titus_flavius
23.03.03, 15:56
Ave,
w wywiadzie podał, że było tam 10 pilotów.
T.
Piloci koalicji w rękach Irakijczyków? PAP/IAR 2003-03-23 (15:25)
Katarska sieć telewizyjna Al-Dżazira podała w niedzielę, iż nad Bagdadem
katapultowało się dwu pilotów koalicji antyirackiej - prawdopodobnie
Brytyjczyków, którzy zostali schwytani przez Irakijczyków. Dowódca wojsk
koalicyjnych wszystkiemu zaprzecza.
Helikopter amerykańskich marines(AFP)
Amerykański minister obrony Ronald Rumsfeld powiedział w niedzielę, że
wszystko wskazuje na to, że brakuje jednego brytyjskiego lub amerykańskiego
samolotu, a także, że zaginęło kilku amerykańskich żołnierzy.
Wcześniej naczelny dowódca sił koalicyjnych, generał Richard Myers,
powiedział, że wszystkie samoloty bezpiecznie wróciły po akcji do baz i nie
zaginęła żadna załoga.
Według Al-Dżaziry, piloci próbowali się ukryć w zaroślach nad rzeką Tygrys.
Telewizja pokazuje zdjęcia ludzi zgromadzonych nad rzeką.
Katarska stacja twierdzi, że piloci zostali schwytani przez Irakijczyków (
według niektórych agencji schwytany został jeden z pilotów, poszukiwania
drugiego trwają).
W niedzielne popołudnie w Bagdadzie, po kilkugodzinnej przerwie ponownie
odezwały się syreny, zwiastujące alarm przeciwlotniczy. Iracka artyleria
oddała serię strzałów w kierunku niezidentyfikowanego obiektu na rzece
Tygrysie. W mieście słychać było serię silnych eksplozji.
W Bagdadzie - jak podały irackie źródła - obradować miało w niedzielę
dowództwo wojskowe pod przewodnictwem samego Saddama Husajna. Nie podano
jednak szczegółów. (iza)