Dodaj do ulubionych

__________Arabstwo w Polsce na cenzurowanym

19.03.03, 08:33
Obywatele państw arabskich i muzułmańskich muszą się liczyć z legitymowaniem
na ulicach, a także wizytami funkcjonariuszy w domach. Lubuska policja
prowadzi "rozpoznanie" tych środowisk w związku z konfliktem irackim -
pisze "Gazeta Lubuska".

"Nie mam nic do ukrycia. Nie miałem nigdy żadnych konfliktów z prawem ani w
Polsce, ani w Maroku" - powiedział Said Bouhnouni, lekarz ze Starego Kurowa,
polski obywatel pochodzenia marokańskiego. W Polsce żyje od 15 lat, ożenił
się z Polką, mają dziesięcioletniego syna. "Jestem dumny z mojego
pochodzenia, ale nawet śnię już po polsku. Gdybym widział, że ktokolwiek
szykuje się do zamachu terrorystycznego, byłbym pierwszym, który by mu
przeszkodził" - dodał.

Nie ma dokładnych danych na temat stałych lub chwilowych mieszkańców
pochodzenia arabskiego w Lubuskiem, ale wkrótce powstanie ich lista. Policja
lubuska prowadzi już rozpoznanie.

"Nie czuję wokół siebie jakiejś podejrzliwości" - zapewnia Azmi al-Shiack,
wykładowca języka angielskiego na zielonogórskim uniwersytecie. "Oczywiście
temat wojny przewija się w rozmowach. Cóż, mogę tylko powiedzieć, że ludzi
ocenia się po ich czynach, a nie po pochodzeniu" - dodał.

"Przez Irak i jego sojuszników jesteśmy traktowani jako kraj ścisłej koalicji
antyirackiej. Musimy się liczyć z atakami terrorystycznymi" - mówi Jerzy
Kowalski, zastępca komendanta wojewódzkiego w Gorzowie.

Jego zdaniem w przypadku Polski w grę wchodzą ataki samobójców, a także
użycie broni chemicznej. Kowalski podkreśla, że wzmożone rozpoznanie
środowisk arabskich i muzułmańskich, a także osób z nimi związanych, jest
prowadzone przez policję i Centralne Biuro Śledcze w całym kraju.

"Musimy ustalić, ile jest takich osób, gdzie mieszkają, czy kogoś u siebie
goszczą itp." - mówi Kowalski. Przyznaje też, że Arabowie i muzułmanie muszą
się liczyć z legitymowaniem na ulicy, a nawet wizytą policjantów w domu,
hotelu czy akademiku. Nie będzie ich przed tym chronić nawet posiadanie
polskiego obywatelstwa. (mk)
Obserwuj wątek
    • ed_ Re: __________Arabstwo w Polsce na cenzurowanym 19.03.03, 08:39
      Witam,
      Ja już napisałem Titusowi Achmedusowi Spamusowi że go namierzają

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4985522
      BTW, ciekawe co się dzieje z Omarem? Czyżby miał ostanio wizytę "smutnych
      panów"?
      • werw Re: __________Arabstwo w Polsce na cenzurowanym 19.03.03, 08:55
        Witam - jak widzę, za bardzo się pospieszyłem.
        Mym też nadzieję, że arabkiem z Krakowa smutni interesują się nie od dzisiaj.
        • Gość: Kasia Re: __________Arabstwo w Polsce na cenzurowanym IP: 80.230.22.* 20.03.03, 18:09
          werw napisała:

          > Witam - jak widzę, za bardzo się pospieszyłem.
          > Mym też nadzieję, że arabkiem z Krakowa smutni interesują się nie od dzisiaj.

          Te arabki to gniazdo wscieklych os .(terrorysci i bandyci -terroryzuja
          Krakow ).
    • Gość: Fredzio54 Re: __________Arabstwo w Polsce na cenzurowanym IP: *.de.ibm.com 19.03.03, 08:54
      Smieszna Polska
      Mnie wypedzyli i Araba sprowadzili teraz wszystkich utruje Kebabaem jako
      Biologyczna Bron
      Polacy jestescie Durni !
      • Gość: Jerzy Re: Werw IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 19.03.03, 10:30
        To dobrze, ze wreszcie zwrocono na nich uwage, ale znajac nasz slomiany zapal
        do porzadnej pracy watpie, czy rozeznanie srodowisk arabskich nie utknie gdzies
        po drodze.
        Prosze takze zwrocic uwage na fakt, ze polityka wobec arabskiego osadnictwa
        jest sterowana przez Unie pod haslem "utrzymania dobrobytu", "permanentnego
        braku rak do pracy", "starzenia sie spoleczenstw europejskich", itp.

        Poprzez sprytna polityke nie zatrudnia sie bezrobotnych Unii(srednia 8%- prosze
        sobie obliczyc ile to rak do pracy) a zamiast tego, prowadzi sie "import". I
        stale jest to "import" sily roboczej z krajow arabskich. Nie z innych a wlasnie
        z arabskich.
        Jednoczesnie czynniki rzadowe krajow Unii prowadza propagande
        tzw. "euroislamu", zwalczajac gdzie sie tylko da chrzescijanstwo, poniewaz "nie
        zdalo egzaminu".

        "Uszczelnianie granic" to smiech chociaz byloby do przeprowadzenia. Nikomu nie
        wydaje sie podejrzane, ze rodzina arabska w liczbie 6 osob dalsi kuzyni
        jeszcze czekaja w jakies Syrii czy Egipcie na swoja kolej), wystepujaca o "azyl
        polityczny" (dlaczego wlasnie w Unii a nie np. w Tunisie?)podaje jako "powod",
        uprawniajacy ( i w 99% wystarczajacy), ze sprzedali "wszystko, co posiadali" i
        zaplacili szmuglerom po 10.000 dolarow za glowe-czyli razem 60.000 dolarow.
        Jest to suma tak powazna, ze az nieprawdziwa. I nikomu sie to nie wydaje dziwne.

        Poza tym, akcje kontrolowania tozsamosci zostana zaskarzone do sadow przez
        islamistow-tych juz legalnie dzialajacych przy najrozmaitszych meczetach. Tak
        robili ci ludzie w Europie i duzo spraw wygrali - wlasnie w oparciu o nasze
        demokratyczne prawo.

        Jedynym i wydaje sie radykalnym wyjscien z sytuacji, bedzie oslabienie krajow
        arabskich militarnie oraz scisla kontrola przeplywu pieniedzy tak, by wyschlo
        zrodlo dofinansowujace dzialalnosc islamistow, a wiec glownie Irak i
        Saudarabia. Ale to rola czynnikow rzadowych, ktorym jedynie mozna stale zwracac
        uwage na ten fakt i wywierac nacisk, by przeplyw srodkow finansowych przeciac.

        W Szwecji zrobiono obliczenia ilu nowych Arabow dociera do kroleswta z kazdym,
        ktory dostal "prawa pybytu".Oto cyfra:1+70 a wiec 71. Rocznie przyjmuje sie do
        Szwecji 20 tys. muzulamanow "z braku rak do pracy" a na rozmaitych kursach dla
        bezrobotnych "uczy sie" jak "przestac byc bezrobotnym" prawie 500.000 ludzi.
        • werw Jerzy 20.03.03, 12:42
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > To dobrze, ze wreszcie zwrocono na nich uwage, ale znajac nasz slomiany zapal
          > do porzadnej pracy watpie, czy rozeznanie srodowisk arabskich nie utknie
          gdzies
          >
          > po drodze.
          > Prosze takze zwrocic uwage na fakt, ze polityka wobec arabskiego osadnictwa
          > jest sterowana przez Unie pod haslem "utrzymania dobrobytu", "permanentnego
          > braku rak do pracy", "starzenia sie spoleczenstw europejskich", itp.
          >
          > Poprzez sprytna polityke nie zatrudnia sie bezrobotnych Unii(srednia 8%-
          prosze
          >
          > sobie obliczyc ile to rak do pracy) a zamiast tego, prowadzi sie "import". I
          > stale jest to "import" sily roboczej z krajow arabskich. Nie z innych a
          wlasnie
          >
          > z arabskich.
          > Jednoczesnie czynniki rzadowe krajow Unii prowadza propagande
          > tzw. "euroislamu", zwalczajac gdzie sie tylko da chrzescijanstwo,
          poniewaz "nie
          >
          > zdalo egzaminu".
          >
          > "Uszczelnianie granic" to smiech chociaz byloby do przeprowadzenia. Nikomu
          nie
          > wydaje sie podejrzane, ze rodzina arabska w liczbie 6 osob dalsi kuzyni
          > jeszcze czekaja w jakies Syrii czy Egipcie na swoja kolej), wystepujaca
          o "azyl
          >
          > polityczny" (dlaczego wlasnie w Unii a nie np. w Tunisie?)podaje
          jako "powod",
          > uprawniajacy ( i w 99% wystarczajacy), ze sprzedali "wszystko, co posiadali"
          i
          > zaplacili szmuglerom po 10.000 dolarow za glowe-czyli razem 60.000 dolarow.
          > Jest to suma tak powazna, ze az nieprawdziwa. I nikomu sie to nie wydaje
          dziwne
          > .
          >
          > Poza tym, akcje kontrolowania tozsamosci zostana zaskarzone do sadow przez
          > islamistow-tych juz legalnie dzialajacych przy najrozmaitszych meczetach. Tak
          > robili ci ludzie w Europie i duzo spraw wygrali - wlasnie w oparciu o nasze
          > demokratyczne prawo.
          >
          > Jedynym i wydaje sie radykalnym wyjscien z sytuacji, bedzie oslabienie krajow
          > arabskich militarnie oraz scisla kontrola przeplywu pieniedzy tak, by wyschlo
          > zrodlo dofinansowujace dzialalnosc islamistow, a wiec glownie Irak i
          > Saudarabia. Ale to rola czynnikow rzadowych, ktorym jedynie mozna stale
          zwracac
          >
          > uwage na ten fakt i wywierac nacisk, by przeplyw srodkow finansowych przeciac.
          >
          > W Szwecji zrobiono obliczenia ilu nowych Arabow dociera do kroleswta z
          kazdym,
          > ktory dostal "prawa pybytu".Oto cyfra:1+70 a wiec 71. Rocznie przyjmuje sie
          do
          > Szwecji 20 tys. muzulamanow "z braku rak do pracy" a na rozmaitych kursach
          dla
          > bezrobotnych "uczy sie" jak "przestac byc bezrobotnym" prawie 500.000 ludzi.


          To oczywiście święta prawda: argument o braku rąk do pracy przy powszechnej w
          Europie stopie bezrobocia w granicach 10% (w Polsce: niby 18,5%, a 21% gdy
          policzymy systemem stosowanym w UE) jest więcej niż idiotyczny. Dodac można że -
          niestety nie znam takich statystyk, ale gołym okiem widać co się dzieje -
          wielka część z nich nie pracuje i pracować nie zamierza, utrzymując się bądź to
          z przestępstw bądź z zasiłków socjalnych, rodzinnych i bóg wie jakich jeszcze.

          Ta cyfra "71" budzi przerażenie - dobrze ją znać.

          Nie znam tylko odpowiedzi na pytanie, skąd taka indolencja władz w Europie. Po
          prostu nie mam pojęcia skąd sie to bierze i jak to wytłumaczyć.

    • Gość: Fredzio54 Re: __________Arabstwo w Polsce na cenzurowanym IP: *.de.ibm.com 19.03.03, 08:56
      Smieszna Polska
      Mnie wypedzyli i Araba sprowadzili teraz wszystkich utruje Kebabaem jako
      Biologyczna Bron
      Polacy jestescie Durni !
      • werw Re: __________Arabstwo w Polsce na cenzurowanym 19.03.03, 09:04
        Jeśli mam byc szczery, fakt, że mieszkasz daleko jest - najprawdopodobniej
        jeyną - pozytywną stroną exodusu Żydów.
        • Gość: Frerdzio54 Re: __________Arabstwo w Polsce na cenzurowanym IP: *.de.ibm.com 19.03.03, 10:42
          werw napisała:

          > Jeśli mam byc szczery, fakt, że mieszkasz daleko jest - najprawdopodobniej
          > jeyną - pozytywną stroną exodusu Żydów.
          To znaczy z arabek ma parwo w Polsce zyc i mi jest zabronione ?
          • Gość: Jerzy Re: __________Arabstwo w Polsce na cenzurowanym IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 19.03.03, 11:18
            Gość portalu: Frerdzio54 napisał(a):

            > werw napisała:
            >
            > > Jeśli mam byc szczery, fakt, że mieszkasz daleko jest - najprawdopodobniej
            >
            > > jeyną - pozytywną stroną exodusu Żydów.
            > To znaczy z arabek ma parwo w Polsce zyc i mi jest zabronione ?

            Nie, ale "wsadza Pan kij w mrowisko" akurat nie na tym watku co potrzeba.Ludzie
            tu piszacy maja inne poglady na temat Exodusu - a wiec nie ten adres. Poza tym:
            chodzi nie o Pana poglady a o styl. Niektore z Pana wypowiedzi sa trafne i
            smieszne ale niektore, po prostu, glupie.
    • Gość: Jerzy Re: Werw IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 21.03.03, 11:29
      Pomysl, aby utrzymywac bezrobocie na pewnym poziomie nie jest rzecz jasna nowy.
      Nowym jest natomiast procentowy podzial ludzi pracujacych do bezrobotnych.
      Otoz czolowi ekonomisci doszli do wniosku, ze przyszlym modelem dla swiata
      bedzie model 20-80% , czyli 20% pracujacych i 80% niepracujacych( tak to
      okreslil jeden z magnatow finansowych, Washington SyCip.Innymi slowy: tylko 20%
      ludzi swiata bedzie zarabiac, zyc aktywnie i konsumowac -niezaleznie od kraju.
      Jeszcze ladniej ujal to jeden z dyrektorow koncernu,"SUN"' - Scott McNealy,
      jowialnie komentujac te niesamowite projekty, ze w przyszlosci glownym
      problemem bedzie :"to have lunch or be lunch"...
      .Podobnie wypowiadal sie Zbigniew Brzezinski a inny "uczony"(ekonomista i
      profesor,Roy), mowiac o tej "reszcie" czyli o 80%-tach zauwazyl inteligentnie,
      ze "ludzie ci mogliby robic rozne prace za mala zaplata - taka, by to podnioslo
      ich status we wlasnych oczach." Nawet jest juz nazwa placy dla tych
      ludzi: "placa obywatelska". "Status pracownika" tez jest wazny:oczekuje sie
      zreszta, ze obywatele sami przejawia inicjatywe co mogliby robic(mowie tu o
      bezrobotnych) "z wlasnej woli".

      I sa tacy, co sie na to "zalapali".
      Np. ...bezdomni w portowym miescie Helsingborg. Poniewaz nie mieli gdzie spac,
      spali na lawkach glownego placu w Helsingborgu (po drugiej stronie Sundu,
      stronie dunskiej, lezy Helsingor z zamkiem Hamleta) posrod smieci, rzucanych
      byle gdzie przez mlodzikow po wizycie w jakiejs hamburgerowni. I wlasnie ci
      ludzie wystapili z inicjatywa zamiatania tego placu calkiem za darmo. ...Wladze
      daly im nawet specjalne kombinezony-ludzie ci pracuja, "podniosza swoj
      status" , jak dawniej spia pod golym niebem...ale sa "wzorem dla innych".

      Ale i bezrobotni tez maja prace.
      Aby byc bezrobotnymi. Brzmi to jak zart. Ale nim nie jest.
      Ich zadanie jest proste i jasne : maja czuc sie zle, bowiem nie maja pracy. W
      ten sposob osiaga sie pozytywny efekt z tego, ze prawie 25 mln. ludzi w
      Europie jest bez pracy.
      Ale za to jest niska inflacja.
      Wydaje sie to cokolwiek zwariowane ale kto powiedzial, ze ekonomia ma w sobie
      cos ludzkiego?
      25 mln ludzi bez pracy- warto zapamietac te cyfre.

      Moglbym rzucic i inne przyklady, np. z zachodniej polkuli, z Argentyny, gdzie w
      latach 1997 rzad Carlosa Menema opanowal hiperinflacje, zamieniajac ja w
      deflacje, ustabilizowal peso i rozkrecil koniunkture. Za wszystko trzeba
      placic: odbylo sie to kosztem trzykrotnego zwiekszenia bezrobocia. Czyli
      ekonomia panstwa wygladala dobrze, ale narod wybitnie zubozal i dzis bez
      zastrzykow finansowych z USA stoczylby sie do pozimu jakiegos Kamerunu.

      Wiadomo, ze bezrobocie jest choroba nie tylko dla samych bezrobotnych ale i dla
      wszystkich:dzieci bezrobotnych (potwierdzaja to statystyki) sa czesciej
      bezrobotne, niz dzieci ludzi pracujacych, mniej sie gimnastykuja, zajmuja
      sportem(co kosztuje mase pieniedzy na sprzet), zaczynaja pic, siegaja po
      narkotyki...

      Wiemy tez, ze bezrobocie w Europie jest zupelnie niepotrzebne i mogloby zostac
      zlikwidowane jutro. Bez zadnego problemu. Bez wysilku. Wskazywanie tego wyglada
      nawet smiesznie, bo wszyscy to rozumieja.
      Ale przez wszystkie lata 90-te w calej Europie zwalniano ludzi z pracy i na
      sile robiono z nich bezrobotnych.
      Przy stalym imporcie "rak do pracy" zza granicy aby "utrzymac standart zycia".
      I zeby ktos "mogl zapracowac na emerytury tych, ktorzy dzis pracuja. Inaczej
      pieniedzy nie bedzie."
      To wlasnie jest dziwne i jest to tym, nad czym ekonomisci slecza dniami i
      nocami aby nam wyjasnic, ze "dziwne jest calkowicie normalne."
      Pisze sie mase raportow, ekonomicznych teorii, wypelnia strony matematycznymi
      formulami, by uzasadnic, ze bezrobocie jest tym czyms co musimy miec, choc
      tego nie ...chcemy.

      Te 80% stanowic bedzie poza tym niewyczerpalny rezerwuar sily roboczej,
      gdy "zajdzie taka koniecznosc" - sa to plany na przyszlosc.
      Na czasy blizsze zaprojektowalo sie "bezrobocie permanentne". Steruje tym
      wszystkim tzw."Nairu".Wszyscy ekonomisci Zachodu wskazuja na "Nairu", jakby to
      bylo samo przez sie zrozumiale. Ale nie jest, bowiem gdyby uwierzono w "Nairu"
      w latach 30-tych ekonomia nigdy by nie dostala "popedu".Gdyby "Nairu" sterowalo
      ekonomia w latach 50-tych i 60-tych nie udaloby sienp. w Szwecji osiagnac 100%,
      pelnego zatrudnienia. Czyli jako teoria jest "Nairu" bezwartosciowa.

      Ale co to jest "Nairu"? Po angielsku czyta to sie tak: "Non inflation -
      acceleration rate of unemployement"-Nairu. Na polski mozna by to przelozyc
      jako "zbalansowane bezrobocie" lub - dlaczegoz by nie (?) -"bezrobocie
      naturalne". Choc najlepiej z tego wszystkiego brzmi jednak "bezrobocie
      strukturalne".

      Badania liczby "Nairu" to wazne zadanie ekonomii narodowej i dochodzi ona w
      swych wnioskach do zupelnie innych cyfr, niz ekonomia przedsiebiorstw.
      Bo przeciez trudno byloby znalezc ekonomiste firmy, ktory moglby wyciagnac
      idiotyczny wniosek, ze place sa za duze bez popatrzenia na bilans firmy, a wiec
      takze- na zyski.
      Ale tak wlasnie sie nie dzieje w ekonomii narodowej
      Powod jest jasny.
      Ekonomia narodowa jest ekonomia polityczna.
      A polityka buduje na pogladach a nie na wiedzy, niestety.

      Wlasnie taka "nowoczesna" ekonomie lansowal Milton Friedman w latach 60-tych.
      Mowi ona, ze jest pewien prog bezrobocia, jakiego nie mozna przekroczyc, bo
      wtedy uruchomi sie inflacje.

      Czyli inaczej:jesli za duzo ludzi ma prace, to nie funkcjonuje rynek pracy,
      jako "rynek" i firmy sa zmuszone do "nieuzasadnionych" podwyzek plac wtedy,
      kiedy jest "brak sily roboczej".

      I tu "Nairu" mowi, ze wtedy firmy aby zrekompensowac straty podnosza ceny co
      prowadzi do inflacji. Ba, wywoluje te inflacje: mozemy nabyc coraz mniej i
      mniej towarow za nasze pieniadze, ceny wciaz rosna a wraz z nimi oprocentowanie
      a wtedy....itd.

      Wszystko zalezy wiec od tego, ze bezrobocie jest za niskie.
      Co moznaby udowodnic.

      Czyli mowiac otwarcie: rola bezrobocia jest zmiejszanie inflacji.To wcale nie
      zart.To jest absurdalne, ale definitywnie nie jest zartem.
      Niskie wynagrodzenie jest wiec "konieczne" bowiem w innym przypadku nie
      funkcjonuje model szukajacego pracy, "obnizajacego" cene sily roboczej.
      Jesli czlowiek, ktory ma prace zgodzi sie na nizsza place lub przynajmniej
      godzi sie na jej zatrzymanie za te sama place nawet w przypadku rosnacych
      zyskow firmy, aletrnatywa "strukturalnego bezrobocia" przemieni sie w koszmar
      ekonomiczny jak i socjalny.

      Ale mozemy to odwrocic.

      Tylko wtedy, kiedy bezrobocie jest trudne do wytrzymania, prawie na granicy
      zalamania spoleczenstwa, moze bezrobotny (wedlug tej teorii) akceptowac stale
      szukanie pracy - czesto za o wiele nizsza place co z kolei zwieksza
      zapotrzebowanie na sile robocza.
      Innymi slowy to wcale nie byl zart: bezrobotny ma za zadanie stale "czucie sie
      zle".Bowiem w innym przypadku, pomimo bezrobocia, szczesliwy bezrobotny,
      zadowolony ze swego losy, caly system psuje.

      Zadowoleni ze swego losy, szczesliwi bezrobotni sa grozba dla teorii "Nairu".
      Wezmy maly przyklad: jesli 100.000 ludzi w Polsce bedzie zadowolonych z zycia
      na niskich zasilkach poniewaz -tak sadzic moga ci ludzie - ze beda mieli wiecej
      czasu dla swoich rodzin, rozwoj swojego hobby, czytanie ksiazek to, calkiem
      zwyczajnie, bedzie potrzebne dalsze.... 100.000 nowych bezrobotnych.
      W przeciwnym przypadku nie dziala bezrobocie zastraszajaco i "nie obniza ceny
      roboczej sily".
      A wtedy bedziemy mieli galopujaca inflacje.

      Dopiero wtedy, gdy zaglebimy sie w ksiazki o teoriach ekonomicznych a
      szczegolnie te, jakie omawiaja teorie "permanentnego bezrobocia" mozemy
      zrozumiec to "co jest w nich dziwne".
      Jak nap. to, dlaczego bezrobotni ( w Szwecji) sa zmuszeni do stalego,
      regularnego meldowania sie w posrednictwach pracy i "stalego, intesywnego,
      ofensywnego" szukanaia pracy, kttorej...nie ma.
      Albo to, dlaczego bezrobotni sa zmuszani na jakies
      • Gość: Jerzy Re: Werw-cd. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 21.03.03, 11:33
        • Gość: Jerzy Re: Werw-cd. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 21.03.03, 11:42
          Dopiero wtedy, gdy zaglebimy sie w ksiazki o teoriach ekonomicznych a
          szczegolnie te, jakie omawiaja teorie "permanentnego bezrobocia" mozemy
          zrozumiec to "co jest w nich dziwne".
          Jak nap. to, dlaczego bezrobotni ( w Szwecji) sa zmuszeni do stalego,
          regularnego meldowania sie w posrednictwach pracy i "stalego, intesywnego,
          ofensywnego" szukanaia pracy, kttorej...nie ma.
          Albo to, dlaczego bezrobotni sa zmuszani na jakies "szkolenia"(kursy) "szukania
          pracy" lub na jakies inne-zupelnie dowolne, np. na odczyty o New Age, lub
          chinskich mandarynach w epoce Ming...(autentyczne tematy "kursow" w Szwecji).
          Albo dlaczego ludzie w szpitalnictwie nie moga zostac znowu przyjeci do pracy-
          pomimo, ze ich sie stale potrzebuje-tylko musza przechodzic kursy "podnoszace
          kwalifikacje" przez wiele miesiecy...Ale za to z o wiele nizsza pensja.I
          wszystko po to, by pozniej i tak zostac bezrobotnym i zaczac stemplowac( w
          Szwecji nazwano to "Kalmarmodellen" - czyli modelowe rozwiazanie z Kalmar, w
          ktorym to miescie po raz pierwszy je zastosowano w praktyce).

          Jeszcze raz wypada tu powtorzyc: nalezy zrozumiec to, ze "aktywny bezrobotny",
          ktory nie jest zadowolony ze swego losu jast niezbedna wprost koniecznoscia
          aby.wg "Nairu" - "cofnac inflacje".

          Na rynku krazy wiele idiotycznych powiedzonek, np. "pracy jest wiele, jesli sie
          tylko chce pracowac".
          Czyli inaczej: jesli bezrobotni zechcieliby pracowac, to bezrobocie by sie
          zmniejszylo.
          Ekonomisci czesto gledza o tym, jak to "dlugie bezrobocie niekorzystnie wplywa
          na spoleczenstwo".Jesli sie bylo dlugi okres czasu bezrobotnym, to zmniejsza
          sie "chec szukania pracy" i jest sie "latwiej zadowolonym ze swego losu".
          To sa tacy niedobrzy bezrobotni. Nieaktywni.
          Choc problem jest zupelnie inny a mianowicie taki, ze po prostu jest o wiele za
          malo wolnych miejsc pracy.

          Teoria "Nairu" jest jak dotad jednyna, jaka moze wytlumaczyc wiele dziwnych
          rzeczy, wydarzajacych sie w polityce.
          I to, dlaczego bezrobocie w Europie stale funkcjonuje.
          I to, dlaczego sie importuje jeszcze tansza, arabska sile robocza na rynek
          europejski.
          I to, dlaczego "nic nie mozna uczynic z tym problemem".
          I to, dlaczego politycy usiluja myc swoje rece mydelkiem "Butterics" a wiec
          takim, jakie pomimo stalego mydlenia sie nie zmywa brudu z czarnych rak.
          Bo przeciez, zeby ten brud zmyc, wystarczyloby zmienic mydlo. Na prawdziwe.
          Jest to jedyny sposob.
          (J)


          Ps: Dodatkowym zyskiem jest, oczywiscie, oslabienie narodow europejskich obca
          cywilizacja-gdy mowimy o cywilizacji arabskiej, odbiegajacej tak dalego od
          naszych wzorcow , ze jakakolwiek mysl o "zmieszaniu sie cywilizacyjnym" zakrawa
          na obled umyslowy. Ale miliony wykorzenionych Arabow w Europie to dobry
          material do manipulacji-takze wyborczej.
          Dopoki, oczywiscie, nie odkryja, ze najlepsza dla nich bedzie partia
          islamska.Ciekawe, co wtedy uczynia europejscy politycy.
          W Szwecji juz muzulmanie mysla o takiej partii a wiec predzej czy pozniej do
          parlamentu wejda. Tak wlasnie wyglada "integracja".
    • puls Bnadem islamista z Krakowa _Arabstwo w Polsce 22.03.03, 18:56
      werw napisała:

      > Obywatele państw arabskich i muzułmańskich muszą się liczyć z legitymowaniem
      > na ulicach, a także wizytami funkcjonariuszy w domach. Lubuska policja
      > prowadzi "rozpoznanie" tych środowisk w związku z konfliktem irackim -
      > pisze "Gazeta Lubuska".
      >
      > "Nie mam nic do ukrycia. Nie miałem nigdy żadnych konfliktów z prawem ani w
      > Polsce, ani w Maroku" - powiedział Said Bouhnouni, lekarz ze Starego Kurowa,
      > polski obywatel pochodzenia marokańskiego. W Polsce żyje od 15 lat, ożenił
      > się z Polką, mają dziesięcioletniego syna. "Jestem dumny z mojego
      > pochodzenia, ale nawet śnię już po polsku. Gdybym widział, że ktokolwiek
      > szykuje się do zamachu terrorystycznego, byłbym pierwszym, który by mu
      > przeszkodził" - dodał.
      >
      > Nie ma dokładnych danych na temat stałych lub chwilowych mieszkańców
      > pochodzenia arabskiego w Lubuskiem, ale wkrótce powstanie ich lista. Policja
      > lubuska prowadzi już rozpoznanie.
      >
      > "Nie czuję wokół siebie jakiejś podejrzliwości" - zapewnia Azmi al-Shiack,
      > wykładowca języka angielskiego na zielonogórskim uniwersytecie. "Oczywiście
      > temat wojny przewija się w rozmowach. Cóż, mogę tylko powiedzieć, że ludzi
      > ocenia się po ich czynach, a nie po pochodzeniu" - dodał.
      >
      > "Przez Irak i jego sojuszników jesteśmy traktowani jako kraj ścisłej
      koalicji
      > antyirackiej. Musimy się liczyć z atakami terrorystycznymi" - mówi Jerzy
      > Kowalski, zastępca komendanta wojewódzkiego w Gorzowie.
      >
      > Jego zdaniem w przypadku Polski w grę wchodzą ataki samobójców, a także
      > użycie broni chemicznej. Kowalski podkreśla, że wzmożone rozpoznanie
      > środowisk arabskich i muzułmańskich, a także osób z nimi związanych, jest
      > prowadzone przez policję i Centralne Biuro Śledcze w całym kraju.
      >
      > "Musimy ustalić, ile jest takich osób, gdzie mieszkają, czy kogoś u siebie
      > goszczą itp." - mówi Kowalski. Przyznaje też, że Arabowie i muzułmanie muszą
      > się liczyć z legitymowaniem na ulicy, a nawet wizytą policjantów w domu,
      > hotelu czy akademiku. Nie będzie ich przed tym chronić nawet posiadanie
      > polskiego obywatelstwa. (mk)

      Tu macie jednego z "krakowskich" arabkow ,psow islamskich plujacych na
      demokracje :

      ARAB Bnadem (quss ommaq ) nadaje instrukcje przez internet:

      Re: Gdybyś był Arabem, pisałbyś się Ahmed
      Autor: Gość: Bnadem IP: *.krakow.pl
      Data: 22-03-2003 18:18

      Idha anta 'Arabi, qul li bi ayyi lahidża tatakallamu
      Brak odpowiedzi przyjmuję za przyzananie się do mistyfikacji...



      • wojo!!!! Re: Bnadem islamista z Krakowa _Arabstwo w Pol 22.03.03, 22:57
        I titus
      • wojo!!!! Re: Bnadem islamista z Krakowa _Arabstwo w Pol 22.03.03, 22:59
      • puls Titus islamista - Arabstwo w Polsce to V kolumna 23.03.03, 06:50
        puls napisał:

        > werw napisała:
        >
        > > Obywatele państw arabskich i muzułmańskich muszą się liczyć z legitymowani
        > em
        > > na ulicach, a także wizytami funkcjonariuszy w domach. Lubuska policja
        > > prowadzi "rozpoznanie" tych środowisk w związku z konfliktem irackim -
        > > pisze "Gazeta Lubuska".
        > >
        > > "Nie mam nic do ukrycia. Nie miałem nigdy żadnych konfliktów z prawem ani
        > w
        > > Polsce, ani w Maroku" - powiedział Said Bouhnouni, lekarz ze Starego Kurow
        > a,
        > > polski obywatel pochodzenia marokańskiego. W Polsce żyje od 15 lat, ożenił
        >
        > > się z Polką, mają dziesięcioletniego syna. "Jestem dumny z mojego
        > > pochodzenia, ale nawet śnię już po polsku. Gdybym widział, że ktokolwiek
        > > szykuje się do zamachu terrorystycznego, byłbym pierwszym, który by mu
        > > przeszkodził" - dodał.
        > >
        > > Nie ma dokładnych danych na temat stałych lub chwilowych mieszkańców
        > > pochodzenia arabskiego w Lubuskiem, ale wkrótce powstanie ich lista. Polic
        > ja
        > > lubuska prowadzi już rozpoznanie.
        > >
        > > "Nie czuję wokół siebie jakiejś podejrzliwości" - zapewnia Azmi al-Shiack,
        >
        > > wykładowca języka angielskiego na zielonogórskim uniwersytecie. "Oczywiści
        > e
        > > temat wojny przewija się w rozmowach. Cóż, mogę tylko powiedzieć, że ludzi
        >
        > > ocenia się po ich czynach, a nie po pochodzeniu" - dodał.
        > >
        > > "Przez Irak i jego sojuszników jesteśmy traktowani jako kraj ścisłej
        > koalicji
        > > antyirackiej. Musimy się liczyć z atakami terrorystycznymi" - mówi Jerzy
        > > Kowalski, zastępca komendanta wojewódzkiego w Gorzowie.
        > >
        > > Jego zdaniem w przypadku Polski w grę wchodzą ataki samobójców, a także
        > > użycie broni chemicznej. Kowalski podkreśla, że wzmożone rozpoznanie
        > > środowisk arabskich i muzułmańskich, a także osób z nimi związanych, jest
        > > prowadzone przez policję i Centralne Biuro Śledcze w całym kraju.
        > >
        > > "Musimy ustalić, ile jest takich osób, gdzie mieszkają, czy kogoś u siebie
        >
        > > goszczą itp." - mówi Kowalski. Przyznaje też, że Arabowie i muzułmanie mus
        > zą
        > > się liczyć z legitymowaniem na ulicy, a nawet wizytą policjantów w domu,
        > > hotelu czy akademiku. Nie będzie ich przed tym chronić nawet posiadanie
        > > polskiego obywatelstwa. (mk)
        >
        > Tu macie jednego z "krakowskich" arabkow ,psow islamskich plujacych na
        > demokracje :
        >
        > ARAB Bnadem (quss ommaq ) nadaje instrukcje przez internet:
        >
        > Re: Gdybyś był Arabem, pisałbyś się Ahmed
        > Autor: Gość: Bnadem IP: *.krakow.pl
        > Data: 22-03-2003 18:18
        >
        > Idha anta 'Arabi, qul li bi ayyi lahidża tatakallamu
        > Brak odpowiedzi przyjmuję za przyzananie się do mistyfikacji...
        >
        >
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka