Gość: Misza
IP: *.ic.ru
07.11.01, 10:46
Czesc Luka
Widze ze jestes fanatem Suworowa i nie ufasz innym historykom. Szkoda ze nie
znasz rosyjski jezyk i nie mozesz przeczytac (zrozumiec) opinije naszych
historykow na temat jego ksiazek i historii XX wieku. Dlatego podam ci tylko
jeden z przykladow "miksowania" faktami i robienia nieprawdziwych i blednych
wnioskow, zrobionych przez niego. Ale Rezun (nazywam go Rezunem, bo na nazwisko
marszalka Suworowa nie zasluguje - uzywa go dla zdobycia uznania na zachodzie;
jak bys nazywal zdrajcie Polski i propagandiste antypolskiego gdyby on uzywal
nazwiska Kosciuszko?) w kazdym razie nie jest historikiem. Dlaczego? Bo
brytyjski pisarz Rezun jest propogandysta antyrosjaninem i do tego zdrajca.
Rezun wlasnego celu nie ukrywa: "..napdlem na najbardziej swiete dla Rosjan, na
jedyne co u nich zostalo - na pamiec o wojnie, o tzw. 'wielkiej wojnie
ojczyznianej". Biore to pojecie w cudzyslowiu i pisze z malej litery...". W tym
kontekscie sa napisane wszystkie jego ksiazki. "Napadlem"... Prawdziwy
historik odnosi sie do faktow neutralnie, on na historie nie napada, tylko
bada. Rezun jest swietnym propagandysta. Dla przekonania ludzi wykorzystuje
psychologiczbe chwyty (ktore wykorzystywali sowieckie historycy za czasow ZSRR
w propagandzie) : podaje kilka prawdziwych (!) faktow ktorzy podtwierdzaja jego
teorije i hypoteze, lecz argumenty i fakty ktorzy nie "zgadzaja sie" z tej
teorija nie podaje (a jezeli nawet podaje _niektorzy_ "niewygodne" fakty, to
czesto po rpostu ich "przerabia" na swoj lad). Potem robi sensacyjne i
emocjonalne wnioski, ktorzy wygladaja na sensowne i wiarygodne. Po
przeczytaniu tych ksiazek kazdy niehistoryk lub po-prostu prostak (takich 80-
90%) bedzie przekonany ze gorzej od Rosjan nikogo byc nie moze w calej
galaktyce, Rosjanie sa barbarzyncy, agressory, patologiczne zabojcy, sadysci a
wszystkie pozostale narody i panstwa swiata - biedne i niewinne owieczki w
porownaniu z nimi. Ty, niestety, wlasnie jestes przykladem takich ludzi -
"jestes szczesliwy, bo nie wiesz na ile nioeszczesny jestes" :-(. Prostemu
czlowiekwoi jest b. trudno oprzec sie tej "zombirujacej" nieprawdy. Przypomina
mi to sekte swiadkow Hiegowy - biora Biblie - wyrzucaja z nia kilka
kawalkow, "podrabiaja" kilka szczegolow i mowia ze jest to jedyna prawdziwa
wiara chrzescianska... Niestety jej czlonkowie sa jednymi za najbardziej
najbardziej zaczeklych sektantow-pseudochrzescianskich. Ale to juz inna
sprawa.
Mysle ze Rezun zrobil jednak jedna dobra rzecz - wywolal szeroka dyskusje w
spoleczenstwie i sposrod historykow na temat WWII, bez jego prowokacji nie bylo
by takiego zainteresowania tym tematem.
Teraz przejdziemy do przykladu ww. miksowania faktami:
Rezun mowi ze w 1936 roku ZSRR mial ciezki, szybki bombowiec daliekiego
zasiegu TB-7, ktorzy byl nowatorski ze wzgledu na 5ty silnik ktorzy zasilal
powietrzem silniki na duzej wysokosci. Niby ten bombowiec byl "niewykrywalny"
dla obrony plot (podaje przyklad z Molotowym, ktorzy latal do UK nad okupowanej
Europa). Jak mowi Soworow, Stalin mogl zbudowac 1000 takich bombowcow (kazdy
mogl by zrzucic na Niemcy 5000 kg bomb dziennie) i w ten sposob zatrzymac
WWII, ale nie zrobil tego bo chcial wziac Niemcy niezniszczonymi. Bzdura, bo:
1) 5ty silnik na TB-7 pracowal tylko dla sprezarki odsrodkowej, ktora zasilala
powietrzem 4 silniki na duzej wysokosci. Ten wynalazek nie byl wcale ani
prosty, ani genialny. Jego autorem byl nie Pietlakow, a Tupolew. Takie
rozwiazanie bylo WYMUSZONYM (nie bylo innego wyjscia), bo wowczas w ZSRR po-
prostu nie bylo odpowiednich silnikow. Ten system sprezania byl b. zawodny i
wadliwy. Wprowadzenie TB-7 do seryjnej produkcji wiazalo sie z wieloma
trudnosciami: jego budowa potrzebowala duzo deficytowego duralumina, ktorzy byl
b. potrzebny dla produkcji Il-2 i MiG-3. Dlatego po wyprodukowaniu
przedseryjnych ekzemplarzy zatrzymano ich produkcje. Jednak pozniej padla
decyzja o seryjnym produkowaniu TB-7 (1939 rok), ale wowczas zdecydowano na
zamiane silnikow na AM-35 (potem zaczeli sie prace nad turbosprezarka dla tego
silniku). Wynikiem czego znacznie zwiekszyl sie zasieg. Ale bez turbospezarki
ten bombowiec byl bezperspektywny, bo stracil swe plusy. Bylo wyprodukowano
tylko 7 takich samlotow. Wiec zdecydowano na wykorzystanie silnikow AM-35A - z
nimi TB-7 mial charakterystyki bliskie do oryginalnych. Produkcja tego wariantu
zaczela sie w 1940r. Ten samolot byl jednym z najlepszych w swym czasie.
Ogolnie doswiadczenie WWII pokazala ze wszystkie "eksotyczne" wynalazki (jak
np. 5ty silnik i skrzydlowe "paroochladzacie" ;)) absolutnie niegodne dla
warukow bojowych.
2) Stwierdzenie Rezuna o "niewykrywalnosci" i "niedotykalnosci" TB-7 jest
bzdura. Porownujmy charakterystyki seryjnych samolotow:
TB-7 (1940) z silnikiem AM-35A - Vmax = 443 km/h (przy h = 6360m) Pulap =
9300m, Launek = 2000kg (max = 4000kg)
TB-7 (1940) z silnikiem diesla M-40 - Vmax = 393 km/h (przy h = 5680m)
Pulap = 9200m, Launek = 2000kg (max = 4000kg)
Me Bf109E (1939 - pierwszy massowy seryjny wariant Me109) - Vmax = 532 km/h
(przy h = 6000m) Pulap = 10450m)
Me Bf109E-3 (1939) - Vmax = 555 km/h (przy h = 6000m) Pulap = 11000m)
B-17C (1940) - Vmax = 520 km/h (przy h = 6500m) Pulap = 11300m) -
Amerykanie potrafili zrobic znakomita turbosprezarke dla benzynowych silnikow,
co pozwolilo na wiekszy pulap, predkosc i ekonomicznosc niz Pe-8 (TB-7)
Jezeli uwaznie popatrzysz na powyzsze dane to nie potrzebujesz mych
komentarzy, powiem tylko jedno - przyslowiowa 1000 TB-7 zostala by kompletnie
zniszczona w ciagu 3-4 nalotow na Berlin.
3)Stwierdzenie, ze 1000 TB-7 za jkeden raz ptrafila by zrzucic na Berlin
(powiecmy) 5000 ton bomb, niestety jest absurdem. Z bobma FAB-5000NG (m =
5400kg) samolot mozna wykorzystac TYLKO W TAKTYCZNYCH CELACH, a nie w
strategicznych, bo gwaltownie spada zasieg, pulap i predkosc (3000 nadwagi)]
4) Dowod Rezuna o "niewykrywalnosci" TB-7 jest bardzo nieprzekonujacy. ZA
czasow WWII systemy plot walczacych panstw nie zapewniali absolutnej kontroli
przestrzeni powietrznej. Realnie ochraniali sie tylko kilka obszarow (np.
Anglija w rejonie La Manche, Berlin, London, Moskwa itd.). Dlatego poloty na
wielkiej wysokosci nad okupowanej Polnocna Europa w UK z Molotowym na pokladzie
nie byli zjawiskami unikalnymi. Churchil latal do Kairu nad okupowana Francja,
nad obszarem zaczeklych walk powietrznych w morze Srodziemnym i nie uwazal te
poloty czyms niezwyklym (patrz memuary Churchila "Druga wojna swiatowa")
5) Teza o wyprodukowaniu przez ZSRR 1000 TB-7 do roku 1940 jest zupelnie
nierealna. Taka decyzja zniszczyla by mozliwopsc produkowania Mig-3 i IL-2
(deficyt silnikow AM-35 i duralumina). Produkcja TB-7 zmuszala do produkcji
wszystkich pozostalych samolotow bojowych z drewna, plotna i fanery (co
doprowadzilo do tego ze wszystkie seryjne samoloty byli znacznie gorsze
od "etalonnych"). Do tego masowa produkcja TB-7 byla niemozliwa bo potrzebowala
uzywania nowej technologii (plazowo-szablonowa metoda, opracowana w USA), bez
tej technologii potrzebowala wielkiej ilosci recznej pracy. Mogl bym napisac
jescze wiele obiektywnych i subiektywnych przyczyn uniemozliwiajacych produkcje
masowa. Z subiektywnych przyczyn podam taka: podobny problem mieli Niemcy -
Heinkel wspominal, ze w 1938 roku Ernst Udet zaproponowal mu sprobowac
wykorzystach ciezki bombowiec He0177V1 jako nurkujacy. A w maju 1939 w CKB-29
(Centralkne Biuro Konstrukcyjne pod kier. Tupolewa) wypracowali proekt
4silnikowego bombowca nurkujacego "PB" po danym technicznym z NKWD. Dane cie
zostali skradzione z sejfow Luftwaffe. W tym samym czasie profukcja TB-7
zostala wstrzymana (mimo protestow WWS RKKA) NKWD mialo zrodla w Luftwaffe,
dlatego ZSRR wypozycil od ministerstwa awiacji Niemiec "kierunek" na bombowce
nurku