Gość: |v|rowa IP: *.block1.tc1.rnktel.net 24.02.03, 03:11 www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1339779.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: |v|rowa Chinole - enemies of the american way of life IP: 134.174.196.* 24.02.03, 16:19 No i jak smia te Kitajce nie importowac amerykanskich wspanialych produktow kulinarnych. Przepisy sanitarne, phi... Co nie podoba sie dopuszczalne 2% szczurzego miesa w hamburgerach McDonalda? A moze estrogeny w kurczakach im wadza? A moze nie lubia antybiotykow w mleku? A moze chceliby, zeby amerykanska polish sausage smakowala jak polska kielbasa a nie cierpiacy na otylosc pies 3 gatunku zmielony razem z buda i lancuchem? Durne Chinole.... Dzordzu nie dopusc, aby Chinol plul ci w twarz... :\ A serio: Artykul ten swiadczy o tym jak bardzo Amerykanie nie potrafia zmienic swej nastawionej na rabunek innych panstw gospodarki. Wbrew bajkom, ktore sie tu ludziom do glow wklada, ten kraj przestal byc samowystarczalny kilkadziesiat lat temu. Warunkiem jego egzystencji jest nieprzerwany doplyw produktow z terytoriow podleglych. Zaburzenia tego procesu, jak to mialo miejsce w Iranie, Kongo, Iraku czy Somalii karcone sa z pelna bezwzglednoscia (choc nie zawsze skutecznie). Niestety czasem trafi kosa na kamien. Gospodarka Chin dazy do pelnego rozkwitu. Totalitaryzm "komunistyczny", ktory zrujnowal wiele innych krajow, w Chinach pozwolil na ustanowienie wspanialego gruntu do wzrostu centralnie sterowanej gospodarki. Znikomosc znaczenia pojedynczego czlowieka, charakterystyczna dla kultur orientu umozliwila stworzenie z Chin niesprawiedliwego jednostkowo, ale rosnacego w potege (na razie gospodarcza) jako calosc tworu. Amerykanski konsumpcjonizm wraz z ich kartami kredytowymi, bungalowami i full- size SUV dla kazdego nie jest w stanie konkurowac z prostym, brutalnym, lecz diabelnie wydajnym stylem zycia i pracy Chinczykow. Rzad USA zamiast sprobowac dokonac powolnych zmian w "american way of life" tak by gospodarka tego panstwa potrafila sama sobie poradzic, woli kwilic nad kontolami sanitarnymi i blokadami importu ich WSPANIALYCH produktow, a w miedzyczasie najezdzac kolejne panstwa, coraz bardziej kierujac sie polityka rabunku i przywlaszczania cudzej wlasnosci. Na jak dlugo jeszcze potega militarna USA wraz z zastrzykami finansowymi pochodzacymi z kolejnych rabowanych bedzie w stanie przeciwstawic sie galopujacym gospodarzo Chinom? - zobaczymy.... Zawsze przeciez mozna wyslac tam marines, a wczesniej oglosic buddyzm i konfucjonizm zagrozeniem dla pokoju swiatowego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. American way of life, or chinesian...? IP: 192.120.171.* 24.02.03, 17:18 Nie powiem, abym byl jakims szczegolnym zwolennikiem American way of life... Model chinski tez mi jednak szczegolnie nie odpowiada... Z chinskimi niskimi placami i niezla wydajnoscia pracy nie jest w stanie konkurowac nikt... Nic dziwnego, ze rzady chwytaja sie roznych innych metod (ponizej pasa...) Alternatywa...? nie ma... przeciez nie zmusisz rzadu chinskiego, aby wiecej placil ludziom, bo spadnie im konkurencyjnosc... Z drugiej strony chca dac zatrudsnienie temu miliardowi ludzi... Chinczycy, narod spokojny i przebiegly, potrafili sie doskonale wpasowac w reguly wolnego handlu i globalizacje... Nie wierze, ze to utrzyma sie tak dalej... Bogate panstwa zachodu dadza sobie pokoj z globalna idea wolnego handlu, albo tez beda stosowac rozne administrycyjne i "sanitarne" metody dla ograniczenia importu z panstw biednych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deni Re: Afganistan, Irak, Korea, potem.... Chiny? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 17:31 Niewiadomo co ten cory czlowiek jeszcze wymyśli może mały atak na Francje albo Niemcy bez specjalnych wysilków bazy wojskowe wewnatrz nic tylko obalić rezimy sprzeciwiajace sie usa. Odpowiedz Link Zgłoś