puls
08.03.03, 10:17
Ciekawy watek w forum KRAJ :
Okazuje sie ze Chrystus to nie Zyd ,ani Arab(jak chce Titus Ahmedus )
tylko Slowianin , teraz wiecie .
Chrystus byl bialym Slowianinem czystej krwi !!!
Autor: Gość: Informator IP: *.ipt.aol.com
Data: 06-03-2003 23:16 + dodaj do ulubionych wątków
Bambus z krzyża zdjęty
Chrystus to biały Słowianin. Na Boga!
Erick Alira, zwycięzca drugiej edycji reality show pt. "Bar", jest
bożyszczem
miasteczka Chocianów, gdzie od kilku lat przebywa. Zachwytu mieszkańców nie
podzielił proboszcz z Bolesławca, na którego drodze Erick stanął.
Kościół kat. w Pomrocznej milenijny jubel postanowił uczcić czynem
społecznym
w postaci wzniesienia jak największej liczby krzyży. Nie chodziło przy tym o
odwołanie się do pierwowzoru, czyli dwóch skrzyżowanych drewnianych belek
kilkumetrowej wysokości. Biskupi i proboszczowie rzucili się w wir
rywalizacji wysoko podnosząc poprzeczkę wymagań. Redakcja "NIE" informowała
o
kolejnych rekordach. Prym wiodły parafie diecezji legnickiej. W Okmianach
koło Bolesławca powstał największy w Europie krzyż ze stali szlachetnej,
bijąc w niebiosa na 32 metry, widoczny także w nocy, bo elektrycznie
oświetlony. Przebił go liczący niemal 50 metrów konkurent na górze Chełmiec
nad Wałbrzychem.
Proboszcz parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Bolesławcu zaatakował
z
innej mańki. Umyślił, że postawi najwyższy na kontynencie krucyfiks, czyli
krzyż z figurą Chrystusa ("NIE" nr 43/2000, "Jezu malusieńki").
Miło nam donieść, że padre bliski jest zwieńczenia dzieła. Konstrukcja
będzie
liczyła 21 metrów, a wisząca na niej postać – nieco ponad 7 metrów Jest już
gotowa figura Jezusa odlana z brązu. Twórca dzieła to artysta Zbigniew
Frączkiewicz specjalizujący się w pracach z metalu i kamienia. Wcześniej
wykonał m.in. postacie żelaznych ludzi nadnaturalnej wielkości, z
wyeksponowanymi żelaznymi i równie nadnaturalnymi genitaliami. Tym razem
projektodawca nie pozwolił wykonawcy nawet na minimum frywolności. Proboszcz
osobiście wniósł poprawki, wydłużając osłaniające biodra postaci perizonium
tak, by zasłoniło pępek i spory kawałek uda. Nie zgodził się też, aby Jezusa
odlano z żeliwa, bo jest chropowate i czarne. Uznał, że szlachetniejszy,
choć
kilkakrotnie droższy, będzie brąz.
Ksiądz wtedy nie wiedział, że modelem, który posłużył Frączkiewiczowi do
wykonania glinianego pierwowzoru rzeźby, był Erick, prywatnie zięć artysty.
Nie dlatego, że jest zięciem, ale z powodu – jak stwierdził rzeźbiarz –
idealnych proporcji ciała i uduchowionego konterfektu. Proboszcz był jednak
innego zdania. Nie spodobało mu się, że jego Jezus będzie miał semickie rysy
twarzy. Nakazał zmianę modela i wykonanie powtórnej makiety. Artysta musiał
znaleźć białasa, obfotografować go, a fotki pokazać do akceptacji.
Dopiero wtedy prace nad dziełem ruszyły z kopyta. Oczywiście dzięki ściepie
dokonanej przez owieczki. Czy można było odmówić pismu o treści: Zgodnie z
wolą jego Ekscelencji Biskupa Tadeusza Rybaka, wyrażając wolę społeczności
Bolesławca przystępujemy do budowy Krzyża Milenijnego. (...) Z radością
informujemy, że wasza firma została wyróżniona jako sponsor tej idei. Mało
kto odważył się sprzeciwić temu "wyróżnieniu".
Obecnie brązowa figura Jezusa nadnaturalnej wielkości rozciąga ramiona na
przykościelnym placu. Ponieważ waży ponad pięć ton, nie ruszą jej łowcy
złomu. Wiosną zawiśnie na krzyżu ustawionym na specjalnie usypanym kopcu na
skraju miasta mając u stóp m.in. cmentarze żołnierzy Armii Radzieckiej,
ewangelicki i żydowski.
Wydawałoby się, że na prawo od proboszcza, fana białej rasy, jest tylko
ściana. Okazało się jednak, że i on podpadł. Ściany plebanii oraz przyległy
mur pokryły napisy: "Precz z judeochrześcijaństwem", "jebać kościelną
żydokomunę" i podobne – dzieło miejscowych łysych. Dziś tylko skinheadzi
pamiętają, że Chrystus, szef proboszcza, był Żydem, a więc semitą.
Autor : B.G.