Dodaj do ulubionych

Sojusznicy Francji w wojnie z USA

IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.03.03, 18:29
Oprocz Saddama i Mugabe, oczywiscie Rosja i Niemcy ktore nigdy nie
pogodzily sie z utrata statusu potegi swiatowej. Pozostali sojusznicy
to oczywiscie caly swiat islamski a w Europie, rozmaitej masci lewacy,
aborcjonisci etc. Czyli wszystkie sily ktore chca zniszczenia zachodniej
cywilizacji. Tylko pogratulowac!!!!
Obserwuj wątek
    • titus_flavius Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem 11.03.03, 18:54
      Ave,
      Anglia (na razie, dopóki nie obalą Blaira) Izrael, Rumunia i Polska :o).
      T.
      • Gość: MM Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 11.03.03, 18:58
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > Anglia (na razie, dopóki nie obalą Blaira) Izrael, Rumunia i Polska :o).
        > T.

        No, nie nalezy zapominac o Bulgarii i moim ulubiencu, Albanii.
        • galaxy2099 Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem 11.03.03, 20:07
          No kochaniutki zapomniales dodac : Wlochy, Hiszpania, Czechy, Wegry, Litwa ... slowem cala Europa z wyjatkami, ktorych wymawianie nie zajelo by dluzej niz 15 sekund.
          Doprawdy twoja amnezja jest niebywala.


          Gość portalu: MM napisał(a):

          > titus_flavius napisał:
          >
          > > Ave,
          > > Anglia (na razie, dopóki nie obalą Blaira) Izrael, Rumunia i Polska :o).
          > > T.
          >
          > No, nie nalezy zapominac o Bulgarii i moim ulubiencu, Albanii.
          • Gość: MM Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 11.03.03, 20:19
            galaxy2099 napisał:

            > No kochaniutki zapomniales dodac : Wlochy, Hiszpania, Czechy, Wegry,
            Litwa ...
            > slowem cala Europa z wyjatkami, ktorych wymawianie nie zajelo by dluzej niz
            15
            > sekund.
            > Doprawdy twoja amnezja jest niebywala.

            Ach tak, same giganty militarne i finansowi potentaci. Zwlaszcza Wlosi maja
            wiele doswiadczenia w rzucaniu karabinow na pustyni. Czechy, ktorych wojsko z
            placzem wracalo do domu z Zatoki juz po tygodniu, Litwa (czy oni w ogole maja
            wojsko?)

            Zaloze sie, ze bush wszystkich tych poplecznikow wyslalby do diabla w zamian za
            poparci Niemiec lub Francji. Bo kto bedzie po Amerykanach sprzatal po
            ewentualnej wojnie? Kto zaplaci rachunki?

            BTW, w tzw. Europie Zachodniej sa rowniez: Portugalia, Irlandia, Belgia,
            Holandia, Norwegia i Islandia (plus neutralna Szwajcaria, Szwecja i Finlandia).
            Do tego Malta, Grecja, kraje balkanskie, Estonia, Lotwa, Bialorus, Ukraina no i
            Rosja.

            A teraz popatrz sobie na mape i zauwaz ze trzy z czterech liczacych sie krajow
            w Europie sa przeciwko wojnie. A czwarty moze wkrotce do nich dolaczyc.
            • galaxy2099 Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem 11.03.03, 20:33
              Ha, ha nie rozmieszaj mnie.
              A jakie to sukcesy militarne odnotowaly w ciagu ostatnich 100 lat Francja i Niemcy.
              Same przegrane wojny. A ty piszesz o Chechach lub Wlochach.
              Wiem, ze to po twojej linii. Ale nie podejrzewalem cie o slepote.


              Gość portalu: MM napisał(a):

              > galaxy2099 napisał:
              >
              > > No kochaniutki zapomniales dodac : Wlochy, Hiszpania, Czechy, Wegry,
              > Litwa ...
              > > slowem cala Europa z wyjatkami, ktorych wymawianie nie zajelo by dluzej ni
              > z
              > 15
              > > sekund.
              > > Doprawdy twoja amnezja jest niebywala.
              >
              > Ach tak, same giganty militarne i finansowi potentaci. Zwlaszcza Wlosi maja
              > wiele doswiadczenia w rzucaniu karabinow na pustyni. Czechy, ktorych wojsko z
              > placzem wracalo do domu z Zatoki juz po tygodniu, Litwa (czy oni w ogole maja
              > wojsko?)
              >
              > Zaloze sie, ze bush wszystkich tych poplecznikow wyslalby do diabla w zamian za
              >
              > poparci Niemiec lub Francji. Bo kto bedzie po Amerykanach sprzatal po
              > ewentualnej wojnie? Kto zaplaci rachunki?
              >
              > BTW, w tzw. Europie Zachodniej sa rowniez: Portugalia, Irlandia, Belgia,
              > Holandia, Norwegia i Islandia (plus neutralna Szwajcaria, Szwecja i Finlandia).
              >
              > Do tego Malta, Grecja, kraje balkanskie, Estonia, Lotwa, Bialorus, Ukraina no i
              >
              > Rosja.
              >
              > A teraz popatrz sobie na mape i zauwaz ze trzy z czterech liczacych sie krajow
              > w Europie sa przeciwko wojnie. A czwarty moze wkrotce do nich dolaczyc.
              • Gość: MM Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem IP: 206.28.214.* 11.03.03, 21:02
                galaxy2099 napisał:

                > Ha, ha nie rozmieszaj mnie.
                > A jakie to sukcesy militarne odnotowaly w ciagu ostatnich 100 lat Francja i
                Nie
                > mcy.
                > Same przegrane wojny. A ty piszesz o Chechach lub Wlochach.
                > Wiem, ze to po twojej linii. Ale nie podejrzewalem cie o slepote.

                Bogus, nie pierdziel glupot tylko naucz sie historii. Niemcy przegrali wojne
                przez wlasna glupote (tzn. glupote naczelnego dowodztwa), a nie dlatego ze nie
                umieli walczyc. Podczas II wojny swiatowej byla to najlepiej wyszkolona armia.

                Troche wiedzy nie zaszkodzi by ci.
                • galaxy2099 Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem 11.03.03, 21:14
                  No i co z tego z jakiego powodu przegrali. Ale przegrali.
                  Zawsze jest jakis powod przegranej. A to armia zla, a to przywodztwo zle.
                  Znasz powiedzenie o zlej baletnicy.

                  Gość portalu: MM napisał(a):

                  > galaxy2099 napisał:
                  >
                  > > Ha, ha nie rozmieszaj mnie.
                  > > A jakie to sukcesy militarne odnotowaly w ciagu ostatnich 100 lat Francja
                  > i
                  > Nie
                  > > mcy.
                  > > Same przegrane wojny. A ty piszesz o Chechach lub Wlochach.
                  > > Wiem, ze to po twojej linii. Ale nie podejrzewalem cie o slepote.
                  >
                  > Bogus, nie pierdziel glupot tylko naucz sie historii. Niemcy przegrali wojne
                  > przez wlasna glupote (tzn. glupote naczelnego dowodztwa), a nie dlatego ze nie
                  > umieli walczyc. Podczas II wojny swiatowej byla to najlepiej wyszkolona armia.
                  >
                  > Troche wiedzy nie zaszkodzi by ci.
                  • Gość: MM Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 11.03.03, 21:26
                    galaxy2099 napisał:

                    > No i co z tego z jakiego powodu przegrali. Ale przegrali.
                    > Zawsze jest jakis powod przegranej. A to armia zla, a to przywodztwo zle.
                    > Znasz powiedzenie o zlej baletnicy.
                    >

                    No wlasnie, sadzac po ich Naczelnym Wodzu, zal mi anerykanskich chlopcow.
                    • galaxy2099 Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem 11.03.03, 21:32
                      Nie ma zwyciestw bez ofiar.
                      Jesli wymyslisz taki sposob dostaniesz Nobla


                      Gość portalu: MM napisał(a):

                      > galaxy2099 napisał:
                      >
                      > > No i co z tego z jakiego powodu przegrali. Ale przegrali.
                      > > Zawsze jest jakis powod przegranej. A to armia zla, a to przywodztwo zle.
                      > > Znasz powiedzenie o zlej baletnicy.
                      > >
                      >
                      > No wlasnie, sadzac po ich Naczelnym Wodzu, zal mi anerykanskich chlopcow.
                      • Gość: MM Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 11.03.03, 21:39
                        galaxy2099 napisał:

                        > Nie ma zwyciestw bez ofiar.
                        > Jesli wymyslisz taki sposob dostaniesz Nobla
                        >

                        Smieszne, to samo mowil Stalin. Posylac cudze dzieci na smierc to nie sztuka.
                        Zwlaszcza w imie nieslusznych idei.
                        • galaxy2099 Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem 11.03.03, 22:33
                          To samo tez mowil Churchil.
                          Ale to nie pasuje do twoich pogladow. Tu akurat Stalin lepiej pasowal.
                          A co do slusznosci lub nie takich lub innych idei to nie widze najmniejszego powodu abys to ty niby mial paten "a slusznosc". Troche wiecej skromnosci.
                          Pozwol, ze historia to oceni. Nie probuj z nia rywalizowac bo i tak lepszy nie bedziesz.


                          Gość portalu: MM napisał(a):

                          > galaxy2099 napisał:
                          >
                          > > Nie ma zwyciestw bez ofiar.
                          > > Jesli wymyslisz taki sposob dostaniesz Nobla
                          > >
                          >
                          > Smieszne, to samo mowil Stalin. Posylac cudze dzieci na smierc to nie sztuka.
                          > Zwlaszcza w imie nieslusznych idei.
                          • Gość: MM Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem IP: 206.28.214.* 11.03.03, 23:44
                            galaxy2099 napisał:

                            > To samo tez mowil Churchil.
                            > Ale to nie pasuje do twoich pogladow. Tu akurat Stalin lepiej pasowal.
                            > A co do slusznosci lub nie takich lub innych idei to nie widze najmniejszego
                            po
                            > wodu abys to ty niby mial paten "a slusznosc". Troche wiecej skromnosci.
                            > Pozwol, ze historia to oceni. Nie probuj z nia rywalizowac bo i tak lepszy
                            nie
                            > bedziesz.
                            >

                            Jak na razie to ty uwazasz ze jestes nieomylny. W koncu kazdy kto mysli inaczej
                            to debil, prawda?

                            Zauwazylem ze bardzo czesto oskarzasz innych o swoje przywary. To tez sowiecka
                            mentalnosc.
                            • galaxy2099 Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem 12.03.03, 01:58
                              I tu tea sie mylisz.
                              Nie kazdy kto ze mna polemizuje jest debilem.
                              Debilem jest za to kazdy debil. W koncu ta kategoria okreslajaca stan rozwoju
                              intelektualnego czlowieka to nie jest jakas wirtualna kategoria tylko jak
                              najbardziej realna. I znow nie staraj sie przekrecac faktow.
                              Tak czesto cytujesz sowieckie regulki. A znasz ta - Fakty sa przeciwko mnie?
                              Tym gorzej dla faktow. Pasuje do ciebie.


                              Gość portalu: MM napisał(a):

                              > galaxy2099 napisał:
                              >
                              > > To samo tez mowil Churchil.
                              > > Ale to nie pasuje do twoich pogladow. Tu akurat Stalin lepiej pasowal.
                              > > A co do slusznosci lub nie takich lub innych idei to nie widze najmniejsze
                              > go
                              > po
                              > > wodu abys to ty niby mial paten "a slusznosc". Troche wiecej skromnosci.
                              > > Pozwol, ze historia to oceni. Nie probuj z nia rywalizowac bo i tak lepszy
                              >
                              > nie
                              > > bedziesz.
                              > >
                              >
                              > Jak na razie to ty uwazasz ze jestes nieomylny. W koncu kazdy kto mysli
                              inaczej
                              >
                              > to debil, prawda?
                              >
                              > Zauwazylem ze bardzo czesto oskarzasz innych o swoje przywary. To tez
                              sowiecka
                              > mentalnosc.
                              • Gość: MM Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 12.03.03, 17:27
                                galaxy2099 napisał:

                                > I tu tea sie mylisz.
                                > Nie kazdy kto ze mna polemizuje jest debilem.
                                > Debilem jest za to kazdy debil.

                                Matko Boska!!! Genialne!!! Pozwolisz, ze wykorzystam to jako cytat?

                                > W koncu ta kategoria okreslajaca stan rozwoju
                                > intelektualnego czlowieka to nie jest jakas wirtualna kategoria tylko jak
                                > najbardziej realna. I znow nie staraj sie przekrecac faktow.

                                Tylko ty jakos jestes bardzo liberalny w ocenie kto jest debilem, a kto nie.
                                Zreszta nie ja jeden to zauwazam. Ale coz, w koncu to my sie mylimy, prawda?

                                > Tak czesto cytujesz sowieckie regulki. A znasz ta - Fakty sa przeciwko mnie?
                                > Tym gorzej dla faktow. Pasuje do ciebie.

                                Nie, to wypisz, wymaluj Bogus/galaxy. Zyjesz w swiecie, ktory nie ma nic
                                wspolnego z rzeczywistoscia, natomiast przypomina bardziej jakas mitologie
                                klanu Bushow i co bardziej zatwardzialych twardoglowych ktorzy swiecie wierza,
                                ze bomby robione sa po to, aby je zrzucac na ludzi a uzywanie ich po prostu
                                jako straszaka jest grzechem glownym. I wszedzie ci "lewacy, debile i
                                komunisci", ktorzy nie pozwalaja wam, glosicielom jedynej slusznej sprawy,
                                zrealizowac waszej wizji swiata.

                  • Gość: duszek Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.03, 02:19
                    galaxy2099 napisał:

                    > No i co z tego z jakiego powodu przegrali. Ale przegrali.
                    > Zawsze jest jakis powod przegranej. A to armia zla, a to przywodztwo zle.
                    > Znasz powiedzenie o zlej baletnicy.
                    >
                    > Gość portalu: MM napisał(a):
                    >
                    > > galaxy2099 napisał:
                    > >
                    > > > Ha, ha nie rozmieszaj mnie.
                    > > > A jakie to sukcesy militarne odnotowaly w ciagu ostatnich 100 lat Fra
                    > ncja
                    > > i
                    > > Nie
                    > > > mcy.
                    > > > Same przegrane wojny. A ty piszesz o Chechach lub Wlochach.
                    > > > Wiem, ze to po twojej linii. Ale nie podejrzewalem cie o slepote.
                    > >
                    > > Bogus, nie pierdziel glupot tylko naucz sie historii. Niemcy przegrali woj
                    > ne
                    > > przez wlasna glupote (tzn. glupote naczelnego dowodztwa), a nie dlatego ze
                    > nie
                    > > umieli walczyc. Podczas II wojny swiatowej byla to najlepiej wyszkolona ar
                    > mia.
                    > >
                    > > Troche wiedzy nie zaszkodzi by ci.
                    Podobnie mozna by to odniesc do interwencji amerykanskiej w Indochinach. Nie
                    wpomne juz o oplakanych skutkach.
          • Gość: sz Re: Sojusznicy USA w wojnie ze światem IP: *.astro.su.se 11.03.03, 20:21

            Blagam, nie zapominajcie o Angoli i Katarze.
    • indris Sojusznicy Francji przeciw USA 11.03.03, 18:57
      Około 80% Europejczyków i Jan Paweł II, papież.
      • galaxy2099 Re: Sojusznicy Francji przeciw USA 11.03.03, 20:10
        A czy wiesz jaki procent Francuzow byl przeciw wojnie z Hitlerem w pierwszych dniach wrzesnia 1939 ?
        No sprobuj odpowiedziec.
        Mala podpowiedz: strzelaj w duze liczby. przewidzialem male nagrody.
        Papiez Pius tez byl przeciw wojnie z Hitlerem.

        indris napisał:

        > Około 80% Europejczyków i Jan Paweł II, papież.
        • Gość: sz Re: Sojusznicy Francji przeciw USA IP: *.astro.su.se 11.03.03, 20:18

          nie zauwazyles kochany, ze Pius blogoslawil
          Wehrmacht idacy na wojne z Rosja, natomiast Papiez
          Jan Pawel II nie nazywa Sadama "czlowiekiem pokoju", jak
          Bush Sharona? Jest po prostu przeciwny wojnie,
          tak jak kazdy uczciwy czlowiek. Wojna z Hitlerem byla
          wojna obronna, a nie rasistowska agresja na zlecenie
          Izraela.

          Czasy i ludzie sie zmieniaja, moze i ty sie kiedys
          stukniesz w czolo i zaczniesz myslec o pokoju.

          • galaxy2099 Re: Sojusznicy Francji przeciw USA 11.03.03, 20:31
            O, co za odkrycie. Wojna z Hitlerem byla wojna obronna!
            jestes geniuszem.
            To czemu wiekszosc spoleczenstwa francuskiego nie chciala nam pomoc choc byla do tego zobowiazana.
            Czy dlatego, ze narod francuski jest takim pokojowo nastawionym narodem?
            Masz racje stuknij sie w czolo a moze zaczniesz myslec.


            Gość portalu: sz napisał(a):

            >
            > nie zauwazyles kochany, ze Pius blogoslawil
            > Wehrmacht idacy na wojne z Rosja, natomiast Papiez
            > Jan Pawel II nie nazywa Sadama "czlowiekiem pokoju", jak
            > Bush Sharona? Jest po prostu przeciwny wojnie,
            > tak jak kazdy uczciwy czlowiek. Wojna z Hitlerem byla
            > wojna obronna, a nie rasistowska agresja na zlecenie
            > Izraela.
            >
            > Czasy i ludzie sie zmieniaja, moze i ty sie kiedys
            > stukniesz w czolo i zaczniesz myslec o pokoju.
            >
            • Gość: MM Re: Sojusznicy Francji przeciw USA IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 11.03.03, 20:35
              galaxy2099 napisał:

              > O, co za odkrycie. Wojna z Hitlerem byla wojna obronna!
              > jestes geniuszem.
              > To czemu wiekszosc spoleczenstwa francuskiego nie chciala nam pomoc choc byla
              d
              > o tego zobowiazana.
              > Czy dlatego, ze narod francuski jest takim pokojowo nastawionym narodem?
              > Masz racje stuknij sie w czolo a moze zaczniesz myslec.

              Nie Bogus, to dlatego, ze armia francuska, podobnie jak Pentagon, byla
              przekonana, ze im nic nie grozi i ze latwo moga Niemcow pokonac. Tyle, ze nie
              byli przygotowani na nowa doktryne wojenna. A czy Pentagon jest na to
              przygotowany?
              • galaxy2099 Re: Sojusznicy Francji przeciw USA 11.03.03, 20:41
                A skad wiesz, ze nie jest przygotowany.
                A wracajac do 1939r pomoc Polsce w wojnie obronnej to byl zasrany francuski obowiazek. Wiec nie pieprz tu o jakiejs doktrynie. Nikt nie kazal Francuzom zawierac z nami sojuszow o wzajemnych zobowiazaniach.
                Po za tym mowimy tu tez o odczuciach spolecznych owczesnego spoleczenstwa francuskiego. Okazuje sie, ze przecietne spoleczenstwo jest zawsze przeciw wojnie, kazdej wojnie, nawet wtedy gdy ta wojna prawie puka do ich wlasnych drzwi. Dlatego tez madry przywodca narodu to taki, ktory potrafi podejmowac decyzje, sluszne decyzje, a nie zaslaniac sie odczuciami spolecznymi, czy wrecz na nich grac.


                Gość portalu: MM napisał(a):

                > galaxy2099 napisał:
                >
                > > O, co za odkrycie. Wojna z Hitlerem byla wojna obronna!
                > > jestes geniuszem.
                > > To czemu wiekszosc spoleczenstwa francuskiego nie chciala nam pomoc choc b
                > yla
                > d
                > > o tego zobowiazana.
                > > Czy dlatego, ze narod francuski jest takim pokojowo nastawionym narodem?
                > > Masz racje stuknij sie w czolo a moze zaczniesz myslec.
                >
                > Nie Bogus, to dlatego, ze armia francuska, podobnie jak Pentagon, byla
                > przekonana, ze im nic nie grozi i ze latwo moga Niemcow pokonac. Tyle, ze nie
                > byli przygotowani na nowa doktryne wojenna. A czy Pentagon jest na to
                > przygotowany?
                • Gość: sz Re: madry przywodca IP: *.astro.su.se 11.03.03, 21:01

                  Wow, a skad tu wziac "madrych przywodcow"? Niech pan
                  popatrzy na 250-milionowy narod amerykanski, jakiego
                  sobie wybrali, niemota i inwalida umyslowy, zdalnie
                  sterowany.

                  To Pan mysli, ze Francuzi tak "niemadrze" zrobili
                  ze nie wyszli z okopow i nie rzucili sie 2-go wrzesnia
                  1939 r. na linie niemieckie? Przeciez by ich
                  powystrzelano szybciej niz (w 17 dni) Polakow.
                  A tak, widzi Pan, liczy sie ze Francuzi wojne "wygrali",
                  maja niezly dobrobyt, staly fotel w radzie bezpieczenstwa
                  jako zwyciezcy, i moga znowu byc pokojowi. Zly pomysl?

                  Tak na powaznie, to gadanie o madrych przywodcach to
                  zawracanie glowy, modle sie juz tylko o takich ktorzy
                  sluchaja ludzi, a nie depcza ich odczucia, prawa i
                  rozporzadzaja wg swego przywidzenia lub by zadowolic
                  jakiegos imperatora zyciem obywateli, przywodcow ktorych
                  mozna wymienic na nowych, lepszych (zanim okaza sie tacy
                  sami).

                  sz
                  • galaxy2099 Re: madry przywodca 11.03.03, 21:12
                    Co do wrzesnia 1939.
                    gdyby Francuzi i Brytyjczycy utworzyli drugi front z Niemcami to wojna trwalaby duzo krocej i nie pochlonelaby 50 milionow istnien ludzkich. Nikt nie kazal sie Francuzom rzucac w samobojczych atakach na Niemcow, mieli tylko walczyc.
                    Jeszcze raz podkreslam, byl to ich zasr... obowiazek.
                    My Polacy powinnismy to pamietac ZAWSZE.
                    Co do "madrych przywodcow" to powiem, ze ja sie nie modle o takowych. Ale wiem jedno. Madry przywodca nie patrzy w sondaze spoleczne. Zreszta demokracja nie polega na sondazach i badaniach opinii publicznej. Na szczescie. Bo gdyby to lud mial decydowac o losach narodow to swiat pograzylby sie w ogromnym chaosie.
                    I jeszcze jedno. Nie zgadzam sie co do twojej opinii o Bushu. Historia go oceni najlepiej. A te zalosne piania o nim przypominaja ten sam belkot jaki mial miejsce za czasow Reagan a i o Reaganie ("aktorzyna"). A byl to jeden z najlepszych prezydentow USA.


                    Gość portalu: sz napisał(a):

                    >
                    > Wow, a skad tu wziac "madrych przywodcow"? Niech pan
                    > popatrzy na 250-milionowy narod amerykanski, jakiego
                    > sobie wybrali, niemota i inwalida umyslowy, zdalnie
                    > sterowany.
                    >
                    > To Pan mysli, ze Francuzi tak "niemadrze" zrobili
                    > ze nie wyszli z okopow i nie rzucili sie 2-go wrzesnia
                    > 1939 r. na linie niemieckie? Przeciez by ich
                    > powystrzelano szybciej niz (w 17 dni) Polakow.
                    > A tak, widzi Pan, liczy sie ze Francuzi wojne "wygrali",
                    > maja niezly dobrobyt, staly fotel w radzie bezpieczenstwa
                    > jako zwyciezcy, i moga znowu byc pokojowi. Zly pomysl?
                    >
                    > Tak na powaznie, to gadanie o madrych przywodcach to
                    > zawracanie glowy, modle sie juz tylko o takich ktorzy
                    > sluchaja ludzi, a nie depcza ich odczucia, prawa i
                    > rozporzadzaja wg swego przywidzenia lub by zadowolic
                    > jakiegos imperatora zyciem obywateli, przywodcow ktorych
                    > mozna wymienic na nowych, lepszych (zanim okaza sie tacy
                    > sami).
                    >
                    > sz
                    • Gość: MM Re: madry przywodca IP: 206.28.214.* 11.03.03, 21:31
                      galaxy2099 napisał:

                      > Co do wrzesnia 1939.
                      > gdyby Francuzi i Brytyjczycy utworzyli drugi front z Niemcami to wojna
                      trwalaby
                      > duzo krocej i nie pochlonelaby 50 milionow istnien ludzkich. Nikt nie kazal
                      si
                      > e Francuzom rzucac w samobojczych atakach na Niemcow, mieli tylko walczyc.
                      > Jeszcze raz podkreslam, byl to ich zasr... obowiazek.
                      > My Polacy powinnismy to pamietac ZAWSZE.
                      > Co do "madrych przywodcow" to powiem, ze ja sie nie modle o takowych. Ale
                      wiem
                      > jedno. Madry przywodca nie patrzy w sondaze spoleczne. Zreszta demokracja nie
                      p
                      > olega na sondazach i badaniach opinii publicznej. Na szczescie. Bo gdyby to
                      lud
                      > mial decydowac o losach narodow to swiat pograzylby sie w ogromnym chaosie.
                      > I jeszcze jedno. Nie zgadzam sie co do twojej opinii o Bushu. Historia go
                      oceni
                      > najlepiej. A te zalosne piania o nim przypominaja ten sam belkot jaki mial
                      mie
                      > jsce za czasow Reagan a i o Reaganie ("aktorzyna"). A byl to jeden z
                      najlepszyc
                      > h prezydentow USA.

                      Bogus, dla nas Polakow tak. Ale zapytaj przecietnego Amerykanina czy popieral
                      Reaganomike a cie wysle do diabla.
                      • galaxy2099 Re: madry przywodca 11.03.03, 22:37
                        OK. Ale "przecietny amerykanim" czy tez "przecietny europejczyk" nie jest dla mnie zadnym autorytetem. Pisalem juz wielokrotnie na forum przy roznych okazjach co sadze o opiniach i zachowaniach tzw. tlumu czy tez "spolecznosci miedzynarodowej" (ten termin jest teraz modniejszy).


                        Gość portalu: MM napisał(a):

                        > galaxy2099 napisał:
                        >
                        > > Co do wrzesnia 1939.
                        > > gdyby Francuzi i Brytyjczycy utworzyli drugi front z Niemcami to wojna
                        > trwalaby
                        > > duzo krocej i nie pochlonelaby 50 milionow istnien ludzkich. Nikt nie kaz
                        > al
                        > si
                        > > e Francuzom rzucac w samobojczych atakach na Niemcow, mieli tylko walczyc.
                        > > Jeszcze raz podkreslam, byl to ich zasr... obowiazek.
                        > > My Polacy powinnismy to pamietac ZAWSZE.
                        > > Co do "madrych przywodcow" to powiem, ze ja sie nie modle o takowych. Ale
                        > wiem
                        > > jedno. Madry przywodca nie patrzy w sondaze spoleczne. Zreszta demokracja
                        > nie
                        > p
                        > > olega na sondazach i badaniach opinii publicznej. Na szczescie. Bo gdyby t
                        > o
                        > lud
                        > > mial decydowac o losach narodow to swiat pograzylby sie w ogromnym chaosi
                        > e.
                        > > I jeszcze jedno. Nie zgadzam sie co do twojej opinii o Bushu. Historia go
                        > oceni
                        > > najlepiej. A te zalosne piania o nim przypominaja ten sam belkot jaki mia
                        > l
                        > mie
                        > > jsce za czasow Reagan a i o Reaganie ("aktorzyna"). A byl to jeden z
                        > najlepszyc
                        > > h prezydentow USA.
                        >
                        > Bogus, dla nas Polakow tak. Ale zapytaj przecietnego Amerykanina czy popieral
                        > Reaganomike a cie wysle do diabla.
                        • Gość: MM Re: madry przywodca IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 11.03.03, 23:42
                          Unikasz w ten sposob spojrzenia prawdzie w oczy, ze dla kraju Reagan byl
                          beznadziejnym prezydentem i zafundowal mu recesje konca lat 80-tych.
                          • galaxy2099 Re: madry przywodca 12.03.03, 02:02
                            Jakim beznadziejnym, gdzie to takie rzeczy wyczytowujesz.
                            I jaka recesje. Przygotowal gospodarke pod najwieksza hosse gospodarcza jaka
                            miala miejsce w latach 90-tych. Bo chyba w swojej naiwnosci nie sadzisz, ze to
                            zasluga Clintona. Natomiast po Clintonie to mamy gospodarke dzisiejsza pelna
                            skandali finansowych i "kreatywnego ksiegowania".


                            Gość portalu: MM napisał(a):

                            > Unikasz w ten sposob spojrzenia prawdzie w oczy, ze dla kraju Reagan byl
                            > beznadziejnym prezydentem i zafundowal mu recesje konca lat 80-tych.
                            • Gość: MM Re: madry przywodca IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 12.03.03, 17:30
                              galaxy2099 napisał:

                              > Jakim beznadziejnym, gdzie to takie rzeczy wyczytowujesz.
                              > I jaka recesje. Przygotowal gospodarke pod najwieksza hosse gospodarcza jaka
                              > miala miejsce w latach 90-tych. Bo chyba w swojej naiwnosci nie sadzisz, ze
                              to
                              > zasluga Clintona. Natomiast po Clintonie to mamy gospodarke dzisiejsza pelna
                              > skandali finansowych i "kreatywnego ksiegowania".
                              >

                              Bogus, gdzie ty byles w latach 1989-91? Bo na pewno nie w USA jesli twierdzisz,
                              ze nie bylo tu recesji. Co tu z toba polemizowac jesli ty albo nie znasz
                              faktow, albo im zaprzeczasz w imie 'racji wyzszych'.

                              Prawda jest takla, ze Bush Sr. mial lepszy plan gospodarczy od Reagana, choc
                              daleki on byl od doskonalosci i przyszlo mu sie pozegnac z Bialym Domem.
                        • Gość: duszek Re: madry przywodca IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.03, 02:15
                          galaxy, z tego co mowisz wynika, ze idealem dla Ciebie jest oswiecony tyran.
                          • galaxy2099 Re: madry przywodca 12.03.03, 02:52
                            Lepiej byc oswieconym niz idealista.
                            Idealista mozna byc w niebie. Na ziemi to przynosi oplakane skutki. Dla samego
                            idealisty i jego nieszczesnego otoczenia. DlategoBoze bron nas przed
                            przywodcami-idealistami.


                            Gość portalu: duszek napisał(a):

                            > galaxy, z tego co mowisz wynika, ze idealem dla Ciebie jest oswiecony tyran.
                            • Gość: MM Re: madry przywodca IP: 206.28.214.* 12.03.03, 17:32
                              galaxy2099 napisał:

                              > Lepiej byc oswieconym niz idealista.
                              > Idealista mozna byc w niebie. Na ziemi to przynosi oplakane skutki. Dla
                              samego
                              > idealisty i jego nieszczesnego otoczenia. DlategoBoze bron nas przed
                              > przywodcami-idealistami.
                              >

                              Wypisz wymaluj Stalin. Trudno temu zaprzeczyc.
                              Bo Bush nie jest oswiecony.
                • Gość: MM Re: Sojusznicy Francji przeciw USA IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 11.03.03, 21:07
                  galaxy2099 napisał:

                  > A skad wiesz, ze nie jest przygotowany.

                  A wiem stad ze w Millenium Challenge, ktory mial przygotowac armie USA do
                  przyszlej wojny i wdrazac nowe technologie, dostali wp***dol od bandy
                  partyzantow. I stracili kilka lotniskowcow.

                  > A wracajac do 1939r pomoc Polsce w wojnie obronnej to byl zasrany francuski
                  obo
                  > wiazek. Wiec nie pieprz tu o jakiejs doktrynie. Nikt nie kazal Francuzom
                  zawier
                  > ac z nami sojuszow o wzajemnych zobowiazaniach.
                  > Po za tym mowimy tu tez o odczuciach spolecznych owczesnego spoleczenstwa
                  franc
                  > uskiego. Okazuje sie, ze przecietne spoleczenstwo jest zawsze przeciw wojnie,
                  k
                  > azdej wojnie, nawet wtedy gdy ta wojna prawie puka do ich wlasnych drzwi.
                  Dlate
                  > go tez madry przywodca narodu to taki, ktory potrafi podejmowac decyzje,
                  sluszn
                  > e decyzje, a nie zaslaniac sie odczuciami spolecznymi, czy wrecz na nich grac.

                  Madry przywodca nie szuka sobie na sile wrogow, a Bush robi to od pierwszego
                  dnia w Bialym Domu. Na dodatek robi wszystko, aby uczynic z tej wojny konflikt
                  ponadnarodowy, miedzykulturowy, o podlozu religijnym. A takiej wojny nie
                  wygramy.

                  • galaxy2099 Re: Sojusznicy Francji przeciw USA 11.03.03, 21:19
                    Konflikt o podlozu ponadnarodowym, miedzykulturowym i religijnym juz jest.
                    Mazna udawac slepca i tego nie widziec. Ale faktow to nie zmieni.
                    Dlatego czas najwyzszy aby dzialac, aby nie doprowadzic do sytuacji kiedy to nasza cywilizacja znajdzie sie w sytuacji bez wyjscia, na pozycji przegranej. I chwala Bushowi za to, ze podejmuje rekawice, moim zdaniem we wlasciwym momencie (po przespanych snem borsuka okresie prezydentury Clintona).

                    Gość portalu: MM napisał(a):

                    > galaxy2099 napisał:
                    >
                    > > A skad wiesz, ze nie jest przygotowany.
                    >
                    > A wiem stad ze w Millenium Challenge, ktory mial przygotowac armie USA do
                    > przyszlej wojny i wdrazac nowe technologie, dostali wp***dol od bandy
                    > partyzantow. I stracili kilka lotniskowcow.
                    >
                    > > A wracajac do 1939r pomoc Polsce w wojnie obronnej to byl zasrany francusk
                    > i
                    > obo
                    > > wiazek. Wiec nie pieprz tu o jakiejs doktrynie. Nikt nie kazal Francuzom
                    > zawier
                    > > ac z nami sojuszow o wzajemnych zobowiazaniach.
                    > > Po za tym mowimy tu tez o odczuciach spolecznych owczesnego spoleczenstwa
                    > franc
                    > > uskiego. Okazuje sie, ze przecietne spoleczenstwo jest zawsze przeciw wojn
                    > ie,
                    > k
                    > > azdej wojnie, nawet wtedy gdy ta wojna prawie puka do ich wlasnych drzwi.
                    > Dlate
                    > > go tez madry przywodca narodu to taki, ktory potrafi podejmowac decyzje,
                    > sluszn
                    > > e decyzje, a nie zaslaniac sie odczuciami spolecznymi, czy wrecz na nich g
                    > rac.
                    >
                    > Madry przywodca nie szuka sobie na sile wrogow, a Bush robi to od pierwszego
                    > dnia w Bialym Domu. Na dodatek robi wszystko, aby uczynic z tej wojny konflikt
                    > ponadnarodowy, miedzykulturowy, o podlozu religijnym. A takiej wojny nie
                    > wygramy.
                    >
                    • Gość: MM Re: Sojusznicy Francji przeciw USA IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 11.03.03, 21:29
                      galaxy2099 napisał:

                      > Konflikt o podlozu ponadnarodowym, miedzykulturowym i religijnym juz jest.
                      > Mazna udawac slepca i tego nie widziec. Ale faktow to nie zmieni.
                      > Dlatego czas najwyzszy aby dzialac, aby nie doprowadzic do sytuacji kiedy to
                      na
                      > sza cywilizacja znajdzie sie w sytuacji bez wyjscia, na pozycji przegranej. I
                      c
                      > hwala Bushowi za to, ze podejmuje rekawice, moim zdaniem we wlasciwym
                      momencie
                      > (po przespanych snem borsuka okresie prezydentury Clintona).
                      >


                      No wlasnie. Bush to taki general z 'Dr.a Strangelove'. Polecam sztuke 'The
                      Madness of George Dubya'
                      • galaxy2099 Re: Sojusznicy Francji przeciw USA 11.03.03, 21:35
                        "Dr. Strangelove" OK. Ale co wypocin pseudo-artystycznych sflustrowanych przeciwnikow Busha nie widze powodu abym mial sie tym interesowac.


                        Gość portalu: MM napisał(a):

                        > galaxy2099 napisał:
                        >
                        > > Konflikt o podlozu ponadnarodowym, miedzykulturowym i religijnym juz jest.
                        > > Mazna udawac slepca i tego nie widziec. Ale faktow to nie zmieni.
                        > > Dlatego czas najwyzszy aby dzialac, aby nie doprowadzic do sytuacji kiedy
                        > to
                        > na
                        > > sza cywilizacja znajdzie sie w sytuacji bez wyjscia, na pozycji przegranej
                        > . I
                        > c
                        > > hwala Bushowi za to, ze podejmuje rekawice, moim zdaniem we wlasciwym
                        > momencie
                        > > (po przespanych snem borsuka okresie prezydentury Clintona).
                        > >
                        >
                        >
                        > No wlasnie. Bush to taki general z 'Dr.a Strangelove'. Polecam sztuke 'The
                        > Madness of George Dubya'
                        • Gość: Contra Goebbels??? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.03.03, 21:39
                          >nie zauwazyles kochany, ze Pius blogoslawil
                          >Wehrmacht idacy na wojne z Rosja

                          Skad Ty wziales takie brednie. Oprocz fotomontazy Goebbelsa
                          powtarzanych zreszta przez propagande PRL, nigdy sie nie natknalem
                          na taka informacje.
                          • galaxy2099 troche wysilku nie zaszkodzi 11.03.03, 22:42
                            A co ty gosciu za cytaty mi tu imputujesz.
                            To nie moje slowa tylko mojego adwersarza.
                            Jesli juz zabierasz sie za komentowanie wypowiedzi innych osob to przynajmniej wloz w to minimum wysilku abys nie kompromitowal sie w tak glupi sposob.


                            Gość portalu: Contra napisał(a):

                            > >nie zauwazyles kochany, ze Pius blogoslawil
                            > >Wehrmacht idacy na wojne z Rosja
                            >
                            > Skad Ty wziales takie brednie. Oprocz fotomontazy Goebbelsa
                            > powtarzanych zreszta przez propagande PRL, nigdy sie nie natknalem
                            > na taka informacje.
                            • Gość: Contra Re: troche wysilku nie zaszkodzi IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.03.03, 23:31
                              Oczywiscie to dotyczylo "sz". Nigdzie nie dalem Twojego imienia.
                              Studiowalem historie II wojny swiatowej i nigdzie nie natknalem sie
                              na blogoslawienie wermachtu przes Piusa XX (za wyjatkiem Goebbelsa i
                              jego entuzjastycznych zwolennikow z PZPR).

                              galaxy2099 napisa?:

                              > A co ty gosciu za cytaty mi tu imputujesz.
                              > To nie moje slowa tylko mojego adwersarza.
                              > Jesli juz zabierasz sie za komentowanie wypowiedzi innych osob to
                              przynajmniej
                              > wloz w to minimum wysilku abys nie kompromitowal sie w tak glupi
                              sposob.
                              >
                              >
                              > Gos´c´ portalu: Contra napisa?(a):
                              >
                              > > >nie zauwazyles kochany, ze Pius blogoslawil
                              > > >Wehrmacht idacy na wojne z Rosja
                              > >
                              > > Skad Ty wziales takie brednie. Oprocz fotomontazy Goebbelsa
                              > > powtarzanych zreszta przez propagande PRL, nigdy sie nie natknalem
                              > > na taka informacje.
                              • galaxy2099 Re: troche wysilku nie zaszkodzi 12.03.03, 01:59
                                No ale tak sie zlozylo, ze umiesciles swoja uwage jako odpowiedz na moj post.
                                Nieporozumienia zdarzaja sie.


                                Gość portalu: Contra napisał(a):

                                > Oczywiscie to dotyczylo "sz". Nigdzie nie dalem Twojego imienia.
                                > Studiowalem historie II wojny swiatowej i nigdzie nie natknalem sie
                                > na blogoslawienie wermachtu przes Piusa XX (za wyjatkiem Goebbelsa i
                                > jego entuzjastycznych zwolennikow z PZPR).
                                >
                                > galaxy2099 napisa?:
                                >
                                > > A co ty gosciu za cytaty mi tu imputujesz.
                                > > To nie moje slowa tylko mojego adwersarza.
                                > > Jesli juz zabierasz sie za komentowanie wypowiedzi innych osob to
                                > przynajmniej
                                > > wloz w to minimum wysilku abys nie kompromitowal sie w tak glupi
                                > sposob.
                                > >
                                > >
                                > > Gos´c´ portalu: Contra napisa?(a):
                                > >
                                > > > >nie zauwazyles kochany, ze Pius blogoslawil
                                > > > >Wehrmacht idacy na wojne z Rosja
                                > > >
                                > > > Skad Ty wziales takie brednie. Oprocz fotomontazy Goebbelsa
                                > > > powtarzanych zreszta przez propagande PRL, nigdy sie nie natknalem
                                > > > na taka informacje.
    • Gość: mistr Masa krytyczna IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.03.03, 23:17
      to jest okola 10% populacji modlaca sie do Alaha w danym kraju zachodnim. Raz
      do tego dojdzie to trzeba sie liczyc ze moze wybuchnac w kazdej chwili, zaczna
      zrywac nawierznie ulic na masowa skale przy pierwszej okazji, jak np Iracka
      wojna.
      Francuz rozumuje; dlaczego my mamy byc bici, kiedy Ameryka prowokuje Araba. My
      (Francuzy) za madre na to…a poza tym to my mocarstwo, jak by ktos mial jeszcze
      watpliwosci.
      • galaxy2099 Re: Masa krytyczna 12.03.03, 02:55
        Jezeli Francuzi maja byc bici przez Arabow za to, ze Amerykanie ida na wojne to
        tylko dowod na to, ze trzeba zrobic porzadek z Arabami zanim nie beda stanowic
        np 20, 30 lub 60% francuskiego spoleczenstwa. Bo wtedy na nauke tolerancji do
        innowiercow bedzie juz za pozno.

        Gość portalu: mistr napisał(a):

        > to jest okola 10% populacji modlaca sie do Alaha w danym kraju zachodnim.
        Raz
        > do tego dojdzie to trzeba sie liczyc ze moze wybuchnac w kazdej chwili,
        zaczna
        > zrywac nawierznie ulic na masowa skale przy pierwszej okazji, jak np Iracka
        > wojna.
        > Francuz rozumuje; dlaczego my mamy byc bici, kiedy Ameryka prowokuje Araba.
        My
        > (Francuzy) za madre na to…a poza tym to my mocarstwo, jak by ktos mial je
        > szcze
        > watpliwosci.
        • Gość: !!! Re: Masa krytyczna IP: 195.152.54.* 12.03.03, 04:23
          i tu popieram smalaxy2049.bush i jego zgraja to glupki,
          smalax5032, dzeki tobie za dobry argument
          • galaxy2099 Re: Masa krytyczna 12.03.03, 07:48
            Dzieki za wyczerpujaca pelna tresci wypowiedz.
            Jestem pod wrazeniem


            Gość portalu: !!! napisał(a):

            > i tu popieram smalaxy2049.bush i jego zgraja to glupki,
            > smalax5032, dzeki tobie za dobry argument
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka