu na koszt Irakijczykow,
        usunac. Panstwo, ktore demonstruje tyle pogardy dla zycia ludzkiego jak USA,
        nie powinno sie dziwic, ze jego zbrodnie do niego powroca.

        > Remember, remember, September 11. One of the greatest atrocities
        > in human history was committed against America.
        To tragiczne, ale jako takie w skali historycznej znikome i nieistotne.
        W samych USA ginie rocznie od broni palnej okolo 40 000
        ludzi. To mniej wiecej jeden 911 miesiecznie.
        Poniewaz School Shotings, albo Workplace-Shootings nie sa
        ograniczone liczba ofiar nie zdziwie sie, jesli uslysze, ze
        nastepny 911 bedzie wlasnie takim wiekszym Workplace-Shooting.
        W 1990 r. zamordowano tylko w Nowym Yorku ponad 2200 ludzi.
        Na glowe mieszkanca polelnia sie w USA siedem razy wiecej
        morderstw niz w RFN.

        Kraj, ktory zrzucil bomby atomowe na cywilistow z Hiroshima i Nagasaki,
        ktory z zimna krwia dopuscil do ludobojstwa w Ruandzie - okolo 1 miliona
        wymordowanych -, ktory nic sobie nie robi z 24 000 umierajacych z glodo
        dzeinnie ( www.thehungersite.com , glod to szczegolnie okropna postac
        terroryzmu). chce postawic swiat na glowie z powodu paru budynkow i
        okolo 3000 ofiar. Bo byli Amerykanami. Co mozna tu dodac?
        - 20 lat Euro i wszystko sie wyjasni.

        Prawda o Iraku:

        www.ameu.org/printer.asp?iid=192&aid=234

        *** On April 12, 1990, Saddam met with five U.S. senators: Robert Dole,
        Alan Simpson, Howard Metzenbaum, James McClure, and Frank
        Murkowski. The U.S. Ambassador, April Glaspie, was also there. No one
        reading the various transcripts of this meeting can doubt the general
        placatory tone. The senators, in their attempts to propitiate Saddam,
        even criticized the U.S. press, with Senator Dole pointing out that a
        commentator on Voice of America, who had not been given authority to
        comment on Iraq, had been removed from his job. Senator Simpson
        denounced the Western press for presuming to criticize Saddam as
        �haughty and pampered,� whereupon Senator Metzenbaum commented:

        �I have been sitting and listening to you [Saddam] for about an hour,
        and I am now aware that you are a strong and intelligent man and that
        you want peace.�

        On July 24, 1990, as two Iraqi armored divisions were taking up
        positions on the Kuwaiti border, U.S. State Department spokeswoman
        Margaret Tutwiler emphasized that the United States did not have �any
        defense treaties with Kuwait, and there are no special defense or
        security commitments to Kuwait.� The next day U.S. Ambassador April
        Glaspie declared to Saddam:

        I admire your extraordinary efforts to rebuild your country. I
        know you need funds. We understand that and our opinion is
        that you should have the opportunity to rebuild your country.
        But we have no opinion on Arab-Arab conflicts like your border
        disagreement with Kuwait.

        (...)
        In short, in late July 1990, the U.S. ambassador to Baghdad was telling
        Saddam Hussein that he had a legitimate case against Kuwait and that
        the matter was no business of the United States.***

        A zatem senatorzy USA opowiadaja, w 1990 roku !!!!, ze Hussein jest "czlowiekiem
        pokoju", ambasador USA daje Husseinowi do zrozumienia, ze USA poproa
        zjednocznie z Kuwaitem tak jak poparly napasc na Iran w 1980 roku, a potem
        nagle, ni stad nie zowad, ubodzy duchem maja wirzyc, ze Hussein jest Hitlerem.
        Bo torturuje.
        Cywilisci USA torturowali do smierci w operacj "Phoenix" ponad 25 000 Wietnamczykow -
        wedlug Kongresu USA. Wg innych zrodel okolo 40 000 ludzi.
        Teraz wysylaja kandydatow do tortur do dyktatorow takich jak Hussein i zalaczaja listy
        pytan:

        "Nach einem Bericht der Zeitung Washington Post werden mutmassliche Al-Quaida-Mitglieder mit der
        Billigung der Regierung unter Anwendung von Gewalt im Ausland verhört. (...) Mit den Prinzipien des
        Menschenrechtspakts unvereinbar wäre es auch, wenn - wie berichtet wird - Gefangene gemeinsam
        mit Fragelisten an Länder übergeben werden, die für ihre Foltermethoden bei Verhören bekannt sind."
        FAZ, 28.12.02, S. 8.

        I urzadzaja sobie Quizy z torturami w swojej Telewizji dla zabawy:

        "die Fernsehsender Fox und ABC mit dem bisher Unvorstellbaren schon ernst
        gemacht haben: Folter als Prime-Time-Vergnügen und Unterhaltung für die ganze Familie. (...)
        Der neuste Trend in Amerika ist nichts als Sadistenfernsehen pur." - Zitat aus dem Bericht "Spiel
        mir das Lied von der Folter" von H. Hupertz über die neuen US-Quiz mit der Tortur,
        w FAZ, 29. 01. 2002, S. 47.

        ale Hussein torturuje...
        • Gość: jastrzab Re: wlasnie ... propagandy IP: *.arc.nasa.gov 04.02.03, 01:53

          > USA urzadzily Wietnamczykom setki 911

          USA stanowily czola faszystowskiemu rezimowi w Pl.
          Wietnamie. Zapytaj sie Wietnamczykow ktorzy zwiewali
          przed vietkongiem co mysla o tym "pokojowo" nastawionym
          rezimowi Ho-Chi-Minha.
          • Gość: Piotr Kraczkowski USA urzadzily Wietnamczykom setki 911 IP: *.wiso.uni-erlangen.de 04.02.03, 12:23
            Gość portalu: jastrzab napisał(a):

            > USA stanowily czola faszystowskiemu rezimowi w Pl.
            > Wietnamie. Zapytaj sie Wietnamczykow ktorzy zwiewali
            > przed vietkongiem co mysla o tym "pokojowo" nastawionym
            > rezimowi Ho-Chi-Minha.

            Owczesny minister obrony USA i organizator wojny wietnamskiej
            Robert S. McNamara widzi to w swej ksiazce "In Retrospect. The Tragedy
            and Lessons of Vietnam", 1996, inaczej.

            W telewizji niemieckiej ZDF plakal przed kamera i powiedzial o agresji
            USA na Wietnam min.:
            "(...) we were terribly wrong, we were ignorant (...)"
            Chodzi mu o to, ze USA nie zadaly sobie trudu by poznac Wietnamczykow i
            zrozumiec, ze im nie chodzi o komunizm, lecz o niepodleglosc.

            Ale Pan wie lepiej niz minister obrony USA, nieprawdaz?

    • Gość: Emilka I co zrobic? IP: *.nv.nv.cox.net 02.02.03, 03:13
      Dziekuje Autorowi. Swietny tekst, lecz pesymistyczny, bo
      podkresla emocjonalna przepasc miedzy Stara Europa i Nowym
      Swiatem. Ale dzis nie mozemy sobie pozwolic na tego typu dasy,
      zawisci i manifestacje wlasnej urazonej dumy. Czasy sa zbyt
      niebezpieczne i musimy sie transatlantycko zjednoczyc, zeby
      wspolnie stawic opor islamskiemu fanatyzmowi-faszyzmowi.
      Ustepstwa potrzebne sa po obu stronach. Wodzowie amerykanscy
      musza spuscic z arogancji i przyjmowac do swiadomosci rady i
      argumenty Europy, a europejscy musza wyzbyc sie pogardy dla
      innosci Ameryki (uwazanej za prymitywizm kulturalny). Obawiam
      sie tylko, ze takie euro-amerykanskie pojednanie nie potrafi sie
      dokonac w umyslach mezczyzn, w ktorych zaimprintowana jest
      rywalizacja. Mysle, ze trzeba nam ugodowych mardych rzadow
      kobiet po obu stronach Atlantyku. Panie, do dziela!
      Pozdrawiam
      EP
      • Gość: on Re: I co zrobic? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 03:57
        Trochę sensowniej niż "samcy".
        Dobre i to.
        Ale gdzie prawdziwa refleksja?
        Rynki finansowe już tracą zaufanie do USA.
        Co sie stanie z tym krajen, zapożeczonym na 6 300 mld $ ( 100x bardziej niż
        Polska!!!!), gdy wybuchnie PRAWDZIWA bomba w jednym z dużych miast???
        A to jest całkiem realne.
        Co będzie się działo w innych????????
      • Gość: to ja Re: I co zrobic? IP: 3* / 144.138.33.* 02.02.03, 12:24
        na poczatek Monika Lewinski zostaje ambasadorem przy Unii
        Europejskiej, do pomocy ma Anastazje P.


        Masz racje, Europa i Stany pownny zaciesnic wspolprace, aby
        przeciwstawic sie ekspansji ekonomicznej japonii i Chin, oraz
        radykalizmowi islamskiemu. W naszym interesie jest trzymac to
        towarzystwo krotko za morde, co dalo efekt, gdy Reagan ustawil
        Ruskich do pionu.




        Gość portalu: Emilka napisał(a):




        > Dziekuje Autorowi. Swietny tekst, lecz pesymistyczny, bo


        > podkresla emocjonalna przepasc miedzy Stara Europa i Nowym


        > Swiatem. Ale dzis nie mozemy sobie pozwolic na tego typu dasy,


        > zawisci i manifestacje wlasnej urazonej dumy. Czasy sa zbyt


        > niebezpieczne i musimy sie transatlantycko zjednoczyc, zeby


        > wspolnie stawic opor islamskiemu fanatyzmowi-faszyzmowi.


        > Ustepstwa potrzebne sa po obu stronach. Wodzowie amerykanscy


        > musza spuscic z arogancji i przyjmowac do swiadomosci rady i


        > argumenty Europy, a europejscy musza wyzbyc sie pogardy dla


        > innosci Ameryki (uwazanej za prymitywizm kulturalny). Obawiam


        > sie tylko, ze takie euro-amerykanskie pojednanie nie potrafi
        sie


        > dokonac w umyslach mezczyzn, w ktorych zaimprintowana jest


        > rywalizacja. Mysle, ze trzeba nam ugodowych mardych rzadow


        > kobiet po obu stronach Atlantyku. Panie, do dziela!


        > Pozdrawiam


        > EP


        • Gość: Emilka Re: I co zrobic? IP: *.nv.nv.cox.net 02.02.03, 15:53
          Gość portalu: to ja napisał(a):

          > na poczatek Monika Lewinski zostaje ambasadorem przy Unii
          > Europejskiej, do pomocy ma Anastazje P.

          Te panie, o ile mi wiadomo, sa juz na zasluzonej "emeryturze", wiec trzeba
          znalezc inne kandydatki. Rozumiem cynizm Twojej uwagi, nie mniej historia
          dowodzi, ze mezczyzni zazwyczaj tworza krotkotrwale sojusze do walki ze
          wspolnym wrogiem, a tu chodzi o stworzenie nowej rzeczywistosci politycznej. O
          wykreowanie trwalej unii transatlantyckiej, opartej na wspolnocie kulturowej,
          politycznej i wspolnych interesach. W historii brak dowodow, ze mezczyzni
          potrafia tego dokonac, choc prawdopodobnie nie jest to wykluczone. Stad moja
          propozycja, zeby oddac te sprawy w rece kobiet. Takiego samego zdania jest
          znany wszystkim "alha male" Ted Turner. Nie mozesz posadzic go chyba o
          dyskryminacje mezczyzn. Ale moze on dziala w interesie tej Anastezji. A propos -
          kto to taki?:)


          > Masz racje, Europa i Stany pownny zaciesnic wspolprace, aby
          > przeciwstawic sie ekspansji ekonomicznej japonii i Chin, oraz
          > radykalizmowi islamskiemu. W naszym interesie jest trzymac to
          > towarzystwo krotko za morde, co dalo efekt, gdy Reagan ustawil
          > Ruskich do pionu.
          >
          >
          >
          >
          > Gość portalu: Emilka napisał(a):
          >
          >
          >
          >
          > > Dziekuje Autorowi. Swietny tekst, lecz pesymistyczny, bo
          >
          >
          > > podkresla emocjonalna przepasc miedzy Stara Europa i Nowym
          >
          >
          > > Swiatem. Ale dzis nie mozemy sobie pozwolic na tego typu dasy,
          >
          >
          > > zawisci i manifestacje wlasnej urazonej dumy. Czasy sa zbyt
          >
          >
          > > niebezpieczne i musimy sie transatlantycko zjednoczyc, zeby
          >
          >
          > > wspolnie stawic opor islamskiemu fanatyzmowi-faszyzmowi.
          >
          >
          > > Ustepstwa potrzebne sa po obu stronach. Wodzowie amerykanscy
          >
          >
          > > musza spuscic z arogancji i przyjmowac do swiadomosci rady i
          >
          >
          > > argumenty Europy, a europejscy musza wyzbyc sie pogardy dla
          >
          >
          > > innosci Ameryki (uwazanej za prymitywizm kulturalny). Obawiam
          >
          >
          > > sie tylko, ze takie euro-amerykanskie pojednanie nie potrafi
          > sie
          >
          >
          > > dokonac w umyslach mezczyzn, w ktorych zaimprintowana jest
          >
          >
          > > rywalizacja. Mysle, ze trzeba nam ugodowych mardych rzadow
          >
          >
          > > kobiet po obu stronach Atlantyku. Panie, do dziela!
          >
          >
          > > Pozdrawiam
          >
          >
          > > EP
          >
          >
      • Gość: Piotr Kraczkowski Islamski fanatyzm i faszyzm IP: *.wiso.uni-erlangen.de 03.02.03, 16:24
        Gość portalu: Emilka napisał(a):
        (...)
        >. Czasy sa zbyt
        > niebezpieczne i musimy sie transatlantycko zjednoczyc, zeby
        > wspolnie stawic opor islamskiemu fanatyzmowi-faszyzmowi.
        (...)
        > Pozdrawiam
        > EP

        Pani zapomina, ze to Zachod od ponad 200 lat wysyla swoich
        zolnierzy do Arabow (z powodu ropy), a Arabowie od 200 lat nie byli
        zbrojnie w Europie lub USA.
        Przykro mi atestowac argumentom Pani calkowite rozmijanie sie z
        rzeczywistoscia - to Zachod atakuje i zabija Arabow, a nie odwrotnie.
        Gdyby bylo odwrotnie, to odpowiedz Zachodu nie ograniczylaby sie
        do czegos w rodzaju 911.
        911 jest niczym w porownaniu do tego, co USA wyrzadzily i
        wyrzadzaja nadal Arabom.

        Zycze wiecej szacunku dla wlasnego rozsadku.
        • Gość: jastrzab Re: Islamski fanatyzm i faszyzm IP: *.arc.nasa.gov 04.02.03, 01:58

          > wyrzadzaja nadal Arabom.

          I gdzie sa ci pokrzywdzeni Arabowie ?
          Bo jak mi powiesz o umilowanych Palestynczykach to powiem
          - s..pierdalaj gosciu.
          • Gość: Piotr Kraczkowski " I gdzie sa ci pokrzywdzeni Arabowie ?" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 04.02.03, 12:12
            Gość portalu: jastrzab napisał(a):

            >
            > > wyrzadzaja nadal Arabom.
            >
            > I gdzie sa ci pokrzywdzeni Arabowie ?
            Egipcjanie nie maja szansy na samostanowienie bo USA
            finansuja od 20 chyba lat dyktature prezydenta Mubaraka
            nad narodem egipskim. Plus pomoc CIA.
            Mubarak wygrywa wybory na 100% - farsa jak za komuny.

            Irakowi narzucily USA Husseina - kosztem smierci
            tysiecy Irakijczykow.
            Teraz USA chca wymienic sweg Husseina - kosztem smierci
            tysiecy Irakijczykow.

            Jordania, Kuwait itd. trzymaja sie dzieki USA. Arabia Saudyjska -
            zatrudniala za miliony dziesiatki politykow USA szczebla rzadowego,
            a ci sprzedawali nowoczesna bron, pomagaja z CIA i stacjonowaniem
            wojsk. ITD. ITP.

            Gdyby USA chcialy pomoc obywatelom arabskim dorosc do
            demokracji, to zrobily by cos podobnego co z Ukladem
            Warszawskim - Rozglosnie radiowe, wymiana universtytetow itp,
            slowem szeroki dialog z Arabami. USA zaniechaly tego zupelnie i
            celowo, bo nie chca by Arabowie wybili sie na demokracje.
            USA celowo hamuja wszystko, co ulatwiloby Arabom emancypacje
            w kierunku demokracji i pluralizumu. Mozna to wyjasnic tylko w jeden
            sposob:
            Demokracje arabskie bylyby wobec USA niezalezne, dyktatorzy arabscy
            sa zdani na laske i nielaske USA
            .
            > Bo jak mi powiesz o umilowanych Palestynczykach to powiem
            > - s..pierdalaj gosciu.

            Palestynczycy to ludzie - maja prawo do wlasnego panstwa i do
            poszanowania swej godnosci ludzkiej. W momencie powstania
            Izraela wiekszosc ludnosci to byli Arabowie, korzy zyli w Palestynie
            od wielu generacji. Izraelczycy posiadali zaledwie okolo 6% ziemi -
            reszta nalezala do wiekszosci arabskiej bezposrednio lub
            poprzez arabskie panstwo, do ktorego arabska wiekszosc - 70% -
            miala wylaczne prawo. Izraelczykow bylo tylko ponizej 30% a i to nie
            miejscowi, lecz obywatele z Europy, cudzoziemcy.
            Palestynczycy sa w tej samej sytuacji co Polacy pod zaborami -
            obcy przyszli na ich ziemie i zabrali im prawo do zycia w arabskim
            panstwie. Palestynczycy bronia sie przed tym identycznie jak Polacy, ktorzy
            zrzucali z samolotow bomby na niemieckie dzieci w Berlinie, aby wyzwolic
            Polske.
            Sytuacje Izraela pogarsza fakt, ze przejela paleczke po brytyjskich kolonizatorach
            - Izrael nie ma po swojej stronie prawa i sprawiedliwosci lecz przemoc
            zbrojna. Izrael nie mogl zaistniec bez wypedzenia i zamordowania Arabow i
            istnieje tylko dzieki USA.

            ONZ nie moze zmienic faktow, moze jedynie sankcjonowac przestepstwo
            przeciw ludzkosci w postaci zalozenia Izraela na koszt Arabow, ale wowczas
            jest takie sankcjonowanie bez jakiejkolwiek wartosci i nie moze obowiazywac
            nikogo.
            • Gość: J.K. Stek bzdur, jak zawsze... IP: *.de / 192.120.171.* 04.02.03, 12:27
              1. Husssein przejal wladze sam, bez pomocy CIA.
              2. Arabowie (Jordania, Syria, Liban)
              zabijali sie wzajemnie dziesiatkami tysiecy.
              To Ci nie przeszkadza...?
              3. Gdyby Amerykane nie finansowali Egiptu (2 mld US $ rocznie), to ludzie
              umieraliby tam milionami z glodu, poniewaz jest to bardzo biedny kraj...
              - Tego tez nie wiesz pravda...?

              Tendencyjny pieknoduchu...

              Dr. J.K.
              Uni Akwizgran
              • Gość: Piotr Kraczkowski USA przekazuja biednym 2 mrd. $ rocznie. IP: *.wiso.uni-erlangen.de 04.02.03, 13:22
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > 1. Husssein przejal wladze sam, bez pomocy CIA.
                Hussein i jego ludzie nie zdobyli by i nie utrzymaliby wladzy bez CIA.:
                "The Making of Iraq" by: Geoff Simons:
                www.ameu.org/printer.asp?iid=192&aid=234

                > 2. Arabowie (Jordania, Syria, Liban)
                > zabijali sie wzajemnie dziesiatkami tysiecy.
                > To Ci nie przeszkadza...?
                Tak samo Polacy i sasiedzi. W ostatnich 200 laty
                jedynym problemem byl kolonializm Europejczykow i
                USA - Arabowie maj tez prawo do swej Rewolucji
                Fancuskiej lub Wojny Domowej. Tak jak nikt nie mial
                prawa odbierac wolnosci Francuzom i Amerykanom
                z powodu Rewolucji Fancuskiej lub Wojny Domowej,
                tak nikt nie ma prawa odbierac wolnosci Arabom.

                > 3. Gdyby Amerykane nie finansowali Egiptu (2 mld US $ rocznie), to ludzie
                > umieraliby tam milionami z glodu, poniewaz jest to bardzo biedny kraj...
                > - Tego tez nie wiesz pravda...?

                Nie jestesmy na "Ty"
                Chce Pan powiedziec, ze USA przekazuja kazdemu biednem krajowi
                "2 mld US $ rocznie"? :-) :-) :-)
                Gdyby USA chodzilo o uchronienie Egipcjan przed glodem, to uczynilyby
                cos by zapobiec 24 000 umierajacych z glodu dziennie -
                www.thehungersite.com . USA nie robia tu nic i nie zamierzaja
                nic uczynic. Tak samo z zimna krwia dopuscily ludobojstwo w
                Ruandzie - nie zaalarmowaly nawet opini publicznej.

                Egipcjanie nie byliby zagrozeni glodem, gdyby mogli wybic sie na autentyczne
                wybory i pozbyc dyktatury USA. Tak tez myslalem o Panu: Dla Pana dyktatura
                jest modelem najsprawniejszym ekonomicznie - dlatego uwaza Pan, ze
                skonczenie z dyktatura w Egipcie doprowadziloby do pogorszenia sytuacji
                ekonomicznej i glodu. Rozumiem, ze wg Pana ZSRR tez chcial uchronic Polske
                przed glodem..., dlatego podobaja sie Panu egipskie wybory - sa
                jak w PRL-u, 100%.

                > Tendencyjny pieknoduchu...
                >
                > Dr. J.K.
                > Uni Akwizgran
                Dlatego ukrywa sie Pan pod Inicjalami... Jako zwolennik zamordyzmu jak np.
                w Egipcie widzi Pan w demokracji widmo glodu, a w USA wladce, ktoremu
                spieszy Pan oddac swa czolobitnosc.

                Przykro mi, jesli burze Panskie zamordystyczne Iluzje, ale forum jest miejscem
                dyskusji obywateli o "dobrym zyciu wszystkich w powszechnej wolnosci i przy
                zasadzie prawdy" (Schachtschneider 1991), a nie pielegnacji swoich
                uprzedzen, ignorancji i strachu przed wolnoscia.
                • Gość: J.K. Panie Kraczkowski , demokracja w Egipcie... IP: *.de / 192.120.171.* 05.02.03, 17:03
                  Niech Pan nie bedzie bezczelny i nie przypina mi mysli,
                  ktorych nie wypowiedzialem...

                  Amerykanie nie chronia tego rzadu w Egipcie.
                  On chroni sie sam...
                  Jezeli Egipt przeprowadzi demokratyczne wybory i dalej bedzie prowadzil
                  umiarkowana polityke, to nadal bedzie dostawal te 2 mld US $ rocznie
                  (a dostaje je na podstawie porozumienia z Camp David z r. 1978...)

                  To co Pan tu wyprawia jest ponizej krytyki...
                  Przypisywanie mi poparcia dla jakichs dyktatur...

                  J.K.

                  P.S. Pod niczym sie nie ukrywam,
                  wielokrotnie pisalem, ze moje inicjaly sa prawdziwe...
                  Jak zada Pan sobie trud i przeczyta np. moj wazny o przyszlosci Polski w NATO
                  i UE z roku 1992, numer 7. Miesiecznik "Dzis-Przeglad Spoleczny",
                  to moze Pan poznac moje imie i nazwisko...
                  • Gość: Piotr Kraczkowski "Niech Pan nie bedzie bezczelny" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 05.02.03, 18:24
                    Gość portalu: J.K. napisał(a):

                    > Niech Pan nie bedzie bezczelny i nie przypina mi mysli,
                    > ktorych nie wypowiedzialem...
                    Chetnie


                    > Amerykanie nie chronia tego rzadu w Egipcie.
                    > On chroni sie sam...
                    Bez militarnej pomocy USA Mubarak szybko by upadl.

                    > Jezeli Egipt przeprowadzi demokratyczne wybory i dalej bedzie prowadzil
                    > umiarkowana polityke, to nadal bedzie dostawal te 2 mld US $ rocznie
                    > (a dostaje je na podstawie porozumienia z Camp David z r. 1978...)
                    Coz, porzednio twierdzil Pan, ze dlatego by uchronic Egipcjan przed glodem,
                    i bo sa biedni.
                    Jesli na mocy Camp David, to takze bez Mubaraka.
                    Problem lezy w tym, ze USA zaingerowaly w suwerennosc Arabow do
                    tego stopnia, ze sa przez wszystkich Arabow znienawidzeni.
                    Przewidywalnosc zmian konstelacji na Bliskim Wschodzie jest ograniczona i
                    gdy cofna poparcie Mubarakowi, to nie wiadomo, kto bedzie rzadzil
                    za kilka lat.
                    Faktem jest jednak, ze Mubarak nie jest demokrata, USA go popieraja,
                    a usunac chca Husseina. Pan to popiera, choc oznacza to zamordowanie
                    tsiecy ludzi i jest przez USA pomyslane jako sposob dyktatury nad swiatem.
                    Pan popiera dyktature czesci Amerykanow nad swiatem.

                    > To co Pan tu wyprawia jest ponizej krytyki...
                    > Przypisywanie mi poparcia dla jakichs dyktatur...
                    Pan nie popiera dyktatury, tylko "woli przywodztwo
                    swiatowe USA" a nie rzady prawa. Co na jedno wychodzi,
                    tylko Pan tego nie rozumie. Zaplacic za Panskie
                    niezrozumienie ma ludnosc cywilna Iraku,
                    ktora moze - wg Pana - mordowac polski rzad na mocy
                    tajemnicy panstwowej...
                    A tak poza tym, to jest Pan przeciwnikiem dyktatur.

                    > J.K.
                    >
                    > P.S. Pod niczym sie nie ukrywam,
                    > wielokrotnie pisalem, ze moje inicjaly sa prawdziwe...
                    > Jak zada Pan sobie trud i przeczyta np. moj wazny o przyszlosci Polski w NATO
                    > i UE z roku 1992, numer 7. Miesiecznik "Dzis-Przeglad Spoleczny",
                    > to moze Pan poznac moje imie i nazwisko...
                    Panskie wypowiedzi tu wystarczaja mi zupelnie.
                    Nie obchodzi mnie tez jak Pan sie nazywa.
                    Nie wiem, czy istnieje cos takiego jak "Dzis-Przeglad Spoleczny"
                    Stwierdzam tylko, ze nie podaje Pan swego nazwiska tutaj i
                    usiluje obrazic mnie zza "J.K." zarzucajac
                    "belkot intelektualny" itp.
                    • Gość: J.K. Pax Americana... to obiektywna kategoria... IP: *.de / 192.120.171.* 05.02.03, 18:46
                      Ja wytykam Panu jedynie bledy, a Pan uczepil sie mojej filozofii...

                      Pax Americana, to obiektywna kategoria (duskutowna tu kilka miesiecy temu na
                      Forum) wynikajaca z takiego, a nie innego stosunku sil na Swiecie...
                      Nie ja ja wymyslilem...
                      Jezeli Pan tego nie rozumie, to doprawdy nie moj problem...

                      Od siebie dodam tylko, ze alternytywa dla Pax Americana moze byc tylko to,
                      ze coraz wiecej krajow bedzie mialo bron atomowa i nadejda nowe,
                      atomowe wojny...
                • Gość: K.L. Re: USA przekazuja biednym 2 mrd. $ rocznie. IP: 217.97.* / 217.97.220.* 06.02.03, 17:06
                  W wielu rejonach Afryki Azji i Bliskiego Wschodu jedyna pomoc jaka otrzymuja
                  ludzie sa worki z zywnoscia z napisem USAid i przestan panie chrzanic
                  Francja ta cudowna Europejska Francja przez tyle lat zbroiła i napuszczala na
                  siebie Afrykanczyków i co??????? Aco do przyszlosci Euro oraz UE to jestem
                  duzym pesymista kazdy widzi ze UE to gospodarcza katastrofa
    • Gość: on Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 03:18
    • Gość: on Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 03:46
      Ciekawe podejście!
      Demokratyczna Ameryka!
      Kraj wolnych ludzi ściga od lat Bobiego Fishera, pierwszego "nie sowieckigo"
      mistrz Świata w szachach od II Wojny Światowj, za to tylko , że ZAGRAŁ W SZACHY
      tam, gdzie komuś się to nie podobało (grozi mu, za grę W SZACHY!!!!!! 10 LAT
      WIĘZIENIA!!!!!
      Jesteści, wy WOLNA AMERYKA, gorsi , bo bardziej obłUduni, niż były ZSRR.
      Mówicie o wolności a chodzi tylko o pieniądze!!!
      Poświęcicie tysiące swoich młodych żołnierzy byle tylko żyć dalej tanio i na
      kredyt.
      Myślę, a piszę to z Polski, że dłużej się to ,niestety, wam nie uda.
      Macie prezydenta jakiego macie, Sami go wybraliście.
      I podejrzewam, że gdy zaczniecie nową wojnę, zobaczycie u siebie na miejscu co
      to znaczy.
      W HISTORI BYŁY JUŻ TAKIE "NIEZWYCIĘŻONE" IMPERIA i zawsze głupota je niszczyła.
      Myślę, że ktoś już czeka na wasz pierwszy ruch (na wasze nieszczęście nie jest
      to, zupełnie nieszkodliwy dla wasz, niegdysiejszy bohater, B.Fisher)
      • Gość: jojo Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 03:57
        Gość portalu: on napisał(a):

        > Ciekawe podejście!
        > Demokratyczna Ameryka!
        > Kraj wolnych ludzi ściga od lat Bobiego Fishera, pierwszego "nie sowieckigo"
        > mistrz Świata w szachach od II Wojny Światowj, za to tylko , że ZAGRAŁ W
        SZACHY
        >
        > tam, gdzie komuś się to nie podobało (grozi mu, za grę W SZACHY!!!!!! 10 LAT
        > WIĘZIENIA!!!!!
        > Jesteści, wy WOLNA AMERYKA, gorsi , bo bardziej obłUduni, niż były ZSRR.
        > Mówicie o wolności a chodzi tylko o pieniądze!!!
        > Poświęcicie tysiące swoich młodych żołnierzy byle tylko żyć dalej tanio i na
        > kredyt.
        > Myślę, a piszę to z Polski, że dłużej się to ,niestety, wam nie uda.
        > Macie prezydenta jakiego macie, Sami go wybraliście.
        > I podejrzewam, że gdy zaczniecie nową wojnę, zobaczycie u siebie na miejscu
        co
        > to znaczy.
        > W HISTORI BYŁY JUŻ TAKIE "NIEZWYCIĘŻONE" IMPERIA i zawsze głupota je
        niszczyła
        > .
        > Myślę, że ktoś już czeka na wasz pierwszy ruch (na wasze nieszczęście nie
        jest
        > to, zupełnie nieszkodliwy dla wasz, niegdysiejszy bohater, B.Fisher)
        Dlaczego sie tak unosisz ? Przyjdzie czas,ze Ameryke jeszcze pokochasz,Ona ci
        tez cos nowego da i ...jak czlowiek bedziesz zyl w przyszlosci,uwierz mi i zyj
        dalej powoli zyciem swoim codziennym,nie martw sie,TY TEZ BEDZIESZ KIEDYS NA
        POZIOMIE AMERYKANINA PRZECIETNEGO ZYL,GLOWA DO GORY !!!
        • Gość: on Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 04:00
        • Gość: ON Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 04:09
          Specjalista-informatyk, pracujący od lat w światowych koncernach
          telekomunikacyjnych, może wybierać!
          ALE MOŻE TAKŻE MYŚLEĆ!!!!!
    • Gość: deadhiker Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: proxy / *.vn.shawcable.net 02.02.03, 20:57
      Europejskie doswiadczenie i wyzszosc kulturowa?

      Gdyby nie Ameryka to ci wszyscy wielcy europejscy intelektualisci i filozofowie
      skonczyli by w kurortach typu Auschwitz albo na przedluzonej wyprawie na
      Syberie.


      • Gość: wm Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.adsl.proxad.net 02.02.03, 21:27
        Gość portalu: deadhiker napisał(a):

        > Europejskie doswiadczenie i wyzszosc kulturowa?
        >
        > Gdyby nie Ameryka to ci wszyscy wielcy europejscy
        intelektualisci i filozofowie
        >
        > skonczyli by w kurortach typu Auschwitz albo na przedluzonej
        wyprawie na
        > Syberie.
        >

        Swieta prawda!!!
    • Gość: deadhiker Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: proxy / *.vn.shawcable.net 02.02.03, 23:12
      W kilku polemikach no tym forum napisane jest, ze Bush jest "glupi".

      Tak, to prawda, ze nie jest on wybitnym intelektualista. W mojej opinii nie to
      jest najwazniejsze u polityka i lidera. Bush ma silna intuicje (guts) i potrafi
      byc konsekwentny w sprawach, ktore sa najistotniejsze. Tak, to jest dar. Tego
      brakuje europejskim liderom.
      Przyklad? Europejskie salony w osobie Chamberlain wydala Austrie i Czechy
      Hitlerowi.
      • Gość: pt Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.national.com.au 03.02.03, 04:04
        latwo miec "guts" jak sie ma za soba najwieksza armie na
        swiecie; ciekawe ze korea polnocna jest OK (chociaz ci dopiero
        maja bombek)a biedny Irak jest be; Ja mysle ze bush zachowuje
        sie jak school bullee pick on the weakest one, a na dodatek
        mozna zajac pola naftowe; nie mysle ze bede wielkim prorokiem
        mowiac ze po spacyfikowaniu Iraku (ktory z terroryzmem nie ma
        nic wspolnego) wielki "krzaku" zabierze sie za arabie saudyjska
        (propagandowo bedzie latwiej gdyz u nich, w Saudii, az sie roji
        od terorystow) a stacje telewizyjne takie jak FoxNews beda sikac
        z zachwytu jak pieknie te bombki wybuchaja nad bagdadem.
        przyjemnego ogladania sprawozdan z wojny
    • Gość: piotr Re: Ta okropna, wspaniała Ameryka IP: *.dmz.infor.pl / 192.168.5.* 03.02.03, 15:32
      W tekście brakuje mi spojrzenia na Europę jak na luksusowy
      kontynent "społeczeństw dobrobytu" zamieniający w polityczną,
      gospodarczą i społeczną twierdzę. Nie wiem jak wiele postaw
      pacyfistycznych bierze się sie ze strachu przed utratą dobrobytu
      i bezpieczeństwa.
      Myślę, że wiele.
      Europa, a w każdym razie jej część, chowa głowę w piasek
      pozostając neutralną wobec wszystkich i wszystkiego.
      Takiemu pacyfizmowi, takiej mądrości i takiej dyplomacji należy
      się sprzeciwić.
      Poza tym cały tekst jest piękny.
      • Gość: Piotr Kraczkowski Pacyfizm ze strachu IP: *.wiso.uni-erlangen.de 03.02.03, 16:15
        Gość portalu: piotr napisał(a):

        > Nie wiem jak wiele postaw
        > pacyfistycznych bierze się sie ze strachu przed utratą dobrobytu
        > i bezpieczeństwa.
        > Myślę, że wiele.
        Ale stosunkowo mala. Wiekszosc przeciwnikow napadu na Irak
        kieruje sie ludzkim wspolczuciem dla Irakijczykow i oburzeniem na
        zaklamanie USA.

        > Europa, a w każdym razie jej część, chowa głowę w piasek
        > pozostając neutralną wobec wszystkich i wszystkiego.
        To chwilowe nastepstwo upadku ZSSR.

        > Takiemu pacyfizmowi, takiej mądrości i takiej dyplomacji należy
        > się sprzeciwić.
        Raczej poprzec i wzbogacic o skuteczniejsze metody.

        > Poza tym cały tekst jest piękny.
        Mnie brak stwierdzenia, ze kosmita, ktory z natury nie moze miec
        uprzedzen, bylby niemniej krytyczny wobec USA, gdby dowiedzial sie
        co one wyprawiaja (przez czyn i zaniechanie).

        Bardzo latwo jest zwalac wszystko na uprzedzenia - i "ze strachu przed utratą
        dobrobytu i bezpieczeństwa" byc wobec USA sluzalczo bezkrytycznym.

        Tylko trzy kraje EU maja nieco wiecej glosow w EU niz Polska, ktora moze
        w EU wspoldecydowac, jest podmiotem polityki EU.
        W stosunku z USA jest Polska wygodnym wasalem, ktorego nawet nie warto
        zwalniac z wiz, bo i tak bedzie merdal ogonem.
        • Gość: Anna Polska zaslepiona Ameryka przestala myslec... IP: 216.90.243.* 03.02.03, 22:49
          Jest mi wstyd za to, ze Polska tak bardzo szczyci sie tym, ze
          jest sojusznikiem USA. Przeczytalam wszystkie Wasze opinie i
          mysle, ze wielu ma tu swoje racje, ale wielu tez patrzy na
          historie wyrywkowo, biorac z niej to, co wygodne. Faktem jest,
          iz USA sa potega swiatowa, ktora jest wiazana z posiadaniem
          ropy, dlatego tez chca zaatakowac Irak. Nikt nie odbiera USA
          dorobku kulturalnego, naukowego i gospodarczego i oczywiscie
          wiele mozna sie od niego nauczyc. Jednak nazwijmy zlo po imieniu
          i spojrzmy kogo tak naprawde Polacy popieraja i za ile! Czy
          naprawde uwazacie, ze zdanie Polski sie az tak bardzo liczy na
          scenie miedzynarodowej? Bogactwo i potega sa oslepiajaca uludne
          i boje sie, ze pomimo nielicznych opinii jednostek, wiekszosc
          Polakow zawsze poprze Ameryke, bez cienia refleksji, bo beda
          liczyc na hollywoodzki dobrobyt. Rozumiem, ze wielu chcialoby
          zyc jak Amerykanie, bo to pozornie fajne i wygodne i dlatego tez
          bedzie na nich patrzec z podziwem. Jednak to wlasnie intelekt i
          zdrowy rozsadek powinny kierowac naszymi wyborami, a debata, do
          ktorej sie dolaczam, jest jednym ze sposobow. Mam jeszcze jedno
          pytanie, skad sie wziela w naszym narodzie nienawisc do Arabow
          do tego stopnia iz tracimy zdrowy rozsadek i mowimy to, co pisza
          gazety? Mysle, ze narod iracki chcialby tak samo zyc w pokoju,
          jak i narod polski, a kolejna wojna doprowadzi do jego
          ruiny.
          • Gość: Tex Re: Polska zaslepiona Ameryka przestala myslec... IP: *.hsc.tamus.edu 04.02.03, 00:36
            Gość portalu: Anna napisał(a):

            > Jest mi wstyd za to, ze Polska tak bardzo szczyci sie tym, ze
            > jest sojusznikiem USA. Przeczytalam wszystkie Wasze opinie i
            > mysle, ze wielu ma tu swoje racje, ale wielu tez patrzy na
            > historie wyrywkowo, biorac z niej to, co wygodne. Faktem
            jest,
            > iz USA sa potega swiatowa, ktora jest wiazana z posiadaniem
            > ropy, dlatego tez chca zaatakowac Irak. Nikt nie odbiera USA
            > dorobku kulturalnego, naukowego i gospodarczego i oczywiscie
            > wiele mozna sie od niego nauczyc. Jednak nazwijmy zlo po
            imieniu
            > i spojrzmy kogo tak naprawde Polacy popieraja i za ile! Czy
            > naprawde uwazacie, ze zdanie Polski sie az tak bardzo liczy
            na
            > scenie miedzynarodowej? Bogactwo i potega sa oslepiajaca
            uludne
            > i boje sie, ze pomimo nielicznych opinii jednostek, wiekszosc
            > Polakow zawsze poprze Ameryke, bez cienia refleksji, bo beda
            > liczyc na hollywoodzki dobrobyt. Rozumiem, ze wielu chcialoby
            > zyc jak Amerykanie, bo to pozornie fajne i wygodne i dlatego
            tez
            > bedzie na nich patrzec z podziwem. Jednak to wlasnie intelekt
            i
            > zdrowy rozsadek powinny kierowac naszymi wyborami, a debata,
            do
            > ktorej sie dolaczam, jest jednym ze sposobow. Mam jeszcze
            jedno
            > pytanie, skad sie wziela w naszym narodzie nienawisc do
            Arabow
            > do tego stopnia iz tracimy zdrowy rozsadek i mowimy to, co
            pisza
            > gazety? Mysle, ze narod iracki chcialby tak samo zyc w
            pokoju,
            > jak i narod polski, a kolejna wojna doprowadzi do jego
            > ruiny.

            Wlasnie dlatego ze narod iracki chcialby tak samo zyc w pokoju,
            trzeba mu pomoc usunac Saddama.
          • Gość: jastrzab Re: bedzie odwrotnie ... IP: *.arc.nasa.gov 04.02.03, 01:46

            > gazety? Mysle, ze narod iracki chcialby tak samo zyc w
            pokoju,
            > jak i narod polski, a kolejna wojna doprowadzi do jego
            > ruiny.

            Moge sie zalozyc ze bedzie odwrotnie. Narod Iracki
            odrzyje kulturalnie, gospodarczo ....
          • Gość: kapitalizm Re: Polska zaslepiona Ameryka przestala myslec... IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 19:16
            Mysle, ze narod iracki chcialby tak samo zyc w pokoju,
            jak i narod polski, a kolejna wojna doprowadzi do jego
            ruiny.

            Mamy nadzieje, ze doprowadzi do ruiny tego co nazywasz "pokoj"
            Twoje zalozenie jest, ze narod iracki zyje w pokoju?
            Obudz sie i przestan myslec tylko o sobie, brzmisz : 'jak dlugo mi jest dobrze
            nie zmieniajmy niczego'
    • Gość: J.K. Uparles sie powtarzac o wasalach....? IP: *.de / 192.120.171.* 04.02.03, 12:22
      Wole przywodztwo swiatowe USA, niz bron atomowa za 10 lat w rekach Arabow...
      A bajeczki o wasalach schowaj dla Twoich kolegow z Uni.

      To Twoje zdanie jest rownie prawdziwe jak moje:
      - kto nie jest ta wojna z Irakiem, jest krotkowzrocznym idiota...
      • Gość: Piotr Kraczkowski " Wole przywodztwo swiatowe USA" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 04.02.03, 12:43
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > Wole przywodztwo swiatowe USA, niz bron atomowa za 10 lat w rekach Arabow...

        A ja wole przywodztwo demokratycznej reprezentacji obywateli swiata i
        rownego dla wszystkich prawa.
        Przywodztwo USA oznacza w najlepszym razie wladze okolo 25% wyborcow
        USA, ktorzy nie maja o swiecie zielonego pojecia. W rzeczywistosci byloby to
        przywodztwo waskiej elity USA. Dlatego niechce ani "przywodztwa swiatowego
        USA" ani "broni atomowej w rekach Arabow".
        To Arabowie nie uzyli nigdy broni atomowej przeciw ludnosci
        cywilnej lecz USA. Do tego Panska "bron atomowa Arabow" jest jedynie mozliwoscia,
        ktora nie musi zaistniec. A gdyby nawet, to Arabowie nigdy nie beda tak silni jak
        Uklad Warszawski, z ktorym sie uporalismy pokojowo.
        Panskie argumenty sa argumentami totalitarnymi i antydemokratycznymi.
        Pan po prostu ceduje swoja wolnosc na nieznanych sobie Amerykanow i
        objecuje sobie w zamian jakies korzysci osobiste. Nie mozna gorzej...

        > A bajeczki o wasalach schowaj dla Twoich kolegow z Uni.
        Ja Pana rozumiec? Uwaza Pan, ze okreslenie "kundle" bardziej
        pasuje niz "wasale"?

        > To Twoje zdanie jest rownie prawdziwe jak moje:
        > - kto nie jest ta wojna z Irakiem, jest krotkowzrocznym idiota...

        Panski blad polega na tym, ze lepiej czuje sie Pan jako poddany silnej
        wladzy niz jako obywatel za ta wladze odpowiedzialny i bedacy jej zrodlem.
        • Gość: J.K. Rozumiesz, co to znaczy bron "A" w rekach Arabow.. IP: *.de / 192.120.171.* 04.02.03, 12:52
          1. Po pierwsze przeczytaj ten post powyzej do Ciebie...
          (o Arabach i Izraelu...)

          2. Nie rozumiesz, co to jest Polski Interes Narodowy...

          Zapewniam Cie, ze u wladzy w kraju sa m.in. moi znajomi
          i kieruja sie oni w wyborze polityki Polski interesem kraju i niczym wiecej.
          A jak Ty tego nie rozumiesz, to masz pecha.
          Polska nie jest wasalem USA i Amerykanie do niczego nas nie zmuszaja.

          Dr. J.K.
          • Gość: Piotr Kraczkowski "U wladzy w kraju sa m.in. moi znajomi" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 04.02.03, 13:38
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > 1. Po pierwsze przeczytaj ten post powyzej do Ciebie...
            > (o Arabach i Izraelu...)
            Nie jestesmy na "Ty"


            > 2. Nie rozumiesz, co to jest Polski Interes Narodowy...
            :-) :-) :-) :-)

            > Zapewniam Cie, ze u wladzy w kraju sa m.in. moi znajomi
            > i kieruja sie oni w wyborze polityki Polski interesem kraju i niczym wiecej.

            Stalin mawial: "Jestescie slepi jak kocieta" - Pan mowi to samo przyoarty do
            muru obywatelska dyskusja: obywatel ma wierzyc w ciemno Panu i
            Panskim "znajomym u wladzy". :-) :-) :-)


            > A jak Ty tego nie rozumiesz, to masz pecha.
            Ale gdzie. Mam szczescie, ze zyje w demokracji i moge myslec
            co chce bez obawy, ze mnie Pan postawi pod sciane.

            > Polska nie jest wasalem USA i Amerykanie do niczego nas nie zmuszaja.

            Przypomina mi sie poznanski kabaret "Tey" - "oni mnie do niczego nie zmuszali,
            oni tylko ze mna porozmawiali i ja sam chcialem". :-) :-)

            > Dr. J.K.

            Piotr Kraczkowski
            Zyciorys: beam.to/ll
            :-) :-)
            • Gość: J.K. Panie Kraczkowski, argumenty prosze... IP: *.de / 192.120.171.* 04.02.03, 14:50
              1. O broni "A" w rekach Arabow i skutkach tego nic Pan nie pisze...

              2. Rozumiem, ze mozna sie bronic, obracajac wszystko w zart, ale
              nie najlepsza to metoda obrony...

              3. Kabaret TEY tez lubie, ale zycie to nie kabaret...

              4. Jezeli Pan uwaza, ze Pan wie lepiej, co to jest Polski Interes Narodowy
              niz Rzad Polski, to ja z kolei moge sie posmiac...
              • Gość: Piotr Kraczkowski "Polski Interes Narodowy" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 04.02.03, 15:08
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > 1. O broni "A" w rekach Arabow i skutkach tego nic Pan nie pisze...
                Napisalem, napisalem...


                > 2. Rozumiem, ze mozna sie bronic, obracajac wszystko w zart, ale
                > nie najlepsza to metoda obrony...
                Nie ma przed czym sie bronic...

                > 3. Kabaret TEY tez lubie, ale zycie to nie kabaret...
                I Pan to mowi? To dlaczego Pan tak argumentuje?

                > 4. Jezeli Pan uwaza, ze Pan wie lepiej, co to jest Polski Interes Narodowy
                > niz Rzad Polski, to ja z kolei moge sie posmiac...
                Polski Rzad moze uwazac, ze wie co to "Polski Interes Narodowy",
                a Pan uwaza, ze rzad sie nie myli tylko dlatego, ze jest rzadem - to
                objaw Panskiego duchowego zniewolenia i potrzeby miec nad soba
                kogos.

                Otoz prosze przyjac do wiadomosci, ze kazdy obywatel ma prawo uwazac, ze
                lepiej od rzadu wie co jest "Polskim Interesem Narodowym", i ze moze byc tak,
                ze to wlasnie obywatel bedzie wiedzial to lepiej od rzadu.

                Aby Panu ulatwic zrozumienie, przypomne, ze zanim rzad byl rzadem, staral sie
                przekonac obywatela-wyborce, ze to on wlasnie, a nie inna grupa, wie co to "Polski
                Interes Narodowy" i dlatego wyborca moze mu powierzyc rzady.
                Obywatel mial zatem do dyspozycji kilka grup, ktore mowily cos innego.
                Jesli obywatel nie jest wstanie wiedziec co to "Polski Interes Narodowy",
                to nie jest wstanie wybrac grupy, ktora powinna rzadzic.

                Jesli nie rozumie Pan podstaw, to prosze poprosic znajomych, by Panu je
                wyjasnili. Ja nie mam na to czasu.
                • Gość: J.K. Nie ma pan, racji drogi Panie... IP: *.de / 192.120.171.* 04.02.03, 15:52
                  1. Duchowe zniewolenie...?
                  cale zycie przeciwstawialem sie ZSRR, w roku 1981 bylem przew... "S"
                  w jednym z warszawskich zakladow przemyslowych...
                  I Pan mi zarzuca duchowe zniewolenie...
                  Smiechu warte...

                  2. Pewnych decyzji z dziedziny polityki zagranicznej nie poddaje sie pod
                  referendum narodowe, gdyz pewne rzeczy musza tu pozostac tajne...
                  Jak Pan tego nie rozumie, to znowu ma Pan pecha...

                  3. A przede wszystkim prosilbym, nie stroic sie w piorka kogos madrzejszcego
                  od wielu politykow i politologow, ktorzy wplywaja na decyzje...
                  I w Polsce podejmuje ja Prezydent i Premier po konsultacji z wieloma
                  specjalistami...

                  Ile ma Pan lat i kim Pan jest, ze wydaje sie Panu,
                  ze jest Pan madrzejszy, niz wszyscy oni...??????????

                  Dr.J.K.
                  • Gość: Piotr Kraczkowski "cale zycie przeciwstawialem sie ZSRR" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 05.02.03, 16:32
                    Gość portalu: J.K. napisał(a):

                    >> 1. Duchowe zniewolenie...?
                    >> cale zycie przeciwstawialem sie ZSRR, w roku 1981 bylem przew... "S"
                    >> w jednym z warszawskich zakladow przemyslowych...
                    >> I Pan mi zarzuca duchowe zniewolenie...
                    >> Smiechu warte...

                    Nie slyszal Pan o tym, ze policjanci sa zagrozeni upodobnieniem do
                    przestepcow, ofiary porwania zakochuja sie w porywaczach, a
                    pacjenci w lekarzach? To wyraznie przypadek Panskich pogladow,
                    ktore pasuja dokladnie do hipotetycznego homo sovieticus.

                    > 2. Pewnych decyzji z dziedziny polityki zagranicznej nie poddaje sie pod
                    > referendum narodowe, gdyz pewne rzeczy musza tu pozostac tajne...
                    > Jak Pan tego nie rozumie, to znowu ma Pan pecha...

                    Nie napisalem nic o referendum - to tylko jedna z form wspoludzialu
                    obywateli w polityce. Poza tym: rzad nie moze sie wykrecic
                    "tajemnica panstwowa" jesli chodzi o agresje na inny kraj.
                    Zaden rzad nie zasluguje na takie zaufanie. Przeciwnie:
                    Doswiadczenie pokazuje, ze czlonkowie rzadu masowo
                    kieruja sie interesem prywatnym. Jesli rzad moze zabic tysiace ludzi,
                    w tym wielu wlasnych obywateli, rozpetana przez siebie wojna i
                    wykrecic sie "tajemnica panstwowa", to juz zupelnie nie mozna by
                    skontrolowac rzadu w drobniejszych sprawach.

                    Wysylanie zolnierzy podlega krytyce i kontroli przez obywateli i przez
                    media nawet w USA, a wedlug Pana nie powinno w Polsce - to Panskie
                    przekonanie bylo typowe dla mieszkancow radzieckich kolchozow, ale
                    nie pasuje do obywatela nowoczesnej demokracji.
                    Obywatel demokracji w dobie internetu daleki jest od okowow myslowych,
                    ktore Pan chcialby narzucic. Przykladem interwencji obywatelskiej jest
                    antywojenny plakat Pana Krusche:
                    www.klaus-krusche.de/poster.htm

                    Poniewaz te "pewne rzeczy", jak np. napad na suwerenny kraj wbrew
                    prawu miedzynarodowemu - Polska jednoznacznie wyrazila gotowosc
                    napadniecia na Irak nawet wbrew ONZ jesli tylko USA powiedza
                    "bierz go!" - maja ogromny wplyw na cala reszte polityki rzadu,
                    moglby rzad wykrecic sie z kazdej krytyki obywatelskiej wskazowka na
                    tajemnice panstwowa - gdyby przyjely sie Panskie antydemokratyczne
                    wyobrazenia o polityce.

                    W mysl prawu miedzynarodowemu tylko Rada Bezpieczenstwa ONZ ma
                    prawo zarzadzic wojne. Drugi przypadek - samoobrona - nie wchodzi w
                    rachube, bo Irak nie stanowi zadnego krotkookresowego zagrozenia.
                    Nie wiem czy zdaje Pan sobie sprawe, ze jesli napasc Polski na Irak,
                    bez bezposredniego zagrozenia zer strony Iraku, mialaby byc
                    jakos w porzadku, to w porzadku bylaby napasc Niemiec Hitlera na ZSRR,
                    bo "pre-emptive", moze nawet in na Polske, bo to czy owo? To czy owo
                    znalazloby sie.

                    Przeciez nie podlega najmniejszej watpliwosci, ze gdyby USA nie zawolaly:
                    "bierz go!", to Polsce nie wpadloby nawet do glowy, napadac na Irak.
                    A jesli USA - przy nie zmienionej sytuacji - odstapia od swego zamyslu,
                    to Polska natychmiast tez zrezygnuje z napasci.

                    Polska zajela stanowisko, ze widzimisie paru urzedasow w Waszyngtonie
                    - byly prezydent Carter potepil przy okazji Nobla idee "pre-emptiv wars"
                    Bush´a - jest wazniejsze od prawa miedzynarodowego.
                    Otoz jest typowym dla bandytow, ze zastepuja sile prawa, prawem piesci.
                    Ze takie bandyckie podejscie jest Panu wyraznie mile, potwierdza moja
                    powyzsza diagnoze Panskich pogladow. Ja jednak nie chce by o Polakach
                    mowiono, ze to nie tylko "zlodzieje" ale i "bandyci", "mordercy do wynajecia" itp.
                    Otoz zadna "tajemnica panstwowa" nie moze usprawiedliwic wojny agresywnej.

                    > 3. A przede wszystkim prosilbym, nie stroic sie w piorka kogos madrzejszcego
                    > od wielu politykow i politologow, ktorzy wplywaja na decyzje...

                    Jakie piorka, jakie piorka? Polityka obecenj ekipy w Polsce jest po prostu zbrodnicza,
                    bo juz samo zagrozenie wojna wbrew ONZ jest zbrodnia - takze wg norm z Norymbergii.
                    Panskie przekonanie, ze obywatele z zalozenia musza byc glupsi od politykow
                    mowi o Panu wlasciwie wszystko...

                    > I w Polsce podejmuje ja Prezydent i Premier po konsultacji z wieloma
                    > specjalistami...
                    Dlaczego pisze Pan to dopiero teraz? To historyczne odkrycie powinno stac
                    na pierwszych stronach gazet, kto by to pomyslal, ze to "Prezydent i Premier"
                    podejmuja decyzje. Jestem zaszokowany...

                    > Ile ma Pan lat i kim Pan jest, ze wydaje sie Panu,
                    > ze jest Pan madrzejszy, niz wszyscy oni...??????????
                    Panskie zatykanie obywatelowi ust "tajemnica panstwowa", uzaleznianie
                    slusznosci pogladu od wieku i bycia "kims" jest typowe dla syndromu
                    homo sovieticus. Zapewniam Pana, ze jesli niegrzeczny siedmiolatek
                    powie, ze 2+2=4 to ma on racje - nawet jesli "Prezydent i Premier" beda
                    innego zdania.

                    > Dr.J.K.

                    Kto usiluje dyskusje zastapic tajemnica panstwowa, ten dyskwalifikuje
                    swoje poglady - dlatego ukrywa sie Pan pod Inicjalami.
                    Pan wybaczy, ze z braku czasu nie bede odpowiadal na kazdy Panski posting.
                    • Gość: J.K. Nawet nie chce, aby mi Pan odpowiadal... IP: *.de / 192.120.171.* 05.02.03, 17:28
                      Wytykam Panu bledy, bo dyskutowac nie ma tu czym...

                      1. Jezeli nie wie Pan, ze Egipt dostaje 2 mld US $ rocznie pomocy amerykanskiej
                      (wyjasnilem to w poscie powyzej)

                      2. Jezeli przypina mi Pan uwielbienie dla jakichkolwiek dyktatur
                      - co jest bzdura, gdyz jestem za demokracja, to nie jest Pan wart dyskusji...
            • roosvelt O islamie jako takim 04.02.03, 15:04
              Przykro mi, że u takiego zawołanego liberała, za jakego uchodzę (choć
              specjalnie nie czynię ku temu wysiłków - co prawda jestem w młodzieżówce Unii
              Wolności...), pojawiają się od czasu jakiegoś symptomy nietolerancji
              religijnej, w dodatku ukierunkowane na jedno tylko wyznanie, jakim jest islam.
              Świeżo po lekturze Szatańskich Wersetów, o które trudniej w Poznaniu niż Koran
              i oryginalne "Mein Kampf", mogę zadeklarować tylko, iż niezależnie od
              negatywnych treści dzieła Rushdiego muzułmanie pozostają dla mnie wielkim
              zagrożeniem i to pomimo świadomości, że znakomita większość z nich niewiele ma
              wspólnego z intifadą, z przemocą i jej pochwalaniem i wszelkimi innymi
              przejawami zła.

              Islam szkodzi - nie trzeba nawet patrzeć w tym miejscu na północne wybrzeża
              Afryki, na kraje chylące się ku upadkowi przede wszystkim na skutek religijnego
              ekstremizmu (wobec odwlilży w Indiach islam można powoli uznawać za jedyne
              wyznanie praktykujące, i to na szczeblach władzy, ekstremizm religijny), na
              Nigerię po wyborach MISS WORLD albo Palestynę (dacie wiarę że Aleksander
              Małachowski nazwał palestyńczyków wysadzających się w autobusach walczącymi w
              słusznej sprawie bohaterami, porównując ich do działaczy polskiego podziemia z
              czasów okupacji!?), wystarczy przyjrzeć się dokładniej mniejszościom islamskim
              w Europie.

              Jeśli kogoś w październiku 2001 oburzała swymi poglądami Oriana Falacci, to
              dziś już nie powinna.
              • Gość: Piotr Kraczkowski "Muzułmanie pozostają dla mnie zagrozeniem" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 04.02.03, 15:22
                roosvelt napisał:

                > (...), iż niezależnie od
                > negatywnych treści dzieła Rushdiego muzułmanie pozostają dla mnie wielkim
                > zagrożeniem i to pomimo świadomości, że znakomita większość z nich niewiele ma
                > wspólnego z intifadą, z przemocą i jej pochwalaniem i wszelkimi innymi
                > przejawami zła.
                Najlepszym sposobem unikniecia "muzmulanskiego zagrozenia" jest zostawienie
                Arabow w spokoju, a nie mordowanie ich dla nafty.
                W ostatnich 200 latach to nie Arabowie zbrojnie wkraczaja do Europy,
                lecz Zachod zbrojnie jest obecny u Arabow - wbrew ich woli.

                > Islam szkodzi - nie trzeba nawet patrzeć w tym miejscu na północne wybrzeża
                > Afryki, na kraje chylące się ku upadkowi przede wszystkim na skutek religijnego
                > ekstremizmu (wobec odwlilży w Indiach islam można powoli uznawać za jedyne
                > wyznanie praktykujące, i to na szczeblach władzy, ekstremizm religijny), na
                > Nigerię po wyborach MISS WORLD
                Nie byloby "religijnego ekstremizmu" bez zachodniego kolonializmu.
                Co wolno bylo Ksiedzu Robakowi, to wolno i Muzmulanom.
                Po za tym ma Pan bardzo powierzchowne wyobrazenia o Islamie.

                > albo Palestynę (dacie wiarę że Aleksander
                > Małachowski nazwał palestyńczyków wysadzających się w autobusach walczącymi w
                > słusznej sprawie bohaterami, porównując ich do działaczy polskiego podziemia z
                > czasów okupacji!?),
                Ma racje.

                > wystarczy przyjrzeć się dokładniej mniejszościom islamskim
                > w Europie.
                Wystarczy dobrze przyjrzec sie Polaczkom na Zachodzie.

                > Jeśli kogoś w październiku 2001 oburzała swymi poglądami Oriana Falacci, to
                > dziś już nie powinna.
                Ta Pani jest skrajnie pro izraelska i zasluguje nie na oburzenie lecz na pogarde.

                • Gość: Anna historia jest oparta na faktach IP: 216.90.243.* 04.02.03, 16:23
                  Przede wszystkim dziekuje Panu Piotrowi za zamieszczenie linki z
                  wielostronicowa historia panstwa irackiego (gdzies na poczatku calego forum).
                  Jest to kolejne zrodlo informacji dostepne w internecie i opartej na faktach
                  raczej a nie na przypuszczeniach i subiektywnych opiniach. Proponuje wszystkim
                  uczestniczacym w forum poszperac w historii Iraku z ostatniego 40-50 lecia, ale
                  nie z jednego, ale z kilku roznych zrodel. Wazne sa tez statystyki, na przyklad
                  produkcji ropy czy wydatkow na bron w czasach wojny iransko-irackiej. Wtedy
                  moze latwiej Wam bedzie zrozumiec, ze sprawa rzeczywiscie toczy sie o barylki
                  ropy, a nie o rozbrojenie Iraku. Na Bliskim Wschodzie panuje chaos, bo Zachod
                  nie zaprzestaje go tworzyc: od puczu do puczu, od wojny do wojny dopoty dopoku
                  barylki beda w rekach amerykanskich i brytyjskich. Jest taki jeden artysta Paul
                  Kinigis, urodzony w Izraelu lider grupy Jeszcze Raz, ktora gra i spiewa w
                  jezyku arabskim, polskim, hibru i francuskim w Montrealu i Quebecu. W jednej ze
                  swoich piosenek adresowanych do narodow Bliskiego Wschodu mowiacej o samotnosci
                  i o tym, ze naturalne bogactwa sa przeklenstwem tego regionu i ze gdy wielkie
                  mocarstwa zaspokoja juz swoje interesy, narody same sobie doskonale poradza .
                • Gość: patolog Re: 'Muzułmanie pozostają dla mnie zagrozeniem' IP: proxy / 155.139.68.* 04.02.03, 16:39
                  A p.Kraczkowski na leczenie . Chociaz to przypadek nieuleczalny i bardziej
                  chyba nadaje sie do zakladu zamknietego.
                  • Gość: Kasia Re: 'Muzułmanie pozostają dla mnie zagrozeniem' IP: *.cic.gc.ca 04.02.03, 21:13
                    Gość portalu: patolog napisał(a):

                    > A p.Kraczkowski na leczenie . Chociaz to przypadek nieuleczalny i bardziej
                    > chyba nadaje sie do zakladu zamknietego.
                    Coz, jestes doskonalym przykladem tego, ze stapanie po "carpet of gold"
                    powoduje patologiczne zmiany w mozgu, a nieodwracalna utrata wzroku jest tylko
                    jednym ze skutkow ubocznych. I, niestety, nie widze zadnej roznicy miedzy toba
                    a fundamentalista islamskim.

                    Panie Piotrze - Dziekuje za wspaniala uczte dla Ducha, Serca i Umyslu!!!

                    Panski wklad (i kilku innych, ktorych wydaje sie(?) przybywa) zdecydowanie
                    rozswieta to forum…bo ciemno tu, oj ciemno…

                    Pozdrowienia
                    P.S. Przypomina sie ciakawa rozmowa Diabla z Kapitalizmem...ale czy w tym kraju
                    ktokolwiek przyzna racje Diablu? :) :) :)
                  • Gość: Piotr Kraczkowski "A p.Kraczkowski na leczenie" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 05.02.03, 16:49
                    Gość portalu: patolog napisał(a):

                    > A p.Kraczkowski na leczenie . Chociaz to przypadek nieuleczalny i bardziej
                    > chyba nadaje sie do zakladu zamknietego.

                    Coz, jest typowym dla myslenia totalitarnego i dogmatycznego, ze
                    skonfrontowane z rzeczywistoscia, ktora mu przeczy, nie uwaza
                    za patologiczne swych wyobrazen, lecz chce zamykac w zakladach
                    osoby nie bojace sie faktow.

                    Nota bene ZSRR zamykalo w "zakladach zamknietych" swych
                    opozycjonistow. To, ze w forum roi sie od homo sovieticus
                    dowodzi, ze demokracje mozna latwo wprowadzic na papierze,
                    ale trudniej przyswoic sobie postawe demokratyczna.
          • spacerowicz Re: Rozumiesz, co to znaczy bron 'A' w rekach Ara 04.02.03, 16:08
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > Zapewniam Cie, ze u wladzy w kraju sa m.in. moi znajomi
            > i kieruja sie oni w wyborze polityki Polski interesem kraju i niczym wiecej.
            > A jak Ty tego nie rozumiesz, to masz pecha.
            > Polska nie jest wasalem USA i Amerykanie do niczego nas nie zmuszaja.
            >
            > Dr. J.K.

            Prosze pana, czytam i nagle rozumiem, co mi przypominaja panskie wywody: bez
            obrazy, ale to przeciez jak Trybuna Ludu, lata siedemdziesiate, tylko zamiast
            USA bylo ZSRR.
            Niech sie pan nie obrazi, ale porusza sie pan w starym schemacie, jak
            niewolnik, ktoremu zdjeto wprawdzie lancuch ale ktory boi sie odejsc od slupa.


            Spacer
            • Gość: J.K. Spacer... Polska bez slupa... IP: *.de / 192.120.171.* 04.02.03, 16:49
              jeszcze raz mowie i bez ironii...
              Tak sie Ci wydaje...
              Ile masz lat, powiedz mi...?
              Bo ci ludzie, ktorzy w kraju rzadza, odpowiadaja za los 38 mln Polakow...
              Powtarzam, smiesznoscia jest, cos takiego, jak Polska "oderwana od slupa"...
              Moze Ci sie to nie podobac... Innna sprawa...
              Mamy 30 nowoczesnych samolotow...(Niemcy 800 - chociaz nie mam nic przeciw
              Niemcom, to tylko przyklad...).
              Wybacz, nie moge rozwinac tu na Forum tego tematu...
              Twoja idea oderwania sie od slupa, to kompletna iluzja...
              • Gość: gosc Re: Spacer... Polska bez slupa... IP: *.physio.unr.edu 04.02.03, 21:56

                Bzdura, ci koledzy nie zachowuja sie tak jakby odpowiadali za 38 milionow
                ludzi. Byla (i mam nadzieje wciaz jest) szansa nie tylko do nieprzykladania
                reki do zabijania ludzi ale rowniez mozliwosc skonsolidowania wiecznie rozbitej
                Europy. Nasze realne szanse tkwia w wypracowaniu wspolnej polityki
                europejskiej. Rozumiem jednak ze to bylby spory klopot dla amerykanskiej
                ekspansji. Znacznie wygodniej jest uzywac Europy jako parawanu tzw swiatowej
                opinii publicznej i ponarzekac na jej slabosci. To czysta hipokryzja.
                Wiekszosc ludzi niestety nie rozumie ze historia ktora dzielimy z Niemcami i
                Rosjanami, to wbrew pozorom cos co powinno laczyc a nie dzielic. Ameryka
                potrzebuje przede wszystkim slabej Europy, i tu jest nasza rola.







                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > jeszcze raz mowie i bez ironii...
                > Tak sie Ci wydaje...
                > Ile masz lat, powiedz mi...?
                > Bo ci ludzie, ktorzy w kraju rzadza, odpowiadaja za los 38 mln Polakow...
                > Powtarzam, smiesznoscia jest, cos takiego, jak Polska "oderwana od slupa"...
                > Moze Ci sie to nie podobac... Innna sprawa...
                > Mamy 30 nowoczesnych samolotow...(Niemcy 800 - chociaz nie mam nic przeciw
                > Niemcom, to tylko przyklad...).
                > Wybacz, nie moge rozwinac tu na Forum tego tematu...
                > Twoja idea oderwania sie od slupa, to kompletna iluzja...
                • Gość: J.K. Naprawde minuta... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.02.03, 22:46
                  bo zasypiam..

                  Powiedz to Rosjanom, Niemcom i Francuzom...
                  Kto zabrania im sie dogadac od 1000 lat...

                  Ja..?

                  Dobranoc.
                  • Gość: gosc Re: Naprawde minuta... IP: *.physio.unr.edu 04.02.03, 22:59
                    Gość portalu: J.K. napisał(a):

                    > bo zasypiam..
                    >
                    > Powiedz to Rosjanom, Niemcom i Francuzom...
                    > Kto zabrania im sie dogadac od 1000 lat...
                    >
                    > Ja..?
                    >
                    > Dobranoc.

                    Moze raczej co, a konkretnie brak takiego "misia" jak US. Teraz jednak widac
                    swiatelko nadziei.
                    Rozumiem ze jako powazny polityk nie miales zbyt wiele czasu na przegladanie
                    ksiazek z historii.
                    • Gość: J.K. 1000 lat Europy panstw narodowych IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.02.03, 07:26
                      to tak jednoczesnie ze 200 lat wojen europejskich...
                      (gdyby je zsumowac....)
                      Rozumiem, ze Twoim zdaniem od jutra, za dotknieciem czarodziejskiej raczki
                      bedzie inaczej...?
                      Od stanu NIEWOJNY jaki mamy w Europie, do stanu pokoju i rzeczywistej wspolpracy
                      droga jeszcze daleka...
                      • Gość: gosc Re: 1000 lat Europy panstw narodowych IP: *.scs.unr.edu 05.02.03, 09:37
                        Nawet jesli nie od jutra, powiedzmy ze warto nad tym popracowac. Amerykanie sa
                        w stanie permanentnej wojny i lata swietlne dziela ich od porzucenia idei
                        wlasnego dobrobytu za wszelka, nawet najwieksza cene. Wystarczy spojrzec na
                        skutecznosc ich polityki w swiecie arabskim czy Ameryce Lacinskiej. Porzucenie
                        Ameryki nie jest dla Polski wyborem idealisty, to swiadomy wybor realisty. Z
                        tymze nie realisty-cwaniaka politycznego ale realisty-czlowieka.



                        Gość portalu: J.K. napisał(a):

                        > to tak jednoczesnie ze 200 lat wojen europejskich...
                        > (gdyby je zsumowac....)
                        > Rozumiem, ze Twoim zdaniem od jutra, za dotknieciem czarodziejskiej raczki
                        > bedzie inaczej...?
                        > Od stanu NIEWOJNY jaki mamy w Europie, do stanu pokoju i rzeczywistej
                        wspolprac
                        > y
                        > droga jeszcze daleka...
                        • Gość: Piotr Kraczkowski "Porzucenie Ameryki" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 05.02.03, 17:02
                          Gość portalu: gosc napisał(a):
                          ...
                          >. Amerykanie sa
                          > w stanie permanentnej wojny i lata swietlne dziela ich od porzucenia idei
                          > wlasnego dobrobytu za wszelka, nawet najwieksza cene. ... Porzucenie
                          > Ameryki nie jest dla Polski wyborem idealisty, to swiadomy wybor realisty. Z
                          > tymze nie realisty-cwaniaka politycznego ale realisty-czlowieka.

                          Tworzymy cywilizacje planetarna czy tego chcemy, czy nie.
                          Nie mozemy porzucic nikogo. To mozliwe tylko przez opuszczenie Ziemi.
                          Rozumiem, ze ma Pan na mysli suwerenna i rzeczowa polityke Polski, ktora
                          popiera rozne konstelacje, ale zna granice zbrodni.

                          Pozdrawiam serdecznie, Piotr

                          • Gość: kapitalizm Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 19:00
                            Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):

                            > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                            >
                            >
                            > > Widze, ze sam jestem winny nieporozumien.
                            > > Nie powinnismy uzywac zwrotow egoizm czy altruizm w stosunku do panstw.
                            > > Sa to cechy ktore mozemy przypisywac tylko ludziom.
                            > > Powinienem uzyc zwrotu 'USA dbaja o swoj dlugofalowy interes' - a poniewaz
                            > sa
                            > > wolnym krajem, to korzysta na tym caly swiat.
                            >
                            > > Nie ma znaczenia co Hitler myslal i jakie byly jego motywy.
                            > > Rozpoczecie niemoralnej wojny zawsze konczy sie strata.
                            > > Nie moralna wojna to wojna rozpoczeta przez nie wolny (tyranski) kraj.
                            > > Moralna wojna - wolny kraj (np.USA) przeciwko nie wolnemu
                            > > (Afganistan,Niemcy,Japonia,Irak itp.)
                            >
                            > Jesli nie ma znaczenia "co Hitler myslal i jakie byly jego motywy"
                            > to nie ma znaczenia tez "co Bush myslal i jakie byly jego motywy".

                            Tak, nie ma znaczenia co mysli, znaczenie ma, ze Afganistan nie jest juz
                            sterroryzowanym krajem i ludzie tam moga zaczac budowac wolny rynek.
                            Liczymy na to samo w Iraku.


                            > Aby obywatele byli wolni musza byc w stanie dostatecznie zrozumiec
                            > mechanizmy polityki, musza miec na to czas i musza miec zagwarantowane
                            > minimum socjalne.

                            Amerykanie maja zagwarantowane minimum socjalne przez konstytucje - sa wolni,
                            moga krytykowac rzad, moga pracowac, moga byc kimkolwiek(legalnie) sobie
                            zazycza, moga byc niezmiernie bogaci lub bardzo biedni, moga rowniez swobodnie
                            opuscic kraj.
                            Juz Lenin powiedzial, ze wolnosc ludzie wybieraja nie glosowaniem tylko nogami.
                            Sledzac 'ruch nog' do i z USA nikt nie ma watpliwosci gdzie jest najwiecej
                            wolnosci na swiecie.

                            USA dzialaja na Bliskim Wschodzie ewidentnie
                            > wbrew wlasnym interesom.

                            Powinno Cie to cieszyc, nareszcie straca!


                            > Inaczej mowiac Panski blad polega na tym, ze widzac zbrodnie powiada Pan:
                            > ++++ Chwileczke, czy to jest zbrodnia, czy nie, zalezy od tego, kto tego
                            czynu
                            > dokonal.
                            > Nie liczy sie rezultat, lecz wolny lub niewolny "system-autor". ++++

                            Oczywiscie, jesli bandyta mnie porwie i uwiezi - nazywa to sie zbrodnia.
                            Jesli to samo robi praworzadny wymiar sprawiedliwosci - nazywa sie to kara
                            wiezienia.
                            Jesli bandyta swiadomie zabija - jest to morderstwo.
                            Jesli Sad sprawiedliwie zabija morderce - jest to wymierzenie zasluzonej kary.
                            Wiec masz tu racje, ze czy to jest zbrodnia czy nie zalezy kto tego dokonuje.

                            To chyba nie jest trudne rozroznienie?

                            > Tymczasem Nazizm lub Stalinizm nalezalo odrzucic, poniewaz ich rezultaty byly
                            > zle, a nie dlatego, ze system byl teoretycznie taki lub inny.

                            Jak sam napisales nalezalo odrzucic dopiero po ocenie rezultatow. I tak zrobily
                            USA wraz z sprzymierzencami.
                            Ja twierdze co innego, a mianowicie, ze nalezy odrzucac kazda forme niewoli i
                            tyranii od samego poczatku.
                            Ani Hitler ani Husajn nie utrzymali by sie u wladzy gdyby caly wolny swiat
                            goraco ich napietnowal. Oczami wyobrazni widze te masowe demonstracje pokojowe
                            przeciwko Husajnowi. Jego dyktatura nie utrzymala by sie dlugo...no ale
                            Chiny,Rosja,Francja,Niemcy stracili by intratne kontrakty. I cynizm wygrywa
                            znowu.
                            Ale nie ma tego sprzeciwu i jak Hitler mial poparcie u 'milosnikow' pokoju w
                            Chamberlenie, tak Husajn ma poparcie we wspolczesnych 'hippi', Chirac i
                            Shroeder.
                            Do USA tez mam duzo zastrzezen, dlaczego dopiero drugi Bush ostro naciska na
                            ONZ w sprawie Iraku, dlaczego jego ojciec byl miekki i ulegl opini swiatowej
                            nie usuwajac Husajna, dlaczego Clinton robil polityke appeasment?
                            Wszystkie te poczynania kosztuja zycie milionow!



                            Jest prawda, ze 'little knowledge is dangerous'.
                            Oprocz tego, ze poslugujesz sie przestarzala propaganda tow. W. Gomulki z lat
                            70-tych to mieszasz ja z czastkowa wiedza polityczna XXIw.

                            Po pierwsze nie pisalem, ze chodzi o demokracje, tylko wolne kraje
                            (politycznie).
                            Slusznie zauwazasz, ze konstytucja USA nie mowi o demokracji bo USA nie sa
                            demokracja tylko konstytucyjna republika. Jest to znacznie wyzsza forma
                            zarzadzania panstwem niz prosta demokracja (wiekszosciowa).
                            Wyzszosc polega na tym, ze prawo (konstytucja) jest zawsze ponad roznymi
                            wasniami i partyjnumi interesami.
                            Jak zapewne wiesz prezydent nie jest wybierany w powszechnym bezposrednim
                            glosowaniu tylko poprzez delegowanych elektorow, ktorych liczba jest ustalana
                            przed wyborami.
                            Jest to jeden z mniej znanych przykladow genialnosci tego systemu, ktory
                            pozwala na unikniecie fatalnych rezultatow np. 'masowosci wyborczej' -
                            histerii tlumow.
                            W sytuacji patowej decyzje zawsze podejmuje Sad Najwyzszy, bo tylko sklad S.N.
                            jest wybierany dozywotnio - brak konfliktu interesu.
                            Opiera to sie na zasadzie, ze ogol prawie nigdy nie ma racji, a jak ma racje to
                            tylko przez przypadek. A to dlatego, ze ogol nie ma rozumu, reaguje
                            emocjonalnie.
                            Mozemy tylko zalowac, ze 'demokratyczne' Niemcy z lat 30-tych tego nie mieli.
                            Teraz moze rozumiesz dlaczego wygral Bush, choc Gore mial troche wiecej glosow
                            popularnych.

                            Tu dochodzimy do zagadnienia demokracji na swiecie. Masz racje, ze sa
                            kraje 'demokratyczne' z nazwy. Bo demokracja nie jest celem tylko srodkiem do
                            osiagniecia celu wyzszego a mianowicie WOLNOSCI JEDNOSTKI (kapitalizmu).
                            Tak jak kiedys byly NRD 'demokratyczne', tak dzis mamy 'demokratyczne' Kongo i
                            wiele innych dziwologow.
                            Jesli masz problem z ustaleniem czy dany kraj jest wolny (kapitalistyczny) czy
                            nie wolny albo nominalnie 'demokratyczny', to zawsze najpierw sprawdz czy
                            obywatele moga krytykowac swoj rzad, czy prasa jest wolna i mieszkancy moga
                            swobodnie opuscic ten kraj.

                            pzdr,
                            j.


                            • Gość: Piotr Kraczkowski Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.wiso.uni-erlangen.de 05.02.03, 20:15
                              Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

                              > Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                              > >
                              > >
                              > > > Widze, ze sam jestem winny nieporozumien.
                              > > > Nie powinnismy uzywac zwrotow egoizm czy altruizm w stosunku do panst
                              > w.
                              > > > Sa to cechy ktore mozemy przypisywac tylko ludziom.
                              > > > Powinienem uzyc zwrotu 'USA dbaja o swoj dlugofalowy interes' - a pon
                              > iewaz
                              > > sa
                              > > > wolnym krajem, to korzysta na tym caly swiat.
                              > >
                              > > > Nie ma znaczenia co Hitler myslal i jakie byly jego motywy.
                              > > > Rozpoczecie niemoralnej wojny zawsze konczy sie strata.
                              > > > Nie moralna wojna to wojna rozpoczeta przez nie wolny (tyranski) kraj
                              > .
                              > > > Moralna wojna - wolny kraj (np.USA) przeciwko nie wolnemu
                              > > > (Afganistan,Niemcy,Japonia,Irak itp.)
                              > >
                              > > Jesli nie ma znaczenia "co Hitler myslal i jakie byly jego motywy"
                              > > to nie ma znaczenia tez "co Bush myslal i jakie byly jego motywy".
                              >
                              > Tak, nie ma znaczenia co mysli, znaczenie ma, ze Afganistan nie jest juz
                              > sterroryzowanym krajem i ludzie tam moga zaczac budowac wolny rynek.
                              USA byly zobowiazane pomoc Afganczykom z ktorymi walczyly przeciw ZSRR
                              i zapobiec nastepnym tragediom po 2 mln. poleglych oraz rozwojowi sytuacji do
                              Taliban. Ale sie po prostu wypiely na swych afganskich sojusznikow.
                              Teraz jest w Afganistanie wojna partyzancka, a Bundeswehra spi na walizkach.

                              > Liczymy na to samo w Iraku.
                              Kosztem przeliczenia sie
                              >
                              >
                              > > Aby obywatele byli wolni musza byc w stanie dostatecznie zrozumiec
                              > > mechanizmy polityki, musza miec na to czas i musza miec zagwarantowane
                              > > minimum socjalne.
                              >
                              > Amerykanie maja zagwarantowane minimum socjalne przez konstytucje
                              Nie prawda. Gdyby mieli, to nie zdychali by w kartonach na ulicach lub
                              ani nie wegetowali w podziemiach metra itp.

                              > - sa wolni,
                              > moga krytykowac rzad, moga pracowac, moga byc kimkolwiek(legalnie) sobie
                              > zazycza, moga byc niezmiernie bogaci lub bardzo biedni, moga rowniez swobodnie
                              > opuscic kraj.
                              To moze takze obywatel EU. tyle tylko, ze w EU - modelowo w RFN - socjalna gospodarka
                              zapewnia podstawy minimum wolnosci i dlugookresowa infrastrukture dla nowej epoki
                              spoleczenstwa wiedzy, gospodarki wiedzy. W RFN tylko 16% pracownikow nie ma
                              wyksztalcenia i dlatego wolnosc jest wieksza niz w USA, gdzie 46% pracownikow nie ma
                              wyksztalcenia.

                              > Juz Lenin powiedzial, ze wolnosc ludzie wybieraja nie glosowaniem tylko nogami.
                              Przyklad: Zachwyt Niemcow Hitlerem - im tez do glowy nie przyszlo, ze sa mniej
                              wolni niz sobie wyobrazaja. Zyli w iluzji jak i obywatele USA.

                              > Sledzac 'ruch nog' do i z USA nikt nie ma watpliwosci gdzie jest najwiecej
                              > wolnosci na swiecie.
                              Mozesz byc na 1000% pewien, ze ruch do EU bylby wiekszy od ruchu do USA,
                              gdyby EU byla klasycznym panstwem imigracyjnym. Przy zasilkach socjalnych w EU,
                              w RFN... Wowczas prawie nikt nie pojechalby do USA - gwarantowane !
                              • Gość: kapitalizm Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 22:01
                                Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):

                                > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):
                                > >
                                > > > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                                > > >
                                > > >
                                > > > > Widze, ze sam jestem winny nieporozumien.
                                > > > > Nie powinnismy uzywac zwrotow egoizm czy altruizm w stosunku do
                                > panst
                                > > w.
                                > > > > Sa to cechy ktore mozemy przypisywac tylko ludziom.
                                > > > > Powinienem uzyc zwrotu 'USA dbaja o swoj dlugofalowy interes' -
                                > a pon
                                > > iewaz
                                > > > sa
                                > > > > wolnym krajem, to korzysta na tym caly swiat.
                                > > >
                                > > > > Nie ma znaczenia co Hitler myslal i jakie byly jego motywy.
                                > > > > Rozpoczecie niemoralnej wojny zawsze konczy sie strata.
                                > > > > Nie moralna wojna to wojna rozpoczeta przez nie wolny (tyranski)
                                > kraj
                                > > .
                                > > > > Moralna wojna - wolny kraj (np.USA) przeciwko nie wolnemu
                                > > > > (Afganistan,Niemcy,Japonia,Irak itp.)
                                > > >
                                > > > Jesli nie ma znaczenia "co Hitler myslal i jakie byly jego motywy"
                                > > > to nie ma znaczenia tez "co Bush myslal i jakie byly jego motywy".
                                > >
                                > > Tak, nie ma znaczenia co mysli, znaczenie ma, ze Afganistan nie jest juz
                                > > sterroryzowanym krajem i ludzie tam moga zaczac budowac wolny rynek.
                                > USA byly zobowiazane pomoc Afganczykom z ktorymi walczyly przeciw ZSRR
                                > i zapobiec nastepnym tragediom po 2 mln. poleglych oraz rozwojowi sytuacji do
                                > Taliban. Ale sie po prostu wypiely na swych afganskich sojusznikow.
                                > Teraz jest w Afganistanie wojna partyzancka, a Bundeswehra spi na walizkach.
                                >
                                > > Liczymy na to samo w Iraku.
                                > Kosztem przeliczenia sie
                                > >
                                > >
                                > > > Aby obywatele byli wolni musza byc w stanie dostatecznie zrozumiec
                                > > > mechanizmy polityki, musza miec na to czas i musza miec zagwarantowan
                                > e
                                > > > minimum socjalne.
                                > >
                                > > Amerykanie maja zagwarantowane minimum socjalne przez konstytucje
                                > Nie prawda.

                                Prawda, maja zagwarantowana wolnosc, poczytaj konstytucje USA!

                                Gdyby mieli, to nie zdychali by w kartonach na ulicach lub
                                > ani nie wegetowali w podziemiach metra itp.

                                Czy dla Ciebie tylko bogactwo materialne jest oznaka wolnosci. Naogladales sie
                                za duzo hollywodzkich filmow. Mozna byc bogatym i zyc w nie wolnym kraju.
                                >
                                > > - sa wolni,
                                > > moga krytykowac rzad, moga pracowac, moga byc kimkolwiek(legalnie) sobie
                                > > zazycza, moga byc niezmiernie bogaci lub bardzo biedni, moga rowniez swobo
                                > dnie
                                > > opuscic kraj.
                                > To moze takze obywatel EU.

                                Dlatego USA nie szuka pretekstu do napadu na Europe.
                                Nie rozumie dlaczego mi pomagasz i znajdujesz wciaz nowe przyklady na slusznosc
                                mojego argumentu.


                                tyle tylko, ze w EU - modelowo w RFN - socjalna gosp
                                > odarka
                                > zapewnia podstawy minimum wolnosci i dlugookresowa infrastrukture dla nowej
                                epo
                                > ki
                                > spoleczenstwa wiedzy, gospodarki wiedzy. W RFN tylko 16% pracownikow nie ma
                                > wyksztalcenia i dlatego wolnosc jest wieksza niz w USA, gdzie 46% pracownikow
                                n
                                > ie ma
                                > wyksztalcenia.

                                Jakie wyksztalcenie?
                                W USA jest duza specjalistyczna technologia pracy wymagajaca profesjonalnego
                                wyksztalcenia.
                                Czy czytales cos o wydajnosci amerykanskiego pracownika?
                                Czy Ty myslisz, ze to dzieki obsludze miotly?
                                ...........Pobudka Towarzyszu............
                                W USA 100% ma wyksztalcenie - jak maja pracowac bez wyksztalcenia?

                                Czy Ty zdajesz sobie sprawe ile ludzi RFN wysyla na przymusowe bezrobocie
                                prowadzac ta 'zsocjalizowana gospodarke'?
                                Zapomniales juz do czego prowadzi 'modelowa gospodarka spoleczna'????????

                                > > Juz Lenin powiedzial, ze wolnosc ludzie wybieraja nie glosowaniem tylko no
                                > gami.
                                > Przyklad: Zachwyt Niemcow Hitlerem - im tez do glowy nie przyszlo, ze sa
                                mniej
                                > wolni niz sobie wyobrazaja. Zyli w iluzji jak i obywatele USA.

                                To byl moj argument, ze demokracja nie jest dobrem czy celem, celem jest tylko
                                wolnosc jednostki.
                                Tego Niemcy za Hitlera nie mieli, ani nikt do III Rzeszy nie imigrowal.
                                Dzieki za nastepny przyklad.
                                >
                                > > Sledzac 'ruch nog' do i z USA nikt nie ma watpliwosci gdzie jest najwiecej
                                >
                                > > wolnosci na swiecie.
                                > Mozesz byc na 1000% pewien, ze ruch do EU bylby wiekszy od ruchu do USA,
                                > gdyby EU byla klasycznym panstwem imigracyjnym. Przy zasilkach socjalnych w
                                EU,
                                >
                                > w RFN... Wowczas prawie nikt nie pojechalby do USA - gwarantowane !

                                Wielokrotnie natknalem sie na Twoje ...'gdyby'..
                                Gdyby Polska byla duza i silna to by byla lepsza od USA...
                                Gdyby EU byla panstwem imigracyjnym to by wszyscy wyjechali po zasilki.....
                                Gdyby amerykanie nie wybrali Busha...
                                Gdyby Zachod nie wspomagal tych co nie trzeba to palestynczycy by nie
                                popelniali samobojstw...
                                Gdyby wszyscy byli bogaci to by nie bylo biedy na swiecie.....

                                Gdyby babcia miala wasa to by byla dziadkiem..

                                Gdyby wszedzie byl kapitalizm to by wszyscy ludzie byli wolni.

                                Wszyscy wiemy, ze tak nie jest i droga jest jeszcze daleka.

                                Uzbroj sie w cierpliwosc i przestan byc naiwnym.


                                Mysl krytycznie - to nie boli.
                                • Gość: Piotr Kraczkowski Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.wiso.uni-erlangen.de 06.02.03, 15:05
                                  Kraczkowski:
                                  >>> Aby obywatele byli wolni musza byc w stanie dostatecznie
                                  >>> zrozumiec mechanizmy polityki, musza miec na to czas i
                                  >>> musza miec zagwarantowane minimum socjalne.

                                  Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                                  >> Amerykanie maja zagwarantowane minimum socjalne przez konstytucje
                                  > Nie prawda.

                                  > Prawda, maja zagwarantowana wolnosc, poczytaj konstytucje USA!
                                  Nie jestesmy na "TY"
                                  Konstytucja PRL takze gwarantowala wolnosc - prosze sobie poczytac.
                                  Formale przeslanki, to jedno, konkretne rezultaty to drugie.
                                  Konstytucja USA nie znosi kary smierci, co oznacza, ze nie gwarantuje
                                  zycia jako podstawy wolnosci. Po wprowadzeniu genetycznych odciskow
                                  palcow musiano od razu zwolnic ponad 44 skazanych na kare smierci.
                                  Przyczyna? "Wolnosciowy", gwarantowany przez konstytucje, system
                                  prawny USA opiera sie na przysieglych, kierujacych sie po prostu
                                  uprzedzeniami. Min. przysiegli daja sie manipulowac przez show
                                  adwokatow, co prowadzi do tego, ze wieksze szanse przed sadem maja
                                  ci, ktorzy maja pieniadze na adwokacki show. To karykatura "wolnosci".
                                  Dlatego systemy prawne w EU opieraja sie o sedziow zawodowych, ktorzy
                                  na podstawie doswiadcczenia potrafia poznac sie na adwokackich trickach.
                                  Zniesienie kary smierci gwarantuje w EU wolnosc w przypadku pomylki
                                  sadowej. W "wolnych" USA mozna niewinnie stracic zycie. To systemowe
                                  lekcewazenie wartosci zycia przez USA tym latwiej prowadzi do wojen.

                                  Wolnosc jest wieksza tam, gdzie spoleczenstwo gwarantuje jej materialna
                                  podstawe takze obywatelom, ktorzy krocej lub dluzej nie sa wstanie sami sobie
                                  tej podstawy zapewnic - chodzi tu nie tylko o ludzka godnoas, lecz o prosty
                                  fakt, ze obywatele bez srodkow do zycia sa nadal wyborcami i musza miec
                                  minimum materialne aby wspolrzadzic panstwem, podpierac konstytucje i
                                  gwarantowac wolnosc dla wszystkich.

                                  >>> Gdyby mieli, to nie zdychali by w kartonach na ulicach lub
                                  >>> ani nie wegetowali w podziemiach metra itp.
                                  > Czy dla Ciebie tylko bogactwo materialne jest oznaka wolnosci.
                                  Nie. Minimum socjalne, o ktore chodzi, nie jest bogactwem, zapewnia
                                  skromne mieszkanie, jedzenie, ubranie, lekarza itp.
                                  To Panska demagogia przekreca to w "bogactwo".

                                  > Naogladales sie za duzo hollywodzkich filmow. Mozna byc bogatym
                                  > i zyc w nie wolnym kraju.
                                  Kto tu naogladal sie propagandy Hollywood? Raczej Pan.
                                  "Swiadomosc z krainy klockow Lego" - to dobre okreslenie na tego
                                  typu demagogiczne myslenie, ktore Pan prezentuje.
                                  Co z tego? Mozna byc tez biednym "i zyc w nie wolnym kraju."
                                  Mowimy o stopniu wolnosci w USA i w EU, a nie w USA i Iraku.
                                  A tu dodac trzeba jeszcze inny aspekt. Demagodzy tacy jak Pan
                                  twierdza, ze w USA kazdy jest kowalem swego losu i to jest wolnosc
                                  - takze do zycia w kartonach na ulicy.
                                  Brednie ta mozna od razu zdemaskowac jesli sie sobie uswiadomi, ze
                                  milczacym zalozeniem jest, ze ludzie nie sa determinowani przez
                                  dziecinstwo.
                                  Otoz w gospodarce socjalnej EU minimum socjalne ma zagwarantowac takze
                                  minimum rodziny dla dorastajacego pokolenia: Jesli rodzicom sie nie powiedzie,
                                  bo wypadek, bezrobocie itp. to ich dzieci w EU maja zagwarantowane minimum
                                  rodziny dopoki nie dorosna i beda mogly byc kowalami swojego losu.
                                  Prowadzi to do tego, ze poziom wyksztalcenia w EU jest wyzszy niz w USA
                                  - w epoce spoleczenstwa wiedzy USA stoja ze swym bezwglednym systemem
                                  dlatego na przegranej pozycji, sa w nastepnych 50 latach bez szans.
                                  Bez szans bo bezpieczne dziecinstwo oznacza wyksztalcenie, sukcesy
                                  w pracy, mniej przestepczosci.
                                  Odpowiednio USA maja na glowe mieszkanca ok. siedem razy wiecej
                                  morderstw niz np. RFN i najwyzsze wydatki na wiezienia wsrod krajow
                                  rozwinietych. Porownujac statystyki bezrobocia warto uwzglednic, ze
                                  USA zamykaja po prostu 2 mln. swoich bezrobotnych w wiezieniach.

                                  Mowic tu o wolnosci jest po prostu niepowazne. Dziecko rodzicow
                                  wegetujacych w kartonach nie jest wolne, ofiara morderstwa nie jest wolna,
                                  osoby zepchniete przez system do wiezienia nie sa wolne. Spoleczenstwo,
                                  ktore cos takiego systemowo organizuje nie jest ani wolne ani zdolne do
                                  wiekszych osiagniec o wlasnych silach - tylko kosztem innych.
                                  Oznacza to jednak, ze system EU moze funkcjonowac we wszystkich
                                  krajach, a system USA nie, bo potrzebuje krajow, ktore go beda finansowac
                                  (poprzez dolara i drenaz mozgow).

                                  kapitalizm:
                                  >>> - sa wolni,
                                  >>> moga krytykowac rzad, moga pracowac, moga byc
                                  >>>kimkolwiek(legalnie) sobie zazycza, moga byc niezmiernie
                                  >>>bogaci lub bardzo biedni, moga rowniez swobodnie opuscic kraj
                                  Kraczkowski:
                                  > > To moze takze obywatel EU.
                                  kapitalizm:
                                  > Dlatego USA nie szuka pretekstu do napadu na Europe.
                                  > Nie rozumie dlaczego mi pomagasz i znajdujesz wciaz
                                  > nowe przyklady na slusznosc mojego argumentu.
                                  Kraczkowski
                                  W cale Panu nie pomoglem - Pan tylko tego nie dostrzega.
                                  Po pierwsze, pisze Pan, ze USA napadaja "po pretekstem" na inne kraje
                                  i definiuje USA w ten sposob jako agresora.
                                  Po drugie, opisal Pan w powyzszy sposob USA dla odroznienia od innych
                                  krajow nie dostrzegajac, ze Panskie odroznienie bynajmniej nie odroznia
                                  USA od EU.


                                  >> tyle tylko, ze w EU - modelowo w RFN - socjalna
                                  >>gospodarka rynkowa zapewnia podstawy minimum
                                  >> wolnosci i dlugookresowa infrastrukture dla nowej
                                  >> epoki spoleczenstwa wiedzy, gospodarki wiedzy.
                                  >>W RFN tylko 16% pracownikow nie ma
                                  > > wyksztalcenia i dlatego wolnosc jest wieksza niz
                                  >> w USA, gdzie 46% pracownikow nie ma
                                  > > wyksztalcenia.

                                  > Jakie wyksztalcenie?
                                  > W USA jest duza specjalistyczna technologia pracy wymagajaca profesjonalnego
                                  > wyksztalcenia.
                                  > Czy czytales cos o wydajnosci amerykanskiego pracownika?
                                  > Czy Ty myslisz, ze to dzieki obsludze miotly?
                                  > ...........Pobudka Towarzyszu............
                                  > W USA 100% ma wyksztalcenie - jak maja pracowac bez wyksztalcenia?
                                  Nie chodzi o podstawowke, lecz o wyksztalcenie zawodowe.
                                  Panskie wyobrazenie, ze w USA 100% pracobiorcow pracuje "przy
                                  komputerach" jest typowym dla Pana upraszaniem rzeczywistosci
                                  - "swiadomosc z krainy klockow lego"
                                  W USA sa miliony stanowisk pracy, ktore wymagaja kwalifikacji.
                                  Ale za malo dla wszystkich bez wyksztalcenia zawodowego.
                                  Jest to powazny hamulec rozwoju, bo niskie place utrudniaja
                                  mechanizacje pracy. W EU z jednej strony spoleczenstwo
                                  organizuje wyksztalcenie pracownikow, a z drugiej strony
                                  firmy mechanizuja prace, aby oszczedzic rosnace place.

                                  > Czy Ty zdajesz sobie sprawe ile ludzi RFN wysyla na
                                  > przymusowe bezrobocie
                                  > prowadzac ta 'zsocjalizowana gospodarke'?
                                  Problemem RFN sa te 6% dochodu narodowego
                                  rocznie na koszty zjednoczenia. To zaciemnia sprawe.
                                  Miarodajnym wskaznikiem jest rosnacy export RFN.
                                  Oznacza to wysoka jakosc pracy, wysoka dynamike
                                  gospodarki i tlumaczy czesc bezrobocia:
                                  Dynamiczne zmiany prowadza do przeksztalcen i do
                                  chwilowego bezrobocia kapitalu i ludzi.
                                  Na strarcie do gospodarki opartej o wiedze system
                                  przechodzenia z bezrobocia na lawke szkolna jest
                                  dopiero w budowie. Ale niedlugo bedzie tak:
                                  praca->bezrobocie->szkola->praca->bezrobocie->
                                  szkola->praca-> itd. ze skracaniem czasu bezrobocia.
                                  USA nie moga o czyms takim nawet marzyc.

                                  > Zapomniales juz do czego prowadzi 'modelowa gospodarka spoleczna'????????
                                  Jak znowoz 'modelowa gospodarka spoleczna ?
                                  Swiat ma do wyboru dwa modele:
                                  USA i EU. Oczywiscie kazdy kraj dokonuje swoich adaptacji,
                                  np. Anglia ma mniej wiecej system USA. Reszta Europy Zachodniej
                                  i Japonia maja socjalna gospodarke rynkowa.
                                  Poniewaz Anglia i USA widza, ze ich model nie ma szans, stawiaja
                                  na wojne.
                                  • Gość: Kapitalizm Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 18:51
                                    Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):

                                    ) Kraczkowski:
                                    ) ))) Aby obywatele byli wolni musza byc w stanie dostatecznie
                                    ) ))) zrozumiec mechanizmy polityki, musza miec na to czas i
                                    ) ))) musza miec zagwarantowane minimum socjalne.
                                    )
                                    ) Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                                    ) )) Amerykanie maja zagwarantowane minimum socjalne przez konstytucje
                                    ) ) Nie prawda.
                                    )
                                    ) ) Prawda, maja zagwarantowana wolnosc, poczytaj konstytucje USA!
                                    ) Nie jestesmy na "TY"

                                    Czy ja wciaz musze instruowac kazdego nowego uzytkownika internetu w Polsce
                                    sieciowych manier?
                                    Nie znam Cie, zeby uzywac Pan, Pani, Chlopcze czy Dziewczynko!
                                    Tak samo Ty nie musisz tego uzywac bo ani ja nie jestem Twoim Panem ani nawet
                                    nie wiesz czy ja wogole jestem mezczyzna.
                                    Fora internetowe sa anonimowe tak dlugo jak dyskutanci zgodnie uznaja, ze chca
                                    przejsc na prywatny e-mail i poslugiwac sie swoimi ulubionymi formami.
                                    Do tego czasu pozostajesz dla mnie anonimowym 'Ty' uzywajacym okreslenia 'Piotr
                                    Kraczkowski'.
                                    Jesli nie lubisz 'Ty' - nazywaj mnie 'Kapitalizm'

                                    ) Konstytucja PRL takze gwarantowala wolnosc - prosze sobie poczytac.

                                    Tak, nasza pierwsza konstytucja byla wzorowana na Konstytucji USA i miala
                                    szanse stac sie wzorowa na cala Europe. Tak sie nie stalo, nie dbalismy o nia i
                                    w czesci dlatego stracilismy wolnosc.

                                    ) Formale przeslanki, to jedno, konkretne rezultaty to drugie.

                                    Pisalem juz, ze samo ustalenie formalnych przepisow nie wystarcza.
                                    O wolnosc jednostki trzeba walczyc na codzien.
                                    Nie jest to latwe zadanie.

                                    ) Konstytucja USA nie znosi kary smierci, co oznacza, ze nie gwarantuje
                                    ) zycia jako podstawy wolnosci.

                                    Do tego zeby kraj mogl posiadac sprawiedliwy system kary potrzebne jest wysoko
                                    rozwiniete spoleczenstwo prawa.
                                    Kara smierci jest najwyzsza kara niezmiernie powaznie traktowana w USA.
                                    Jak do tej pory nie ma nawet jednego udowodnionego przypadku pomylki w USA.
                                    Fakt, ze niektorzy sa uniewinniani swiadczy, ze system dziala sprawnie.

                                    Nie zapominaj, ze mowimy tylko o morderstwach z wyboru, tylko tacy maja szanse
                                    na kare smierci.
                                    Swiadomy morderca w momencie popelniania mordu skazal sie na kare smierci. Nie
                                    mozesz swiadomie odebrac komus zycie a cieszyc sie wlasnym. Byloby to bardzo
                                    niemoralne.
                                    Tak wiec nie sad, prawo czy ludzie wybieraja dla przestepcy smierc a on sam.
                                    Sad tylko ustala fakty poza wszelka watpliwosc.
                                    Decyzje o swojej smierci przestepca podjal w momecie mordu!

                                    W USA mniej niz 3% mordercow jest skazywanych na smierc - niezwykle dlugi i
                                    skomplikowany proces.
                                    Czy bogaci maja wieksza szanse na lepsza obrone?
                                    Absolutnie tak. Tak samo jak maja lepsze szanse na dobre wyksztalcenie, dobry
                                    samochod i wiele innych dobrych rzeczy w zyciu.
                                    Moral z tego jest, ze nalezy ciezko, duzo i legalnie sie wzbogacac, pracowac
                                    czyli dawac cos z siebie innym (free market).

                                    Jest to kwestia moralna i tak dlugo jak EU nie wydzwignie sie z kolektywnej
                                    mentalnosci lepiej niech nie probuje tu nasladowac USA.
                                    Europa jest jeszcze daleko za kapitalizmem (wolnoscia jednostki).


                                    W "wolnych" USA mozna niewinnie stracic zycie. To systemowe
                                    ) lekcewazenie wartosci zycia przez USA tym latwiej prowadzi do wojen.

                                    Nie wiem o czym piszesz.

                                    ) Wolnosc jest wieksza tam, gdzie spoleczenstwo gwarantuje jej materialna
                                    ) podstawe takze obywatelom, ktorzy krocej lub dluzej nie sa wstanie sami sobie
                                    ) tej podstawy zapewnic - chodzi tu nie tylko o ludzka godnoas, lecz o prosty
                                    ) fakt, ze obywatele bez srodkow do zycia sa nadal wyborcami i musza miec
                                    ) minimum materialne aby wspolrzadzic panstwem, podpierac konstytucje i
                                    ) gwarantowac wolnosc dla wszystkich.

                                    Totalna bzdura.
                                    Skad rzad ma brac srodki na rozdawanie?
                                    Najpierw musi byc indywidualny czlowiek pragnacy osiagniecia zysku. Bez tego
                                    nie ma dochodu.
                                    A wiec rzad musi dbac o prawo jednostki do produkowania tego zysku.
                                    Zeby jednostka chciala osiagnac zysk musi miec zagwarantowane jej dowolne
                                    rozporzadzanie.
                                    I tu jest wielka rola rzadu - ochrona prywatnej wlasnosci jako podstawa prawa i
                                    rozwoju cywilizacji.
                                    Wtedy i tylko wtedy jest mozliwosc dobrowolnej pomocy innym. Ale nie za pomoca
                                    obojetnych, zimnych, niewydajnych urzednikow tylko za pomoca ludzi oddanych
                                    sercem pomaganiu innym.
                                    Takie organizacje nazywamy instytucjami charytatywnymi.
                                    Jak zapewne wiesz USA szczyci sie przeogromna aktywnoscia charytatywna nie
                                    spotykana nigdzie na swiecie. I nie tylko w domu.
                                    Glodnym lub biednym w USA naprawde trzeba bardzo chciec byc.

                                    Zapewne sam zastanawiales sie dlaczego we wszystkich krajach socjalistycznych
                                    jest tyle biedy a tak malo charytatywnej pomocy?
                                    I dlaczego kapitalizm produkuje tyle bogactwa, ze mimo ciaglego naplywu
                                    naprawde biednych ludzi z calego swiata, liczba zebrzacych wciaz maleje?
                                    A liczba zebrakow na doli sasiedzkiej(bezrobotnych) w Europie wciaz rosnie?


                                    ) ))) Gdyby mieli, to nie zdychali by w kartonach na ulicach lub
                                    ) ))) ani nie wegetowali w podziemiach metra itp.
                                    ) ) Czy dla Ciebie tylko bogactwo materialne jest oznaka wolnosci.
                                    ) Nie. Minimum socjalne, o ktore chodzi, nie jest bogactwem, zapewnia
                                    ) skromne mieszkanie, jedzenie, ubranie, lekarza itp.

                                    Co nazywasz skromne mieszkanie albo skromne ubranie?
                                    Kto to ma to okreslac?
                                    Czy Ty czasem nie chcesz byc w tej komisji rozdzielajacej te lupy?
                                    Cos mi sie wydaja, ze tesknisz za komitetami.

                                    ) To Panska demagogia przekreca to w "bogactwo".
                                    )
                                    ) ) Naogladales sie za duzo hollywodzkich filmow. Mozna byc bogatym
                                    ) ) i zyc w nie wolnym kraju.
                                    ) Kto tu naogladal sie propagandy Hollywood? Raczej Pan.

                                    To Ty twierdzisz, ze do szczescia potrzeba okreslonej przez Ciebie ilosci
                                    srodkow materialnych - nie ja.

                                    ) "Swiadomosc z krainy klockow Lego" - to dobre okreslenie na tego
                                    ) typu demagogiczne myslenie, ktore Pan prezentuje.
                                    ) Co z tego? Mozna byc tez biednym "i zyc w nie wolnym kraju."
                                    ) Mowimy o stopniu wolnosci w USA i w EU, a nie w USA i Iraku.

                                    Zapytaj sie wielu skromnych ludzi w USA ktorzy wypracowali miliony (np.Gates)
                                    czy mogliby byc tak produktywni w EU?
                                    Zapytaj biednych z Afryki czy chca zrezygnowac z pomocy Pana Gates i milionow
                                    innych bogatych Amerykanow?
                                    Zapytaj sie samego siebie jakby wygladalo Twoje zycie gdyby nie bylo ludzi
                                    bogatych(wysoko produktywnych) - dalej siedzialbys w jaskini.
                                    Czy byles kiedys zatrudniony przez biednego? - bo ja nie.

                                    ) A tu dodac trzeba jeszcze inny aspekt. Demagodzy tacy jak Pan
                                    ) twierdza, ze w USA kazdy jest kowalem swego losu i to jest wolnosc
                                    ) - takze do zycia w kartonach na ulicy.
                                    ) Brednie ta mozna od razu zdemaskowac jesli sie sobie uswiadomi, ze
                                    ) milczacym zalozeniem jest, ze ludzie nie sa determinowani przez
                                    ) dziecinstwo.
                                    ) Otoz w gospodarce socjalnej EU minimum socjalne ma zagwarantowac takze
                                    ) minimum rodziny dla dorastajacego pokolenia: Jesli rodzicom sie nie powiedzie,
                                    ) bo wypadek, bezrobocie itp. to ich dzieci w EU maja zagwarantowane minimum
                                    ) rodziny dopoki nie dorosna i beda mogly byc kowalami swojego losu.

                                    Na wypadki losowe ludzie uzywaja oszczednosci lub wykupuja wczesniej
                                    ubezpieczenie.
                                    Rozumie, ze jest nie do pomyslenia dla urzedasa - bo tylko jego miejsce pracy
                                    jest zagrozone.
                                    Ale jakos mnie to nie smuci.


                                    ) Prowadzi to do tego, ze poziom wyksztalcenia w EU jest wyzszy niz w USA
                                    ) - w epoce spoleczenstwa wiedzy USA stoja ze swym bezwglednym systemem
                                    ) dlatego na przegranej pozycji, sa w nastepnych 50 latach bez szans.

                                    I dlatego USA maja najwyzszy odsetek studentow na swiecie?
                                    I marzeniem kazdego Europejczyka jest studiowac na amerykanskich uniwersytetach?

                                    Pobudka Towarzyszu!!

                                    ) Bez szans bo bezpieczne dziecinstwo oznacza wyksztalcenie, sukcesy
                                    ) w pracy, mniej przestepczosci.
                                    ) Odpowiednio USA maja na glowe mieszkanca ok. siedem razy wiecej
                                    ) morderstw niz np. RFN i najwyzsze wydatki na wiezienia wsrod krajow
                                    ) rozwinietych. Porownujac statystyki bezrobocia warto uwzglednic, ze
                                    ) USA zamykaja po prostu 2 mln. swoich bezrobotny
                                    • Gość: Piotr Kraczkowski "Pobudka Towarzyszu! " IP: *.wiso.uni-erlangen.de 07.02.03, 17:11
                                      Gość portalu: Kapitalizm napisał(a):

                                      ) Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):
                                      )
                                      ) ) Kraczkowski:
                                      ) ) Nie jestesmy na "TY"
                                      kapitalizm:
                                      ) Czy ja wciaz musze instruowac kazdego nowego uzytkownika internetu w Polsce
                                      ) sieciowych manier?
                                      ) Nie znam Cie, zeby uzywac Pan, Pani, Chlopcze czy Dziewczynko!
                                      Zna mnie Pani z mojego samoprzedstawienia sie - Piotr to "Pan".

                                      ) Tak samo Ty nie musisz tego uzywac bo ani ja nie jestem Twoim Panem ani nawet
                                      ) nie wiesz czy ja wogole jestem mezczyzna.
                                      Moze to Pani w kazdej chwili to wyjasnic.

                                      ) Fora internetowe sa anonimowe tak dlugo jak dyskutanci zgodnie uznaja, ze chca
                                      ) przejsc na prywatny e-mail i poslugiwac sie swoimi ulubionymi formami.
                                      ) Do tego czasu pozostajesz dla mnie anonimowym 'Ty' uzywajacym okreslenia 'Piotr
                                      ) Kraczkowski'.
                                      Obawiam sie, ze do takiej dowolnosci ogranicza sie
                                      pojmowanie "wolnosci" przez Pania. Myli Pani przy tym
                                      anonimowosc z dobrym wychowaniem. Jesli uczestnik dyskusji nie zyczy
                                      sobie przechodzenia na "Ty", to nalezy to uszanowac.
                                      Jako Pani Kapitalizm jest Pani tez anonimowa.
                                      ) Jesli nie lubisz 'Ty' - nazywaj mnie 'Kapitalizm'
                                      Prosze bardzo.
                                      Kraczkowski
                                      ) ) Konstytucja PRL takze gwarantowala wolnosc - prosze sobie poczytac.
                                      ) ) Formale przeslanki, to jedno, konkretne rezultaty to drugie.
                                      kapitalizm:
                                      ) Tak, nasza pierwsza konstytucja byla wzorowana na Konstytucji USA i miala
                                      ) szanse stac sie wzorowa na cala Europe. Tak sie nie stalo, nie dbalismy o nia i
                                      ) w czesci dlatego stracilismy wolnosc.
                                      Widze ze robisz wszystko by utrzymac staly poziom swoich
                                      postingow. Konstytucja PRL-u gwarantowala wolnosc, ale roznica
                                      miedzy tak pojmowana wolnoscia, a wolnoscia dzisiejszej Polski
                                      jest jak roznica miedzy krzeslem, a krzeslem elektrycznym.
                                      Konstytucja PRL-u byla wzorowana raczej na konstytucji ZSRR
                                      i nie miala szansy na bycia wzorem dla nikogo.

                                      ) ) Konstytucja USA nie znosi kary smierci, co oznacza, ze nie gwarantuje
                                      ) ) zycia jako podstawy wolnosci.
                                      kapitalizm:
                                      ) Do tego zeby kraj mogl posiadac sprawiedliwy system kary potrzebne jest wysoko
                                      ) rozwiniete spoleczenstwo prawa.
                                      ) Kara smierci jest najwyzsza kara niezmiernie powaznie traktowana w USA.
                                      ) Jak do tej pory nie ma nawet jednego udowodnionego przypadku pomylki w USA.
                                      ) Fakt, ze niektorzy sa uniewinniani swiadczy, ze system dziala sprawnie.
                                      Nie zostaliby uniewinnieni, gdyby nauka nie wynalazla "genetycznego odcisku
                                      palca" - oznacza to, ze Panski, balwochwalczo jako "sprawny" okreslony system
                                      USA, ukatrupial uprzednio sporo niewinnych ludzi. Ponadto nie wszyscy skazani
                                      maja pieniadze by z wlasnej kieszeni oplacic drogie analizy genetyczne.
                                      Nie wszyscy sa na tyle rozgarnieci by przlamac opory sadownictwa i
                                      i wymoc wznowienie postepowania itp. A co robic, gdy ktos jest niewinnie
                                      skazany na kare smierci i nie ma materialu genetycznego, ktory mozna by zbadac?


                                      ) Nie zapominaj, ze mowimy tylko o morderstwach z wyboru, tylko tacy maja szanse
                                      ) na kare smierci.
                                      ) Swiadomy morderca w momencie popelniania mordu skazal sie na kare smierci. Nie
                                      ) mozesz swiadomie odebrac komus zycie a cieszyc sie wlasnym. Byloby to bardzo
                                      ) niemoralne.
                                      ) Tak wiec nie sad, prawo czy ludzie wybieraja dla przestepcy smierc a on sam.
                                      ) Sad tylko ustala fakty poza wszelka watpliwosc.
                                      ) Decyzje o swojej smierci przestepca podjal w momecie mordu!
                                      Nawet gdyby tak bylo, to punkt widzenia kryminalisty nie jest punktem
                                      widzenia spoleczenstw EU. Dlatego sa one wyzej rozwiniete i
                                      bardziej wolne od przyjmujacych zbrodniczy punkt widzenia USA.
                                      Dla EU godnosc czlowieka - przestepcy i zabijajacych go - wyklucza
                                      kare smierci.

                                      ) W USA mniej niz 3% mordercow jest skazywanych na smierc - niezwykle dlugi i
                                      ) skomplikowany proces.
                                      ) Czy bogaci maja wieksza szanse na lepsza obrone?
                                      ) Absolutnie tak. Tak samo jak maja lepsze szanse na dobre wyksztalcenie, dobry
                                      ) samochod i wiele innych dobrych rzeczy w zyciu.
                                      ) Moral z tego jest, ze nalezy ciezko, duzo i legalnie sie wzbogacac, pracowac
                                      ) czyli dawac cos z siebie innym (free market).
                                      Aby nielegalnie wystrychnac wymiar sprawiedliwosci na dutka
                                      naruszajac zasade rownosci przed prawem?
                                      Naruszanie tej formalnie obowiazujacej w USA zasady nie jest
                                      cialem obcym systemu USA lecz jego integralnym elementem
                                      i pokazuje min., ze prawo pisane w USA to jedno, ale prawo
                                      zwyczajowe przekresla nawet najbardziej podstawowe
                                      podstawy prawa - ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami
                                      dla zycia w USA w dziedzinie polityki, gospodarki i kultury.
                                      Czegos takiego nie ma w EU, poniewaz tu sadza zawodowcy.

                                      ) Jest to kwestia moralna i tak dlugo jak EU nie wydzwignie sie z kolektywnej
                                      ) mentalnosci lepiej niech nie probuje tu nasladowac USA.
                                      ) Europa jest jeszcze daleko za kapitalizmem (wolnoscia jednostki).
                                      Kapitalizm obejmuje rozne formy - i USA/GB i EU/Japonii i Trzeciego
                                      Swiata. Mowic o wiekszej wolnosci jednostki w USA niz w EU
                                      jest niepowazne.

                                      ) W "wolnych" USA mozna niewinnie stracic zycie. To systemowe
                                      ) ) lekcewazenie wartosci zycia przez USA tym latwiej prowadzi do wojen.
                                      )
                                      ) Nie wiem o czym piszesz.
                                      Akceptowanie panstwowych mordow na wlasnych obywatelach
                                      obniza zahamowania w wojennym mordowaniu obywateli obcych.

                                      ) ) Wolnosc jest wieksza tam, gdzie spoleczenstwo gwarantuje jej materialna
                                      ) ) podstawe takze obywatelom, ktorzy krocej lub dluzej nie sa wstanie sami sobie
                                      ) ) tej podstawy zapewnic - chodzi tu nie tylko o ludzka godnoas, lecz o prosty
                                      ) ) fakt, ze obywatele bez srodkow do zycia sa nadal wyborcami i musza miec
                                      ) ) minimum materialne aby wspolrzadzic panstwem, podpierac konstytucje i
                                      ) ) gwarantowac wolnosc dla wszystkich.

                                      ) Totalna bzdura.
                                      ) Skad rzad ma brac srodki na rozdawanie?
                                      ) Najpierw musi byc indywidualny czlowiek pragnacy osiagniecia zysku. Bez tego
                                      ) nie ma dochodu.
                                      Co ma jedno z drugim wspolnego? Nic. W EU firmy osiagaja zyski, ale
                                      z opodatkowania finansuje sie uczestnictwo w polityce - ksztaltujacej
                                      wolnosc - takze tym obywatelom, ktorzy nie moga sami zapewnic
                                      sobie minimum socjalnego. Bez tego czesc obywateli panstwa
                                      nie mialaby wplywu na np. polityke gospodarcza, ktora np. decyduje
                                      o tym, czy pozostana bez pracy czy nie, jak wysokie beda podatki
                                      itp.

                                      ) A wiec rzad musi dbac o prawo jednostki do produkowania tego zysku.
                                      ) Zeby jednostka chciala osiagnac zysk musi miec zagwarantowane jej dowolne
                                      ) rozporzadzanie.
                                      ) I tu jest wielka rola rzadu - ochrona prywatnej wlasnosci jako podstawa prawa i
                                      ) rozwoju cywilizacji.
                                      No i co z tego? To truizmy.

                                      ) Wtedy i tylko wtedy jest mozliwosc dobrowolnej pomocy innym.
                                      Przed epoka kapitalizmu ludzie sobie wg Ciebie nie pomagali.
                                      Tak tez sobie Twoje poglady na czlowieka wyobrazalem.
                                      Kto cos takiego pisze, ten chce oczywiscie wojen i
                                      nie potrafi sklecic niesprzecznego pogladu, uwaza
                                      konstytucje PRL-u za wzor itp. objawy
                                      "swiadomosci z krainy klockow lego".
                                      Jestem jednak optymista: wylonilismy sie
                                      ze swiata zwierzat dzieki wzajemnej pomocy
                                      - takze bezinteresownej..
                                      Gospodarczy system Indian polegal na pomocy
                                      bezinteresownej i braku wlasnosci lub zysku.
                                      Dawali sobie znakomicie rade bez.

                                      ) Ale nie za pomoca
                                      ) obojetnych, zimnych, niewydajnych urzednikow tylko za pomoca ludzi oddanych
                                      ) sercem pomaganiu innym.
                                      To przypadek Unii Europ. jako reguly powszechnie akzeptowanej,
                                      a nie zaleznej od widzimisie i wybiorczo obecnej jak w USA.
                                      "Oddani sercem" obywatele Unii organizuja przy pomocy
                                      swego panstwa gwarancje pomocy dla kazdego, kto spelnia
                                      prawne, a zatem rowne kryteria pomocy. Do tego dochodza
                                      inicjatywy indywidualne. Pomoc ta mozna zaskarzyc, bo
                                      gwarantuje ja prawo. Urzednicy sa zobowiazani udzielic tej
                                      pomocy skoro tylko dojdzie do ich uszu, ze ktos jej potrzebuje.
                                      Jesli urzednik jest akurat nie w sosie, to jest on przeciez nie
                                      dawca tej pomocy, lecz pelni zaledwie role porownywalna z
                                      automatem bankowym - ma wyplacic i tyle.

                                      ) Takie organizacje nazywamy instytucjami charytatywnymi.
                                      ) Jak
                                    • Gość: Piotr Kraczkowski "Pobudka Towarzyszu" - cd. IP: *.wiso.uni-erlangen.de 07.02.03, 17:15
                                      Kraczkowski :
                                      ) ) Wolnosc jest wieksza tam, gdzie spoleczenstwo gwarantuje jej materialna
                                      ) ) podstawe takze obywatelom, ktorzy krocej lub dluzej nie sa wstanie sami sobie
                                      ) ) tej podstawy zapewnic - chodzi tu nie tylko o ludzka godnoas, lecz o prosty
                                      ) ) fakt, ze obywatele bez srodkow do zycia sa nadal wyborcami i musza miec
                                      ) ) minimum materialne aby wspolrzadzic panstwem, podpierac konstytucje i
                                      ) ) gwarantowac wolnosc dla wszystkich.
                                      kapitalizm:
                                      ) Totalna bzdura.
                                      ) Skad rzad ma brac srodki na rozdawanie?
                                      ) Najpierw musi byc indywidualny czlowiek pragnacy osiagniecia zysku. Bez tego
                                      ) nie ma dochodu.
                                      Co ma jedno z drugim wspolnego? Nic. W EU firmy osiagaja zyski, ale
                                      z opodatkowania finansuje sie uczestnictwo w polityce - ksztaltujacej
                                      wolnosc - takze tym obywatelom, ktorzy nie moga sami zapewnic
                                      sobie minimum socjalnego. Bez tego czesc obywateli panstwa
                                      nie mialaby wplywu na np. polityke gospodarcza, ktora np. decyduje
                                      o tym, czy pozostana bez pracy czy nie, jak wysokie beda podatki
                                      itp.

                                      ) A wiec rzad musi dbac o prawo jednostki do produkowania tego zysku.
                                      ) Zeby jednostka chciala osiagnac zysk musi miec zagwarantowane jej dowolne
                                      ) rozporzadzanie.
                                      ) I tu jest wielka rola rzadu - ochrona prywatnej wlasnosci jako podstawa prawa i
                                      ) rozwoju cywilizacji.
                                      No i co z tego? To truizmy.

                                      ) Wtedy i tylko wtedy jest mozliwosc dobrowolnej pomocy innym.
                                      Przed epoka kapitalizmu ludzie sobie wg Ciebie nie pomagali.
                                      Tak tez sobie Twoje poglady na czlowieka wyobrazalem.
                                      Kto cos takiego pisze, ten chce oczywiscie wojen i
                                      nie potrafi sklecic niesprzecznego pogladu, uwaza
                                      konstytucje PRL-u za wzor itp. objawy
                                      "swiadomosci z krainy klockow lego".
                                      Jestem jednak optymista: wylonilismy sie
                                      ze swiata zwierzat dzieki wzajemnej pomocy
                                      - takze bezinteresownej..
                                      Gospodarczy system Indian polegal na pomocy
                                      bezinteresownej i braku wlasnosci lub zysku.
                                      Dawali sobie znakomicie rade bez.

                                      ) Ale nie za pomoca
                                      ) obojetnych, zimnych, niewydajnych urzednikow tylko za pomoca ludzi oddanych
                                      ) sercem pomaganiu innym.
                                      To przypadek Unii Europ. jako reguly powszechnie akzeptowanej,
                                      a nie zaleznej od widzimisie i wybiorczo obecnej jak w USA.
                                      "Oddani sercem" obywatele Unii organizuja przy pomocy
                                      swego panstwa gwarancje pomocy dla kazdego, kto spelnia
                                      prawne, a zatem rowne kryteria pomocy. Do tego dochodza
                                      inicjatywy indywidualne. Pomoc ta mozna zaskarzyc, bo
                                      gwarantuje ja prawo. Urzednicy sa zobowiazani udzielic tej
                                      pomocy skoro tylko dojdzie do ich uszu, ze ktos jej potrzebuje.
                                      Jesli urzednik jest akurat nie w sosie, to jest on przeciez nie
                                      dawca tej pomocy, lecz pelni zaledwie role porownywalna z
                                      automatem bankowym - ma wyplacic i tyle.

                                      ) Takie organizacje nazywamy instytucjami charytatywnymi.
                                      ) Jak zapewne wiesz USA szczyci sie przeogromna aktywnoscia
                                      ) charytatywna nie spotykana nigdzie na swiecie. I nie tylko w domu.
                                      Organizacje te maja moze uprzejmiejszych urzednikow, ale ich pomoc
                                      jest bardzo zroznicowana i nie jest gwarantowana dla kzdego.
                                      Jesli akurat nie ma odpowiedniej organizacji charytatywnej, to
                                      mozna jesc kit z okien. Podejscie EU jest ponadto bardziej taktowne i
                                      dyskretne - potrzebujacy otrzymuja pomoc bez potrzeby proszenia o to
                                      osob prywatnych, poniewaz te gwarantuja ja z gory, anonimowo, bez
                                      kontaktu z konkretnymi dobrodziejami. Ulatwic ma to korzystanie z tej
                                      pomocy - a i tak miliony uprawnionych maja opory by z tej pomocy w EU
                                      korzystac. W przypadku inicjatyw bezposrednich jak w USA wielu ludziom
                                      przychodzi jeszcze trudniej, przezwyciezyc swa dume i nie ida do lekarza,
                                      prowadza auto bez okularow, pokazuja ubytki zebow, dopuszczaja do
                                      zaniedbania dzieci itd. itp.
                                      ) Glodnym lub biednym w USA naprawde trzeba bardzo chciec byc.
                                      "Swiadomosc z Legoland"

                                      ) Zapewne sam zastanawiales sie dlaczego we wszystkich krajach socjalistycznych
                                      ) jest tyle biedy a tak malo charytatywnej pomocy?
                                      Mowimy tylko o EU i USA.

                                      ) I dlaczego kapitalizm produkuje tyle bogactwa, ze mimo ciaglego naplywu
                                      ) naprawde biednych ludzi z calego swiata, liczba zebrzacych wciaz maleje?
                                      To dotyczy talko EU. W USA rosnie.

                                      ) A liczba zebrakow na doli sasiedzkiej(bezrobotnych) w Europie wciaz rosnie?
                                      Na jakiej "doli sasiedzkiej(bezrobotnych)"?
                                      Bezrobocie jest problemem lepiej rozwiazywanym w EU niz w USA.
                                      http://www.geocities.com/CollegePark/Union/1060/power/gpage3.htm

                                      Grafika ta nie uwzglednia przy tym, ze wg definicji bezrobocia w EU
                                      w USA byloby nie 5% bezrobotnych lecz 10%, i ze USA zamykaja swych
                                      bezrobotnych w wiezieniu - 2 mln. wiezniow. Dla EU 2 mln. wiezniow
                                      w przeliczeniu byloby nie do przyjecia.

                                      kapitalizm:
                                      ) ) ))) Gdyby mieli, to nie zdychali by w kartonach na ulicach lub
                                      ) ) ))) ani nie wegetowali w podziemiach metra itp.
                                      ) ) ) Czy dla Ciebie tylko bogactwo materialne jest oznaka wolnosci.
                                      Kraczkowski:
                                      ) ) Nie. Minimum socjalne, o ktore chodzi, nie jest bogactwem, zapewnia
                                      ) ) skromne mieszkanie, jedzenie, ubranie, lekarza itp.
                                      kapitalizm:
                                      ) Co nazywasz skromne mieszkanie albo skromne ubranie?
                                      ) Kto to ma to okreslac?
                                      ) Czy Ty czasem nie chcesz byc w tej komisji rozdzielajacej te lupy?
                                      ) Cos mi sie wydaja, ze tesknisz za komitetami.
                                      Kraczkowski:
                                      Minimum socjalne okreslaja wolni obywatele EU w swoim
                                      prawie uwzgledniajac przy tym wzrost ogolnej zamoznosci.
                                      spoleczenstwa.
                                      Nie sadze bys Ty, ktory uznaje konsytucje PRL-u za wzor
                                      do nasladowania, byl kwalifikowany by przypuszczac
                                      za czym tesknie.

                                      ) ) ) Naogladales sie za duzo hollywodzkich filmow. Mozna byc bogatym
                                      ) ) ) i zyc w nie wolnym kraju.


                                      ) To Ty twierdzisz, ze do szczescia potrzeba okreslonej przez Ciebie ilosci
                                      ) srodkow materialnych - nie ja.
                                      1. Nie jestesmy na "Ty".
                                      2. Nie zrozumiales: Mowilem tylko o minimum socjalnym dla unikniecia biedy
                                      i zapewnienia rozwoju panstwa. Wyborcza powinna wprowadzic rozne
                                      fora i obwarowac je testami na inteligencje.

                                      ) Zapytaj sie wielu skromnych ludzi w USA ktorzy wypracowali miliony (np.Gates)
                                      ) czy mogliby byc tak produktywni w EU?
                                      Wielu skromnych ludzi z USA umozliwilo Trzeciej Rzeszy jej wojne swiatowa, ich
                                      wazne dla wojny fabryki zostaly zbombardowane dopiero w 1944 roku, a po wojnie
                                      otrzymali odszkodowanie rzadu USA, poniewaz ten zbombardowal amerykanskie
                                      fabryki broni uzywane przeciw Amerykanom. Maszyny IBM pomagaly w Holocaust,
                                      Opel, Ford, Coca Cola, itp.
                                      Bez samozniszczenia Europejczykow byloby setki razy wiecej europejskich
                                      milionerow niz amerykanskich. Samozniszczenie USA wlasnie sie zaczyna.

                                      ) Zapytaj biednych z Afryki czy chca zrezygnowac z pomocy Pana Gates i milionow
                                      ) innych bogatych Amerykanow?
                                      Typowa dla Ciebie logika. Z krajow Trzeciego Swiata przeplywa (lacznie z pomoca)
                                      wiecej pieniedzy do krajow Pierwszego Swiata rocznie, niz odwrotnie
                                      .
                                      ) Zapytaj sie samego siebie jakby wygladalo Twoje zycie gdyby nie bylo ludzi
                                      ) bogatych(wysoko produktywnych) - dalej siedzialbys w jaskini.
                                      ) Czy byles kiedys zatrudniony przez biednego? - bo ja nie.
                                      Widziales kiedys "bogatych(wysoko produktywnych)", ktorzy stali sie
                                      nimi bez zatrudniania biednych ? - bo ja nie.

                                      ) ) A tu dodac trzeba jeszcze inny aspekt. Demagodzy tacy jak Pan
                                      ) ) twierdza, ze w USA kazdy jest kowalem swego losu i to jest wolnosc
                                      ) ) - takze do zycia w kartonach na ulicy.
                                      ) ) Brednie ta mozna od razu zdemaskowac jesli sie sobie uswiadomi, ze
                                      ) ) milczacym zalozeniem jest, ze ludzie nie sa determinowani przez
                                      ) ) dziecinstwo.
                                      ) ) Otoz w gospodarce socjalnej EU minimum socjalne ma zagwarantowac takze
                                      ) ) minimum rodziny dla dorastajacego pokolenia: Jesli rodzicom sie nie powiedzie,
                                      ) ) bo wypadek, bezrobocie itp. to ich dzieci w EU maja zagwarantowane minimum
                                      ) ) rodziny dopoki nie dorosna i beda mogly byc kowalami swojego losu.

                                      ) Na wypadki losowe ludzie uzywaja oszczednosci lub wykupuja wczesniej
                                      ) ubezpieczenie.
                                      ) Rozumie, ze jest nie do pomyslenia dla urzedasa - bo tylko jego miejsce pracy
                                      ) jest zagrozone. Ale jakos mnie to nie smuci.
                                    • Gość: Piotr Kraczkowski "Pobudka Towarzyszu" - cd. II IP: *.wiso.uni-erlangen.de 07.02.03, 17:20
                                      Kraczkowski:
                                      > ) A tu dodac trzeba jeszcze inny aspekt. Demagodzy tacy jak Pan
                                      > ) twierdza, ze w USA kazdy jest kowalem swego losu i to jest wolnosc
                                      > ) - takze do zycia w kartonach na ulicy.
                                      > ) Brednie ta mozna od razu zdemaskowac jesli sie sobie uswiadomi, ze
                                      > ) milczacym zalozeniem jest, ze ludzie nie sa determinowani przez
                                      > ) dziecinstwo.
                                      > ) Otoz w gospodarce socjalnej EU minimum socjalne ma zagwarantowac takze
                                      > ) minimum rodziny dla dorastajacego pokolenia: Jesli rodzicom sie nie powiedzie,
                                      > ) bo wypadek, bezrobocie itp. to ich dzieci w EU maja zagwarantowane minimum
                                      > ) rodziny dopoki nie dorosna i beda mogly byc kowalami swojego losu.
                                      kapitalizm:
                                      > Na wypadki losowe ludzie uzywaja oszczednosci lub wykupuja wczesniej
                                      > ubezpieczenie.
                                      > Rozumie, ze jest nie do pomyslenia dla urzedasa - bo tylko jego miejsce pracy
                                      > jest zagrozone. Ale jakos mnie to nie smuci.
                                      Zle rozumiesz. Pomoc socjalna w EU przysluguje takze tym, ktorzy z wlasnej winy
                                      popadli w tarapaty i nie mieli ubezpieczen lub za malo. Smuci, ze sa ludzie tacy jak
                                      Ty, ktorzy nie potrafia tego pojac. Ale ciagnie wilka do lasu - stad Twoj
                                      bauwochwalczy zachwyt USA. Niestety, obawiam sie, ze ze swa logika masz
                                      kiepskie karty w walce o byt. Dlatego raczej odradzalbym USA jesli lekarz
                                      nie zaleca Ci mieszkania w ziemiankach i nie masz nadwagi.

                                      > ) Prowadzi to do tego, ze poziom wyksztalcenia w EU jest wyzszy niz w USA
                                      > ) - w epoce spoleczenstwa wiedzy USA stoja ze swym bezwglednym systemem
                                      > ) dlatego na przegranej pozycji, sa w nastepnych 50 latach bez szans.
                                      >
                                      > I dlatego USA maja najwyzszy odsetek studentow na swiecie?
                                      Bzdura. Taka Finlandia ma ok. 65% rocznika na studiach.
                                      USA sa tu na szarym koncu.

                                      > I marzeniem kazdego Europejczyka jest studiowac na amerykanskich
                                      > uniwersytetach ?
                                      Nie kazdego. Cecha "swiadomosci z Legoland" jest wyobrazenie, ze
                                      wszyscy sa tacy sami, jak Ty.
                                      Wynikiem glupoty Europejczykow jest pozycja USA i zwiazane z tym iluzje.
                                      Takze roznice kulturowe i wspolpraca miedzynarodowa podpowiadaja
                                      studia w USA i dostep do rynku zbytu USA. Nauka w USA zalamalaby sie
                                      bez "brain drain" - jest zatem odwrotnie: to USA marza o sciaganiu do
                                      siebie zdolnych Europejczykow.

                                      > Pobudka Towarzyszu!!
                                      Nie jestesmy towarzyszami.
                                      Jestesmy jednostronnie na Pan.
                                      A co do pobudki - Legoland sie klania.
                                • Gość: Piotr Kraczkowski Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.wiso.uni-erlangen.de 06.02.03, 15:57
                                  kapitalizm:
                                  > > > Juz Lenin powiedzial, ze wolnosc ludzie wybieraja nie glosowaniem
                                  >>>tylko nogami.
                                  Kraczkowski
                                  > > Przyklad: Zachwyt Niemcow Hitlerem - im tez do glowy nie przyszlo,
                                  >>ze sa mniej wolni niz sobie wyobrazaja. Zyli w iluzji jak i obywatele USA.
                                  kapitalizm:
                                  > To byl moj argument, ze demokracja nie jest dobrem czy celem, celem jest tylko
                                  > wolnosc jednostki.
                                  > Tego Niemcy za Hitlera nie mieli, ani nikt do III Rzeszy nie imigrowal.
                                  > Dzieki za nastepny przyklad.
                                  Nie zrozumial Pan:
                                  Hitler wyszedl z Demokracji Weimarskiej. Przed 1939 mial
                                  zdecydowane poparcie wiekszosci narodu, wiekszosci wyborcow,
                                  "Niemieckie jednostki" czuly sie przed wojna w wiekszosci
                                  subiektywnie jako wolne. Niemcom jako panstwu powodzilo sie
                                  swietnie. Oni juz byli tam gdzie byla wolnosc i nie widzieli
                                  powodu by emigrowac.
                                  Wg Pana wyobrazen byl to Panski wymarzony system, bo
                                  "swiadomosc z kloclow lego" nie pozwala Panu spojrzec
                                  obiektywnie - Pan zadawala sie subjektywnym odczuciem ludzi i
                                  odrzuca glebsza analize, ktora pokazuje, ze "glosowanie nogami",
                                  to demagogia. Ja nie lekcewaze subjektywnego odczucia ludzi,
                                  bo zaden system nie jest dobry, w ktorym ludzie patrzac
                                  dlugookresowo nie czuja sie dobrze. Ale nie wpdam tez w pulapke
                                  demagogii jak Pan. Brutalizujac Panskie "glosowanie nogami" mozna by
                                  powiedziec:
                                  "Ludzie, jedzcie g... - miliony much nie moga sie mylic..."

                                  kapitalizm:
                                  > > Sledzac 'ruch nog' do i z USA nikt nie ma watpliwosci gdzie jest
                                  >> najwiecej wolnosci na swiecie.
                                  Kraczkowski:
                                  > Moze Pan byc na 1000% pewien, ze ruch do EU bylby wiekszy od ruchu
                                  > do USA, gdyby EU byla klasycznym panstwem imigracyjnym. Przy
                                  > zasilkach socjalnych w EU, w RFN... Wowczas prawie nikt nie
                                  > pojechalby do USA - gwarantowane !
                                  kapitalizm:
                                  > Wielokrotnie natknalem sie na Twoje ...'gdyby'..
                                  > Gdyby Polska byla duza i silna to by byla lepsza od USA...
                                  Uproszczenie. Chodzi o to, ze w USA jest wiecej podatnikow
                                  i to zawsze prowadzi do wiekszych funduszy na nauke itp.
                                  > Gdyby EU byla panstwem imigracyjnym to by wszyscy wyjechali po zasilki.....
                                  Nie po zasilki, lecz po wolnosc, ktora te zasilki powiekszaja.
                                  > Gdyby amerykanie nie wybrali Busha...
                                  To by na tym zyskali.
                                  > Gdyby Zachod nie wspomagal tych co nie trzeba to palestynczycy by nie
                                  > popelniali samobojstw...
                                  To Palestynczycy nie musieliby walczyc o swa wolnosc tak jak
                                  czynili to Polacy, np. polskie dzieci z Szarych Szeregow.
                                  > Gdyby wszyscy byli bogaci to by nie bylo biedy na swiecie...
                                  To juz Panskie glupstwa. Ja tego nie mowilem.
                                  > Gdyby babcia miala wasa to by byla dziadkiem..

                                  Kraczkowski:
                                  To prostackie tricki.
                                  Panskie trudnosci z eksperymentem myslowym
                                  prowadza, jak wspomialem juz wyzej, do "swiadomosci z
                                  krainy klockow lego" - porownuje Pan USA z EU i nie moze
                                  Pan pojac, ze emigracja do USA tlumaczy sie nie "wolnoscia"
                                  w USA, lecz tym, ze USA sobie tej emigracji zycza, z niej zyja.
                                  EU na odwrot - pietrzy przeszkody prawne.
                                  Porownanie USA z EU jest mozliwe tylko w drodze eksperymentu
                                  myslowego, czyli zalozenia, ze EU mialoby prawo immigracyjne
                                  USA. Gdyby EU to prawo USA mialo, to 90% emigrantow wybralo by
                                  EU a nie USA, bo minimum socjalne ulatwia w EU start w nowym kraju i
                                  gwarantuje w ten sposob wieksza wolnosc, wieksze szanse zyciowe.
                                  Dla mieszkancow EU i dla immigrantow.
                                  Jesli Pan jeszcze nie zrozumial, to niestety, nie mam czasu na bardziej
                                  uproszczony wyklad.
                                  > Gdyby wszedzie byl kapitalizm to by wszyscy ludzie byli wolni.
                                  Kapitalizm to forma gospodarki, ktora idzie w parze z mniej lub wiecej
                                  demokratycznym systemem - z mniej w USA i wiecej w EU.

                                  > Wszyscy wiemy, ze tak nie jest i droga jest jeszcze daleka.
                                  Ach, Pan mowi w imieniu "was wszystkich"? Bardzo mi przykro,
                                  ale nie jestem psychiatra. Nie moge Panu tu pomoc.

                                  > Uzbroj sie w cierpliwosc i przestan byc naiwnym.
                                  Jesli moja wyrozumialosc dla Panskiej naiwnosci nie
                                  jest cierpliwoscia, to co nia jest?

                                  > Mysl krytycznie - to nie boli.
                                  To sluszna zasada, dlatego tez kieruje sie nia
                                  sam i chetnie Panu polecam jej przestrzeganie,
                                  a nie bezmyslne recytowanie.
                                  • Gość: J.K. Bzdety, Panie Kraczkowski.... IP: *.de / 192.120.171.* 06.02.03, 16:49
                                    Powtarza Pan opowiadania niemieckiej lewicowej studenterii i tyle...
                                    Tylko niech mi Pan nie mowi, ze chce Pana obrazac...
                                    Tak... USA nie maja szans za 50 lat... To jest wlasnie smiechu warte...

                                    "Pieciopietrowe domy Indian Pueblo, ktore zniszczylo USA"...,
                                    - to nie bylo Pana dzielo...?

                                    Nie ma systemow idealnych, to wiadomo...
                                    Ale roznica poziomem zycia miedzy Niemcami a USA od 20 tu lat nic sie nie
                                    zmienila, prawda?
                                    (i to mimo olbrzymich wydatkow zbrojeniowych USA).
                                    Bezrobocie tez pozostaje w Niemczech o wiele wieksze...

                                    Oczywiscie, ze Amerykanie stawiaja na imigracje...
                                    Gdyby na to samo stawiala UNia, to jej system socjalny,
                                    ktory tak Pan chwali, w przeciagu roku by sie zalamal...
                                    Co do jakosci niemieckiego systemu nauczania, w ktorym siedze 20 lat tez mam
                                    zstrzezenia...
                                    Nie chwale specjalnie Ameryki...
                                    Ale miedzy bajki mozna wlozyc, ze tu wszystko jest lepsze...
                                    • Gość: Piotr Kraczkowski "ze chce Pana obrazac..." IP: *.wiso.uni-erlangen.de 06.02.03, 17:18
                                      Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                      > Powtarza Pan opowiadania niemieckiej lewicowej studenterii i tyle...
                                      Nie znam "opowiadan niemieckiej lewicowej studenterii i tyle...",
                                      ale jesli "lewicowej studenterii" powie, ze 2+2=4, to sie zgodze.
                                      Jesli Pan powie, ze 2+2=4, to tez sie z Panem sie zgodze...

                                      > Tylko niech mi Pan nie mowi, ze chce Pana obrazac...
                                      > Tak... USA nie maja szans za 50 lat... To jest wlasnie smiechu warte...
                                      To jest tylko nieco nieprecyzyjne. Powinienem powiedziec:
                                      ceteris paribus i dodac: "na korzystne porownania z EU".
                                      Prawdopodobne jest jednak, ze USA uwiklaja sie w fatalna
                                      dla siebie wojne partyzancka z Arabami i poniosa ogromne
                                      straty. Uwzgeldniajac bron biologiczna i ignorancje USA
                                      wychodze z zalozenia epidemii w USA i smierci okolo
                                      50 (moze 100 ?) mln Amerykanow w najblizszych 20-30 latach.

                                      > "Pieciopietrowe domy Indian Pueblo, ktore zniszczylo USA"...,
                                      > - to nie bylo Pana dzielo...?
                                      Na moich stronach internetowych przypominam, ze niszczac
                                      jedyna w swoim rodzaju linie rozwojowa ludzkosci USA
                                      zaszkodzily ludzkosci w skali milionow lat, i ze nie
                                      sa wstanie to wyrownac. Zniszczone jezyki i kultura to
                                      zniszczone sposoby myslenia = niepowtarzalne i jedyne
                                      instrumenty czlowieka w walce o przetrwanie homo
                                      sapiens w kosmosie.
                                      Widze, ze Pan tego nie rozumie...

                                      > Nie ma systemow idealnych, to wiadomo...
                                      > Ale roznica poziomem zycia miedzy Niemcami a USA od 20 tu
                                      > lat nic sie nie zmienila, prawda?
                                      Nieprawda. W USA place realne w ostatnich 20 latach
                                      nieco spadly. W RFN rosna. Podzial dochodu w RFN jest
                                      sensowniejszy niz w USA, wiec wiecej ludzi ma wiecej
                                      z przyrostu bogactwa.
                                      Zjednoczenie Niemiec obnizylo srednia materialnego
                                      dobrobytu, ale korzysc ze Zjednoczenia ma tez wymiar
                                      niematerialny.

                                      > (i to mimo olbrzymich wydatkow zbrojeniowych USA).
                                      > Bezrobocie tez pozostaje w Niemczech o wiele wieksze...
                                      Koszt Zjednoczenia. Tego nie mozna porownywac.
                                      Odsylam Pana do moich postingow "Porzucenie Ameryki".
                                      Nie chce sie powtarzac.

                                      > Oczywiscie, ze Amerykanie stawiaja na imigracje...
                                      > Gdyby na to samo stawiala UNia, to jej system socjalny,
                                      > ktory tak Pan chwali, w przeciagu roku by sie zalamal...
                                      Nie rozumie Pan roli tego systemu w pokonywaniu
                                      problemow wynikajacych z imigracji.

                                      > Co do jakosci niemieckiego systemu nauczania, w ktorym
                                      > siedze 20 lat tez mam
                                      > zstrzezenia...
                                      Nareszcie nieco samokrytyki.

                                      > Nie chwale specjalnie Ameryki...
                                      > Ale miedzy bajki mozna wlozyc, ze tu wszystko jest lepsze...
                                      Nikt tego nie mowi.
                                  • Gość: kapitalizm Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 19:20
                                    Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):

                                    > kapitalizm:
                                    > > > > Juz Lenin powiedzial, ze wolnosc ludzie wybieraja nie glosowanie
                                    > m
                                    > >>>tylko nogami.
                                    > Kraczkowski
                                    > > > Przyklad: Zachwyt Niemcow Hitlerem - im tez do glowy nie przyszlo,
                                    > >>ze sa mniej wolni niz sobie wyobrazaja. Zyli w iluzji jak i obywatele
                                    > USA.
                                    > kapitalizm:
                                    > > To byl moj argument, ze demokracja nie jest dobrem czy celem, celem jest
                                    > tylko
                                    > > wolnosc jednostki.
                                    > > Tego Niemcy za Hitlera nie mieli, ani nikt do III Rzeszy nie imigrowal.
                                    > > Dzieki za nastepny przyklad.
                                    > Nie zrozumial Pan:
                                    > Hitler wyszedl z Demokracji Weimarskiej. Przed 1939 mial
                                    > zdecydowane poparcie wiekszosci narodu, wiekszosci wyborcow,
                                    > "Niemieckie jednostki" czuly sie przed wojna w wiekszosci
                                    > subiektywnie jako wolne.

                                    Czy to jakis zart? albo chcesz idiotycznie zakonczyc ta dyskusje?
                                    Niemcy nie byly wolnym krajem ani w 39 ani 38,37,36,36,35,34
                                    W 33 w wyborach (manipulowanych zreszta) powszechnych i demokratycznych doszedl
                                    do wladzy i zaraz podeptal wszystkie utawy i traktaty.
                                    Zlikwidowal cala opozycje, wprowadzil terror i obozy zaglady, najpierw
                                    dla 'psychicznie' chorych, cyganow,sw.Jehowy i wszystkich przeciwnikow
                                    socjalizmu. A Europa siedziala syta i zadowolona, ze to bedzie tylko w
                                    Niemczech.
                                    W koncu na nikogo nie napadal jeszcze.

                                    Niemcom jako panstwu powodzilo sie
                                    > swietnie. Oni juz byli tam gdzie byla wolnosc i nie widzieli
                                    > powodu by emigrowac.

                                    Niemcy byly w szalone biedzie i demagog jak Hitler sila ich zjednoczyl i cala
                                    gospodarke przestawil na zbrojenia.
                                    Trace zupelnie cierpliwosc to moja ostatni odpowiedz. Za niski poziom dyskusji
                                    dla mnie.


                                    > Wg Pana wyobrazen byl to Panski wymarzony system, bo
                                    > "swiadomosc z kloclow lego" nie pozwala Panu spojrzec
                                    > obiektywnie - Pan zadawala sie subjektywnym odczuciem ludzi i
                                    > odrzuca glebsza analize, ktora pokazuje, ze "glosowanie nogami",
                                    > to demagogia. Ja nie lekcewaze subjektywnego odczucia ludzi,
                                    > bo zaden system nie jest dobry, w ktorym ludzie patrzac
                                    > dlugookresowo nie czuja sie dobrze.

                                    Glosowanie nogami jest faktem obiektywnym a nie subiektywnym!

                                    Ale nie wpdam tez w pulapke
                                    > demagogii jak Pan. Brutalizujac Panskie "glosowanie nogami" mozna by
                                    > powiedziec:
                                    > "Ludzie, jedzcie g... - miliony much nie moga sie mylic..."

                                    B. niski poziom dyskusji.


                                    > kapitalizm:
                                    > > > Sledzac 'ruch nog' do i z USA nikt nie ma watpliwosci gdzie jest
                                    > >> najwiecej wolnosci na swiecie.
                                    > Kraczkowski:
                                    > > Moze Pan byc na 1000% pewien, ze ruch do EU bylby wiekszy od ruchu
                                    > > do USA, gdyby EU byla klasycznym panstwem imigracyjnym. Przy
                                    > > zasilkach socjalnych w EU, w RFN... Wowczas prawie nikt nie
                                    > > pojechalby do USA - gwarantowane !
                                    > kapitalizm:
                                    > > Wielokrotnie natknalem sie na Twoje ...'gdyby'..
                                    > > Gdyby Polska byla duza i silna to by byla lepsza od USA...
                                    > Uproszczenie. Chodzi o to, ze w USA jest wiecej podatnikow

                                    ..gdyby,..gdyby..


                                    > i to zawsze prowadzi do wiekszych funduszy na nauke itp.
                                    > > Gdyby EU byla panstwem imigracyjnym to by wszyscy wyjechali po zasilki....
                                    > .
                                    > Nie po zasilki, lecz po wolnosc, ktora te zasilki powiekszaja.
                                    > > Gdyby amerykanie nie wybrali Busha...
                                    > To by na tym zyskali.
                                    > > Gdyby Zachod nie wspomagal tych co nie trzeba to palestynczycy by nie
                                    > > popelniali samobojstw...
                                    > To Palestynczycy nie musieliby walczyc o swa wolnosc tak jak
                                    > czynili to Polacy, np. polskie dzieci z Szarych Szeregow.
                                    > > Gdyby wszyscy byli bogaci to by nie bylo biedy na swiecie...
                                    > To juz Panskie glupstwa. Ja tego nie mowilem.
                                    > > Gdyby babcia miala wasa to by byla dziadkiem..
                                    >
                                    > Kraczkowski:
                                    > To prostackie tricki.
                                    > Panskie trudnosci z eksperymentem myslowym
                                    > prowadza, jak wspomialem juz wyzej, do "swiadomosci z
                                    > krainy klockow lego" - porownuje Pan USA z EU i nie moze
                                    > Pan pojac, ze emigracja do USA tlumaczy sie nie "wolnoscia"
                                    > w USA, lecz tym, ze USA sobie tej emigracji zycza, z niej zyja.
                                    > EU na odwrot - pietrzy przeszkody prawne.


                                    ..gdyby nie pietrzyla to juz dawno by przescignela Ameryke...gdyby..gdyby..


                                    > Porownanie USA z EU jest mozliwe tylko w drodze eksperymentu
                                    > myslowego, czyli zalozenia, ze EU mialoby prawo immigracyjne
                                    > USA. Gdyby EU to prawo USA mialo, to 90% emigrantow wybralo by
                                    > EU a nie USA,


                                    ....gdyby..to..by..

                                    bo minimum socjalne ulatwia w EU start w nowym kraju i
                                    > gwarantuje w ten sposob wieksza wolnosc, wieksze szanse zyciowe.
                                    > Dla mieszkancow EU i dla immigrantow.
                                    > Jesli Pan jeszcze nie zrozumial, to niestety, nie mam czasu na bardziej
                                    > uproszczony wyklad.
                                    > > Gdyby wszedzie byl kapitalizm to by wszyscy ludzie byli wolni.
                                    > Kapitalizm to forma gospodarki, ktora idzie w parze z mniej lub wiecej
                                    > demokratycznym systemem - z mniej w USA i wiecej w EU.

                                    Kapitalizm to rowniez filozofia wolnego i szczesliwego zycia.
                                    A tego w EU nie ma.


                                    > > Wszyscy wiemy, ze tak nie jest i droga jest jeszcze daleka.
                                    > Ach, Pan mowi w imieniu "was wszystkich"? Bardzo mi przykro,
                                    > ale nie jestem psychiatra. Nie moge Panu tu pomoc.

                                    Europa zatrzymala sie w starej socjalistycznej mentalnosci, nawet Bush
                                    zauwazyl, ze niektore kraje w EU stoja z tylu reprezentujac 'stara Europe',
                                    stare zdyskredytowane myslenie kolektywistow Marxa i Engelsa.

                                    > > Uzbroj sie w cierpliwosc i przestan byc naiwnym.
                                    > Jesli moja wyrozumialosc dla Panskiej naiwnosci nie
                                    > jest cierpliwoscia, to co nia jest?
                                    >
                                    > > Mysl krytycznie - to nie boli.
                                    > To sluszna zasada, dlatego tez kieruje sie nia
                                    > sam i chetnie Panu polecam jej przestrzeganie,
                                    > a nie bezmyslne recytowanie.

                                    jakbys myslal to bys sie wstydzil tego co piszesz.
                                    • Gość: Piotr Kraczkowski Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.wiso.uni-erlangen.de 06.02.03, 20:18
                                      > Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):
                                      Patrz moj poprzedni posting

                                      kapitalizm:
                                      > Niemcy nie byly wolnym krajem ani w 39 ani 38,37,
                                      > 36,36,35,34
                                      > W 33 w wyborach (manipulowanych zreszta) powszechnych
                                      > i demokratycznych doszedl do wladzy i zaraz podeptal
                                      > wszystkie utawy i traktaty.
                                      > Zlikwidowal cala opozycje, wprowadzil terror i
                                      > obozy zaglady, najpierw
                                      > dla 'psychicznie' chorych, cyganow,sw.Jehowy i
                                      > wszystkich przeciwnikow
                                      > socjalizmu. A Europa siedziala syta i zadowolona,
                                      > ze to bedzie tylko w Niemczech.
                                      > W koncu na nikogo nie napadal jeszcze.
                                      To prawda, nigdy tego nie podwazalem. Tylko Pan
                                      jeszcze nie poja o co chodzi:
                                      Uzyl Pan jako argumentu, ze "glosowanie nogami"
                                      jest dowodem wyboru wolnosci, bo wszyscy chca jechac
                                      do USA, a nie do Uni Europ.
                                      A ja przypominam Panu, ze Niemcy "glosowali nogami"
                                      za Hitlerem. Wedlug Panskiej "noznej" argumentacji
                                      Niemcy byli wolni i Trzecia Rzesza byla krajem wolnym.
                                      A przeciez tak nie bylo. Zamiast wycofac swoj
                                      inteligentny "nozny" argument, usiluje Pan
                                      demagogia przepchnac bzdure.
                                      Kraczkowski:
                                      > Niemcom jako panstwu powodzilo sie
                                      > > swietnie. Oni juz byli tam gdzie byla wolnosc i nie widzieli
                                      > > powodu by emigrowac.
                                      Kapitalizm:
                                      > Niemcy byly w szalone biedzie i demagog jak Hitler sila
                                      > ich zjednoczyl i cala
                                      > gospodarke przestawil na zbrojenia.
                                      > Trace zupelnie cierpliwosc to moja ostatni odpowiedz.
                                      > Za niski poziom dyskusji dla mnie.
                                      Jest Pan na bakier z najprostszymi faktami historii.
                                      Powszechne poparcie Niemcow dla Hitlera bazowalo w
                                      ogromnej mierze na jego sukcesach gospodarczych:
                                      Likwidacji bezrobocia, wzrost gospodarczy,
                                      autostrady, volkswagen itd. Hitler terroryzowal
                                      tylko mniejszosc, ktora znikala szybko
                                      z oczu opinii publicznej.

                                      > > Wg Pana wyobrazen byl to Panski wymarzony system, bo
                                      > > "swiadomosc z kloclow lego" nie pozwala Panu spojrzec
                                      > > obiektywnie - Pan zadawala sie subjektywnym odczuciem ludzi i
                                      > > odrzuca glebsza analize, ktora pokazuje, ze "glosowanie nogami",
                                      > > to demagogia. Ja nie lekcewaze subjektywnego odczucia ludzi,
                                      > > bo zaden system nie jest dobry, w ktorym ludzie patrzac
                                      > > dlugookresowo nie czuja sie dobrze.
                                      >
                                      > Glosowanie nogami jest faktem obiektywnym
                                      > a nie subiektywnym!
                                      Nikt nie przeczy, ze istnieje "glosowanie nogami"
                                      - o tym przeciez mowimy. "Glosowanie nogami"
                                      musi byc poprzedzone jednak odpowiednim subiektywnym
                                      odczuciem ludzi. Usiluje Pan zagmatwac sprawe.


                                      > Ale nie wpdam tez w pulapke
                                      > > demagogii jak Pan. Brutalizujac Panskie "glosowanie nogami" mozna by
                                      > > powiedziec:
                                      > > "Ludzie, jedzcie g... - miliony much nie moga sie mylic..."
                                      > B. niski poziom dyskusji.
                                      Niech nie bedzie Pan taki przewrazliwiony!
                                      Przede wszystkim pomoglo :-) Nareszcie Pan poja !


                                      > > kapitalizm:
                                      > > > > Sledzac 'ruch nog' do i z USA nikt nie ma watpliwosci gdzie jest
                                      >
                                      > > >> najwiecej wolnosci na swiecie.
                                      > > Kraczkowski:
                                      > > > Moze Pan byc na 1000% pewien, ze ruch do EU bylby wiekszy od ruchu
                                      > > > do USA, gdyby EU byla klasycznym panstwem imigracyjnym. Przy
                                      > > > zasilkach socjalnych w EU, w RFN... Wowczas prawie nikt nie
                                      > > > pojechalby do USA - gwarantowane !
                                      > > kapitalizm:
                                      > > > Wielokrotnie natknalem sie na Twoje ...'gdyby'..
                                      > > > Gdyby Polska byla duza i silna to by byla lepsza od USA...
                                      > > Uproszczenie. Chodzi o to, ze w USA jest wiecej podatnikow
                                      >
                                      > ..gdyby,..gdyby..
                                      "Gdyby" - to podstawowa technika nauk
                                      spolecznych - poniewaz nie mozna eksperymentowac
                                      na calych spoleczenstwach pozostaje eksperyment
                                      myslowy i zalozenia typu "gdyby" - jak widze
                                      poziom dyskusji jest dla Pana za wysoki.

                                      > > i to zawsze prowadzi do wiekszych funduszy na nauke itp.
                                      > > > Gdyby EU byla panstwem imigracyjnym to by wszyscy wyjechali po zasilk
                                      > i....
                                      > > .
                                      > > Nie po zasilki, lecz po wolnosc, ktora te zasilki powiekszaja.
                                      > > > Gdyby amerykanie nie wybrali Busha...
                                      > > To by na tym zyskali.
                                      > > > Gdyby Zachod nie wspomagal tych co nie trzeba to palestynczycy by nie
                                      >
                                      > > > popelniali samobojstw...
                                      > > To Palestynczycy nie musieliby walczyc o swa wolnosc tak jak
                                      > > czynili to Polacy, np. polskie dzieci z Szarych Szeregow.
                                      > > > Gdyby wszyscy byli bogaci to by nie bylo biedy na swiecie...
                                      > > To juz Panskie glupstwa. Ja tego nie mowilem.
                                      > > > Gdyby babcia miala wasa to by byla dziadkiem..
                                      > >
                                      > > Kraczkowski:
                                      > > To prostackie tricki.
                                      > > Panskie trudnosci z eksperymentem myslowym
                                      > > prowadza, jak wspomialem juz wyzej, do "swiadomosci z
                                      > > krainy klockow lego" - porownuje Pan USA z EU i nie moze
                                      > > Pan pojac, ze emigracja do USA tlumaczy sie nie "wolnoscia"
                                      > > w USA, lecz tym, ze USA sobie tej emigracji zycza, z niej zyja.
                                      > > EU na odwrot - pietrzy przeszkody prawne.
                                      >
                                      >
                                      > ..gdyby nie pietrzyla to juz dawno by przescignela
                                      > Ameryke...gdyby..gdyby..
                                      Gdyby nie pietrzyla, to bylaby krajem immigracyjnym jak
                                      USA i mozna by porownywac USA z Unia Europ. bezposrednio,
                                      bez eksperymentu myslowego, z ktorym ma Pan tak
                                      duze klopoty.

                                      > > Porownanie USA z EU jest mozliwe tylko w drodze eksperymentu
                                      > > myslowego, czyli zalozenia, ze EU mialoby prawo immigracyjne
                                      > > USA. Gdyby EU to prawo USA mialo, to 90% emigrantow wybralo by
                                      > > EU a nie USA,

                                      > ....gdyby..to..by..
                                      Dokladnie tak, to podstawy, Panie kapitalizm.
                                      Dokladnie tak: "....gdyby..to..by.."

                                      > bo minimum socjalne ulatwia w EU start w nowym kraju i
                                      > > gwarantuje w ten sposob wieksza wolnosc, wieksze szanse zyciowe.
                                      > > Dla mieszkancow EU i dla immigrantow.
                                      > > Jesli Pan jeszcze nie zrozumial, to niestety, nie mam czasu na bardziej
                                      > > uproszczony wyklad.
                                      > > > Gdyby wszedzie byl kapitalizm to by wszyscy ludzie byli wolni.
                                      > > Kapitalizm to forma gospodarki, ktora idzie w parze z mniej lub wiecej
                                      > > demokratycznym systemem - z mniej w USA i wiecej w EU.
                                      >
                                      > Kapitalizm to rowniez filozofia wolnego i szczesliwego zycia.
                                      > A tego w EU nie ma.
                                      Coz, polecam E.Fromma, "Sztuka Milosci". Pokazuje bardzo
                                      przekonywujaco, ze w kapitalizmie, szansa na milosc i szczescie
                                      jest niewielka. Panska "swiadomosc z krainy klockow lego"
                                      jest swietna egzymplifikacja ksiazki Fromma.

                                      W kazdym badz razie szansa na szczesliwe i wolne
                                      zycie jest w Eu wieksza niz w USA.


                                      > > > Wszyscy wiemy, ze tak nie jest i droga jest jeszcze daleka.
                                      > > Ach, Pan mowi w imieniu "was wszystkich"? Bardzo mi przykro,
                                      > > ale nie jestem psychiatra. Nie moge Panu tu pomoc.
                                      >
                                      > Europa zatrzymala sie w starej socjalistycznej mentalnosci, nawet Bush
                                      > zauwazyl, ze niektore kraje w EU stoja z tylu reprezentujac 'stara Europe',
                                      > stare zdyskredytowane myslenie kolektywistow Marxa i Engelsa.
                                      Smieszne.


                                      > > > Uzbroj sie w cierpliwosc i przestan byc naiwnym.
                                      > > Jesli moja wyrozumialosc dla Panskiej naiwnosci nie
                                      > > jest cierpliwoscia, to co nia jest?
                                      > >
                                      > > > Mysl krytycznie - to nie boli.
                                      > > To sluszna zasada, dlatego tez kieruje sie nia
                                      > > sam i chetnie Panu polecam jej przestrzeganie,
                                      > > a nie bezmyslne recytowanie.
                                      >
                                      > jakbys myslal to bys sie wstydzil tego co piszesz.
                                      To Panskie zdanie - nie wiecej prawdziwe i sensowne
                                      niz Panskie pozostale wywody wyzej.
                              • Gość: deadhiker Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: proxy / *.vn.shawcable.net 06.02.03, 05:16
                                >> Sledzac 'ruch nog' do i z USA nikt nie ma watpliwosci gdzie jest najwiecej
                                >> wolnosci na swiecie.
                                >Mozesz byc na 1000% pewien, ze ruch do EU bylby wiekszy od ruchu do USA,
                                >gdyby EU byla klasycznym panstwem imigracyjnym. Przy zasilkach socjalnych w
                                >EU,
                                >w RFN... Wowczas prawie nikt nie pojechalby do USA - gwarantowane !

                                Dopoki Niemcy nie zadecyduja ze teraz jest czas na mordowanie Polakow, Rumunow,
                                Azjatow...
                            • Gość: gosc Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.physio.unr.edu 05.02.03, 21:45
                              > Tak, nie ma znaczenia co mysli, znaczenie ma, ze Afganistan nie jest juz
                              > sterroryzowanym krajem i ludzie tam moga zaczac budowac wolny rynek.
                              > Liczymy na to samo w Iraku.

                              W warunkach wolnego rynku ceny ksztaltuje podaz i popyt. Podaz, dajmy na to
                              ropy naftowej, zalezy od producentow tego surowca. Wlasnie mamy do czynienia,
                              po raz kolejny zreszta, z ingerencja na duza skale w mechanizm funkcjonowania
                              wolnego rynku.
                              Amerykanska demokracja gwalci wszelkie prawa jesli tylko stoja one w
                              sprzecznosci z interesami USA. Tak bylo w Panamie, Wietnamie, Zairze, Iranie i
                              wielu innych krajach. Demokracja, owszem, ale tylko gdy jest zgodna z naszymi
                              interesami, w przeciwnym razie dyktatura. Nie ma sensu powaznie rozwazac
                              humanitarnej misji USA na Bliskim Wschodzie, poniewaz to nie jest zaden
                              priorytet, a jedynie uzyteczne narzedzie zdobywania poparcia opinii publicznej.
                              Osobiscie chcialbym najpierw zobaczyc wolny rynek i szczesliwa demokracje w
                              Afganistanie, zanim koledzy zza Atlantyku wywolaja kolejna wojne. W takiej
                              sytuacjio maja moje calkowite poparcie.
                              • Gość: kapitalizm Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 01:04
                                Gość portalu: gosc napisał(a):

                                > > Tak, nie ma znaczenia co mysli, znaczenie ma, ze Afganistan nie jest juz
                                > > sterroryzowanym krajem i ludzie tam moga zaczac budowac wolny rynek.
                                > > Liczymy na to samo w Iraku.
                                >
                                > W warunkach wolnego rynku ceny ksztaltuje podaz i popyt. Podaz, dajmy na to
                                > ropy naftowej, zalezy od producentow tego surowca.

                                Choc jedno poprawne zdanie.

                                Wlasnie mamy do czynienia,
                                > po raz kolejny zreszta, z ingerencja na duza skale w mechanizm
                                funkcjonowania
                                > wolnego rynku.

                                Gdzie Ty masz wolny rynek?
                                Na Bliskim wschodzie?
                                Dobrze sie czujesz?
                                OPEC jest socjalistycznym kartelem - wiec powinienes zrozumiec sympatie
                                socjalistow z Chin, Rosji, Francji czy Niemiec.
                                Toz to ich polityczni bracia!


                                > Amerykanska demokracja gwalci wszelkie prawa jesli tylko stoja one w
                                > sprzecznosci z interesami USA. Tak bylo w Panamie, Wietnamie, Zairze, Iranie
                                i
                                > wielu innych krajach. Demokracja, owszem, ale tylko gdy jest zgodna z naszymi
                                > interesami, w przeciwnym razie dyktatura.

                                USA ma w nosie demokracje, szczegolnie socjalistyczna!
                                USA sa konstytucyjna republika a nie demokracja.


                                Nie ma sensu powaznie rozwazac
                                > humanitarnej misji USA na Bliskim Wschodzie, poniewaz to nie jest zaden
                                > priorytet, a jedynie uzyteczne narzedzie zdobywania poparcia opinii
                                publicznej.

                                Nie rozumie dlaczego humanitarna pomoc mialaby byc priorytetem?
                                Pomoc nie jest obowiazkiem tylko laska.
                                Poza tym nikt nie neguje, ze USA sa najwiekszym ofiarodawca pomocy na swiecie.
                                Czego ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem.
                                Zawsze strona otrzymujaca pomoc czuje nienawisc do ofiarodawcy. Szczegolnie
                                leniwy odbiorca albo rozpasione wladze krajow III swiata.
                                Nie mowie o ludziach naprawde potrzebujacych pomocy, oni sa wdzieczni USA i jak
                                tylko moga to sa pierwsi to pokazac - wyjezdzajac do Ameryki.

                                Widze, ze nigdy nie pomogles nikomu, szczegolnie leniwemu czlonkowi
                                rodziny..he..he..he



                                > Osobiscie chcialbym najpierw zobaczyc wolny rynek i szczesliwa demokracje w
                                > Afganistanie, zanim koledzy zza Atlantyku wywolaja kolejna wojne. W takiej
                                > sytuacjio maja moje calkowite poparcie.

                                fganistan ma teraz szanse na sporzadnienie ale nie ma gwarancji na to, ze beda
                                chcieli z tej szansy skorzystac. Wolny rynek czy szczesliwosc to wielki
                                obowiazek i ciezka praca.
                                Samo sie nie zrobi, sorry.

                                Nie zamierzam bronic USA na polu wolnego rynku. Nie sa bez winny jesli chodzi
                                np. o taryfy na stal czy inne. Polityka taka powoduje, ze amerykanski podatnik
                                musi placic wiecej zupelnie niepotrzebnych cel. Jest to b. szkodliwe dla USA i
                                tu przeciwnicy Ameryki maja racje.

                                Ale i tak jest najbardziej kapitalistycznym (wolnym) krajem na swiecie.
                                Choc moglyby byc bardziej.
                                j.
                                • Gość: gosc Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.physio.unr.edu 06.02.03, 20:51

                                  Albo stosujemy te same reguly w gospodarce wobec wszystkich albo mamy-
                                  polkapitalizm dla wybranych. Gdyby reguly te byly czytelniejsze i uczciwsze,
                                  ani USA ani zaden inny kraj zachodni (w koncu nie chodzi tylko o USA) nie
                                  musialby prawdopodobnie wysylac pomocy humanitarnej do krajow 3 swiata poza
                                  przypadkami klesk zywiolowych. Hamowanie rozwoju i w zamian dostarczanie chleba
                                  to polityka podwojnych standardow moralnych. Choc rozumiem iz tobie imponuje
                                  fakt, ze te zywnosc amerykanie wogole wysylaja. Cieplo sie robi na sercu jak
                                  sie widzi na malym ekranie worki z kukurydza z napisem USA, prawda? Coz, mozna
                                  i tak rozumowac. Moim zdaniem warto zajrzec do ostatniej ksiazki Sorosa "On
                                  globalization". Czlowiek ktory zna te mechnizmy i zarobil dzieki nim troche
                                  pieniazkow, jest na tyle przynajmniej uczciwy zeby pewne sprawy zakwestionowac.
                                  • Gość: kapitalizm Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 01:24
                                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                                    >
                                    > Albo stosujemy te same reguly w gospodarce wobec wszystkich albo mamy-
                                    > polkapitalizm dla wybranych. Gdyby reguly te byly czytelniejsze i uczciwsze,
                                    > ani USA ani zaden inny kraj zachodni (w koncu nie chodzi tylko o USA) nie
                                    > musialby prawdopodobnie wysylac pomocy humanitarnej do krajow 3 swiata poza
                                    > przypadkami klesk zywiolowych. Hamowanie rozwoju i w zamian dostarczanie
                                    chleba
                                    >
                                    > to polityka podwojnych standardow moralnych. Choc rozumiem iz tobie imponuje
                                    > fakt, ze te zywnosc amerykanie wogole wysylaja. Cieplo sie robi na sercu jak
                                    > sie widzi na malym ekranie worki z kukurydza z napisem USA, prawda? Coz,
                                    mozna
                                    > i tak rozumowac. Moim zdaniem warto zajrzec do ostatniej ksiazki Sorosa "On
                                    > globalization". Czlowiek ktory zna te mechnizmy i zarobil dzieki nim troche
                                    > pieniazkow, jest na tyle przynajmniej uczciwy zeby pewne sprawy
                                    zakwestionowac.

                                    W pelni sie zgadzam i rowniez krytykuje USA za protekcjonizm (b.szkodliwy dla
                                    US podatnika).
                                    Pocieszajacym jest jednak, ze USA jest najmniej protekcjonistycznym - przeciwko
                                    globalizacji - krajem na swiecie.
                                    Niech zyje Free Market i Globalizacja!

                                    Precz z barierami miedzy ludzmi.

                                    Tylko czy swiat nas slyszy - jeden Soroso nie wystarczy.

                                    pzdr,
                                    j.
                            • Gość: Piotr Kraczkowski Re: 'Porzucenie Ameryki' IP: *.wiso.uni-erlangen.de 07.02.03, 11:12
                              Kraczkowski:
                              > USA dzialaja na Bliskim Wschodzie ewidentnie
                              > > wbrew wlasnym interesom.
                              kapitalizm:
                              > Powinno Cie to cieszyc, nareszcie straca!
                              Kraczkowski:
                              Prosze sadzic po sobie. Dla mnie USA to nie tylko
                              zagrozenie dla wolnosci i demokracji, ludobojstwo
                              na Indianach, agresja, egoizm itd. lecz takze wielu
                              porzadnych ludzi, ktorzy urodzili sie po prostu w USA
                              i staraja sie pozytywnie wplynac na swe otoczenie.
                              Straty USA na Bliskim Wschodzie oznaczaja tez straty
                              dla Arabow i dla reszty swiata, bo utrudniaja one
                              badania kosmosu, obrone przed asteroidami itp.
                              Szkoda, ze niedocenia Pan wszechstronnosci
                              krytycznego myslenia i widzi sprawe tylko jako
                              czarne i biale.

                              Kraczkowski:
                              > > Inaczej mowiac Panski blad polega na tym, ze widzac zbrodnie powiada Pan:
                              > > ++++ Chwileczke, czy to jest zbrodnia, czy nie, zalezy od tego, kto tego
                              > > czynu dokonal. Nie liczy sie rezultat, lecz wolny lub niewolny
                              > >"system-autor". ++++
                              kapitalizm:
                              > Oczywiscie, jesli bandyta mnie porwie i uwiezi - nazywa to sie zbrodnia.
                              > Jesli to samo robi praworzadny wymiar sprawiedliwosci - nazywa sie to kara
                              > wiezienia.
                              > Jesli bandyta swiadomie zabija - jest to morderstwo.
                              > Jesli Sad sprawiedliwie zabija morderce - jest to wymierzenie zasluzonej kary.
                              > Wiec masz tu racje, ze czy to jest zbrodnia czy nie zalezy kto tego dokonuje.
                              > To chyba nie jest trudne rozroznienie?
                              Rozroznienie jest dla Pana trudniejsze niz sie Panu to wydaje.
                              Chodzi oto, ze uwaza Pan:
                              "kapitalizm:
                              > > Nie moralna wojna to wojna rozpoczeta przez nie wolny (tyranski) kraj.
                              > > Moralna wojna - wolny kraj (np.USA) przeciwko nie wolnemu
                              > > (Afganistan,Niemcy,Japonia,Irak itp.)"

                              Nie mozna jednak porownywac wymiaru sprawiedliwosci
                              wewnatrz USA ze zbrodnia wojenna USA zagranica:
                              1. W USA oskarzony broni sie przed sadem bez koniecznosci wojny.
                              2. Rozstrzyga niezawisla judykatywa, a nie jak w przypadku
                              agresji USA - egzekutywa.
                              Miesza Pan sprawy nieporownywalne - przeraza, ze tego typu
                              myslenie decyduje o smierci tysiecy Irakijczykow.
                              Gdyby Irakijczycy mogli zaskarzyc Busha przed jakimkolwiek
                              niezawislym sadem, nawet w USA, to bez watpienia wygraliby
                              i nie byloby wojny.
                              Egzekutywa nie moze z nautury rzeczy zastapic sadow - mam
                              nadzieje, ze nie musze tlumaczyc dalczego.
                              Dlatego tez slusznym jest zakaz wojny zaczepnej, poniewaz wojna
                              obronna jest wypadkiem obrony koniecznej i nie wymaga sadu.
                              Wojna prewencyjna oskarza konkretnych ludzi, oznacza smierc
                              i kalectwo postronnych i zaciera granice miedzy egzekutywa
                              i judykatywa: Bush oskarza, wydaje wyrok i bawi sie w kata.
                              To zbrodnia Busha przeciw demokracji, bo stawia egzekutywe
                              ponad judykatywe.
                              Namiastka sadu jest Rada Bezpieczenstwa ONZ, bo sa w niej
                              niustanawiane przez Bush´a inne kraje. Niestety tylko namiastka,
                              bowiem kraje te nie sa reprezentowane przez narodowe
                              judykatywy lecz takze przez egzekutywy, co podwaza
                              zasade bezzstronnosci.
                              Mimo to jest to lepsze niz nic, ale nawet i tu Bush oswiadczyl, ze
                              postapi wbrew ONZ, jesli ONZ nie pozwoli sie zinstrumentalizowac
                              dla jego interesow.
                              • Gość: J.K. Rece opadaja... IP: 192.120.171.* 07.02.03, 13:00
                                na Pan naiwnosc, czy demagogie...
                                ...Irakijczycy nie moga zskarzyc Busha... Ano, nie...

                                Gdyby mogli, to najpierw powinni zaskarzyc Saddama,
                                za zabicie ich wielu wspolrodakow...

                                Mnie tez sie wojny nie podobaja...

                                Niekiedy jednak unikniecie wojny prowadzi do nastepnej, jeszcze gorszej...
                                Nie rozumie Pan tego, czy udaje...?
                                • Gość: Piotr Kraczkowski "Mnie tez sie wojny nie podobaja" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 07.02.03, 14:18
                                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                  > na Pan naiwnosc, czy demagogie...
                                  > ...Irakijczycy nie moga zskarzyc Busha... Ano, nie...
                                  > Gdyby mogli, to najpierw powinni zaskarzyc Saddama,
                                  > za zabicie ich wielu wspolrodakow...
                                  1. Gdyby zaskarzyli Busha, o to, ze chce ich wyzwolic
                                  spod Saddama pozbawiacjac ich zycia to wygraliby
                                  i nie byloby wojny.
                                  2. Gdyby mogli zaskarzyc Saddama, tez by wygrali,
                                  ale to nie ma nic wspolnego z pkt. 1.
                                  Pkt. 1. zaklada, ze z Saddamem byloby tak jak, jest i
                                  pomimo to Irakijczycy wygraliby przeciw Bushowi.
                                  Sad zakazalby egzekutywie bawienia sie w
                                  judykatywe.

                                  > Mnie tez sie wojny nie podobaja...
                                  Nie wierze.

                                  > Niekiedy jednak unikniecie wojny prowadzi do nastepnej, jeszcze gorszej...
                                  > Nie rozumie Pan tego, czy udaje...?
                                  To akurat rozumiem. Tyle tylko, ze musi chodzic o realna samoobrone.
                                  Pan mowi, ze racje ma 100-kilowy osilek, ktory pojechal do
                                  piecioletniej dziewczynki na drugi koniec miasta i zmasakrowal ja, bo czul
                                  sie przez nia zagrozony.
                                  Otoz nie ma zadnego dowodu, ze Hussein dzialalby nieracjonalnie i
                                  zaatakowal kogokolwiek bronia abc. Przeciwnie: Psychogram Husseina
                                  sporzadzony przez CIA okresla Husseina jako zimnego, wyrachowanego
                                  dyktatora, ktore jako posiadacz broni abc zachowalby sie tak jak byly
                                  ZSRR. Dokladnie jedank o to chodzi: zagrozenie Husseina jest
                                  wyolbrzymiane przez USA, ktore wiedza to i dlatego chca mordowac
                                  bezbronnych Irakijczykow. Wojna bedzie kosztowac ok. 100 mrd. dollarow,
                                  a odstraszanie i rozbrajanie Husseina w nastepnych latach kosztowaloby
                                  ok. 100 mln. USA nie chca rozwiazania pokojowego (jak z ZSRR) i taniego,
                                  lecz wojne przeciw bezbronnym.

                                  CIA ostrzega: wlasnie na wypadek wojny istnieje zagrozenie, ze Hussein
                                  przekaze bron ABC i jej plany partyzantom z Al Quida.
                                  • Gość: J.K. Tlumaczylem to... IP: 192.120.171.* 07.02.03, 14:35
                                    jak nie Panu, to innym...

                                    jezeli zostawi sie teraz Saddama, to za 5 - 15 lat inny dyktatorek islamski
                                    zrobi sobie pare bombek "A" i dopiero zrobi sie wesolo...

                                    Zniszczenie Iraku (chociaz moralnie ohydne, wiem to...)
                                    ma zastraszyc wszystkich dyktatorkow na Swiecie, aby glupimi pomyslami
                                    nie zawracali sobie glowy...
                                    Nie wierze, ze Pan tego nie wie...
                                    Te mysl, jako NIEWYGODNA, wpycha Pan pod obrus...
                                    • Gość: Piotr Kraczkowski "Zniszczenie Iraku ma zastraszyc" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 07.02.03, 17:45
                                      Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                      > jezeli zostawi sie teraz Saddama, to za 5 - 15 lat inny dyktatorek islamski
                                      > zrobi sobie pare bombek "A" i dopiero zrobi sie wesolo...
                                      Nikt nie mowi o zostawieniu Saddama. Mozna go rozbroic bez
                                      wojny lub odstraszyc jak ZSRR.
                                      Nie widze jednak podstaw by Izrael jako
                                      najwiekszy agresor na Bliskim Wsochodzie
                                      mogl miec bron abc a kraje arabskie nie.

                                      > Zniszczenie Iraku (chociaz moralnie ohydne, wiem to...)
                                      > ma zastraszyc wszystkich dyktatorkow na Swiecie, aby glupimi pomyslami
                                      > nie zawracali sobie glowy...
                                      To Panski poziom. Rozumiem, ze popiera Pan
                                      palenie na stosie i wbijanie na pal dla odstraszenia
                                      kryminalistow i dyktatorow.

                                      > Nie wierze, ze Pan tego nie wie...
                                      > Te mysl, jako NIEWYGODNA, wpycha Pan pod obrus...
                                      Niczego nie wpycham, bo odmawiam Panskiej
                                      wypowiedzi jakosc "mysli".
                                      • Gość: kapitalizm Pytanie do Piotra Kraczkowskiego IP: *.proxy.aol.com 08.02.03, 16:59
                                        Czy bylbys za wojna z Husajnem przy pelnym poparciu ONZ?
                                        Wnioskuje, ze jestes przeciwnikiem wojny prowadzonej samowolnie przez USA.
                                        j.
                                        • Gość: kapitalizm Re: Pytanie do Piotra Kraczkowskiego IP: *.proxy.aol.com 09.02.03, 16:21
                                          Jakie byloby Twoje stanowisko gdyby ONZ poparla wojne z Irakiem?
                                          Rozumie, ze jestes przeciwnikiem wojen.

                                          j.
                                        • Gość: Piotr Kraczkowski "Wojna z Husajnem przy pelnym poparciu ONZ" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 10.02.03, 11:14
                                          Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

                                          > Czy bylbys za wojna z Husajnem przy pelnym poparciu ONZ?
                                          > Wnioskuje, ze jestes przeciwnikiem wojny prowadzonej samowolnie przez USA.
                                          > j.
                                          ONZ nie jest wolne od niebezpieczenstwa instrumentalizacji.
                                          Co zrobic, jesli ONZ postanowi, ze Polska powinna oddac Ziemie
                                          Zachodnie Niemcom, albo, ze Irak ma byc nowym stanem USA, bo
                                          jakies irackie Marionetki slozyly wniosek o przystapienie?

                                          Otoz, kazdy czlowiek zobowiazany jest kierowac sie sumieniem
                                          i odmawiac wykonania/przestrzegania panstwowych
                                          rozkazow, regulacji itp. jesli przekrocza one pewne granice.
                                          W RFN kazdy zolnierz lub urzednik jest z tego powodu
                                          zobowiazany do remonstracji - Remonstrationspflicht,
                                          czyli odmowy posluszenstwa panstwu po to by to wlasnie
                                          panstwo chronic.

                                          Dlatego aby chronic ONZ nalezy odrzucic postanowienia,
                                          ktore sa jawnie sprzeczne z Karta ONZ-tu.
                                          Tak jest w przypadku zalozenia Izraela na koszt
                                          Palestynczykow i tak jest w przypadku uchwalenia
                                          przez ONZ wojny zaczepnej, agresji przeciw panstwu,
                                          ktore tylko w przyszlosci, teoretycznie mogloby byc grozne,
                                          ale ktore obecnie Izrael lub USA mogal zalatwic, jak napisal
                                          John Le Carre in Der Spiegel, w piec minut.

                                          Zgoda na tego typu agresje prowadzi do wojen swiatowych:
                                          Panstwa z pobudek egoistycznych zaakceptowaly rozbiory
                                          Polski, aneksje Czechoslowacji i Austrii itp.
                                          Jest juz olbrzymim ustepstwem, ze Veto w Radzie
                                          Bezpieczenstwa wazy wiecej miz prawa czlowieka.
                                          Zgoda na agresje wydaje kazdego czlowieka, takze w USA,
                                          Polsce lub RFN oraz cale panstwa na laske widzimisie
                                          konkretnych politikow - egzekutywy. Tymczasem Politycy
                                          sa tak czesto po prostu "stuknieci" i dobieraja sobie
                                          "stuknietych" doradcow, ze w zadnym wypadku nie wolno
                                          zostawic egzekutywie tej furtki do zapanowania nad
                                          judykatywa i legislatywa.

                                          W konkretnym przypadku Iraku politycy USA z przez
                                          siebie definiowanego, rzekomego, interesu USA najpierw
                                          narzucili luziom w Iraku Husseina, popelnialy z nim razem,
                                          doslownie ramie w ramie, takie zbrodnie jak uzycie gazu
                                          przeciw Kurdom i Iranowi, agresji na Iran itp., a gdy
                                          widzimisie USA sie zmienilo, to celowo wprowadzily
                                          swego wspolnika Husseina w blad, ze beda neutralne
                                          wobec jego zjednoczenia z Kuweitem. Hussein uwierzyl
                                          w to tym latwiej, ze przeciez USA wspolnie z nim napadly
                                          na Iran w 1980r., co zabilo o wiele wiecej ludzi niz prawie
                                          bezkrwawe zjednoczenie z Kuweitem.

                                          Ta zgode USA na zjednoczenie z Kuweitem interpretuje sie
                                          czasem jako nieporozumienie, USA rzekomo nie pomyslaly,
                                          ze Hussein moglby zapowiedz neutralnosci tak zrozumiec.
                                          Ta interpretacja jest niewiarygodna: USA wiedzialy w 1990r
                                          to wszystko, co teraz zarzucaja Husseinowi. Znaly ruchy
                                          wojsk Husseina, wszyscy wiedzieli wowczas, ze Hussein
                                          niedlugo wkroczy do Kuweitu. W takiej sytuacji bylo
                                          obowiazkiem USA zapobiec pozniejszej wojnie w 1991 roku,
                                          ktora kosztowala zycie ok. 190 zolnierzy aliantow i ok.
                                          150 000 Irakijczykow i wielokrotnie ostrzegac Husseina, ze
                                          zjednoczenie z Kuweitem oznacza wojne z USA.
                                          Slowa USA przed "Kuweitem" mogly uratowac zycie tysiecy ludzi.
                                          Nie ulega najmniejszej watpliwosci, ze USA wiedzialy, ze
                                          Hussein zamierza zjednoczyc sie z Kuweitem, celowo go
                                          podpuscily, chcialy by to zrobil, po to by miec pretekst do
                                          wyzwolenia Kuweitu. Tylko dlatego, ze prowokacja USA
                                          byla dla wszystkich widoczna, a kraje arabskie wypowiedzialy
                                          sie przeciw zajeciu Kuweitu, zawahaly sie USA ostatecznie przed
                                          zajeciem Iraku w 1991 roku.

                                          Zgoda ONZ-tu na druga napasc USA na Irak oznacza zgode na
                                          dowolne wojny USA, na wojne jako nie ostatni, lecz zwykly
                                          instrument polityki USA. Szablon: USA narzucaja jakiemus
                                          krajowi jakiegos dyktatora, czerpia z tego korzysci, a
                                          gdy im sie uwidzi inaczej, obalaja tego dyktatora wojna -
                                          na ponowny koszt ogromnych strat ludzkich i materialnych
                                          ludnosci tego kraju - a ONZ to sankcjonuje.
                                          Ta polityka USA oznacza, ze ONZ nie ma nawet perspektywy
                                          by byc ONZ i dostarcza jedynie podkladki pod agresje USA.

                                          Bez watpienia mozna niekiedy byc zmuszonym by tolerowac
                                          dyktatorow, ale USA naduzywaja tego i z wyjatku robia regule
                                          po to by sie na tym bogacic i jezdzic autami, ktore zuzywaja tyle
                                          benzyny co czolg. Jest to bogacenie sie kosztem nieszczescia
                                          tysiecy ludzi.
                                          USA zatracily zupelnie poczucie wyjatkowosci wojny, bo
                                          od maja 1945 zabily w roznych interwencjach ok. 8 mln ludzi
                                          i usprawiedliwily to ryczaltem zimna wojna.
                                          Teraz wyolbrzymiaja po prostu niebezpieczenstwa zamiast
                                          wziasc odpowiedzialnosc za stworzona przez siebie
                                          sytuacje. Do tego EU ma kupowac - via wojny USA -
                                          wciaz nowe generacje amerykanskiej broni.
                                          USA szukaja po prostu naiwnych, ktorzy beda im
                                          im finansowac ich dobrobyt i wysluchiwac ich bajek
                                          o wyzszosci ich modelu spolecznego i gospodarczego.
                                          USA maja od wojen indianskich tradycje wojskowa i
                                          polityczna szczucia innych na siebie wzajemnie i
                                          zalatwiania potem i tych i tych.

                                          Dlatego ma racje RFN, ze wobec jawnej proby naduzycia
                                          ONZ-tu przez USA rozstrzyga nie ewentualna zgoda
                                          Chin, Rosji, GB, Francji na instrumentalizacje ONZ i de fakto
                                          traktowanie swiata jako swojego lupu, lecz faktyczna
                                          systuacja w Iraku. Mozna to ujac tez tak:
                                          Narod niemiecki, pomny doswiadczenia historii,
                                          odmawia wykonania zbrodniczego rozkazu.
                                          Wg mnie zinstrumentalizowanie ONZ-tu obciaza tylko
                                          dodatkowo USA i nie dostarcza faktycznej legitymacji
                                          agresji na Irak.

                                          Warto tez na marginesie przypomniec, ze np.
                                          Francja zastosowala
                                          identyczna taktyke co USA: zbudowala
                                          Izraelowi bombe atomowa do obrony przed min.
                                          Irakiem, a potem zaczela budowac bombe atomowa
                                          Irakowi przeciw Izraelowi. Nie ulega watpliwosci, ze
                                          przed budowa reaktora dla Iraku Francja uzgodnila
                                          z Izraelem, ze ten zbombarduje ten iracki reaktor
                                          po tym jak Francja na tym odpowiednio duzo zarobi.
                                          Inaczej mowiac Irak dofinansowal izraelska
                                          bombe atomowa.
                                          • Gość: J.K. Kraczkowski uczy Amerykanow Moralnosci...!!! IP: 192.120.171.* 10.02.03, 12:14
                                            Bardzo slusznie, ze Pan mie nie odpowiada...
                                            A oceny n/t jakosci niech Pan pozostawi sobie, nie interesuja mnie...

                                            1. Korekta do Pana tekstu: USA nie zajely calego Iraku ze wzgledu na ZSRR,
                                            ktory wtedy jeszcze istnial...

                                            2. Ja Panu pisze, co mysla i planuja Amerykanie, a Pan sie na mnie obraza...
                                            Smiechu warte...
                                            Niech Pan sie na nich obrazi, moze sie tym cokolwiek przejma...

                                            A celem strategicznym akcji USA w Iraku, oprocz celow biezacych (ropa)

                                            jest ZASTRASZENIE obecnych i potencjalnych dyktatorkow...
                                            Widze, ze nie podoba sie Panu ten Swiat, ale to doprawdy nie moj problem...

                                            Dr. J.K.
                                            • Gość: Piotr Kraczkowski Re: Kraczkowski uczy Amerykanow Moralnosci...!!! IP: *.wiso.uni-erlangen.de 10.02.03, 18:03
                                              Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                              > Bardzo slusznie, ze Pan mie nie odpowiada...
                                              > A oceny n/t jakosci niech Pan pozostawi sobie, nie interesuja mnie...
                                              Dyskutujemy publicznie. Ja nie akzeptuje jako godne dyskusji pomysly, by
                                              zabijac i torturowac dla odstraszenia innych - to nie skutkuje, to niegodne,
                                              bylo tez juz zademonstrowane, wielokrotnie. Prowadzi do przeciwnych
                                              niz zamierzone rezultatow. Poza tym sa inne metody.

                                              Na marginesie: niemieckie FAZ donioslo, ze prominentny adwokat zydowski
                                              w USA zaproponowal publicznie, by zabijac czlonkow rodzin partyzantow
                                              palestynskich, a amerykanski profesor prawa poddal pod rozwazenie
                                              wbijanie partyzantom sterylnych igiel pod paznokcie aby wymusic zeznania...

                                              > 1. Korekta do Pana tekstu: USA nie zajely calego Iraku ze wzgledu na ZSRR,
                                              > ktory wtedy jeszcze istnial...
                                              Napisalem przez pomylke "Kuweitu" zamiast "Iraku" - uwazam, ze USA
                                              nie zajely w 1991r. Iraku nie z uwagi na Rosjan, lecz z uwagi na inne
                                              panstwa arabskie. Szczegolnie z uwagi na prywatne wiezi rzeszy
                                              politykow USA z szejkami naftowymi.

                                              > 2. Ja Panu pisze, co mysla i planuja Amerykanie, a Pan sie na mnie obraza...
                                              > Smiechu warte...
                                              > Niech Pan sie na nich obrazi, moze sie tym cokolwiek przejma...
                                              Ja sie nie obrazam, lecz konstatuje, ze Pan sie z tymi
                                              przez siebie domniemanymi pogladami USA utozsamia i
                                              uwaza za sluszne zabijanie i torturowanie dla zastraszenia.

                                              > A celem strategicznym akcji USA w Iraku, oprocz celow biezacych (ropa)
                                              > jest ZASTRASZENIE obecnych i potencjalnych dyktatorkow...

                                              USA, a dokladniej czesc politykow USA przy slabosci, obojetnosci lub
                                              aplauzie reszty USA, chca panowania nad swiatem - z opodatkowaniem
                                              swiata wlacznie (zawiniona przez USA wojne w 1991 oplacili w
                                              ponad 80% alianci) . To antydemokratyczne i szkodliwe dla samych USA
                                              pomysly.
                                              Oczywiscie, panowanie nad swiatem nie jest mozliwe bez zastraszania.
                                              Ale czy tylko "dyktatorkow"? Takze demokracje boja sie USA - jesli nie
                                              akcji militarnych, to manipulacji CIA i sankcji gospodarczo-politycznych.

                                              Zastraszanie przez USA nie kieruje sie tyle przeciw
                                              "dyktatorkom" jako takim., co przeciw krajom i politykom
                                              nieposlusznym. Posluszni "dyktatorcy" sa w USA mile widziani.

                                              USA jako silniejsze sa za tych swoich "dyktatorkow" odpowiedzialne.
                                              W przypadku Iraku w 1990 r. wystarczyloby, by USA zagrozily
                                              Husseinowi na wypadek zjednocznia z Kuweitem - zamiar Husseina
                                              byl tu oczywisty. Hussein testowal tez miesiacami postawe USA i
                                              wkroczyl do Kuweitu dopiero gdy nabral przekonania, ze USA to
                                              akceptuja. USA sa winne, bo nie daly jasno to zrozumienia, ze
                                              nie akceptuja.
                                              USA byly zobowiazane jako czlonek spolecznosci miedzynarodowej
                                              do zachowania pokoju przez dzialanie i zaniechanie. Zamiast tego USA
                                              swiadomie nie tylko nie kiwnely palcem, lecz przeciwnie, podpuscily
                                              Husseina do zajecia Kuweitu. Trudno tu mowic o odstraszaniu, raczej
                                              o zachecaniu i prowokowaniu.

                                              > Widze, ze nie podoba sie Panu ten Swiat, ale to doprawdy nie moj problem...
                                              > Dr. J.K.

                                              To niczyj problem, to w ogole nie problem. Postawa niezadowolenia ze
                                              swiata jest motorem postepu.
                                              • Gość: kapitalizm Re: Kraczkowski uczy Amerykanow Moralnosci...!!! IP: *.proxy.aol.com 11.02.03, 02:15
                                                Widze, ze jestes zwolennikiem teorii spiskow.
                                                Wszystko bylo zaplanowane aby bogaci sie wzbogacili a biedni zbiednieli.
                                                Marx sie w grobie musi czuc wreszcie dowartosciowany.
                                                Niestety pobozne zyczenia!

                                                Z Twojej teorii chciwstwa wynika, ze piekarz wypieka zlosliwie dobry chleb bo
                                                chce klienta do niego zniewolic i zarobic jesszcze wiecej.
                                                Tak to glupie Irakijczyki dali sie nabrac US i zaatakowali Kuwejt.
                                                A Iran kupil bron od zachodu i ta bron byla dobra ale tylko po to, zeby kupil
                                                wiecej i wtedy zaatakowaliby zachod a wtedy zachod by odpowiedzial zbrojnie i
                                                mial pretext, zeby nie sprzedac juz wiecej dobrej broni do Brazylii.

                                                To samo bylo z Twoja interpretacja USA - EU.
                                                Europa tez by miala taki poziom dochodu i zycia jak USA gdyby miala takie same
                                                warunki imigracyjne i wtedy nikt by nie pojechal na studia do USA. A jak by nie
                                                pojechal na studia do USA to by nie byl mamiony potezna propaganda US i
                                                wrocilby do EU i Europa roslaby w sile a ludzie zyli dostatnie!

                                                Zupelna juz klasyka jest Twoja wiara w kradzieze uczonych z EU.
                                                Przeciez moga isc na policje albo zadzwonic z tel. komorkowego po pomoc!!!!
                                                Helllloooooooooooooooooo..........!


                                                Nie odpowiedziales na pytanie jakie bedzie Twoje stanowisko gdy caly swiat
                                                (ONZ) poprze USA przeciwko Husajnowi.
                                                Ja rozumie, ze Husajna posadzily USA, amerykanow popierali anglicy, anglikow
                                                polacy, polakow szkoci a gdyby nie indianie to nikt by nie zyl w USA i wszystko
                                                co zle to przez zydow.

                                                Krotko - jaka jest Twoje odpowiedz na moje pytanie.
                                                Za - dlaczego?
                                                Przeciw - dlaczego?

                                                j.
                                                • Gość: Piotr Kraczkowski "Jestes zwolennikiem teorii spiskow" IP: 131.188.247.* 11.02.03, 10:20
                                                  Po pierwsze przypominam, ze nie
                                                  pozwalam Ci zwracac sie do mnie
                                                  przez "Ty".

                                                  Po drugie nie mam zamiaru
                                                  odpowiadac na Twoje goloslowne
                                                  brednie. Jesli uwazasz, ze popelniam
                                                  blad, to prosze bardzo mnie konkretnie
                                                  zacytowac. Biore udzial w dyskusji by
                                                  czegos nowego sie dowiedziec i
                                                  skorygowac ewentualnie moje poglady.
                                                  Glosy w dyskusji jak ten ponizej
                                                  zasmiecaja jednak tylko forum i
                                                  dowodza aspolecznej i niedojrzalej
                                                  postawy autora.

                                                  Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

                                                  > Widze, ze jestes zwolennikiem teorii spiskow.
                                                  > Wszystko bylo zaplanowane aby bogaci sie wzbogacili a
                                                  biedni zbiednieli.
                                                  > Marx sie w grobie musi czuc wreszcie dowartosciowany.
                                                  > Niestety pobozne zyczenia!
                                                  >
                                                  > Z Twojej teorii chciwstwa wynika, ze piekarz wypieka
                                                  zlosliwie dobry chleb bo
                                                  > chce klienta do niego zniewolic i zarobic jesszcze wiecej.
                                                  > Tak to glupie Irakijczyki dali sie nabrac US i
                                                  zaatakowali Kuwejt.
                                                  > A Iran kupil bron od zachodu i ta bron byla dobra ale
                                                  tylko po to, zeby kupil
                                                  > wiecej i wtedy zaatakowaliby zachod a wtedy zachod by
                                                  odpowiedzial zbrojnie i
                                                  > mial pretext, zeby nie sprzedac juz wiecej dobrej broni
                                                  do Brazylii.
                                                  >
                                                  > To samo bylo z Twoja interpretacja USA - EU.
                                                  > Europa tez by miala taki poziom dochodu i zycia jak USA
                                                  gdyby miala takie same
                                                  > warunki imigracyjne i wtedy nikt by nie pojechal na
                                                  studia do USA. A jak by nie
                                                  >
                                                  > pojechal na studia do USA to by nie byl mamiony potezna
                                                  propaganda US i
                                                  > wrocilby do EU i Europa roslaby w sile a ludzie zyli
                                                  dostatnie!
                                                  >
                                                  > Zupelna juz klasyka jest Twoja wiara w kradzieze
                                                  uczonych z EU.
                                                  > Przeciez moga isc na policje albo zadzwonic z tel.
                                                  komorkowego po pomoc!!!!
                                                  > Helllloooooooooooooooooo..........!
                                                  >
                                                  >
                                                  > Nie odpowiedziales na pytanie jakie bedzie Twoje
                                                  stanowisko gdy caly swiat
                                                  > (ONZ) poprze USA przeciwko Husajnowi.
                                                  > Ja rozumie, ze Husajna posadzily USA, amerykanow
                                                  popierali anglicy, anglikow
                                                  > polacy, polakow szkoci a gdyby nie indianie to nikt by
                                                  nie zyl w USA i wszystko
                                                  >
                                                  > co zle to przez zydow.
                                                  >
                                                  > Krotko - jaka jest Twoje odpowiedz na moje pytanie.
                                                  > Za - dlaczego?
                                                  > Przeciw - dlaczego?
                                                  >
                                                  > j.
                                                  • Gość: kapitalizm Re: 'Jestes zwolennikiem teorii spiskow' IP: *.proxy.aol.com 11.02.03, 15:51
                                                    Czy uwazasz, ze Twa odpowiedz zasmiecilaby ta dyskusje?
                                                    W koncu mozesz byc rozsadny i logiczny.
                                                    Sprobuj, to nie takie trudne a i mozesz sie czegos nauczyc.
                                                    Chocby o sobie samym.
                                                    j.
                                                  • Gość: Piotr Kraczkowski " mozesz sie czegos nauczyc" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 12.02.03, 10:17
                                                    Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

                                                    > Czy uwazasz, ze Twa odpowiedz zasmiecilaby ta dyskusje?
                                                    > W koncu mozesz byc rozsadny i logiczny.
                                                    > Sprobuj, to nie takie trudne a i mozesz sie czegos nauczyc.
                                                    > Chocby o sobie samym.
                                                    > j.

                                                    Nie pozwolilem Ci zwarcac sie do mnie przez "Ty".
                                                    Tak, odpowiedz na goloslowne, wyssane z palca,
                                                    bezsensowne, a zatem zasmiecajace forum zarzuty
                                                    bylaby kontynuacja tego zasmiecania forum.
                                                    Wobec Twojego zaangazowania w internet jako
                                                    nowa demokratyczna forme ulatwie Ci zrozumienie
                                                    Twego bledu:
                                                    Oczekujesz bym udowadnial, ze nie jestem
                                                    wielbladem. To bezsensowne. Odpowiadanie na taki
                                                    bezsens (z punktu widzenia tresci dyskusji)
                                                    byloby sztuka dla sztuki, cos w rodzaju
                                                    rozwiazywania lamiglowek wypranych z politycznej
                                                    tresci. Nie mam na to czasu, nie jest to tez celem forum.
                                                  • Gość: kapitalizm Re: ' mozesz sie czegos nauczyc' IP: *.proxy.aol.com 13.02.03, 02:59
                                                    Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):

                                                    > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Czy uwazasz, ze Twa odpowiedz zasmiecilaby ta dyskusje?
                                                    > > W koncu mozesz byc rozsadny i logiczny.
                                                    > > Sprobuj, to nie takie trudne a i mozesz sie czegos nauczyc.
                                                    > > Chocby o sobie samym.
                                                    > > j.
                                                    >
                                                    > Nie pozwolilem Ci zwarcac sie do mnie przez "Ty".
                                                    > Tak, odpowiedz na goloslowne, wyssane z palca,
                                                    > bezsensowne, a zatem zasmiecajace forum zarzuty
                                                    > bylaby kontynuacja tego zasmiecania forum.
                                                    > Wobec Twojego zaangazowania w internet jako
                                                    > nowa demokratyczna forme ulatwie Ci zrozumienie
                                                    > Twego bledu:
                                                    > Oczekujesz bym udowadnial, ze nie jestem
                                                    > wielbladem. To bezsensowne. Odpowiadanie na taki
                                                    > bezsens (z punktu widzenia tresci dyskusji)
                                                    > byloby sztuka dla sztuki, cos w rodzaju
                                                    > rozwiazywania lamiglowek wypranych z politycznej
                                                    > tresci. Nie mam na to czasu, nie jest to tez celem forum.


                                                    Zauwazylem, ze Jestes przeciwko US wojny z Husajnem, pytanie jest, czy jestes
                                                    przeciwko tej wojnie z uznaniem ONZ?
                                                    Pytanie naprawde nie jest podchwytliwe czy zasmiecajace.
                                                    j.




                                                  • Gość: Piotr Kraczkowski "Przeciwko tej wojnie z uznaniem ONZ?" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 13.02.03, 10:42
                                                    Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                                                    > Zauwazylem, ze Jestes przeciwko US wojny z Husajnem, pytanie jest, czy jestes
                                                    > przeciwko tej wojnie z uznaniem ONZ?

                                                    Przeciez napisalem wyraznie wyzej pod:
                                                    "Wojna z Husajnem przy pelnym poparciu ONZ",
                                                    ze uwazam agresje USA i Polski na Irak, takze
                                                    przy zinstrumentalizowaniu ONZ-tu za zbrodnie.
                                                    Odrzucam zbrodnie, a zatem takze agresje
                                                    pod plaszczykiem ONZ-tu.
                                                    Zbrodnia nie przestaje byc zbrodnia, jesli
                                                    popeleni ja ONZ. Zaakzeptowanie agresji na Irak przez
                                                    ONZ oznaczaloby zlamanie Karty ONZ-tu. ONZ nie
                                                    bylby wowczas ONZ-tem lecz instrumenten polityki
                                                    USA i jako taka zbedna - wowczas nalezaloby
                                                    po prostu szczerze oglosic USA za panow swiata.
                                                    Niemialoby to jedank nic wspolnego z demokracja,
                                                    bo juz wybory prezydentow USA sa smiechu warte,
                                                    a co dopiero uznanie, ze sa wybrani przez Polakow,
                                                    Irakijczykow, Francuzow itd.

                                                    Ze nie dlugo USA wymysla, ze Hussein wspolpracuje
                                                    z Bin Laden prorokowano w RFN od tygodni.

                                                    Ciekawa jest chucpa z Toni Blair. Uwazam za wykluczone,
                                                    by jego sluzby tajne nieumyslnie odpisaly cale strony ze
                                                    starych materialow studentow. Oznacza to jednak, ze
                                                    brytyjskie sluzby tajne postanowily osmieszyc Blaira
                                                    publicznie podrzucajac mu zlosliwie ta falszywke.
                                                    Oznacza to tez, ze brytyjskie sluzby tajne sa zdania, ze
                                                    Blair i Bush chca zbijac kapital polityczny obiektywnie
                                                    nieuzasadniona agresja, i ze szkodza w ten sposob
                                                    Anglii i USA.
                                                    Mniej prawdopodobne jest, ze Blair sam nakazal ta
                                                    falszywke by po wgladzie w sprawe jakos moc sie
                                                    z niej wycofac.
                                                    Jedno jest pewne: brytyjskie sluzby tajne uznaly, ze
                                                    wiedza to tego stopnia, ze ta agresja na Irak jest
                                                    bledem, ze zdecydowaly sie narazic same siebie
                                                    na osmieszenie i w ten sposob pokazac, ze
                                                    USA nie maja zadnego rozsadnego uzasadnienia
                                                    agresji na Irak. A straty i ryzyka przewazaja
                                                    wielokrotnie korzysci dla Anglii. Anglia takze nie chce
                                                    panowania USA nad swiatem. Tylko i wylacznie
                                                    Izrael tego chce.
                                                  • Gość: kapitalizm Re: 'Przeciwko tej wojnie z uznaniem ONZ?' IP: *.proxy.aol.com 13.02.03, 22:48

                                                    OK, rozumie Twoj punkt.
                                                    A jaka wojna wg. Ciebie jest sprawiedliwa?
                                                    Mozesz dac przyklad?

                                                    Zaznaczam, ze w literze prawa miedzynarodowego rowniez nie jestem zwolennikiem
                                                    wojny US z Husajnem.
                                                    j.
                                                  • Gość: Piotr Kraczkowski "Jaka wojna jest sprawiedliwa?" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 14.02.03, 10:24
                                                    Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                                                    > OK, rozumie Twoj punkt.
                                                    Nie pozwalam Ci zwracac sie do mnie przez "Ty".

                                                    > A jaka wojna wg. Ciebie jest sprawiedliwa?
                                                    > Mozesz dac przyklad?
                                                    Samoobrona przed bezposrednim atakiem.
                                                    Np. obrona przed Niemcami Hilera.

                                                    Nie bedzie to jednak zawsze jednoznaczne, dlatego
                                                    potrzebny jest autorytet ONZ i przyklad ustepstw
                                                    Pierwszego Swiata - np. odstapienie terytorium w Europie
                                                    przez wszystkie kraje EU na rzecz panstwa Izrael
                                                    wlasnie w Europie, na koszt Europejczykow,
                                                    ktorzy swym przesladowaniem Zydow
                                                    doprowadzili do zalozenia Izraela na koszt
                                                    Arabow (relatywnie do Europy i USA dobrodzieji
                                                    Zydow). Europa przesladuje Zydow w Izraelu
                                                    rekoma broniacych swej ludzkiej godnosci i
                                                    wolnosci Arabow.

                                                    Autorytet ten jest obecnie podwazany przede
                                                    wszystkim przez USA i Izrael, ktory (popierany
                                                    z powodu ropy przez USA) od 1948 r. nie
                                                    wykonuje Rezolucji ONZ nr. 242
                                                    nakazujacej powrot wypedzonych
                                                    Palestynczykow, a nawet zamordowal
                                                    szereg dyplomatow ONZ-tu.
                                                    Zarzuty pod adresem Izraele obciazaja
                                                    automatycznie USA.

                                                    > Zaznaczam, ze w literze prawa miedzynarodowego rowniez nie jestem zwolennikiem
                                                    > wojny US z Husajnem.
                                                    > j.
                                                    W przypadkach takich jak wojna
                                                    pierwsza instancja jest sumienie, ktore
                                                    pozwala odrzucic wszelka panstwowosc
                                                    i prawo - takze ONZ.
                                                  • Gość: kapitalizm Re: 'Jaka wojna jest sprawiedliwa?' IP: *.proxy.aol.com 19.02.03, 22:01
                                                    Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):

                                                    > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                                                    > > OK, rozumie Twoj punkt.
                                                    > Nie pozwalam Ci zwracac sie do mnie przez "Ty".
                                                    >
                                                    > > A jaka wojna wg. Ciebie jest sprawiedliwa?
                                                    > > Mozesz dac przyklad?
                                                    > Samoobrona przed bezposrednim atakiem.
                                                    > Np. obrona przed Niemcami Hilera.

                                                    Zgadzam sie, prawnie i politycznie uzycie sily jest usprawiedliwione tylko w
                                                    dwoch przypadkach: samoobrony i odwetu.
                                                    W przypadku Iraku zadnaz tych sytuacji nie istnieje.
                                                    Z drugiej jednak strony jest cos takiego jak moralnosc i zwykle wspolczucie dla
                                                    ludzi uwiezionych i brutalnie przesladowanych. Jesli takie cos wystepuje w
                                                    skali calego kraju (Kuba, N.Korea, Irak itp.) i swiat dysponuje technicznymi
                                                    srodkami (USA) rozwiazania problemu ucisnionych, nie widze logicznego
                                                    (moralnego) uzasadnienia opozycji do tego.

                                                    > Nie bedzie to jednak zawsze jednoznaczne, dlatego
                                                    > potrzebny jest autorytet ONZ

                                                    Mialbys racje gdyby ONZ mial autorytet.

                                                    i przyklad ustepstw
                                                    > Pierwszego Swiata -

                                                    Ustepstwa na rzecz zlego sa zawsze zapalnikiem konfliktow.
                                                    W latch 50-tych zachodnie firmy nafciarskie zostaly sila upanstwowione na
                                                    bliskim wschodzie. Ta ogromna niesprawiedliwosc i ustepliwa reakcja zachodu
                                                    doprowadzila do socjalistycznej grabiezy wplywow z ropy i ogromnego zacofania
                                                    cywilizacyjnego swiata arabskiego.
                                                    Ogromny zalew pieniedzy z zachodu pozwala 'krolewskim rodzinom pajacow' zyc w
                                                    niewyobrazalnym przepychu, utrzymujac jednoczesnie z 'duchowymi przywodcami
                                                    religijnymi' wsciekle i zglodniale masy w przekonaniu, ze ich mizeria jest z
                                                    powodu "Wiekiego Szatana USA" i wszystkich infideli swiata.



                                                    np. odstapienie terytorium w Europie
                                                    > przez wszystkie kraje EU na rzecz panstwa Izrael
                                                    > wlasnie w Europie, na koszt Europejczykow,
                                                    > ktorzy swym przesladowaniem Zydow
                                                    > doprowadzili do zalozenia Izraela na koszt
                                                    > Arabow (relatywnie do Europy i USA dobrodzieji
                                                    > Zydow).

                                                    Dlaczego w Europie?
                                                    Zydzi byli na Bliskim Wschodzie od 4 tys lat.
                                                    Problem Zydow czy Arabow nie jest brak ziemi (jest jej w brod) tylko wolnosc i
                                                    demokracja jaka oni tam przyniesli. Ta wolnosc, handel nauka i technologia
                                                    kluje w oczy okoliczne rezimy oparte na ucisku, ignorancji i zabobonach
                                                    ciemnych mas. Niebezpieczenstwo rozszerzenia sie wartosci kapitalizmu jest dla
                                                    aparatu wladzy smiertelne.
                                                    Przypomnij sobie, za Jaruzelskiego nielegalne bylo posiadanie kserokopiarki, a
                                                    na koniec to juz blagal by choc czesc partyjnikow zachowac przy wladzy (okragly
                                                    stol).
                                                    Tak to juz jest, ze sily ciemnoty (socjalizmu) zawsze beda przeciwstawiac sie
                                                    silom wolnosci i postepowi (kapitalizmowi).
                                                    W tym swietle nie powinna dziwic 'przyjazn' socjalistycznego Iraku z Chinami,
                                                    Rosja, Francja czy Niemcami.


                                                    Europa przesladuje Zydow w Izraelu
                                                    > rekoma broniacych swej ludzkiej godnosci i
                                                    > wolnosci Arabow.
                                                    >
                                                    > Autorytet ten jest obecnie podwazany przede
                                                    > wszystkim przez USA i Izrael, ktory (popierany
                                                    > z powodu ropy przez USA) od 1948 r. nie
                                                    > wykonuje Rezolucji ONZ nr. 242
                                                    > nakazujacej powrot wypedzonych
                                                    > Palestynczykow, a nawet zamordowal
                                                    > szereg dyplomatow ONZ-tu.
                                                    > Zarzuty pod adresem Izraele obciazaja
                                                    > automatycznie USA.


                                                    Jak wiesz terrorysci nie negocjuja i Arafat odrzucil nawet calkowita zgode na
                                                    powstanie panstwa Palestyna.
                                                    Arafat i jego terrorystyczne ugrupowania sa najwiekszym wrogiem palestynczykow.


                                                    >
                                                    > > Zaznaczam, ze w literze prawa miedzynarodowego rowniez nie jestem zwolenni
                                                    > kiem
                                                    > > wojny US z Husajnem.
                                                    > > j.
                                                    > W przypadkach takich jak wojna
                                                    > pierwsza instancja jest sumienie, ktore
                                                    > pozwala odrzucic wszelka panstwowosc
                                                    > i prawo - takze ONZ.

                                                    Nareszcie mowisz z sensem.
                                                    Powinnismy sie nie ogladac na skorumpowane ONZ tylko robic to co jest moralnie
                                                    wlasciwe - sila usuwac krwawych tyranow - gdziekolwiek sie pojawia.
                                                    j.
                                                  • Gość: Piotr Kraczkowski "wsciekle i zglodniale masy" - cz. I IP: *.wiso.uni-erlangen.de 21.02.03, 11:12
                                                    > > > A jaka wojna wg. Ciebie jest sprawiedliwa?
                                                    > > > Mozesz dac przyklad?
                                                    > > Samoobrona przed bezposrednim atakiem.
                                                    > > Np. obrona przed Niemcami Hilera.

                                                    > Zgadzam sie, prawnie i politycznie uzycie sily jest usprawiedliwione tylko w
                                                    > dwoch przypadkach: samoobrony i odwetu.
                                                    > W przypadku Iraku zadnaz tych sytuacji nie istnieje.
                                                    > Z drugiej jednak strony jest cos takiego jak moralnosc i zwykle wspolczucie dla
                                                    > ludzi uwiezionych i brutalnie przesladowanych. Jesli takie cos wystepuje w
                                                    > skali calego kraju (Kuba, N.Korea, Irak itp.) i swiat dysponuje technicznymi
                                                    > srodkami (USA) rozwiazania problemu ucisnionych, nie widze logicznego
                                                    > (moralnego) uzasadnienia opozycji do tego.

                                                    Ja rowniez uwazam, ze zyjemy na jedej planecie i daltego nie moze istniec
                                                    100% suwerennosc. Gdyby np. panstwa arabskie nie exportowaly ropy lub
                                                    za astronomiczne ceny, to usprawiedliwialoby to w ostatecznosci napasc
                                                    na te panstwa. Tu przewazalby punkt widzenia calej ludzkosci.
                                                    Nie usprawiedliwialyby jednak wojny tylko znacznie zawyzone ceny ropy.

                                                    Prawa czlowieka sa podstawa ingerencji w sprawy innego panstwa.
                                                    Doswiadczenie uczy jednak, ze pokoj wazy wiecej niz prawa czlowieka
                                                    i tak reguluje to cale prawo miedzynarodowe: dla obrony praw czlowieka wojna
                                                    potrzebna jest jednomyslnosc Rady Bezpieczenstwa ONZ. Bez niej trzeba siegac
                                                    po srodki nie wojenne.
                                                    Wazny jest tu takze aspekt czasu: "chlop strzela, Pan Bog kule nosi" - ktorz myslal
                                                    przy rozbiorach Polski o tym, ze toruja one droge do wojen swiatowych?
                                                    Akzeptacja rozbiorow pogorszyla kulture miedzynarodowa, przesunela koordynaty
                                                    "tego co wypada i co nie wypada" w stosunkach miedzynarodowych.
                                                    Dlatego szkodliwa jest polityka USA - tak jak Pilsudzki nie rozumial, ze o nastepnych
                                                    wojnach nie rozstrzygnie kawaleria, lecz czolgi i lotnictwo, tak obecne USA napawaja
                                                    sie udoskonaleniami technologii, ktore ustapia wirusom, bakteriom i prionom.
                                                    Co gorsza, polityka sily USA prowokuje i przyspiesza rozwoj sytuacji w tym kierunku:
                                                    Partyzanci tym bardziej zainteresuja sie bronia biologiczna.

                                                    > > Nie bedzie to jednak zawsze jednoznaczne, dlatego
                                                    > > potrzebny jest autorytet ONZ
                                                    >
                                                    > Mialbys racje gdyby ONZ mial autorytet.

                                                    ONZ ma autorytet. Moglby miec wiekszy, gdyby USA chcialy tworzyc
                                                    miedzynarodowy lad w oparciu o wspolprace i demokratyzacje
                                                    stosunkow miedzynarodowych. Demokracja jest "uciazliwa",
                                                    rozdyskutowana, czesto nieefektywna, ale nie ma alternatywy.
                                                    Jak to sie mowi: "Demokracja to zly system, ale najlepszy
                                                    ze znanych."
                                                    USA nic nowego nie wymysla, gdy podwazaja ONZ probujac
                                                    ja sobie podporzadkowac i zamienic w swoje narzedzie.
                                                    Np. nie placac latami - do 911 - skladek czlonkowskich.

                                                    > i przyklad ustepstw
                                                    > > Pierwszego Swiata -
                                                    >
                                                    > Ustepstwa na rzecz zlego sa zawsze zapalnikiem konfliktow.
                                                    Nie. Dowodzi tego przyklad ZSRR. Wlasnie zachodnia polityka
                                                    ustepstw i np. przejsciowe zaakceptowanie utraty niepodleglosci
                                                    przez Polske, polaczone ze znana polityka doprowadzily do unikniecia
                                                    wojny swiatowej i stosunkowo pokojowego sukcesu.

                                                    > W latch 50-tych zachodnie firmy nafciarskie zostaly sila upanstwowione na
                                                    > bliskim wschodzie. Ta ogromna niesprawiedliwosc i ustepliwa reakcja zachodu
                                                    > doprowadzila do socjalistycznej grabiezy wplywow z ropy i ogromnego zacofania
                                                    > cywilizacyjnego swiata arabskiego.
                                                    Brednie. Te "zachodnie firmy nafciarskie" byly kolonialna
                                                    grabieza i ich upanstwowienie bylo zaledwie namiastka
                                                    odszkodowania, jakie zachod winien jest krajom
                                                    skolonializowanym.
                                                    Nie zamierzam dyskutowac na poziomie takich bredni i dlatego
                                                    to moja ostatnia odpowiedz na tego rodzaju Panskie wynurzenia.
                                                    Gdyby Arabowie wyrzadzili Zachodowi to co Zachod wyrzadzil
                                                    Arabom, to Zachod dziesiec razy zamienilby caly Bliski Wschod
                                                    w perzyne swa bronia atomowa.


                                                    > Ogromny zalew pieniedzy z zachodu pozwala 'krolewskim
                                                    > rodzinom pajacow' zyc w niewyobrazalnym przepychu,
                                                    > utrzymujac jednoczesnie z 'duchowymi przywodcami
                                                    > religijnymi' wsciekle i zglodniale masy w przekonaniu,
                                                    > ze ich mizeria jest z powodu "Wiekiego Szatana USA"
                                                    > i wszystkich infideli swiata.
                                                    To akurat sie zagadza: Zachod narzucil i nadal narzuca
                                                    arabskim masom swych dyktatorow i celowo uniemozliwia
                                                    demokracje na Bliskim Wschodzie.
                                                    Zachod nie chce, aby ropa dysponowaly panstwa silne, a
                                                    demokratyczne panstwa arabskie bylyby silne.
                                                    To nacjonalizm USA, Francji, Anglii obawia sie, ze
                                                    gdyby np. Arabia Saudyjska miala demokratyczny system
                                                    Francji, to w krotkim czasie Francja, Anglia itp.
                                                    zostalyby militarnie i gospodarczo za nia daleko z tylu,
                                                    a USA musialyby sie liczyc z demokratycznym panstwem,
                                                    ktore mialoby wieksza wage niz np. Francja.
                                                    USA nie chca tego, boja sie roznicy pogladow z
                                                    wysoko rozwinieta Arabia Saudyjska. Demokratyczna
                                                    Arabia Saudyjska mialaby bezplatna sluzbe zdrowia i
                                                    szkolnictwo, stacje na Ksiezycu, mase Noblistow i bylaby
                                                    wzorem dla wolnego swiata.
                                                    Dlatego USA - z egoizmu i nacjonalizmu - robia wszystko
                                                    co moga, by "wscieklym i zglodnialym masom" arabskim
                                                    uniemozliwic osiagniecie demokracji.
                                                    Wprawdzie zdarzyl sie Panu przeblysk rozsadku,
                                                    ale to wyjatek od reguly, dlatego pozostaje przy
                                                    generalnym ignorowaniu Panskich bzdur.
                                                  • Gość: Piotr Kraczkowski "wsciekle i zglodniale masy" - cz. II IP: *.wiso.uni-erlangen.de 21.02.03, 12:21
                                                    > np. odstapienie terytorium w Europie
                                                    > > przez wszystkie kraje EU na rzecz panstwa Izrael
                                                    > > wlasnie w Europie, na koszt Europejczykow,
                                                    > > ktorzy swym przesladowaniem Zydow
                                                    > > doprowadzili do zalozenia Izraela na koszt
                                                    > > Arabow (relatywnie do Europy i USA dobrodzieji
                                                    > > Zydow).
                                                    >
                                                    > Dlaczego w Europie?
                                                    > Zydzi byli na Bliskim Wschodzie od 4 tys lat.
                                                    Nie rozroznia Pan miedzy (przynajmniej do czasu
                                                    agresji na swych arabskich dobroczyncow) nie
                                                    zagrozonym prawem miejscowej mniejszosci zydowskiej
                                                    do swobodnego rozwoju w panstwie arabskiej
                                                    wiekszosci, a narzuceniem tej wiekszosci
                                                    Izraela jako panstwa przybyszow z obcym paszportem.

                                                    > Problem Zydow czy Arabow nie jest brak ziemi (jest jej w brod) tylko wolnosc i
                                                    > demokracja jaka oni tam przyniesli.
                                                    "W brod" jest ziemi tez w Europie. O kazdym terenie mozna
                                                    powiedziec, ze "ziemi jest w brod" i zalozyc tam swoje panstwo.
                                                    To, ze Arabowie byli hamowani w rozwoju przez
                                                    krwawych kolonizatorow francuskich i brytyjskich
                                                    i nie mogli wybic sie na demokracje, nie uprawnia nikogo
                                                    do zabierania im ich ziemi, wypedzania ich z niej i mordowania.
                                                    Zachod byl zobowiazany pomoc Arabom pokojowo w rozwoju ku
                                                    demokracji i mogl to uczynic polityka gospodarcza.
                                                    Zamiast tego narzuca Zachod Arabom Izrael na ich koszt.

                                                    > Ta wolnosc, handel nauka i technologia
                                                    > kluje w oczy okoliczne rezimy oparte na
                                                    > ucisku, ignorancji i zabobonach
                                                    > ciemnych mas. Niebezpieczenstwo rozszerzenia
                                                    > sie wartosci kapitalizmu jest dla
                                                    > aparatu wladzy smiertelne.
                                                    Dokladnie tak. Tyle tylko, ze sytuacje ta celowo
                                                    wytworzyly Francja i Anglia, a po 2 wojnie swiatowej
                                                    USA. Patrz wyzej.

                                                    > Przypomnij sobie, za Jaruzelskiego nielegalne
                                                    > bylo posiadanie kserokopiarki, a
                                                    > na koniec to juz blagal by choc czesc
                                                    > partyjnikow zachowac przy wladzy (okragly
                                                    > stol).
                                                    Co ma jedno z drugim do czynienia?
                                                    Uwaza Pan, ze Jaruzelski byl Islamista?
                                                    Komuna byla feudalna, ale na tym koncza
                                                    sie podobienstwa.

                                                    > Tak to juz jest, ze sily ciemnoty (socjalizmu)
                                                    > zawsze beda przeciwstawiac sie
                                                    > silom wolnosci i postepowi (kapitalizmowi).
                                                    Miesza Pan kapitalizm jako forme gospodarcza
                                                    i z socjalizmem, jako jednym z systemow
                                                    kapitalizmu. W ramach kapitalizmu istnieja
                                                    rozne nurty, min. socjalizm.
                                                    Po za tym to ogolniki - trzeba by dopiero
                                                    okreslic, co kto rozumie pod socjalizmem.
                                                  • Gość: Piotr Kraczkowski 'wsciekle i zglodniale masy' - cz. II IP: *.wiso.uni-erlangen.de 21.02.03, 12:25
                                                    > np. odstapienie terytorium w Europie
                                                    > > przez wszystkie kraje EU na rzecz panstwa Izrael
                                                    > > wlasnie w Europie, na koszt Europejczykow,
                                                    > > ktorzy swym przesladowaniem Zydow
                                                    > > doprowadzili do zalozenia Izraela na koszt
                                                    > > Arabow (relatywnie do Europy i USA dobrodzieji
                                                    > > Zydow).
                                                    >
                                                    > Dlaczego w Europie?
                                                    > Zydzi byli na Bliskim Wschodzie od 4 tys lat.
                                                    Nie rozroznia Pan miedzy (przynajmniej do czasu
                                                    agresji na swych arabskich dobroczyncow) nie
                                                    zagrozonym prawem miejscowej mniejszosci zydowskiej
                                                    do swobodnego rozwoju w panstwie arabskiej
                                                    wiekszosci, a narzuceniem tej wiekszosci
                                                    Izraela jako panstwa przybyszow z obcym paszportem.

                                                    > Problem Zydow czy Arabow nie jest brak ziemi (jest jej w brod) tylko wolnosc i
                                                    > demokracja jaka oni tam przyniesli.
                                                    "W brod" jest ziemi tez w Europie. O kazdym terenie mozna
                                                    powiedziec, ze "ziemi jest w brod" i zalozyc tam swoje panstwo.
                                                    To, ze Arabowie byli hamowani w rozwoju przez
                                                    krwawych kolonizatorow francuskich i brytyjskich
                                                    i nie mogli wybic sie na demokracje, nie uprawnia nikogo
                                                    do zabierania im ich ziemi, wypedzania ich z niej i mordowania.
                                                    Zachod byl zobowiazany pomoc Arabom pokojowo w rozwoju ku
                                                    demokracji i mogl to uczynic polityka gospodarcza.
                                                    Zamiast tego narzuca Zachod Arabom Izrael na ich koszt.

                                                    > Ta wolnosc, handel nauka i technologia
                                                    > kluje w oczy okoliczne rezimy oparte na
                                                    > ucisku, ignorancji i zabobonach
                                                    > ciemnych mas. Niebezpieczenstwo rozszerzenia
                                                    > sie wartosci kapitalizmu jest dla
                                                    > aparatu wladzy smiertelne.
                                                    Dokladnie tak. Tyle tylko, ze sytuacje ta celowo
                                                    wytworzyly Francja i Anglia, a po 2 wojnie swiatowej
                                                    USA. Patrz wyzej.

                                                    > Przypomnij sobie, za Jaruzelskiego nielegalne
                                                    > bylo posiadanie kserokopiarki, a
                                                    > na koniec to juz blagal by choc czesc
                                                    > partyjnikow zachowac przy wladzy (okragly
                                                    > stol).
                                                    Co ma jedno z drugim do czynienia?
                                                    Uwaza Pan, ze Jaruzelski byl Islamista?
                                                    Komuna byla feudalna, ale na tym koncza
                                                    sie podobienstwa.

                                                    > Tak to juz jest, ze sily ciemnoty (socjalizmu)
                                                    > zawsze beda przeciwstawiac sie
                                                    > silom wolnosci i postepowi (kapitalizmowi).
                                                    Miesza Pan kapitalizm jako forme gospodarcza
                                                    i z socjalizmem, jako jednym z systemow
                                                    kapitalizmu. W ramach kapitalizmu istnieja
                                                    rozne nurty, min. socjalizm.
                                                    Po za tym to ogolniki - trzeba by dopiero
                                                    okreslic, co kto rozumie pod socjalizmem.
                                                  • Gość: Piotr Kraczkowski "wsciekle i zglodniale masy" - cz. III IP: *.wiso.uni-erlangen.de 21.02.03, 12:33
                                                    > W tym swietle nie powinna dziwic 'przyjazn'
                                                    > socjalistycznego Iraku z Chinami,
                                                    > Rosja, Francja czy Niemcami.
                                                    Brednie, nie wymagajace komentarza.

                                                    > > Europa przesladuje Zydow w Izraelu
                                                    > > rekoma broniacych swej ludzkiej godnosci i
                                                    > > wolnosci Arabow.
                                                    > >
                                                    > > Autorytet ten jest obecnie podwazany przede
                                                    > > wszystkim przez USA i Izrael, ktory (popierany
                                                    > > z powodu ropy przez USA) od 1948 r. nie
                                                    > > wykonuje Rezolucji ONZ nr. 242
                                                    > > nakazujacej powrot wypedzonych
                                                    > > Palestynczykow, a nawet zamordowal
                                                    > > szereg dyplomatow ONZ-tu.
                                                    > > Zarzuty pod adresem Izraele obciazaja
                                                    > > automatycznie USA.

                                                    > Jak wiesz terrorysci nie negocjuja i Arafat odrzucil
                                                    > nawet calkowita zgode na powstanie panstwa Palestyna.

                                                    Terrorysci jednych sa bojownikami o wolnosc innych.
                                                    Nie ma najmniejszej roznicy w metodzie arabskich
                                                    "terrorystow" i polskich pilotow, ktorzy bombardowali
                                                    niemieckie dzieci i polskich wiezniow w np. Berlinie.
                                                    W ciagu ostatnich 200 lat to Zachod jest obecny wojskowo
                                                    u Arabow, a nie odwrotnie. To Zachod narzucil swe
                                                    panstwo Izrael Arabom, a nie odwrotnie.
                                                    Szanse Izraela i Zachodu sa zerowe, bo niesprawiedliwe.
                                                    Jest tylko kwestia czasu, moze 15, moze 20 lat, i Arabowie
                                                    uwolnia sie spod Izraela i dominacji Zachodu i wybija sie
                                                    na demokracje. Panu chodzi o "wolnosc" jako frazes i pretekst
                                                    do grabiezy, a Arabom o faktyczna, ludzka wolnosc.

                                                    Arafat nie odrzucil panstwa Palestyna, bo proklamowal to
                                                    panstwo juz wiele lat temu. Chodzi tylko o to, ze
                                                    Zachod i Izrael uzanja to panstwo tylko jako
                                                    swistek papieru dopoki np. Palestynczycy nie zaakceptuja
                                                    na swym terytorium nie jednego korytarza, na ktory
                                                    oburzala sie Polska, gdy decydowac o tym chciala Francja
                                                    w Moskwie, lecz setek korytarzy do setek osiedli
                                                    izraelskich na terenie panstwa palestynskiego.
                                                    Mozna powiedziec, ze osiedla te to tylko ok. 5% terytorium
                                                    panstwa palestynskiego, ale wg tego rozumowania Polska
                                                    powinna nie miec nic przeciwko temu, by Rosja pociagnela na
                                                    polskim terytorium korytarz do Kaliningradu.
                                                    Albo inaczej mowiac: co z tego, ze 5% zawartosci
                                                    szklanki to trucizna, skoro 95% to mleko?
                                                    Odmawiasz wypicia? No to sam jestes sobie winie, ze
                                                    umierasz z pragnienia.

                                                    > Arafat i jego terrorystyczne ugrupowania sa
                                                    > najwiekszym wrogiem palestynczykow.
                                                    To tak samo prawdziwe, jak stwierdzenie, ze
                                                    Pilsudzki "i jego jego terrorystyczne ugrupowania"
                                                    byly "najwiekszym wrogiem" Polakow.


                                                    > > W przypadkach takich jak wojna
                                                    > > pierwsza instancja jest sumienie, ktore
                                                    > > pozwala odrzucic wszelka panstwowosc
                                                    > > i prawo - takze ONZ.
                                                    >
                                                    > Nareszcie mowisz z sensem.
                                                    > Powinnismy sie nie ogladac na skorumpowane
                                                    > ONZ tylko robic to co jest moralnie
                                                    > wlasciwe - sila usuwac krwawych tyranow -
                                                    > gdziekolwiek sie pojawia.
                                                    > j.
                                                    To prawda, ze mozna odrzucic prawo z roznych
                                                    pozycji - jako tyran i jako zwolennik demokracji.
                                                    ONZ zostaly jednak podpisane w Bialym Domu i
                                                    zalozone z inicjatywy USA.
                                                    Kiedy sprzeciw wobec prawa jest sprzeciwem
                                                    demokratycznym, akiedy tyranskim, decyduje
                                                    konkretna sytuacja. Gdy ONZ po manipulacji USA
                                                    zalecilo utworzenie Izraela na koszt i na
                                                    terytorium Arabow, to pogwalcilo zasade
                                                    samostanowienia narodow, naruszylo godnosc
                                                    ludzka arabow i ich prawa czlowieka.
                                                    Wynikiem tego jest od 1947 roku walka
                                                    arabow o wolnosc i smierc tysiecy ludzi.
                                                    Dlatego sumienie nie pozwala zaakzeptowac
                                                    tej niesprawiedliwosci.

                                                    Gdy USA chca kosztem smierci tysiecy ludzi
                                                    "wyzwolic Irak", to jest to tez zlem.
                                                    Takze dlatego, ze USA nie chodzi o wyzwolenie
                                                    Iraku - gdyby Hssein byl poslusznym dyktatorem,
                                                    to moglby nadal mordowac z blogoslawienstwem
                                                    i bronia cywilow USA. Gdy Hussein zagazowal
                                                    Kurdow, to ucieszylo to cywilow USA do tego,
                                                    stopnia, ze usilowali przekonac swiat, ze bylo
                                                    to dzielo Iranczykow. Takze w ten sposob
                                                    (pomijajac dostarczenie gazu) cywilisci USA
                                                    wzieli udzial w zagazowaniu tych Kurdow.

                                                    Gdyby cywile USA chcieli faktycznie pomagac,
                                                    to za ulamek kosztow przeznaczanych na
                                                    zabijanie w Iraku mogliby nie dopuscic do
                                                    terroru glodu, ktorego ofiara pada ok.
                                                    24 000 ludzi dziennie - www.thehungersite.com

                                                    To nie ONZ zawodzi, lecz USA oddalily sie od
                                                    tych USA, ktore chcialy kiedys wspolnoty
                                                    miedzynarodowej opartej na rownym dla wszystkich
                                                    prawie. Obecne USA chca byc tyranem wladajacym
                                                    swiatem - reszta to kosmetyka.
                                                    Chec taka nie bylaby mozliwa bez
                                                    upadku demokracji amerykanskiej. Jesli wiec
                                                    Europa winna jest USA cos za pomoc w wojnach
                                                    swiatowych, to powinna pomoc "obywatelom" USA
                                                    w staniu sie obywatelami i osiagnieciu
                                                    demokracji. Obecnie USA demokracja nie sa.

                                                    Powstanie EURO ogranicza mozliwosci drukowania
                                                    dolara. USA jako rzadzone przez egoizm krolestwo nigdy nie
                                                    zaakceptuja ani Euro ani Unii Europejskiej,
                                                    bo ogranicza to ich mozliwosc bogacenia sie kosztem
                                                    innych i opowiadania bajek o amerykanskiej "wolnosci,
                                                    rynku i kapitalizmie".
                                                    Jedni rozumieja to od razu. Inni dopiero gdy zobacza
                                                    jak im sie jelita nawijaja na gasienice czolgu.
                        • Gość: J.K. Europa pracuje nad zjednoczeniem... IP: *.de / 192.120.171.* 05.02.03, 17:34
                          i jeszcze dlugo bedzie pracowac...
                          Jestem tu w koncu 20 lat i widze, jak zlozony i powolny jest to proces...

                          Natomiast jezeli wyraza Pan domniemanie, ze u politycznego steru w Polsce
                          sa cwaniaczki, a nie politycy, to uchylam sie od dyskusji...
                          Jest to uwaga godna 20-latkow...
                          • Gość: gosc Re: Europa pracuje nad zjednoczeniem... IP: *.physio.unr.edu 05.02.03, 21:21

                            Ku wlasnej rozpaczy zaczynam tak domniemywac... Natomiast jesli chodzi o wiek,
                            jest Pan jedyna osoba ktora z regularnoscia zegarka nawiazuje tutaj do tego
                            tematu: kompleks czy zderzenie z niemoznoscia?


                            Gość portalu: J.K. napisał(a):

                            > i jeszcze dlugo bedzie pracowac...
                            > Jestem tu w koncu 20 lat i widze, jak zlozony i powolny jest to proces...
                            >
                            > Natomiast jezeli wyraza Pan domniemanie, ze u politycznego steru w Polsce
                            > sa cwaniaczki, a nie politycy, to uchylam sie od dyskusji...
                            > Jest to uwaga godna 20-latkow...
                            • Gość: J.K. Teatr jednego aktora... IP: *.de / 192.120.171.* 06.02.03, 13:12
                              zdaje sie, mniejszoc Forumowiczow zaglada tu na Fora polityczne ,
                              aby podyskutowac po prostu...
                              Wiekszosc, aby wylac soja zlosc na Swiat wygladajacy nie po ich mysli...
                              To taki teatr jednego aktora wlasnie...

                              A teatrze tym gra nie tylko tresc, ale gesty i mimika...

                              Argument typu "siedze w tym temacie 30 lat" jest oczywiscie intelektualnie
                              nieuczciwy, chociaz prawdziwy...
                              Czasami jednak, jak wspomnialem, z braku czasu musi wystarczyc...
    • Gość: Emilka DO SPECOW INFORMATYKI IP: *.nv.nv.cox.net 05.02.03, 01:05
      Czy ktos madry moze mi wytlumaczyc jak to jest, ze niektorzy
      nadawcy sa tak dobrze zamaskowani, ze pod "gosc" nie pojawia sie
      zadna info o tym, skad list jest nadawnany. To jakis doskonaly
      sposob maskowaia sie i chcialaby zglebic jego tajemnice.
      Wdziecznosci z gory.
      • Gość: informatyk Re: DO SPECOW INFORMATYKI IP: 130.94.123.* 12.02.03, 04:38
        Gość portalu: Emilka napisał(a):

        > Czy ktos madry moze mi wytlumaczyc jak to jest, ze
        niektorzy
        > nadawcy sa tak dobrze zamaskowani, ze pod "gosc" nie
        pojawia sie
        > zadna info o tym, skad list jest nadawnany. To jakis
        doskonaly
        > sposob maskowaia sie i chcialaby zglebic jego
        tajemnice.
        > Wdziecznosci z gory.
        >

        A jak to jest,ze kiedy ja robie slad Twojego
        postu to prowadzi mnie do Australii?

        :)))
        • Gość: G Re: DO SPECOW INFORMATYKI IP: *.zedat.fu 12.02.03, 10:43
          Slad moze nawet doprowadzic do mojego adresu itd.
          Pytaniem jest, czy na podstawie naszych postow mozna
          badac opinie i czy jest prawdziwa. Bo przeciez polowa z
          formuwowiczow pisze glupoty, a czasami zmyslone
          historyjki, a czasami zupelna nieprawde.
          Jezeli zyje sie w dyktaturze, to za wypicie piwa na ulicy
          mozna trafic za kratki... w zaleznosci, czy chce sie
          kogos przydupic, czy nie. Miejmy nadzieje, ze nie
          przezyjemy dyktatury i nie bedziemy lapani za slowa.
          Pozatym, fakt, ze pisze z jakiego ekautu, nie oznacza, ze
          to moj ekaunt.

          Wonosc slowa i ekspresji jest zagwarantowana w polskiej
          konstytucji. A jak ktos ma do was watki, ze cos piszecie
          moze to byc interpretoewane, jako nie zgodne z
          konstytucja.
    • Gość: jarek Gdzies Ty sie uczyl angielskiego ???? IP: 12.46.161.* 05.02.03, 21:04
      Czytajac te Twoje wypociny naliczylem 17 bledow, pomijajac juz stylistyke.
      Twoje lizanie dupy Ameryce bedzie o wiele bardziej estetyczne, jak podciagniesz
      swoj angielski.
      • Gość: deadhiker Re: Gdzies Ty sie uczyl angielskiego ???? IP: proxy / *.vn.shawcable.net 06.02.03, 05:29
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Czytajac te Twoje wypociny naliczylem 17 bledow, pomijajac juz stylistyke.
        > Twoje lizanie dupy Ameryce bedzie o wiele bardziej estetyczne, jak
        podciagniesz
        >
        > swoj angielski.

        To nie powinno byc tematem dyskusji. Niektorzy ludzie nie mieli okazji uczyc
        sie jezykow w szkolach (z wyjatkiem rosyjskiego), uczyli sie sami. Podejrzewam
        Jarek, ze miales luksus uczenia sie angielskiego w szkole.
        • Gość: jarek Re: Gdzies Ty sie uczyl angielskiego ???? IP: 12.46.161.* 11.02.03, 18:34
          Tak, na praktycznie zerowym poziomie. Szkola nic by mi nie dala. Sam nauczylem
          sie angielskiego czytajac i sluchajac. Uwazam, ze jezeli ktos wylewa publicznie
          taka mase radosnej poobiedniej sraczki, to przynajmniej powinien zadbac o forme.
          Jezeli ow ludowy medrzec nie mial okazji uczyc sie angielskiego, to niech pisze
          po polsku.

          > To nie powinno byc tematem dyskusji. Niektorzy ludzie nie mieli okazji uczyc
          > sie jezykow w szkolach (z wyjatkiem rosyjskiego), uczyli sie sami.
          Podejrzewam
          > Jarek, ze miales luksus uczenia sie angielskiego w szkole.
      • Gość: dziki Re: Gdzies Ty sie uczyl angielskiego ???? IP: *.dyn.optonline.net 12.02.03, 05:59
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Czytajac te Twoje wypociny naliczylem 17 bledow, pomijajac juz stylistyke.
        > Twoje lizanie dupy Ameryce bedzie o wiele bardziej estetyczne, jak
        podciagniesz
        >
        > swoj angielski.

        Wstydzil bys sie gosciu opowiadac takie rzeczy!
        Przypomniala mi sie teraz Polska wlasnie!
        Kiedy mowili do mnie,ze z taka znajomascia jezyka
        angileskiego to nigdy by mi nie wystawili oceny
        pozytywnej aby wyjechac do Ameryki jako naukowiec!
        No,i co z tego wyszlo?Wyjechalem i jestem tu juz 15 lat!
        I to wlsnie jako naukowiec!
        To tylko ci co nie znaja jezyka w polsce tak mowia!
        Czy Ty poprawial bys amerykanina przekrecajacego poskie
        slowa?To swiadczyc by moglo tylko o braku wychowania,
        ktorego jak sadze ci nie brakuje.
        A zatem lepiej naucz sie lepiej angielskiego,bo jak
        przyjedziesz do Ameryki, to nikt nie bedzie cie rozumial,
        ani ty nikogo!
        To jest problem czasu.
        Wstyd mi za takich idiotycznych snobow polskich.

        :((((

        • Gość: jarek Zaraz, Pan do mnie mowi ? IP: 12.46.161.* 19.02.03, 23:50
          To bylo do mnie ? Ja jestem w Ameryce i ciagle mam zastrzezenia do jezyka tego
          troglodyty.

          > Wstydzil bys sie gosciu opowiadac takie rzeczy!
          > Przypomniala mi sie teraz Polska wlasnie!
          > Kiedy mowili do mnie,ze z taka znajomascia jezyka
          > angileskiego to nigdy by mi nie wystawili oceny
          > pozytywnej aby wyjechac do Ameryki jako naukowiec!
          > No,i co z tego wyszlo?Wyjechalem i jestem tu juz 15 lat!
          > I to wlsnie jako naukowiec!
          > To tylko ci co nie znaja jezyka w polsce tak mowia!
          > Czy Ty poprawial bys amerykanina przekrecajacego poskie
          > slowa?To swiadczyc by moglo tylko o braku wychowania,
          > ktorego jak sadze ci nie brakuje.
          > A zatem lepiej naucz sie lepiej angielskiego,bo jak
          > przyjedziesz do Ameryki, to nikt nie bedzie cie rozumial,
          > ani ty nikogo!
          > To jest problem czasu.
          > Wstyd mi za takich idiotycznych snobow polskich.
          >
    • Gość: Z Do dziennikarzy IP: proxy / 213.39.30.* 06.02.03, 22:08
      Jest to dobry artykul,ale musze stwierdzic ze troche z
      przymrozeniem oka i dosyc sympatycznie dziennikarz opisuje
      historie antyamerykamizmu w Niemczech. Moim zdaniem ten problem
      jest nie tylko przez dziennikarzy, ale tez przez politykow
      bagatelizowany. Nic ma tutaj mowy o terroryzmie niemieckim,
      ktory przeciez ma swoje korzenie w antyamerykanizmie i akcjach
      typu bomby w Berlinie skierowane przeciwko zolnierzom ameryk.
      Prawdziwym problemem natomiast jest to, ze w chwili obecnej
      Niemcy widza w Polakach proamerykanow, a w naszej swiadomosci
      spolecznej nie ma pojecia terroryzmu skierowanego przeciwko
      Polakom, co sie tez odzwierciedla w pracy urzedow i nawet
      ambasad. Zalozmy, ze ktorys z Polakow zostal zaatakowany przez
      terrorystow. Osoba ta nie ma praktycznie do kogo sie zwrocic.
      Takze przed 11.Sept. mozna bylo powiedziec o terroryzmie pod
      adresem Polakow (zyjacych w Niemczech lub nie) ale w tym
      okresie okreslanie to jako terroryzm wywoluje u polskich
      urzednikow zaklopotanie,lub niedowierzanie. Znam osobiscie
      osoby, ktore mieszkaja w Niemczech i mialy z terroryzmem (w
      niemieckim wydaniu) do czynienia, jednak nikt tym sie za bardzo
      tak nie interesowal.

      Drugim problemem, ktory mnie to stosunek samych Polakow do
      Niemcow i ich niewiedza, jednak nawet tutaj nasi dziennikarze
      nie bardzo sie staraja ta niewiedzie zmniejszyc.
      Na przyklad istnieje na calym swiecie stereotp niemieckiego
      produktu dobrej jakosci, ktory nie jest prawdziwy moim zdaniem,
      ale pozwala niemieckim firmom wciaz sprzedac swoje produkty.
      Polacy tez lubia odgraniczac sie od problematyki Zydowskiej, a
      tak naprawde dla tych Niemcow wcale nie stanowia lepszej grupy
      spolecznej. Przypomnijmy sobie prawo trzeciej rzeszy, ktore w
      wielu punktach stawialo na rowni Polaka z Zydem np. "Ani Zyd,
      ani Polak nie beda brani pod uwage jako swiadkowie w procesie
      prawnym." Trzecia rzesza tez nie chciala nas oszczedzic jako
      grupy rasowej i w planie bylo wyniszczenie calego narodu.

      I jeszcze jedno: mlodziez niemiecka jest nastawiona bardzo
      antyamerykansko i jest to raczej zatrwazajace. Niektorzy tez
      nastawieni sa bardzo antypolsko, szczegolnie z rodzin wygnancow,
      palaja prawdziwa nienawiscia do Polakow. Ajeszcze innym
      zagadnieniem jest budowanie stereotypow o Polakach przez media
      niemieckie, ktore tez nieprawdziwe i przesiakniete nienawiscia.
      ghjktoja@hotmail.com
    • Gość: Lutius We are with you America - Romans IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.03, 13:21
      God bless America
      • Gość: Tysprowda Re: We are with you America - Romans IP: 213.189.72.* 07.02.03, 16:37
        www.votetoimpeach.org
      • Gość: Piotr Kraczkowski " God bless America" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 07.02.03, 17:49
        Gość portalu: Lutius napisał(a):

        > God bless America

        Nie jest Pan na biezaco.
        Obecna formula brzmi:

        America bless God
        • Gość: Walter Uwazajcie czego sobie zyczycie.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.02.03, 05:32
          Od wielu lat mieszkam w Kanadzie, gdzie czuję się bardzo dobrze. Nie pałam
          zbytnią „miłością” do USA, ale też nie jestem krytykiem tego kraju. Staram się
          patrzeć trzeźwym okiem na otaczającą mnie rzeczywistość i sam wyciągać wnioski
          z tego, co widzę. „Nagonka” na USA stała się ostatnio w modzie prawie pod
          każdą szerokością geograficzną. Dziwi mnie tylko pewna nie-konsekwentność
          większości krytyków. Wiele osób krytykuje Stany za ich politykę zagraniczną
          (prawdopodobnie słusznie). W trakcie dyskusji rozciągają temat na wszystkie
          inne sprawy i udowadniają, jakim to despotycznym krajem USA są. Do wszystkich
          krytyków z Niemiec, Francji, Japonii, Finlandii czy mojej rodzinnej Kanady mam
          pytanie: co by się stało z waszymi/naszymi gospodarkami gdyby nie amerykański
          rynek zbytu? Ile Mercedesów, BMW, Porsche jest w stanie wchłonąć rynek
          europejski (BMW X5 na 240 tys. wyprodukowanych, „aż” 20 tys. jest w
          Niemczech). Ilu Europejczyków może sobie pozwolić na świętowanie urodzin
          przy „pomocy” Dom Perignon? Czy Toyota, Honda, Sony czy Canon są w stanie
          zastąpić rynek amerykański rynkiem np. hiszpańskim czy portugalskim? Czy Nokia
          jest w stanie przetrwać bez exportu do USA. To samo dotyczy Kanady, która jest
          największym partnerem handlowym USA. Teraz wyobraźmy sobie, że w USA do władzy
          dochodzi Pat Buchanan (lub ktoś o podobnej mentalności) i „zamyka” Stany dla
          towarów zagranicznych? Na każdy towar z zagranicy amerykanie mają swój
          krajowy „odpowiednik”, z wyjątkiem może ropy naftowej. Na każdy BMW X5 czy
          Mercedes E320 jest dostępny Chevy Tahoe czy Cadillac CTS (nie są to może tak
          wyrafinowane wyroby, ale z punktu A bo B pozwalają się przemieścić całkiem
          wygodnie). Czy telefony komórkowe Motorola są dużo gorsze od Nokia? Musujące
          wino z Kalifornii nie jest tak całkiem złe i noworoczny toast można nim
          wznieść. Dlatego też dla tych wszystkich anty-amerykańskich liberałów z Europy
          jak również z Kanady mam pewną uwagę: „Be carefull what you wish. You just may
          get it”. Gdy (kiedyś) rynek amerykański upadnie lub się zamknie, wasz/nasz
          system socjalny oparty w dużej mierze na dodatnim deficycie handlowym (właśnie
          ze Stanami) weźmie w łeb i cały system zabezpieczeń socjalnych rozsypie się
          jak domek z kart, czego nikomu nie życzę. A dla „kolegów” z Niemiec mam pewną
          uwagę: otóż gdy wiele lat temu mieszkałem w Stuttgarcie, byłem świadkiem jak
          US Army zamykała kilka baz wojskowych w centralnych Niemczech i jaki „płacz”
          to wywoływało u miejscowych notabli, kiedy to się okazało, że pół regionu
          został pozbawiony możliwości zarobkowania.
          Pozdrawiam……
          • Gość: jarek Zle stawiasz sprawe IP: 12.46.161.* 11.02.03, 18:41
            Zupelnie zle stawiasz sprawe. Zwroce Ci uwage tylko na dwa punkty : Po
            pierwsze, dlaczego zakladasz, ze ktos, kto sprzeciwia sie polityce U$A,
            automatycznie musi zachwycac sie Europa Zachodnia.
            Po drugie: argument, ze gdyby nie amerykanskie rynki zbytu to ...., oraz ze
            gdyby nie wspanialy amerykanski kapitalizm to nie byloby ilustam osiagniec
            techniki, jest chybiony. Rownie dobrze feudalowie mogliby zarzucac pionierom
            kapitalizmu wieki temu, ze gdyby nie feudalizm, to nie istnialyby np.
            uniwersytety.
            • Gość: Walter Re: Zle stawiasz sprawe IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.02.03, 23:41
              Nie jestem przekonany czy dokładnie przeczytałeś mój „post”. Nigdzie, bowiem
              nie jest powiedziane, że kto się sprzeciwia amerykańskiej polityce
              zagranicznej, automatycznie zachwyca się Europą Zachodnią. Co ja chciałem
              powiedzieć to to, że obecna polityka zagraniczna rządu Prezydenta Bush’a
              przysłania wszystkim tzw. „Big Picture” Ameryki. Nie zgadzam się też z twoim
              stwierdzeniem, że amerykański rynek zbytu nie jest istotny. W chwili obecnej
              jedyne, co jest ważne w każdej wolnej gospodarce to właśnie rynki zbytu.
              Szczególnie rynki zbytu w bogatych krajach, a do takich niewątpliwie można
              zaliczyć USA. Zapytaj się „kolegi” Kaczkowskiego, jak długo by „pociągnęła”
              jego niemiecka gospodarka gdyby nie export do USA? Generalnie, co chciałem
              powiedzieć to to, że USA dałyby sobie radę bez importu z Niemiec, Francji,
              Japonii czy Kanady lepiej niż te kraje bez exportu do USA. I jeżeli tego nie
              widzisz, to radzę poczytać trochę o podstawowych zasadach ekonomii. W
              obecnych, bowiem czasach wyprodukowanie jakiegokolwiek produktu jest
              niewspółmiernie prostsze niż jego (zyskowna) sprzedaż. A tak na marginesie, to
              nie widzę związku pomiędzy feudałami a uniwersytetami. Powstanie uniwersytetów
              jest bardziej związane z prądami myślowymi (Renesans) niż z klasami
              posiadającymi. Jak sam zapewne wiesz, nie trzeba było być feudałem czy
              szlachcicem aby uczęszczać na Uniwersytet Jagielloński.
              • Gość: gosc Re: Zle stawiasz sprawe IP: *.physio.unr.edu 12.02.03, 04:25

                Niezupelnie mozna sie z tym zgodzic. Moze to frazes, ale gospodarka to system
                naczyc polaczonych. USA beda tylko tak dlugo istotnym rynkiem zbytu, jak dlugo
                spoleczenstwo amerykanskie bedzie odpowiednio zamozne. Azeby gospodarka
                amerykanska rozwijala sie w dluzszej perspektywie czasu, potrzebne sa nowe
                zrodla taniej energii, mi.in. ropy. Dokladnie temu celowi jest podporzadkowana
                polityka amerykanska w ciagu ostatnich 10 lat. Dokladnie w tym celu dazy sie do
                rozpetania wojny w Iraku (raczej o Irak). Administracja Busha przede wszystkim
                chce wyciagnac gospodarke, ale uzywajac metod wprost ze sredniowiecza (zgrabnie
                powiazanych z npwpczesna socjotechnika). Takze stracimy wszyscy. Jesli o mnie
                chodzi, mysle ze lepiej stracic niz zabijac w Iraku. Z punktu A do B mozna
                dojechac rowniez 20 letnim samochodem, czemu nie?

                • Gość: Walter Re: Zle stawiasz sprawe IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.02.03, 05:14
                  Oczywiście, że gospodarki światowe są połączone ze sobą i zachwianie równowagi
                  w jednej części świata odbija się na drugiej. Niemniej jednak w chwili obecnej
                  USA odgrywa rolę bufora, który łagodzi (do pewnego stopnia) wahania rynku.
                  Gdyby takie exportowe kolosy jak Japonia czy Niemcy zostały odcięte od rynku
                  amerykańskiego to byłaby dla nich katastrofa. Gdyby Stany zostały odcięte od
                  rynku japońskiego czy niemieckiego, to byłby to o wiele mniejszy problem dla
                  USA. Jak już wspomniałem w swoim poprzednim komentarzu, z wyjątkiem ropy
                  naftowej, USA produkuje lub jest w stanie wyprodukować wszystko, co może być
                  potrzebna dla konsumentów. Europa czy Japonia też by się obyły bez Stanów, bo
                  w końcu nie tylko Intel produkuje procesory, oprócz Coca-Coli są też inne
                  drinki a Wal-Mart też nie jest niezastąpiony. Jednakże dla krajów, który swój
                  dobrobyt opierają w dużej mierze na eksporcie, byłby to ciężki orzech do
                  zgryzienia. Teoretycznie, wystarczy, aby Stany bardziej serio zajęły się, tak
                  w Polsce wyszydzanym, bio-paliwem czy innymi alternatywnymi źródłami energii,
                  a cały konflikt w Zatoce Perskiej i na Bliskim Wschodzie by się sam rozwiązał.
                  Mała jest na to nadzieja tak długo jak prezydentem i wice prezydentem są osoby
                  z Teksasu.
                  • Gość: gosc Re: Zle stawiasz sprawe IP: *.physio.unr.edu 12.02.03, 06:30

                    Gospodarka amerykanska byc moze dluzej wytrzymalaby taka presje, ale problem
                    tkwi rowniez w ludzkiej mentalnosci. Chcialbym osobiscie zobaczyc reakcje
                    Amerykanow na szybko pogarszajce sie warunki ziemskiego bytowania. Tu nie bylo
                    wojny od 150 lat. W Europie ludzie jeszcze pamietaja co to znaczy, w wschodniej
                    nawet dokladnie wiedza co oznacza bieda. Takze trudno powiedziec gdzie
                    powstalby ewentualnie wiekszy chaos. Poki co w US "przywodcy" dbaja zeby do
                    takiej sytuacji nie doszlo.
                    • Gość: ja Re: Zle stawiasz sprawe IP: 193.0.110.* 22.03.03, 15:20
                      a ile czasu wytrzymala by gospodraka amerykanska bez europy i
                      innych rynkow zbytu ???
                      nie mysl - odpowiem - bardzo dlugoo.... po prostu zaatakowalaby
                      militarnie tak jak teraz dany kraj, przepraszam ...
                      "wyzwolila go spod ciemiezacego go rzadu" ...
                      i po sprawie ... od razu bylby i import i export ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka