Dodaj do ulubionych

Wciąż bez kompromisu w sprawie Iraku w ONZ

IP: *.1000lecie.pl 11.03.03, 14:06
Tytuł artykułu wypacza sytucję w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.
Właściwy tytuł brzmieć winien " Brak zgody ONZ na agresję USA na
Irak"

PS pozdrowienia dla ecika
Obserwuj wątek
    • Gość: msz Re: Wciąż bez kompromisu w sprawie Iraku w ONZ IP: *.sympatico.ca 11.03.03, 16:18
      Sytuacja pokazuje, iz USA + GB chca wojny.
      • Gość: zbig Propozycja kontr-rezolucji w sprawie Iraku <<<<<<<< IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.03, 18:11
        Niezbędna by tu była zupełnie nowa rezolucja ONZ, która
        postawiłaby kontrę amerykańsko-brytyjskiej, a zarazem
        stanowiłaby propozycję nie do odrzucenia przez Amerykanów...

        Jaka? ...

        Zastanówmy się przez chwilę, co może w chwili obecnej jeszcze
        uczynić Rada Bezpieczeństwa i CAŁE ONZ dla 17 milionów dzieci i
        kobiet Iraku?

        Uchwalić odnośną rezolucję, a następnie bezpośrednio
        zaangażować WSZYSTKICH swoich członków w jej wykonanie!
        Ni mniej ni więcej, ale rezolucję żądającą od USA przesunięcia
        terminu wojny na czas ewakuacji wszystkich kobiet i dzieci z
        Iraku. Niech by wtedy Bush spróbował ją zawetować...

        Jak doniósł "Financial Times" Leszek Miller juz w lutym zabiegał
        u Busha o udział polskich przedsiębiorców w odbudowie Iraku po
        zgliszczach wojennych. Za to właśnie sprzedał swoje bezwarunkowe
        poparcie dla planów Busha.
        USA epatuje niezdecydowanych członków Rady Bezpieczeństwa
        dokładnie tymi samymi kontraktami. Przypomina to wyścig hien do
        padliny wciąż jeszcze żywej gazeli, która już jednak padła na
        kolana.

        A że gazela ta oznacza lekko licząc 100.000 zabitych (w tym
        połowa to kobiety i dzieci). Jaką hienę to może obchodzić?
        Amerykę? W żadnym razie! Natomiast Polska i owszem (mogłaby
        przyjąć na czas wojny przynajmniej część uchodźców z Iraku - nie
        więcej jednak niż 50.000).
        Ale to trzeba by przecież zorganizować. Kto da pieniądze na
        zorganizowanie masowej akcji tymczasowego wysiedlenia kobiet i
        dzieci z Iraku na czas trwania działń woijennych, bo o tym tu
        mówię? Na pewno nie hieny, czyli nie rządy państw, które chcą tę
        gazelę jak najszybciej rozszarpać i pożywić się na jej jeszcze
        ciepłym ciele. Nie społeczność USA, która jako jedyna na świecie
        jest w większości za wojną.
        Ale społeczności pozostałych państw, które są przeciwne wojnie
        w 75-95% owszem.

        Początkowo myślałem, że nie uda się przesiedlić nawet połowy
        kobiet i dzieci do 14 lat (połowa to 9 mln) na te 4 tygodnie
        wojny dalej niż na pogranicze krajów ościennych Iraku.
        Ale jesli 200 innych państw również przyjęłoby średnio po
        50.000 kobiet i dzieciaków? To już daje 10 mln!
        To staje się coraz bardziej technicznie wykonalne. Można tym
        ludziom po prostu zafundować (zgodzę się z tym, że niestety
        nieco "upiorny") rodzaj 4-tygodniowych wakacji za granicą (można
        na ten cel zebrać społecznie pieniądze na opłacenie zarówno
        przejazdu jak i pobytu w ośrodkach wczasowych w wielu
        miejscowościach kraju).

        Uważam, że możliwe powinno być przekonanie Hussajna przynajmniej
        do wypuszczenia kobiet i dzieci irackich do strefy kontrolowanej
        na północy przez USA, a następnie umieszczenie ich w obozach
        dla uchodźców kontrolowanych przez ONZ, z dala od teatru wojny.
        Ponieważ Hussajn jest wariatem, należy dopuścić możliwość
        nieobliczalnych działań z jego strony. Nie sposób więc
        powiedzieć, czy ostatecznie uda się, czy nie, przekonać go do
        ewakuacji kobiet i dzieci irackich z teatru przewidywanych
        działań wojennych. Należy po prostu spróbować.
        Jeśli tego nie zrobimy, będziemy przypominać ludzi, którzy
        biernie przyglądali się tragedii zamarzających w wodzie
        pasazerów Tytanika z pokładu szalup ratunkowych
        z "bezpiecznej" odległości kilometra lub dwóch.

        Jakie są argumenty za:

        1) Możemy uratować TYSIĄCE kobiet i dzieci

        2) Mamy gwarancję, że humanitarna pomoc w 100% trafi tam gdzie
        trzeba

        3) Żywe tarcze uzyskają właściwe cele do osłony
        przed ewentualnym atakiem z jakiejkolwiek strony, a zarazem
        znajdą sensowne
        zajęcie przy dystrybucji żywności i leków w tych obozach.

        4) Światowa opinia publiczne i Rada Bezpieczeństwa ONZ nie będą
        miały więcej argumentów przeciwko wojnie (będzie można
        spokojnie 'załatwić' Husajna)

        5) Duzi chłopcy po obu stronach otrzymają sporych rozmiarów
        wolne boisko dla wypróbowania wszystkich swoich nowych prosto z
        taśmy zabawek militarnych.

        Jakie są argumenty przeciw:

        1) Zgadzam się, że największym problemem i największą niewiadomą
        w całej tej układance jest Husajn. Może się jednak okazać, że
        wcale nie musi tu być żadną przeszkodą. Może po pierwsze zostać
        zmuszony do przeprowadzenia takiej akcji, to raz. Wystarczy
        rezolucja RB ONZ poparta "całą potęgą USA i nie tylko".
        Po drugie, sam Husajn może i jest wariatem, ale jest
        przy tym bardzo dobrym graczem. Wiedziałby on doskonale, że
        akcja taka potrwać by musiała przynajmniej 4-6 tygodni, a to
        oznaczałoby wygraną w prowadzonej przezeń grze na zwłokę.
        Zatem, gdyby sam zdawał sobie sprawę z istnienia
        takiej możliwości, to kto wie, czy sam by jej nie zaproponował.
        (Może ktoś ma adres e-mail do Husajna? :)
        Wygrałby przy okazji na tym podwójnie, gdyż
        zwyczajnie na tej pierwszej akcji mogłoby się nie skończyć. W
        ciągu tych 6 tygodni opinia światowa do tego stopnia zżyłaby się
        z niedolą tego narodu, że gdyby Amerykanie w końcu chcieli
        przeprowadzić swój szturm na tak "oczyszczone" z
        dalszych przeszkód przedpole, to ludzie by po prostu ich z kolei
        zjedli żywcem.

        2) Udało mi się uzyskać bliższe dane na temat skali problemu:

        24.001.816 (wg danych szcyunkowych z lipca 2002)
        Struktura wiekowa:
        0-14 lat : 41.1% (mężczyźni 5.003.755; kobiety 4.849.238)
        15-64 lat: 55.9% (mężczyźni 6.794.265; kobiety 6.624.662)
        65 years and over: 3% (mężczyźni 341.520; kobiety 388.376)

        Oznacza to konieczność czasowego przesiedlenia 10 mln dzieci w
        wieku do 14 lat oraz 7 milionów kobiet w wieku powyżej 14 lat.
        Byłaby to bezprecedensowa akcja humanitarna w całych dziejach
        ludzkości.
        Jednak jej koszt mógłby okazać się nawet dużo niższy niż koszt
        rozlokowania w tym rejonie 300-tysięcznej armii z pełnym
        uzbrojeniem.

        3) Należy też niestety przyjąć, że przynajmniej połowa tych osób
        postanowiłaby pozostać na polu walki.
        Jednakże, w moim odczuciu, społeczność światowa powinna zdobyć
        sie na ten wysiłek, żeby zagwarantować bezpieczeństwo
        przynajmniej wszystkim chętnym.
        Oznacza to nadal konieczność błyskawicznego zorganizowania
        ewakuacji przynajmniej 8 milionów ludzi do najbliższych stref
        nie zagrożonych działaniami wojennymi.

        Wiem z pewnych źródeł, że matki irackie nieustannie pytają tych
        nielicznych przedstawicieli Zachodu, którzy jeszcze pozostali w
        Iraku, ze łzami w oczach i desperacją w głosie, dlaczego i za co
        mają umierać one i ich dzieci?
        To prawdziwy dramat tych ludzi. Musimy im jakoś pomóc...

        • gabrielacasey Do Zbiga 11.03.03, 20:02
          Wiem, ze nie kpisz, ale 50.000 to zaledwie POLOWA azylantow, przybywajacych co
          roku do UK. I Polska, skoro i tak wyrywna do tego Iraku, i tak wierzaca w
          gleboko humanitarne podloze tej inwazji powinna natychmiast w te akcje sie
          wlaczyc. A wiec panowie-wojujacy geba z kraju i US (a takze J. z Hampshire):
          ktory pierwszy wezmie na przechowanie irakijskiego dzieciaka, moze nawet z
          matka?
        • Gość: Bnadem Re: Propozycja kontr-rezolucji w sprawie Iraku & & #35 IP: *.krakow.pl 11.03.03, 20:25
          Ładne to i szlachetne (nie ironizuję), ale nie w tym śiwecie, w
          którym zabrakło paru mld US$, aby uratować tyłek Argentynie, ale
          jest 80-200 mld US$ na pokazanie, że Bush to twardziel i dymać
          się nie da...
          • Gość: warmi Re: Propozycja kontr-rezolucji w sprawie Iraku & & #35 IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 12.03.03, 06:47
            O dlaczego mialyby moje podatki isc na utrzymywanie
            Argentynczykow ?
        • Gość: Bnadem Re: Propozycja kontr-rezolucji w sprawie Iraku & & #35 IP: *.krakow.pl 11.03.03, 20:27
          Ładne to i szlachetne (nie ironizuję), ale nie w tym śiwecie, w
          którym zabrakło paru mld US$, aby uratować tyłek Argentynie, ale
          jest 80-200 mld US$ na pokazanie, że Bush to twardziel i dymać
          się nie da...
        • Gość: obcy do zbig IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 20:51
          Dziendobry zbig
          Napisales bardzo duzo i bardzo dlugo, przedstawiajac piekna wizje utopii.
          Ja naprawde nie wiem, jak mozna zyc i jeszcze tworzyc pomysly w tak
          nierealnym materiale.
          Naga sila jakakolwiek i brutalne realia zawsze beda wiodly prym,
          bo najpiekniejsze kwiatki stado bizonow stratuje.
          A ogolnie co moglo by byc a nie jest nie pisze sie w rejestr.
          Poswieciles sporo czasu na swoja prezentacje humanitaryzmu, czesc i chwala
          Ci za to, ale ani ONZ ani nikt z decydentow nawet w kuluarach takimi sprawami
          sobie glowy nie zawraca i zawracal nie bedzie, naprawde nie wiem jak Cie
          pocieszyc i niezmartwic.
          M.
          • Gość: nadzieja Re: do zbig:do P.obcego IP: *.server.ntl.com 11.03.03, 23:45
            Gość portalu: obcy napisał(a):

            > Dziendobry zbig
            > Napisales bardzo duzo i bardzo dlugo, przedstawiajac piekna
            wizje utopii.
            > Ja naprawde nie wiem, jak mozna zyc i jeszcze tworzyc pomysly
            w tak
            > nierealnym materiale.
            lily:i would call it 'Hope'...
            > Naga sila jakakolwiek i brutalne realia zawsze beda wiodly
            prym,
            > bo najpiekniejsze kwiatki stado bizonow stratuje.
            lily:Ale nowe urosna.Najpiekniejsze Kwiatki sa Mocne.
            > A ogolnie co moglo by byc a nie jest nie pisze sie w rejestr.
            > Poswieciles sporo czasu na swoja prezentacje humanitaryzmu,
            czesc i chwala
            lily:TAK!
            > Ci za to, ale ani ONZ ani nikt z decydentow nawet w kuluarach
            takimi sprawami
            > sobie glowy nie zawraca i zawracal nie bedzie,
            lily:a ja, nie taka 'wazna'zawrocilam..Ty tez....?
            naprawde nie wiem jak Cie> pocieszyc i niezmartwic.
            lily:ale wiesz. And in the scheme of things it may not seem
            much, but it is something. Don't work too hard. c u. Me.
          • Gość: Emily Re: do obcego IP: *.nv.nv.cox.net 12.03.03, 02:28
            Gość portalu: obcy napisał(a):

            > Ci za to, ale ani ONZ ani nikt z decydentow nawet w kuluarach takimi sprawami
            > sobie glowy nie zawraca i zawracal nie bedzie, naprawde nie wiem jak Cie
            > pocieszyc i niezmartwic.

            mnie zmartwiles obcy, ale pociesza mnie fakt, ze ludzie dobrej woli nie
            rezygnuja z humanizmu i nadal protestuja przeciw tej wojnie i probuja ja
            powstrzymac. dlatego ciagle mam nadzieje, ze sie uda, bo dzis sam Rumsfeld
            powiedzial, ze on tez nie chce tej wojny. moze wykurzy saddama z Iraku samym
            gorylowaniem:-).
            pozdrowka serdeczne
        • Gość: Emily Re: Propozycja kontr-rezolucji w sprawie Iraku & & #35 IP: *.nv.nv.cox.net 12.03.03, 02:22
          Gość portalu: zbig napisał(a):

          > Niezbędna by tu była zupełnie nowa rezolucja ONZ, która
          > postawiłaby kontrę amerykańsko-brytyjskiej, a zarazem
          > stanowiłaby propozycję nie do odrzucenia przez Amerykanów...
          >
          > Zastanówmy się przez chwilę, co może w chwili obecnej jeszcze
          > uczynić Rada Bezpieczeństwa i CAŁE ONZ dla 17 milionów dzieci i
          > kobiet Iraku?
          >
          > Uchwalić odnośną rezolucję, a następnie bezpośrednio
          > zaangażować WSZYSTKICH swoich członków w jej wykonanie!
          > Ni mniej ni więcej, ale rezolucję żądającą od USA przesunięcia
          > terminu wojny na czas ewakuacji wszystkich kobiet i dzieci z
          > Iraku. Niech by wtedy Bush spróbował ją zawetować...

          To dobry pomysl, ale chyba nie bedzie potrzeby ewakuowac tych ludzi, jesli
          dojdzie do wojny. Dzis slyszalam w TV USA, ze Amerykanie nie planuja
          bombardowania Bagdadu, oni chca go (razem z Husainem) wziac "zywcem".
    • Gość: pacyfista Bush i Blair do politycznego "odstrzalu" IP: *.50.203.62.dial.bluewin.ch 11.03.03, 16:56
      Blair zebrze we Francji i Rosji zeby nie dali WETA, bo to jego
      koniec kariery politycznej. W Washingtonie grzeja telefon do
      czerwonosci obiecujac- perswadujac- grozac , bez wiekszych
      rezultatow. Dzisiaj nawet OPEC sie podzielil ( nie mowiac o
      NATO- Europie etc). Gielda w Tokyo najgorsza od 20 lat a w
      innych krajach podobnie.. Oto do czego moze doprowadzic
      paranoja Busha...
      • Gość: yan... A Saddam zaciera rece... IP: *.utc.com 11.03.03, 17:38
        ...i cieszy sie,ze wykorzystal naiwnosc wszystkich pacoli i
        lewakow.
        Mam nadzieje,ze Bush mimo wszystko zrobi z nim porzadek.
        • Gość: Tysprowda Re: A Saddam zaciera rece... IP: 193.188.161.* 11.03.03, 18:18
          Co prowda, to prowda. Masz racje: buszewicy musza odejsc, tak jak bolszewicy,
          do lamusa historii. Swiat bedzie bez nich lepszy.
        • gabrielacasey Opowiedz mi o brytyjskich "pacolach" i "lewakach" 11.03.03, 20:19
          No, opowiedz mi, Mundrku, bo ja nie wiem, o "lewactwie" i "pacyfizmie" bylego
          Chancellora z rzadu Zelaznej Malgosi, Kenneta Clarke'a? Czy i z nim ten
          prymityw Bush (HANBA Ameryki - cos tak nie-medialnego sobie "wybrac", tj. przez
          SAD na stolek wprowadzic!)ma zrobic porzadek? Poczawszy od czyszczenia kenowi
          recznie szytych trzewikow? Ty tchorzu pokrecony, tylko wrzeszczec "pro"
          potrafisz! A moze, klakierze, myslisz, ze ci za to klaskanie zaplaca, ze
          Amerykanie za swojego cie wezma za to spiewanie w zgodnym chorze amerykanskich
          przyglupow (i w tym narodzie plebsu, tj. prolos, pelno!)? Jesli tak, to sie
          rozczarujesz "dump pollack".
          • Gość: www Viva AMERICA - FuckYou GABRYCHA :-)) IP: *.dialsprint.net 11.03.03, 23:45
            Kolejny dzien nie mozesz zaczepic sie do dyskusji.
            Teraz rozumie czemu cie wypieprzyli z Onet-u.Jestes ordynarna
            ublizasz wszystkim i ponoc nawet grozisz.Nikt z takim chamem nie chce
            dyskutowac-rozumiesz?.Proponuje ci sie uspokoic.
            Kazdemu wolno miec swoje zdanie a ty nie jestes do oceniania innych.
            Twoje starania nic nie zmienia.Saddam mimo tak dzielnej obronczyni
            musi odejsc i bedzie to zasluga trzezwo myslacych i konsekwentnych- Busha i
            Blaira, a nie rozkrzyczanych "pacoli i lewakow".
          • Gość: warmi Re: Opowiedz mi o brytyjskich IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 12.03.03, 06:57
            Please, just by calling Bush primitive you simply prove that you
            have no clue whatsoever what exactly is going on in US.
            This "primitive" outsmarted Democrats time and time again so ...
            Why do I even bother, I can understand - you are just trying to
            make yourself feel good.
            Feel free - eventually you will have to face the reality.

            PS.
            I did vote for him and so did about 50% of Americans.

            PS2.
            ... and sure as hell I will vote for him again.

            • Gość: druid bush IP: *.telia.com 12.03.03, 15:08

              bush is a fucking idiot and everybody in the U.S. knows
              it, except for those who do cannot read. your demo's are
              cowards.

              american voters who voted for bush (but did not manage
              to elect him; that job fell on his dad's buddies) are
              stupid, but with time will wake up. when? as soon as the
              dow and nasdaq hit their 10-year lows, and americans
              will suddenly see they've been screwed all along by a
              wormogering pack of likudniks behind bush. until then,
              enjoy your fuerer.
              • Gość: warmi Re: bush IP: *.tribune.com 12.03.03, 20:03
                That would be "furher".

                And yeah, sure I will enjoy.

                PS.
                Do you realize that among 20-40 years old in US support for this
                war is around 80% ?
                It looks like your problems will last for another 30-40 years...
            • Gość: bryt/ania Re: Opowiedz mi o brytyjskich IP: *.server.ntl.com 12.03.03, 17:29
              Gość portalu: warmi napisał(a):

              > Please, just by calling Bush primitive you simply prove that
              you
              > have no clue whatsoever what exactly is going on in US.
              > This "primitive" outsmarted Democrats time and time again
              so ...
              > Why do I even bother, I can understand - you are just trying
              to
              > make yourself feel good.
              > Feel free - eventually you will have to face the reality.
              >
              > PS.
              > I did vote for him and so did about 50% of Americans.

              b/a: I'm interested: "about"50% you say? Perhaps you could be
              more specific? It's possible that we here in the U.K do indeed
              have "no clue whatsoever about what is going on in the U.S". So
              do please enlighten me on this one.
              Yours, gratefully,
              A Brit.

              >
              > PS2.
              > ... and sure as hell I will vote for him again.
              >
              • Gość: warmi Re: Opowiedz mi o brytyjskich IP: *.tribune.com 12.03.03, 20:00
                Why should I even bother ?

                Why should US even bother trying to explain its actions to
                people like you ?
                What are you going to do about it ?
                • Gość: bryt/ania Re: Opowiedz mi o brytyjskich IP: *.server.ntl.com 12.03.03, 20:15
                  Gość portalu: warmi napisał(a):

                  > Why should I even bother ?

                  b/a: Your choice entirely. I was merely interested in
                  that "ABOUT" 50% of Americans who voted for Bush.
                  >
                  > Why should US even bother trying to explain its actions to
                  > people like you ?
                  > What are you going to do about it ?

                  b/a: Well,I can't imagine, in all honesty, that THE U.S feels
                  that it owes me personally any explanation regarding it's
                  actions. But I asked you, since you made the comment.
                  What am I going to do about "it"? About what exactly?
                  People like me? I wasn't aware that you knew me, or I you.
                  But, in case we meet again, no offence meant.











        • Gość: Ali G. Re: A Saddam zaciera rece... IP: *.krakow.pl 11.03.03, 20:32
          Szkoda, że nie jesteś kobietą. Wtedy wyobraziłbym cie sobie jako
          nieskonczenie piekna, slodka, naiwna i glupia dupe...
      • gabrielacasey O Busha niech sie martwia Amerykanie... 11.03.03, 20:11
        A Blair? Choc GW ZNOW nadgorliwie pomija wszelkie istotne informacje
        z "sojuszniczej" przeciez UK ma kolejna ciezka noc - facet stoi w obliczu
        impeachment, jesli mandatu ONZ nie bedzie. To juz nie "lewacy i pacyfisci" na
        ulicach: to silna opozycja we wlasnej partii, skladanie dymisji przez
        najblizszych wspolpracownikow, opor czcigodnej opozycji konserwatywnej pod
        wodza ostatnich, ktorzy cos w niej jeszcze znacza (Ken Clarke i inni), bo
        przeciez trepa Woodentopa Dunkan-Smitha za Torysa uznac sie nie da, i zbijanie
        kapitalu politycznego przez liberalow Kennedy'ego.
        • Gość: warmi Re: O Busha niech sie martwia Amerykanie... IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 12.03.03, 06:59
          Girl, face it.
          You are entering a new chapter in the history of this planet.
          It is going to be called "Pax Americana".
          And the truly fun part is that .. there is absolutely NOTHING
          you can do about it.

          Enjoy !
    • Gość: Bartek US Tests 'Mother of All Bombs' in Florida IP: *.adsl.snet.net 12.03.03, 03:33
      Hmm. Ponura mysl, ale podobna sekwencje zdarzen juz mielismy.
      Najpierw Amerykanie testuja "bombke" na pustyni a pozniej
      na "materiale ludzkim" (gdzies w srodku wrogiego miasta)
      www.reuters.com/newsArticle.jhtml;jsessionid=XION1RZZLPOHWCRBAE0CFEY?type=topNews&storyID=2363828

      Problem Iracki moze wiec wkrotce, hmm... przestac istniec
      • Gość: warmi Re: US Tests 'Mother of All Bombs' in Florida IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 12.03.03, 07:01
        No , popatrz.
        Ludzie najpierw testuja nowa bron , sprawdzaja czy dziala i
        jezeli dziala , stosuja na polu bitwy...
        Niesamowite !!!
        • Gość: obcy znow te bomby IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.03, 07:59
          Dziendobry Warmi.
          Ja lubie ludzi pewnych siebie, odwaznych i smialo patrzacych w przyszlosc.
          Poniewaz jednak nie widze szans na pax americana, prosze znajdz alternatywny
          swiatopoglad, bez zmiany tego witalnego optymizmu, ktory szczegolnie w trudnych
          sytuacjach bardzo pomaga.
          Wszystkiego dobrego
          M.

          Gość portalu: warmi napisał(a):
          > No , popatrz.
          > Ludzie najpierw testuja nowa bron , sprawdzaja czy dziala i
          > jezeli dziala , stosuja na polu bitwy...
          > Niesamowite !!!
          • Gość: warmi Re: znow te bomby IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 12.03.03, 08:47
            Hmm .. nie bardzo rozumiem jak fakt ze ty nie widzisz pewnych
            rzeczy powinien miec jakikolwiek wplyw na moje poglady ?
            • Gość: obcy Re: znow te bomby IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.03, 19:45
              Dziendobry.
              Ty nic nie musisz, zle sie wyrazilem, to tylko taka uprzejma rada.
              Zawsze dobrze jest miec plana zapasowy. Mam nadzieje, jedynie, ze ja
              przyjmiesz do wiadomosci that's it.

              Gość portalu: warmi napisał(a):
              > Hmm .. nie bardzo rozumiem jak fakt ze ty nie widzisz pewnych
              > rzeczy
              ---to nie sa pewne rzeczy tylko pax americana. Poniewaz nie jestes
              zainteresowany - nie wyjasniam.

              > powinien miec jakikolwiek wplyw na moje poglady ?
          • Gość: wybomba Re: znow te bomby(to obcy) IP: *.server.ntli.net 12.03.03, 11:04
            Gość portalu: obcy napisał(a):

            > Dziendobry Warmi.
            > Ja lubie ludzi pewnych siebie, odwaznych i smialo patrzacych w
            przyszlosc.
            > Poniewaz jednak nie widze szans na pax americana, prosze
            znajdz alternatywny
            > swiatopoglad, bez zmiany tego witalnego optymizmu, ktory
            szczegolnie w trudnych
            >
            > sytuacjach bardzo pomaga.
            > Wszystkiego dobrego
            > M.
            w/b/a:well, i understand. czesc.c u ltr.
            >
            > Gość portalu: warmi napisał(a):
            > > No , popatrz.
            > > Ludzie najpierw testuja nowa bron , sprawdzaja czy dziala i
            > > jezeli dziala , stosuja na polu bitwy...
            > > Niesamowite !!!
        • Gość: antibomba Re: US Tests 'Mother of All Bombs' in Florida IP: *.server.ntl.com 12.03.03, 12:51
          Gość portalu: warmi napisał(a):

          > No , popatrz.
          > Ludzie najpierw testuja nowa bron , sprawdzaja czy dziala i
          > jezeli dziala , stosuja na polu bitwy...
          > Niesamowite !!!
          a/b: juz dosc z tym wybombowaniem!!!!
          • Gość: sexbomba Kto mnie dzisiaj...Wybombuje??? IP: *.utc.com 12.03.03, 12:58
            • Gość: atombomba Re: Kto mnie dzisiaj...Wybombuje??? IP: *.server.ntli.net 12.03.03, 14:39
              It depends which side you're on sweetheart!?
    • Gość: pacyfa2 Re: Wciąż bez kompromisu w sprawie Iraku w ONZ IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 12.03.03, 08:58
      Czy to prawda ze ja jestem glupcem ?


    • Gość: Jacek Re: Wciąż bez kompromisu w sprawie Iraku w ONZ IP: 81.210.19.* 12.03.03, 09:54
      "Organizacje żydowskie rozpętały nagonkę w USA na
      republikańskiego kongresmena Jamesa P. Morana, okrzykując go
      antysemitą, za jego wypowiedzi podczas antywojennego spotkania w
      Reston na początku marca. Moran zasugerował wówczas, że
      amerykańscy Żydzi są odpowiedzialni za pchanie Stanów
      Zjednoczonych do wojny z Irakiem - napisała wczoraj amerykańska
      gazeta "Washington Post"." napiosał Nasz Dziennik
      • Gość: druid Re: nagonki IP: *.telia.com 12.03.03, 15:19

        o tym ze ostatnio zaczyna sie juz (o zgrozo!) zdarzac
        ze pomowienie o antysemityzm (czyli czepianie sie
        pochodzenia i kultury), ktore sa jedna z dwoch glownych
        broni organizacji zydowskich (druga to $$$), NIE DZIALA,
        napisal Pat Buchanan:


        www.amconmag.com/03_24_03/cover.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka