Dodaj do ulubionych

Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek

09.11.01, 11:25
Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie jest
dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
wszystkich muzułmanek na tym forum:
Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Aynur Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.dipool.highway.telekom.at 09.11.01, 13:19
      Jezeli na >>zasadach muzulmanskich<< to ma duzo zalet.
      Jestem za.
      • kathy Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek 09.11.01, 13:26
        Gość portalu: Aynur napisał(a):

        > Jezeli na >>zasadach muzulmanskich<< to ma duzo zalet.
        > Jestem za.


        Są 3 możliwości:
        1. Aynur się zgrywa - a prosiłam o poważne odpowiedzi...
        2. Aynur pisze serio - zatem pozostaje życzyć jej ( a właściwie jej mężowi) tej
        drugiej żony.
        3. To nie Aynur - tylko jej mąż - wtedy wszystko staje się jasne
        P.S. Co to są "muzułmańskie zasady"?
        • Gość: doku Aynur to antyislamski prowokator IP: *.mofnet.gov.pl 09.11.01, 15:29
          Przecież napisał gdzieś, że muzułmanki lubią, jak piękni, prawdziwi muzułmanie
          rozbijają im głowę kamieniami. Wspominał też coś o zaszczycie picia wody w
          której ich mężowie myli nogi. Aynur próbuje ośmieszyć islam bardziej niż na to
          zasługuje, szydzi przy tym z nieszczęśliwych muzułmanek.
      • Gość: Jasmina Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 09:50
        Gość portalu: Aynur napisał(a):

        > Jezeli na >>zasadach muzulmanskich<< to ma duzo zalet.
        > Jestem za.

        Droga Aynur,

        jezeli jestes ZA to dlaczego jak Twoj maz mial stosunki sexualne z inna kobieta
        postawilas go przed ultimatum "albo Ty albo ona" (napisalas to w jednym z Twoich
        postow)?
        Przeciez prowadzisz malzenstwo na zasadach muzulmanskich.
        Mam wrazenie ze nie jestes szczera w Twoich postach.
        Pozdrawiam
        jasmina

        • Gość: Aynur Re: Pytanie do Aynur, IP: 62.46.16.* 12.11.01, 10:45
          Gość portalu: Jasmina napisał(a):

          > Gość portalu: Aynur napisał(a):
          >
          > > Jezeli na >>zasadach muzulmanskich<< to ma duzo zalet.
          > > Jestem za.
          >
          > Droga Aynur,
          >
          > jezeli jestes ZA to dlaczego jak Twoj maz mial stosunki sexualne z inna kobieta
          >
          > postawilas go przed ultimatum "albo Ty albo ona" (napisalas to w jednym z Twoic
          > h
          > postow)?
          > Przeciez prowadzisz malzenstwo na zasadach muzulmanskich.
          > Mam wrazenie ze nie jestes szczera w Twoich postach.
          > Pozdrawiam
          > jasmina
          >

          Sluchaj Mona, on chodzil do burdelu i zakochal sie w prostytutce.
          Nie mial z nia stosunkow. Skad sie dowiedzialam?
          Sa takie modlitwy ze mozna sie wszystkiego dowiedziec.
          Pozdrawiam
          Aynur
          tezel@aon.at
          • Gość: Klara Re: Pytanie do Aynur, IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 13:47
            Gość portalu: Aynur napisał(a):

            > Gość portalu: Jasmina napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Aynur napisał(a):
            > >
            > > > Jezeli na >>zasadach muzulmanskich<< to ma duzo zalet.
            > > > Jestem za.
            > >
            > > Droga Aynur,
            > >
            > > jezeli jestes ZA to dlaczego jak Twoj maz mial stosunki sexualne z inna ko
            > bieta
            > >
            > > postawilas go przed ultimatum "albo Ty albo ona" (napisalas to w jednym z
            > Twoic
            > > h
            > > postow)?
            > > Przeciez prowadzisz malzenstwo na zasadach muzulmanskich.
            > > Mam wrazenie ze nie jestes szczera w Twoich postach.
            > > Pozdrawiam
            > > jasmina
            > >
            >
            > Sluchaj Mona, on chodzil do burdelu i zakochal sie w prostytutce.
            > Nie mial z nia stosunkow. Skad sie dowiedzialam?
            > Sa takie modlitwy ze mozna sie wszystkiego dowiedziec.
            > Pozdrawiam
            > Aynur
            > tezel@aon.at

            Droga Aynur,

            dlaczego nie zaproponowalas mezowi zeby wzial sobie ta kobiete jako zone Nr. 2,3
            czy 4. Jezeli bylabys naprawde ZA tym zeby Twoj maz mial inne kobiety to widze
            tylko jedna odpowiedz nie kochalabys Twojego meza - majac sex z mezczyzna ktorego
            nie kochasz nie bylabys nic lepszego niz ta inna kobieta - jednak nie mysle ze
            tak jest. mysle ze po prostu fanatycznie bronisz koranu.

            Po prostu jezeli naprawde kogos kochamy to chcemy miec/dzielic z ta kochana osoba
            jakis specjalny kontakt ktory jednego mezczyzne i jedna kobiete laczy cos takiego
            jak "maly indywidualny swiat" trzecia osoba miejsca w tym swiecie nie ma. Jest
            cos co TYLKO ten kochany mezczyzna lub TYLKO ta kochana kobieta moze dostac.
            Kochajac kogos chcemy wszystko zrobic co mozemy zeby ta osobe zrobic szczesliwa
            ale- nie nikt nie jest niczyim niewolnikiem ani sluzacym - wiec wymagamy takiego
            samego nastawienia od partnera. Partner tez musi byc tym zainteresowanym zeby
            zrobic wszystko zebym partnerka byla szczesliwa. Po prostu- partnerstwo. Jezeli
            mezczyzna UMIE miec sex z dwoma kobietami (lub odwrotnie) to zadnej nie kocha- to
            jest to tylko SEX I NIC WIECEJ! Ja nie umie sobie wyobrazic zeby miec sex z innym-
            musialby mnie zgwalcic bo inaczej to niemozliwe. Ja caly czas myslalabym tylko o
            tym mezczyznie ktorego kocham i majac sex z innym- serce by mi peklo i wczesniej
            czy pozniej zaczelabym sie bronic i to z cala sila! Bo kocham. Ktos kto umie miec
            sex z dwoma innymi osobami nie powinien urzywac slowa "milosc" do okreslania
            swoich uczuc- powinien mowic o "sympatii" albo "podobaniu sie", albo licho wie o
            czym ale nie o milosci.
            Pozdrawiam
            Tym razem Klara
    • Gość: Arabka Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.128.133.* 09.11.01, 13:28
      kathy napisał(a):

      > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie jest
      > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
      > wszystkich muzułmanek na tym forum:
      > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
      > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
      > Pozdrawiam
      Przepraszam Cię Kathy, że wczoraj nie odpowiedziałam na to pytanie. Widziałam je,
      ale już nie miałam czasu na nie coś odpisać.
      Ja osobiście nie zgodziłabym się na to, żeby mój mąż miał więcej żon. Aynur ma
      inne zdanie, choć niebardzo rozumiem co oznacza na zasadach muzułmańskich. Jestem
      kobietą i chyba jak każda chciałaby mieć swojego męża tylko dla siebie.
      O ile wiem tak gdzie to jest bardziej popularne każda z żon musi się zgodzić na
      to czy mąż może mieć inne żony czy nie. Jeżeli już ma więcej to każda z nich musi
      być traktowana na równi.
      Ja jednak się z tym nie zgadzam.

      Z poważaniem
      • kathy Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek 09.11.01, 14:19
        Gość portalu: Arabka napisał(a):

        > kathy napisał(a):
        >
        > > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie jest
        > > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
        > > wszystkich muzułmanek na tym forum:
        > > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
        > > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
        > > Pozdrawiam
        > Przepraszam Cię Kathy, że wczoraj nie odpowiedziałam na to pytanie. Widziałam j
        > e,
        > ale już nie miałam czasu na nie coś odpisać.
        > Ja osobiście nie zgodziłabym się na to, żeby mój mąż miał więcej żon. Aynur ma
        > inne zdanie, choć niebardzo rozumiem co oznacza na zasadach muzułmańskich. Jest
        > em
        > kobietą i chyba jak każda chciałaby mieć swojego męża tylko dla siebie.
        > O ile wiem tak gdzie to jest bardziej popularne każda z żon musi się zgodzić na
        >
        > to czy mąż może mieć inne żony czy nie. Jeżeli już ma więcej to każda z nich mu
        > si
        > być traktowana na równi.
        > Ja jednak się z tym nie zgadzam.
        >
        > Z poważaniem

        Dziękuję ci, Arabko, za szczerą odpowiedź. Rozumiem twoje stanowisko- też jestem
        kobietą i mam męża. Czy uważasz, że powinno w ogóle istnieć prawo, przewidujące
        możliwość posiadania kilku żon?
        Pozdrawiam
        • Gość: Arabka Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.128.133.* 09.11.01, 14:27
          kathy napisał(a):

          > Gość portalu: Arabka napisał(a):
          >
          > > kathy napisał(a):
          > >
          > > > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie
          > jest
          > > > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
          >
          > > > wszystkich muzułmanek na tym forum:
          > > > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
          > > > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
          > > > Pozdrawiam
          > > Przepraszam Cię Kathy, że wczoraj nie odpowiedziałam na to pytanie. Widzia
          > łam j
          > > e,
          > > ale już nie miałam czasu na nie coś odpisać.
          > > Ja osobiście nie zgodziłabym się na to, żeby mój mąż miał więcej żon. Aynu
          > r ma
          > > inne zdanie, choć niebardzo rozumiem co oznacza na zasadach muzułmańskich.
          > Jest
          > > em
          > > kobietą i chyba jak każda chciałaby mieć swojego męża tylko dla siebie.
          > > O ile wiem tak gdzie to jest bardziej popularne każda z żon musi się zgodz
          > ić na
          > >
          > > to czy mąż może mieć inne żony czy nie. Jeżeli już ma więcej to każda z ni
          > ch mu
          > > si
          > > być traktowana na równi.
          > > Ja jednak się z tym nie zgadzam.
          > >
          > > Z poważaniem
          >
          > Dziękuję ci, Arabko, za szczerą odpowiedź. Rozumiem twoje stanowisko- też jeste
          > m
          > kobietą i mam męża. Czy uważasz, że powinno w ogóle istnieć prawo, przewidujące
          >
          > możliwość posiadania kilku żon?
          > Pozdrawiam

          Nie uważam, że powinno to byc praktykowane w tych czasach, ale cóż można zrobić.
          Jest to zapisae w Koranie, więc kraje muzułmańskie o bardziej radykalnych
          poglądach zazwalają na to. Ale czy to znaczy, że jak jest coś zapisane w Koranie
          to powinno być to prawem państwowym to nie jestem tego pewna.

          Z poważaniem
          • Gość: Perro Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.iel.gda.pl 09.11.01, 15:39
            Gość portalu: Arabka napisał(a):
            > .
            > Jest to zapisae w Koranie, więc kraje muzułmańskie o bardziej radykalnych
            > poglądach zazwalają na to. Ale czy to znaczy, że jak jest coś zapisane w Korani
            > e
            > to powinno być to prawem państwowym to nie jestem tego pewna.

            Szanowna Pani,
            Czy moglaby pani przytoczyc tekst(y) z Koranu, w ktorym ujeto ta kwestje.
            Pozdr.
            • Gość: Arabka Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.128.133.* 09.11.01, 18:12
              Gość portalu: Perro napisał(a):

              > Gość portalu: Arabka napisał(a):
              > > .
              > > Jest to zapisae w Koranie, więc kraje muzułmańskie o bardziej radykalnych
              > > poglądach zazwalają na to. Ale czy to znaczy, że jak jest coś zapisane w K
              > orani
              > > e
              > > to powinno być to prawem państwowym to nie jestem tego pewna.
              >
              > Szanowna Pani,
              > Czy moglaby pani przytoczyc tekst(y) z Koranu, w ktorym ujeto ta kwestje.
              > Pozdr.

              Na Sowje pytanie odpowiedź znajdziesz w poście ARABA,
              Pzrd.
              • Gość: Mona Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 14:22
                Gość portalu: Arabka napisał(a):

                > > Gość portalu: Arabka napisał(a):
                > > > Jest to zapisae w Koranie, więc kraje muzułmańskie o bardziej radykal
                > nych
                > > > poglądach zazwalają na to. Ale czy to znaczy, że jak jest coś zapisan
                > e w K
                > > orani
                > > > e
                > > > to powinno być to prawem państwowym to nie jestem tego pewna.
                > >
                > > Szanowna Pani,
                > > Czy moglaby pani przytoczyc tekst(y) z Koranu, w ktorym ujeto ta kwestje.
                > > Pozdr.
                >
                > Na Sowje pytanie odpowiedź znajdziesz w poście ARABA,
                > Pzrd.

                Droga Arabko,

                szanuje Ciebie za Twoja obiektywnosc. Nie jestes fanatyczka lecz wierzac masz
                otwarte oczy, patrzysz krytycznie i jestes szczera. Fakt ze kobiety w Islamie nie
                sa traktowane na rowni z mezczyzami nie dyskryminuje Ciebie lecz podwyzsza w
                moich oczach Twoja wartosc bo patrzysz na swoja wiare krytycznie lecz pomimo tego
                wierzysz- akceptujesz Twoja wiare jaka jest. Moze wlasnie dlatego maz ma przed
                Toba szacunek i przyznaje Ci te przywileje do ktorych go prawo nie zmusza.
                Pozdrawiam
                Mona
                PS. Dla Pana Perro zalaczam wyciag z Gazety Polskiej definiujacy pozycje kobiet w
                swietle koranu:

                Gazeta.pl - Wyborcza - Magazyn - Encyklopedia magazynu Islam-Religia i
                codziennosc:

                Cytat:

                Kobiety nie mają formalnego zakazu studiowania czy pracy zawodowej.
                Fot.AP/Achmad Ibrahim


                ZOBACZ TAKŻE


                • Muzułmanie w Europie (17-10-01, 14:40)
                • Muzułmanie w Polsce (17-10-01, 14:40)
                • Islam - Encyklopedia "Magazynu" (17-10-01, 14:40)


                Religia i codzienność

                Ewa Siedlecka (17-10-01 14:37)

                Muzułmanie nie jedzą wieprzowiny i nie piją alkoholu. Mięso - jak u Żydów - może
                pochodzić tylko z uboju rytualnego, w którym pozbawia się zwierzę krwi.

                Zalecane jest obrzezanie mężczyzn. U niektórych ludów muzułmańskich praktykuje
                się obrzezanie kobiet, ale nie znajduje to uzasadnienia w Koranie. W praktyce
                wiele obyczajów rózni się znacznie wśród muzułmanów z róznych zakatków świata.

                Kobiety i małżeństwo

                W ortodoksyjnym islamie kobiety są odizolowane od zewnętrznego świata, spędzając
                czas w domu, w rodzinnym i kobiecym gronie. Kiedy pojawiają się publicznie, noszą
                zasłony (czarczafy, czadory, hidżaby), niekiedy zakrywające nawet całą twarz. Te
                zasłony w czasach Proroka miały je chronić przed złymi spojrzeniami i obelgami
                niewiernych, a obecnie są wyrazem wierności religii. Zwyczaj zasłaniania twarzy
                pochodzi zresztą z pradawnego bliskowschodniego obyczaju, szczególnie
                praktykowanego w Bizancjum, po którym islam przejął olbrzymie terytoria i ludność
                z zakorzenionymi tradycjami lokalnymi.

                Kobiety nie mają formalnego zakazu studiowania czy pracy zawodowej, ale w
                niektórych ortodoksyjnych środowiskach bywa to źle widziane. Jednak np. w
                ortodoksyjnie muzułmańskim Iranie są wręcz zachęcane do udziału w życiu
                społecznym, łącznie ze służbą w armii.

                Małżeństwo muzułmańskie nie ma charakteru sakramentu, jak w chrześcijaństwie,
                lecz stanowi umowę o charakterze cywilnoprawnym.

                Według prawa muzułmańskiego mężczyzna może ożenić się z niemuzułmanką, natomiast
                muzułmanka musi mieć męża tej samej wiary. Mężczyźnie wolno mieć do czterech żon,
                pod warunkiem że będzie je tak samo traktował pod każdym względem i zapewni
                wszystkim godne utrzymanie i opiekę - takie objawienie Proroka spisane jest w
                Koranie. Sam Mahomet miał najpierw jedną żonę, ukochaną Chadidżę, ale potem,
                podczas podbijania pogańskich plemion, ze względów politycznych żenił się z
                córkami ich przywódców. Na niektórych obszarach do tradycji należy jednak
                monogamia - na przykład w Bośni i w Mauretanii.

                Kobieta nie musi wnosić do małżeństwa posagu. To narzeczony musi ofiarować jej
                pewną ilość biżuterii, ubrań i cennych przedmiotów, które pozostają jej
                własnością także w razie rozwodu. Musi on też wykazać, że ma mieszkanie i
                możliwość utrzymania rodziny.

                To, co kobieta chciałaby zagwarantować sobie po zamążpójściu (np. prawo do
                kontaktów zewnętrznych, pracy, kształcenia się, sposobu wychowywania dzieci i
                in.), może zastrzec w kontrakcie ślubnym, który w islamie odnosi się również do
                wielu spraw pozamajątkowych.

                Kobieta powinna być posłuszna mężowi, a jej podstawowym obowiązkiem jest
                zajmowanie się domem i wychowywanie dzieci. Zarobione za zgodą męża pieniądze
                stanowią jej osobisty majątek.

                Rozwód jest możliwy zarówno na wniosek męża, jak i żony - choć jeden z hadisów
                mówi, że jest to rzecz, spośród dozwolonych, najbardziej obrzydliwa w oczach
                Mahometa.

                W razie rozwodu przy matce zostają córki, a synowie - do 12. roku życia. Ojciec
                musi nadal zapewnić dzieciom pełne utrzymanie. Jeśli żona nie jest muzułmanką,
                mąż automatycznie zabiera dzieci. Wdowy utrzymywane są przez rodzinę męża.

                Władza duchowa

                W islamie nie istnieje jeden ośrodek władzy religijnej i nie ma kapłanów, czyli
                osób, które są pośrednikami między wiernymi a Bogiem. Jest natomiast klasa
                duchownych, czyli ludzi związanych z posługą religijną. Modlitwę zbiorową może
                prowadzić każdy wierny. Wybiera się jednak imamów, którzy przewodzą społeczności
                i tłumaczą wiernym zasady wiary. Są to ludzie o nienagannej opinii, muszą znać
                Koran, Sunnę, powinni w miarę możliwości odbyć praktykę w krajach muzułmańskich i
                znać arabski przynajmniej na tyle, by móc poprawnie spełniać wszystkie rytuały
                religijne w tym języku. Nie muszą żyć w celibacie. Imamami nazywa się też
                przywódców w krajach, gdzie islam jest religią państwową. Jest to też tytuł
                nadawany wybitnym teologom. Inne funkcje duchowne to m.in. muezin (wzywający do
                modlitwy), uczeni prawnicy (fakih), sędziowie (kadi).

                Święta

                Najważniejsze święta islamu, to Id al-fitr - święto zakończenia ramadanu
                (miesięcznego oczyszczającego postu), id al-adha - święto ofiarowania,
                ustanowione na pamiątkę ofiarowania Bogu przez Abrahama jego syna Izmaela, maulid
                an-nabi - urodziny Proroka, i aszura - dziesiętnica - szyici obchodzą je na
                pamiątkę męczeńskiej śmierci Al-Husajna, zięcia Proroka, i odgrywają wtedy
                widowiska pasyjne (tazijja). Dla sunnitów jest to radosne święto rodzinne.

                Ponizej podaje rowniez adres internetowy- sa tam nawet dosyc ciekawe informacje o
                Islamie, Mohamecie itp- warto zerknac.

                wyborcza.gazeta.pl/info/home.jsp?dzial=01120801

                Pozdrawiam.
                Mona
                • Gość: Arabka Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.128.133.* 13.11.01, 13:24
                  Gość portalu: Mona napisał(a):

                  > Gość portalu: Arabka napisał(a):
                  >
                  > > > Gość portalu: Arabka napisał(a):
                  > > > > Jest to zapisae w Koranie, więc kraje muzułmańskie o bardziej ra
                  > dykal
                  > > nych
                  > > > > poglądach zazwalają na to. Ale czy to znaczy, że jak jest coś za
                  > pisan
                  > > e w K
                  > > > orani
                  > > > > e
                  > > > > to powinno być to prawem państwowym to nie jestem tego pewna.
                  > > >
                  > > > Szanowna Pani,
                  > > > Czy moglaby pani przytoczyc tekst(y) z Koranu, w ktorym ujeto ta kwes
                  > tje.
                  > > > Pozdr.
                  > >
                  > > Na Sowje pytanie odpowiedź znajdziesz w poście ARABA,
                  > > Pzrd.
                  >
                  > Droga Arabko,
                  >
                  > szanuje Ciebie za Twoja obiektywnosc. Nie jestes fanatyczka lecz wierzac masz
                  > otwarte oczy, patrzysz krytycznie i jestes szczera. Fakt ze kobiety w Islamie n
                  > ie
                  > sa traktowane na rowni z mezczyzami nie dyskryminuje Ciebie lecz podwyzsza w
                  > moich oczach Twoja wartosc bo patrzysz na swoja wiare krytycznie lecz pomimo te
                  > go
                  > wierzysz- akceptujesz Twoja wiare jaka jest. Moze wlasnie dlatego maz ma przed
                  > Toba szacunek i przyznaje Ci te przywileje do ktorych go prawo nie zmusza.
                  > Pozdrawiam
                  > Mona
                  > PS. Dla Pana Perro zalaczam wyciag z Gazety Polskiej definiujacy pozycje kobiet
                  > w
                  > swietle koranu:
                  >
                  > Gazeta.pl - Wyborcza - Magazyn - Encyklopedia magazynu Islam-Religia i
                  > codziennosc:
                  >
                  > Cytat:
                  >
                  > Kobiety nie mają formalnego zakazu studiowania czy pracy zawodowej.
                  > Fot.AP/Achmad Ibrahim
                  >
                  >
                  > ZOBACZ TAKŻE
                  >
                  >
                  > • Muzułmanie w Europie (17-10-01, 14:40)
                  > • Muzułmanie w Polsce (17-10-01, 14:40)
                  > • Islam - Encyklopedia "Magazynu" (17-10-01, 14:40)
                  >
                  >
                  > Religia i codzienność
                  >
                  > Ewa Siedlecka (17-10-01 14:37)
                  >
                  > Muzułmanie nie jedzą wieprzowiny i nie piją alkoholu. Mięso - jak u Żydów - moż
                  > e
                  > pochodzić tylko z uboju rytualnego, w którym pozbawia się zwierzę krwi.
                  >
                  > Zalecane jest obrzezanie mężczyzn. U niektórych ludów muzułmańskich praktykuje
                  > się obrzezanie kobiet, ale nie znajduje to uzasadnienia w Koranie. W praktyce
                  > wiele obyczajów rózni się znacznie wśród muzułmanów z róznych zakatków świata.
                  >
                  > Kobiety i małżeństwo
                  >
                  > W ortodoksyjnym islamie kobiety są odizolowane od zewnętrznego świata, spędzają
                  > c
                  > czas w domu, w rodzinnym i kobiecym gronie. Kiedy pojawiają się publicznie, nos
                  > zą
                  > zasłony (czarczafy, czadory, hidżaby), niekiedy zakrywające nawet całą twarz. T
                  > e
                  > zasłony w czasach Proroka miały je chronić przed złymi spojrzeniami i obelgami
                  > niewiernych, a obecnie są wyrazem wierności religii. Zwyczaj zasłaniania twarzy
                  >
                  > pochodzi zresztą z pradawnego bliskowschodniego obyczaju, szczególnie
                  > praktykowanego w Bizancjum, po którym islam przejął olbrzymie terytoria i ludno
                  > ść
                  > z zakorzenionymi tradycjami lokalnymi.
                  >
                  > Kobiety nie mają formalnego zakazu studiowania czy pracy zawodowej, ale w
                  > niektórych ortodoksyjnych środowiskach bywa to źle widziane. Jednak np. w
                  > ortodoksyjnie muzułmańskim Iranie są wręcz zachęcane do udziału w życiu
                  > społecznym, łącznie ze służbą w armii.
                  >
                  > Małżeństwo muzułmańskie nie ma charakteru sakramentu, jak w chrześcijaństwie,
                  > lecz stanowi umowę o charakterze cywilnoprawnym.
                  >
                  > Według prawa muzułmańskiego mężczyzna może ożenić się z niemuzułmanką, natomias
                  > t
                  > muzułmanka musi mieć męża tej samej wiary. Mężczyźnie wolno mieć do czterech żo
                  > n,
                  > pod warunkiem że będzie je tak samo traktował pod każdym względem i zapewni
                  > wszystkim godne utrzymanie i opiekę - takie objawienie Proroka spisane jest w
                  > Koranie. Sam Mahomet miał najpierw jedną żonę, ukochaną Chadidżę, ale potem,
                  > podczas podbijania pogańskich plemion, ze względów politycznych żenił się z
                  > córkami ich przywódców. Na niektórych obszarach do tradycji należy jednak
                  > monogamia - na przykład w Bośni i w Mauretanii.
                  >
                  > Kobieta nie musi wnosić do małżeństwa posagu. To narzeczony musi ofiarować jej
                  > pewną ilość biżuterii, ubrań i cennych przedmiotów, które pozostają jej
                  > własnością także w razie rozwodu. Musi on też wykazać, że ma mieszkanie i
                  > możliwość utrzymania rodziny.
                  >
                  > To, co kobieta chciałaby zagwarantować sobie po zamążpójściu (np. prawo do
                  > kontaktów zewnętrznych, pracy, kształcenia się, sposobu wychowywania dzieci i
                  > in.), może zastrzec w kontrakcie ślubnym, który w islamie odnosi się również do
                  >
                  > wielu spraw pozamajątkowych.
                  >
                  > Kobieta powinna być posłuszna mężowi, a jej podstawowym obowiązkiem jest
                  > zajmowanie się domem i wychowywanie dzieci. Zarobione za zgodą męża pieniądze
                  > stanowią jej osobisty majątek.
                  >
                  > Rozwód jest możliwy zarówno na wniosek męża, jak i żony - choć jeden z hadisów
                  > mówi, że jest to rzecz, spośród dozwolonych, najbardziej obrzydliwa w oczach
                  > Mahometa.
                  >
                  > W razie rozwodu przy matce zostają córki, a synowie - do 12. roku życia. Ojciec
                  >
                  > musi nadal zapewnić dzieciom pełne utrzymanie. Jeśli żona nie jest muzułmanką,
                  > mąż automatycznie zabiera dzieci. Wdowy utrzymywane są przez rodzinę męża.
                  >
                  > Władza duchowa
                  >
                  > W islamie nie istnieje jeden ośrodek władzy religijnej i nie ma kapłanów, czyli
                  >
                  > osób, które są pośrednikami między wiernymi a Bogiem. Jest natomiast klasa
                  > duchownych, czyli ludzi związanych z posługą religijną. Modlitwę zbiorową może
                  > prowadzić każdy wierny. Wybiera się jednak imamów, którzy przewodzą społecznośc
                  > i
                  > i tłumaczą wiernym zasady wiary. Są to ludzie o nienagannej opinii, muszą znać
                  > Koran, Sunnę, powinni w miarę możliwości odbyć praktykę w krajach muzułmańskich
                  > i
                  > znać arabski przynajmniej na tyle, by móc poprawnie spełniać wszystkie rytuały
                  > religijne w tym języku. Nie muszą żyć w celibacie. Imamami nazywa się też
                  > przywódców w krajach, gdzie islam jest religią państwową. Jest to też tytuł
                  > nadawany wybitnym teologom. Inne funkcje duchowne to m.in. muezin (wzywający do
                  >
                  > modlitwy), uczeni prawnicy (fakih), sędziowie (kadi).
                  >
                  > Święta
                  >
                  > Najważniejsze święta islamu, to Id al-fitr - święto zakończenia ramadanu
                  > (miesięcznego oczyszczającego postu), id al-adha - święto ofiarowania,
                  > ustanowione na pamiątkę ofiarowania Bogu przez Abrahama jego syna Izmaela, maul
                  > id
                  > an-nabi - urodziny Proroka, i aszura - dziesiętnica - szyici obchodzą je na
                  > pamiątkę męczeńskiej śmierci Al-Husajna, zięcia Proroka, i odgrywają wtedy
                  > widowiska pasyjne (tazijja). Dla sunnitów jest to radosne święto rodzinne.
                  >
                  > Ponizej podaje rowniez adres internetowy- sa tam nawet dosyc ciekawe informacje
                  > o
                  > Islamie, Mohamecie itp- warto zerknac.
                  >
                  > <a href="http://wyborcza.gazeta.pl/info/home.jsp?dzial=01120801">wyborcza.gazet
                  > a.pl/info/home.jsp?dzial=01120801</a>
                  >
                  > Pozdrawiam.
                  > Mona

                  Dziękuje za dobre słowa z Twojej strony. Masz rację, wiara nie przesłoniła mi
                  oczu i widzę to co jest złe, czego nie powinno sie praktykować w wsółczesnych
                  czasach. Niektórzy mogą mnie nazwać złą muzułmanką, ale to już ich problem. Ja
                  staram się postępować zgodnie z własnym sumieniem.

                  Z poważaniem
                  • Gość: Mona Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 14:10
                    Gość portalu: Arabka napisał(a):
                    > > Droga Arabko,
                    > >
                    > > szanuje Ciebie za Twoja obiektywnosc. Nie jestes fanatyczka lecz wierzac m
                    > asz
                    > > otwarte oczy, patrzysz krytycznie i jestes szczera. Fakt ze kobiety w Isla
                    > mie n
                    > > ie
                    > > sa traktowane na rowni z mezczyzami nie dyskryminuje Ciebie lecz podwyzsza
                    > w
                    > > moich oczach Twoja wartosc bo patrzysz na swoja wiare krytycznie lecz pomi
                    > mo te
                    > > go
                    > > wierzysz- akceptujesz Twoja wiare jaka jest. Moze wlasnie dlatego maz ma p
                    > rzed
                    > > Toba szacunek i przyznaje Ci te przywileje do ktorych go prawo nie zmusza.
                    > > Pozdrawiam
                    > > Mona

                    > Dziękuje za dobre słowa z Twojej strony. Masz rację, wiara nie przesłoniła mi
                    > oczu i widzę to co jest złe, czego nie powinno sie praktykować w wsółczesnych
                    > czasach. Niektórzy mogą mnie nazwać złą muzułmanką, ale to już ich problem. Ja
                    > staram się postępować zgodnie z własnym sumieniem.
                    >
                    > Z poważaniem

                    Droga Arabko,

                    to ze wierzysz i kochasz Boga pomimo ze widzisz rzeczy w Koranie ktorych nie
                    akceptujesz podnosi Twoja wartosc w moich oczach. Nie mysle ze jestes zla
                    muzulmanka ale jezeli Ty jestes "zla muzulmanka" to ja jestem "zla katoliczka" bo
                    tez widze rzeczy w mojej wierze ktorych nie rozumie tez mam czasami problemy z
                    moja wiara. Ale czy nie najwazniejsze jest co Pan Bog o nas mysli a nie co ludzie
                    o nas mowia? Pan Bog dal nam rozum zebysmy mysleli i sami swoj obraz wiary
                    utworzyli- najwazniejsze jest kochac Boga i bliznich i postepowac wg. przykazan
                    Bozych a reszta jakos sie ulozy.

                    Pozdrawiam
                    Mona
                    • Gość: Arabka Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.128.133.* 14.11.01, 12:18
                      Gość portalu: Mona napisał(a):

                      > Gość portalu: Arabka napisał(a):
                      > > > Droga Arabko,
                      > > >
                      > > > szanuje Ciebie za Twoja obiektywnosc. Nie jestes fanatyczka lecz wier
                      > zac m
                      > > asz
                      > > > otwarte oczy, patrzysz krytycznie i jestes szczera. Fakt ze kobiety w
                      > Isla
                      > > mie n
                      > > > ie
                      > > > sa traktowane na rowni z mezczyzami nie dyskryminuje Ciebie lecz podw
                      > yzsza
                      > > w
                      > > > moich oczach Twoja wartosc bo patrzysz na swoja wiare krytycznie lecz
                      > pomi
                      > > mo te
                      > > > go
                      > > > wierzysz- akceptujesz Twoja wiare jaka jest. Moze wlasnie dlatego maz
                      > ma p
                      > > rzed
                      > > > Toba szacunek i przyznaje Ci te przywileje do ktorych go prawo nie zm
                      > usza.
                      > > > Pozdrawiam
                      > > > Mona
                      >
                      > > Dziękuje za dobre słowa z Twojej strony. Masz rację, wiara nie przesłoniła
                      > mi
                      > > oczu i widzę to co jest złe, czego nie powinno sie praktykować w wsółczesn
                      > ych
                      > > czasach. Niektórzy mogą mnie nazwać złą muzułmanką, ale to już ich problem
                      > . Ja
                      > > staram się postępować zgodnie z własnym sumieniem.
                      > >
                      > > Z poważaniem
                      >
                      > Droga Arabko,
                      >
                      > to ze wierzysz i kochasz Boga pomimo ze widzisz rzeczy w Koranie ktorych nie
                      > akceptujesz podnosi Twoja wartosc w moich oczach. Nie mysle ze jestes zla
                      > muzulmanka ale jezeli Ty jestes "zla muzulmanka" to ja jestem "zla katoliczka"
                      > bo
                      > tez widze rzeczy w mojej wierze ktorych nie rozumie tez mam czasami problemy z
                      > moja wiara. Ale czy nie najwazniejsze jest co Pan Bog o nas mysli a nie co ludz
                      > ie
                      > o nas mowia? Pan Bog dal nam rozum zebysmy mysleli i sami swoj obraz wiary
                      > utworzyli- najwazniejsze jest kochac Boga i bliznich i postepowac wg. przykazan
                      >
                      > Bozych a reszta jakos sie ulozy.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > Mona

                      Dokładnie masz racje, to Bóg będzie nas wszystkich oceniał nie inni ludzie, więc
                      dlatego powinniśmy żyć według własnych zasad nie zapominając o Bogu.

                      Pozdrawiam serdecznie
                  • Gość: Muslim Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.*.*.* 13.11.01, 23:34
                    Gość portalu: Arabka napisał(a):

                    ) Gość portalu: Mona napisał(a):
                    )
                    ) ) Gość portalu: Arabka napisał(a):
                    ) )
                    ) ) ) ) Gość portalu: Arabka napisał(a):
                    ) ) ) ) ) Jest to zapisae w Koranie, więc kraje muzułmańskie o bardzi
                    ) ej ra
                    ) ) dykal
                    ) ) ) nych
                    ) ) ) ) ) poglądach zazwalają na to. Ale czy to znaczy, że jak jest c
                    ) oś za
                    ) ) pisan
                    ) ) ) e w K
                    ) ) ) ) orani
                    ) ) ) ) ) e
                    ) ) ) ) ) to powinno być to prawem państwowym to nie jestem tego pewn
                    ) a.
                    ) ) ) )
                    ) ) ) ) Szanowna Pani,
                    ) ) ) ) Czy moglaby pani przytoczyc tekst(y) z Koranu, w ktorym ujeto ta
                    ) kwes
                    ) ) tje.
                    ) ) ) ) Pozdr.
                    ) ) )
                    ) ) ) Na Sowje pytanie odpowiedź znajdziesz w poście ARABA,
                    ) ) ) Pzrd.
                    ) )
                    ) ) Droga Arabko,
                    ) )
                    ) ) szanuje Ciebie za Twoja obiektywnosc. Nie jestes fanatyczka lecz wierzac m
                    ) asz
                    ) ) otwarte oczy, patrzysz krytycznie i jestes szczera. Fakt ze kobiety w Isla
                    ) mie n
                    ) ) ie
                    ) ) sa traktowane na rowni z mezczyzami nie dyskryminuje Ciebie lecz podwyzsza
                    ) w
                    ) ) moich oczach Twoja wartosc bo patrzysz na swoja wiare krytycznie lecz pomi
                    ) mo te
                    ) ) go
                    ) ) wierzysz- akceptujesz Twoja wiare jaka jest. Moze wlasnie dlatego maz ma p
                    ) rzed
                    ) ) Toba szacunek i przyznaje Ci te przywileje do ktorych go prawo nie zmusza.
                    ) ) Pozdrawiam
                    ) ) Mona
                    ) ) PS. Dla Pana Perro zalaczam wyciag z Gazety Polskiej definiujacy pozycje k
                    ) obiet
                    ) ) w
                    ) ) swietle koranu:
                    ) )
                    ) ) Gazeta.pl - Wyborcza - Magazyn - Encyklopedia magazynu Islam-Religia i
                    ) ) codziennosc:
                    ) )
                    ) ) Cytat:
                    ) )
                    ) ) Kobiety nie mają formalnego zakazu studiowania czy pracy zawodowej.
                    ) ) Fot.AP/Achmad Ibrahim
                    ) )
                    ) )
                    ) ) ZOBACZ TAKŻE
                    ) )
                    ) )
                    ) ) • Muzułmanie w Europie (17-10-01, 14:40)
                    ) ) • Muzułmanie w Polsce (17-10-01, 14:40)
                    ) ) • Islam - Encyklopedia "Magazynu" (17-10-01, 14:40)
                    ) )
                    ) )
                    ) ) Religia i codzienność
                    ) )
                    ) ) Ewa Siedlecka (17-10-01 14:37)
                    ) )
                    ) ) Muzułmanie nie jedzą wieprzowiny i nie piją alkoholu. Mięso - jak u Żydów
                    ) - moż
                    ) ) e
                    ) ) pochodzić tylko z uboju rytualnego, w którym pozbawia się zwierzę krwi.
                    ) )
                    ) ) Zalecane jest obrzezanie mężczyzn. U niektórych ludów muzułmańskich prakty
                    ) kuje
                    ) ) się obrzezanie kobiet, ale nie znajduje to uzasadnienia w Koranie. W prakt
                    ) yce
                    ) ) wiele obyczajów rózni się znacznie wśród muzułmanów z róznych zakatków świ
                    ) ata.
                    ) )
                    ) ) Kobiety i małżeństwo
                    ) )
                    ) ) W ortodoksyjnym islamie kobiety są odizolowane od zewnętrznego świata, spę
                    ) dzają
                    ) ) c
                    ) ) czas w domu, w rodzinnym i kobiecym gronie. Kiedy pojawiają się publicznie
                    ) , nos
                    ) ) zą
                    ) ) zasłony (czarczafy, czadory, hidżaby), niekiedy zakrywające nawet całą twa
                    ) rz. T
                    ) ) e
                    ) ) zasłony w czasach Proroka miały je chronić przed złymi spojrzeniami i obel
                    ) gami
                    ) ) niewiernych, a obecnie są wyrazem wierności religii. Zwyczaj zasłaniania t
                    ) warzy
                    ) )
                    ) ) pochodzi zresztą z pradawnego bliskowschodniego obyczaju, szczególnie
                    ) ) praktykowanego w Bizancjum, po którym islam przejął olbrzymie terytoria i
                    ) ludno
                    ) ) ść
                    ) ) z zakorzenionymi tradycjami lokalnymi.
                    ) )
                    ) ) Kobiety nie mają formalnego zakazu studiowania czy pracy zawodowej, ale w
                    ) ) niektórych ortodoksyjnych środowiskach bywa to źle widziane. Jednak np. w
                    ) ) ortodoksyjnie muzułmańskim Iranie są wręcz zachęcane do udziału w życiu
                    ) ) społecznym, łącznie ze służbą w armii.
                    ) )
                    ) ) Małżeństwo muzułmańskie nie ma charakteru sakramentu, jak w chrześcijaństw
                    ) ie,
                    ) ) lecz stanowi umowę o charakterze cywilnoprawnym.
                    ) )
                    ) ) Według prawa muzułmańskiego mężczyzna może ożenić się z niemuzułmanką, nat
                    ) omias
                    ) ) t
                    ) ) muzułmanka musi mieć męża tej samej wiary. Mężczyźnie wolno mieć do cztere
                    ) ch żo
                    ) ) n,
                    ) ) pod warunkiem że będzie je tak samo traktował pod każdym względem i zapewn
                    ) i
                    ) ) wszystkim godne utrzymanie i opiekę - takie objawienie Proroka spisane jes
                    ) t w
                    ) ) Koranie. Sam Mahomet miał najpierw jedną żonę, ukochaną Chadidżę, ale pote
                    ) m,
                    ) ) podczas podbijania pogańskich plemion, ze względów politycznych żenił się
                    ) z
                    ) ) córkami ich przywódców. Na niektórych obszarach do tradycji należy jednak
                    ) ) monogamia - na przykład w Bośni i w Mauretanii.
                    ) )
                    ) ) Kobieta nie musi wnosić do małżeństwa posagu. To narzeczony musi ofiarować
                    ) jej
                    ) ) pewną ilość biżuterii, ubrań i cennych przedmiotów, które pozostają jej
                    ) ) własnością także w razie rozwodu. Musi on też wykazać, że ma mieszkanie i
                    ) ) możliwość utrzymania rodziny.
                    ) )
                    ) ) To, co kobieta chciałaby zagwarantować sobie po zamążpójściu (np. prawo do
                    )
                    ) ) kontaktów zewnętrznych, pracy, kształcenia się, sposobu wychowywania dziec
                    ) i i
                    ) ) in.), może zastrzec w kontrakcie ślubnym, który w islamie odnosi się równi
                    ) eż do
                    ) )
                    ) ) wielu spraw pozamajątkowych.
                    ) )
                    ) ) Kobieta powinna być posłuszna mężowi, a jej podstawowym obowiązkiem jest
                    ) ) zajmowanie się domem i wychowywanie dzieci. Zarobione za zgodą męża pienią
                    ) dze
                    ) ) stanowią jej osobisty majątek.
                    ) )
                    ) ) Rozwód jest możliwy zarówno na wniosek męża, jak i żony - choć jeden z had
                    ) isów
                    ) ) mówi, że jest to rzecz, spośród dozwolonych, najbardziej obrzydliwa w ocza
                    ) ch
                    ) ) Mahometa.
                    ) )
                    ) ) W razie rozwodu przy matce zostają córki, a synowie - do 12. roku życia. O
                    ) jciec
                    ) )
                    ) ) musi nadal zapewnić dzieciom pełne utrzymanie. Jeśli żona nie jest muzułma
                    ) nką,
                    ) ) mąż automatycznie zabiera dzieci. Wdowy utrzymywane są przez rodzinę męża.
                    ) )
                    ) ) Władza duchowa
                    ) )
                    ) ) W islamie nie istnieje jeden ośrodek władzy religijnej i nie ma kapłanów,
                    ) czyli
                    ) )
                    ) ) osób, które są pośrednikami między wiernymi a Bogiem. Jest natomiast klasa
                    )
                    ) ) duchownych, czyli ludzi związanych z posługą religijną. Modlitwę zbiorową
                    ) może
                    ) ) prowadzić każdy wierny. Wybiera się jednak imamów, którzy przewodzą społec
                    ) znośc
                    ) ) i
                    ) ) i tłumaczą wiernym zasady wiary. Są to ludzie o nienagannej opinii, muszą
                    ) znać
                    ) ) Koran, Sunnę, powinni w miarę możliwości odbyć praktykę w krajach muzułmań
                    ) skich
                    ) ) i
                    ) ) znać arabski przynajmniej na tyle, by móc poprawnie spełniać wszystkie ryt
                    ) uały
                    ) ) religijne w tym języku. Nie muszą żyć w celibacie. Imamami nazywa się też
                    ) ) przywódców w krajach, gdzie islam jest religią państwową. Jest to też tytu
                    ) ł
                    ) ) nadawany wybitnym teologom. Inne funkcje duchowne to m.in. muezin (wzywają
                    ) cy do
                    ) )
                    ) ) modlitwy), uczeni prawnicy (fakih), sędziowie (kadi).
                    ) )
                    ) ) Święta
                    ) )
                    ) ) Najważniejsze święta islamu, to Id al-fitr - święto zakończenia ramadanu
                    ) ) (miesięcznego oczyszczającego postu), id al-adha - święto ofiarowania,
                    ) ) ustanowione na pamiątkę ofiarowania Bogu przez Abrahama jego syna Izmaela,
                    ) maul
                    ) ) id
                    ) ) an-nabi - urodziny Proroka, i aszura - dziesiętnica - szyici obchodzą je n
                    ) a
                    ) ) pamiątkę męczeńskiej śmierci Al-Husajna, zięcia Proroka, i odgrywają wtedy
                    )
                    ) ) widowiska pasyjne (tazijja). Dla sunnitów jest to radosne święto rodzinne.
                    ) )
                    ) ) Ponizej podaje rowniez adres internetowy- sa tam nawet dosyc ciekawe infor
                    ) macje
                    ) ) o
                    ) ) Islamie, Mohamecie itp- warto zerknac.
                    ) )
                    ) ) (a href="http://wyborcza.gazeta.pl/info/home.jsp?dzial=01120801")wyb
                    ) orcza.gazet
                    ) ) a.pl/info/home.jsp?dzial=01120801(/a)
                    ) )
                    ) ) Pozdrawiam.
                    ) ) Mona
                    )
                    ) Dziękuje za dobre słowa z Twojej strony. Masz rację, wiara nie przesłoniła mi
                    ) oczu i widzę to co jest złe, czego nie powinno sie praktykować w wsółczesnych
                    ) czasach. Niektórzy mogą mnie nazwać złą muzułmanką, ale to już ich problem. Ja
                    ) staram się postępować zgodnie z własnym sumieniem.

                    nikt nie ma prawo cie krytykowac uwazajac ze jest lepszy
                    kazdy jest odpowiedzialny za swoich czynach
                    je te souhaite un bon mois de Ramadan wa koul am wa anti bikhir
                    )
                    ) Z poważaniem

                    • Gość: Arabka Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.128.133.* 14.11.01, 13:03
                      Gość portalu: Muslim napisał(a):

                      ) Gość portalu: Arabka napisał(a):
                      )
                      ) ) Gość portalu: Mona napisał(a):
                      ) )
                      ) ) ) Gość portalu: Arabka napisał(a):
                      ) ) )
                      ) ) ) ) ) Gość portalu: Arabka napisał(a):
                      ) ) ) ) ) ) Jest to zapisae w Koranie, więc kraje muzułmańskie o bardzi
                      ) ) ej ra
                      ) ) ) dykal
                      ) ) ) ) nych
                      ) ) ) ) ) ) poglądach zazwalają na to. Ale czy to znaczy, że jak jest c
                      ) ) oś za
                      ) ) ) pisan
                      ) ) ) ) e w K
                      ) ) ) ) ) orani
                      ) ) ) ) ) ) e
                      ) ) ) ) ) ) to powinno być to prawem państwowym to nie jestem tego pewn
                      ) ) a.
                      ) ) ) ) )
                      ) ) ) ) ) Szanowna Pani,
                      ) ) ) ) ) Czy moglaby pani przytoczyc tekst(y) z Koranu, w ktorym ujeto ta
                      ) ) kwes
                      ) ) ) tje.
                      ) ) ) ) ) Pozdr.
                      ) ) ) )
                      ) ) ) ) Na Sowje pytanie odpowiedź znajdziesz w poście ARABA,
                      ) ) ) ) Pzrd.
                      ) ) )
                      ) ) ) Droga Arabko,
                      ) ) )
                      ) ) ) szanuje Ciebie za Twoja obiektywnosc. Nie jestes fanatyczka lecz wierzac m
                      ) ) asz
                      ) ) ) otwarte oczy, patrzysz krytycznie i jestes szczera. Fakt ze kobiety w Isla
                      ) ) mie n
                      ) ) ) ie
                      ) ) ) sa traktowane na rowni z mezczyzami nie dyskryminuje Ciebie lecz podwyzsza
                      ) ) w
                      ) ) ) moich oczach Twoja wartosc bo patrzysz na swoja wiare krytycznie lecz pomi
                      ) ) mo te
                      ) ) ) go
                      ) ) ) wierzysz- akceptujesz Twoja wiare jaka jest. Moze wlasnie dlatego maz ma p
                      ) ) rzed
                      ) ) ) Toba szacunek i przyznaje Ci te przywileje do ktorych go prawo nie zmusza.
                      ) ) ) Pozdrawiam
                      ) ) ) Mona
                      ) ) ) PS. Dla Pana Perro zalaczam wyciag z Gazety Polskiej definiujacy pozycje k
                      ) ) obiet
                      ) ) ) w
                      ) ) ) swietle koranu:
                      ) ) )
                      ) ) ) Gazeta.pl - Wyborcza - Magazyn - Encyklopedia magazynu Islam-Religia i
                      ) ) ) codziennosc:
                      ) ) )
                      ) ) ) Cytat:
                      ) ) )
                      ) ) ) Kobiety nie mają formalnego zakazu studiowania czy pracy zawodowej.
                      ) ) ) Fot.AP/Achmad Ibrahim
                      ) ) )
                      ) ) )
                      ) ) ) ZOBACZ TAKŻE
                      ) ) )
                      ) ) )
                      ) ) ) • Muzułmanie w Europie (17-10-01, 14:40)
                      ) ) ) • Muzułmanie w Polsce (17-10-01, 14:40)
                      ) ) ) • Islam - Encyklopedia "Magazynu" (17-10-01, 14:40)
                      ) ) )
                      ) ) )
                      ) ) ) Religia i codzienność
                      ) ) )
                      ) ) ) Ewa Siedlecka (17-10-01 14:37)
                      ) ) )
                      ) ) ) Muzułmanie nie jedzą wieprzowiny i nie piją alkoholu. Mięso - jak u Żydów
                      ) ) - moż
                      ) ) ) e
                      ) ) ) pochodzić tylko z uboju rytualnego, w którym pozbawia się zwierzę krwi.
                      ) ) )
                      ) ) ) Zalecane jest obrzezanie mężczyzn. U niektórych ludów muzułmańskich prakty
                      ) ) kuje
                      ) ) ) się obrzezanie kobiet, ale nie znajduje to uzasadnienia w Koranie. W prakt
                      ) ) yce
                      ) ) ) wiele obyczajów rózni się znacznie wśród muzułmanów z róznych zakatków świ
                      ) ) ata.
                      ) ) )
                      ) ) ) Kobiety i małżeństwo
                      ) ) )
                      ) ) ) W ortodoksyjnym islamie kobiety są odizolowane od zewnętrznego świata, spę
                      ) ) dzają
                      ) ) ) c
                      ) ) ) czas w domu, w rodzinnym i kobiecym gronie. Kiedy pojawiają się publicznie
                      ) ) , nos
                      ) ) ) zą
                      ) ) ) zasłony (czarczafy, czadory, hidżaby), niekiedy zakrywające nawet całą twa
                      ) ) rz. T
                      ) ) ) e
                      ) ) ) zasłony w czasach Proroka miały je chronić przed złymi spojrzeniami i obel
                      ) ) gami
                      ) ) ) niewiernych, a obecnie są wyrazem wierności religii. Zwyczaj zasłaniania t
                      ) ) warzy
                      ) ) )
                      ) ) ) pochodzi zresztą z pradawnego bliskowschodniego obyczaju, szczególnie
                      ) ) ) praktykowanego w Bizancjum, po którym islam przejął olbrzymie terytoria i
                      ) ) ludno
                      ) ) ) ść
                      ) ) ) z zakorzenionymi tradycjami lokalnymi.
                      ) ) )
                      ) ) ) Kobiety nie mają formalnego zakazu studiowania czy pracy zawodowej, ale w
                      ) ) ) niektórych ortodoksyjnych środowiskach bywa to źle widziane. Jednak np. w
                      ) ) ) ortodoksyjnie muzułmańskim Iranie są wręcz zachęcane do udziału w życiu
                      ) ) ) społecznym, łącznie ze służbą w armii.
                      ) ) )
                      ) ) ) Małżeństwo muzułmańskie nie ma charakteru sakramentu, jak w chrześcijaństw
                      ) ) ie,
                      ) ) ) lecz stanowi umowę o charakterze cywilnoprawnym.
                      ) ) )
                      ) ) ) Według prawa muzułmańskiego mężczyzna może ożenić się z niemuzułmanką, nat
                      ) ) omias
                      ) ) ) t
                      ) ) ) muzułmanka musi mieć męża tej samej wiary. Mężczyźnie wolno mieć do cztere
                      ) ) ch żo
                      ) ) ) n,
                      ) ) ) pod warunkiem że będzie je tak samo traktował pod każdym względem i zapewn
                      ) ) i
                      ) ) ) wszystkim godne utrzymanie i opiekę - takie objawienie Proroka spisane jes
                      ) ) t w
                      ) ) ) Koranie. Sam Mahomet miał najpierw jedną żonę, ukochaną Chadidżę, ale pote
                      ) ) m,
                      ) ) ) podczas podbijania pogańskich plemion, ze względów politycznych żenił się
                      ) ) z
                      ) ) ) córkami ich przywódców. Na niektórych obszarach do tradycji należy jednak
                      ) ) ) monogamia - na przykład w Bośni i w Mauretanii.
                      ) ) )
                      ) ) ) Kobieta nie musi wnosić do małżeństwa posagu. To narzeczony musi ofiarować
                      ) ) jej
                      ) ) ) pewną ilość biżuterii, ubrań i cennych przedmiotów, które pozostają jej
                      ) ) ) własnością także w razie rozwodu. Musi on też wykazać, że ma mieszkanie i
                      ) ) ) możliwość utrzymania rodziny.
                      ) ) )
                      ) ) ) To, co kobieta chciałaby zagwarantować sobie po zamążpójściu (np. prawo do
                      ) )
                      ) ) ) kontaktów zewnętrznych, pracy, kształcenia się, sposobu wychowywania dziec
                      ) ) i i
                      ) ) ) in.), może zastrzec w kontrakcie ślubnym, który w islamie odnosi się równi
                      ) ) eż do
                      ) ) )
                      ) ) ) wielu spraw pozamajątkowych.
                      ) ) )
                      ) ) ) Kobieta powinna być posłuszna mężowi, a jej podstawowym obowiązkiem jest
                      ) ) ) zajmowanie się domem i wychowywanie dzieci. Zarobione za zgodą męża pienią
                      ) ) dze
                      ) ) ) stanowią jej osobisty majątek.
                      ) ) )
                      ) ) ) Rozwód jest możliwy zarówno na wniosek męża, jak i żony - choć jeden z had
                      ) ) isów
                      ) ) ) mówi, że jest to rzecz, spośród dozwolonych, najbardziej obrzydliwa w ocza
                      ) ) ch
                      ) ) ) Mahometa.
                      ) ) )
                      ) ) ) W razie rozwodu przy matce zostają córki, a synowie - do 12. roku życia. O
                      ) ) jciec
                      ) ) )
                      ) ) ) musi nadal zapewnić dzieciom pełne utrzymanie. Jeśli żona nie jest muzułma
                      ) ) nką,
                      ) ) ) mąż automatycznie zabiera dzieci. Wdowy utrzymywane są przez rodzinę męża.
                      ) ) )
                      ) ) ) Władza duchowa
                      ) ) )
                      ) ) ) W islamie nie istnieje jeden ośrodek władzy religijnej i nie ma kapłanów,
                      ) ) czyli
                      ) ) )
                      ) ) ) osób, które są pośrednikami między wiernymi a Bogiem. Jest natomiast klasa
                      ) )
                      ) ) ) duchownych, czyli ludzi związanych z posługą religijną. Modlitwę zbiorową
                      ) ) może
                      ) ) ) prowadzić każdy wierny. Wybiera się jednak imamów, którzy przewodzą społec
                      ) ) znośc
                      ) ) ) i
                      ) ) ) i tłumaczą wiernym zasady wiary. Są to ludzie o nienagannej opinii, muszą
                      ) ) znać
                      ) ) ) Koran, Sunnę, powinni w miarę możliwości odbyć praktykę w krajach muzułmań
                      ) ) skich
                      ) ) ) i
                      ) ) ) znać arabski przynajmniej na tyle, by móc poprawnie spełniać wszystkie ryt
                      ) ) uały
                      ) ) ) religijne w tym języku. Nie muszą żyć w celibacie. Imamami nazywa się też
                      ) ) ) przywódców w krajach, gdzie islam jest religią państwową. Jest to też tytu
                      ) ) ł
                      ) ) ) nadawany wybitnym teologom. Inne funkcje duchowne to m.in. muezin (wzywają
                      ) ) cy do
                      ) ) )
                      ) ) ) modlitwy), uczeni prawnicy (fakih), sędziowie (kadi).
                      ) ) )
                      ) ) ) Święta
                      ) ) )
                      ) ) ) Najważniejsze święta islamu, to Id al-fitr - święto zakończenia ramadanu
                      ) ) ) (miesięcznego oczyszczającego postu), id al-adha - święto ofiarowania,
                      ) ) ) ustanowione na pamiątkę ofiarowania Bogu przez Abrahama jego syna Izmaela,
                      ) ) maul
                      ) ) ) id
                      ) ) ) an-nabi - urodziny Proroka, i aszura - dziesiętnica - szyici obchodzą je n
                      ) ) a
                      ) ) ) pamiątkę męczeńskiej śmierci Al-Husajna, zięcia Proroka, i odgrywają wtedy
                      ) )
                      ) ) ) widowiska pasyjne (tazijja). Dla sunnitów jest to radosne święto rodzinne.
                      ) ) )
                      ) ) ) Ponizej podaje rowniez adres internetowy- sa tam nawet dosyc ciekawe infor
                      ) ) macje
                      ) ) ) o
                      ) ) ) Islamie, Mohamecie itp- warto zerknac.
                      ) ) )
                      ) ) ) (a href="http://wyborcza.gazeta.pl/info/home.jsp?dzial=01120801")wyb
                      ) ) orcza.gazet
                      ) ) ) a.pl/info/home.jsp?dzial=01120801(/a)
                      ) ) )
                      ) ) ) Pozdrawiam.
                      ) ) ) Mona
                      ) )
                      ) ) Dziękuje za dobre słowa z Twojej strony. Masz rację, wiara nie przesłoniła mi
                      )
                      ) ) oczu i widzę to co jest złe, czego nie powinno sie praktykować w
                • Gość: Perro Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.iel.gda.pl 13.11.01, 16:05
                  Gość portalu: Mona napisał(a):

                  > PS. Dla Pana Perro zalaczam wyciag z Gazety Polskiej definiujacy pozycje kobiet
                  > w swietle koranu:
                  >
                  Szanowna Pani Mona,

                  Dziekuje za interesujaca wypowiedz. Tym niemniej zabraklo w niej odpowiedzi na
                  moja konkretna prosbe.
                  Rzecz sprowadza sie jednak do tego, że doswiadczenie uczy, że interpretacje moga
                  rowniez byc mylne, lakoniczne, nieobiektywne, bledne, itp., dlatego tez prosilem
                  o podanie oryginalu (odnosnika) z Koranu. Zreszta z twojej wypowiedzi wynika, ze

                  >W praktyce
                  >wiele obyczajów rózni się znacznie wśród muzułmanów z róznych zakatków świata.

                  Jest to dla mnie jasne i zrozumiałe. Oczywistym wydaje sie fakt, iż owe roznice
                  sa miara wpływu m.in. innych sasiadujących kultur. Historia jako taka
                  jest „produktem” czasowo-przestrzennym. Pytanie, wiec pozostaje aktualne. Chodzi
                  mi raczej o cytat z Koranu.

                  Pozdrawiam Cię mile,
                  Perro.
                  • Gość: Mona Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 16:25
                    Gość portalu: Perro napisał(a):

                    > Gość portalu: Mona napisał(a):
                    >
                    > > PS. Dla Pana Perro zalaczam wyciag z Gazety Polskiej definiujacy pozycje k
                    > obiet
                    > > w swietle koranu:
                    > >
                    > Szanowna Pani Mona,
                    >
                    > Dziekuje za interesujaca wypowiedz. Tym niemniej zabraklo w niej odpowiedzi na
                    > moja konkretna prosbe.
                    > Rzecz sprowadza sie jednak do tego, że doswiadczenie uczy, że interpretacje mog
                    > a
                    > rowniez byc mylne, lakoniczne, nieobiektywne, bledne, itp., dlatego tez prosile
                    > m
                    > o podanie oryginalu (odnosnika) z Koranu. Zreszta z twojej wypowiedzi wynika, z
                    > e
                    >
                    > >W praktyce
                    > >wiele obyczajów rózni się znacznie wśród muzułmanów z róznych zakatków świa
                    > ta.
                    >
                    > Jest to dla mnie jasne i zrozumiałe. Oczywistym wydaje sie fakt, iż owe roznic
                    > e
                    > sa miara wpływu m.in. innych sasiadujących kultur. Historia jako taka
                    > jest „produktem” czasowo-przestrzennym. Pytanie, wiec pozostaje akt
                    > ualne. Chodzi
                    > mi raczej o cytat z Koranu.
                    >
                    > Pozdrawiam Cię mile,
                    > Perro.

                    Szanowny Panie Pero,

                    dziekuje za pozdrowienia. Zrozumialam Pana pytanie ale poniewaz jestem katoliczka
                    i nie znam islamu chcialam pomoc w miare moich mozliwosci. Jezeli uda mi sie
                    znalezc watek z Koranu ktory Pana interesuje z wielka radoscia przekaze odwolujac
                    sie do Pana postu.
                    Polecam jednak przeczytanie calej "encyklopedi islamu gazety polskiej" jest dosyc
                    ciekawa.

                    Zycze wiele pzyjemnosci w poszerzaniu Panskiego swiatopogladu, przepraszam ze
                    niestety nie jestem w stanie udzielic Panu zadowolajacej odpowiedzi i serdecznie
                    pozdrawiam.

                    Z wyrazami szacunku.
                    Mona


      • Gość: Luisa Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 14:05
        Gość portalu: Arabka napisał(a):

        > kathy napisał(a):
        >
        > > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie jest
        > > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
        > > wszystkich muzułmanek na tym forum:
        > > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
        > > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
        > > Pozdrawiam
        > Przepraszam Cię Kathy, że wczoraj nie odpowiedziałam na to pytanie. Widziałam j
        > e,
        > ale już nie miałam czasu na nie coś odpisać.
        > Ja osobiście nie zgodziłabym się na to, żeby mój mąż miał więcej żon. Aynur ma
        > inne zdanie, choć niebardzo rozumiem co oznacza na zasadach muzułmańskich. Jest
        > em
        > kobietą i chyba jak każda chciałaby mieć swojego męża tylko dla siebie.
        > O ile wiem tak gdzie to jest bardziej popularne każda z żon musi się zgodzić na
        >
        > to czy mąż może mieć inne żony czy nie. Jeżeli już ma więcej to każda z nich mu
        > si
        > być traktowana na równi.
        > Ja jednak się z tym nie zgadzam.
        >
        > Z poważaniem


        Droga Arabko,

        pozdrawiam serdecznie i dziekuje za szczerosc.

        Nie chce atakowac ani Ciebie ani Islamu ale jestem przekonana ze kobieta wiele
        wyboru nie ma. Odmawiajac mezowi prawa do nastepnej zony ryzykuje ze maz sie z
        nia rozwiedzie zeby sobie jednak nastepna zone wziasc wiec- ryzykuje strate
        dzieci- a ktora matka nie kocha swojego dziecka? Ktora kobieta powie "to nich
        sobie maz mojego maluszka wezmie- urodzilam to dziecko i kocham je ponad wszystko
        ale nie musze go ogladac ani wiedziec co z nim bedzie wazne tylko zeby maz innej
        poza mna nie mial - dziecko jest mi obojetne" - chyba zadna. A co z cierpieniem
        dziecka ktore nagle straci matke???

        A teraz pozwol ze wroce do pozycji kobiety w malzenstwie islamskim. Padlo w tym
        forum sformuowanie ze kobieta jest w islamie traktowana jak krolowa- ja
        mowie "kobieta jest traktowana w islamie jak niewolnica, gorzej niz zwierze i NIE
        jest traktowana jak rownorzedna partnerka dla meza"- czy kobieta tez moze wziasc
        sobie 4 mezow jezeli pierwszy sie zgodzi? Na pewno nie! Czy to jest
        rownouprawnienie?.

        Nie wyklucza to jednak faktu ze Ty mozesz miec meza ktory ma poczucie
        sprawiedliwosci i szacunek do Ciebie - ale nie bazuje to na nakazach Islamu lecz
        na zasadach etyki Twojego meza- i to jest ZASADNICZA roznica miedzy prawem Islamu
        i np. mojego kraju. W islamie mezczyzna MOZE traktowac kobiete jak partnerke,
        moze ja traktowac jak krolowa ale prawnie WOLNO mu traktowac zone jak niewolnice.
        W moim kraju - maz MUSI traktowac kobiete jak partnerke pomimo tego SA
        kryminalisci ktorzy probuja traktowac kobiety jak niewolnice, odebrac im prawa i
        godnosc czlowieka- ale to sa zbrodniarze , przestepcy, ludzie ktorzy lamia prawo-
        i to jest karalne. W niektorych krajach zachodnich jak mezczyzna bije kobiete to
        kobieta moze prawnie zakazac mezczyznie wejsc do domu - po prostu maz dostanie z
        ssdu zakaz wchodzenia do swojego mieszkania. To nazywam prawem.

        Pordrawiam serdecznie i zycze dlugiego i szczesliwego malzenstwa.

        Luisa
        • kathy Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek 12.11.01, 14:27
          Gość portalu: Luisa napisał(a):

          > Gość portalu: Arabka napisał(a):
          >
          > > kathy napisał(a):
          > >
          > > > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie
          > jest
          > > > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
          >
          > > > wszystkich muzułmanek na tym forum:
          > > > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
          > > > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
          > > > Pozdrawiam
          > > Przepraszam Cię Kathy, że wczoraj nie odpowiedziałam na to pytanie. Widzia
          > łam j
          > > e,
          > > ale już nie miałam czasu na nie coś odpisać.
          > > Ja osobiście nie zgodziłabym się na to, żeby mój mąż miał więcej żon. Aynu
          > r ma
          > > inne zdanie, choć niebardzo rozumiem co oznacza na zasadach muzułmańskich.
          > Jest
          > > em
          > > kobietą i chyba jak każda chciałaby mieć swojego męża tylko dla siebie.
          > > O ile wiem tak gdzie to jest bardziej popularne każda z żon musi się zgodz
          > ić na
          > >
          > > to czy mąż może mieć inne żony czy nie. Jeżeli już ma więcej to każda z ni
          > ch mu
          > > si
          > > być traktowana na równi.
          > > Ja jednak się z tym nie zgadzam.
          > >
          > > Z poważaniem
          >
          >
          > Droga Arabko,
          >
          > pozdrawiam serdecznie i dziekuje za szczerosc.
          >
          > Nie chce atakowac ani Ciebie ani Islamu ale jestem przekonana ze kobieta wiele
          > wyboru nie ma. Odmawiajac mezowi prawa do nastepnej zony ryzykuje ze maz sie z
          > nia rozwiedzie zeby sobie jednak nastepna zone wziasc wiec- ryzykuje strate
          > dzieci- a ktora matka nie kocha swojego dziecka? Ktora kobieta powie "to nich
          > sobie maz mojego maluszka wezmie- urodzilam to dziecko i kocham je ponad wszyst
          > ko
          > ale nie musze go ogladac ani wiedziec co z nim bedzie wazne tylko zeby maz inne
          > j
          > poza mna nie mial - dziecko jest mi obojetne" - chyba zadna. A co z cierpieniem
          >
          > dziecka ktore nagle straci matke???
          >
          > A teraz pozwol ze wroce do pozycji kobiety w malzenstwie islamskim. Padlo w tym
          >
          > forum sformuowanie ze kobieta jest w islamie traktowana jak krolowa- ja
          > mowie "kobieta jest traktowana w islamie jak niewolnica, gorzej niz zwierze i N
          > IE
          > jest traktowana jak rownorzedna partnerka dla meza"- czy kobieta tez moze wzias
          > c
          > sobie 4 mezow jezeli pierwszy sie zgodzi? Na pewno nie! Czy to jest
          > rownouprawnienie?.
          >
          > Nie wyklucza to jednak faktu ze Ty mozesz miec meza ktory ma poczucie
          > sprawiedliwosci i szacunek do Ciebie - ale nie bazuje to na nakazach Islamu lec
          > z
          > na zasadach etyki Twojego meza- i to jest ZASADNICZA roznica miedzy prawem Isla
          > mu
          > i np. mojego kraju. W islamie mezczyzna MOZE traktowac kobiete jak partnerke,
          > moze ja traktowac jak krolowa ale prawnie WOLNO mu traktowac zone jak niewolnic
          > e.
          > W moim kraju - maz MUSI traktowac kobiete jak partnerke pomimo tego SA
          > kryminalisci ktorzy probuja traktowac kobiety jak niewolnice, odebrac im prawa
          > i
          > godnosc czlowieka- ale to sa zbrodniarze , przestepcy, ludzie ktorzy lamia praw
          > o-
          > i to jest karalne. W niektorych krajach zachodnich jak mezczyzna bije kobiete t
          > o
          > kobieta moze prawnie zakazac mezczyznie wejsc do domu - po prostu maz dostanie
          > z
          > ssdu zakaz wchodzenia do swojego mieszkania. To nazywam prawem.
          >
          > Pordrawiam serdecznie i zycze dlugiego i szczesliwego malzenstwa.
          >
          > Luisa

          Trafiłaś w sedno, Luiso! Od siebie mogę tylko dodać, że dla mnie sama prośba o
          druga żonę byłaby policzkiem, bo znaczyłaby, że mąż mnie już nie kocha(jakże może
          kochać dwie?)a wtedy obojętne by mi było, czyby traktował mnie sprawiedliwie. Bo
          to wcale nie sprawiedliwości od niego oczekuję, lecz miłości.Ale masz rację,
          wobec prawa islamskiego, które mówi, że w razie rozwodu dzieci zatrzymuje mąż-
          mógłby taką zgodę po prostu wymusić. I jeszcze jedno- jak łatwo może się rozwieść
          w islamie mężczyzna, a jak trudno to zrobić kobiecie...
          • Gość: Muslim Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.*.*.* 13.11.01, 00:02
            kathy napisał(a):

            > Gość portalu: Luisa napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Arabka napisał(a):
            > >
            > > > kathy napisał(a):
            > > >
            > > > > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w isl
            > amie
            > > jest
            > > > > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytan
            > ie do
            > >
            > > > > wszystkich muzułmanek na tym forum:
            > > > > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
            > > > > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
            > > > > Pozdrawiam
            > > > Przepraszam Cię Kathy, że wczoraj nie odpowiedziałam na to pytanie. W
            > idzia
            > > łam j
            > > > e,
            > > > ale już nie miałam czasu na nie coś odpisać.
            > > > Ja osobiście nie zgodziłabym się na to, żeby mój mąż miał więcej żon.
            > Aynu
            > > r ma
            > > > inne zdanie, choć niebardzo rozumiem co oznacza na zasadach muzułmańs
            > kich.
            > > Jest
            > > > em
            > > > kobietą i chyba jak każda chciałaby mieć swojego męża tylko dla siebi
            > e.
            > > > O ile wiem tak gdzie to jest bardziej popularne każda z żon musi się
            > zgodz
            > > ić na
            > > >
            > > > to czy mąż może mieć inne żony czy nie. Jeżeli już ma więcej to każda
            > z ni
            > > ch mu
            > > > si
            > > > być traktowana na równi.
            > > > Ja jednak się z tym nie zgadzam.
            > > >
            > > > Z poważaniem
            > >
            > >
            > > Droga Arabko,
            > >
            > > pozdrawiam serdecznie i dziekuje za szczerosc.
            > >
            > > Nie chce atakowac ani Ciebie ani Islamu ale jestem przekonana ze kobieta w
            > iele
            > > wyboru nie ma. Odmawiajac mezowi prawa do nastepnej zony ryzykuje ze maz s
            > ie z
            > > nia rozwiedzie zeby sobie jednak nastepna zone wziasc wiec- ryzykuje strat
            > e
            > > dzieci- a ktora matka nie kocha swojego dziecka? Ktora kobieta powie "to n
            > ich
            > > sobie maz mojego maluszka wezmie- urodzilam to dziecko i kocham je ponad w
            > szyst
            > > ko
            > > ale nie musze go ogladac ani wiedziec co z nim bedzie wazne tylko zeby maz
            > inne
            > > j
            > > poza mna nie mial - dziecko jest mi obojetne" - chyba zadna. A co z cierpi
            > eniem
            > >
            > > dziecka ktore nagle straci matke???
            > >
            > > A teraz pozwol ze wroce do pozycji kobiety w malzenstwie islamskim. Padlo
            > w tym
            > >
            > > forum sformuowanie ze kobieta jest w islamie traktowana jak krolowa- ja
            > > mowie "kobieta jest traktowana w islamie jak niewolnica, gorzej niz zwierz
            > e i N
            > > IE
            > > jest traktowana jak rownorzedna partnerka dla meza"- czy kobieta tez moze
            > wzias
            > > c
            > > sobie 4 mezow jezeli pierwszy sie zgodzi? Na pewno nie! Czy to jest
            > > rownouprawnienie?.
            > >
            > > Nie wyklucza to jednak faktu ze Ty mozesz miec meza ktory ma poczucie
            > > sprawiedliwosci i szacunek do Ciebie - ale nie bazuje to na nakazach Islam
            > u lec
            > > z
            > > na zasadach etyki Twojego meza- i to jest ZASADNICZA roznica miedzy prawem
            > Isla
            > > mu
            > > i np. mojego kraju. W islamie mezczyzna MOZE traktowac kobiete jak partner
            > ke,
            > > moze ja traktowac jak krolowa ale prawnie WOLNO mu traktowac zone jak niew
            > olnic
            > > e.
            > > W moim kraju - maz MUSI traktowac kobiete jak partnerke pomimo tego SA
            > > kryminalisci ktorzy probuja traktowac kobiety jak niewolnice, odebrac im p
            > rawa
            > > i
            > > godnosc czlowieka- ale to sa zbrodniarze , przestepcy, ludzie ktorzy lamia
            > praw
            > > o-
            > > i to jest karalne. W niektorych krajach zachodnich jak mezczyzna bije kobi
            > ete t
            > > o
            > > kobieta moze prawnie zakazac mezczyznie wejsc do domu - po prostu maz dost
            > anie
            > > z
            > > ssdu zakaz wchodzenia do swojego mieszkania. To nazywam prawem.
            > >
            > > Pordrawiam serdecznie i zycze dlugiego i szczesliwego malzenstwa.
            > >
            > > Luisa
            >
            > Trafiłaś w sedno, Luiso! Od siebie mogę tylko dodać, że dla mnie sama prośba o
            > druga żonę byłaby policzkiem, bo znaczyłaby, że mąż mnie już nie kocha(jakże mo
            > że
            > kochać dwie?)a wtedy obojętne by mi było, czyby traktował mnie sprawiedliwie. B
            > o
            > to wcale nie sprawiedliwości od niego oczekuję, lecz miłości.Ale masz rację,
            > wobec prawa islamskiego, które mówi, że w razie rozwodu dzieci zatrzymuje mąż

            jesli mozesz uzasadnic tego to dziekuje
            w wielu przepadkach rozwodu ktory poznalem ( u muzulmanow w kraj muzulmanski) to
            zawsze kobieta dostawala dzieci
            probuje sobie znalezc jakisz odwrotny przepadek ale nie kojarze

            > mógłby taką zgodę po prostu wymusić. I jeszcze jedno- jak łatwo może się rozwie
            > ść
            > w islamie mężczyzna, a jak trudno to zrobić kobiecie...

            • kathy Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek 13.11.01, 09:57
              Gość portalu: Muslim napisał(a):

              > kathy napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Luisa napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Arabka napisał(a):
              > > >
              > > > > kathy napisał(a):
              > > > >
              > > > > > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom
              > w isl
              > > amie
              > > > jest
              > > > > > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję
              > pytan
              > > ie do
              > > >
              > > > > > wszystkich muzułmanek na tym forum:
              > > > > > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
              > > > > > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
              > > > > > Pozdrawiam
              > > > > Przepraszam Cię Kathy, że wczoraj nie odpowiedziałam na to pytan
              > ie. W
              > > idzia
              > > > łam j
              > > > > e,
              > > > > ale już nie miałam czasu na nie coś odpisać.
              > > > > Ja osobiście nie zgodziłabym się na to, żeby mój mąż miał więcej
              > żon.
              > > Aynu
              > > > r ma
              > > > > inne zdanie, choć niebardzo rozumiem co oznacza na zasadach muzu
              > łmańs
              > > kich.
              > > > Jest
              > > > > em
              > > > > kobietą i chyba jak każda chciałaby mieć swojego męża tylko dla
              > siebi
              > > e.
              > > > > O ile wiem tak gdzie to jest bardziej popularne każda z żon musi
              > się
              > > zgodz
              > > > ić na
              > > > >
              > > > > to czy mąż może mieć inne żony czy nie. Jeżeli już ma więcej to
              > każda
              > > z ni
              > > > ch mu
              > > > > si
              > > > > być traktowana na równi.
              > > > > Ja jednak się z tym nie zgadzam.
              > > > >
              > > > > Z poważaniem
              > > >
              > > >
              > > > Droga Arabko,
              > > >
              > > > pozdrawiam serdecznie i dziekuje za szczerosc.
              > > >
              > > > Nie chce atakowac ani Ciebie ani Islamu ale jestem przekonana ze kobi
              > eta w
              > > iele
              > > > wyboru nie ma. Odmawiajac mezowi prawa do nastepnej zony ryzykuje ze
              > maz s
              > > ie z
              > > > nia rozwiedzie zeby sobie jednak nastepna zone wziasc wiec- ryzykuje
              > strat
              > > e
              > > > dzieci- a ktora matka nie kocha swojego dziecka? Ktora kobieta powie
              > "to n
              > > ich
              > > > sobie maz mojego maluszka wezmie- urodzilam to dziecko i kocham je po
              > nad w
              > > szyst
              > > > ko
              > > > ale nie musze go ogladac ani wiedziec co z nim bedzie wazne tylko zeb
              > y maz
              > > inne
              > > > j
              > > > poza mna nie mial - dziecko jest mi obojetne" - chyba zadna. A co z c
              > ierpi
              > > eniem
              > > >
              > > > dziecka ktore nagle straci matke???
              > > >
              > > > A teraz pozwol ze wroce do pozycji kobiety w malzenstwie islamskim. P
              > adlo
              > > w tym
              > > >
              > > > forum sformuowanie ze kobieta jest w islamie traktowana jak krolowa-
              > ja
              > > > mowie "kobieta jest traktowana w islamie jak niewolnica, gorzej niz z
              > wierz
              > > e i N
              > > > IE
              > > > jest traktowana jak rownorzedna partnerka dla meza"- czy kobieta tez
              > moze
              > > wzias
              > > > c
              > > > sobie 4 mezow jezeli pierwszy sie zgodzi? Na pewno nie! Czy to jest
              > > > rownouprawnienie?.
              > > >
              > > > Nie wyklucza to jednak faktu ze Ty mozesz miec meza ktory ma poczucie
              >
              > > > sprawiedliwosci i szacunek do Ciebie - ale nie bazuje to na nakazach
              > Islam
              > > u lec
              > > > z
              > > > na zasadach etyki Twojego meza- i to jest ZASADNICZA roznica miedzy p
              > rawem
              > > Isla
              > > > mu
              > > > i np. mojego kraju. W islamie mezczyzna MOZE traktowac kobiete jak pa
              > rtner
              > > ke,
              > > > moze ja traktowac jak krolowa ale prawnie WOLNO mu traktowac zone jak
              > niew
              > > olnic
              > > > e.
              > > > W moim kraju - maz MUSI traktowac kobiete jak partnerke pomimo tego S
              > A
              > > > kryminalisci ktorzy probuja traktowac kobiety jak niewolnice, odebrac
              > im p
              > > rawa
              > > > i
              > > > godnosc czlowieka- ale to sa zbrodniarze , przestepcy, ludzie ktorzy
              > lamia
              > > praw
              > > > o-
              > > > i to jest karalne. W niektorych krajach zachodnich jak mezczyzna bije
              > kobi
              > > ete t
              > > > o
              > > > kobieta moze prawnie zakazac mezczyznie wejsc do domu - po prostu maz
              > dost
              > > anie
              > > > z
              > > > ssdu zakaz wchodzenia do swojego mieszkania. To nazywam prawem.
              > > >
              > > > Pordrawiam serdecznie i zycze dlugiego i szczesliwego malzenstwa.
              > > >
              > > > Luisa
              > >
              > > Trafiłaś w sedno, Luiso! Od siebie mogę tylko dodać, że dla mnie sama proś
              > ba o
              > > druga żonę byłaby policzkiem, bo znaczyłaby, że mąż mnie już nie kocha(jak
              > że mo
              > > że
              > > kochać dwie?)a wtedy obojętne by mi było, czyby traktował mnie sprawiedliw
              > ie. B
              > > o
              > > to wcale nie sprawiedliwości od niego oczekuję, lecz miłości.Ale masz racj
              > ę,
              > > wobec prawa islamskiego, które mówi, że w razie rozwodu dzieci zatrzymuje
              > mąż
              >
              > jesli mozesz uzasadnic tego to dziekuje
              > w wielu przepadkach rozwodu ktory poznalem ( u muzulmanow w kraj muzulmanski) t
              > o
              > zawsze kobieta dostawala dzieci
              > probuje sobie znalezc jakisz odwrotny przepadek ale nie kojarze

              Piszę tylko o tym, o czym pisały muzułmanki- Aynur np. nie zaprzeczała temu
              podała uzasadnienie ( nasionka-roślinki, w ogóle ciekawe, czy kiedykolwiek uczyła
              się biologii?). Osobiście nie znam muzułmanów, więc nie mogę niestety podać
              przykładów.


              >
              > > mógłby taką zgodę po prostu wymusić. I jeszcze jedno- jak łatwo może się r
              > ozwie
              > > ść
              > > w islamie mężczyzna, a jak trudno to zrobić kobiecie...
              >

            • Gość: Zyrafa Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 10:14
              Gość portalu: Muslim napisał(a):

              > kathy napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Luisa napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Arabka napisał(a):
              > > >
              > > > > kathy napisał(a):
              > > > >
              > > > > > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom
              > w isl
              > > amie
              > > > jest
              > > > > > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję
              > pytan
              > > ie do
              > > >
              > > > > > wszystkich muzułmanek na tym forum:
              > > > > > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
              > > > > > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
              > > > > > Pozdrawiam
              > > > > Przepraszam Cię Kathy, że wczoraj nie odpowiedziałam na to pytan
              > ie. W
              > > idzia
              > > > łam j
              > > > > e,
              > > > > ale już nie miałam czasu na nie coś odpisać.
              > > > > Ja osobiście nie zgodziłabym się na to, żeby mój mąż miał więcej
              > żon.
              > > Aynu
              > > > r ma
              > > > > inne zdanie, choć niebardzo rozumiem co oznacza na zasadach muzu
              > łmańs
              > > kich.
              > > > Jest
              > > > > em
              > > > > kobietą i chyba jak każda chciałaby mieć swojego męża tylko dla
              > siebi
              > > e.
              > > > > O ile wiem tak gdzie to jest bardziej popularne każda z żon musi
              > się
              > > zgodz
              > > > ić na
              > > > >
              > > > > to czy mąż może mieć inne żony czy nie. Jeżeli już ma więcej to
              > każda
              > > z ni
              > > > ch mu
              > > > > si
              > > > > być traktowana na równi.
              > > > > Ja jednak się z tym nie zgadzam.
              > > > >
              > > > > Z poważaniem
              > > >
              > > >
              > > > Droga Arabko,
              > > >
              > > > pozdrawiam serdecznie i dziekuje za szczerosc.
              > > >
              > > > Nie chce atakowac ani Ciebie ani Islamu ale jestem przekonana ze kobi
              > eta w
              > > iele
              > > > wyboru nie ma. Odmawiajac mezowi prawa do nastepnej zony ryzykuje ze
              > maz s
              > > ie z
              > > > nia rozwiedzie zeby sobie jednak nastepna zone wziasc wiec- ryzykuje
              > strat
              > > e
              > > > dzieci- a ktora matka nie kocha swojego dziecka? Ktora kobieta powie
              > "to n
              > > ich
              > > > sobie maz mojego maluszka wezmie- urodzilam to dziecko i kocham je po
              > nad w
              > > szyst
              > > > ko
              > > > ale nie musze go ogladac ani wiedziec co z nim bedzie wazne tylko zeb
              > y maz
              > > inne
              > > > j
              > > > poza mna nie mial - dziecko jest mi obojetne" - chyba zadna. A co z c
              > ierpi
              > > eniem
              > > >
              > > > dziecka ktore nagle straci matke???
              > > >
              > > > A teraz pozwol ze wroce do pozycji kobiety w malzenstwie islamskim. P
              > adlo
              > > w tym
              > > >
              > > > forum sformuowanie ze kobieta jest w islamie traktowana jak krolowa-
              > ja
              > > > mowie "kobieta jest traktowana w islamie jak niewolnica, gorzej niz z
              > wierz
              > > e i N
              > > > IE
              > > > jest traktowana jak rownorzedna partnerka dla meza"- czy kobieta tez
              > moze
              > > wzias
              > > > c
              > > > sobie 4 mezow jezeli pierwszy sie zgodzi? Na pewno nie! Czy to jest
              > > > rownouprawnienie?.
              > > >
              > > > Nie wyklucza to jednak faktu ze Ty mozesz miec meza ktory ma poczucie
              >
              > > > sprawiedliwosci i szacunek do Ciebie - ale nie bazuje to na nakazach
              > Islam
              > > u lec
              > > > z
              > > > na zasadach etyki Twojego meza- i to jest ZASADNICZA roznica miedzy p
              > rawem
              > > Isla
              > > > mu
              > > > i np. mojego kraju. W islamie mezczyzna MOZE traktowac kobiete jak pa
              > rtner
              > > ke,
              > > > moze ja traktowac jak krolowa ale prawnie WOLNO mu traktowac zone jak
              > niew
              > > olnic
              > > > e.
              > > > W moim kraju - maz MUSI traktowac kobiete jak partnerke pomimo tego S
              > A
              > > > kryminalisci ktorzy probuja traktowac kobiety jak niewolnice, odebrac
              > im p
              > > rawa
              > > > i
              > > > godnosc czlowieka- ale to sa zbrodniarze , przestepcy, ludzie ktorzy
              > lamia
              > > praw
              > > > o-
              > > > i to jest karalne. W niektorych krajach zachodnich jak mezczyzna bije
              > kobi
              > > ete t
              > > > o
              > > > kobieta moze prawnie zakazac mezczyznie wejsc do domu - po prostu maz
              > dost
              > > anie
              > > > z
              > > > ssdu zakaz wchodzenia do swojego mieszkania. To nazywam prawem.
              > > >
              > > > Pordrawiam serdecznie i zycze dlugiego i szczesliwego malzenstwa.
              > > >
              > > > Luisa
              > >
              > > Trafiłaś w sedno, Luiso! Od siebie mogę tylko dodać, że dla mnie sama proś
              > ba o
              > > druga żonę byłaby policzkiem, bo znaczyłaby, że mąż mnie już nie kocha(jak
              > że mo
              > > że
              > > kochać dwie?)a wtedy obojętne by mi było, czyby traktował mnie sprawiedliw
              > ie. B
              > > o
              > > to wcale nie sprawiedliwości od niego oczekuję, lecz miłości.Ale masz racj
              > ę,
              > > wobec prawa islamskiego, które mówi, że w razie rozwodu dzieci zatrzymuje
              > mąż
              >
              > jesli mozesz uzasadnic tego to dziekuje
              > w wielu przepadkach rozwodu ktory poznalem ( u muzulmanow w kraj muzulmanski) t
              > o
              > zawsze kobieta dostawala dzieci
              > probuje sobie znalezc jakisz odwrotny przepadek ale nie kojarze
              Halo,
              zalaczam ponizej wyciag z "encyklopedia Islamu" i internetowy adres podajacy jak
              islam reguluje sprawe dzieci w wypadku rozwodu- cytuje ponizej:

              W razie rozwodu przy matce zostają córki, a synowie - do 12. roku życia. Ojciec
              musi nadal zapewnić dzieciom pełne utrzymanie. Jeśli żona nie jest muzułmanką,
              mąż automatycznie zabiera dzieci. Wdowy utrzymywane są przez rodzinę męża.

              Adres internetowy:
              wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=480311&dzial=01120801

              Cytat znajdziesz jako ostatni wers "kobieta i malzenstwo w file "religia i
              codziennosc"
              Pozdrawiam
              Zyrafa

              >
              > > mógłby taką zgodę po prostu wymusić. I jeszcze jedno- jak łatwo może się r
              > ozwie
              > > ść
              > > w islamie mężczyzna, a jak trudno to zrobić kobiecie...
              >

            • Gość: Luisa Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 11:01
              Gość portalu: Muslim napisał(a):


              > > > Droga Arabko,
              > > >
              > > > pozdrawiam serdecznie i dziekuje za szczerosc.
              > > >
              > > > Nie chce atakowac ani Ciebie ani Islamu ale jestem przekonana ze kobi
              > eta w
              > > iele
              > > > wyboru nie ma. Odmawiajac mezowi prawa do nastepnej zony ryzykuje ze
              > maz s
              > > ie z
              > > > nia rozwiedzie zeby sobie jednak nastepna zone wziasc wiec- ryzykuje
              > strat
              > > e
              > > > dzieci- a ktora matka nie kocha swojego dziecka? Ktora kobieta powie
              > "to n
              > > ich
              > > > sobie maz mojego maluszka wezmie- urodzilam to dziecko i kocham je po
              > nad w
              > > szyst
              > > > ko
              > > > ale nie musze go ogladac ani wiedziec co z nim bedzie wazne tylko zeb
              > y maz
              > > inne
              > > > j
              > > > poza mna nie mial - dziecko jest mi obojetne" - chyba zadna. A co z c
              > ierpi
              > > eniem
              > > >
              > > > dziecka ktore nagle straci matke???
              > > >
              > > > A teraz pozwol ze wroce do pozycji kobiety w malzenstwie islamskim. P
              > adlo
              > > w tym
              > > >
              > > > forum sformuowanie ze kobieta jest w islamie traktowana jak krolowa-
              > ja
              > > > mowie "kobieta jest traktowana w islamie jak niewolnica, gorzej niz z
              > wierz
              > > e i N
              > > > IE
              > > > jest traktowana jak rownorzedna partnerka dla meza"- czy kobieta tez
              > moze
              > > wzias
              > > > c
              > > > sobie 4 mezow jezeli pierwszy sie zgodzi? Na pewno nie! Czy to jest
              > > > rownouprawnienie?.
              > > >
              > > > Nie wyklucza to jednak faktu ze Ty mozesz miec meza ktory ma poczucie
              >
              > > > sprawiedliwosci i szacunek do Ciebie - ale nie bazuje to na nakazach
              > Islam
              > > u lec
              > > > z
              > > > na zasadach etyki Twojego meza- i to jest ZASADNICZA roznica miedzy p
              > rawem
              > > Isla
              > > > mu
              > > > i np. mojego kraju. W islamie mezczyzna MOZE traktowac kobiete jak pa
              > rtner
              > > ke,
              > > > moze ja traktowac jak krolowa ale prawnie WOLNO mu traktowac zone jak
              > niew
              > > olnic
              > > > e.
              > > > W moim kraju - maz MUSI traktowac kobiete jak partnerke pomimo tego S
              > A
              > > > kryminalisci ktorzy probuja traktowac kobiety jak niewolnice, odebrac
              > im p
              > > rawa
              > > > i
              > > > godnosc czlowieka- ale to sa zbrodniarze , przestepcy, ludzie ktorzy
              > lamia
              > > praw
              > > > o-
              > > > i to jest karalne. W niektorych krajach zachodnich jak mezczyzna bije
              > kobi
              > > ete t
              > > > o
              > > > kobieta moze prawnie zakazac mezczyznie wejsc do domu - po prostu maz
              > dost
              > > anie
              > > > z
              > > > ssdu zakaz wchodzenia do swojego mieszkania. To nazywam prawem.
              > > >
              > > > Pordrawiam serdecznie i zycze dlugiego i szczesliwego malzenstwa.
              > > >
              > > > Luisa
              > >
              > > Trafiłaś w sedno, Luiso! Od siebie mogę tylko dodać, że dla mnie sama proś
              > ba o
              > > druga żonę byłaby policzkiem, bo znaczyłaby, że mąż mnie już nie kocha(jak
              > że mo
              > > że
              > > kochać dwie?)a wtedy obojętne by mi było, czyby traktował mnie sprawiedliw
              > ie. B
              > > o
              > > to wcale nie sprawiedliwości od niego oczekuję, lecz miłości.Ale masz racj
              > ę,
              > > wobec prawa islamskiego, które mówi, że w razie rozwodu dzieci zatrzymuje
              > mąż
              >
              > jesli mozesz uzasadnic tego to dziekuje
              > w wielu przepadkach rozwodu ktory poznalem ( u muzulmanow w kraj muzulmanski) t
              > o
              > zawsze kobieta dostawala dzieci
              > probuje sobie znalezc jakisz odwrotny przepadek ale nie kojarze

              Drogi Muslimie,

              cytuje z encyklopedii islamu gazety polskiej podajac adres internetowy:

              W razie rozwodu przy matce zostają córki, a synowie - do 12. roku życia. Ojciec
              musi nadal zapewnić dzieciom pełne utrzymanie. Jeśli żona nie jest muzułmanką,
              mąż automatycznie zabiera dzieci. Wdowy utrzymywane są przez rodzinę męża.

              Zrodlo:
              wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=480311&dzial=01120801
              Pozdrawiam serdecznie
              Luisa



              >
              > > mógłby taką zgodę po prostu wymusić. I jeszcze jedno- jak łatwo może się r
              > ozwie
              > > ść
              > > w islamie mężczyzna, a jak trudno to zrobić kobiecie...
              >

        • Gość: Arabka Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.128.133.* 13.11.01, 13:27
          Gość portalu: Luisa napisał(a):

          > Gość portalu: Arabka napisał(a):
          >
          > > kathy napisał(a):
          > >
          > > > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie
          > jest
          > > > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
          >
          > > > wszystkich muzułmanek na tym forum:
          > > > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
          > > > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
          > > > Pozdrawiam
          > > Przepraszam Cię Kathy, że wczoraj nie odpowiedziałam na to pytanie. Widzia
          > łam j
          > > e,
          > > ale już nie miałam czasu na nie coś odpisać.
          > > Ja osobiście nie zgodziłabym się na to, żeby mój mąż miał więcej żon. Aynu
          > r ma
          > > inne zdanie, choć niebardzo rozumiem co oznacza na zasadach muzułmańskich.
          > Jest
          > > em
          > > kobietą i chyba jak każda chciałaby mieć swojego męża tylko dla siebie.
          > > O ile wiem tak gdzie to jest bardziej popularne każda z żon musi się zgodz
          > ić na
          > >
          > > to czy mąż może mieć inne żony czy nie. Jeżeli już ma więcej to każda z ni
          > ch mu
          > > si
          > > być traktowana na równi.
          > > Ja jednak się z tym nie zgadzam.
          > >
          > > Z poważaniem
          >
          >
          > Droga Arabko,
          >
          > pozdrawiam serdecznie i dziekuje za szczerosc.
          >
          > Nie chce atakowac ani Ciebie ani Islamu ale jestem przekonana ze kobieta wiele
          > wyboru nie ma. Odmawiajac mezowi prawa do nastepnej zony ryzykuje ze maz sie z
          > nia rozwiedzie zeby sobie jednak nastepna zone wziasc wiec- ryzykuje strate
          > dzieci- a ktora matka nie kocha swojego dziecka? Ktora kobieta powie "to nich
          > sobie maz mojego maluszka wezmie- urodzilam to dziecko i kocham je ponad wszyst
          > ko
          > ale nie musze go ogladac ani wiedziec co z nim bedzie wazne tylko zeby maz inne
          > j
          > poza mna nie mial - dziecko jest mi obojetne" - chyba zadna. A co z cierpieniem
          >
          > dziecka ktore nagle straci matke???
          >
          > A teraz pozwol ze wroce do pozycji kobiety w malzenstwie islamskim. Padlo w tym
          >
          > forum sformuowanie ze kobieta jest w islamie traktowana jak krolowa- ja
          > mowie "kobieta jest traktowana w islamie jak niewolnica, gorzej niz zwierze i N
          > IE
          > jest traktowana jak rownorzedna partnerka dla meza"- czy kobieta tez moze wzias
          > c
          > sobie 4 mezow jezeli pierwszy sie zgodzi? Na pewno nie! Czy to jest
          > rownouprawnienie?.
          >
          > Nie wyklucza to jednak faktu ze Ty mozesz miec meza ktory ma poczucie
          > sprawiedliwosci i szacunek do Ciebie - ale nie bazuje to na nakazach Islamu lec
          > z
          > na zasadach etyki Twojego meza- i to jest ZASADNICZA roznica miedzy prawem Isla
          > mu
          > i np. mojego kraju. W islamie mezczyzna MOZE traktowac kobiete jak partnerke,
          > moze ja traktowac jak krolowa ale prawnie WOLNO mu traktowac zone jak niewolnic
          > e.
          > W moim kraju - maz MUSI traktowac kobiete jak partnerke pomimo tego SA
          > kryminalisci ktorzy probuja traktowac kobiety jak niewolnice, odebrac im prawa
          > i
          > godnosc czlowieka- ale to sa zbrodniarze , przestepcy, ludzie ktorzy lamia praw
          > o-
          > i to jest karalne. W niektorych krajach zachodnich jak mezczyzna bije kobiete t
          > o
          > kobieta moze prawnie zakazac mezczyznie wejsc do domu - po prostu maz dostanie
          > z
          > ssdu zakaz wchodzenia do swojego mieszkania. To nazywam prawem.
          >
          > Pordrawiam serdecznie i zycze dlugiego i szczesliwego malzenstwa.
          >
          > Luisa

          Muszę Ci powiedzieć, że masz w połowie rację, ale nadal powtarzam, że to nie w
          Islamie kobietom jest źle, a w środowisku, w którym Islam wykorzystywany jest do
          różnych celów, niekoniecznie jako wiara.

          Pozdrawiam
    • Gość: Arabka Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.128.133.* 09.11.01, 13:30
      kathy napisał(a):

      > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie jest
      > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
      > wszystkich muzułmanek na tym forum:
      > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
      > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
      > Pozdrawiam
      Przepraszam Cię Kathy, że wczoraj nie odpowiedziałam na to pytanie. Widziałam je,
      ale już nie miałam czasu na nie coś odpisać.
      Ja osobiście nie zgodziłabym się na to, żeby mój mąż miał więcej żon. Aynur ma
      inne zdanie, choć niebardzo rozumiem co oznacza na zasadach muzułmańskich. Jestem
      kobietą i chyba jak każda chciałaby mieć swojego męża tylko dla siebie.
      O ile wiem tak gdzie to jest bardziej popularne każda z żon musi się zgodzić na
      to czy mąż może mieć inne żony czy nie. Jeżeli już ma więcej to każda z nich musi
      być traktowana na równi.
      Ja jednak się z tym nie zgadzam.

      Z poważaniem
    • Gość: Muslim do kathy IP: *.*.*.* 09.11.01, 13:40
      aby miec wiecej niz jedna zona nalezy spejniac kilku warunkow innaczej jest to
      wielki grzech
      osobiscie nie mam kilku zon i nie bede mial poniewaz nie stac mnie na
      spelnienie tych warunkow
      i wole miec czyste sumienie niz skrzywdzic kilku kobiet ( oczywiscie kochanka
      tez nie moge miec).......

      teraz moze ty wrezcie mi odpowiez na pytanie ktory ci podalem dwa razy :
      czemu u katolikow nie wolno brac rozwod?
      czyli dla mnie dlaczego wedlug waszych zasad nalezy kogos obwinac za bledna
      decyzja do konca zycia
      tlumacze para sie pobrala kiedy oba byli mlodzi 18- 22 lat
      i po jakimsz czasie okazalo sie ze dla jedna z nich jest to pieklo i ze nie
      moze dalej zyc z ta osoba!
      do dzisz nikt nie potrafil mi tego tlumaczyc moze ci sie uda mi wyjasnic nie
      czemu tak jest ale co ma zrobic taka osoba zeby zyc zgodnie z zasadami waszej
      wiare ( czemu to wynika z obietnica w koscielie ze rezdzieli ich tylko smierc
      tyle juz wiem)
      z gory dziekuje
      pozdrawiam
      • kathy Re: do kathy 09.11.01, 14:05


        Witam, Muslimie

        Gość portalu: Muslim napisał(a):

        > aby miec wiecej niz jedna zona nalezy spejniac kilku warunkow innaczej jest to
        > wielki grzech
        > osobiscie nie mam kilku zon i nie bede mial poniewaz nie stac mnie na
        > spelnienie tych warunkow
        > i wole miec czyste sumienie niz skrzywdzic kilku kobiet ( oczywiscie kochanka
        > tez nie moge miec).......
        >
        Jednak, gdyby twoje sumienie było mniej wrażliwe, mógłbyś mieć w majestacie prawa
        kilka żon, wg mojej religii jest to grzech... Dla mnie bycie jedną z kilku żon
        byłoby nie do przyjęcia.

        > teraz moze ty wrezcie mi odpowiez na pytanie ktory ci podalem dwa razy :
        > czemu u katolikow nie wolno brac rozwod?

        Naprawdę nie wiem.
        > czyli dla mnie dlaczego wedlug waszych zasad nalezy kogos obwinac za bledna
        > decyzja do konca zycia
        A czemu decyzja była błędna? Może ludzie byli niedojrzali emocjonalnie( wiek nie
        gra roli, niektórzy dojrzali są w 20 roku życia, inni nawet ok.30 nie są.)Po co
        spieszyć się z małżeństwem?
        Poza tym, chociaż nie istnieje u katolików rozwód, istnieje unieważnienie
        młżeństwa i separacja.


        > tlumacze para sie pobrala kiedy oba byli mlodzi 18- 22 lat
        > i po jakimsz czasie okazalo sie ze dla jedna z nich jest to pieklo i ze nie
        > moze dalej zyc z ta osoba!

        Zawsze mogą żyć w separacji...
        Sama wyszłam za mąż w tym wieku.

        > do dzisz nikt nie potrafil mi tego tlumaczyc moze ci sie uda mi wyjasnic nie
        > czemu tak jest ale co ma zrobic taka osoba zeby zyc zgodnie z zasadami waszej
        > wiare ( czemu to wynika z obietnica w koscielie ze rezdzieli ich tylko smierc
        > tyle juz wiem)

        Widzisz, prawdziwą miłość może rozdzielić tylko śmierć ( a czasem nawet śmierć
        nie jest w stanie)
        Wielu katolików rozwodzi się jednak(cywilnie), bo prawo państwowe, to co innego,
        a prawo kościelne co innego. Czasem przestają być wtedy katolikami.Z faktu
        rozwodu nie wynika jednak ich automatyczne wykreślenie ze wspólnoty!

        Ale wracając do mojego pytania- czy uważasz, że kobieta może sie czuć szczęśliwa
        będąc 3 żoną?
        > z gory dziekuje
        > pozdrawiam
        Pozdrawiam
        • Gość: Muslim Re: do kathy IP: *.*.*.* 09.11.01, 15:20
          kathy napisał(a):

          >
          >
          > Witam, Muslimie
          >
          > Gość portalu: Muslim napisał(a):
          >
          > > aby miec wiecej niz jedna zona nalezy spejniac kilku warunkow innaczej jes
          > t to
          > > wielki grzech
          > > osobiscie nie mam kilku zon i nie bede mial poniewaz nie stac mnie na
          > > spelnienie tych warunkow
          > > i wole miec czyste sumienie niz skrzywdzic kilku kobiet ( oczywiscie kocha
          > nka
          > > tez nie moge miec).......
          > >
          > Jednak, gdyby twoje sumienie było mniej wrażliwe, mógłbyś mieć w majestacie pra
          > wa
          > kilka żon, wg mojej religii jest to grzech... Dla mnie bycie jedną z kilku żon
          > byłoby nie do przyjęcia.

          nie majac wrazliwego sumienie byl bym w takiej sytuacje grzesznikiem
          pisiesz ze ten ktory nie ma sumienie moze miec kiedy i jak chce kilka zon
          nie jest to prawda poniewaz jest to wyraznie napisany w Koranie pod warunkiem
          zebysz byli sprawiedliwi.... dla mnie nie jest to latwy dlaczego nie rozwazam
          taka mozliwosc
          >
          > > teraz moze ty wrezcie mi odpowiez na pytanie ktory ci podalem dwa razy :
          > > czemu u katolikow nie wolno brac rozwod?
          >
          > Naprawdę nie wiem.
          > > czyli dla mnie dlaczego wedlug waszych zasad nalezy kogos obwinac za bledn
          > a
          > > decyzja do konca zycia
          > A czemu decyzja była błędna?

          nie wiem ludzie sie zmieniaja i kazdy czlowiek moze popelnic blad ale o ile nie
          jest za bardzo szkodliwy dla innych ma prawo go naprawic...
          Może ludzie byli niedojrzali emocjonalnie( wiek ni
          > e
          > gra roli,
          to bylo przeklad z tym wiekiem mozemy sobie odposcic
          niektórzy dojrzali są w 20 roku życia, inni nawet ok.30 nie są.)Po co
          >
          > spieszyć się z małżeństwem?

          nie musimy sie spieszyc ale przepomne ci ze zyc z kobieta lub meczyzna
          (oczywiscie majac aktywne zycie seksualne) nie jest zgodna z zadna wiara...

          > Poza tym, chociaż nie istnieje u katolików rozwód, istnieje unieważnienie
          > młżeństwa i separacja.

          wlasnie separacje na czym polega
          popraw mnie ale wedlug co ja widze polega na tym ze kazdy zyje osobna w oczach
          Boga sa razem ale nie sa czyli jest to uczeczka przed Boga co jest niemozliwie
          ponad to kazdy ma prawo czucz potrzeb sex... ale nie moze ich spelnic poniewaz
          bylp be to zdradza malzenska czyli duzy grzech
          no i teraz taka osoba ma byc nieszczesliwa do konca zycia?
          >
          >
          > > tlumacze para sie pobrala kiedy oba byli mlodzi 18- 22 lat
          > > i po jakimsz czasie okazalo sie ze dla jedna z nich jest to pieklo i ze ni
          > e
          > > moze dalej zyc z ta osoba!
          >
          > Zawsze mogą żyć w separacji...
          > Sama wyszłam za mąż w tym wieku.
          zycie ci powodzenia i zebysz nie byla w taka sytuacja....... o ktora tu rozwazamy
          >
          > > do dzisz nikt nie potrafil mi tego tlumaczyc moze ci sie uda mi wyjasnic n
          > ie
          > > czemu tak jest ale co ma zrobic taka osoba zeby zyc zgodnie z zasadami was
          > zej
          > > wiare ( czemu to wynika z obietnica w koscielie ze rezdzieli ich tylko smi
          > erc
          > > tyle juz wiem)
          >
          > Widzisz, prawdziwą miłość może rozdzielić tylko śmierć ( a czasem nawet śmierć
          > nie jest w stanie)
          zgadzam sie ale ludzie sa rozni ludzie sie zmieniaja niektorzy staja sie lepsi
          niektorzy gorsi... zycie jest pelen niespodzianek milych jak i przekrych.....
          > Wielu katolików rozwodzi się jednak(cywilnie), bo prawo państwowe, to co innego
          > ,
          > a prawo kościelne co innego.
          nie rozmawiam o prawem cywilnem bo to co jest zastosowany w wielu krajcha nie
          jest zgodnie z wiare panujaca tam
          rozwazamy z punktu widzenia religijny
          a bedac w separacji nie jest to po chrzesciansku skoro ani maz ani zona nie
          martwi sie o drugiego i nie dba o nim....
          Czasem przestają być wtedy katolikami.Z faktu
          > rozwodu nie wynika jednak ich automatyczne wykreślenie ze wspólnoty!
          >
          > Ale wracając do mojego pytania- czy uważasz, że kobieta może sie czuć szczęśliw
          > a
          > będąc 3 żoną?
          to zalezy dam ci przeklad
          jesli kobieta ma meza ktory jest besumienie czy ma druga i trzecza zona ze
          kochanki to nie zmienia faktu napewno nie byla by szczesliwa z nim ...
          a teraz drugi przeklad kobieta z mezem szczesliwa nagle po chorobie nie moze miec
          np stosunki sex... a ta koieta chce zeby ten maz byl szczesliwy i nie cierpil
          przez to
          to co uwazasz ze powinni robic zeby rozwiazac ten problem
          dla mnie sa 3 mozliwosci
          1- zeby zostaj z nia i przebolil tego ale za tym musial by byc wierny ....( malo
          prawdopobnie chyba ze byl by to wspanialy czlowiek ktory sie spotyka na ziemi
          bardzo rzadko)
          2- rozwod
          3- druga zona
          oczywiscie wedlug wasza wiare nie ma on wyjscie musi sie dostosowac do 1....

          dziekuje ze zechcialasz mi odpowiedziec

          > > z gory dziekuje
          > > pozdrawiam
          > Pozdrawiam

          • Gość: AndrzejG do kathy i Muslim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.01, 15:41
            Rozważacie problemy tak różnych religii.Jednak wynika z nich jedno.
            Kobieta chce jedynego mężczyzny a mężczyzna chce wielu kobiet.
            Wynika to wprost z natury , która stworzył wasz Bóg (kazdy z osobna)
            Mężczyzna dąży do tego aby jego potomstwo panowało nad światem , bo może
            szastać plemnikami.Kobieta dba o swoje jajo i szuka tego jedynego.
            Dopuszczenie do związku z wieloma kobietami w wynikało z dominacji mężczyzn
            w kulturze.Podejrzewam ,że w krajach arabskich , w związku z przyrodą,
            są one większe niż u nas.U nas skończyło się na zakazie kapłaństwa dla kobiet.
            Z jednej strony sobie myślę: dlaczego nie jestem Arabem , z drugiej , jak
            pomyślę o swojej żonie, to nie chcę.Wasze kobiety nie są w stanie odwzajemnić
            uczucia , bo pożera ich zazdrość .(choćby ukryta)
            Muslim , piszesz ,że kochająca żona , której 'seks' się skończył , pragnie
            żeby mąż był szczęśliwy i do tego służy druga i trzecia żona.
            Nie przesadzaj.Czy u was mężowie są młodsi?Jezeli nie to ich możliwości
            seksualne kończą sie wczesniej.I co z tymi młodymi żonami?Co z ich potrzebami
            seksualnymi?Czy u was potrzeby maja tylko mężczyźni?
            Może wprowadzacie wtedy drugiego i trzeciego męża?Młodszego oczywiście?
            Wybacz mi sarkazm , ale nie rozumię tej opcji waszej kultury.
            • Gość: Muslim Re: do kathy i Muslim IP: *.*.*.* 09.11.01, 16:24
              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              > Rozważacie problemy tak różnych religii.Jednak wynika z nich jedno.
              > Kobieta chce jedynego mężczyzny a mężczyzna chce wielu kobiet.
              > Wynika to wprost z natury , która stworzył wasz Bóg (kazdy z osobna)
              > Mężczyzna dąży do tego aby jego potomstwo panowało nad światem , bo może
              > szastać plemnikami.Kobieta dba o swoje jajo i szuka tego jedynego.
              > Dopuszczenie do związku z wieloma kobietami w wynikało z dominacji mężczyzn
              > w kulturze.Podejrzewam ,że w krajach arabskich , w związku z przyrodą,
              > są one większe niż u nas.U nas skończyło się na zakazie kapłaństwa dla kobiet.
              > Z jednej strony sobie myślę: dlaczego nie jestem Arabem , z drugiej , jak
              > pomyślę o swojej żonie, to nie chcę.Wasze kobiety nie są w stanie odwzajemnić
              > uczucia , bo pożera ich zazdrość .(choćby ukryta)
              > Muslim , piszesz ,że kochająca żona , której 'seks' się skończył , pragnie
              > żeby mąż był szczęśliwy i do tego służy druga i trzecia żona.
              > Nie przesadzaj.Czy u was mężowie są młodsi?Jezeli nie to ich możliwości
              > seksualne kończą sie wczesniej.I co z tymi młodymi żonami?Co z ich potrzebami
              > seksualnymi?Czy u was potrzeby maja tylko mężczyźni?
              > Może wprowadzacie wtedy drugiego i trzeciego męża?Młodszego oczywiście?
              > Wybacz mi sarkazm , ale nie rozumię tej opcji waszej kultury.


              powiem ci tak
              to wszystko o czym napisalem sa szczeguly
              i z takich szczegulach wynikaja problemy bo nie wiemy jak to rozwiazac...
              dla mnie tak jak wspominalem druga zona jest jednym z tych rozwiazan...
              a dla ciebie jakie by bylo?
              • Gość: AndrzejG Re: do kathy i Muslim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.01, 16:36
                Nie uwierzysz , ale dla mnie jest TA JEDYNA.
                Jak mozna opuścić najukochańszą osobę w chorobie?
                Są różne sposoby zaspokojenia.Jezeli ich nie znasz to i 100 żon Ci nie pomoże.
                NIe wyobrażam sobie sytuacji gdy żona zaniemoże a ja zaspokajam swoje chęci,
                predzej odwrotnie.A ty Muslim myślisz tylko o sobie.Twoje potrzeby sa
                najważniejsze.Wasze żony , i to coraz młodzse są odpowiednikiem naszych coraz
                młodszych kochanek.Dużo kosztują i nic nie daja.
                • Gość: Muslim Re: do kathy i Muslim IP: *.*.*.* 09.11.01, 16:45
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                  > Nie uwierzysz , ale dla mnie jest TA JEDYNA.
                  > Jak mozna opuścić najukochańszą osobę w chorobie?
                  > Są różne sposoby zaspokojenia.Jezeli ich nie znasz to i 100 żon Ci nie pomoże.
                  > NIe wyobrażam sobie sytuacji gdy żona zaniemoże a ja zaspokajam swoje chęci,
                  > predzej odwrotnie.A ty Muslim myślisz tylko o sobie.Twoje potrzeby sa
                  > najważniejsze.Wasze żony , i to coraz młodzse są odpowiednikiem naszych coraz
                  > młodszych kochanek.Dużo kosztują i nic nie daja.

                  szybko oceniasz innych
                  zgadzam sie nie powino sie opuscicc sie taka zona
                  ale badz szczere ze soba ile mezczyzn na swiecie be wytrzymalo taka sytuacja
                  ludzie sie zdradzaja bez takich potrzeb nie muwiac o tym jakby bylo w ta sytuacja
                  dla mnie jest taki riozwiazanie poniewaz jesli mezczyzna jest mlody ma takie
                  potrzyby to ma mozliwosc jakosz uspokojic potrzeb..
                  u was nie ma nawet prawo na rozwod
                  czyli musi byc albo perfekt zostac uczywy wobec tej zonie (malo prawdopodobnie)
                  lub miec kochanka
                  jest to rozwiazanie dla ciebie?

                  • Gość: AndrzejG Re: do kathy i Muslim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.01, 17:57
                    musisz byc bardzo młodym człowiekiem.
                    Po co mi rozwód skoro mam tą kobietę która chciałem?
                    Mówisz że jest niewielu mężczyzn mogących wytrzymac wierność.
                    A cóż tu jest do wytrzymania?Iluz jest takich wirachów ,
                    którzy po osiągnięciu pewnego wieku (dupa im klapła)
                    nagle odkrywaja pewne wartości.Nagle staja sie przykładem
                    i nadrabiają stracone chwile.
                    Co znaczy ,że ktoś nie wytrzyma.Żeniąc się bierze na siebie
                    odpowiedzialność za siebie , żonę i potomstwo.
                    Chciałbyś ,żeby Twój ojciec był kurwiarzem?Ja nie.
                    Cóz ci dadzą więcej te kobiety ?Nic.
                    Jedna zakochana da ci więcej niż stado przymuszonych.
                    Ty z góry zakładasz ,że któraś z Twoich żon zaniemoże.
                    NIe mów chop zanim nie przeskoczysz.Ty możesz być pierwszy.
                    Co wtedy z gromadą Twoich żon?Nic.Przecież to nie są ludzie , tylko kobiety.
                    Nie maja żadnych potrzeb poza zaspokajanie Twoich.
                    Porozmawiaj z polskimi kobietami , choćby na czacie , ile ich jest
                    niezaspokojonych i fizycznie i psychicznie.W Polsce z takim haremem nie dałbyś
                    rady.Ale nie martw się , POMOŻEMY.
                    Jakie prawisz komplementy swoim żonom?Mówisz do nich przez wy , czy tylko
                    zagajasz na osobności?NIe wierzę żeby arabki były inaczej skonstruowane.
                    Kobieta to kobieta.Potrzebuje komplementu , docenienia.
                    • Gość: Muslim Re: do kathy i Muslim IP: *.*.*.* 09.11.01, 18:08
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > musisz byc bardzo młodym człowiekiem.
                      kiepsko ci idzie ale ...cuz
                      > Po co mi rozwód skoro mam tą kobietę która chciałem?
                      nie mowilem o twojej sytuacje nie znam ja i ona tu nie jest istotna dyskutujemy
                      ogulnie
                      > Mówisz że jest niewielu mężczyzn mogących wytrzymac wierność.
                      tego nie powietrzalem
                      ale powietrzalem w danej rozptrywanej sytuacji...
                      > A cóż tu jest do wytrzymania?Iluz jest takich wirachów ,
                      > którzy po osiągnięciu pewnego wieku (dupa im klapła)
                      > nagle odkrywaja pewne wartości.Nagle staja sie przykładem
                      > i nadrabiają stracone chwile.
                      > Co znaczy ,że ktoś nie wytrzyma.Żeniąc się bierze na siebie
                      > odpowiedzialność za siebie , żonę i potomstwo.
                      zgadza sie kazdy bierze odpowiedzalnosc
                      > Chciałbyś ,żeby Twój ojciec był kurwiarzem?Ja nie.
                      no tu juz przesadzasz nie wspominam o twoich rodzicach bo ich szanuje ale za to
                      domagam sie zbysz szanowal i moich!
                      > Cóz ci dadzą więcej te kobiety ?Nic.
                      czlowieku chyba z toba nie ma o czym rozmawiac poniewaz ty atakujesz i to otworto
                      mnie
                      czy ja wspominalem ze chce miec kilka zon?

                      > Jedna zakochana da ci więcej niż stado przymuszonych.
                      twoje rade nie potrzebuje dziekuje
                      > Ty z góry zakładasz ,że któraś z Twoich żon zaniemoże.
                      nic nie zakladam z gory o swoim zyciu
                      ale zakladam ze na calym swiecie moze sie zdazyc taka sytuacja....
                      > NIe mów chop zanim nie przeskoczysz.
                      hop ani chop!!! z kim ja rozmawiam!
                      Ty możesz być pierwszy.
                      > Co wtedy z gromadą Twoich żon?Nic.Przecież to nie są ludzie , tylko kobiety.
                      > Nie maja żadnych potrzeb poza zaspokajanie Twoich.
                      przekro mi ale z niski poziom zaprezentowalesz w ta dyskucja dziekuje ci za proba
                      ale nie ma sensu rozmawiac dalej
                      skoro ty mnie tak atakujesz!

                      > Porozmawiaj z polskimi kobietami , choćby na czacie , ile ich jest
                      > niezaspokojonych i fizycznie i psychicznie.W Polsce z takim haremem nie dałbyś
                      > rady.Ale nie martw się , POMOŻEMY.
                      chyba masz jakisz kompleks lecz sie czlowieku!
                      > Jakie prawisz komplementy swoim żonom?Mówisz do nich przez wy , czy tylko
                      > zagajasz na osobności?NIe wierzę żeby arabki były inaczej skonstruowane.
                      > Kobieta to kobieta.Potrzebuje komplementu , docenienia.

                      naucz sie lepiej czytac
                      lub jak cos nie rozumiesz to popros inny zeby ci pomogli
                      bo marnie ci idzie!

                      • andrzejg Re: do kathy i Muslim 09.11.01, 18:16
                        ok
                      • Gość: Wlodek Re: do kathy i Muslim :-)) ...................... IP: 10.131.129.* 09.11.01, 18:27
                        Mam tylko małš impresję. Mój kolega z Maroka powiedział mi, że 4 żony w islamie wynikajš z goršcego temperamentu mahometa (a wszyscy go na�ladujš), a obecnie sš wyznacznikiem statusu społecznego araba, który ma 4 żony. Innymi słowy, im więcej ma żon tym wyżej stoi w drabinie społecznej, gdyż 4 żony w oczach innych ludzi oznaczajš, że taki facet jest bogaty.

                        Co do sprawiedliwo�ci 'muslima' to zastanawia mnie fakt co zrobic, gdy ma się np. 4000$. Można je dac jednej żonie, albo można miec 4 żony i każdej dac po 1000.
                        Czy lepiej życ na wyższym poziomie z jednš kochajšcš żonš, czy biedniej, ale sprawiedliwiej z czterema, które my�lš o tym, że żadnej nie stac na zagranicznš po0dróż z mężem.
                        Co w sytuacji, gdy wszystkie chcš i�c do łóżka z facetem, a noc jest jedna. Szybkie, sprawiedliwe numerki z każdš żonš???

                        Co w przypadku, gdy jedna ma 35 lat, a druga ma lat 16?? Albo jedna jest brzydkš intelektualistkš, a druga ładnš tancerkš erotycznš?



                        I małe wspomnienie z Tunezji.... Byłem tam ze znajomymi jaki� czas temu i mojš koleżankę (blondynkę) za wszelkš cenę chciał poderwac arab. Ona się nie dawała, bo ma chłopaka w Polsce, ale on za niš łaził. Gdy ona mu powiedziała, że nie pójdzie z nim do łóżka ani nic z tych rzeczy, bo ma chłopaka, on powiedział: no to co... przecież twój chłopak jest daleko i nic nie będzie wiedział....
                        To wiele mówi o wierno�ci arabkich kobiet i facetów i w ogóle o ich moralno�ci w zwišzkach.




                        PS. Podobno mahomet ożenił się i zdrowo sobie używał na jakiej� Aishy, 9-letniej dziewczynce...
                        Czy mahomet był pedofilem????
                        • Gość: Muslim Re: do kathy i Muslim :-)) ...................... IP: *.*.*.* 09.11.01, 18:53
                          Gość portalu: Wlodek napisał(a):

                          > Mam tylko małš impresję. Mój kolega z Maroka powiedział mi, że 4 żony w islamie
                          > wynikajš z goršcego temperamentu mahometa (a wszyscy go na�ladujš), a obecnie
                          > sš wyznacznikiem statusu społecznego araba, który ma 4 żony. Innymi słowy, im w
                          > ięcej ma żon tym wyżej stoi w drabinie społecznej, gdyż 4 żony w oczach innych
                          > ludzi oznaczajš, że taki facet jest bogaty.

                          twoj kolega moze tak myslic
                          ale to nie o tym chodzi
                          zapytaj sie twoj kolega czy on jest arabem
                          bo nie wszysce mieszkance polnocna afryka sa arabami...
                          >
                          > Co do sprawiedliwo�ci 'muslima' to zastanawia mnie fakt co zrobic, gdy ma się n
                          > p. 4000$. Można je dac jednej żonie, albo można miec 4 żony i każdej dac po 100
                          > 0.
                          miedzy innymi ma byc sprawidliwosc materilana ale nie tylko....

                          > Czy lepiej życ na wyższym poziomie z jednš kochajšcš żonš, czy biedniej, ale sp
                          > rawiedliwiej z czterema,
                          to zalezy kto co lubi
                          ja jestem zwolenikiem 1 erszy rozwiazanie
                          które my�lš o tym, że żadnej nie stac na zagranicznš p
                          > o0dróż z mężem.
                          > Co w sytuacji, gdy wszystkie chcš i�c do łóżka z facetem, a noc jest jedna.
                          ale w noc sa 8 godzin
                          ;-)
                          Szy
                          > bkie, sprawiedliwe numerki z każdš żonš???

                          > Co w przypadku, gdy jedna ma 35 lat, a druga ma lat 16?? Albo jedna jest brzydk
                          > š intelektualistkš, a druga ładnš tancerkš erotycznš?
                          >
                          >
                          >
                          > I małe wspomnienie z Tunezji.... Byłem tam ze znajomymi jaki� czas temu i mojš
                          > koleżankę (blondynkę) za wszelkš cenę chciał poderwac arab. Ona się nie dawała,
                          > bo ma chłopaka w Polsce, ale on za niš łaził. Gdy ona mu powiedziała, że nie p
                          > ójdzie z nim do łóżka ani nic z tych rzeczy, bo ma chłopaka, on powiedział: no
                          > to co... przecież twój chłopak jest daleko i nic nie będzie wiedział....

                          ale to przeklad dotyczy tylko arabow
                          wy jestes swieci
                          zastanow sie co pisiesz
                          bo to jest smieszny
                          > To wiele mówi o wierno�ci arabkich kobiet i facetów i w ogóle o ich moralno�ci
                          > w zwišzkach.

                          no wiesz
                          ale szybko wnioskujesz
                          a ja sie dziwilem czemu znajomych zydzi ( w francji) z jednego przekladu robili z
                          polakow wszysce antisemitami...

                          >
                          >
                          >
                          >
                          > PS. Podobno mahomet ożenił się i zdrowo sobie używał na jakiej� Aishy, 9-letnie
                          > j dziewczynce...
                          > Czy mahomet był pedofilem????

                          jestes pewien co pisiesz?
                          9 lat?


                          • Gość: Wlodek Re: do kathy i Muslim :-)) ...................... IP: 10.131.129.* 09.11.01, 19:41
                            Gość portalu: Muslim napisał(a):

                            > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
                            >
                            > > Mam tylko małš impresję. Mój kolega z Maroka powiedział mi, że 4 żony w is
                            > lamie
                            > > wynikajš z goršcego temperamentu mahometa (a wszyscy go na�ladujš), a obe
                            > cnie
                            > > sš wyznacznikiem statusu społecznego araba, który ma 4 żony. Innymi słowy,
                            > im w
                            > > ięcej ma żon tym wyżej stoi w drabinie społecznej, gdyż 4 żony w oczach in
                            > nych
                            > > ludzi oznaczajš, że taki facet jest bogaty.
                            >
                            > twoj kolega moze tak myslic
                            > ale to nie o tym chodzi
                            > zapytaj sie twoj kolega czy on jest arabem
                            > bo nie wszysce mieszkance polnocna afryka sa arabami...
                            > >
                            > > Co do sprawiedliwo�ci 'muslima' to zastanawia mnie fakt co zrobic, gdy ma
                            > się n
                            > > p. 4000$. Można je dac jednej żonie, albo można miec 4 żony i każdej dac p
                            > o 100
                            > > 0.
                            > miedzy innymi ma byc sprawidliwosc materilana ale nie tylko....
                            >
                            > > Czy lepiej życ na wyższym poziomie z jednš kochajšcš żonš, czy biedniej, a
                            > le sp
                            > > rawiedliwiej z czterema,
                            > to zalezy kto co lubi
                            > ja jestem zwolenikiem 1 erszy rozwiazanie
                            > które my�lš o tym, że żadnej nie stac na zagranicznš p
                            > > o0dróż z mężem.
                            > > Co w sytuacji, gdy wszystkie chcš i�c do łóżka z facetem, a noc jest jedna
                            > .
                            > ale w noc sa 8 godzin
                            > ;-)
                            > Szy
                            > > bkie, sprawiedliwe numerki z każdš żonš???
                            >
                            > > Co w przypadku, gdy jedna ma 35 lat, a druga ma lat 16?? Albo jedna jest b
                            > rzydk
                            > > š intelektualistkš, a druga ładnš tancerkš erotycznš?
                            > >
                            > >
                            > >
                            > > I małe wspomnienie z Tunezji.... Byłem tam ze znajomymi jaki� czas temu i
                            > mojš
                            > > koleżankę (blondynkę) za wszelkš cenę chciał poderwac arab. Ona się nie da
                            > wała,
                            > > bo ma chłopaka w Polsce, ale on za niš łaził. Gdy ona mu powiedziała, że
                            > nie p
                            > > ójdzie z nim do łóżka ani nic z tych rzeczy, bo ma chłopaka, on powiedział
                            > : no
                            > > to co... przecież twój chłopak jest daleko i nic nie będzie wiedział....
                            >
                            > ale to przeklad dotyczy tylko arabow
                            > wy jestes swieci
                            > zastanow sie co pisiesz
                            > bo to jest smieszny
                            > > To wiele mówi o wierno�ci arabkich kobiet i facetów i w ogóle o ich moraln
                            > o�ci
                            > > w zwišzkach.
                            >
                            > no wiesz
                            > ale szybko wnioskujesz
                            > a ja sie dziwilem czemu znajomych zydzi ( w francji) z jednego przekladu robili
                            > z
                            > polakow wszysce antisemitami...
                            >
                            > >
                            > >
                            > >
                            > >
                            > > PS. Podobno mahomet ożenił się i zdrowo sobie używał na jakiej� Aishy, 9-l
                            > etnie
                            > > j dziewczynce...
                            > > Czy mahomet był pedofilem????
                            >
                            > jestes pewien co pisiesz?
                            > 9 lat?
                            >
                            >

                            **********************************************
                            **********************************************
                            **********************************************


                            -
          • Gość: Perro Re: do kathy IP: *.iel.gda.pl 09.11.01, 16:00
            Gość portalu: Muslim napisał(a):
            > a teraz drugi przeklad kobieta z mezem szczesliwa nagle po chorobie nie moze mi
            > ec np stosunki sex... a ta koieta chce zeby ten maz byl szczesliwy i nie
            cierpil...

            Szanowny Panie,

            Z calym szacunkiem ale twoj przyklad wzbudza moje zdziwienie,
            po pierwsze - takie tlumaczenie uzasadnia rowniez odwrotna sytuacje i wtedy
            jestes w sprzecznosci sam ze soba.
            Po drugie (wybacz) jest to naiwne tlmaczenie. Faktem jest natomiast, ze w dawnach
            czasach bylo to praktokowane i to przed Islamem. Dlatego tez jestem ciekaw jak
            jest to ujete w Koranie. Gdyz mam powazne watpliwosci co do twojej wypowiedzi.

            Mam nadzieje, ze moje slowa nie dotknely twoich uczuc religijnych, po prostu
            chodzi mi o meritum sprawy.
            Pozdr.
            • Gość: Muslim Re: do kathy IP: *.*.*.* 09.11.01, 16:29
              Gość portalu: Perro napisał(a):

              > Gość portalu: Muslim napisał(a):
              > > a teraz drugi przeklad kobieta z mezem szczesliwa nagle po chorobie nie mo
              > ze mi
              > > ec np stosunki sex... a ta koieta chce zeby ten maz byl szczesliwy i nie
              > cierpil...
              >
              > Szanowny Panie,
              >
              > Z calym szacunkiem ale twoj przyklad wzbudza moje zdziwienie,
              > po pierwsze - takie tlumaczenie uzasadnia rowniez odwrotna sytuacje i wtedy
              > jestes w sprzecznosci sam ze soba.
              > Po drugie (wybacz) jest to naiwne tlmaczenie. Faktem jest natomiast, ze w dawna
              > ch
              > czasach bylo to praktokowane i to przed Islamem. Dlatego tez jestem ciekaw jak
              > jest to ujete w Koranie. Gdyz mam powazne watpliwosci co do twojej wypowiedzi.
              >
              > Mam nadzieje, ze moje slowa nie dotknely twoich uczuc religijnych, po prostu
              > chodzi mi o meritum sprawy.
              > Pozdr.


              pomysl sobie i dopowiedz mi
              wszytkie reguly powinny brac pod uwage szczegulow ..
              masz prawo nie zgadzac z tym co jest dla mnie rozwiazanie
              ale ja za tym prosie cie o kometaz aby rozwiazac ten problem

              a moze ktos podyskutuje takze sprawa rozwod u was
              nikt o tym nic nie pisie
              jest to zabroniony temat

              • Gość: Norlidar Re: do kathy IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 15:54
                Gość portalu: Muslim napisał(a):

                > Gość portalu: Perro napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Muslim napisał(a):
                > > > a teraz drugi przeklad kobieta z mezem szczesliwa nagle po chorobie n
                > ie mo
                > > ze mi
                > > > ec np stosunki sex... a ta koieta chce zeby ten maz byl szczesliwy i
                > nie
                > > cierpil...
                > >
                > > Szanowny Panie,
                > >
                > > Z calym szacunkiem ale twoj przyklad wzbudza moje zdziwienie,
                > > po pierwsze - takie tlumaczenie uzasadnia rowniez odwrotna sytuacje i wted
                > y
                > > jestes w sprzecznosci sam ze soba.
                > > Po drugie (wybacz) jest to naiwne tlmaczenie. Faktem jest natomiast, ze w
                > dawna
                > > ch
                > > czasach bylo to praktokowane i to przed Islamem. Dlatego tez jestem ciekaw
                > jak
                > > jest to ujete w Koranie. Gdyz mam powazne watpliwosci co do twojej wypowie
                > dzi.
                > >
                > > Mam nadzieje, ze moje slowa nie dotknely twoich uczuc religijnych, po pros
                > tu
                > > chodzi mi o meritum sprawy.
                > > Pozdr.
                >
                >
                > pomysl sobie i dopowiedz mi
                > wszytkie reguly powinny brac pod uwage szczegulow ..
                > masz prawo nie zgadzac z tym co jest dla mnie rozwiazanie
                > ale ja za tym prosie cie o kometaz aby rozwiazac ten problem
                >
                > a moze ktos podyskutuje takze sprawa rozwod u was
                > nikt o tym nic nie pisie
                > jest to zabroniony temat
                >

                Drogi Panie Muslim,

                w wierze katolickiej nikt nikomu nie zabrania mowic (jak dlugo mowi sie prawde).
                Mysle ze odpowiedz na pytanie co zrobic w wypadku choroby dalam w poprzednim
                poscie po prostu kobieta ma wiele mozliwosci by "uszczesliwic" mezczyzne i
                odwrotni. Pan Bog dal nam inteluigencje, uczucia, humor, fantazje i wspaniale
                cialo- pelnie mozliwosci i alternatyw ktore nalezy wykorzystac- zwlaszcza w
                wypadku choroby. Zycie sklada sie z kompromisow. Nie uwazam jednak ze kobieta
                (czy mezczyzna) ktory po wypadku jest niezdolny do sexu (jaki robiono przed
                wypadkiem) bedzie szczesliwy tracac nie tylko zdrowie ale w bardzo trudnej
                sytuacji zyciowej rowniez milosc i kontakt do partnera (niestety tym razem na
                prawde nie umie przetlumaczyc z mijego jezyka ale mysle ze wie Pan co mam na
                mysli). Malzenstwo zawiera sie na cale zycie i wlasnie w chwili jak partnerom uda
                sie pokonac najtrudniejsze okresy zycia zwiazek ten wzmacnia sie, upieksza sie.
                Co to za rozwiazanie i milosc mowic "jestem z Toba i kocham Ciebie jak dlugo
                jestes zdrowy i jest nam dobrze- w chwili gdy mnie najbardziej potrzebujesz w
                chorobie, nieszczesciu konczy sie moja milosc- ide do innego/innej. Czy to jest
                naprawde MILOSC???

                Wedlug wiary katolickiej - malzenstwo jest jedynym sakramentem ktorego
                malzonkowie udzielaja sobie wzajemnie i jest on nierozerwalny. Moze Pan Bog
                chcial zebysmy ten krok podejmowali z rozwaga i uczuciem odpowiedzialnosci myslac
                ze nie tylko milosc jesz wazna w malzenstwie ale rowniez ze musi istniec baza na
                wspolne zycie jak pierwsza "euforia milosci" sie skonczy- wspolne poglady, cele,
                zaufanie i szacunek....

                Mysle ze udzielilam wystarczajacej odpowiedzi.
                Serdecznie pozdrawiam
                Norlidar
      • Gość: Norlidar Re: do Pana Muslima IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 15:38
        Gość portalu: Muslim napisał(a):

        > aby miec wiecej niz jedna zona nalezy spejniac kilku warunkow innaczej jest to
        > wielki grzech
        > osobiscie nie mam kilku zon i nie bede mial poniewaz nie stac mnie na
        > spelnienie tych warunkow
        > i wole miec czyste sumienie niz skrzywdzic kilku kobiet ( oczywiscie kochanka
        > tez nie moge miec).......
        >
        > teraz moze ty wrezcie mi odpowiez na pytanie ktory ci podalem dwa razy :
        > czemu u katolikow nie wolno brac rozwod?
        > czyli dla mnie dlaczego wedlug waszych zasad nalezy kogos obwinac za bledna
        > decyzja do konca zycia
        > tlumacze para sie pobrala kiedy oba byli mlodzi 18- 22 lat
        > i po jakimsz czasie okazalo sie ze dla jedna z nich jest to pieklo i ze nie
        > moze dalej zyc z ta osoba!
        > do dzisz nikt nie potrafil mi tego tlumaczyc moze ci sie uda mi wyjasnic nie
        > czemu tak jest ale co ma zrobic taka osoba zeby zyc zgodnie z zasadami waszej
        > wiare ( czemu to wynika z obietnica w koscielie ze rezdzieli ich tylko smierc
        > tyle juz wiem)
        > z gory dziekuje
        > pozdrawiam

        Drogi Panie Muslim,

        serdecznie pozdrawiam.

        Chetnie czytam Pana posty bo sa nie fanatyczne ani agresywne i sa bez "polskiej
        laciny". Tym razem poruszyl Pan bardzo trudny temat wiec nie mysle ze uda sie
        Panu dostac na Pana pytanie zadowalajaca odpowiedz- nie dlatego ze nikt nie CHCE
        odpowiedziec lecz bo NIE UMIE. Latwo jest nam (chrzescijaninom) powiedziec ze
        potepiamy to ze islam pozwala mezczyznie na kilka zon. Ja potepiam ten system w
        islamie ale jeszcze bardziej potepiam ze islam nie pozwala rowniez kobietom na
        kilka mezow (nie dlatego ze mysle ze ich potrzebuja tylko na zasadzie
        rownouprawnienia).

        Czesto zastanawialam sie nad problemem ktory Pan poruszyl. Mysle ze sedno
        problemu lezy w fakcie ze wiele ludzi zeni sie (wychodzi za maz) nie bedac
        swiadomym jakie konsekwemcje sa z tym zwiazane. Sama prawie ze popelnilam ten
        blad w swoim zyciu - zareczylam sie jak mialam 19 lat- z glupoty. Uwazalam ze jak
        kazdy wychodzi za maz (zeni sie) to ja to tez musze zrobic- to normalne. Mialam
        chlopaka ktory chcial sie ze mna ozenic wiec- OK. Problem byl w tym miejscu ze
        wtedy nie wiedzialam jeszcze co to znaczy NA PRAWDE kogos kochac -bylam tylko
        zakochana nie wiecej. Dzieki Bogu zareczyny rozwiazalam - do slubu z nim nie
        doszlo. Gdybym jednak tego nie zrobila nalezalabym do bardzo nieszczesliwych
        katoliczek albo do szczesliwych "nie katoliczek" (nie wiem jak taka osobe nazwac
        ktora zyje bez katolickiego slubu z innym mezczyzna- kogo obrazilam-przepraszam
        goraco). Stawia Pan pytanie czy za blad ktory ktos zrobi w mlodym wieku np. 18-20
        lat trzeba byc karanym cale zycie- odpowiem - niestety tak. Jezeli ktos w wieku
        20 lat zabije kogos albo zrobi jakis kryminalny czyn to tez placi za to cale
        zycie. Wyjscie za maz z glupoty (jak ja to chcialam zrobic) to jest okropny blad
        ktory jest bardzo czesto popelniany dlatego berdzo ciezko zaakceptowac ze moze on
        byc powodem "kary na cale zycie" (pomimo ze nie jest to zaden kryminalny czyn
        lecz tylko glupota- kara jest nadzwyczaj surowa.)

        Problem ktory Pan poruszyl jest bardzo trudny wlasnie dlatego ze wiele ludzi
        zawiera zwiazak malzenski nie wiedzac co to jest milosc. Wielu nie chce czekac
        latami az znajdzie wlasciwego partnera. Wielu zawiera zwiazek malzenski bo po
        prostu sa zakochani ale nie kochaja - poza tym kolezanki juz za maz powychodzily
        wiec "ja tez chce". Jaka tragedia powstaje w zyciu czlowieka zameznego/zonatego
        gdy po slubie pozna "milosc swojego zycia?" Niestety za czyny ktore robimy musimy
        poniesc odpowiedzialnosc - obojetne jak trudne jest to. Nie nalezy sie
        zbytnio "spieszyc" do malzenstwa. Slysze juz jak Pan mowi- "za dlugo czekac tez
        nie bo mezczyzna ma "potrzeby" - moja odpowiedz- bardzo dlugo czekalam i bylo
        warto. Z perspektywy czasu oceniam- nawet gdybym 10 lat dluzej miala czekac-
        byloby tez warto. Sex to nie dziedzina sportu to nie tylko uczucia fizyczne to
        tez swiadomosc Z KIM sie ma ten sex i to jest niezwykle wazne jest jednak czesto
        niedoceniane.

        Czasami slysze jak mlode panienki i chlopaczki na ulicy mowia o sexie i lapie sie
        za glowe mowiac "dzieci jestescie na zlej drodze"- niestety na zachodzie czesto
        to normalne ze 15-letnie dzieci maja sex ze soba czesto nie znajac milosci tylko
        dlatego bo inni tez tak robia, mozetez z ciekawosci- to bardzo smutne wprost
        tragiczne. Islamisci maja czesto "odchylke od normy" w jedna strone a my w druga.

        Nie uwazan jednak ze jakiekolwiek problemy zdrowotne moga byc powodem do rozwodu
        albo do drugiej zony/meza nawet jezeli jeden czy drugi partner nie jest zdolny do
        sexu. Zycie w dwojke jest dlugoletnim zwiazkiem i jest zawsze powiazane z
        gotowoscia robienia kompromisow- jezeli nie da sie rozwiazac problemu w ten
        sposob to szuka sie innego rozwiazania. Poza narzadami sexu mamy jeszcze cale
        wspaniale cialo ludzkie i duza ilosc alternatyw. Czasami pocalowac partnera
        ktorego sie naprawde bardzo kocha jest wiele piekniejszym przezyciem niz sex z
        mezem ktorego sie zbyt nie kocha. Mysle ze przyzna mi Pan racje.

        Uwazam ze nie bez znaczenia jest rowniez fakt ze dzieci w wypadku rozwodu nie
        naleza do tych "szczesliwych". Nie wiem co nasza generacja robi zle w porownaniu
        ze starsza generacja ze liczba rozwodow u nas jest tak wysoka?

        Przykro mi ze nie moge Panu dac zadnej rozsadnej odpowiedzi na Pana pytanie
        prosze mi to wybaczyc- nie wynika to z niecheci lecz z braku optymalnej
        odpowiedzi- niestety moglam tylko opisac moje poglady.

        Zycze ladnego dnia.
        Norlidar


        • Gość: Muslim Re: do Pana Muslima IP: *.*.*.* 12.11.01, 17:16
          Gość portalu: Norlidar napisał(a):

          ) Gość portalu: Muslim napisał(a):
          )
          ) ) aby miec wiecej niz jedna zona nalezy spejniac kilku warunkow innaczej jes
          ) t to
          ) ) wielki grzech
          ) ) osobiscie nie mam kilku zon i nie bede mial poniewaz nie stac mnie na
          ) ) spelnienie tych warunkow
          ) ) i wole miec czyste sumienie niz skrzywdzic kilku kobiet ( oczywiscie kocha
          ) nka
          ) ) tez nie moge miec).......
          ) )
          ) ) teraz moze ty wrezcie mi odpowiez na pytanie ktory ci podalem dwa razy :
          ) ) czemu u katolikow nie wolno brac rozwod?
          ) ) czyli dla mnie dlaczego wedlug waszych zasad nalezy kogos obwinac za bledn
          ) a
          ) ) decyzja do konca zycia
          ) ) tlumacze para sie pobrala kiedy oba byli mlodzi 18- 22 lat
          ) ) i po jakimsz czasie okazalo sie ze dla jedna z nich jest to pieklo i ze ni
          ) e
          ) ) moze dalej zyc z ta osoba!
          ) ) do dzisz nikt nie potrafil mi tego tlumaczyc moze ci sie uda mi wyjasnic n
          ) ie
          ) ) czemu tak jest ale co ma zrobic taka osoba zeby zyc zgodnie z zasadami was
          ) zej
          ) ) wiare ( czemu to wynika z obietnica w koscielie ze rezdzieli ich tylko smi
          ) erc
          ) ) tyle juz wiem)
          ) ) z gory dziekuje
          ) ) pozdrawiam
          )
          ) Drogi Panie Muslim,
          )
          ) serdecznie pozdrawiam.
          )

          dziekuje za odpowiedz

          ) Chetnie czytam Pana posty bo sa nie fanatyczne ani agresywne i sa bez "polskiej
          )
          ) laciny". Tym razem poruszyl Pan bardzo trudny temat wiec nie mysle ze uda sie
          ) Panu dostac na Pana pytanie zadowalajaca odpowiedz- nie dlatego ze nikt nie CHC
          ) E
          ) odpowiedziec lecz bo NIE UMIE.
          wiem jest to trudny pytanie i do dzisz nikt nie potrafil mi na to odpowiedziec...
          Latwo jest nam (chrzescijaninom) powiedziec ze
          ) potepiamy to ze islam pozwala mezczyznie na kilka zon. Ja potepiam ten system w
          )
          ) islamie ale jeszcze bardziej potepiam ze islam nie pozwala rowniez kobietom na
          ) kilka mezow (nie dlatego ze mysle ze ich potrzebuja tylko na zasadzie
          ) rownouprawnienia).

          powiem ci tak w zyciu sa rozny sytuacje
          dla mnie sprawa polygamie jest prosta jesli ktos boji sie Boga czyli nie musi
          miec wiecej niz jedna i nie bedzie sprawiedliwy i go nie stac to nie moze miec
          wynika to z wersetu w ktorym mozemy zrozumiec Mozeci uzenic sie z jedna ,
          dwoma ,trzema lub czteroma zonami pod warunkiem ze bedzieci sprawidliwi miedzy
          nimi ,jezeli boicie sie byc sprawidliwimi to jedna lepiej

          z Bogem nie ma kombinacji czyli jesli ktos nie musial i skrzewdzil jest to
          grzech...
          to samo dotyczy rozwod jesli ktos zmienia kobiet bo mu sie chce i uwaza ze
          postepuje zgodnie z zasadami to sie myli... jest to grzech poniewaz skrzewdza
          ich...

          oczywiscie nie ma co powiedziec ze praktyka jest daleko od teorii
          zgadzam sie ze jest cholernie daleko!
          wynika tego z ignorancja ludzi...
          )
          ) Czesto zastanawialam sie nad problemem ktory Pan poruszyl. Mysle ze sedno
          ) problemu lezy w fakcie ze wiele ludzi zeni sie (wychodzi za maz) nie bedac
          ) swiadomym jakie konsekwemcje sa z tym zwiazane. Sama prawie ze popelnilam ten
          ) blad w swoim zyciu - zareczylam sie jak mialam 19 lat- z glupoty. Uwazalam ze j
          ) ak
          ) kazdy wychodzi za maz (zeni sie) to ja to tez musze zrobic- to normalne. Mialam
          )
          ) chlopaka ktory chcial sie ze mna ozenic wiec- OK. Problem byl w tym miejscu ze
          ) wtedy nie wiedzialam jeszcze co to znaczy NA PRAWDE kogos kochac -bylam tylko
          ) zakochana nie wiecej. Dzieki Bogu zareczyny rozwiazalam - do slubu z nim nie
          ) doszlo. Gdybym jednak tego nie zrobila nalezalabym do bardzo nieszczesliwych
          ) katoliczek albo do szczesliwych "nie katoliczek" (nie wiem jak taka osobe nazwa
          ) c
          ) ktora zyje bez katolickiego slubu z innym mezczyzna- kogo obrazilam-przepraszam
          )
          ) goraco). Stawia Pan pytanie czy za blad ktory ktos zrobi w mlodym wieku np. 18-
          ) 20
          ) lat trzeba byc karanym cale zycie- odpowiem - niestety tak. Jezeli ktos w wieku
          )
          ) 20 lat zabije kogos albo zrobi jakis kryminalny czyn to tez placi za to cale
          ) zycie. Wyjscie za maz z glupoty (jak ja to chcialam zrobic) to jest okropny bla
          ) d
          ) ktory jest bardzo czesto popelniany dlatego berdzo ciezko zaakceptowac ze moze
          ) on
          ) byc powodem "kary na cale zycie" (pomimo ze nie jest to zaden kryminalny czyn
          ) lecz tylko glupota- kara jest nadzwyczaj surowa.)

          tu nie moge sie zgadzac skoro Bog jest miloserny (chyba tak sie pisze)... Bog
          daje nam szance za bledy ktory popelnialiszmy i ole nie byli wielkimi grzechami
          jak zabijanie gwalt...
          to ze ktos sie ozenil mlody lub nawet nie a pozniej zorientowal sie ze to blad
          nie mozna nazwac grzechem...
          a co do kary ( nie bede polemizowal ale niestety aktualnie aplikowany prawo w
          niektorych krajch nie karze za akty kryminalny na cale zycia!
          )
          ) Problem ktory Pan poruszyl jest bardzo trudny wlasnie dlatego ze wiele ludzi
          ) zawiera zwiazak malzenski nie wiedzac co to jest milosc. Wielu nie chce czekac
          ) latami az znajdzie wlasciwego partnera. Wielu zawiera zwiazek malzenski bo po
          ) prostu sa zakochani ale nie kochaja - poza tym kolezanki juz za maz powychodzil
          ) y
          ) wiec "ja tez chce". Jaka tragedia powstaje w zyciu czlowieka zameznego/zonatego
          )
          ) gdy po slubie pozna "milosc swojego zycia?" Niestety za czyny ktore robimy musi
          ) my
          ) poniesc odpowiedzialnosc - obojetne jak trudne jest to. Nie nalezy sie
          ) zbytnio "spieszyc" do malzenstwa. Slysze juz jak Pan mowi- "za dlugo czekac tez
          )
          ) nie bo mezczyzna ma "potrzeby" - moja odpowiedz- bardzo dlugo czekalam i bylo
          ) warto.
          slabo slyszesz :-)uwazam ze idealnie wiek na slub jest 25-30 ale oczywiscie
          fajnie byloby zeby kazda osoba byla wierna przekazan Boga .... ale ludzi sa rozni
          Z perspektywy czasu oceniam- nawet gdybym 10 lat dluzej miala czekac-
          ) byloby tez warto. Sex to nie dziedzina sportu to nie tylko uczucia fizyczne to
          ) tez swiadomosc Z KIM sie ma ten sex i to jest niezwykle wazne jest jednak czest
          ) o
          ) niedoceniane.
          )
          ) Czasami slysze jak mlode panienki i chlopaczki na ulicy mowia o sexie i lapie s
          ) ie
          ) za glowe mowiac "dzieci jestescie na zlej drodze"- niestety na zachodzie czesto
          )
          ) to normalne ze 15-letnie dzieci maja sex ze soba czesto nie znajac milosci tylk
          ) o
          ) dlatego bo inni tez tak robia, mozetez z ciekawosci- to bardzo smutne wprost
          ) tragiczne. Islamisci maja czesto "odchylke od normy" w jedna strone a my w drug
          ) a.
          )
          ) Nie uwazan jednak ze jakiekolwiek problemy zdrowotne moga byc powodem do rozwod
          ) u
          ) albo do drugiej zony/meza nawet jezeli jeden czy drugi partner nie jest zdolny
          ) do
          ) sexu.
          ja chcialem dac przeklad ludzie sa rozni niektoryz taka sytuacja mobilizuje
          staraja sie ... a dla niektorych i nie tylko ( muzulmanow ) bo do prostytutek i
          kochanek nie tylko oni maja doczynienie...
          Zycie w dwojke jest dlugoletnim zwiazkiem i jest zawsze powiazane z
          ) gotowoscia robienia kompromisow-
          zgadzam sie o tym przed wszystkim chodzi
          jezeli nie da sie rozwiazac problemu w ten
          ) sposob to szuka sie innego rozwiazania. Poza narzadami sexu mamy jeszcze cale
          ) wspaniale cialo ludzkie i duza ilosc alternatyw. Czasami pocalowac partnera
          ) ktorego sie naprawde bardzo kocha jest wiele piekniejszym przezyciem niz sex z
          ) mezem ktorego sie zbyt nie kocha. Mysle ze przyzna mi Pan racje.

          przeznaje pani racje ( jednak jest na swiecie ponad 6 miliardow ludzi i dla
          niekturzych taki cos jest za malo).....
          )
          ) Uwazam ze nie bez znaczenia jest rowniez fakt ze dzieci w wypadku rozwodu nie
          ) naleza do tych "szczesliwych".

          zgadzam sie ale tez nie naleza do najszczesliwych kiedy ojcec ma kochanka oraz
          matka ma kochanka ( lub zmieniaja ich czesto)
          Nie wiem co nasza generacja robi zle w porownani
          ) u
          ) ze starsza generacja ze liczba rozwodow u nas jest tak wysoka?

          nie sadze tylko ze kiedysz nie bylo tak akceptowany ale dzisz ludzie innaczej
          tego widza!
          )
          ) Przykro mi ze nie moge Panu dac zadnej rozsadnej odpowiedzi na Pana pytanie
          ) prosze mi to wybaczyc- nie wynika to z niecheci lecz z braku optymalnej
          ) o
    • Gość: Aynur Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.dipool.highway.telekom.at 09.11.01, 13:43
      Kathy, moj maz umie 3 slowa po Polsku......
      Dzisiaj jest piatek - on jest w MECZECIE !!!
      Tak jak kazdy mezczyzna muzulmanin....
      Pozdrawiam
      • kathy Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek 09.11.01, 13:49
        Gość portalu: Aynur napisał(a):

        > Kathy, moj maz umie 3 slowa po Polsku......

        Ciekawe...jakie?
        > Dzisiaj jest piatek - on jest w MECZECIE !!!
        Faktycznie, moje przeoczenie
        > Tak jak kazdy mezczyzna muzulmanin....


        To w takim razie, która możliwość?

        > Pozdrawiam

        • Gość: Aynur Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.dipool.highway.telekom.at 09.11.01, 13:54
          Przeczytajmoj list do ciebie w "roznice miedzy BiK"
          tam juz odpowiedzialam ze pisze szczerze.....
          • kathy Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek 09.11.01, 14:15
            Gość portalu: Aynur napisał(a):

            > Przeczytajmoj list do ciebie w "roznice miedzy BiK"
            > tam juz odpowiedzialam ze pisze szczerze.....


            Czyli dla ciebie nie miałoby znaczenia, gdyby twój mąż miał inną żonę?
            Aynur, chcesz przez to powiedzieć, że uszczęśliwiłoby cię to? Nie cierpiałabyś,
            nie czułabyś zazdrości, niechęci do tej 2(3,4)?
            Dzieliłabyś się mężem z inną kobietą(kobietami)? Czy ty w ogóle kochasz, kochałaś?
            Dla mnie to nie do przyjęcia.
            Uważasz, że system, który dopuszcza takie coś jest dobry?
            • Gość: Arabka Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.128.133.* 09.11.01, 14:17
              kathy napisał(a):

              > Gość portalu: Aynur napisał(a):
              >
              > > Przeczytajmoj list do ciebie w "roznice miedzy BiK"
              > > tam juz odpowiedzialam ze pisze szczerze.....
              >
              >
              > Czyli dla ciebie nie miałoby znaczenia, gdyby twój mąż miał inną żonę?
              > Aynur, chcesz przez to powiedzieć, że uszczęśliwiłoby cię to? Nie cierpiałabyś,
              >
              > nie czułabyś zazdrości, niechęci do tej 2(3,4)?
              > Dzieliłabyś się mężem z inną kobietą(kobietami)? Czy ty w ogóle kochasz, kochał
              > aś?
              > Dla mnie to nie do przyjęcia.
              > Uważasz, że system, który dopuszcza takie coś jest dobry?

              Ja także nie rozumiem rozumowania Aynur. Jak kobieta może się zgodzić na
              dzielenie się swoim mężem? Ja tego poprostu nie rozumiem.
              • Gość: HA! Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzu?manek IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.01, 20:06

                >
                > Ja takz˙e nie rozumiem rozumowania Aynur. Jak kobieta moz˙e sie˛ zgodzic´ na
                > dzielenie sie˛ swoim me˛z˙em? Ja tego poprostu nie rozumiem.

                Sa 2 przyklady kiedy to rozumiem: kobieta jest bi-seksualna albo ukryta
                lesbijka. Wtedy udzial drugiej kobiety w interakcjach seksualnych moze
                byc pozadany.

            • Gość: Aynur Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.dipool.highway.telekom.at 09.11.01, 14:31
              kathy napisał(a):

              > Gość portalu: Aynur napisał(a):
              > Czyli dla ciebie nie miałoby znaczenia, gdyby twój mąż miał inną żonę?
              > Aynur, chcesz przez to powiedzieć, że uszczęśliwiłoby cię to? Nie cierpiałabyś,
              > nie czułabyś zazdrości, niechęci do tej 2(3,4)?

              On mogl by ja wziac jak bym sie ja na to zgodzila i taka jaka ja bym wybrala np
              gdybym byla nagle okaleczona lub chora....
              To jest zawsze lepiej niz poza moimi plecami.
              Czegos takiego nie ma w planach ja tylko przemyslalam sytuacje .
              Jak juz chyba wiesz (sledzisz od dawna moje posty) ja mam troche inne podejscie
              do zycia i nie znosze klamstwa i zdrady ale na wszystkie uklady jestem gotowa isc.
              Nie wiesz jeszcze o czyms.
              Ja bylam kiedys taka jak wy - lubilam sobie popic,(rzadko, ale duzo-mowilo sie-
              mialam"mocna glowe"), grzeszylam tez i papierosy pale do dzis, ponad paczke.
              Dlatego nikt mi nie powie ze nie "pozylam sobie".
              Ja tylko wiem teraz o tym o czym wie nie wiele ludzi na swiecie -to jest powodem
              moich mocnych zmian.


              > Dzieliłabyś się mężem z inną kobietą(kobietami)? Czy ty w ogóle kochasz, kochał
              > aś?

              Wierz mi, kochac potrafie.


              > Dla mnie to nie do przyjęcia.
              > Uważasz, że system, który dopuszcza takie coś jest dobry?

              Lepiej tak niz kochanki, ale w islamie w takim wypadku kobieta powinna byc bardzo
              rozpieszczona.
              Napisz mi swoja date urodzin(moze byc na moj adres)

              Pozdrawiam
              Aynur@aon.at

              • kathy Aynur - dostałaś maila? 09.11.01, 14:45
                • Gość: Aynur Re: Aynur - dostałaś maila? IP: *.dipool.highway.telekom.at 11.11.01, 15:25


                  Wiem , ze to glupie ale ja zle podaje adres.Moj adres jest:

                  tezel@aon.at

                  Przepraszam, teraz to zauwazylam
              • _angel_ Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek 09.11.01, 18:34
                Aynur...wiesz ze jest jeszcze takie cos jak three-some?!!!moze Tobie o to
                bardziej chodzi?
              • Gość: Murrrrrr Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 16:11
                Gość portalu: Aynur napisał(a):

                > kathy napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Aynur napisał(a):
                > > Czyli dla ciebie nie miałoby znaczenia, gdyby twój mąż miał inną żonę?
                > > Aynur, chcesz przez to powiedzieć, że uszczęśliwiłoby cię to? Nie cierpiał
                > abyś,
                > > nie czułabyś zazdrości, niechęci do tej 2(3,4)?
                >
                > On mogl by ja wziac jak bym sie ja na to zgodzila i taka jaka ja bym wybrala np
                >
                > gdybym byla nagle okaleczona lub chora....
                > To jest zawsze lepiej niz poza moimi plecami.
                > Czegos takiego nie ma w planach ja tylko przemyslalam sytuacje .
                > Jak juz chyba wiesz (sledzisz od dawna moje posty) ja mam troche inne podejscie

                juz raz napisalam ze mam watpliwosci czy jestes kobieta bo Twoja mentalnosc i
                poglady na swiat NIE sa w wielu aspektach pogladymi kobiecymi. W gruncie rzeczy
                jest mi to obojetnie czym jestes czytam Twoje argumenty- to jest dla mnie wazne i
                nie wierze w to co piszesz- juz raz postawilas meza przed wyborem tzn. nie bylo
                Ci obojetne czy ma inna kobiete czy nie. Jezeli naprawde kochasz Twojego - no
                meza co bys czula lezac w lozku i wiedzac ze Twoj maz ktorego kochasz wlasnie
                teraz ma sex i inna kobieta. Czy wyobrazasz sobie miec sex z innym mezczyzna za
                pozwoleniem Twojego meza gdyby Twoj maz byl pokaleczony czy chory? Dlaczego
                dopuszczasz wogole alternatywe ze Twoj maz moze miec inna kobiete za Twoimi
                plecami- ty tez nie masz innych mezczyzn za jego plecami!


                > do zycia i nie znosze klamstwa i zdrady ale na wszystkie uklady jestem gotowa i
                > sc.
                > Nie wiesz jeszcze o czyms.
                > Ja bylam kiedys taka jak wy - lubilam sobie popic,(rzadko, ale duzo-mowilo sie-
                > mialam"mocna glowe"), grzeszylam tez i papierosy pale do dzis, ponad paczke.
                > Dlatego nikt mi nie powie ze nie "pozylam sobie".

                Droga Aynur- skad wiesz ze my lubimy popic itd. Ja ne lubie alkoholu i nie pale
                wiec dlaczego uogolniasz. Dla mnie "pozyc sobie" oznacze cos calkiem innego niz
                dla Ciebie.

                > Ja tylko wiem teraz o tym o czym wie nie wiele ludzi na swiecie -to jest powode
                > m
                > moich mocnych zmian.
                Kazdy wie cos czego ktos inny nie wie- co chcesz powiedziec? Kazdy ma
                swoja "filozofie zyciowa".

                >
                >
                > > Dzieliłabyś się mężem z inną kobietą(kobietami)? Czy ty w ogóle kochasz, k
                > ochał
                > > aś?
                >
                > Wierz mi, kochac potrafie.
                Jezeli potrafisz kochac i jestes kochana to temat drugiej kobiety/mezczyzny nie
                powinien byc dla was tematem rozmowy.

                >
                >
                > > Dla mnie to nie do przyjęcia.
                > > Uważasz, że system, który dopuszcza takie coś jest dobry?
                >
                > Lepiej tak niz kochanki, ale w islamie w takim wypadku kobieta powinna byc bard
                > zo
                > rozpieszczona.
                Kobieta zdradzana przez meza nie jest rozpieszczana lecz psychicznie
                terroryzowana. Pieniadze czy dobra materialne NIE MOGA zastapic uczuc. Na ten
                temat nie ma co dyskutowac- dobra materialne to dobra materialne a uczuc sie nie
                da kupic!

                > Napisz mi swoja date urodzin(moze byc na moj adres)
                >
                > Pozdrawiam
                > Aynur@aon.at
                >
      • Gość: AndrzejG Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.01, 15:45
        I co poradzisz?Masz szansę coś zmienić?
        W Polsce opiepszyłabyś i by się ockanął.
        Ile ty znasz słow?Dlaczego tam pojechałaś?
    • Gość: Gwendal Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.chello.pl 09.11.01, 17:00
      Wydaje mi się, że całe to pytanie jest bez sensu, bo zachodzi tutaj
      przykładanie europejskiej (a w każdym razie judeo-chrześcijańskiej) miary do
      kultury, której jest ona w wielu przypadkach kompletnie obca. Zresztą zwyczaj
      wielożeństwa nie jest wyłączną domeną kultury islamu, ale występował często
      również w przedchrześcijańskiej Europie, w Ameryce (wśród Indian) i w Afryce. W
      samym islamie też zresztą stanowi pozostałość po przedislamskich wierzeniach
      Bliskiego Wschodu.

      A przyczyną występowania wielożeństwa w starożytnych kulturach wcale nie jest
      jakieś wyuzdanie mężczyzn, szowinizm czy chęć upokarzania kobiet, tylko
      sytuacja społeczno ekonomiczna. Otóż we wczesnych kulturach, szczególnie tych
      co bardziej wojowniczych trup słał się gęsto. Oznaczało to, iż stosunkowo
      często ginęli jedyni żywiciele rodzin. Zwyczaj wielożeństwa zapewniał
      owdowiałym w ten sposób kobietom (i ich osieroconym dzieciom) znalezienie
      kogoś, kto mógłby przyjąć na siebie obowiązek wyżywienia jej i jej dzieci.
      Wiem, zaraz podniesie się krzyk, że przecież mógł ją pojąć za (jedyną) żonę
      mężczyzna stanu wolnego. Ale powiedzcie mi proszę jak wielu osiemnasto-
      dwudziestoletnich mężczyzn byłoby skłonnych ożenić się z kobietą po
      trzydziestce z kilkorgiem dzieci? Należy liczyć się przecież z tym, że ilość
      kawalerów w jej grupie wiekowej była stosunkowo niska.

      Kolejnym argumentem, który podnisą krytycy wielożeństwa jest fakt, że przecież
      czasy się zmieniły i wypadałoby zmienić stosunek do niektórych spraw, w tym i
      tej. Ale popatrzcie jak wygląda kwestia zmiany nastawienia do niektórych spraw
      w kulturze chrześcijańskiej. Mam tu na myśli np. stosunek do homoseksualizmu
      czy antykoncepcji. Zmiana postrzegania kwestii, na temat których jakiś czas
      temu wypowiedziały się autorytety religijne nie jest wcale łatwa, nie tylko w
      islamie, ale we wszystkich religiach. Konserwatyzm jest nieodłącznym
      składnikiem każdej z nich i to, co raz znalazło się w jakiejkolwiek świętej
      księdze, czy to Koranie, czy Biblii trudno zmienić i zawsze zajmuje baaardzo
      dużo czasu.

      Dlatego jeśli mogę coś zasugerować to wstrzemięźliwość w krytykowaniu innych
      kultur. To, co my postrzegamy jako rzecz nie do zaakceptowania (w tym przypadku
      wielożeństwo) było nieodłącznym składnikiem ich kultury przez setki a niekiedy
      tysiące lat. Wynikiem tego jest fakt, że "nauczyli" się z tym żyć i dlatego
      wyrzucanie im, że to przecież niemoralne nie ma sensu - sprawa ta istniała w
      ich zbiorowej świadomości tak długo, że w zasadzie przestała być przedmiotem
      moralnych rozważań. Dla sporej ilości kobiet w islamie możliwość bycia jedną z
      kilku żon jest sprawą na tyle oczywistą, że wszelkie próby przekonania ich, że
      to przecież godzi w ich godność mają niewielką szansę powodzenia.

      Pozdr.

      Gwendal
      • Gość: Opta Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 16:17
        Gość portalu: Gwendal napisał(a):

        > Wydaje mi się, że całe to pytanie jest bez sensu, bo zachodzi tutaj
        > przykładanie europejskiej (a w każdym razie judeo-chrześcijańskiej) miary do
        > kultury, której jest ona w wielu przypadkach kompletnie obca. Zresztą zwyczaj
        > wielożeństwa nie jest wyłączną domeną kultury islamu, ale występował często
        > również w przedchrześcijańskiej Europie, w Ameryce (wśród Indian) i w Afryce. W
        >
        > samym islamie też zresztą stanowi pozostałość po przedislamskich wierzeniach
        > Bliskiego Wschodu.
        >
        > A przyczyną występowania wielożeństwa w starożytnych kulturach wcale nie jest
        > jakieś wyuzdanie mężczyzn, szowinizm czy chęć upokarzania kobiet, tylko
        > sytuacja społeczno ekonomiczna. Otóż we wczesnych kulturach, szczególnie tych
        > co bardziej wojowniczych trup słał się gęsto. Oznaczało to, iż stosunkowo
        > często ginęli jedyni żywiciele rodzin. Zwyczaj wielożeństwa zapewniał
        > owdowiałym w ten sposób kobietom (i ich osieroconym dzieciom) znalezienie
        > kogoś, kto mógłby przyjąć na siebie obowiązek wyżywienia jej i jej dzieci.
        > Wiem, zaraz podniesie się krzyk, że przecież mógł ją pojąć za (jedyną) żonę
        > mężczyzna stanu wolnego. Ale powiedzcie mi proszę jak wielu osiemnasto-
        > dwudziestoletnich mężczyzn byłoby skłonnych ożenić się z kobietą po
        > trzydziestce z kilkorgiem dzieci? Należy liczyć się przecież z tym, że ilość
        > kawalerów w jej grupie wiekowej była stosunkowo niska.
        >
        > Kolejnym argumentem, który podnisą krytycy wielożeństwa jest fakt, że przecież
        > czasy się zmieniły i wypadałoby zmienić stosunek do niektórych spraw, w tym i
        > tej. Ale popatrzcie jak wygląda kwestia zmiany nastawienia do niektórych spraw
        > w kulturze chrześcijańskiej. Mam tu na myśli np. stosunek do homoseksualizmu
        > czy antykoncepcji. Zmiana postrzegania kwestii, na temat których jakiś czas
        > temu wypowiedziały się autorytety religijne nie jest wcale łatwa, nie tylko w
        > islamie, ale we wszystkich religiach. Konserwatyzm jest nieodłącznym
        > składnikiem każdej z nich i to, co raz znalazło się w jakiejkolwiek świętej
        > księdze, czy to Koranie, czy Biblii trudno zmienić i zawsze zajmuje baaardzo
        > dużo czasu.
        >
        > Dlatego jeśli mogę coś zasugerować to wstrzemięźliwość w krytykowaniu innych
        > kultur. To, co my postrzegamy jako rzecz nie do zaakceptowania (w tym przypadku
        >
        > wielożeństwo) było nieodłącznym składnikiem ich kultury przez setki a niekiedy
        > tysiące lat. Wynikiem tego jest fakt, że "nauczyli" się z tym żyć i dlatego
        > wyrzucanie im, że to przecież niemoralne nie ma sensu - sprawa ta istniała w
        > ich zbiorowej świadomości tak długo, że w zasadzie przestała być przedmiotem
        > moralnych rozważań. Dla sporej ilości kobiet w islamie możliwość bycia jedną z
        > kilku żon jest sprawą na tyle oczywistą, że wszelkie próby przekonania ich, że
        > to przecież godzi w ich godność mają niewielką szansę powodzenia.
        >
        > Pozdr.
        >
        > Gwendal


        Hallo Gwendal,

        zgadzam sie z Toba ze wczesniej dozwolone bylo mezczyznie miec wiecej kobiet
        zeby "zaludnic swiat". Ale te czasy juz minely. zaludnienie swiata przekroczylo 6
        rd. (jezeli sie nie myle) wiec nalezaloby tez nastawienie do wielodzietnosci i
        wielozonosci zmienic.
        Pozdrawiam
        Opta
    • Gość: ARAB Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.go.com.jo 09.11.01, 18:08
      kathy napisał(a):

      > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie jest
      > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
      > wszystkich muzułmanek na tym forum:
      > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
      > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
      > Pozdrawiam
      W Koranie jest napisane wyraznie i tutaj postaram tlumaczyc co ja moge
      otoz jest napisane w takim sensie ( Mozeci uzenic sie z jedna , dwoma ,trzema lub
      czteroma zonami pod warunkiem ze bedzieci sprawidliwi miedzy nimi ,jezeli boicie
      sie byc sprawidliwimi to jedna lepiej )takze jest napisane we wiecej niz jedno
      miesce w Koranie o tym ,czasami zeby zrozumiec tego co jest napisany potrzebny
      jest tlumaczenie przez Islamsce Naukowce ktorzy tlumacza takich zagadnien
      wiec dla Muzlumanow sa warunki wielomalzenstw m inn.:
      1 - pierwsza zona nie bloni lub chora ze nie moze blonic
      2 - byla jakas wojna iwiekszosc meszczyzn zginela i to jako rzwiazania dla tych
      kobiet niemezatki
      3- zgoda popszednich zon
      4 - sprawidliwosc i wobec tego jest napisany w Koranie w innym miejscu co ma
      oznaczyc ( nie bedzieci mogli byc sprawidliwi wobec zon nawet gdybysci starali )
      Te warunki to nie musi rzad postrzegac lecz kazdy czlowiek zna sam siebie i moze
      zdecydowac ze moze miec druga zona czy nie

      Slowo do Aynor
      >Aynor napisala:-

      > Jezeli na >>zasadach muzulmanskich<< to ma duzo zalet.
      > Jestem za
      Pozdrawiam cie Aynor i bardzo prosze ci nie odpowiadaj na pytania jezeli nie
      jestes pewna odpowiedzi bo to jest wielki grzech jezeli nie wiesz

      >>Arabka napisala
      >>Nie uważam, że powinno to byc praktykowane w tych czasach, ale cóż można
      >>zrobic. Jest to zapisae w Koranie, więc kraje muzułmańskie o bardziej
      >>radykalnych poglądach zazwalają na to. Ale czy to znaczy, że jak jest coś
      >>zapisane w Koranie to powinno być to prawem państwowym to nie jestem tego
      >>pewna.
      Szanowna Arabka zapomnialasz wazna zasada Islamu (Islam jest wazny dla kazdego
      miejsca i czasu ) ale trzeba dobrze zrozumiec kazdego slowa Koranu

      Do Kathy
      co sadzis o SPOWIEDZI ?
      POZDRAWIAM

      • Gość: Muslim Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.*.*.* 09.11.01, 18:11
        Gość portalu: ARAB napisał(a):

        > kathy napisał(a):
        >
        > > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie jest
        > > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
        > > wszystkich muzułmanek na tym forum:
        > > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
        > > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
        > > Pozdrawiam
        > W Koranie jest napisane wyraznie i tutaj postaram tlumaczyc co ja moge
        > otoz jest napisane w takim sensie ( Mozeci uzenic sie z jedna , dwoma ,trzema l
        > ub
        > czteroma zonami pod warunkiem ze bedzieci sprawidliwi miedzy nimi ,jezeli boici
        > e
        > sie byc sprawidliwimi to jedna lepiej )takze jest napisane we wiecej niz jedno
        > miesce w Koranie o tym ,czasami zeby zrozumiec tego co jest napisany potrzebny
        > jest tlumaczenie przez Islamsce Naukowce ktorzy tlumacza takich zagadnien
        > wiec dla Muzlumanow sa warunki wielomalzenstw m inn.:
        > 1 - pierwsza zona nie bloni lub chora ze nie moze blonic
        > 2 - byla jakas wojna iwiekszosc meszczyzn zginela i to jako rzwiazania dla tych
        >
        > kobiet niemezatki
        > 3- zgoda popszednich zon
        > 4 - sprawidliwosc i wobec tego jest napisany w Koranie w innym miejscu co ma
        > oznaczyc ( nie bedzieci mogli byc sprawidliwi wobec zon nawet gdybysci starali
        > )
        > Te warunki to nie musi rzad postrzegac lecz kazdy czlowiek zna sam siebie i moz
        > e
        > zdecydowac ze moze miec druga zona czy nie
        >
        > Slowo do Aynor
        > >Aynor napisala:-
        >
        > > Jezeli na >>zasadach muzulmanskich<< to ma duzo zalet.
        > > Jestem za
        > Pozdrawiam cie Aynor i bardzo prosze ci nie odpowiadaj na pytania jezeli nie
        > jestes pewna odpowiedzi bo to jest wielki grzech jezeli nie wiesz
        >
        > >>Arabka napisala
        > >>Nie uważam, że powinno to byc praktykowane w tych czasach, ale cóż możn
        > a
        > >>zrobic. Jest to zapisae w Koranie, więc kraje muzułmańskie o bardziej
        > >>radykalnych poglądach zazwalają na to. Ale czy to znaczy, że jak jest
        > coś
        > >>zapisane w Koranie to powinno być to prawem państwowym to nie jestem t
        > ego
        > >>pewna.
        > Szanowna Arabka zapomnialasz wazna zasada Islamu (Islam jest wazny dla kazdego
        > miejsca i czasu ) ale trzeba dobrze zrozumiec kazdego slowa Koranu

        wlasnie o to chodzi i nie tylko brac fragmencik i go interpretowac jak sie chce
        co jest czasami takze robiony w krajch muzulmanskich!
        >
        > Do Kathy
        > co sadzis o SPOWIEDZI ?
        > POZDRAWIAM
        >

      • Gość: Arabka Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.128.133.* 09.11.01, 18:11
        Gość portalu: ARAB napisał(a):

        > kathy napisał(a):
        >
        > > Kierowałam już podobne pytanie do Arabki w wątku "Kobietom w islamie jest
        > > dobrze-cz.2", ale mi nie odpowiedziała. Wobec tego kieruję pytanie do
        > > wszystkich muzułmanek na tym forum:
        > > Co wy, kobiety muzułmańskie sądzicie o poligamii?
        > > Będę wdzięczna za odpowiedzi.
        > > Pozdrawiam
        > W Koranie jest napisane wyraznie i tutaj postaram tlumaczyc co ja moge
        > otoz jest napisane w takim sensie ( Mozeci uzenic sie z jedna , dwoma ,trzema l
        > ub
        > czteroma zonami pod warunkiem ze bedzieci sprawidliwi miedzy nimi ,jezeli boici
        > e
        > sie byc sprawidliwimi to jedna lepiej )takze jest napisane we wiecej niz jedno
        > miesce w Koranie o tym ,czasami zeby zrozumiec tego co jest napisany potrzebny
        > jest tlumaczenie przez Islamsce Naukowce ktorzy tlumacza takich zagadnien
        > wiec dla Muzlumanow sa warunki wielomalzenstw m inn.:
        > 1 - pierwsza zona nie bloni lub chora ze nie moze blonic
        > 2 - byla jakas wojna iwiekszosc meszczyzn zginela i to jako rzwiazania dla tych
        >
        > kobiet niemezatki
        > 3- zgoda popszednich zon
        > 4 - sprawidliwosc i wobec tego jest napisany w Koranie w innym miejscu co ma
        > oznaczyc ( nie bedzieci mogli byc sprawidliwi wobec zon nawet gdybysci starali
        > )
        > Te warunki to nie musi rzad postrzegac lecz kazdy czlowiek zna sam siebie i moz
        > e
        > zdecydowac ze moze miec druga zona czy nie
        >
        > Slowo do Aynor
        > >Aynor napisala:-
        >
        > > Jezeli na >>zasadach muzulmanskich<< to ma duzo zalet.
        > > Jestem za
        > Pozdrawiam cie Aynor i bardzo prosze ci nie odpowiadaj na pytania jezeli nie
        > jestes pewna odpowiedzi bo to jest wielki grzech jezeli nie wiesz
        >
        > >>Arabka napisala
        > >>Nie uważam, że powinno to byc praktykowane w tych czasach, ale cóż możn
        > a
        > >>zrobic. Jest to zapisae w Koranie, więc kraje muzułmańskie o bardziej
        > >>radykalnych poglądach zazwalają na to. Ale czy to znaczy, że jak jest
        > coś
        > >>zapisane w Koranie to powinno być to prawem państwowym to nie jestem t
        > ego
        > >>pewna.
        > Szanowna Arabka zapomnialasz wazna zasada Islamu (Islam jest wazny dla kazdego
        > miejsca i czasu ) ale trzeba dobrze zrozumiec kazdego slowa Koranu
        >
        > Do Kathy
        > co sadzis o SPOWIEDZI ?
        > POZDRAWIAM
        >

        Dzięki za przypomnienie, ale chciałam powiedzieć to co Ty, tylko Tobie to lepiej
        wyszło.

        Z poważaniem
    • Gość: Aynur Do wszystkich.... IP: 62.46.17.* 09.11.01, 18:33
      W zadnym wypadku z nikogo sobie nie kpie.
      Kiedy rodzina zyje w islamie naprawde nie ma z niczym problemu.
      Gorzej gdy tak nie jest - tu jest sytuacja gdyktos wykorzystuje prawa islamu na
      wlasna korzysc tzw. spiewanie na wlasna nute".
      -------------------------------------------------

      Doku....
      Aynur próbuje ośmieszyć islam bardziej niż na to
      zasługuje, szydzi przy tym z nieszczęśliwych muzułmanek.

      Mozesz sie tu bardzo pomylic, ja znam ta sprawe lepiej bo jestem tu , ale nie
      porownoj tego do kobiet ktorym trafil sie jakis sadysta jako maz, tu tak samo
      ucierpi Polka, jak np moja mama.

      -------------------------------------------------------
      Arabka..
      To co jest w Kuranie - akceptuje bez zadnego ale, juz zakonczylam dawno ten
      etap gdzie sie na cos zgadzalam lub nie: zycie uczy.
      --------------------------------------------------------
      Do Perro...
      Kuranu nie powinno sie dotykac w miejscach gdzie sa terz brudy- np
      przeklenstwa, jezeli ten post dalej utrzyma sie czysto to opisze te sprawy
      tutaj.
      ---------------------------------------------------------
      Kathy
      Te 3 slowa to dzien dobry , dziekuje i dobranoc.
      --------------------------------------------------------
      Andrzej...
      To chyba do mnie?

      >I co poradzisz?Masz szansę coś zmienić?

      Tu nie zrozumialam....

      >W Polsce opiepszyłabyś i by się ockanął.

      Tu tez...

      >Ile ty znasz słow?Dlaczego tam pojechałaś?

      Ja znam turecki jak polski i poznalismy sie w Austri.
      W postach po 12.09 dowiesz sie dalej
      ---------------------------------------------------------
      Gwendal..
      Sprawe ujales bardzo super.
      --------------------------------------------------------
      Pozdrawiam
      Aynur@aon.at
      • Gość: Wlodek Re: Orient... IP: 10.131.129.* 09.11.01, 18:56
        Moi znajomi mieli kolezankę, która skończyła Fil. orientalna na UJ w Krakowie i pojechala ożenic się z syryjczykiem. Po kilku latakach uciekała...(niestety bez dzieci - zatrzymała je policja), potem poznała kilka innych dziewczyn, które również uciekły od muzułmanów....

        Dla wielu arabów małżeństwo z Europejkš to sprawa prestiżu, a czasem i paszportu - to też wyja�nia sprawę.


        Arabskie kobiety nie uciekaja tak często od europejczków, jak europejki od arabów. Kiedy fascynacja orientem, mahoniowym kolorem i domkiem między palmami mija, okazuje się, że stosunki panujšce tam to �redniowiecze...
        Rzadko się zdarza, żeby ładna, wykształcona i dobrze zarabiajšca dziewczyna wychodziła za araba i jechała z nim do jego kraju. Raczej to bieda i chęc szpanu prowokuje laski do takich małżeństw. Zawsze można powiedziec na wsi pod Augustowem: 'mieszkamy w słonecznym Tunisie' albo 'mamy domek przy plaży w Arabii Saudyjskiej'.


        Sa pojedyńczy ludzie, którzy lubiš �redniowiecze, ale wszędzie sš tacy, którzy sš inni...
        W sumie normalna sprawa...

        • Gość: Muslim Re: Orient... IP: *.*.*.* 09.11.01, 19:00
          Gość portalu: Wlodek napisał(a):

          > Moi znajomi mieli kolezankę, która skończyła Fil. orientalna na UJ w Krakowie i
          > pojechala ożenic się z syryjczykiem. Po kilku latakach uciekała...(niestety be
          > z dzieci - zatrzymała je policja), potem poznała kilka innych dziewczyn, które
          > również uciekły od muzułmanów....
          >
          > Dla wielu arabów małżeństwo z Europejkš to sprawa prestiżu, a czasem i paszport
          > u - to też wyja�nia sprawę.
          >
          >
          > Arabskie kobiety nie uciekaja tak często od europejczków, jak europejki od arab
          > ów. Kiedy fascynacja orientem, mahoniowym kolorem i domkiem między palmami mija
          > , okazuje się, że stosunki panujšce tam to �redniowiecze...
          > Rzadko się zdarza, żeby ładna, wykształcona i dobrze zarabiajšca dziewczyna wyc
          > hodziła za araba i jechała z nim do jego kraju. Raczej to bieda i chęc szpanu p
          > rowokuje laski do takich małżeństw. Zawsze można powiedziec na wsi pod Augustow
          > em: 'mieszkamy w słonecznym Tunisie' albo 'mamy domek przy plaży w Arabii Saudy
          > jskiej'.
          >
          >
          > Sa pojedyńczy ludzie, którzy lubiš �redniowiecze, ale wszędzie sš tacy, którzy
          > sš inni...
          > W sumie normalna sprawa...
          >

          no coz oni potrafia zbajerowac ich
          moze ktos by zechcial ci udzielic korepetycje
          niestety ja nie moge bo nie jestem arabem :-)


          • Gość: Wlodek Re: Orient... IP: 10.131.129.* 09.11.01, 19:08
            Spoko... arabki też łatwo bajerowac... wystarczy otworzyc im drzwi, pu�cic pierwsze, ustšpic miejsce w autobusie, dac kwiaty, pocalowac w rękę, zaprosic do Europy albo powiedzic, że całe życie marzyłes, aby tu przyjechac i spotkac wła�nie jš - i cała twoja.... :-))
            W sumie bez żadnych specjalnych wysilków....
            • Gość: Muslim Re: Orient... IP: *.*.*.* 09.11.01, 19:14
              Gość portalu: Wlodek napisał(a):

              > Spoko... arabki też łatwo bajerowac... wystarczy otworzyc im drzwi, pu�cic pier
              > wsze, ustšpic miejsce w autobusie, dac kwiaty, pocalowac w rękę, zaprosic do Eu
              > ropy albo powiedzic, że całe życie marzyłes, aby tu przyjechac i spotkac wła�ni
              > e jš - i cała twoja.... :-))

              nie ma tak leko
              bedziesz musial przezyc bardzo bolesna rzycz zanim ci sie uda
              a ponad to nie jest taki zwyczaj ze corka gdziesz spedza noc ( np w europie ) i
              nikt sie nie martwi...
              hehehehehehe
              > W sumie bez żadnych specjalnych wysilków....
              no wlasnie ze z duzo poswietrzeniem
              hwehhewhehehehe

              • Gość: Wlodek Re: Orient... IP: 10.131.129.* 09.11.01, 19:51
                To chyba miałem nieustanne szczę�cie.... :-))


                Zresztš innym razem, jaki� arab z hotelu w Tuneji koniecznie chciał mnie spotkac ze swojš siostrš, ale nie wiem dlaczego... Co� tam tylko wspominał, że jest ładna i będę zawsze z niej zadowolony... Ale zwiałem jak oparzony, przecież ona nawet mnie nie widziała... w sumie hmmm jak chce się miec zonę arabkę to fakt, może trzeba i�c do brata albo taty albo mamy - różnie bywa.
                No ale skoro w tym celu musiałbym się stac muzułmaninem, to sorry....
                Już wolę buddystkę z Tajlandii albo Singapuru... albo white power o błękitnych oczach ze Szwecji.... :-))

                W sumie fakt: islam skutecznie izoluje swoje kobiety od mieszanych małżeństw, ale to przecież niewielka strata dla �wiata.
                W końcu niektóre z nich i tak się żeniš z niewiernymi rezygnujšc z islamu (a czasem i nie, ale to tylko w cywilizowanych krajach).
                • Gość: Aynur Re: Orient... IP: *.dipool.highway.telekom.at 09.11.01, 20:05
                  Dlaczego ty tak szeroko piszesz- nasze listy sa waskie - jak to robisz?
                  • Gość: Wlodek Re: Orient... IP: 10.131.129.* 09.11.01, 20:21
                    Czy tu chodzi o rozstaw czcionki?? Czy o to, że za dużo piszę?
                    • Gość: Aynur Re: Orient... IP: 62.46.18.* 09.11.01, 20:28
                      Gość portalu: Wlodek napisał(a):

                      > Czy tu chodzi o rozstaw czcionki?? Czy o to, że za dużo piszę?

                      Szersze w centymetrach
                      • Gość: Wlodek Re: Orient... IP: 10.131.129.* 09.11.01, 21:00
                        Gość portalu: Aynur napisał(a):

                        > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
                        >
                        > > Czy tu chodzi o rozstaw czcionki?? Czy o to, że za dużo piszę?
                        >
                        > Szersze w centymetrach



                        Może to wina przeglšdarki.....




                        Ja nie lubię IE

        • Gość: Aynur Re: Orient... IP: *.dipool.highway.telekom.at 09.11.01, 19:02
          Muzulmanie to nie tylko Arabowie
          • Gość: Wlodek Re: Orient... IP: 10.131.129.* 09.11.01, 19:12
            Zgadza się...
    • Gość: Aynur "ARAB" -napisz do mnie-na moj adres IP: 62.46.17.* 09.11.01, 18:44

      Aynur@aon.at

      Nie wiem czego nie wiem.
      • _angel_ Re: 09.11.01, 19:05
        Aynur...wiesz ze jest jeszcze takie cos jak three-some?!!!moze Tobie o to
        bardziej chodzi?
        • Gość: 3 Re: 3 IP: *.cm-upc.chello.se 09.11.01, 19:14
          com
          • Gość: FUCK Re: 3FACK IP: *.cm-upc.chello.se 09.11.01, 19:15
            Gość portalu: 3 napisał(a):

            > com

            U ?
      • Gość: Aynur Re: Moj adres....... IP: 62.46.16.* 11.11.01, 15:30
        Gość portalu: Aynur napisał(a):

        >
        > tezel@aon.at
        >
        > Nie wiem czego nie wiem.

    • Gość: AndrzejG Muslim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.01, 04:22
      Muslim , ty chyba naprawdę jesteś muzułmaninem.
      Wybacz wczorajszy ostry ton i napaść , ale tyle jest tu przebierańców.
      • Gość: Muslim Re: Muslim IP: *.*.*.* 10.11.01, 18:56
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Muslim , ty chyba naprawdę jesteś muzułmaninem.
        > Wybacz wczorajszy ostry ton i napaść , ale tyle jest tu przebierańców.

        rozumiem
        nie ma sprawie
        bez urazow

    • Gość: AndrzejG Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.01, 05:05
      Cztery żony to jeszcze przejdzie , przy dobrej wolli kobiet ,
      być może da się zorganizować życie , choć byłoby to cięzkie.
      Jednak gdy pomyslę ,że miałbym również kilkanaście teściowych -
      po kilka od każdej z żon - to przepraszam ale zostaję przy swojej jednej.

      Hejka
      • Gość: Muslim Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.*.*.* 10.11.01, 19:04
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Cztery żony to jeszcze przejdzie , przy dobrej wolli kobiet ,
        > być może da się zorganizować życie , choć byłoby to cięzkie.
        > Jednak gdy pomyslę ,że miałbym również kilkanaście teściowych -
        > po kilka od każdej z żon - to przepraszam ale zostaję przy swojej jednej.
        >
        > Hejka

        zgadzam sie z toba ja tez nie chcialbym miec kilku tesciowych...
        jednak w zyciu spotyka sie rozni ludzie
        polygamia jest to rozwiazanie dla ci ktorzy przez jakisz powod be mieli czeski
        zycie...
        nie jest to obowiazek
        ale za tym obowiazkiem jest spelnienie kilku warunkow innaczej staje sie ta
        poligamia grzechem...

        nie wiem czemu nikt nie zachcial z mna dyskutowac kwestie rozwodu u katolikow
        chodzi mi o rozwiazanie dla osob ktorzy ze soba z roznych przeczen nie moga zyc
        w islamie jest ostatny rozwiazanie ktory jest rozwod...
        oczywiscie musi byc on uzasadniony...

        czesto w rozmowach zawsze niektorzy ciepiaja sie fakty zachowanie muzulmanow
        ktoryz nie sa zgodnie z zasadami islami...

        jest roznica miedzy co ludzie o czym mysla a co Bog o tym mysli i jak zostanie
        zachowanie oceniony przez niego
        mozemy oszukac ludzie ale Boga NIET



        • Gość: AndrzejG Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.01, 19:18
          Jeśli chodzi o rozwody to jest tak ,że jak wiesz , jest on dopuszczalny prawem
          cywilnym , ale otrzymanie go , nie rozwiązuje kościelnego węzła małżeńskiego.
          Czyli wobec prawa są obcymi ludźmi a wobec Boga dalej są małżeństwem.
          Jest furtka umożliwiająca rozwiązanie, jednak należałoby udowodnić ,że nie było
          konsumpcji związku , albo zrobić z drugiego człowieka wariata i na dodatek
          dowieść ,że nie wiedziało się o tym na ślubnym kobiercu.
          Dla mnie jest to paranoja.

          Najprostszym sposobem byłoby uznanie rozwodów , w końcu nie każdy ma szczęści
          trafić na tą jedyną.Jest to świetna okazja na wyciąganie kasy od wiernych.
          Unieważnienia są.Podejrzewam ,że z prawdziwych powodów bardzo rzadko .
          Jednak uważam , że nie dojdzie do uznania rozwodów przez KK.Złamaliby
          podstawową zasadę 'co Bóg złączył niech człowiek nie rozdziela'.
          Inna sprawa ,że na takie rozdzielanie ma prawo Papież.Czyli widzisz
          jest to wszystko mądrze ustawione.Pytanie - tylko dla kogo.
          Pozdrawiam
          • Gość: Wlodek Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 10.131.129.* 10.11.01, 19:52
            Mam kolejnš impresję...

            - kolega z czasów studiów (Palestyńczyk) powiedział, że on ma lepiej niż ja, ponieważ gdy będzie chciał się rozwie�c z żonš, to po prostu jš odprawi, da jej jaki� list rozwodowy, trochę pieniędzy, zatrzyma dzieci je�li będzie chciał i że tak jest w islamie. Poza tym tak w ogóle to będzie sobie najpierw brał tzw. żony tymczasowe, które jeszcze łatwiej spławic, bo nie trzeba im nic dawac na do widzenia....
            No i tak się nad tym zastanawiam - w sumie on jest muzułmaninem, więc zapewne wie co mówi...

            (polecam zresztš fragmenty opisów z życia kobiet muzułmańskich w dzisiejszej Wyborczej :-))





            Co za� do rozwodu katolików to też się zastanawiam, dlaczego z jednej strony 'muslim' stawia cały islam a z drugiej strony tylko katolicyzm??? Przecież chrze�cijaństwo to nie tylko katolicyzm.
            W sumie mormoni też sš jakim� odłamem chrze�cijaństwa, a kilka żon mogli miec i też to było motywowane tak jak w islamie (warunki: sprawiedliwe traktowanie, okoliczno�ci, lepsze życie itp.).
            Protestantyzm też jest sumš wielu różnych odłamów. Moja koleżanka - protestantka - rozwiodła się z mężem kilka lat temu i rozwodu udzielił im pastor ich gminy (w Polsce!), zatem w chrze�cijaństwie też jest różnie.


            Notabene: czy kobieta może byc imamem?? Bo pastorem może (znam kilka), słyszałem, że nawet rabinem.



            Co do chrze�cijaństwa jeszcze, to zobaczcie, że nawet �w. Paweł kazał kobietom siedziec cicho, miec nakrycie głowy i w ko�ciele się nie odzywac, a jak majš pytania, to zapytac męża po powrocie do domu (listy w Dziejach Apostolskich).
            W innym miejscu mówi: głowš niewiasty jest mšż.

            Skoro więc tak wiele się zmieniło i kobiety w cywilizowanych krajach same już mogš zadawac pytania, a niektóre sš nawet głowami swoich mężów, to sšdzę, że i w kwestii rozwodów u katolików co� się zmieni.


            Muzułmanie majš teraz rok 1400 którys... warto zobaczyc, że chrze�cijaństwo w roku 1400 któryms też było inne niż dzi�. Może więc islam potrzebuje jakich� 600 lat, aby doj�c do naszego poziomu (w sumie mniej, skoro dzi� wszystko dzieje się szybciej).


            PS. Mam jeszcze pytanie: czy to prawda, że w niektórych krajach muzułmańskich kobietom wycina się łechtaczki bez znieczulenia??? Oglšdałem niedawno wywiad z jednš muzułmankš, która uciekła do Szwecji - ona o tym mówiła, że to zjawisko powszechne, ale ja nie wiem jak bardzo.
            • Gość: Muslim Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.*.*.* 10.11.01, 23:10
              Gość portalu: Wlodek napisał(a):

              > Mam kolejnš impresję...
              >
              > - kolega z czasów studiów (Palestyńczyk) powiedział, że on ma lepiej niż ja, po
              > nieważ gdy będzie chciał się rozwie�c z żonš, to po prostu jš odprawi, da jej j
              > aki� list rozwodowy,
              za to bedzie sie tlumaczyl jesli nie mial prawdziwy powod do tego rozwodu jest to
              wielki grzech!
              trochę pieniędzy, zatrzyma dzieci
              tu sie nie zgadzam kobieta ma pierwszestwo do dzieci....
              je�li będzie chciał i że
              > tak jest w islamie. Poza tym tak w ogóle to będzie sobie najpierw brał tzw. żo
              > ny tymczasowe, które jeszcze łatwiej spławic, bo nie trzeba im nic dawac na do
              > widzenia....
              > No i tak się nad tym zastanawiam - w sumie on jest muzułmaninem, więc zapewne w
              > ie co mówi...

              wydaje ci jak i jemu ze on wie
              z tego wynika problem blednie intrepretanie Koran jak i szaria...
              >
              > (polecam zresztš fragmenty opisów z życia kobiet muzułmańskich w dzisiejszej Wy
              > borczej :-))
              >
              >
              >
              >
              >
              > Co za� do rozwodu katolików to też się zastanawiam, dlaczego z jednej strony 'm
              > uslim' stawia cały islam a z drugiej strony tylko katolicyzm??? Przecież chrze�
              > cijaństwo to nie tylko katolicyzm.
              wiem
              nie kwestjonuje kotolizm lecz wiem ze 90 polakow to katolicy ( wieksosc ) nie
              bede szukal odpowiedz od prawoslawnego lub protestantow..
              > W sumie mormoni też sš jakim� odłamem chrze�cijaństwa, a kilka żon mogli miec i
              > też to było motywowane tak jak w islamie (warunki: sprawiedliwe traktowanie, o
              > koliczno�ci, lepsze życie itp.).
              > Protestantyzm też jest sumš wielu różnych odłamów. Moja koleżanka - protestantk
              > a - rozwiodła się z mężem kilka lat temu i rozwodu udzielił im pastor ich gminy
              > (w Polsce!), zatem w chrze�cijaństwie też jest różnie.

              no wlasnie czyli czemu dla niektory mozna o u innych jest to niemozliwie!
              >
              >
              > Notabene: czy kobieta może byc imamem?? Bo pastorem może (znam kilka), słyszałe
              > m, że nawet rabinem.

              mysle ze nie
              sorry nie jestem w stanie ci powiedziec czemu ....
              sprubuje sie dowiedziec..
              >
              >
              >
              > Co do chrze�cijaństwa jeszcze, to zobaczcie, że nawet �w. Paweł kazał kobietom
              > siedziec cicho, miec nakrycie głowy i w ko�ciele się nie odzywac, a jak majš py
              > tania, to zapytac męża po powrocie do domu (listy w Dziejach Apostolskich).
              > W innym miejscu mówi: głowš niewiasty jest mšż.
              >
              > Skoro więc tak wiele się zmieniło i kobiety w cywilizowanych krajach same już m
              > ogš zadawac pytania, a niektóre sš nawet głowami swoich mężów, to sšdzę, że i w
              > kwestii rozwodów u katolików co� się zmieni.

              czyli uwazasz ze nalezy zmienic co obowiazewalo kiedysz poniewaz dzisz nie pasuje?
              jesli tak to kto ma prawo zmienic i na jakiej zasade
              ja uwazam ze nikt nie ma do tego prawo bo czlowiek nie jest w stanie przewidzewac
              roznych wariatow i szczegolow oraz sa to przekazan Boga ktory nalezy zawsze
              szanowac
              >
              >
              > Muzułmanie majš teraz rok 1400 którys... warto zobaczyc, że chrze�cijaństwo w r
              > oku 1400 któryms też było inne niż dzi�. Może więc islam potrzebuje jakich� 600
              > lat, aby doj�c do naszego poziomu (w sumie mniej, skoro dzi� wszystko dzieje s
              > ię szybciej).
              >
              >
              > PS. Mam jeszcze pytanie: czy to prawda, że w niektórych krajach muzułmańskich k
              > obietom wycina się łechtaczki bez znieczulenia???

              juz o tym napisalem nie jest to obowiazek religijnie lecz to jest lokalny zwyczaj
              ktory ani chrzestionstwo ani islam nie potrafili zmienic
              jest to przekry i glupi zwyczaj

              Oglšdałem niedawno wywiad z j
              > ednš muzułmankš, która uciekła do Szwecji - ona o tym mówiła, że to zjawisko po
              > wszechne, ale ja nie wiem jak bardzo.


              na koncu mozesz mi na tych pytan odpowiedz ?
              www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=SWIAT&wid=504529&aid=504580
              dziekuje
              • Gość: kathy do Muslima IP: 195.117.174.* 12.11.01, 08:24
                Gość portalu: Muslim napisał(a):

                > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
                >
                > > Mam kolejnš impresję...
                > >
                > > - kolega z czasów studiów (Palestyńczyk) powiedział, że on ma lepiej niż j
                > a, po
                > > nieważ gdy będzie chciał się rozwie�c z żonš, to po prostu jš odprawi, da
                > jej j
                > > aki� list rozwodowy,
                > za to bedzie sie tlumaczyl jesli nie mial prawdziwy powod do tego rozwodu jest
                > to
                > wielki grzech!
                > trochę pieniędzy, zatrzyma dzieci
                > tu sie nie zgadzam kobieta ma pierwszestwo do dzieci....
                > je�li będzie chciał i że
                > > tak jest w islamie. Poza tym tak w ogóle to będzie sobie najpierw brał tz
                > w. żo
                > > ny tymczasowe, które jeszcze łatwiej spławic, bo nie trzeba im nic dawac n
                > a do
                > > widzenia....
                > > No i tak się nad tym zastanawiam - w sumie on jest muzułmaninem, więc zape
                > wne w
                > > ie co mówi...
                >
                > wydaje ci jak i jemu ze on wie
                > z tego wynika problem blednie intrepretanie Koran jak i szaria...
                > >
                > > (polecam zresztš fragmenty opisów z życia kobiet muzułmańskich w dzisiejsz
                > ej Wy
                > > borczej :-))
                > >
                > >
                > >
                > >
                > >
                > > Co za� do rozwodu katolików to też się zastanawiam, dlaczego z jednej stro
                > ny 'm
                > > uslim' stawia cały islam a z drugiej strony tylko katolicyzm??? Przecież c
                > hrze�
                > > cijaństwo to nie tylko katolicyzm.
                > wiem
                > nie kwestjonuje kotolizm lecz wiem ze 90 polakow to katolicy ( wieksosc ) nie
                > bede szukal odpowiedz od prawoslawnego lub protestantow..
                > > W sumie mormoni też sš jakim� odłamem chrze�cijaństwa, a kilka żon mogli m
                > iec i
                > > też to było motywowane tak jak w islamie (warunki: sprawiedliwe traktowan
                > ie, o
                > > koliczno�ci, lepsze życie itp.).
                > > Protestantyzm też jest sumš wielu różnych odłamów. Moja koleżanka - protes
                > tantk
                > > a - rozwiodła się z mężem kilka lat temu i rozwodu udzielił im pastor ich
                > gminy
                > > (w Polsce!), zatem w chrze�cijaństwie też jest różnie.
                >
                > no wlasnie czyli czemu dla niektory mozna o u innych jest to niemozliwie!
                > >
                > >
                > > Notabene: czy kobieta może byc imamem?? Bo pastorem może (znam kilka), sły
                > szałe
                > > m, że nawet rabinem.
                >
                > mysle ze nie
                > sorry nie jestem w stanie ci powiedziec czemu ....
                > sprubuje sie dowiedziec..
                > >
                > >
                > >
                > > Co do chrze�cijaństwa jeszcze, to zobaczcie, że nawet �w. Paweł kazał kobi
                > etom
                > > siedziec cicho, miec nakrycie głowy i w ko�ciele się nie odzywac, a jak ma
                > jš py
                > > tania, to zapytac męża po powrocie do domu (listy w Dziejach Apostolskich)
                > .
                > > W innym miejscu mówi: głowš niewiasty jest mšż.
                > >
                > > Skoro więc tak wiele się zmieniło i kobiety w cywilizowanych krajach same
                > już m
                > > ogš zadawac pytania, a niektóre sš nawet głowami swoich mężów, to sšdzę, ż
                > e i w
                > > kwestii rozwodów u katolików co� się zmieni.
                >
                > czyli uwazasz ze nalezy zmienic co obowiazewalo kiedysz poniewaz dzisz nie pasu
                > je?
                > jesli tak to kto ma prawo zmienic i na jakiej zasade
                > ja uwazam ze nikt nie ma do tego prawo bo czlowiek nie jest w stanie przewidzew
                > ac
                > roznych wariatow i szczegolow oraz sa to przekazan Boga ktory nalezy zawsze
                > szanowac
                > >
                > >
                > > Muzułmanie majš teraz rok 1400 którys... warto zobaczyc, że chrze�cijaństw
                > o w r
                > > oku 1400 któryms też było inne niż dzi�. Może więc islam potrzebuje jakich
                > � 600
                > > lat, aby doj�c do naszego poziomu (w sumie mniej, skoro dzi� wszystko dzi
                > eje s
                > > ię szybciej).
                > >
                > >
                > > PS. Mam jeszcze pytanie: czy to prawda, że w niektórych krajach muzułmańsk
                > ich k
                > > obietom wycina się łechtaczki bez znieczulenia???
                >
                > juz o tym napisalem nie jest to obowiazek religijnie lecz to jest lokalny zwycz
                > aj
                > ktory ani chrzestionstwo ani islam nie potrafili zmienic
                > jest to przekry i glupi zwyczaj
                >
                > Oglšdałem niedawno wywiad z j
                > > ednš muzułmankš, która uciekła do Szwecji - ona o tym mówiła, że to zjawis
                > ko po
                > > wszechne, ale ja nie wiem jak bardzo.
                >
                >
                > na koncu mozesz mi na tych pytan odpowiedz ?
                > <a href="www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=SWIAT&wid=504529&a
                > id=504580">www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=SWIAT&wid=504529&aid=50
                > 4580</a>
                > dziekuje



                Sposób podejścia do nierozerwalności małżeństwa jest różny w różnych
                chrześcijańskich religiach - wynika to z faktu różnego statusu małżeństwa. Np. w
                katolicyzmie małżeństwo jest sakramentem ( takim jak chrzest, bierzmowanie,
                eucharystia, kapłaństwo) , świętością i z tego wynika to podejście. U
                protestantów małżeństwo sakramentem nie jest, pastor błogosławi małżonków, ale
                nie jest to tym samym co małżeństwo katolickie. Stąd i możliwość rozwodów u
                protestantów. jednakże wielokrotny rozwodnik/czka nie może liczyć na to, że
                kolejny ślub pobłogosławi pastor.
                Czy to dobrze, czy źle, że małżeństwo to sakrament, nie wiem. Dla mnie nie jest
                to dobre, bo zakłada, że ludzie są doskonali i że doskonałymi pozostaną. Ale moje
                podejście wynika może z faktu, że jeszcze 100 lat temu moi przodkowie byli
                protestantami...Może dlatego podoba mi się wiele protestanckich zwyczajów- jak
                np. Eucharystia pod dwiema postaciami.
                Pozdrawiam
        • Gość: ALLAh DO WSZYSTKICH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cm-upc.chello.se 10.11.01, 19:26
          O godzinie 20:20 modlitwa do mnie skierowana na pismie
          Kurs dla poczatkujacych
          1.Dlaczego lubie byc fanatykiem?
          2.Gdzie JE CaaaBA?KomPAs...
          3.Gdzie Je KaBUL ?
          IMAM YUSUF BEN SALOMO
          JeWIshIsLamICArMY
          JeWiSHPaleStinAnTadjik
          is Mine PrOFeT foR a Lajl
          • Gość: DrFröJD Re: DO WSZYSTKICH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cm-upc.chello.se 10.11.01, 19:29
            KOBIETY DO BRONI
            BrOńcie sie ALLaHa
          • Gość: info_2 Re: DO WSZYSTKICH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pppool.de 10.11.01, 19:42
            .........................
            .........................hihihihihihihihihihihihiihihihihiihiiiihihihiihiii.....
            widze, ze niektorych to podnieca,
            o, allachu!!!!!!!!!!!!
            • Gość: DezInfO3 Re: DO WSZYSTKICH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cm-upc.chello.se 10.11.01, 19:49
              Gość portalu: info_2 napisał(a):

              > .........................
              > .........................hihihihihihihihihihihihiihihihihiihiiiihihihiihiii....
              > .
              > widze, ze niektorych to podnieca,
              > o, allachu!!!!!!!!!!!!
              ..................................
              in COGNITO
              • Gość: HA! Gruppenzex IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.01, 20:13
                Czy maz ktory ma 4 zony moze z nimi miec tet-a-tet w tym samym czasie?
                Czy te 4 zony moga stymulowac sie nawzajem? Jesli odpowiedz jest tak
                to islam jest bardziej zaawansowany niz berkeley w latach 60-tych.
                • Gość: Aynur Re: Gruppenzex IP: *.dipool.highway.telekom.at 10.11.01, 21:08
                  Gość portalu: HA! napisał(a):

                  > Czy maz ktory ma 4 zony moze z nimi miec tet-a-tet w tym samym czasie?
                  > Czy te 4 zony moga stymulowac sie nawzajem? Jesli odpowiedz jest tak
                  > to islam jest bardziej zaawansowany niz berkeley w latach 60-tych.

                  W ZADNYM WYPADKU!!!
                • Gość: HASHISH _____________GRUPPENZEX___________________ IP: *.cm-upc.chello.se 13.11.01, 10:36
                  Gość portalu: HA! napisał(a):

                  > Czy maz ktory ma 4 zony moze z nimi miec tet-a-tet w tym samym czasie?
                  > Czy te 4 zony moga stymulowac sie nawzajem? Jesli odpowiedz jest tak
                  > to islam jest bardziej zaawansowany niz berkeley w latach 60-tych.

                  OLD TIME VIAGRA

        • Gość: HA! Do Muslima o zakazie rozwodow. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.01, 20:33
          Drogi Muslimie,

          kosciol opiera zakaz rozwodow na slowach Chrystusa ("co Bog zlaczyl, czlowiek
          niech nie wazy sie rozlaczyc", "beda DWOJGIEM w jednym ciele (nie trojgiem albo
          pieciorgiem). Jest tez w chrzescijanstwie cos czego muzulmlanie nie rozumieja.
          Seks jest wazny ale powstrzymywanie sie od seksu jest cenione jeszcze wyzej. Mam
          przyjaciela ktorego zona miala jakas operacje w wieku lat 35 is stracila poped
          seksualny. Wiem jak sie zmagal ze soba i nawet wygrazal sie ze sobie znajdzie
          inna. Nie znalazl, ale po kilku latach widze ze jest zmieniony na lepsze. Jest
          duzo bardziej uduchowiony i kreatywny niz ja. A startowalismy na rowni. Jest cos
          w chrzescijanstwie co sie nazywa "sublimacja popedow" i przez wieki bylo to sila
          napedowa cywilizacji europejskiej. Muzulmlanie tego nie rozumieja i nie kazdemu
          udaje sie podporzadkowac popedy. Zdaje sie ze Sufi w islamie tez zyli bez kobiet.
          Niech mnie ktos skoryguje jesli nie mam racje. Mieli duzo wielkich mistykow i
          poetow. Rumi jest moim ulubionym poeta...



          > nie wiem czemu nikt nie zachcial z mna dyskutowac kwestie rozwodu u katolikow
          > chodzi mi o rozwiazanie dla osob ktorzy ze soba z roznych przeczen nie moga zyc
          >
          > w islamie jest ostatny rozwiazanie ktory jest rozwod...
          > oczywiscie musi byc on uzasadniony...
          >
          • Gość: Wlodek Re: Rozwody itp. hmm... muslim it... IP: 10.131.129.* 10.11.01, 20:55
            Mam kolejnš impresję...

            - kolega z czasów studiów (Palestyńczyk) powiedział, że on ma lepiej niż ja, ponieważ gdy będzie chciał się rozwie�c z żonš, to po
            prostu jš odprawi, da jej jaki� list rozwodowy, trochę pieniędzy, zatrzyma dzieci je�li będzie chciał i że tak jest w islamie.
            Poza tym tak w ogóle to będzie sobie najpierw brał tzw. żony tymczasowe, które jeszcze łatwiej spławic, bo nie trzeba im nic dawac
            na do widzenia....

            No i tak się nad tym zastanawiam - w sumie on jest muzułmaninem, więc zapewne wie co mówi...
            (polecam zresztš fragmenty opisów z życia kobiet muzułmańskich w dzisiejszej Wyborczej :-))



            Co za� do rozwodu katolików to też się zastanawiam, dlaczego z jednej strony 'muslim' stawia cały islam a z drugiej strony tylko
            katolicyzm??? Przecież chrze�cijaństwo to nie tylko katolicyzm.
            W sumie mormoni też sš jakim� odłamem chrze�cijaństwa, a kilka żon mogli miec i też to było motywowane tak jak w islamie (warunki:
            sprawiedliwe traktowanie, okoliczno�ci, lepsze życie itp.).
            Protestantyzm też jest sumš wielu różnych odłamów. Moja koleżanka - protestantka - rozwiodła się z mężem kilka lat temu i rozwodu
            udzielił im pastor ich gminy (w Polsce!), zatem w chrze�cijaństwie też jest różnie.


            Notabene: czy kobieta może byc imamem?? Bo pastorem może (znam kilka), słyszałem, że nawet rabinem.


            Co do chrze�cijaństwa jeszcze, to zobaczcie, że nawet �w. Paweł kazał kobietom siedziec cicho, miec nakrycie głowy i w ko�ciele
            się nie odzywac, a jak majš pytania, to zapytac męża po powrocie do domu (listy w Dziejach Apostolskich).
            W innym miejscu mówi: głowš niewiasty jest mšż.

            Skoro więc tak wiele się zmieniło i kobiety w cywilizowanych krajach same już mogš zadawac pytania, a niektóre sš nawet głowami
            swoich mężów, to sšdzę, że i w kwestii rozwodów u katolików co� się zmieni.
            Muzułmanie majš teraz rok 1400 którys... warto zobaczyc, że chrze�cijaństwo w roku 1400 któryms też było inne niż dzi�. Może więc
            islam potrzebuje jakich� 600 lat, aby doj�c do naszego poziomu (w sumie mniej, skoro dzi� wszystko dzieje się szybciej).



            PS. Mam jeszcze pytanie: czy to prawda, że w niektórych krajach muzułmańskich kobietom wycina się łechtaczki bez znieczulenia???
            Oglšdałem niedawno wywiad z jednš muzułmankš, która uciekła do Szwecji - ona o tym mówiła, że to zjawisko powszechne, ale ja nie
            wiem jak bardzo.
            • Gość: lhkkljb Re: Rozwody itp. hmm... muslim it... IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 16:40

              > PS. Mam jeszcze pytanie: czy to prawda, że w niektórych krajach muzułmańskich k
              > obietom wycina się łechtaczki bez znieczulenia???
              > Oglšdałem niedawno wywiad z jednš muzułmankš, która uciekła do Szwecji - ona o
              > tym mówiła, że to zjawisko powszechne, ale ja nie
              > wiem jak bardzo.

              Halo,

              z tym wycinaniem lechtaczki to bardzo proste- wycina sie je dziewczynkom ok.
              moze 12-14 lat nie kobietom - najczesciej jakas "babka wiejska" (we wsi wiadomo
              kto jest na dosyc zboczonym zeby cos takiego zrobic) wycina to na zywca bez
              zadnego znieczulenia najczesciej niezdezynfekowyna zyletka. Dwie inne kobiety
              sciskaja dziewczynke przemoca zeby nie uciekla- po prostu na hama. Po
              wycieciu "spina sie pociete cialo patyczkami z drzewa zeby sie zroslo - i gotowe-
              jak nie dostanie znakazenia (bo wszystko odbywa sie bez znieczulenia i bez
              dezynfekcji najczesciej na brudnym ziemiannym klepisku) to wyzyje niestety duzo
              dostaje zakazenia i umiera.
              Jak sie wszystko zrosnie to dziewczynka ma spokoj az wyjdzie za maz- w noc
              poslubny kochajacy mezulek bierze najczesciej noz i sobie CZYSTA kobietke
              rozrzyna (tez bez znieczulenia) na wymiar jaki mu pasuje i po rozerznieciu robi
              sex z nia zeby jej swoja milosc udowodnic. To wszystko. Masz wiecej pytan?

          • Gość: Aynur Re: Do Muslima o zakazie rozwodow. IP: *.dipool.highway.telekom.at 10.11.01, 21:23
            Gość portalu: HA! napisał(a):

            > Drogi Muslimie,
            >
            > kosciol opiera zakaz rozwodow na slowach Chrystusa ("co Bog zlaczyl, czlowiek
            > niech nie wazy sie rozlaczyc", "beda DWOJGIEM w jednym ciele (nie trojgiem albo
            >
            > pieciorgiem). Jest tez w chrzescijanstwie cos czego muzulmlanie nie rozumieja.
            > Seks jest wazny ale powstrzymywanie sie od seksu jest cenione jeszcze wyzej. Ma
            > m
            > przyjaciela ktorego zona miala jakas operacje w wieku lat 35 is stracila poped
            > seksualny. Wiem jak sie zmagal ze soba i nawet wygrazal sie ze sobie znajdzie
            > inna. Nie znalazl, ale po kilku latach widze ze jest zmieniony na lepsze. Jest
            > duzo bardziej uduchowiony i kreatywny niz ja. A startowalismy na rowni. Jest co
            > s
            > w chrzescijanstwie co sie nazywa "sublimacja popedow" i przez wieki bylo to sil
            > a
            > napedowa cywilizacji europejskiej. Muzulmlanie tego nie rozumieja i nie kazdemu
            >
            > udaje sie podporzadkowac popedy. Zdaje sie ze Sufi w islamie tez zyli bez kobie
            > t.
            > Niech mnie ktos skoryguje jesli nie mam racje. Mieli duzo wielkich mistykow i
            > poetow. Rumi jest moim ulubionym poeta...
            >
            >
            >
            > > nie wiem czemu nikt nie zachcial z mna dyskutowac kwestie rozwodu u katoli
            > kow
            > > chodzi mi o rozwiazanie dla osob ktorzy ze soba z roznych przeczen nie mog
            > a zyc
            > >
            > > w islamie jest ostatny rozwiazanie ktory jest rozwod...
            > > oczywiscie musi byc on uzasadniony...
            > >

            OKRA?
            • Gość: Proaam Re: Do Muslima o zakazie rozwodow. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.01, 21:32
              Gratuluje Aynur! Niestety Okra wrocila do domu.
              Ja tu jeszcze siedze do konca listopada
              i wracam do mojej Ukochanej na Boze Narodzenie. Okra sie boi pisac
              ze swojego adresu ale czyta co inni pisza. Bardzo Cie lubi i uwaza Cie
              za podswiadoma chrzescijanke.

              Bog z Toba,

              Proaam


              • Gość: Aynur Re: Do Muslima o zakazie rozwodow. IP: *.dipool.highway.telekom.at 10.11.01, 21:38
                Gość portalu: Proaam napisał(a):

                > Gratuluje Aynur! Niestety Okra wrocila do domu.
                > Ja tu jeszcze siedze do konca listopada
                > i wracam do mojej Ukochanej na Boze Narodzenie. Okra sie boi pisac
                > ze swojego adresu ale czyta co inni pisza. Bardzo Cie lubi i uwaza Cie
                > za podswiadoma chrzescijanke.


                Niech napisze do mnie

                Aynur@aon.at

                > Bog z Toba,
                >
                > Proaam
                >
                >

              • Gość: Muslim Re: Do Muslima o zakazie rozwodow. IP: *.*.*.* 10.11.01, 23:55
                Gość portalu: Proaam napisał(a):

                > Gratuluje Aynur! Niestety Okra wrocila do domu.
                > Ja tu jeszcze siedze do konca listopada
                > i wracam do mojej Ukochanej na Boze Narodzenie. Okra sie boi pisac
                > ze swojego adresu ale czyta co inni pisza. Bardzo Cie lubi i uwaza Cie
                > za podswiadoma chrzescijanke.
                >
                > Bog z Toba,
                >
                > Proaam
                >

                uzywajac konta na GW nie ma ryzyk pojawianie sie adresu ip
                niech tystuje
                moze wtedy bedzie moze tu pisac

                >

              • Gość: Habib Witam Proaam! IP: *.chello.pl 11.11.01, 00:00
                Już myślałem, że zrezygnowałeś, a tu: bach! :))))

                Jak podróż minęła?
                • Gość: Proaam Re: Witam Proaam! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.11.01, 01:44
                  Jestem ciagle w podrozy. Bylem w Australii i nie mialem czasu
                  pisac. Teraz znow jestem w Los Angeles gdzie tez mam pracy po uszy wiec pisanie
                  zostawilem dla Okry ktora widze bardzo sie tym emocjonowala. Niestety, musiala
                  wrocic do dzieci i jestem slomianym wdowcem. Bede pisal od czasu do czasu. Ja
                  pojade dopiero pod koniec listopada albo na poczatku grudnia. Co slychac?
                  Dyskusji duzo, ale malo na poziomie. Napiecie jakby opadalo. Ludzie zaczynaja
                  odrozniac ziarno od plew. Wyglada jakby nawiazywaly sie przyjaznie. Bardzo
                  dobrze. Ksiadz mowil na kazaniu ze musimy prowadzic dialog z bracmi muzulmlanami
                  bardziej niz kiedykolwiek.

                  Pozdrawiam najserdeczniej,

                  Proaam


                  Gos´c´ portalu: Habib napisa?(a):

                  > Juz˙ mys´la?em, z˙e zrezygnowa?es´, a tu: bach! :))))
                  >
                  > Jak podróz˙ mine˛?a?

                  • Gość: Habib Re: Witam Proaam! IP: *.chello.pl 11.11.01, 12:01
                    > Co slychac?
                    > Dyskusji duzo, ale malo na poziomie.

                    Oj niestety. Jak widzisz, sporo się zmieniło od Twego
                    odejścia i teraz połowa dyskusji polega na opluwaniu się.
                    Ehh...

                    > Napiecie jakby opadalo.

                    Powoli bo powoli ale jednak. Zresztą trudno się dziwić, w
                    końcu już 2 miesiące minęły.

                    Ludzie zaczynaja
                    > odrozniac ziarno od plew. Wyglada jakby nawiazywaly sie
                    przyjaznie. Bardzo
                    > dobrze. Ksiadz mowil na kazaniu ze musimy prowadzic
                    dialog z bracmi muzulmlanam i bardziej niz kiedykolwiek.

                    Z braćmi. Dobre słowo.

                    Aleykum Salam, bracie!

                    Habib
          • Gość: Muslim Re: Do Muslima o zakazie rozwodow. IP: *.*.*.* 10.11.01, 23:31
            Gość portalu: HA! napisał(a):

            > Drogi Muslimie,
            >
            > kosciol opiera zakaz rozwodow na slowach Chrystusa ("co Bog zlaczyl, czlowiek
            > niech nie wazy sie rozlaczyc", "beda DWOJGIEM w jednym ciele (nie trojgiem albo
            >
            > pieciorgiem). Jest tez w chrzescijanstwie cos czego muzulmlanie nie rozumieja.
            > Seks jest wazny ale powstrzymywanie sie od seksu jest cenione jeszcze wyzej.
            nie martw u nas tez poniewaz w srod ty 7 ktorzy maja byc oslonieni przez cien
            Boga kiedy nie bedzie czen ( dniu sadu ) znajdzie sie meczyzna ktorymu
            zaproponowala kobieta o wladze i niesamowita pieknosc ...... i on odmuwil i
            powiedzial boje sie Boga..
            Ma
            > m
            > przyjaciela ktorego zona miala jakas operacje w wieku lat 35 is stracila poped
            > seksualny. Wiem jak sie zmagal ze soba i nawet wygrazal sie ze sobie znajdzie
            > inna. Nie znalazl, ale po kilku latach widze ze jest zmieniony na lepsze. Jest
            > duzo bardziej uduchowiony i kreatywny niz ja. A startowalismy na rowni. Jest co
            > s
            > w chrzescijanstwie co sie nazywa "sublimacja popedow" i przez wieki bylo to sil
            > a
            > napedowa cywilizacji europejskiej. Muzulmlanie tego nie rozumieja i nie kazdemu
            >
            > udaje sie podporzadkowac popedy.
            wlasnie to jest slowo rozni sa ludzi jak ich potrzeby oraz sytuacje w ktorych
            sie znalazli dlatego wedlug mnie sa takie rozwiazanie jak poligamia jak i rozwod
            lecz co czesto sie zapomina ze kazdy z nich niesie z soba jakisz konsekfencje i
            nalezy byc za to odpowiedzalny

            wyjasniam twoj kolega sie znalazl w cieszko sytuacja wspolczuje jemu jak i go
            podziewiam i mam nadzeje ze jemu sie uda do konca w takim ukladzie jest to bardzo
            bardzo bardzo dobry czlowiek i Bog tego docenia
            jednak w takiej sytacji sa 4 rozwiazania 3 zgodnie z islamem
            - tak jak twoj kolega
            - rozwod
            - poligamia
            zgodnie z islamem
            czwarty jest to brac kochanke ale za to kara jest smierc poniewaz jest to zdradza

            osobiscie uwazam ze w takiej sytuacje islam daje wiecej mozliwosc niz u was
            poniewaz mozna wnioskowac ze rozwiazanie ma byc tylko idealny!


            Zdaje sie ze Sufi w islamie tez zyli bez kobie
            > t.
            tak o ile nie chce lub nie moze ale za to 0 seks!
            takich jest rzadko ktorzy be wytrzymali caly zycie
            nie bede krytykowac ksiedzow ale slyszalem i czytalem roznych historii

            nie jest to zgodnie z islamem zabronic slub
            poniewaz nie nalezy zabronic to co Bog zazwolil
            abyszmy przestrzegali to co zabronil i bedzie bardzo dobrze
            jest cholernie daleko od dobrze a my wymyslajac rozny zakaz tylko utrudnimy
            sytuacje
            > Niech mnie ktos skoryguje jesli nie mam racje. Mieli duzo wielkich mistykow i
            > poetow. Rumi jest moim ulubionym poeta...
            >
            >
            >
            > > nie wiem czemu nikt nie zachcial z mna dyskutowac kwestie rozwodu u katoli
            > kow
            > > chodzi mi o rozwiazanie dla osob ktorzy ze soba z roznych przeczen nie mog
            > a zyc
            > >
            > > w islamie jest ostatny rozwiazanie ktory jest rozwod...
            > > oczywiscie musi byc on uzasadniony...
            > >

            dziekuje za odpowiedz

        • Gość: AlicjaB Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: 192.168.0.* 12.11.01, 13:42
          Muslimie, poruszyłeś wątek rozwodów, więc odpowiadam. To prawda, że Kościół
          katolicki nie uznaje rozwodów, opierając się na słowach Jezusa "co Bóg złączył,
          człowiek niech nie rozdziela". Natomiast twórcy Kodeksu Kanonicznego, powołując
          się na sakramentalność związku małżeńskiego, nie zwrócili uwagi na jeszcze
          inny, moim zdaniem stwarzający pewną furtkę przekaz - "co zwiążecie na ziemi,
          będzie związane w niebie, a co ROZWIĄŻECIE na ziemi, będzie ROZWIĄZANE w
          niebie". Pewną, moim zdaniem niepełną, odpowiedzią na to jest możliwość
          dyspensy od "matrimonium non consumatum" - małżeństwa niedopełnionego, bez
          współżycia seksualnego. Można również starać się o stwierdzenie nieważności
          zawartego małżeństwa; o ile wiem, trybunały kościelne podchodzą do tego coraz
          bardziej liberalnie, coraz łatwiej takie unieważnienie uzyskać. Przytoczyłeś
          przykład dwójki bardzo młodych ludzi, którzy wzięli ślub, po czym stwierdzili,
          że to ogromna pomyłka. Moim zdaniem ich młody wiek przemawia za dużym
          prawdopodobieństwem rozwiązania takiego małżeństwa, bo nietrudno tutaj wskazać,
          że zawinił tu brak doświadczenia życiowego, brak pełnej świadomości wagi
          małżeństwa. Inne kościoły podchodzą do sprawy jeszcze bardziej otwarcie.
          Rozwód, podobnie jak w islamie, jest też dopuszczalny w judaizmie, nawet w
          rodach rabinackich.
          • Gość: Muslim Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek IP: *.*.*.* 12.11.01, 16:50
            Gość portalu: AlicjaB napisał(a):

            > Muslimie, poruszyłeś wątek rozwodów, więc odpowiadam. To prawda, że Kościół
            > katolicki nie uznaje rozwodów, opierając się na słowach Jezusa "co Bóg złączył,
            >
            > człowiek niech nie rozdziela". Natomiast twórcy Kodeksu Kanonicznego, powołując
            >
            > się na sakramentalność związku małżeńskiego, nie zwrócili uwagi na jeszcze
            > inny, moim zdaniem stwarzający pewną furtkę przekaz - "co zwiążecie na ziemi,
            > będzie związane w niebie, a co ROZWIĄŻECIE na ziemi, będzie ROZWIĄZANE w
            > niebie". Pewną, moim zdaniem niepełną, odpowiedzią na to jest możliwość
            > dyspensy od "matrimonium non consumatum" - małżeństwa niedopełnionego, bez
            > współżycia seksualnego. Można również starać się o stwierdzenie nieważności
            > zawartego małżeństwa; o ile wiem, trybunały kościelne podchodzą do tego coraz
            > bardziej liberalnie, coraz łatwiej takie unieważnienie uzyskać. Przytoczyłeś
            > przykład dwójki bardzo młodych ludzi, którzy wzięli ślub, po czym stwierdzili,
            > że to ogromna pomyłka. Moim zdaniem ich młody wiek przemawia za dużym
            > prawdopodobieństwem rozwiązania takiego małżeństwa, bo nietrudno tutaj wskazać,
            >
            > że zawinił tu brak doświadczenia życiowego, brak pełnej świadomości wagi
            > małżeństwa. Inne kościoły podchodzą do sprawy jeszcze bardziej otwarcie.
            > Rozwód, podobnie jak w islamie, jest też dopuszczalny w judaizmie, nawet w
            > rodach rabinackich.

            dzieki za odpowiedz
            mam pytanie co masz na mysli mowiac ze slub nie byl skunsomowany ( odowodnic
            tego) skoro ty osoby np zyja ze soba od kilku lat!
            i komu nalezy udowodnic ze druga osoba jest nienormalna?

            szczerze muwiac bede musial zapytac sie mojej znajomej ktora uwaza ze dobrze zna
            Biblia i swoja wiara ( katolizm) zeby mi wyjasnila to co napisalasz i co sadzi o
            tym
            jednak uwazam ze mnie nie musisz o tym przekonac poniewaz uwazam ze rozwod jest
            ostateczne rozwiazanie
            lecz chrzecian dla ktorych jest nie dopuszczalny
            i jakisz dziwne rozwiazanie zwany separacja!
            widac ze takze u was jest sporo osob ktorzy nie rozumieja sprawych religijnych...
            skoro ty potrafilasz znalezc na ten problem odpowiedz a dla niektorych cos
            takiego jest nie mozliwie!

            pozdrawiam

            • alicjab Re: Pytanie do Aynur, Arabki i innych muzułmanek 13.11.01, 11:42
              > dzieki za odpowiedz
              > mam pytanie co masz na mysli mowiac ze slub nie byl skunsomowany ( odowodnic
              > tego) skoro ty osoby np zyja ze soba od kilku lat!
              Z reguly jest to udowadnia
              > i komu nalezy udowodnic ze druga osoba jest nienormalna?
              Z reguly udowadnia sie to poprzez zeznania swiadkow, ktorzy np. swiadcza, ze
              malzonkowie sypiaja oddzielnie, nie mieszkaja razem itd. Zwykle jest to
              naciagane, ale zdarzaja sie przypadki, ze mlodzi nie zylio ze soba przed slubem,
              a po slubie okazalo sie, ze z jakichs przyczyn - np. schorzenia, nie podjeli
              wspolzycia.

              > Biblia i swoja wiara ( katolizm) zeby mi wyjasnila to co napisalasz i co sadzi
              > o
              > tym
              > jednak uwazam ze mnie nie musisz o tym przekonac poniewaz uwazam ze rozwod jest
              >
              > ostateczne rozwiazanie
              > lecz chrzecian dla ktorych jest nie dopuszczalny
              > i jakisz dziwne rozwiazanie zwany separacja!
              Separacja jest pojeciem posrednim, jezeli malzonkowie nie szukaja sobie innych
              partnerow, a nie chca razem byc, to jest to jakies rozwiazanie. Osobiscie jestem
              religijna katoliczka, ale uwazam podejscie Kosciola w kwestii rozwodow za bledne.
              Sama znalazlam sie w sytuacji, gdy pokochalam rozwodnika i Kosciol odmawia nam
              slubu koscielnego, chyba troche nieslusznie, bo odbiera nam prawo do pelnego
              szczescia.
              > widac ze takze u was jest sporo osob ktorzy nie rozumieja sprawych religijnych.
              > ..
              > skoro ty potrafilasz znalezc na ten problem odpowiedz a dla niektorych cos
              > takiego jest nie mozliwie!

              To zalezy od tego, czy komus chce sie troche postudiowac swiete ksiegi. Mam
              chlonny umysl i lubie poszerzac swoje horyzonty. Wiele osob po prostu sie w to
              nie zaglebia - nie maja czasu lub ochoty, a ja to lubie :)
              Pozdrawiam
              Alicja

    • Gość: Piotr* Moje zdanie o poligamii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.01, 07:36
      Cześć.

      Powiem wam co o tym wszystkim myśli ateista, lecz nie zaślepiony.

      Podstawowe pytanie było o poligamii i to skierowane do kobiet.Ponieważ
      większością dyskutantów są mężczyźni (sądządz po nickach) , to i ja wtrącę
      swoje trzy grosze.
      Dla mnie poligamia jest wynikiem kultury jaka panuje w danej społeczności
      i nie mogę jej negować.Mogę jedynie wypowiedzeć się z mojego punktu widzenia,
      wynikającego z wychowania i z pochodzenia.Ponieważ jestem ateistą , nie
      ograniczają mnie kanony wiary jedynie prawo polskie , które zakłada
      monogamiczność. Uważam monogamię za bliższą naturze człowieka , jego zazdrościom
      potrzebie uczucia.Być może w kulturach uznających poligamię , kobiety są inaczej
      skonstruowane psychicznie niż u nas , nie czują zazdrości , nie potrzebują
      wyłączności w uczuciach , seksie. Ale czy pomyślały o sytuacji odwrotnej?
      Dlaczego nie mieć kilku mężów?Pewnie jest to wbrew naturze, bo to mężczyzna jest
      panem i władcą i to on może spłodzić potomstwo.
      Wszystko zależy od wychowania i środowiska w jakim się przebywa.Dla jednych
      poligamia jest nie do przyjęcia dla innych nie , jedni jedzą wieprzowinę inni
      nie itd.
      Powiedzcie mi , ile procentowo stanowia u was kobiety w populacji?Powinny być
      w zdecydowanej przewadze , bo większość męzczyzn zostanie bez żon .

      Podsumowując - nie neguję poligamii , ale ponieważ nie znam kultury islamu
      to nie rozumię zasad na jakich funkcjonuje.Mimo ,że jestem ateistą , zostałem
      wychowany w kulturze chrześcijańskiej i uważam monogamię lepszą dla obu stron
      związku.

      Z poważaniem Piotr
      • Gość: ARAB Re: Moje zdanie o poligamii IP: *.mutah.edu.jo 11.11.01, 09:12
        W Koranie jest napisane wyraznie i tutaj postaram tlumaczyc co ja moge
        otoz jest napisane w takim sensie ( Mozeci uzenic sie z jedna ,
        dwoma ,trzema lub
        czteroma zonami pod warunkiem ze bedzieci sprawidliwi miedzy
        nimi ,jezeli boicie
        sie byc sprawidliwimi to jedna lepiej )takze jest napisane we wiecej
        niz jedno
        miesce w Koranie o tym ,czasami zeby zrozumiec tego co jest napisany
        potrzebny
        jest tlumaczenie przez Islamsce Naukowce ktorzy tlumacza takich
        zagadnien
        wiec dla Muzlumanow sa warunki wielomalzenstw m inn.:
        1 - pierwsza zona nie bloni lub chora ze nie moze blonic
        2 - byla jakas wojna iwiekszosc meszczyzn zginela i to jako
        rzwiazania dla tych
        kobiet niemezatki
        3- zgoda popszednich zon
        4 - sprawidliwosc i wobec tego jest napisany w Koranie w innym
        miejscu co ma
        oznaczyc ( nie bedzieci mogli byc sprawidliwi wobec zon nawet
        gdybysci starali )
        Te warunki to nie musi rzad postrzegac lecz kazdy czlowiek zna sam
        siebie i moze
        zdecydowac ze moze miec druga zona czy nie

        • Gość: Piotr* Re: Moje zdanie o poligamii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.01, 10:13
          W sumie sprawa jasno postawiona i widzę że islam daje szersze możliwości do
          wyboru.Jak dobrze zrozumiałem to pojęcie zdrady małzeńskiej też jest jasne :
          zdrada występuje z kobietami (mężczyznami-to dla kobiet) spoza danego
          związku.W przypadku monogamii jest to proste , każdy inny zwiazek pozamałżeński
          jest zdradą.
          Kwestia sprawiedliwości jest dla mnie problematyczna , ale przy dobrej woli
          obu (kilku) stron do rozwiązania.

          Jednak jak rozwiązujecie sprawy uczuć.W związku monogamicznym jaki ja mam ,
          bardzo ważne jest wspólne spanie (niekoniecznie seks) , bycie z tą osobą ,
          wyrażanie jej uczuć i miłości.To buduje.
          Może jesteśmy strasznymi egoistami , ale nie wyobrażam sobie żeby moja kobieta
          dzieliła uczucie pomiędzy mnie a drugiego męża.Myślę że takie samo odczucie
          mają kobiety z naszej kultury.

          Pozdrawiam Piotr
        • Gość: Piotr* Re: Moje zdanie o poligamii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.01, 10:21
          > wiec dla Muzlumanow sa warunki wielomalzenstw m inn.:
          > 1 - pierwsza zona nie bloni lub chora ze nie moze blonic
          > 2 - byla jakas wojna iwiekszosc meszczyzn zginela i to jako
          > rzwiazania dla tych
          > kobiet niemezatki
          > 3- zgoda popszednich zon
          > 4 - sprawidliwosc i wobec tego jest napisany w Koranie w innym
          > miejscu co ma
          > oznaczyc ( nie bedzieci mogli byc sprawidliwi wobec zon nawet
          > gdybysci starali )
          > Te warunki to nie musi rzad postrzegac lecz kazdy czlowiek zna sam
          > siebie i moze
          > zdecydowac ze moze miec druga zona czy nie
          >
          >

          Zaznaczyłeś dwa razy zgodę poprzednich żon na związek z następną żoną.
          Powiedz mi jaka pozycję mają kobiety w islamie?Jaki wpływ maja na decyzje
          podejmowane w rodzinie?Czy ich głos jest taka samo mocny jak mężczyzny?
          Jeżeli nie , to na ile ich zgoda wynika z poddania się woli męza?

          Piotr
          • Gość: Stefan Re: Moje zdanie o poligamii IP: *.zaspa.gda.pl 11.11.01, 11:06
            Dlaczego stale podkreślasz, że interesuje Cię, jak to
            działa w islamie a nie np. jak działa w Maroku, w
            Pakistanie, w Indonezji? Przecież to są sprawy bardzo
            uwarunkowane kulturowo, nie tylko religijnie. A jaka
            jest rola kobiety i stosunki uczuciowe w rodzinie
            chrześcijńskiej? Jesteś pewien, że taka sama w
            Paragwaju, we wspólnotach chrześcijańskich w Nigerii i
            w Jakucji?

            Cechy rodziny, które wymieniasz, również u nas panują
            od niedawna. I nie jestem pewien jak powszechnie.
            Ludzie potrafią być ze sobą szczęśliwi na wiele sposobów.
            • Gość: Piotr* Re: Moje zdanie o poligamii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.01, 16:52
              Gość portalu: Stefan napisał(a):

              > Dlaczego stale podkreślasz, że interesuje Cię, jak to
              > działa w islamie a nie np. jak działa w Maroku, w
              > Pakistanie, w Indonezji? Przecież to są sprawy bardzo
              > uwarunkowane kulturowo, nie tylko religijnie.

              Nie zrozum mnie źle.Nie napadam na żadne kultury , żadne odmienności w pojmowaniu
              życia.Pytam się o islam , bo trudno skierować pytanie o konkretny kraj , jak się
              nie zna prawdy o islamie.W środkach przekazu do jakich mam dostęp znajdę tylko
              wypowiedzi uwarunkowane naszą kulturą ,albo złą chęcią.Wiem ,że islam jest
              róznorodny , zależy od kultury w danym regionie ,że w niektórych państwach
              jest zwyczajowa monogamia.Szukam informacji i odczuć u ludzi żyjących w tym
              świecie.Tak z ciekawości.

              A jaka
              > jest rola kobiety i stosunki uczuciowe w rodzinie
              > chrześcijńskiej? Jesteś pewien, że taka sama w
              > Paragwaju, we wspólnotach chrześcijańskich w Nigerii i
              > w Jakucji?

              Masz rację, jest inna i należy nawet szukać tak dalekich i odmiennych kulturowo
              stron swiata.W Polsce jest też inna (może nie na az taka skalę) w zalezności od
              regionu.
              >
              > Cechy rodziny, które wymieniasz, również u nas panują
              > od niedawna. I nie jestem pewien jak powszechnie.
              > Ludzie potrafią być ze sobą szczęśliwi na wiele sposobów.

              To co piszę wynika z moich doświadczeń zyciowych.Chętnie się mogę nimi wymienić.

              Z poważaniem Piotr
            • Gość: Palec Re: Moje zdanie o poligamii IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 16:53
              Gość portalu: Stefan napisał(a):

              > Dlaczego stale podkreślasz, że interesuje Cię, jak to
              > działa w islamie a nie np. jak działa w Maroku, w
              > Pakistanie, w Indonezji? Przecież to są sprawy bardzo
              > uwarunkowane kulturowo, nie tylko religijnie. A jaka
              > jest rola kobiety i stosunki uczuciowe w rodzinie
              > chrześcijńskiej? Jesteś pewien, że taka sama w
              > Paragwaju, we wspólnotach chrześcijańskich w Nigerii i
              > w Jakucji?
              >
              > Cechy rodziny, które wymieniasz, również u nas panują
              > od niedawna. I nie jestem pewien jak powszechnie.
              > Ludzie potrafią być ze sobą szczęśliwi na wiele sposobów.
              Ludzie potrafia robic sie tez nieszczesliwymi na wiele sposobow. Czy masz zone-
              co czulbys gdybys siedzial w nocy w lozku i wiedzial ze ona za sciana "hasa" z
              innym- bylbys bardzo szczesliwy? Tak samo czuja kobiety.

    • Gość: she Re: Pytanie... - ku przestrodze!!! IP: *.beverw.casema.net 11.11.01, 12:26
      Tekst ten pochodzi z Super Expressu z dnia 08.06.2001

      "- Moja wiara pozwala mi osiągnąć pełnię szczęścia dopiero u boku czterech
      kobiet. Marzę, by móc zawrzeć cztery śluby uznawane przez państwo - mówi 34-
      letni Filip Kamiński, polski muzułmanin. Ma już dwie żony i narzeczoną. Planuje
      trzeci ślub.

      Żony - prywatna sprawa

      - Nie jest bogaty ani przystojny. Ale pięknie mówi o miłości, nie wstydzi się
      rozmów o seksie. Przy nim czuję się bezpiecznie - mówi Magda, 26-letnia
      studentka. Poznali się na przyjęciu w hotelu Marriott. Filip był tam w
      towarzystwie jednej z żon. Szybko się oświadczył.

      - Wiem, że ma już dwie żony. Czy zgodzę się być trzecią? - Magda uśmiecha się.

      34-letni Filip Kamiński: krępy, niskiego wzrostu. Ciemne włosy. Piwne oczy.
      Przeciętniak. W dodatku żaden bogacz - jako współwłaściciel małej firmy
      handlowej zarabia miesięcznie do 3,5 tys. zł. W pracy ma opinię wzorowego męża.
      A że dwóch żon?

      - Z zazdrością słuchałam jego rozmów telefonicznych. Szeptał do
      słuchawki: "Najdroższa, może przeszłabyś się na spacer do Łazienek? Dziękuję ci
      za tę wspaniałą noc" - opowiada Agata, koleżanka Filipa z pracy. - Długo nie
      wiedziałam, że ma dwie żony.

      Filip: - To moja prywatna sprawa. Nie afiszuję się z tym. Lecz jeśli ktoś mnie
      pyta, odpowiadam: "To prawda". Mężczyźni mi zazdroszczą. Pytają, jak mi się
      udało utrzymać dwie baby u boku - dowcipkuje.

      Jest dumny, że jego żony nie są z nim dla pieniędzy.

      - Często to ja pożyczam od żon, one same pracują na siebie. Ela w służbie
      zdrowia, Kasia w ministerstwie. Zawsze jednak oddaję im co do grosza -
      podkreśla.

      Seks tylko z żoną

      Ojciec Filipa to muzułmanin, Pakistańczyk. Matka - polska katoliczka. On sam w
      wieku 21 lat wybrał islam. Przestrzega zasad Koranu. Jego ideał to wielka
      rodzina - 4 żony, mnóstwo dzieci. Jednak do 25. roku życia nie współżył z żadną
      kobietą.

      - Byłem po prostu głodny seksu. Nie chciałem się ciągle onanizować -
      przyznaje. - Namiętność, zapewne po ojcu, nie pozwalała mi wytrzymać bez
      kobiety.

      Filip szukał żony przez znajomych. Kolega poznał go z 18-letnią wówczas Elą.
      Była zwyczajna. Ani ładna, ani brzydka. Z katolickiej, wiejskiej rodziny.
      Filipa znała krótko. Ale bardzo chciała wyjść za mąż.

      - Od razu przypadłem jej do gustu. Zaproponowałem szybki ślub, chcieliśmy
      szybko skonsumować nasze małżeństwo - dodaje. Eli ani jej rodzinie nie
      przeszkadzało, że Filip nie jest katolikiem. "Bóg jest jeden" - powiedział jej
      ojciec i dał im błogosławieństwo.

      Zgoda na kolejne żony

      - Jak tylko Ela powiedziała "tak", od razu się w niej zakochałem - wspomina
      Filip. Ślub wzięli dziewięć lat temu, w obrządku muzułmańskim.

      Zawarli kontrakt, w którym Ela zgodziła się, że Filip może poślubić jeszcze
      inne kobiety.

      - Chciałam żyć z mężczyzną, który nigdy mnie nie zostawi. On mi to obiecał. Nie
      brałam poważnie tego, że weźmie sobie drugą żonę - mówi kobieta. Zamieszkali w
      Warszawie. Byli szczęśliwi.

      - Tyle że mąż ma ogromne potrzeby seksualne. Nie byłam w stanie go zaspokoić -
      zwierza się Ela.

      Druga żona tuż-tuż

      Jednak, po 7 latach wspólnego życia, przeżyła szok. Filip oznajmił: - Chcę żyć
      z jeszcze jedną kobietą. Chcę ją poślubić.

      Ela: - Płakałam przez tydzień.

      - Ela jest wspaniała, ale mi nie wystarczała. Nie odważyłem się jej zdradzać,
      bo ją kocham. Kocham też Boga, a on zakazuje zdrady.

      Wiele rozmawiali. Filip przekonywał: choć weźmie drugą żonę, nadal będzie Elę
      kochał. I, jak przyrzekł, nigdy jej nie opuści. Zgodziła się.

      Drugą żonę wypatrzył w meczecie w Białymstoku: piękna muzułmanka, spod chustki
      wystawał jej tylko kosmyk blond włosów. Zapatrzył się.

      Po miesiącu znów ją spotkał - w meczecie w Warszawie. Dowiedział się, że to 24-
      letnia Kasia, wtedy studentka ekonomii. Urzekła go urodą i inteligencją.

      - Chciałem gładzić jej włosy. Dotknąć policzka, piersi, ud. Nie mogłem już żyć
      bez Kasi.

      A Kasia? - Byłam oburzona. Jak to? Filip chce mnie poślubić nie rozwodząc się z
      pierwszą żoną? Jestem muzułmanką, ale nie umiałam tego zaakceptować. Chciałam,
      by kochał się tylko ze mną. Mieć go dla siebie.

      Zastanawiała się przez pół roku. Wreszcie, w lutym 1999, powiedziała "tak".
      Filip nie zamierzał rozwodzić się z Elą.

      Filip: - To wykluczone. Nie oddam jej innemu. Aż ciarki mnie przechodzą, gdyby
      miał ją dotykać. Spodziewa się ze mną dziecka, będzie więc miała co robić w
      życiu - mówi.

      Kasia chciała zastrzec w umowie małżeńskiej, że nie będzie następnej żony.
      Filip nie zgodził się. - Pełnię świętości i błogosławieństwo Allaha dostanę,
      jak będę miał cztery - ucina.

      Wiem, co dobre dla żon

      Filip zamieszkał z Kasią. Eli wynajął kawalerkę. - Ona lubi być sama. Jest
      spokojna. Lubi gotować. Wpadam do niej na obiadki - szepce Filip. - Druga żona
      robi karierę w ministerstwie. Nie ma czasu na prace domowe.

      Poważnieje. - Z żonami ustaliłem, że muszą być mi posłuszne. Ja wiem, co dla
      nich dobre. Nie chodzę z nimi na dyskoteki ani do pubów, po co wydawać
      pieniądze? No i nie chcę, by patrzyli na nie obcy faceci - tłumaczy. - Dla mnie
      życie towarzyskie jest w rodzinie. Jeśli mam ochotę na zabawę, to idę do jednej
      albo drugiej. Kupuję im pierścionki, ubrania, buty. I je żywię, w miarę
      możliwości.

      Kasia o pierwszej żonie stara się nie myśleć. - Ona dla mnie nie istnieje.
      Filip tak robi, że nigdy nie wiem, czy jest u niej, czy w delegacji.

      Przyznaje jednak: - Jestem o męża zazdrosna. Denerwuje mnie to, że jeździ do
      tej pierwszej, że ma u niej ubrania, swoje rzeczy.

      Ela: - Na początku ciągle myślałam, co on tam z nią robi. Tysiące myśli, pytań,
      żalów... Teraz przyzwyczaiłam się tak żyć. To fajne, że mam wolne dni od męża.
      On dzwoni i ustala, kiedy chce mnie zobaczyć.

      Obu żonom Filipa najbardziej przeszkadza jednak co innego.

      Żony nielegalne

      - Według prawa nie jesteśmy jego żonami, tylko konkubinami. My zgadzamy się na
      wielożeństwo, dlaczego więc musimy się z tym ukrywać? - mówią zgodnie.

      Filip rok temu chciał zalegalizować swoje dwa śluby w urzędzie stanu cywilnego
      w Warszawie. Odesłali go do prokuratora. Poszedł. - Jeśli pan chce przyznać się
      do poligamii, zastosujemy wobec pana i żon kodeks karny. Wielożeństwo jest
      zabronione - wytłumaczył prokurator.

      Według statystyk Stowarzyszenia Muzułmanów Polskich poligamicznych małżeństw w
      Polsce jest 30. Wszyscy swoje śluby trzymają w tajemnicy.

      - Nasza religia zezwala nam na cztery żony. My nie popełniamy żadnego
      przestępstwa - denerwuje się Andrzej P. - od 10 lat żyje z dwiema żonami. - A
      wyznawców islamu jest w Polsce coraz więcej - 25 tysięcy wiernych. Modlą się w
      9 meczetach.

      - "Zamiast legalizować prostytucje, powinno się zalegalizować poligamię" -
      takie pismo wystosowała miesiąc temu mniejszość małżeństw poligamicznych (tak
      się nazwali) do Sejmu - mówi emir Farhat Khan ze Stowarzyszenia Muzułmanów
      Polskich. - Do dziś nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.

      Trzecia żona do podróży

      Filip uważa, że w Polsce jest za dużo samotnych kobiet. Poligamia załatwiłaby
      sprawę.

      - Kobiety powinny żyć pod opieką mężczyzn - mówi.

      Jemu Bóg zesłał już trzecią kobietę do szczęścia. Narzeczona Magda, 26-letnia
      studentka, często towarzyszy mu w zagranicznych podróżach.

      - To będzie żona podróżnik. Będę ją wszędzie zabierał ze sobą, by nie mieć
      pokus na inne kobiety - mówi.

      Magdzie to się podoba. - Zwiedziłabym sobie świat - marzy.

      We wtorki i czwartki Filip spaceruje z Magdą po warszawskich Łazienkach. W
      piątki i soboty - z Elą. W poniedziałki i środy - z Kasią.

      Magda: - Przechodzę na islam. Kocham Filipa. Ale czy pogodzę się z jego dwiema
      żonami?

      Personalia bohaterów zostały zmienione"
      • Gość: aergt Re: Pytanie... - ku przestrodze!!! IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 17:10
        Gość portalu: she napisał(a):

        > - Z zazdrością słuchałam jego rozmów telefonicznych. Szeptał do
        > słuchawki: "Najdroższa, może przeszłabyś się na spacer do Łazienek? Dziękuję ci
        >
        > za tę wspaniałą noc" - opowiada Agata, koleżanka Filipa z pracy. - Długo nie
        > wiedziałam, że ma dwie żony.
        Szkoda ze nie podaja co czula dokladnie w tym czasie to zona do ktorej nie
        szeptal.

        > - Chciałam żyć z mężczyzną, który nigdy mnie nie zostawi. On mi to obiecał. Nie
        >
        > brałam poważnie tego, że weźmie sobie drugą żonę - mówi kobieta. Zamieszkali w
        > Warszawie. Byli szczęśliwi.
        Bo jej nie opuscil. Na pewno bylaby mniej szczesliwa gdyby nie byla Nr. 1 czy 2
        czy 3...

        > > Ela: - Płakałam przez tydzień.
        Ze szczescia.

        > - Ela jest wspaniała, ale mi nie wystarczała. Nie odważyłem się jej zdradzać,
        > bo ją kocham. Kocham też Boga, a on zakazuje zdrady.
        Po co zdradzac jak mozna miec prywatny b..... w domu.
        >
        > A Kasia? - Byłam oburzona. Jak to? Filip chce mnie poślubić nie rozwodząc się z
        > pierwszą żoną? Jestem muzułmanką, ale nie umiałam tego zaakceptować. Chciałam,
        > by kochał się tylko ze mną. Mieć go dla siebie.

        > Filip: - To wykluczone. Nie oddam jej innemu. Aż ciarki mnie przechodzą, gdyby
        > miał ją dotykać. Spodziewa się ze mną dziecka, będzie więc miała co robić w
        > życiu - mówi.
        Psia kosc- kiedy wy mezczyzni zrozumiecie ze kobieta ma te same uczucia? Ze to
        nie "przedmiot" lecz czlowiek! Ten lachudra mowi "az ciarki mnie przechodza..." a
        sam co robi- ja bym poddala takiego "delikatnej" operacji.!

        > Kasia chciała zastrzec w umowie małżeńskiej, że nie będzie następnej żony.
        > Filip nie zgodził się. - Pełnię świętości i błogosławieństwo Allaha dostanę,
        > jak będę miał cztery - ucina.
        Na pewno dlatego ze bylo to Kasi obojetne z iloma kobietami nasz "ogarek" hasa.

        >
        > Wiem, co dobre dla żon
        To jest najlepsza kpina ze wszystkich!

        > Poważnieje. - Z żonami ustaliłem, że muszą być mi posłuszne. Ja wiem, co dla
        > nich dobre. Nie chodzę z nimi na dyskoteki ani do pubów, po co wydawać
        > pieniądze? No i nie chcę, by patrzyli na nie obcy faceci #
        To juz szczyt bezczelnosci!


        - tłumaczy. - Dla mnie
        >
        > życie towarzyskie jest w rodzinie. Jeśli mam ochotę na zabawę, to idę do jednej
        >
        > albo drugiej. Kupuję im pierścionki, ubrania, buty. I je żywię, w miarę
        > możliwości.
        Naturalnie uczucia sie placi i kupuje.

        >
        > Kasia o pierwszej żonie stara się nie myśleć. - Ona dla mnie nie istnieje.
        Bo lubi byc Nr....

        > Filip tak robi, że nigdy nie wiem, czy jest u niej, czy w delegacji.
        Wielka pociecha. Powinna wziasc sobie drugiego meza i tez nie mowic czy jest
        kuchni czy w sypialni.


        > - "Zamiast legalizować prostytucje, powinno się zalegalizować poligamię" -
        Dla kobiet i mezczyzn??? Jezeli chce poligamii niecz wraca skad przyszedl ze
        wszystkimi swoimi zonami najszybciej jak sie da. Jak jest w cudzym kraju to ma
        sie podporzadkowac do systemu tego kraju ktory mu goscinnopsci udziela a nie
        ustawiac innych jak maja zyc! Niech sie wynosi skad przyszedl.

        > takie pismo wystosowała miesiąc temu mniejszość małżeństw poligamicznych (tak
        > się nazwali) do Sejmu - mówi emir Farhat Khan ze Stowarzyszenia Muzułmanów
        > Polskich. - Do dziś nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.

        > Filip uważa, że w Polsce jest za dużo samotnych kobiet. Poligamia załatwiłaby
        > sprawę.
        >
        > - Kobiety powinny żyć pod opieką mężczyzn - mówi.
        Moze jest to stosowne do arabskich analfabetek ktore bez meza zginelyby z glodu -
        Polsie kobiety sa madre, wyksztalcone, ladne i ambitne i umieja same sie o siebie
        troszczyc- to nie sa niedolegi zyciowe skazane na sprzedanie sie mezczyznie.

        > Magdzie to się podoba. - Zwiedziłabym sobie świat - marzy.
        Sprzedam sie zeby widziec cos z swiata- dziewczyno jestes tania.

        Dra<nstwo, dranstwo, dranstwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • kathy Re: Pytanie... - ku przestrodze!!! 13.11.01, 10:38
        Witaj, she.
        Czytałam ten artykuł. Obrzydliwość! I jeszcze śmie taki domagać się prawnego
        uznania! Powinni go aresztować, wraz z głupimi żonami. Pomijając kwestie
        prawne, to tylko prymityw może mówić, że kocha obie- gdy tak naprawdę nie kocha
        zadnej, chodzi mu tylko o seks (czy nie lepiej wtedy nie żenić się?), kocha, co
        najwyżej samego siebie.
        Pozdrawiam
    • Gość: Aynur Do "OKRY" czyli do PRORAMA......... IP: *.dipool.highway.telekom.at 11.11.01, 16:00
      Widzisz, piszesz tu znow od jakiegos czasu pod nikiem HA ale ja nie czytalam
      Twoich listow. Wczoraj nagle sie zagapilam i przeczytalam Twoj post i nagle
      uderzylo mnie to ze jakbym juz kiedys takie listy czytala ale czyje....?

      Nagle przyszla mi na mysl "okra" - ona pisala tak po "mesku".

      "Walnelam na pale" -OKRA?

      I jakiez bylo moje zdumienie gdy napisales :PRORAM.

      Wiesz, w krajach islamskich gdzie jest szieriat
      1)mowi sie po arabsku
      2)czyta sie Kuran od malego

      "OKRA" nie umiala po arabsku ani nie czytala nigdy Kuranu po arabsku (oprocz
      Kuranu tlumaczonego po Polsku- czyli wypocin pana Bielawskiego)
      Z "jej" wypowiedzi bylo pewne ze nie znala ORGINALU.

      Sprawdzilam teraz adresy i rzeczywiscie-OKRA TO JESTES TY!!!

      To niesamowite, czy wiesz ilu ludzi wprowadziles w blad?
      Czy propaganda Katolicka potrzebuje na prawde tylu klamstw i podstepow do
      wymuszenia zlej opini o Islamie?
      Czy Ty nie boisz sie Boga zupelnie?

      Aynur
      tezel@aon.at
      • Gość: Proaam Re: Do "Aynur" od Proaama IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.11.01, 22:57

        Rzeczywiscie nie znam arabskiego i nigdy nie czytalem Koranu. Wszystko
        co wiem na ten temat wiem od Okry. Wczoraj do niej dzwonilem zeby
        otwarla "anonimowe" konto w GW i skontaktowala sie z Toba. Niestety, dzisiaj
        zobaczylem twoje dochodzenia i nie wiem tak naprawde czy policyjnymi metodami
        mozna budowac zaufanie. Nie musialem sie ujawniac ale nie widzialem w tym nic
        zlego. Teraz widze. Kilka lat temu nawiazalismy kontakty z rodzina muzulmlanska.
        Niedlugo po tym dziwni ludzie zaczeli podchodzic pod nasz dom co odkrywalismy
        po stosie niedopalkow nastepnego dnia. Natychmiast zerwalismy kontakty
        i przenieslismy sie do innego miejsca.

        Co do "propagandy katolickiej" to tak moze sie wyrazac tylko ktos kto sieje
        propagande. Wszystko co chcemy od muzulmlanow to zeby wyrzekli sie zabijania w
        imie Boga. To jednak chyba za duzo. Do widzenia. Nie mam zamiaru sie wiecej
        wypowiadac na tym forum.







        Gos´c´ portalu: Aynur napisa?(a):

        > Widzisz, piszesz tu znow od jakiegos czasu pod nikiem HA ale ja nie czytalam
        > Twoich listow. Wczoraj nagle sie zagapilam i przeczytalam Twoj post i nagle
        > uderzylo mnie to ze jakbym juz kiedys takie listy czytala ale czyje....?
        >
        > Nagle przyszla mi na mysl "okra" - ona pisala tak po "mesku".
        >
        > "Walnelam na pale" -OKRA?
        >
        > I jakiez bylo moje zdumienie gdy napisales :PRORAM.
        >
        > Wiesz, w krajach islamskich gdzie jest szieriat
        > 1)mowi sie po arabsku
        > 2)czyta sie Kuran od malego
        >
        > "OKRA" nie umiala po arabsku ani nie czytala nigdy Kuranu po arabsku (oprocz
        > Kuranu tlumaczonego po Polsku- czyli wypocin pana Bielawskiego)
        > Z "jej" wypowiedzi bylo pewne ze nie znala ORGINALU.
        >
        > Sprawdzilam teraz adresy i rzeczywiscie-OKRA TO JESTES TY!!!
        >
        > To niesamowite, czy wiesz ilu ludzi wprowadziles w blad?
        > Czy propaganda Katolicka potrzebuje na prawde tylu klamstw i podstepow do
        > wymuszenia zlej opini o Islamie?
        > Czy Ty nie boisz sie Boga zupelnie?
        >
        > Aynur
        > tezel@aon.at

        • Gość: Proaam Re: Do "Aynur" IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.11.01, 23:08
          I jeszcze jedno. Okra mi powiedziala ze nigdy nie ukrywala na tym
          forum ze jest moja zona i pisala z mojego adresu w czasie pobytu w LA.
          Nie chce mi sie szukac postow zeby to udowodnic ale sama mozesz sprawdzic.
          Nie wiem wiec dlaczego musialas sprawdzac adres i co chcialas udowodnic.
        • Gość: Wlodek Re: Do IP: 10.131.129.* 12.11.01, 04:30
          Impresja:

          ja my�lę że najgro�niejsze dla islamu sš nowonawrócone dla faceta dewotki muzułmańskie, które chcš byc bardziej poallaszne, niż muzułmanie z dziada pradziada...
          • Gość: Piotr* o nawróceniach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.01, 05:21
            Nowonawróceni są wszędzie , ale u was są tylko nowonawrócone.Zezwólcie kobietom
            na wychodzenie za mąż za innowierców .Mężczyźni mają takie prawo.
            U nas jak katolik pojmuje kobietę z innego wyznania to sprawa wiary ich dzieci
            jest zależna od nich samych.U was dzieci z urzędu przejmują wiarę ojców , a
            skoro matki nie mogą się żenić z mężczyznami innej wiary .....
            U nas kobieta może wyjść za muzułmanina.

            Skoro macie takie problemy z nawróconymi to zakażcie całkowitych związków z
            innowiercami.
            • Gość: ARAB Do Piotra IP: *.mutah.edu.jo 13.11.01, 11:57
              Gość portalu: Piotr* napisał(a):

              > Nowonawróceni są wszędzie , ale u was są tylko nowonawrócone.Zezwólcie kobietom
              > na wychodzenie za mąż za innowierców .Mężczyźni mają takie prawo.

              W Islamie sa nowonawrocone i nowonawroceni.kobieta ktora wybiera Muzlumanina za
              maz nie musi przejmowac Islamu, meszczyzny maja takie prawo bo wiara ich dzieci
              zalezy od nich i oni maja prawo rozwodu
              > U nas jak katolik pojmuje kobietę z innego wyznania to sprawa wiary ich dzieci
              > jest zależna od nich samych.U was dzieci z urzędu przejmują wiarę ojców , a
              > skoro matki nie mogą się żenić z mężczyznami innej wiary .....


              > U nas kobieta może wyjść za muzułmanina.
              >
              > Skoro macie takie problemy z nawróconymi to zakażcie całkowitych związków z
              > innowiercami.
              >
              A co do pytania w innym poscie JAKA POZYCJA MAJA KOBIETY W ISLAMIE I JAKI WPLYW
              MAJA NA DECYJZJI W RODZINE :
              Kobiety w Islamie sa rownorzedne mezczyznom i o tym swiadczy wiele fragmenty
              Kuranu i Hadithu m inn. (tutaj podam tlumaczenie sensu bo nie moge tlumaczyc
              doslownie)
              1- Allah mowi do ludzi (surat AlHuzurat 13)
              Ludzi my stwodzilismy was z mezczyzny i kobiety i zrobilismy was populacje i
              rodziny zebysci sie poznali, i najlepszy z was dla Allaha jest najwierniejszy,
              Allah o wszystkim wie.
              2- Hadith
              Kobiety sa siostrami mezczyzn
              3- surat AlBagarah 232
              Nie zabraniajci kobietom wejsc za maz ktory one chca jezeli one i oni zgodza
              sie ze soba.
              4- w rodzinie kobieta ma to samo prawo co mezczyzna

              • Gość: Kot Re: Do Araba IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 13:32
                Gość portalu: ARAB napisał(a):

                > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
                >
                > > Nowonawróceni są wszędzie , ale u was są tylko nowonawrócone.Zezwólcie kob
                > ietom
                > > na wychodzenie za mąż za innowierców .Mężczyźni mają takie prawo.
                >
                > W Islamie sa nowonawrocone i nowonawroceni.kobieta ktora wybiera Muzlumanina za
                >
                > maz nie musi przejmowac Islamu, meszczyzny maja takie prawo bo wiara ich dzieci
                >
                > zalezy od nich i oni maja prawo rozwodu
                > > U nas jak katolik pojmuje kobietę z innego wyznania to sprawa wiary ich dz
                > ieci
                > > jest zależna od nich samych.U was dzieci z urzędu przejmują wiarę ojców ,
                > a
                > > skoro matki nie mogą się żenić z mężczyznami innej wiary .....
                >
                >
                > > U nas kobieta może wyjść za muzułmanina.
                > >
                > > Skoro macie takie problemy z nawróconymi to zakażcie całkowitych związków
                > z
                > > innowiercami.
                > >
                > A co do pytania w innym poscie JAKA POZYCJA MAJA KOBIETY W ISLAMIE I JAKI WPLYW
                >
                > MAJA NA DECYJZJI W RODZINE :
                > Kobiety w Islamie sa rownorzedne mezczyznom i o tym swiadczy wiele fragmenty
                > Kuranu i Hadithu m inn. (tutaj podam tlumaczenie sensu bo nie moge tlumaczyc
                > doslownie)
                > 1- Allah mowi do ludzi (surat AlHuzurat 13)
                > Ludzi my stwodzilismy was z mezczyzny i kobiety i zrobilismy was populacje i
                > rodziny zebysci sie poznali, i najlepszy z was dla Allaha jest najwierniejszy,
                > Allah o wszystkim wie.
                > 2- Hadith
                > Kobiety sa siostrami mezczyzn
                > 3- surat AlBagarah 232
                > Nie zabraniajci kobietom wejsc za maz ktory one chca jezeli one i oni zgodza
                > sie ze soba.
                > 4- w rodzinie kobieta ma to samo prawo co mezczyzna
                >

                Drogi Arabie,

                bardzo dziekuje za informacje.
                Ktos podal w tym forum ze wedlug koranu kobieta ma byc mezu posluszna, ulegla i
                jemu uslugiwac - dla mnie jest to sprzeczne z twoim powyzszym cytatem. Bylabym
                wdzieczna za komentarz (nie chce Cie atakowac- nie zrozum mnieprosze zle- jezeli
                nie wiesz to jest to OK.).

                W wielu arabskich krajach kobiety sa sprzedawane jak rzecz (temu co najwiecej
                placi) bez pytania kobiety o zdanie tak tez jest w niektorych krajach Afryki -
                jak to sie zgadza z kranem - Twoj pkt. 3.
                Odnosnie Punktu 4- jak wyglada podejscie islamu do stosowania srodkow
                antykoncepcyjnych. to co slyszalam/czytalam (wlacznie z karami o ktorych byla
                mowa za stosowanie srodkow zapobiegawczych) wskazywalo bardziej ze to nie kobieta
                decyduje nawet o swoim wlasnym ciele lecz mezczyzna (wlacznie do kary smierci za
                stosowanie srodkow antykoncepcyjnych- przyklad-Iran)!
                Kobieta nie ma w rodzinie rownych praw jak mezczyzna- czy wolno kobiecie miec 2 -
                4 mezow jezeli nie to jest jeden z przypadkow dyskryminacji kobiety w malzenstwie
                czy koran przeczy sam sobie- z jednej strony- rowne prawa ale wielopartnerstwo
                tylko dla mezczyzny.
                Pozdrawiam
                Kot Miau

                • Gość: Muslim Re: Do Araba IP: *.*.*.* 13.11.01, 14:49
                  Gość portalu: Kot napisał(a):

                  > Gość portalu: ARAB napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
                  > >
                  > > > Nowonawróceni są wszędzie , ale u was są tylko nowonawrócone.Zezwólci
                  > e kob
                  > > ietom
                  > > > na wychodzenie za mąż za innowierców .Mężczyźni mają takie prawo.
                  > >
                  > > W Islamie sa nowonawrocone i nowonawroceni.kobieta ktora wybiera Muzlumani
                  > na za
                  > >
                  > > maz nie musi przejmowac Islamu, meszczyzny maja takie prawo bo wiara ich d
                  > zieci
                  > >
                  > > zalezy od nich i oni maja prawo rozwodu
                  > > > U nas jak katolik pojmuje kobietę z innego wyznania to sprawa wiary i
                  > ch dz
                  > > ieci
                  > > > jest zależna od nich samych.U was dzieci z urzędu przejmują wiarę ojc
                  > ów ,
                  > > a
                  > > > skoro matki nie mogą się żenić z mężczyznami innej wiary .....
                  > >
                  > >
                  > > > U nas kobieta może wyjść za muzułmanina.
                  > > >
                  > > > Skoro macie takie problemy z nawróconymi to zakażcie całkowitych zwią
                  > zków
                  > > z
                  > > > innowiercami.
                  > > >
                  > > A co do pytania w innym poscie JAKA POZYCJA MAJA KOBIETY W ISLAMIE I JAKI
                  > WPLYW
                  > >
                  > > MAJA NA DECYJZJI W RODZINE :
                  > > Kobiety w Islamie sa rownorzedne mezczyznom i o tym swiadczy wiele fragmen
                  > ty
                  > > Kuranu i Hadithu m inn. (tutaj podam tlumaczenie sensu bo nie moge tlumacz
                  > yc
                  > > doslownie)
                  > > 1- Allah mowi do ludzi (surat AlHuzurat 13)
                  > > Ludzi my stwodzilismy was z mezczyzny i kobiety i zrobilismy was populacje
                  > i
                  > > rodziny zebysci sie poznali, i najlepszy z was dla Allaha jest najwierniej
                  > szy,
                  > > Allah o wszystkim wie.
                  > > 2- Hadith
                  > > Kobiety sa siostrami mezczyzn
                  > > 3- surat AlBagarah 232
                  > > Nie zabraniajci kobietom wejsc za maz ktory one chca jezeli one i oni zg
                  > odza
                  > > sie ze soba.
                  > > 4- w rodzinie kobieta ma to samo prawo co mezczyzna
                  > >
                  >
                  > Drogi Arabie,
                  >
                  > bardzo dziekuje za informacje.
                  > Ktos podal w tym forum ze wedlug koranu kobieta ma byc mezu posluszna, ulegla i
                  >
                  > jemu uslugiwac -
                  wydaje mi sie ze slowa zuzyty tu sa troszke ostry
                  kazda dobra kobieta jest posluszna mezowi
                  oczywiscie nie w takim sensie ze on tu rzadzi a ona nic nie ma do powiedzenia
                  dla mnie jest to sprzeczne z twoim powyzszym cytatem. Bylabym
                  > wdzieczna za komentarz (nie chce Cie atakowac- nie zrozum mnieprosze zle- jezel
                  > i
                  > nie wiesz to jest to OK.).
                  >
                  > W wielu arabskich krajach kobiety sa sprzedawane jak rzecz (temu co najwiecej
                  > placi) bez pytania kobiety o zdanie tak tez jest w niektorych krajach Afryki -
                  > jak to sie zgadza z kranem - Twoj pkt. 3.
                  teoria i praktyka sie roznia
                  co dzisz jest w krajach muzulmanskich lub kraje chrzecianki nie zawsze jest
                  zgodnia z dana raligia .... nie bede podawac przekladow ale ich jest sporo
                  > Odnosnie Punktu 4- jak wyglada podejscie islamu do stosowania srodkow
                  > antykoncepcyjnych. to co slyszalam/czytalam (wlacznie z karami o ktorych byla
                  > mowa za stosowanie srodkow zapobiegawczych) wskazywalo bardziej ze to nie kobie
                  > ta
                  > decyduje nawet o swoim wlasnym ciele lecz mezczyzna (wlacznie do kary smierci z
                  > a
                  > stosowanie srodkow antykoncepcyjnych- przyklad-Iran)!
                  o taka kara nigdy nie slyszalem
                  oczywiscie za zabijanie dziecko w brzuchu matki (pisze tak doslownie bo nie znam
                  tego slowo po polsku przepraszam) moze grozic kara smierc poniewaz jest to
                  zabojstwo...
                  > Kobieta nie ma w rodzinie rownych praw jak mezczyzna- czy wolno kobiecie miec 2
                  > -
                  > 4 mezow jezeli nie to jest jeden z przypadkow dyskryminacji kobiety w malzenstw
                  > ie
                  > czy koran przeczy sam sobie- z jednej strony- rowne prawa ale wielopartnerstwo
                  > tylko dla mezczyzny.
                  > Pozdrawiam
                  > Kot Miau
                  >

                  • Gość: Piotr* Do Muslima IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 14:12
                    Drogi Muslimie .

                    Popracuj nad formą wypowiedzi.
                    Chodzi mi o wyrazistość.Cięzko jest znaleźć tekst pisany
                    przez Ciebie pomiędzy cytatami.
                    Zastosuj , albo pusta linię , albo linię gwiazdek czy czego tam.

                    Będe miał miej problemu z odnalezieniem twojego tekstu.

                    Pozdrawiam
                • Gość: ARAB Re: Do Araba IP: *.mutah.edu.jo 15.11.01, 13:42
                  Gość portalu: Kot napisał(a):

                  > Gość portalu: ARAB napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
                  > > >

                  Drogi Kotku Meau . .
                  To nie sprzecznosc bo z natury rzeczy mezczyzna jest przewodniczacy w
                  rodzinie ,on pracuje ,broni ,ma wszystkie obowiazki poza domu a to zasluguje na
                  to zeby zona byla mu posluszna, a w Islamie tez maz powinien byc posluszny zonie
                  oni musza byc na wzajmn posluszny i to pod Islamu tzn. przykladem jezeli maz
                  zmusi zony do picia alkoholu a ona nie chce z wzgledow religyjnich to nie musi
                  byc mu posluszna nawet moze prosic o rozwod.
                  jezeli chodzi o uslugi to w/g Islamu zona ma obwiazek wychowania dzieci i
                  szanowania meza i jego dom .on niema prawa rzadac uslugi od niej i nawet ona ma
                  prawo rzadac od meza sluzaca zeby jemu i jej sluzyc .takze dobry Muzlumanin
                  pomaga zonie w domu . a Prorok Mohammad (pnn) powiedzial w Hadithu :
                  Najlebszy z was jest najlepszy do jego zony a ja jestem najlepszy do mojej zony.

                  > W wielu arabskich krajach kobiety sa sprzedawane jak rzecz (temu co najwiecej
                  > placi) bez pytania kobiety o zdanie tak tez jest w niektorych krajach Afryki -
                  > jak to sie zgadza z kranem - Twoj pkt. 3.
                  Po pierwszy tutaj mowimy o tym co jest w Islamie, a po drugim Afryka i kraje
                  arabskie to nie koniecznie islamskie np. Liban mieszka w nim prawie 50%
                  Chciezcijanie. A co do sprzedazy kobiety tak jak ty mowisz nie zasprzeciam bo
                  moze jest w jakims kraju Ja bie wiem .W Islamie jest taki cos moze zle zrozumiany
                  to sie nazywa MAHR to jest jak posag i to moze byc w postaci pieniadze lub zlota
                  ktore maz zaplaci dla kobiety przed zareczeniem i to zostaje jej wlasny majatek
                  ktory nikt od tego nie moze skorzystac bez jej zgody ,i to jest tak jak
                  zabezpieczenie dla kobiety w razie np. gdy maz umiera lub zostawi zona i wyjezdza
                  gdies indzej ..cos takiego.


                  > Odnosnie Punktu 4- jak wyglada podejscie islamu do stosowania srodkow
                  > antykoncepcyjnych. to co slyszalam/czytalam (wlacznie z karami o ktorych byla
                  > mowa za stosowanie srodkow zapobiegawczych) wskazywalo bardziej ze to nie kobie
                  > ta
                  > decyduje nawet o swoim wlasnym ciele lecz mezczyzna (wlacznie do kary smierci z
                  > a
                  > stosowanie srodkow antykoncepcyjnych- przyklad-Iran)!
                  Troche przysada , za czasow Mohammada (pnn)nie bylo srodkow antykoncepcyjnych ani
                  antibiotikow poza tym mezowie sami decyduja o los swojej rodzinie

                  O poligamie dla kobiet to wyobraz sobie kobieta ma cztery mezow maja ta sama
                  grupa krwi i zasla wciaze , to dziecko czyje bedzie ?
                  pozdrawiam
                  • Gość: Piotr* Re: Do Araba IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 14:27
                    Cytat z postu ARABa;

                    O poligamie dla kobiet to wyobraz sobie kobieta ma cztery mezow maja ta sama
                    grupa krwi i zasla wciaze , to dziecko czyje bedzie ?


                    --------------

                    To jest właśnie uprzedmiotowienie kobiety.Mi jako chłopu to nawet by
                    odpowiadała taka sytuacja .Pan i władca , reproduktor.
                    Czyli wiedza czyje to jest dziecko jest wam potrzebna , wam mężczyznom.
                    Skąd wiecie , że to wasze mając klika żon?
                    Nie wierzę ,żeby kobiety islamskie miały inną psychikę niż europejskie.
                    Zostały po prostu tak wychowane.
                    Nie wierzę w sprawiedliwość wobec wszystkich żon , w to że któraś z nich
                    nie jest faworyzowana.Ciągle słyszę ,że wielość żon jest na wypadek
                    wojny , gdy mężczyźni giną.Tyle tylko ,że wobec tego wasz Bóg powinien
                    spowodować ,że rodzi się u was co najmniej 70 % dziewczynek.Nie piszę 80 %
                    ponieważ nie każdego muzułmanina stać na drugą żonę i nie zawsze są wojny.


                    Chciałbym tylko podkreślić ,że moim zdaniem monogamiczność jest bliższa naturze
                    ludzi.
                  • Gość: df Re: Do Araba IP: *.ge51.honeywell.de 15.11.01, 15:25
                    Gość portalu: ARAB napisał(a):

                    > Gość portalu: Kot napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: ARAB napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: Piotr* napisał(a):
                    > > > >
                    >
                    > Drogi Kotku Meau . .
                    > To nie sprzecznosc bo z natury rzeczy mezczyzna jest przewodniczacy w
                    > rodzinie ,on pracuje ,broni ,ma wszystkie obowiazki poza domu a to zasluguje na
                    >
                    > to zeby zona byla mu posluszna, a w Islamie tez maz powinien byc posluszny zoni
                    > e
                    > oni musza byc na wzajmn posluszny i to pod Islamu tzn. przykladem jezeli maz
                    > zmusi zony do picia alkoholu a ona nie chce z wzgledow religyjnich to nie musi
                    > byc mu posluszna nawet moze prosic o rozwod.
                    > jezeli chodzi o uslugi to w/g Islamu zona ma obwiazek wychowania dzieci i
                    > szanowania meza i jego dom .on niema prawa rzadac uslugi od niej i nawet ona ma
                    >
                    > prawo rzadac od meza sluzaca zeby jemu i jej sluzyc .takze dobry Muzlumanin
                    > pomaga zonie w domu . a Prorok Mohammad (pnn) powiedzial w Hadithu :
                    > Najlebszy z was jest najlepszy do jego zony a ja jestem najlepszy do mojej zony
                    > .
                    >
                    > > W wielu arabskich krajach kobiety sa sprzedawane jak rzecz (temu co najwi
                    > ecej
                    > > placi) bez pytania kobiety o zdanie tak tez jest w niektorych krajach Afry
                    > ki -
                    > > jak to sie zgadza z kranem - Twoj pkt. 3.
                    > Po pierwszy tutaj mowimy o tym co jest w Islamie, a po drugim Afryka i kraje
                    > arabskie to nie koniecznie islamskie np. Liban mieszka w nim prawie 50%
                    > Chciezcijanie. A co do sprzedazy kobiety tak jak ty mowisz nie zasprzeciam bo
                    > moze jest w jakims kraju Ja bie wiem .W Islamie jest taki cos moze zle zrozumia
                    > ny
                    > to sie nazywa MAHR to jest jak posag i to moze byc w postaci pieniadze lub zlot
                    > a
                    > ktore maz zaplaci dla kobiety przed zareczeniem i to zostaje jej wlasny majatek
                    >
                    > ktory nikt od tego nie moze skorzystac bez jej zgody ,i to jest tak jak
                    > zabezpieczenie dla kobiety w razie np. gdy maz umiera lub zostawi zona i wyjezd
                    > za
                    > gdies indzej ..cos takiego.
                    >
                    >
                    > > Odnosnie Punktu 4- jak wyglada podejscie islamu do stosowania srodkow
                    > > antykoncepcyjnych. to co slyszalam/czytalam (wlacznie z karami o ktorych b
                    > yla
                    > > mowa za stosowanie srodkow zapobiegawczych) wskazywalo bardziej ze to nie
                    > kobie
                    > > ta
                    > > decyduje nawet o swoim wlasnym ciele lecz mezczyzna (wlacznie do kary smie
                    > rci z
                    > > a
                    > > stosowanie srodkow antykoncepcyjnych- przyklad-Iran)!
                    > Troche przysada , za czasow Mohammada (pnn)nie bylo srodkow antykoncepcyjnych a
                    > ni
                    > antibiotikow poza tym mezowie sami decyduja o los swojej rodzinie
                    >
                    > O poligamie dla kobiet to wyobraz sobie kobieta ma cztery mezow maja ta sama
                    > grupa krwi i zasla wciaze , to dziecko czyje bedzie ?
                    Oczywiscie tej kobiety co je uodzila. Kilka osob w tym forum przeciez napisalo ze
                    dzieci naleza do matki.
                    Pozdrawiam
                    df
                    > pozdrawiam

                  • Gość: Kot Re: Do Araba IP: *.ge51.honeywell.de 15.11.01, 15:59
                    Gość portalu: ARAB napisał(a):

                    > Drogi Kotku Meau . .
                    > To nie sprzecznosc bo z natury rzeczy mezczyzna jest przewodniczacy w
                    > rodzinie ,on pracuje ,broni ,ma wszystkie obowiazki poza domu a to zasluguje na
                    >
                    > to zeby zona byla mu posluszna, a w Islamie tez maz powinien byc posluszny zoni
                    > e
                    > oni musza byc na wzajmn posluszny i to pod Islamu tzn. przykladem jezeli maz
                    > zmusi zony do picia alkoholu a ona nie chce z wzgledow religyjnich to nie musi
                    > byc mu posluszna nawet moze prosic o rozwod.
                    > jezeli chodzi o uslugi to w/g Islamu zona ma obwiazek wychowania dzieci i
                    > szanowania meza i jego dom .on niema prawa rzadac uslugi od niej i nawet ona ma
                    >
                    > prawo rzadac od meza sluzaca zeby jemu i jej sluzyc .takze dobry Muzlumanin
                    > pomaga zonie w domu . a Prorok Mohammad (pnn) powiedzial w Hadithu :
                    > Najlebszy z was jest najlepszy do jego zony a ja jestem najlepszy do mojej zony
                    > .
                    >
                    > > W wielu arabskich krajach kobiety sa sprzedawane jak rzecz (temu co najwi
                    > ecej
                    > > placi) bez pytania kobiety o zdanie tak tez jest w niektorych krajach Afry
                    > ki -
                    > > jak to sie zgadza z kranem - Twoj pkt. 3.
                    > Po pierwszy tutaj mowimy o tym co jest w Islamie, a po drugim Afryka i kraje
                    > arabskie to nie koniecznie islamskie np. Liban mieszka w nim prawie 50%
                    > Chciezcijanie.
                    Dlatego tez pisze ze "tak TEZ jest w Afryce"

                    A co do sprzedazy kobiety tak jak ty mowisz nie zasprzeciam bo
                    > moze jest w jakims kraju Ja bie wiem .W Islamie jest taki cos moze zle zrozumia
                    > ny
                    > to sie nazywa MAHR to jest jak posag i to moze byc w postaci pieniadze lub zlot
                    > a
                    > ktore maz zaplaci dla kobiety przed zareczeniem i to zostaje jej wlasny majatek
                    >
                    > ktory nikt od tego nie moze skorzystac bez jej zgody ,i to jest tak jak
                    > zabezpieczenie dla kobiety w razie np. gdy maz umiera lub zostawi zona i wyjezd
                    > za
                    > gdies indzej ..cos takiego.
                    >
                    >
                    > > Odnosnie Punktu 4- jak wyglada podejscie islamu do stosowania srodkow
                    > > antykoncepcyjnych. to co slyszalam/czytalam (wlacznie z karami o ktorych b
                    > yla
                    > > mowa za stosowanie srodkow zapobiegawczych) wskazywalo bardziej ze to nie
                    > kobie
                    > > ta
                    > > decyduje nawet o swoim wlasnym ciele lecz mezczyzna (wlacznie do kary smie
                    > rci z
                    > > a
                    > > stosowanie srodkow antykoncepcyjnych- przyklad-Iran)!
                    > Troche przysada , za czasow Mohammada (pnn)nie bylo srodkow antykoncepcyjnych a
                    > ni
                    > antibiotikow poza tym mezowie sami decyduja o los swojej rodzinie
                    Czytales ksiazke Betty Mahmody (nie znam polskiego tytulu). Bazuje na
                    wydarzeniach rzeczywistym. W Iranie (albo byl moze Irak- myle te 2 kraje) maz ma
                    prawo zabic zone jezeli zona urzywa srodki antykoncepcyjne bez zgody meza- to nie
                    fantazja- to fakt. Czyli zona nie ma prawa decyzji czy chce czy nie chce miec
                    dziecka. W koncu to kobieta jest w ciazy a nie mezczyzna wiec ONA powinna
                    decydowac!

                    >
                    > O poligamie dla kobiet to wyobraz sobie kobieta ma cztery mezow maja ta sama
                    > grupa krwi i zasla wciaze , to dziecko czyje bedzie ?
                    > pozdrawiam

                    Drogi Arabie,

                    dziekuje serdecznie za odpowiedz.
                    Jakos sobie nie moge poradzic z tym Koranem. Dlaczego wlasnie kobiecie zabiera
                    sie prawo do pracy- nigdy nie pojmne. Znam kilku swietnych francuzow- siedza w
                    domu, sprzataja, gotuja robi wszystko (przepraszam prawie ze wszystko- nie rodzi
                    dzieci) a zona chodzi do pracy. To NIE LEZY W NATURZE KOBIETY siedziec w domu!
                    Dlaczego islam wywzsza prace mezczyzny a poniza prace kobiety. Ja uwielbiam moja
                    prace- co dzien cos nowego, wysokie cele, itp. Czy sprobowales siedziec w domu i
                    caly dzien chodzic ze szmata z jednego kata w drugi i cos czyscic-brrrrrr! A jak
                    jest z kuchnia- np. ja obojetnie co w kuchni robie to sie albo utne albo poparze
                    (nawet jak wyjmuje lody z lodowki- to oczywiscie zart) ale faktem jest ze omijam
                    kuchnie jak tylko sie da! Ja mysle ze Mohamed nigdy w domu nie sprzatal dlatego
                    NIE DOCENIL pracy gosposi domowej. Dlaczego kobieta ma byc posluszna mezczyznie-
                    czy ta niewolnicza praca sprzatajacej kobiety jest w oczach Koranu mniej warta
                    niz praca mezczyzny????? Piszesz ze maz tez ma byc posluszny zonie- tego tez nie
                    rozume- jak maz powie nie a zona tak to kto w koncu komu ma byc posluszny i
                    dlaczego???? Dlaczego nie mozna na zasadzie partnerstwa dyskutowac i robic
                    kompromisy- raz maz, raz zona. Przyklad jaki podajesz piszac ze maz ma byc
                    posluszny zonie (odn. alkoholu) odnosi sie do przypadku podporzadkowania sie
                    Koranowi ale nie woli kobiety. Bardzo ladnie jak maz i zona pracuja w domu
                    wspolnie ale dlaczego kobiety muzulmanskie nie maja pracowac zawodowo.
                    Drogi Arabie- jestem kobieta pracujaca, kocham moj zawod, moja prace uwielbiam
                    rowniez- to NIE jest w mojej naturze siedziec w domu. To nie jest w NATURZE
                    kobiety byc gosposia domowa a w naturze mezczyzny poza domem. Dlaczego Islam tak
                    mysli? Kazdy czlowiek to "specjalny maly swiat" pelen uzdolnien, ambicji,
                    talentow,,,,," Dlaczego ktos przed X000 lat "zadecydowal" co jest w mojej naturze
                    a potem Bog stworzyl mnie jako przeciwienstwo tej natury??? Nie lubie pracy
                    domowej, nie lubie sprzatac, nie umie sobie wyobrazic zycia bez pracy zawodowej -
                    to jest moja natura. Dlaczego Islam nie popiera jak kobieta chce pracowac
                    zawodowo???? Moze to "polecenie" zeby kobieta siedziala w domu mialo swoja
                    slusznosc w dzikim otoczeniu gdzie wychodzac z domu trzeba bylo sie liczyc ze
                    moze jakis brontozaurus bedzie glodny i mezczyzna ma dluzsze nogi i umie szybciej
                    uciekac przed nim (biedny glodny brontozaurus- znowu pojdzie spac nic nie jedzac)
                    ale teraz w XXI- wieku??? Przeciez to nie ma znaczenia czy mezczyzna czy kobieta
                    ida zarabiac na chleb. Niech kazdy robi co umie najlepiej!

                    O poligamii kobiet to juz odpisalam- kobieta rodzi dziecko- nie mezczyzna- jezeli
                    kobieta bedzie miala wiecej mezow to bedzie to na pewno dziecko tej kobiety.

                    Dziekuje Ci za odpowiedz- na ten post odpisywac nie musisz bo najprawdopodobniej
                    nie bede mogla go przeczytac- opuszczam forum.

                    Serdecznie pozdrawia

                    Kot Miauuuuu (ale nie brontozaurus)

                    • _angel_ Mohamed to pedal! 15.11.01, 16:20


                      ja Wam powiem dlaczego Mohamed nie toleruje kobiet a wywyzsza mezczyzn.
                      On musial byc pedalem dlatego tez czuje taki "wstret" do kobiet





            • Gość: ARAB Do Piotra IP: *.mutah.edu.jo 13.11.01, 11:57
              Gość portalu: Piotr* napisał(a):

              > Nowonawróceni są wszędzie , ale u was są tylko nowonawrócone.Zezwólcie kobietom
              > na wychodzenie za mąż za innowierców .Mężczyźni mają takie prawo.

              W Islamie sa nowonawrocone i nowonawroceni.kobieta ktora wybiera Muzlumanina za
              maz nie musi przejmowac Islamu, meszczyzny maja takie prawo bo wiara ich dzieci
              zalezy od nich i oni maja prawo rozwodu
              > U nas jak katolik pojmuje kobietę z innego wyznania to sprawa wiary ich dzieci
              > jest zależna od nich samych.U was dzieci z urzędu przejmują wiarę ojców , a
              > skoro matki nie mogą się żenić z mężczyznami innej wiary .....


              > U nas kobieta może wyjść za muzułmanina.
              >
              > Skoro macie takie problemy z nawróconymi to zakażcie całkowitych związków z
              > innowiercami.
              >
              A co do pytania w innym poscie JAKA POZYCJA MAJA KOBIETY W ISLAMIE I JAKI WPLYW
              MAJA NA DECYJZJI W RODZINE :
              Kobiety w Islamie sa rownorzedne mezczyznom i o tym swiadczy wiele fragmenty
              Kuranu i Hadithu m inn. (tutaj podam tlumaczenie sensu bo nie moge tlumaczyc
              doslownie)
              1- Allah mowi do ludzi (surat AlHuzurat 13)
              Ludzi my stwodzilismy was z mezczyzny i kobiety i zrobilismy was populacje i
              rodziny zebysci sie poznali, i najlepszy z was dla Allaha jest najwierniejszy,
              Allah o wszystkim wie.
              2- Hadith
              Kobiety sa siostrami mezczyzn
              3- surat AlBagarah 232
              Nie zabraniajci kobietom wejsc za maz ktory one chca jezeli one i oni zgodza
              sie ze soba.
              4- w rodzinie kobieta ma to samo prawo co mezczyzna

        • Gość: Aynur Re: Do Prorama IP: 62.46.17.* 12.11.01, 07:39
          To dla czego nie zna Kuranu, te wersety ktore podawala za przyklad w polskim
          tlumaczeniu w orginale brzmia zupelnie inaczej?
          • Gość: Proaam Re: Do Prorama IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.11.01, 18:26
            Ani Okra ani ja nigdy nie uzywalismy polskiej wersji Koranu. Jesli myslisz
            inaczej to sprawdz cytaty i zobacz ktory wg. Ciebie pochodzi z polskiej wersji.
            Zreszta szkoda mi czasu na takie dyskusje. Musze skonczyc prace na delegacji
            i poleciec do domu zanim wiecej samolotow spadnie w tym kraju. Ja mam jedna
            obsesje: nie chce zeby moja zona albo ktokolwiek inny zostal zamordowany
            w imie jakiejkolwiek religii.

            Proaam


            Gos´c´ portalu: Aynur napisa?(a):

            > To dla czego nie zna Kuranu, te wersety ktore podawala za przyklad w polskim
            > tlumaczeniu w orginale brzmia zupelnie inaczej?

            • Gość: Aynur Re: Do Prorama IP: 62.46.18.* 12.11.01, 18:40
              Gość portalu: Proaam napisał(a):

              > Ani Okra ani ja nigdy nie uzywalismy polskiej wersji Koranu. Jesli myslisz
              > inaczej to sprawdz cytaty i zobacz ktory wg. Ciebie pochodzi z polskiej wersji.
              > Zreszta szkoda mi czasu na takie dyskusje. Musze skonczyc prace na delegacji
              > i poleciec do domu zanim wiecej samolotow spadnie w tym kraju. Ja mam jedna
              > obsesje: nie chce zeby moja zona albo ktokolwiek inny zostal zamordowany
              > w imie jakiejkolwiek religii.
              >
              > Proaam
              >
              >
              > Gos´c´ portalu: Aynur napisa?(a):
              >
              > > To dla czego nie zna Kuranu, te wersety ktore podawala za przyklad w polsk
              > im
              > > tlumaczeniu w orginale brzmia zupelnie inaczej?
              >

              Oczywiscie ze sprawdzilam wszystko Heniu
              Pozdrawiam
              • Gość: Proaam Re: Do Prorama IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.11.01, 23:39
                Dzieki Haniu, pozdrow Ahmeta ode mnie

                Proaam

                > Oczywiscie ze sprawdzilam wszystko Heniu
                > Pozdrawiam

                • Gość: Aynur Re: Do Prorama IP: *.dipool.highway.telekom.at 13.11.01, 10:21
                  Gość portalu: Proaam napisał(a):

                  > Dzieki Haniu, pozdrow Ahmeta ode mnie
                  >
                  > Proaam
                  >
                  > > Oczywiscie ze sprawdzilam wszystko Heniu
                  > > Pozdrawiam
                  >

                  • Gość: HASHISH _____________GRUPPENZEX___________________ IP: *.cm-upc.chello.se 13.11.01, 10:40

                    _____________GRUPPENZEX___________________
                    Autor: Gość portalu: HASHISH
                    Data: 13-11-2001 10:36 adres:FILIP Z KONOPII


                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Gość portalu: HA! napisał(a):

                    > Czy maz ktory ma 4 zony moze z nimi miec tet-a-tet w tym samym czasie?
                    > Czy te 4 zony moga stymulowac sie nawzajem? Jesli odpowiedz jest tak
                    > to islam jest bardziej zaawansowany niz berkeley w latach 60-tych.

                    OLD TIME VIAGRA
        • Gość: muslimek Re: Do IP: 213.25.26.* 13.11.01, 10:40
          Witaj Proaam,
          nie uciekaj z tego forum, bo bardzo dobrze się z Tobą rozmawia.
          Ja tam nikogo nie chcę zabijać ani na siłę nawracać, bo to nic nie da.
          Zauważ, że na tym forum zazwyczaj to muzułmanie są atakowani przez ludzi,
          którzy nie chcą ich zrozumieć, tylko przekonać do swoich racji (nazwijmy ich
          misjonarzami, np. Kathy) lub leczą jakieś stare fobie (np. Okra).
          Stad wynajdowanie pytań typu: a dlaczego u was to, a dlaczego tamto... nie
          prowadzi do zrozumienia, ale ma budować bariery. Dlaczego poligamia jest
          dopuzczalna w Koranie pisałem parę razy, ale dla Kathy to żaden argument, w
          końcu ona nawraca, a nie dyskutuje.
          Można tak w nieskończość...
          Pozdrawiam
          muslimek
          • kathy Misjonarka? 13.11.01, 11:04
            Gość portalu: muslimek napisał(a):

            > Witaj Proaam,
            > nie uciekaj z tego forum, bo bardzo dobrze się z Tobą rozmawia.
            > Ja tam nikogo nie chcę zabijać ani na siłę nawracać, bo to nic nie da.
            > Zauważ, że na tym forum zazwyczaj to muzułmanie są atakowani przez ludzi,
            > którzy nie chcą ich zrozumieć, tylko przekonać do swoich racji (nazwijmy ich
            > misjonarzami, np. Kathy) lub leczą jakieś stare fobie (np. Okra).

            Nie zamierzałam, nie zamierzam i nie będę zamierzała nigdy nikogo nawracać, ani
            siłą fizycną, ani siłą argumentów. Bo i po co? Każdy ma rozum ( a przynajmniej
            mieć powinien) i wolną wolę i czyni jak chce. A że NIE MOGĘ pewnych rzeczy
            zrozumieć, to moja przypadłość i tyle. Naprawdę nie rozumiem poligamii(ani
            poliandrii), bo wg mnie mężczyzna, który kocha dwie kobiety, de facto nie kocha
            żadnej. Ale to jest moje zdanie i tyle. I mam chyba do tego prawo? Jednakże jest
            różnica między zrozumieniem, że inni myślą inaczej niż ja a przyjęciem ich
            sposobu myślenia. A może się mylę? Może to tylko dla mnie ta różnica istnieje, a
            wyznawcy islamu uważają inaczej?

            > Stad wynajdowanie pytań typu: a dlaczego u was to, a dlaczego tamto... nie
            > prowadzi do zrozumienia, ale ma budować bariery. Dlaczego poligamia jest
            > dopuzczalna w Koranie pisałem parę razy, ale dla Kathy to żaden argument, w
            > końcu ona nawraca, a nie dyskutuje.

            Nie zmienia to jednak faktu, że poligamia w większości cywilizowanych krajów
            świata jest przestępstwem. Czy przypadkowo? Z czego to wynika?.Ja nazywam ja
            znacznie mocniej(i nie musisz tego zdania podzielać)- zalegalizowaną, domową
            prostytucją.
            A wątku tym chciałam poznać po prostu zdanie kobiet- muzułmanek, ich własne
            zdanie, nie koraniczną interpretację. Chciałam dowiedzieć się, co czują, gdy
            wiedzą, że mogą mieć rywalkę w postaci drugiej żony. Myślałam, że dzięki temu
            lepiej zrozumiem to zjawisko. Zwłaszcza, że do tej pory o poligamii pisali
            głównie mężczyźni, a zgodzisz się chyba, że dla nich poligamia oznacza co
            innego...

            > Można tak w nieskończość...
            > Pozdrawiam
            > muslimek
            Nie mniej jednak powinnam byc chyba dumna z określenia "misjonarka"? Ale nie
            zasługuję na nie- żaden ze mnie misjonarz- nie świecę przykładem.
            z misjonarskim pozdrowieniem, kathy

            • Gość: Aynur Re: Misjonarka? IP: *.dipool.highway.telekom.at 13.11.01, 11:21
              Kathy, czy uwazanie wszystkiego co jest nam narzucone przez pewna grupe ludzi
              musisz koniecznie uznac za cywilizacje?
              Czy odejscie od tych regol jest zacofaniem?
              Od regol odeszli pewni ludzie(tzw:cywilizowani) wszyscy inni ktorzy przy tych
              regolach zostali bo tak przykazal Bog.
              Czy modernizowanie religii jest misjonarstwem?
              Wg mnie jest to zmuszanie ludzi do przyjecia swoich wlasnych pogladow.

              Apropos:
              Czy Biblia zakazuje wielozenstwa?

              Pozdrawiam
              Aynur
              • kathy Re: Misjonarka? 13.11.01, 11:43
                Gość portalu: Aynur napisał(a):

                > Kathy, czy uwazanie wszystkiego co jest nam narzucone przez pewna grupe ludzi
                > musisz koniecznie uznac za cywilizacje?
                Możesz mi wyjaśnić, co przez to rozumiesz? Czy uważasz, że goście nie powinni
                szanować zwyczajów swoich gospodarzy?

                > Czy odejscie od tych regol jest zacofaniem?
                > Od regol odeszli pewni ludzie(tzw:cywilizowani) wszyscy inni ktorzy przy tych
                > regolach zostali bo tak przykazal Bog.

                O reguł odeszli muzułmanie...

                > Czy modernizowanie religii jest misjonarstwem?
                nie jest.
                > Wg mnie jest to zmuszanie ludzi do przyjecia swoich wlasnych pogladow.
                Nie, zmuszanie ludzi do własnych poglądów jest zwyczajnym nadużyciem. Misjonarz
                powinien przyciągać ludzi przykładem swego życia. A jeśli sami zechcą przyjąć
                jego poglądy, to wg mnie maja do tego prawo. (Nawet jeśli mieliby zostać
                buddystami)Czegoś takiego nie akceptują, zdaje sie, twoi współwyznawcy?
                >
                > Apropos:
                > Czy Biblia zakazuje wielozenstwa?

                A i owszem, a także rozwodów.
                >
                > Pozdrawiam
                > Aynur
                Pozdrawiam

                • Gość: ARAB Re: Misjonarka? IP: *.mutah.edu.jo 13.11.01, 12:11
                  Do Kathy
                  nie odpowiadalasz na moje pytanie
                  co sadzis o spowiedzi?
                  • Gość: Maus Re: Spowiedz IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 14:01
                    Gość portalu: ARAB napisał(a):

                    > Do Kathy
                    > nie odpowiadalasz na moje pytanie
                    > co sadzis o spowiedzi?

                    Drogi Arabie,

                    uwazam ze spowiedz w swojej pierwotnej formie jest bardzo dobrym wynalazkiem.
                    Sluzy ona (wg. mnie) przede wszystkim do zastanowienia sie dokad zmierzam na
                    swojej drodze duchownej. Pierwotnie mial to byc sposob do duchowego udoskonalenia
                    sie - zrobienie bilansu i odpowiedzi na pytanie co zle zrobilam co moge poprawic,
                    jak samego siebie "ukarac" za swoje bledy jak rowniez mozliwosc podjecia dyskusji
                    na tematy wiary albo na zasiegniecie porady jak ominac grzechow, jak rowniez
                    dyskusja na tematy/pytania wiary i Boga.
                    W klasztorach zakonnicy/zakonnice maja stalego spowiednika ktory "prowadzi"
                    czlowieka. Uwazam ze to jest sensowna spowiedz. Osoba spowiada sie regularnie
                    zawsze tej samej osobie- w ten sposob jest ktos z kim mozna porozmawiac, zwierzyc
                    sie, zaufac i zasiegnac rady, jest ktos kto obserwuje tzw. "postepy/rozwoj
                    duchowy" spowiadajacego sie. System ten jest dobry gdy spowiednik i spowiadajacy
                    sie maja staly kontakt ze soba i "znaja sie". Niestety nie jest to mozliwe w
                    parafii gdzie jeden ksiadz ma 1000 wiernych. Spowiedz stracila duzo ze swojego
                    pierwotnego znaczenia - ksiadz nie jest w stanie "prowadzic kogos za raczke".
                    Pozostaje jednak jeden pozytywny aspekt- spowiedz to mozliwosc swiadomego
                    popatrzenia na pewien okres zycia, zastanowienia sie nad swoim postepowaniem,
                    grzechami,stosunkiem do Boga... i wyznania tego co sie zle zrobilo jak tez zalu
                    za uczynioone zlo i postanowienia poprawy- moze tez wynagrodzenia wyzadzonej
                    krzywdy. Wczesniej spowiadalam sie co miesiac czasem czesciej (wyroslam w malej
                    wspolnocie koscielnej) od lat zmienilam sie - chodze do spowiedzi dosyc zadko.
                    Jak juz powiedzialam- utworzylam sobie "swoj obraz wiary" oznacza to ze zadko
                    chodze do spowiedzi do kosciola ale- spowiedz to dla mnie nie wyznanie win przed
                    KSIEDZEM lecz przed BOGIEM. Bardzo czesto obiecywalam sobie "spowiadac sie" przed
                    Bogiem codziennie czyli przed snem powiedziec Bogu co kazdego dnia zle zrobilam,
                    co dobrego moglam zrobic i dlaczego nie zrobilam i wogole pomyslec jak sie
                    poprawic i podziekowac Panu Bogu za wszystko co mi tego dnia dal. Tyle razy
                    zaczynalam i ZAWSZE przerwalam- a teraz mi znow zal. Od dzis zaczne od nowa (po
                    raz XXX?). Spowiedz ma byc metoda ktora nam pomoze udoskonalic nasz stosunek do
                    Boga. Bardzo chcialabym miec kogos ("dobrego spowiednika") z ktorym moglabym
                    szczerze porozmawiac na temat moich grzechow, problemow duchowych, pyta w
                    sprawach wiary i zaciagnac rady jak sie poprawic jak swoja wiare udoskonalic-
                    niestety ksieza nie sa dla mnie zbyt wielkim autorytetem (zadnym) wiec musze isc
                    na swojej drodze wiary sama - tzn. tak calkiem sama to nie jestem bo czesto czuje
                    obecnosc Boga w moim zyciu.

                    Pozdrawiam
                    Maus


                    • Gość: ARAB Re: Spowiedz IP: 212.33.192.* 16.11.01, 22:29
                      Gość portalu: Maus napisał(a):

                      > Gość portalu: ARAB napisał(a):
                      >
                      > > Do Kathy
                      > > nie odpowiadalasz na moje pytanie
                      > > co sadzis o spowiedzi?
                      >
                      > Drogi Arabie,
                      >
                      > uwazam ze spowiedz w swojej pierwotnej formie jest bardzo dobrym wynalazkiem.
                      > Sluzy ona (wg. mnie) przede wszystkim do zastanowienia sie dokad zmierzam na
                      > swojej drodze duchownej. Pierwotnie mial to byc sposob do duchowego udoskonalen
                      > ia
                      > sie - zrobienie bilansu i odpowiedzi na pytanie co zle zrobilam co moge poprawi
                      > c,
                      > jak samego siebie "ukarac" za swoje bledy jak rowniez mozliwosc podjecia dyskus
                      > ji
                      > na tematy wiary albo na zasiegniecie porady jak ominac grzechow, jak rowniez
                      > dyskusja na tematy/pytania wiary i Boga.
                      > W klasztorach zakonnicy/zakonnice maja stalego spowiednika ktory "prowadzi"
                      > czlowieka. Uwazam ze to jest sensowna spowiedz. Osoba spowiada sie regularnie
                      > zawsze tej samej osobie- w ten sposob jest ktos z kim mozna porozmawiac, zwierz
                      > yc
                      > sie, zaufac i zasiegnac rady, jest ktos kto obserwuje tzw. "postepy/rozwoj
                      > duchowy" spowiadajacego sie. System ten jest dobry gdy spowiednik i spowiadajac
                      > y
                      > sie maja staly kontakt ze soba i "znaja sie". Niestety nie jest to mozliwe w
                      > parafii gdzie jeden ksiadz ma 1000 wiernych. Spowiedz stracila duzo ze swojego
                      > pierwotnego znaczenia - ksiadz nie jest w stanie "prowadzic kogos za raczke".
                      > Pozostaje jednak jeden pozytywny aspekt- spowiedz to mozliwosc swiadomego
                      > popatrzenia na pewien okres zycia, zastanowienia sie nad swoim postepowaniem,
                      > grzechami,stosunkiem do Boga... i wyznania tego co sie zle zrobilo jak tez zalu
                      >
                      > za uczynioone zlo i postanowienia poprawy- moze tez wynagrodzenia wyzadzonej
                      > krzywdy. Wczesniej spowiadalam sie co miesiac czasem czesciej (wyroslam w malej
                      >
                      > wspolnocie koscielnej) od lat zmienilam sie - chodze do spowiedzi dosyc zadko.
                      > Jak juz powiedzialam- utworzylam sobie "swoj obraz wiary" oznacza to ze zadko
                      > chodze do spowiedzi do kosciola ale- spowiedz to dla mnie nie wyznanie win prze
                      > d
                      > KSIEDZEM lecz przed BOGIEM. Bardzo czesto obiecywalam sobie "spowiadac sie" prz
                      > ed
                      > Bogiem codziennie czyli przed snem powiedziec Bogu co kazdego dnia zle zrobilam
                      > ,
                      > co dobrego moglam zrobic i dlaczego nie zrobilam i wogole pomyslec jak sie
                      > poprawic i podziekowac Panu Bogu za wszystko co mi tego dnia dal. Tyle razy
                      > zaczynalam i ZAWSZE przerwalam- a teraz mi znow zal. Od dzis zaczne od nowa (po
                      >
                      > raz XXX?). Spowiedz ma byc metoda ktora nam pomoze udoskonalic nasz stosunek do
                      >
                      > Boga. Bardzo chcialabym miec kogos ("dobrego spowiednika") z ktorym moglabym
                      > szczerze porozmawiac na temat moich grzechow, problemow duchowych, pyta w
                      > sprawach wiary i zaciagnac rady jak sie poprawic jak swoja wiare udoskonalic-
                      > niestety ksieza nie sa dla mnie zbyt wielkim autorytetem (zadnym) wiec musze is
                      > c
                      > na swojej drodze wiary sama - tzn. tak calkiem sama to nie jestem bo czesto czu
                      > je
                      > obecnosc Boga w moim zyciu.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > Maus
                      >

                      Szanowna Maus

                      Dyskusja, porady , pytania na temat wiary I Boga owszem tak , ale jezeli chodzi o
                      rozgrzeszenia to chyba nie bardzo przykonajace .przeciez ten ksiadz jest zwykla
                      osoba nie majaca zadnego cos nadzwyczajnego tylko ze on wie o wierze moze troche
                      wiecej niz ciebie, takze on sam moze robic grzechy Uwazam takze ze ta spowiedz
                      daje czlowiekowi naped zrobienia wiecej grzechow bo on juz ma na mysl ze teraz
                      grzeszy a poznie pojdzie sobie na spowiedz I jak gdyby nic nie bylo.
                      W Islamie inaczej do tego dochodzimy , kazdy czlowiek ma dwoch aniolow ktorych on
                      nie widzi ale oni zawsze przy nim jeden notuje co zle zrobil a drugi notuje co
                      dobra zrobil, a w zyciu ostatecznym beda wazone grzechy I dobra jezeli dobra waza
                      wiecej to on pojdzie do raju , natomiast jezeli grzechy waza wiecej to on
                      pojdzie do piekla. Dlatego ze Muzlumanin zawsze czuje obecnosc Allaha w jego
                      zyciu I postara robic dobra bo on nie bedzie pamietal co zrobil w okresie
                      calego zycia.
                      pozdrawiam
                      >

            • Gość: muslimek Poligamia a islam IP: 213.25.26.* 13.11.01, 12:56
              Kathy, poligamia nie jest dobra, ale w niektórych przypadkach jest konieczna.
              Ja nie muszę mieć drugiej żony, bo nie widzę w tym sensu.
              Czasami są jednak przypadki, że ludzie się już nie kochają, ale facet chce
              pomagać dalej kobiecie i chce dać jej prawne oparcie (problem z dziedziczeniem
              itp.). poza tym czasami po prostu nie moze jej opuścić, bo ona jest chora.
              Zamiast mieć kogoś na boku, żeni się po raz drugi.
              W średniowieczu małzeństwo było ważną instytucją społeczną, wzięcie pod opiekę
              żony zmarłego było formą pomocy. Były to małżeństwa nie z miłosci, bo takich
              małżeństw takze w chrześcijaństwie prawie nie było (porozmawiaj ze swoja
              babcią, to przecież czasy późniejsze). Małżeństwo było i jest przede wszystkim
              instytucją, przeceiz nie musisz był małżonką ukochanego, ono daje ci większą
              stabilność związku.
              Politeizm - to są sytuacje ekstremalne, ale się zdarzają. Normalnie nikt nie
              będzie sobie brał drugiej żony, bo nie może równo traktować jednej i drugiej -
              a to jest sprzeczne z Koranem. I powinno być w zwykłych sytuacjach azabronione -
              jako sprzeczne z Koranem. Koran dopuszcza wyjątki, aż i tylko tyle.
              Dla wielu kobiet legalną prostycją jest małżeństwo monogamiczne i wiele
              przykładów moze potwierdzać taką tezę, ale nas to nie przekonuje, tu sie
              zgadzamy?
              Zabijanie nie jest dobre, ale w niektórych przypadkach jest konieczne. Gdyby
              ktoś cię napadł, miałbym prawo go zabić, żeby uratować twoje życie. jako
              chrześciajanka byś mnie potępiła? Zabijanie jest grzechem, OK, ale w każdej
              sytuacji? Islam jest nie dla aniołów, ale dla ludzi żyjacych na ziemi, tu i
              teraz. Mówisz, ofiary w Afganistanie są konieczne, ale czy to jest
              chrześcijaństwo czy islam?
              Zabijanie, poligamia - to nie jest dobre, ale Koran to dopuszcza w pewnych
              sytuacjach. Czy to znaczy, że Koran dopuszcza zabijanie i poligamię w każdej
              sytuacji - nie dopuszcza.

    • kathy Dziękuję! 13.11.01, 12:17
      Dziękuje wszystkim za wypowiedzi i zapraszam do dalszej dyskusji, ale już beze
      mnie. Dziękuję również tym panom- muzułmanom, którzy tradycyjnie wiedzą
      lepiej.Jeśli moja działalność na forum postrzegana jest jako nawracanie, to już
      tu nie będę pisać. Bo nie mam takiego zamiaru, jednakże każdy doszukuje się u
      innych swoich motywacji. A nie zamierzam przyjmować też czyichś poglądów,
      nawet, jeśli z tego powodu nazwą mnie misjonarzem. Nigdy nie obchodził mnie
      islam przed 11 września, bo uważałam, że kazdy ma prawo życ po swojemu. Tyle,
      że muzułmanie nie wyznają tej zasady, jak widać.
      Zresztą są w moim życiu teraz ważniejsze sprawy.
      żegnam wszystkich.
      • kangax Re: Dziękuję! 13.11.01, 12:58
        Alez nie odchodz, bo zostana tu tylko takie oszolomy jak aynur. Popieramy Cie
        mocno.
        • Gość: Gatsby Do Kathy IP: *.cvx19-bradley.dialup.earthlink.net 13.11.01, 17:02
          Droga Kathy,

          sledze Twoje wypowiedzi od jakiegos czasu i jestem oczarowany Twoja wiedza
          i inteligencja. Kim Ty jestes?. Jesli kobieta to chcialbym Cie poznac.

          Sa tutaj kobiety ktore musza "wszystko pokazac" i do nich nalezy "Aynur."
          Podaje swoje nazwisko, imie, imie meza i ze maz ja zdradza (nie martw sie Aynur
          to zostanie miedzy Toba i nami). Prorokuje nt. Talibanu (ktory jak
          przewidzialem zniknie przed zima) i na temat proroctw Mahometa ktore sie nie
          sprawdzaja. Wyglada to na probe uzasadnienia jej nowej religii albo wciagniecia
          innych zeby "bylo razniej". Przyznam sie ze polubilem Aynur za jej
          spontanicznosc i poniewaz czuje ze jest brdzo samotna w swoim malzenstwie i ze
          ten internet i polskie srodowisko jest dla niej ostatnia deska ratunku.
          Polubilem tez Kingfisha ktory (pomimo swojego cynizmu), rzucil sie jak chart
          zeby pomoc Aynur w zdobyciu informacji nt. jej rodziny w Nowym Jorku. Kochani,
          wyglada ze ci co pluja to pluja ale inni maja rodzinno-ludzkie podejscie do
          czlowieka. To takie chrzescijanskie! Jestem wzruszony.

          Tyle refleksji ktore wzbudzila u mnie Kathy.

          Pozdrawiam,

          Gatsby

          • Gość: Aynur Do Gastby IP: 62.46.18.* 13.11.01, 18:15
            Gość portalu: Gatsby napisał(a):

            > Sa tutaj kobiety ktore musza "wszystko pokazac" i do nich nalezy "Aynur."
            > Podaje swoje nazwisko, imie, imie meza i ze maz ja zdradza (nie martw sie Aynur


            Dziekuje, to sie na pewno zgadza-nie wyszlo nic ze zrobienia mnie przez Was
            szczesliwa to znalezliscie inne wady.
            Powinnam was pszukiwac, zmieniac ciagle nika i wypisywac to co wy chcecie?
            Odpowiadalam tylko na pytania, ze bylam w roznych okolicznosciach ale dobrze ze
            mi to napisales -chociaz raz masz racje.
            Tylko dlaczego wykorzystujesz to przeciwko mnie?



            Prorokuje nt. Talibanu (ktory jak
            > przewidzialem zniknie przed zima) i na temat proroctw Mahometa ktore sie nie
            > sprawdzaja.

            Prorokowalam tez na temat lata, mowilam ze stanie sie cos w lato, cos podobnego
            do wojny i i poleje sie duzo krwi, szkoda ze nie znalismy sie wczesniej, tez
            smiala sie ze mnie kolezanka bo przewidywalam to na koniec lipca -poczatek
            sierpnia.
            Przed tymi dwoma wielkimi trzesieniami ziemi tez mowilam.
            Teraz tez mowie.Za nie dalej chyba niz 4 lata rozwlecze sie ta "wojna" na cala
            europe a potem przyjdzie islam.
            Szkoda ze o tym opowiedzialam -tu tez masz racje.....


            Wyglada to na probe uzasadnienia jej nowej religii albo wciagniecia
            > innych zeby "bylo razniej". Przyznam sie ze polubilem Aynur za jej
            > spontanicznosc i poniewaz czuje ze jest brdzo samotna w swoim malzenstwie i ze
            > ten internet i polskie srodowisko jest dla niej ostatnia deska ratunku.

            Ratunku?
            Przed czym?


            > Polubilem tez Kingfisha ktory (pomimo swojego cynizmu), rzucil sie jak chart
            > zeby pomoc Aynur w zdobyciu informacji nt. jej rodziny w Nowym Jorku. Kochani,
            > wyglada ze ci co pluja to pluja ale inni maja rodzinno-ludzkie podejscie do
            > czlowieka. To takie chrzescijanskie! Jestem wzruszony.

            TO JEST LUDZKIE , NIE CHRZESCIJANSKIE!
            Czowiek jak jest czlowiekiem to nie zwraca uwagi na drobiazgi u innych -uwaza
            ich za takich jakimi sa.
            Wyglada na to ze nie ustosunkowujac sie do waszych wymagan zaczelam tu
            przeszkadzac myslicie ze dla was zmienie religie?
            Mnie jest DOBRZE!
            Niech Bog broni zebym kiedykolwiek odeszla od islamu!

            Pozdrawiam


            • Gość: Gatsby Re: Do Aynur IP: *.cvx19-bradley.dialup.earthlink.net 14.11.01, 03:22
              TO JEST CHRZESCIJANSKIE. Ludzkie jest branie niewolnikow w Sudanie,
              chrzescijanskie jest ich wykupywanie. Muzulmlanie popieraja muzulmlanow i
              wyraznie dystansuja sie od "niewiernych." Chrzescijanie bezinteresownie pomagaja
              innym nie putajac czy sa czescia "umma" etc. Bezinteresowna pomoc, bezwarunkowa
              milosc blizniego to sa koncepcje chrzescijanskie bardzo rozne od muzulmlanskich...


              >
              > TO JEST LUDZKIE , NIE CHRZESCIJANSKIE!
              > Czowiek jak jest czlowiekiem to nie zwraca uwagi na drobiazgi u innych -uwaza
              > ich za takich jakimi sa.
              > Wyglada na to ze nie ustosunkowujac sie do waszych wymagan zaczelam tu
              > przeszkadzac myslicie ze dla was zmienie religie?
              > Mnie jest DOBRZE!
              > Niech Bog broni zebym kiedykolwiek odeszla od islamu!
              >
              > Pozdrawiam
              >
              >

              • Gość: Aynur Re: Do Aynur IP: *.dipool.highway.telekom.at 14.11.01, 08:30
                Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                > TO JEST Ludzkie
                Aaaa to Ciebie namawialam w Wiedniu -znalazlam Cie.....
                • Gość: Gatsby Re: Do Aynur IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.11.01, 18:11
                  Prawie sie dalem skusic...

                  Gos´c´ portalu: Aynur napisa?(a):

                  > Gos´c´ portalu: Gatsby napisa?(a):
                  >
                  > > TO JEST Ludzkie
                  > Aaaa to Ciebie namawialam w Wiedniu -znalazlam Cie.....

      • Gość: muslimek Przepraszam... IP: 213.25.26.* 13.11.01, 13:15
        czasem dyskusja jest trudna, ale przecież staramy się (ja i pani) nie
        przekraczać pewnych granic w naszych postach, jesli panią uraziłem, to
        przepraszam.
        do 11 września nie interesował panią islam, dowiedziała się pani o nim więcej
        na podstawie zawalenia się WTC, tylko czy rzeczwiście się pani czegoś na tej
        podstawie dowiedziała?
        Nie przeczę, że w krajach muzułmańskich jest sporo dewiacji, niektórzy dewianci
        łaczą swoje zachowania z islamem, bo to łatwe usprawiedliwienie, sam to
        krytykuję, ale pani krytykuje nie zachowania ale religię, mój sposób wiary, co
        pani przez to che osiągnąc?
        Czy ktokolwiek z muzułmanów na tym formum promuje poligamię, czy daje pani do
        tego podstawy? Kazdy mówi, że to ostateczność życiowa, tak jak nikt nie promuje
        zabijania, bo to krańcowa sytuacja. To, ze wolno coś robić, ale pod
        rygorystycznymi warunkami w sytuacjach ekstremalnych, nie oznacza, że jest to
        ogólnie godne naśladowania.
        Pani jest trudno zrozumieć poligamię, ale zabiajnie - juz nie.
        Mnie jest trudno zrozumieć jedno i drugie, ale przynajmniej rozumiem, że czasem
        jest taka koniecznosc, oby Bóg zachował nas przed tymi sytuacjami.
      • Gość: Mona Re: Dziękuję! IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 14:15
        kathy napisał(a):

        > Dziękuje wszystkim za wypowiedzi i zapraszam do dalszej dyskusji, ale już beze
        > mnie. Dziękuję również tym panom- muzułmanom, którzy tradycyjnie wiedzą
        > lepiej.Jeśli moja działalność na forum postrzegana jest jako nawracanie, to już
        >
        > tu nie będę pisać. Bo nie mam takiego zamiaru, jednakże każdy doszukuje się u
        > innych swoich motywacji. A nie zamierzam przyjmować też czyichś poglądów,
        > nawet, jeśli z tego powodu nazwą mnie misjonarzem. Nigdy nie obchodził mnie
        > islam przed 11 września, bo uważałam, że kazdy ma prawo życ po swojemu. Tyle,
        > że muzułmanie nie wyznają tej zasady, jak widać.
        > Zresztą są w moim życiu teraz ważniejsze sprawy.
        > żegnam wszystkich.


        Droga Kathy,

        prosze Cie nie odchodz- bardzo chetni eczytam Twoje posty sa realne i objektywne
        i byloby mi bardzo zal gdybys wiecej nie pisala. Nie bierz innym za zle jak Cie
        nazwia misionarka czy inaczej. Jezeli chcesz to nie czytaj/odpowiadaj na posty
        Pana czy Pani X ale nie zrywaj kontaktu z wszystkimi. Mam nadzieje ze przeczytasz
        moj post i zmienisz swoje zdanie.
        Pozdrawiam
        Mona
      • Gość: Muslim Re: Dziękuję! IP: *.*.*.* 13.11.01, 15:17
        kathy napisał(a):

        > Dziękuje wszystkim za wypowiedzi i zapraszam do dalszej dyskusji, ale już beze
        > mnie. Dziękuję również tym panom- muzułmanom, którzy tradycyjnie wiedzą
        > lepiej.Jeśli moja działalność na forum postrzegana jest jako nawracanie, to już
        >
        > tu nie będę pisać. Bo nie mam takiego zamiaru, jednakże każdy doszukuje się u
        > innych swoich motywacji. A nie zamierzam przyjmować też czyichś poglądów,
        > nawet, jeśli z tego powodu nazwą mnie misjonarzem. Nigdy nie obchodził mnie
        > islam przed 11 września, bo uważałam, że kazdy ma prawo życ po swojemu. Tyle,
        > że muzułmanie nie wyznają tej zasady, jak widać.

        nie masz prawo generalizowac
        a czy skin headzie (pseudo chrzeciani ) sa dobrym przekladem waszej wiary
        dla nich arab czy czarno skory nigdy im nie bedzie rozny i bliski mimo ze ejst
        chrzecianin
        i co nazwac wszystkich bialych chrzecian rasisci?
        tylgo ograniczeni ludzie generalizuja czy u muzulmanow czy u chrzecian czy u
        innych...
        sorry moze to sa mocny slowa ale jestem tym przekonany

        > Zresztą są w moim życiu teraz ważniejsze sprawy.
        > żegnam wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka