ja76 06.11.01, 08:26 Pikna miejscowosc i piekne okolice. Szukam ludzi z okolic lubiacych alkohol.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 08:29 ja76 napisał(a): > Pikna miejscowosc i piekne okolice. Szukam ludzi z okolic lubiacych alkohol.... TO ja tez lubie alkohol i fane laski Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 08:40 Milo,ze sa jeszcze pozadni ludzie na tym swiecie! Pzdr Baca... hehe, jednak dziala, jak ci leci na Zachodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 08:45 Jakos leci, troche nudy. Spotklaem wczoraj kumpla na RUDNEJ z podstawowki, dzisiaj wychodzen na male palonko. Wczoraj bylym u GRZESIA , wrocil z Warszawy z metra i chyba bedzie tam robil na stale. Ile masz napisane pracy, i czy bedziesz chodzil do konca listopada. Kiedy ZEBRANIE na gownianej????????? Ostatni spotkalem Twoja ANIE , o malo co jej nie poznalem, przeprps ja bo bylem zamyslony. Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 08:59 hehe,ok, wspominala mi, ze byles zamyslony i zlewala z ciebie... co do gownianej to nie wiem, w tym tyg na pewno z praca jak bylo tak jest, nic sie nie ruszylo, a u Cie??? sadze,ze bede chodzil, bo to jakos wypelnia mi dzien, i czasem cos ciekawego wymysle co moze mi sie przydac do pracy; w tym tyg chce zrobic zdjecia, mam juz nawet sprzet i jutro chyba na dol pojade.... Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 09:04 A co masz za apart cyfrowy?, to zrob kilka zdjec tych samych maszyn wszystki nie tylko kotwiarki, ja chyba tez bede mial cyfrowy tak mowil Jurek, mozemy sie pozniej wymienić. Na weeken chce jechac na disco do BRESLAWIA, moze sie tez wybierzesz???? Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 09:50 niestety, tak dobrze nie ma, aparat tylko Zenit i lampa blyskowa na baterie, to caly moj sprzet, a co do Wrocka, to nie ma szans - fundusze uziemiaja (a raczej ich brak)... Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 10:20 Krotka historyjka-naukowa nie pierdoly o wypasaniu owiec W pierwszych dniach maja, w Beskidzie Niskim nad Zawadkš spotkałem kierdel owiec. Na karpackich szlakach mijam je od lat. Jednak coraz czę�ciej spotyka się opuszczone szałasy, a stada sš z roku na rok mniejsze. Brak koniunktury dla hodowców sprawia, że na naszych oczach zanika ostatnie tradycyjne góralskie zajęcie. Zanim pasterstwo odejdzie w przeszło�ć przyjrzyjmy mu się z uwagš. Mamy na to pięć miesięcy sezonu wypasowego - od poczštku maja do końca wrze�nia. Pierwszy po Bogu Na holi (hali) najważniejszy jest baca - szef szałasu, czyli hali z juhasami, kolibš i inwentarzem. Juhasi to pasterze, którym powierza się pieczę nad owczym stadem. Czasem jeszcze pojawiajš się honielnicy - młodzi chłopcy, którzy pomagajš przy owcach i uczš się pracy na hali. Owce nie sš własno�ciš bacy. Oddajš je gazdowie (gospodarze); nieraz jak hruby gazda to i kilkadziesišt. Każdy znaczy je po swojemu, a na jesieni odbiera utuczone i zdrowe, nierzadko z przychówkiem. Tradycyjne terminy przeganiania owiec na hale to dzień �w. Wojciecha (23 kwietnia) wiosnš, i z powrotem �w. Michała (29 wrze�nia) jesieniš. Redyki to wielkie �więta. Pasterze z Podhala cišgnš z tej okazji dwa razy w roku do Sanktuarium Maryjnego w Lud�mierzu. Dopiero z błogosławieństwem Ga�dziny Podhala rusza redyk. W Lipnicy Wielkiej na Orawie, odbywa się też �więto pasterskie - impreza malownicza, lecz nieco bardziej skomercjalizowana niż �więto lud�mierskie. Dojenie rano, w południe i wieczorem Na halach juhasi spędzš pięć miesięcy w do�ć prymitywnych warunkach, z dala od rodzin. O �wicie kierujš kroki do koszaru. Jest to prostokštna zagroda z żerdek pozbijanych w płotki (krzasła), podzielona na czę�ci. Do jednej z nich wpuszcza się owce, do drugiej barany i jarki, czyli młode, których się jeszcze nie doi. Konstrukcja koszaru umożliwia jego przenoszenie. Jest to konieczne co kilka dni, bo owce wydeptujš teren - jak mówiš Podhalanie - do imentu. W jednym z krzaseł koszaru sš otwory, przy których zasiadajš juhasi. Jeden z nich nagania owce tak, aby bez tłoczenia się wchodziły pojedynczo do otworów. Je�li sš na hali honielnicy, to wła�nie ta czynno�ć należy do ich obowišzków. Zwierzęta sš płochliwe, a jednocze�nie do�ć silne. Podczas dojenia trzeba owcę mocno przytrzymać za nogę lub ogon jednš rękš, podczas gdy drugš się doi. Wymaga to nie byle jakiej wprawy. Każdemu dojeniu towarzyszy �wist witki, beczenie owiec i pokrzykiwania: "hore do doja". Je�li kierdel (stado), jest do�ć liczny, dojenie może trwać nawet kilka godzin. Aby dać znać, że ostatnia owca przeszła przez okienko w krza�le, honielnik krzyczy: "do�ć u Boga owiec". W szczytowym okresie sezonu wypasowego owieczka daje około 100 mililitrów mleka dziennie. Mleko zlane do baniek odwozi się na specjalnych sankach do koliby. Tak jest trzy razy dziennie - rano, w południe i wieczorem, przez większš czę�ć pobytu na hali. W czasie południowego dojenia kulejšcym owcom czy�ci się racice, obrzyna zrogowaciałš odparzonš tkankę, wyjmuje kolce i osty. Większš czę�ć dnia, między dojeniami, juhasi chodzš z owcami, które równomiernie skubiš trawę i przeżuwajš w ruchu. Pożywna żentyca Jeden lub dwóch pasterzy zostaje w szałasie. Trzeba zrobić ser, naršbać drew, wyszorować szałas, wyprać szmaty do cedzenia mleka, wyparzyć owczarskie naczynia i bańki. Przy szałasie często trzymane sš �winie, kozy, krowy, konie, trzeba je nakarmić i przypilnować. Przywiezione do szałasu mleko zlewa się do wielkich kadzi zwanych pucierami (putyrami) przez czyste, białe szmaty. Potem dodaje się podpuszczkę. Dawniej był to cielęcy żołšdek, obecnie �rodek chemiczny - wycišg z organów zwierzęcych, przyspieszajšcy fermentację. Działa szybko i jest tani. Po około czterdziestu minutach czystymi rękami juhas wybiera ser. Zawinięty w szmaty, odwiesza za przepierzenie koliby, by tam odciekł. Tak powstaje bundz - półprodukt, z którego robi się znanš powszechnie bryndzę. To co zostało w pucierze, zlewane jest do miedzianego kotlika i podgrzewane nad płonšcš stale w kolibie watrš (ogniskiem). Owcza serwatka z drobinami sera - żentyca - to wielki przysmak, szczególnie gdy skwa�nieje. Słodka jest bardzo pożywna. Dodaje się jej do pożywienia dla zwierzšt, które zabrano na halę. Czasem pijš jš też ludzie. Pod koniec sezonu wypasowego owce dajš coraz mniej mleka, doi się je więc dwa razy dziennie, raz, a bywa, że wcale. Nie opłaca się już robić bundzu, bo jest za mało mleka. Wtedy powstajš sławne oscypki. Kawałek sera formuje się w dłoniach, wkłada w drewniane łupki z wzorami i odstawia na półkę umieszczonš tuż pod kalenicš. Trzeba tylko zasłonić trójkštny dymnik w jednej ze szczytowych �cian, aby dym tłukł się nie znajdujšc uj�cia. Tak odbywa się wędzenie. Każdy kto jadł taki oscypek, wie, że to rarytas. Kšpanie kierdla Czasem można być �wiadkiem kšpieli owiec. W słoneczny dzień przegania się stado przez potok w do�ć głębokim miejscu. Owce bojš się wody i wiele trudu kosztuje wcišgnięcie pierwszej do rzeki; potem już wszystkie idš za niš - po prostu owczy pęd. Nasišknięta wodš wełna jest ciężka. Zmęczone po walce z nurtem, ale czyste owce wybiegajš na brzeg. W dzień i w nocy ludziom pomagajš psy, coraz rzadziej sš to piękne owczarki podhalańskie, choć i kundlom nie można odmówić rozumu. Każdej nocy jeden lub dwóch juhasów czuwa koło koszaru w specjalnej kolibce - małej budce, z otwartš jednš �ciankš, a psy �piš wokół zagrody. Je�li w okolicy kręcš się jakie� drapieżniki, pali się ogień. I bacy cieplej, i ser fermentuje Centralnym obiektem na hali jest koliba - szałas pasterski. Ma prostš konstrukcję. Dawniej na Podhalu, robiono je solidnie, na zršb, z bierwion, jak w chałupie i przykrywano dachem z gontu lub dranic - deseczek odszczypywanych z drewnianego pniaka. Na Orawie powszechny był jednopołaciowy dach, podparty żerdziami (raczej wiata niż budynek). Szałas taki nie był zbyt solidny, ale łatwo było go przestawiać, tak aby być w wygodnej odległo�ci od koszaru. W Beskidzie Małym wystawiano szałasy kamienne. Jeszcze niedawno wędrujšc przez Ko�cielec w pa�mie Leskowca i Łamanej Skały można było takie spotkać. Próbę czasu wytrzymał typ podhalański, chociaż teraz to najczę�ciej budka z desek, a nie budynek z bierwion, nakryta dwuspadowym dachem i pokryta papš. Wnętrze koliby jest podzielone na dwie czę�ci. W pierwszej znajduje się wykrojone w podłodze watrzysko, czyli otwór na palenisko. Blisko ognia jest też wyrko bacy - od razu widać, kto tu pan. Ciepło z ogniska rozchodzi się po całej kolibie i pod podłogš. I bacy cieplej, i ser, i żentyca fermentujš szybciej. Żeby ogień nie zgasł, wkłada się do paleniska gruby klocek (zawaterniak), który długo się żarzy. W drugiej czę�ci koliby, za przepierzeniem znajduje się, z reguły nieco mniejsze pomieszczenie, w którym odcieka bundz i składa się różne przydatne w szałasie rzeczy. Tu także wstawia się większo�ć naczyń używanych podczas pracy na hali. Z bacom trza gzecnie Trzeba pamiętać, że górale sš bardzo czuli na formy zachowania w szałasie. Turysta, który do nich wstšpi, grzecznie przywita się z bacš i juhasami, może liczyć na życzliwe przyjęcie, kubek żentycy i rozmowę, a w zimny dzień na ogrzanie w cieple szałasowej watry. Ostatnie szałasy Szałasy można spotkać w Bieszczadach, w Beskidzie Niskim, w Małych Pieninach, na stokach Wysokiej. Owce z Podhala pojawiły się w tych miejscach w okresie powojennym, gdy w zwišzku z ochronš tatrzańskich hal zabroniono na nich wypasu. Okazało się jednak, że wraz z usunięciem owiec zaczynajš ginšć niektóre gatunki ro�lin i po blisko pięćdziesięciu latach owce wróciły, zwłaszcza w Tatry Zachodnie, stajšc się tak jak szałas w Dolinie Ko�cieliskiej dodatkowš atrakcjš. Owce wypasane sš także w Gorcach i na terenie Kotliny Orawsko-Nowotarskiej. Wszędzie jednak stada sš coraz mniejsze i coraz czę�ciej spotyka się zamknięte koliby, być może nigdy już nie wrócš do nich pasterze Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 10:33 ja76 napisał(a): > THX,JUZ PRZECZYTALEM!!!! I jak Ci sie podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 10:48 oczy bola, ale moze byc, a pamietasz adres forum zlotego: "kurwy"? moze odpowiemy na ten postulat? Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 11:09 ja76 napisał(a): > co to??? mi to nie wchodzi!!!! Jakos tak ale nie jestem pewien Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 08:44 A'propos lasek, jedna fajna stoi na bramie w mudurze Impelu, a ja mam akurat okno i ja dobrze widze. Jedrna, duze cycuszki, tyle, ze niska. Ale powera pewnie ma... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 08:51 Jesli chodzi o ten temat to zawsze mozesz podniesc ja widlakiem i zapakowac jej cos fajnego Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 09:02 ma dlugie, rudawe wlosy... ooooooooooo mammmmm popmyslllll.... otworzymy nowy watek z zapytaniem: czy rude osoby sa zdradliwe? hehe pozniej nkierujemy tam zlotego... hehe Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 09:13 dobre z tm RUDYM, ale nie SSSSmiej sie ze ZLOTEGO. Dzisaj nie ma ich, to jutro mowisz jedziesz na dol to uwazj zeby Cie nie pszysypalo jakis gowno, jest to niebezpieczne. Co tam u Zajaczka, jak tam jego praca to wybiera sie na wroclaw, jak jego prpmotor i rezalizacja tematu pracy. Czemu sie nic nie pojawia, a co u KUREWEK (ulubiencow mazaka)????? Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 09:57 cos taki wulgar???? mialem zadanie do wykonania z Zajacem gadalem w zeszly wtorek, z jego praca all ok, 2 tyg siedzial na froncie i trzaskal pomiary, chwali sie, ze poznal caly labirynt i juz moze tam zammieszkac, Byl w pn (zeszly) we Wrocku i potwierdzil swa przynaleznosc do ekipy Dudzinskiego; tworzymy wiec juz duet, mowil,ze Sowa tez sie zastanawia nad Dudzinskim,; tyle pamietam o Mazaku nie wiem nic nowego, o kurwach wiem rowniez niewiele, a przynajmniej niewiele pamietam co Zajec o nich mowil (jesli cos w ogole moowil), malo mnie to interesuje, pytanko: o ktorej dzis zjezdzasz na chate? Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 10:17 Normalnie o 14, a ty co wczesniej. A co tak Zajaczek tak mierzyl. Co za zadania Ci tam zlecaja, gratulacje przynaleznosci do ekipy DZudzinskiego Nie karz na siebie tyle czekac i tak to gownianie wolno chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Spierdalac pedaly, forum nie zasmiecac!!! 06.11.01, 10:37 eee quickly, a chcesz szybciutko w pier.... Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Spierdalac pedaly, forum nie zasmiecac!!! 06.11.01, 10:39 Nie podoba sie to sie nie zaglada!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 10:38 ODPOWIADAM TAK SZYBKO JAK MOGE, Zajaczek mierzyl rozne wielkosci charakteryzujace wydajnosc wiercenia koronkami. Dokladniej to On ci musi wyjasniic. Nie wiem, o ktorej wyjade, chyab o 12:50 bo musze na bnadania isc, ale fajnie mi sie siedzi i odpowiada na forum. Wkrecilem sie w bledne kolo forum. Juz nawet nick niektorych ludzi daje mi o nich jakies pojecie... Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 10:45 moczyk, krewke, chca sprawdzic czy prace mam wwe krwi czy w moczu Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 10:48 ja76 napisał(a): > moczyk, krewke, chca sprawdzic czy prace mam wwe krwi czy w moczu lub kupe i mocz aby sprawdzic czy na nia lejesz czy masz ja w dupie.. Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 10:51 hehe, ja jestem jeszcze na etapie wstepnym,wiec dopaatruja sie we krwi... ale szybko zmmienia swe poglady Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 10:59 ja76 napisał(a): > hehe, ja jestem jeszcze na etapie wstepnym,wiec dopaatruja sie we krwi... > ale szybko zmmienia swe poglady KAWAL opala sie super laska na balkonie, gdy nagle przed jej oczyma ukazuje sie kartka przywišzana do sznurka z takim oto napisem: To ja twoj sasiad z gory, jesli masz ochote na sex to przyjdz do mnie, jesli nie to pociagnij za sznurek 40 razy a ostatnie 10 szybko Odpowiedz Link Zgłoś
ja76 Re: Lubin 06.11.01, 11:09 hehe,dobre sprobuj wejsc na swoja skrzynke, puscilem do cie maila i napisal mi, ze wyslal, wiec powinienes odczytac, tak bedzie lepiej, jesli otrzymales wiadomosc to daj znac... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
baca12 Re: Lubin 06.11.01, 11:26 ja76 napisał(a): > hehe,dobre > sprobuj wejsc na swoja skrzynke, puscilem do cie maila i napisal mi, ze wyslal, > > wiec powinienes odczytac, tak bedzie lepiej, jesli otrzymales wiadomosc to daj > znac... > pzdr DOBRA dostalem, przechodze na skrzynke Odpowiedz Link Zgłoś