Gość: ERYK
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
12.03.03, 00:45
Im dluzej trwaja rzady "juniora" tym bardziej nastaje chaos
w ameryce i na swiecie. Przygladajac sie Bushowi czasem
mozna odniesc wrazenie ze on czuje sie podczas prezydentury
jak na wakacjach. Nie ma w nim zbyt wiele czaru męza stanu.
Jest osoba ktora dosc dobrze przemawia ale ten balon
komercjalizmu politycznego jest juz zbyt mocno napompowany.
Podczas prezydentury Clintona ameryka bardzo sie bogacila,
stan jej gospodarki byl najlepszy w historii. Nadwyzka budzetowa
byla imponujaca. To co Clinton zarobil tym szasta na lewo i prawo
bez opamietania Bush. Jego wydatki to istna paranoja.
Tworzenie nowych resortow bezpieczenstwa narodowego,
zwiekszenie wydatkow na wojsko ma w jego rozumieniu
spowodowac pozytywne skutki. Widac golym okiem ze stoja
za nim wielkie lobby zbrojeniowe, przemyslowe itd
Gospodarka nie poprawia sie. Stan finansow jest gorszy niz
przedstawiaja to na forum publicznym ludzie z Departamentu Skarbu.
To wszystko to gra i zapora dymna majaca utrzymac w dobrych
nastrojach wszystkich. Faktem jest ze tak na prawde zapowiadane
sukcesu i pozytywne trendy nie nastepuja.
Samo zachowanie Buscha jako osoby jest nieimponujace.
W dwa dni po 11 wrzesnia widac go bylo beztroskiego
wsiadajacego z maskotka-malym pieskiem-do samolotu
jakby juz zapomnial o tragedii i ofiarach. Jakby wlasciwie
ich smierc nie zrobila wrazenia i nie powodowala smutku.
W Polsce w takiej styuacji kazdy maz stanu bylby osoba
do konca wpsolczujaca krewnym ofiar i staral sie z nimi
podzielic zalem. Bush popelnia gafe za gafa i to nawet
swiadomie. Przylecial do niego Blair w garniturze a on
wyszedl mu na spotkanie w jeasach i luznej kurteczce.
To wygladalo jakby przyjechal do niego lokaj.
Polityka zagraniczna administracji Busha to jakas pomylka.
Atak na Bagdad to wedlug amerykanow wycieczka wakacyjna.
Zle zaplanowali ofensywe dyplomatyczna na czym stracili
nie tylko oni ale moga stracic ci co ich popierali czyli
takze Polska. Udany sprzeciw Francji powoduje zwiekszenie
jej prestizu i znaczenia na swiecie-to jest duzy blad.
Bush zrobil rzecz bardzo zla, spowodowal zjednoczenie
sie przeciw USA - Francji, Niemiec, Rosji i Chin.
To niebezpieczny znak bo chec obalenia hegemonii USA
bedzie te kraje do siebie przyciagac samowolnie.
Dodatkowo dzieki braku profesjonalismu w sprawie Iraku
moze sie rozsypac rzad Blaira a to moze okazac sie bardzo
nieoplacalne dla USA a moze nawet dla Polski bo konserwatysci
wypowiadaja sie przeciw pozwoleniu Polakom pracy
od poczatku czlonkostwa w UE.
Donald Rumsfeld chyba pomylil pokoje. Ogladalem wywiad
z nim w BBC World chyba tydzien temu i niewierzylem swoim
oczom i uszom. Czlowiek na tak potężnym stanowisku,
nie wiedzial chyba gdzie jest. Z formy i tresci jego wypowiedzi
na temat kwestii irackiej wygladalo jakby byl niemadry.
Platal sie, odpowiedzi byly jakies jalowe i neiprzekonywujace
jakby je udzielal jakis uczniak z podstawowki a nie osoba
o takiej pozycji. Samo wypowiedzenie przez niego podzialu
Europy na stara i nowa przysporzylo USA a nawet Polsce
wiecej strat niz pozytku. Troche nas Donald zalatwil.
Nie chcemy byc miedzy mlotem a kowadlem, unikamy
tego jak ognia a mimo to Polska zostala wmieszana
w strasznie dziwna rozgrywke.
Wiele by tu pisac. Wiele bedzie zalezec od wojny w Iraku
i jej powojennych skutakch na arenie miedzynarodowej.
USA moga bardzo wiele zyskac ale jeszcze wiecej moga
stracic. Bush zbyt duzo ludzim naobiecywal np. ze gospadarka
bedzie super - nie jest, ze zlapie szybko na 100% Ben Ladena - nie zlapal
itd itd
Polske nazwal najwiekszym sojusznikiem ameryki
a polonie polska blogoslawienstwem ameryki :-)))))))) to bylo przesmieszne
Takie tanie slogany z ktorych sie potem smieja w Bialym Domu.
Mozna powiedziec kilka cieplych nieszczerych slow
aby Polacy szli po sznurku-ludzie przeciez to parodia.
Ameryka idzie na calosc. Zamieszanie na swiecei jakiego
nie bylo od 30 lat. Ciekawe czasy.
Pozdr