23.11.06, 20:39

Na jakiej podstawie mozna ocnic prace polityka i nie tylko politykka ?
Moim zdaniem dobrze ocenia sie ja wtedy gdy osiagane sa wyznaczone cele.
Wazne jest, zeby miec cele ambitne ale na nic sie one nie zdaja gdy nie sa
osiagane.
Czy mozna liczyc na to, ze Rosja ustapi w sporze handlowym u Polska w wyniku
polskiego veta ?
Bardzo watpie. Podejrzewam nawet, ze embargo na polskie towary zostanie
wkrotce na podstawie byle jakiego pretekstu rozszerzone.
Obym sie mylil ale uwazam, ze prezenie muskulow przez krasnali to bardziej
cos smiesznego niz madrego.
Obserwuj wątek
    • stary_z_lichenia Re: Kaczy leb 23.11.06, 20:43
      schlagbaum napisał:

      >
      > Na jakiej podstawie mozna ocnic prace polityka i nie tylko politykka ?
      > Moim zdaniem dobrze ocenia sie ja wtedy gdy osiagane sa wyznaczone cele.
      > Wazne jest, zeby miec cele ambitne ale na nic sie one nie zdaja gdy nie sa
      > osiagane.
      > Czy mozna liczyc na to, ze Rosja ustapi w sporze handlowym u Polska w wyniku
      > polskiego veta ?
      > Bardzo watpie. Podejrzewam nawet, ze embargo na polskie towary zostanie
      > wkrotce na podstawie byle jakiego pretekstu rozszerzone.
      > Obym sie mylil ale uwazam, ze prezenie muskulow przez krasnali to bardziej
      > cos smiesznego niz madrego

      Uwazam ze jezeli czlowiek czegos nie posiada , to nie powinien
      wmawiac ze to ma .
      Przede wszystkim jezeli chodzi o szare komorki .
      • krystian71 pewnie o tego kaczora-donalda obu specom chodzi 24.11.06, 11:00
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3753021.html
    • schlagbaum Re: Kaczy leb 24.11.06, 13:00
      Jezdzilem juz samochodami francuzkimi, wloskimi niemieckimi i (wstyd sie
      przyznac) amerykanskim.

      Czy mozna mnie zmusic zebym teraz kupil samochod hiszpanski, bo tez jest
      unijny ?

      >
      • superspec Szukasz w Polsce frajerów ?:) 24.11.06, 13:34
        fakt, że między Polską i Niemcami narósł konflikt interesów, którego rozwiązanie jest możliwe tylko za cenę realnych ustępstw. Ale najwyraźniej kompromis byłby idealny wtedy, gdyby odbył się kosztem Polski. Dlatego też Polacy, którzy domagają się respektowania ich narodowych interesów, są postponowani jako niewykształcona i prymitywna antyeuropejska masa.
        Na szczęście, na Polaków taki prowincjonalny makiawelizm przestał już działać. Jak pokazują ostatnie wystąpienia polityków, w Polsce mogą istnieć spory wewnętrzne, ale żadna partia nie ma zamiaru rezygnować z polskich interesów. Przedstawicielom prasy niemieckiej przypominamy, że hasło: "Nicea albo śmierć" wymyślił Jan Rokita, a kwestie rezygnacji przez rząd RFN z wszelkich odszkodowań wobec Polski postawił jasno przed miesiącem w Berlinie Bronisław Komorowski. Są to liderzy Platformy Obywatelskiej
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_061123/opinie_a_5.html
        • krystian71 on ma swoich frajerow gdzie indziej 24.11.06, 14:18
          nawet przy ograniczonym dostepie do polskich mediow.nawet biorac pod uwage
          to,ze gdy rzad o wecie zaczal mowic,prawie cala opozycja byla przeciwko ,
          naprawde nie bylo trudno poczytac inne strony i zorientowac sie ,ze sprzeciw
          przeciw temu vetu kompromituje kazdego Polaka, i ze nawet najbardziej
          nieudaczny polityk az taki glupi jak szlagi nie jest.
          I kazdego dnia ,jak lawina , kazdy zglaszal sie na ochotnika,he,he , by byc
          uznanym za patriote.
          Pd mellera,do Rosfelda i do Tuska.
          Troche pozno zauwazyli,co w interesie Polski i Uniii o dziwo lezy.
          Ale lepiej pozno niz wcale.
          Tepy jak siekiera z wykopalisk szlagi , do dzisiaj tego nie zauwazyl.

          (Czasami mysle sobie,ze mu o tych pederastow chodzi.
          I ze unia solidarnie z nim bedzie najmadrzejsze pomysly Kaczek obalac,tylko dla
          tego,ze oni pederastow nie cenia i odsylaja do sich sypialni,bo to dyskusja na
          poziomie sypialni,z wielka polityka nie ma nic wspolnego.
          Chyba szlagiego zawod spotka i gdy do powaznych dyskusji dojdzie ,pederasci
          zostana zdradzeni i odstawieni na bok,tam gdzie ich miejsce)
          ale to taka malo wazna sugestia,wobec tego,ze temu zaslepionemu debilowi wydaje
          sie,ze ma cos w wyzszych sprawach do powiedzenia ....
        • schlagbaum Re: Szukasz w Polsce frajerów ?:) 24.11.06, 15:28
          superspec napisał:

          > fakt, że między Polską i Niemcami narósł konflikt interesów,

          Nie widze zwiazku z problemami Polski w handlu z Rosja ale u ciebie, blondasku
          to norma. Zawsze piszesz bez sensu podobnie jak ten bezmyslny burak.
    • schlagbaum Re: Kaczy leb 24.11.06, 15:33
      Kiedys mialem bardzo kiepskie mniemanie o Lepperze i duzo sie ono nie poprawilo
      ale jako "polityk" jest znacznie skuteczniejszy jak ci, ktorzy probuja polityke
      robic mlotem i sierpem a osiagaja tyle ile osiagaja.

      Jak sobie ktos chce potupac to przytupuje. Tak robia tez male dzieci i czasem
      nawet dostaja cukierka ale czesciej w dupe.
      • schlagbaum Re: Kaczy leb 24.11.06, 15:49
        schlagbaum napisał:

        > czasem
        > nawet dostaja cukierka ale czesciej w dupe.
        >
        >
        >
        www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/10;procentowa;podwyzka;cen;gazu;od;nowego;roku,145,0,202641.html
        >
    • felusiak1 Re: Kaczy leb 24.11.06, 16:00
      Nie jestem zorientowany i dlatego zwracam sie z prośba o krótkie naswietlenie
      jednego aspektu sporu. Mianowicie jaka jest przyczyna rosyjskiego embarga na
      polskie mieso?
      • marouder Re: Kaczy leb 24.11.06, 16:02
        Ktos zakupil stare, amerykanskie, czy argentynskie (nie pamietam) mieso,
        wyladowal jej bodaj w Klajpedzie i podrobiwszy polskie papiery wwozowe
        wyeksportowal je z terytorium Litwy do Rosji, jako produkt polski.
      • schlagbaum Re: Kaczy leb 24.11.06, 16:07
        felusiak1 napisała:

        > Nie jestem zorientowany i dlatego zwracam sie z prośba o krótkie naswietlenie
        > jednego aspektu sporu. Mianowicie jaka jest przyczyna rosyjskiego embarga na
        > polskie mieso?

        Tradycyjna rosyjska zlosliwosc

        www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=kraj&nr=2005041019517
        • felusiak1 Re: Kaczy leb 24.11.06, 16:17
          no to co za problem. przemianować rondo dudajewa na rondo dzierżyńskiego,
          zbombardowac litwę i po baletach.
      • krystian71 spytaj Putina co chwile wersje zmienia 24.11.06, 19:47
        wiec nie warto sie przejmowac co on akurat na temat miesa mowi,a nawet na temat
        istoty teo sporu,bo raz twierdzi ,ze to problem bilateralny,i sie wsieka (do
        niedawna),ze Unia jakis inspektorow przyslala,to znaowu odparu dni,ze to
        problem wewnetrzno-unijny.
        I tu ma racje,przypadkiem i niechcacy sie wygadal.
        Sam problem miesa dla Polski jest zaden,to ponoc 2 % naszego exportu.
        Problemem jest udana jak dotad proba wysuplywania przez Rosje z Unii
        poszczegolnych ,slabszych elementow i odrebnego ich traktowania ,przy milczeniu
        Unii na ten temat,sprawdzania jak daleko sie moze posunac
        A cale clu w tym,ze w ten sposob tradycyjnie ,po rosyjsku lamie JUZ zawarta z
        Unia (a wiec i z Polska) umowe handlowa .
        teraz ma ochote zawrzec nastepna ,ktora ,jak mu pozwola tez bedzie lamal
    • schlagbaum Jak widza to inni ? 24.11.06, 20:21
      Durch Polens Veto blieb die EU beim Gipfeltreffen mit Russlands Präsident
      Wladimir Putin geschwächt

      Das wichtige Thema Energiesicherheit spielte beim EU-Gipfeltreffen mit dem
      russischen Präsidenten Wladimir Putin am Freitag nur eine Nebenrolle. Denn der
      Start für Verhandlungen über ein neues Partnerschaftsabkommen war am Veto
      Polens gescheitert.
      www.wienerzeitung.at/DesktopDefault.aspx?TabID=3857&Alias=wzo&cob=258729
      Tradycja Karguli nie umiera.
    • jorl Re: Kaczy leb 24.11.06, 21:58
      Ja nie wiem czy Kaczory maja jakies wyjscie. Polska jest przypierana do muru i
      nie ma zadnych dobrych wyjsc. Kaczor wybiera wyjscie z wrzaskiem. Przegrana
      naturalnie. Jakis inny Tusek by moze wybral mniejszy wrzask ale przegrana ta sama.
      Ciekawe jest i to ze jacys nasi milosnicy Pax amer. nie zajakna sie ze dlaczego
      USA Polsce nie pomoze. W sporze z Rosja. Tylko Polska zmuszona jest opierac sie
      na Unii korzystajac z jakis tam przepisow. Ktore jak bedzie to np. Niemcom
      wygodne beda ominiete. Kiedy? Zobaczymy. Zapewne troche czasu jeszcze minie bo
      Polska bedzie ugotowana jak rura po Baltyku zacznie pracowac, promy z pociagami
      i samochodami beda masowo plynely Baltykiem i rura z ropa bedzie polozona do
      Pacyfiku.
      Jeszcze pare lat.
      No ale moze chociaz wtedy USA pomoze?
      Pozdrowienia.
      • krystian71 i dlatego wlasnie 25.11.06, 10:40
        jak sadze,patriota szlagi rure pod baltykiem,osobne umowy niemiec z rosja i
        zadania by Polska cicho siedziala POPIERA.
        Weta i Kaczorow NIE POPIERA

        Zapewne troche czasu jeszcze minie bo
        > Polska bedzie ugotowana jak rura po Baltyku zacznie pracowac, promy z
        pociagami
        > i samochodami beda masowo plynely Baltykiem i rura z ropa bedzie polozona do
        > Pacyfiku.
      • schlagbaum Re: Kaczy leb 25.11.06, 21:15
        jorl napisał:


        > Polska bedzie ugotowana jak rura po Baltyku zacznie pracowac,

        Co rozumiesz pod pojeciem "bedzie ugotowana" ?

        Ostatni wystep kaczej ferajny stawia rure omijajaca Polske w nowym swietle.
        Nie trzeba sie dlugo zastanawiac zeby to dostrzec.
    • lechu112 Kacza tajemnica ))+szantaz ciemniakow 25.11.06, 08:58
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3753139.html
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3740391.html
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3738267.html
      faszyzm atakuje za pisiorkow
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061122/kraj/kraj_a_2.html
      Kogo zatrudnia minister edukacji

      Roman Giertych zwolnił już niemal wszystkich dyrektorów i wicedyrektorów. - Na
      ich miejsce przyszli ludzie z otoczenia ministra i LPR. Często bez
      doświadczenia w oświacie i administracji - mówią "Rz" urzędnicy

      Od maja, gdy w fotelu ministra zasiadł Roman Giertych, na dziesięć
      departamentów w MEN zmian personalnych nie było tylko w dwóch. Tylko w
      ubiegłym tygodniu pracę w MEN straciła dyrektor Biura Wdrażania Europejskiego
      Funduszu Społecznego i dwie dyrektorki odpowiedzialne za finanse. Od maja
      odeszło kilkunastu wysokich rangą urzędników, którzy pracowali w MEN nawet od
      trzech kadencji pod rządami ministrów różnych opcji politycznych.

      - Odwołani dostają zwykle stanowisko radcy ministra albo szeregowego urzędnika
      i nawet o połowę niższą pensję. Merytorycznych powodów nikt nie podaje - mówi
      nasz informator.

      Inny urzędnik MEN (zatrudniony od lat 90.): - Do tej pory żaden minister
      edukacji nie przeprowadził takich czystek. I nigdy wcześniej nie zdarzało się,
      żeby w miejsce zwolnionych przychodziły osoby mniej kompetentne albo bez
      żadnych kwalifikacji.

      Nasi rozmówcy mówią o czterech szczególnie kontrowersyjnych nominacjach.
      Najważniejszym Departamentem Kształcenia Ogólnego (tam zapadają kluczowe dla
      oświaty decyzje, np. o zasadach matury - red.) kieruje Urszula
      Przybylska-Zioło - wcześniej nauczycielka historii i dyrektorka warszawskiej
      podstawówki nr 133. Jest znajomą Giertycha, tak jak on mieszka w
      podwarszawskich Łomiankach. Minister gościł na zakończeniu roku w szkole na
      Bielanach, którą zarządzała przed przyjściem do resortu.

      W Departamencie Młodzieży wicedyrektorem został Sylwester Cwynar, wcześniej
      nauczyciel wychowania fizycznego i właściciel firmy organizującej zawody w
      paintballu. Kandydował do Sejmu z list LPR, szefował powiatowemu oddziałowi
      Ligi w Oławie.

      Biuro Kontroli i Audytu objął Robert Kasprzak. Nigdy nie był związany ze
      szkolnictwem, za to bez sukcesu kandydował do Sejmu z list LPR.

      W Departamencie Współpracy Międzynarodowej Hannę Matuszak (ma opinię
      kompetentnej urzędniczki) zastąpił Sławomir Adamiec. Był dyrektorem szkoły w
      Radomiu. Od urzędników MEN słyszymy: - To kompromitujące, nowy dyrektor
      wydziału nie włada żadnym językiem obcym.

      Sam Adamiec odmówił wczoraj rozmowy z "Rz". - Proszę się zwrócić do biura
      prasowego - uciął.

      Do biura przesłaliśmy pytania dotyczące polityki kadrowej MEN. Chcieliśmy
      wiedzieć, ilu nowych dyrektorów i wicedyrektorów zatrudniono w MEN za czasów
      Giertycha, ilu szeregowych pracowników straciło stanowiska. Odpowiedzi nie
      dostaliśmy.

      Na tak szerokie zmiany kadrowe pozwalają ministrowi ostatnie zmiany w systemie
      służby cywilnej. W październiku weszły w życie przepisy likwidujące konkursy
      na najwyższe stanowiska w administracji, w tym dyrektorów departamentów w
      ministerstwach. Obecnie szefostwo resortu może powoływać i odwoływać
      urzędników według własnego uznania. Z nowego prawa korzysta też Samoobrona. W
      Ministerstwie Pracy, które przejęła od PiS, właśnie trwa wymiana dyrektorów. pra
      Magdalena Kula, pra
    • lechu112 dorabiane zyciorysy-jak za komuny-kacza propaganda 25.11.06, 09:21
      www.spieprzajdziadu.com/2006/11/24/szlifowanie-zyciorysow/
      a kaczka to podobno byl podobno opozycjonista ( tylko ze powolywal sie na
      lenina pisal w swoim doktoracie )))
      • de_oakville Re: dorabiane zyciorysy-jak za komuny-kacza propa 26.11.06, 12:08
        > ( tylko ze powolywal sie na
        > lenina pisal w swoim doktoracie )))

        To, ze ktos powolywal sie na Lenina o niczym jeszcze nie swiadczy. Moze doradzil
        mu to jego opiekun pracy doktorskiej (promotor).

        Temat maturalny z jezyka polskiego w latach 50-tych:

        "Kogo uwazasz za najwieksza postac w dziejach ludzkosci i
        wyjasnij dlaczego jest to wlasnie Stalin"
        • krystian71 Re: dorabiane zyciorysy-jak za komuny-kacza propa 26.11.06, 12:39

        • krystian71 Re: dorabiane zyciorysy-jak za komuny-kacza propa 26.11.06, 12:49
          Lechu to prymityw i tak tego bluessa nie zrozumie.
          Czytalem ten fragment pracy Kaczki i musze powiedziec ,ze jest dla komuchow
          perfidny, to taki stary numer,zeby wyciagajac cytaty z "klasykow" udowadniac
          koniecznosc zmian w obowiazujacym prawie.
          W tym konkretnym przypadku ,Kaczka udowadnial,ze wbrew temu co oficjalna nauka
          prawa glosila,robotnik w starciu z administracja zakladu,powinien miec
          szczegolne przywileje i obrone przed sadem,gdyz pozycja tych dwoch stron -
          pracownik contra administracja ,wcale nie jest rownoprawny.
          I tu wygrzebal gdzies cytat z Lenina, ktory mowil to samo.:)))
          W przeciwienstwie np do karnego prawa procesowego,gdzie teoretycznie
          uprawnienia obu stron powinny byc z zalozenia rowne
          Co wazniejsze zreszta,Lech Kaczka na samej pracy doktorskiej nie poprzestal,w
          tworzacych sie pod koniec lat 70-tych Wolnych Zwiazkach Zawodowych,prowadzil
          dla robotnikow - zwiazkowcow tajne kursy,gdzie szkolil ich w jaki
          sposob ,wykorzystujac istniejace prawo ,moga skutecznie bronic sie przed
          administracja zakladu.
          Przede wszystkim przed zwolnieniem z pracy,za dzialalnosc antysocjalistyczna.
          • puls PIS wam mordy lizał! 27.11.06, 00:27

            kaczowstrzymywacz
            Głosujcie ziomale, bo będzie syf - obwieszczał wczoraj tytuł-hasło w portalu
            Gazety. I w związku z sytuacją, jestem nawet w stanie chwilowo polubić polski
            hip-hop, mimo, że estetycznie będzie to dla mnie ciężka próba. Jeśli nie
            pójdziemy tłumnie do urn, by wyciąć post-gomułkowskich wycierusów, to znów
            obudzimy się w poniedziałek w jakiejś Rzeczpospolitej 4½ w lokalnym i mocno
            prowincjonalnym wydaniu. Pomijam fakt, iż jeśli ktoś z was od jesieni jeszcze
            nie wytrzeźwiał i odda swój głos na wyliftingowany PZPR czyli PiS, jednocześnie
            zagłosuje za wszystkimi tymi cieciami z Samoobrony i nie tkniętymi ewolucją z
            LPRu. Jednym słowem będzie syf ziomale. I mimo, że całe to PO, ktore wygląda jak
            zgromadzenie bezradnie drapiących się po jajkach niby-liberałów, też nie jest z
            mojej bajki, to jednak wybór jest tu oczywisty. A w zasadzie to nie ma wyboru.
            To jedyna szansa na to, by włożyć Pisowi korek w dupę a następnie zmusić do
            wypicia rycyny. Też przez moment będzie syf, ale szybko się wywietrzy i posprząta.
      • lechu112 ))))) krystkowaty agitator partyjny PZPR 02.12.06, 22:10
        musi milczec , bo tu sklamac juz nie ma co

        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8627670,wiadomosc.html
    • jorl Re: Kaczy leb 26.11.06, 15:43
      schlagbaum napisał:

      > jorl napisał:
      >
      >
      > > Polska bedzie ugotowana jak rura po Baltyku zacznie pracowac,
      >
      > Co rozumiesz pod pojeciem "bedzie ugotowana" ?
      >
      > Ostatni wystep kaczej ferajny stawia rure omijajaca Polske w nowym swietle.
      > Nie trzeba sie dlugo zastanawiac zeby to dostrzec.
      >

      Ugotowana tzn. Nie bedzie mogla kupowac zadnych surowcow z Rosji. Ani gazu ani
      ropy i zapewno innych ktore tez kupuje. Dojdzie do tego wtedy kiedy Niemcy beda
      mieli gaz przez Baltyk i bedzie polozona rura z ropa do Pacyfiku. Niemcy juz
      wiedza, mozna czytac w mediach niemieckich, ze za pare lat ropy z Rosji nie
      dostana. No moze troche statkami przez Baltyk. A Rosjanie tez nie pozwola Polsce
      kupowac gazu przez Niemcy i dlatego rura Bernau Szczecin tez nie ma sensu. Tez
      rura Brody-Plock nie ma sensu bo Rosja/Ukraina teraz nie ma nic przeciw a jak
      rura bedzie polozona zostanie pusta. I bedzie rdzewiec.
      Oczywiscie musi do tego czasu Rosja przeniesc caly tranzyt do/z Niemiec tez na
      Baltyk bo Polska bedzie blokowala.
      Kaczory to doskonale wiedza i stad ich "ucieczka do przodu". Czyli te weta.
      Troche to ma sens bo musi przyspieszyc reakcje Niemiec/Rosji gdy warunki jeszcze
      dla "ugotowania" Polski nie sa zapiete na ostatni guzik.
      Ale to nic w zasadzie nie zmieni. Tez nawet jak Kaczory/inni zaczeliby oglaszac
      ze kochaja Rosje tez nic nie zmieni. Los musi sie dopelnic.
      Mnie tylko dziwi jak to glosiciele potegi USA (np. przeslawny j-k)jakos nie
      widza ze w tak waznej sprawie USA nic Polsce nie moze pomoc. Dlaczego? Bo jest
      duzo slabsza jak Pax America glosi.
      Pozdrowienia
      • schlagbaum Re: Kaczy leb 26.11.06, 20:06
        jorl napisał:

        > Ugotowana tzn. Nie bedzie mogla kupowac zadnych surowcow z Rosji. Ani gazu ani
        > ropy i zapewno innych ktore tez kupuje.

        ???

        Dojdzie do tego wtedy kiedy Niemcy beda
        >

        O Boze !

        Czy ty jestes spokrewniony z jasiem ?
      • lechu112 J.Kaczyński: Samoobrona jest tworem byłych oficeró 30.01.07, 09:47
        J.Kaczyński: Samoobrona jest tworem byłych oficerów SB. Mój brat dostał raport,
        z którego wynikało, że grupa byłych oficerów SB założyła związek zawodowy
        Samoobrona.
    • wieslaw06 Re: Kaczy leb 26.11.06, 16:17
      Re: Kaczy leb
    • lechu112 O tym jak jeden Prezydent doktoraty pisal........ 26.11.06, 20:16

      Niesiolowski:

      Ocenił , że prezydent Lech Kaczyński czuje "jakąś przedziwną skłonność" do
      zajmowania się Platformą nawet podczas swoich wizyt zagranicznych. Dlatego on,
      Niesiołowski, w rewanżu też poświęcił kilka słów prezydentowi.

      "Wydawałoby się, że z Lechem Kaczyńskim niewiele mnie łączy, ale to
      nieścisłość. W latach 70. zajmowaliśmy się Leninem, tyle że ja wysadzałem w
      powietrze jego pomniki, a on cytował jego dzieła w swojej pracy doktorskiej" -
      powiedział Niesiołowski.

      Według niego, program PiS świadczy o tym, że Lech Kaczyński nie tylko cytował
      Lenina, ale że go sobie "przyswoił". Obecną koalicję rządową Niesiołowski
      określił mianem "załganej".

      Gdy Solidarnosc walczyla blizniaki pracowaly w najlepsze , gdy innych
      internowano i bito ci synekurki mieli i prace o leninie pisali .

      Kaczyński powołuje się na Lenina

      d 25-03-2006,

      Po Sejmie krąży, wzbudzając powszechną wesołość, praca doktorska Lecha
      Kaczyńskiego z 1979 r. Pracę pt "Zakres swobody stron w zakresie
      kształtowania treści stosunku pracy" cytowały wczoraj "Fakty" TVN. Kaczyński
      przywołuje w niej Lenina: "Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do
      realizacji postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników
      została dostrzeżona już przez Lenina. Odegrała ona pewną rolę w kształtowaniu
      leninowskiej koncepcji związków zawodowych".

      Kaczyński pisze też: "Może ona służyć zasadzie socjalistycznej
      sprawiedliwości społecznej nakazującej przyznawać równe uprawnienia za równe
      obowiązki".

      Zapytany o doktorat brata Jarosław Kaczyński wyjaśnił "Faktom": - Ja wiem, że
      w latach 70. w Polsce w każdej praktycznie pracy doktorskiej z dziedziny
      prawa gdzieś tam Marks czy Lenin był wspominany.

      My z kolei zapytaliśmy kilku prawników, czy rzeczywiście nie dało się napisać
      pracy doktorskiej bez powoływania Lenina. Prof. Ewa Łętowska nie chciała się
      wypowiedzieć, udostępniła nam natomiast swoją pracę doktorską z 1970
      r. "Umowa o świadczenie przez osobę trzecią". Nie ma w niej Lenina, a w
      przypisach z literatury radzieckiej jest tylko radziecki kodeks cywilny i
      napisana po rosyjsku praca węgierskiego autora. (...)

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3235880.html

      TRZEBA DODAC JESZCZE ZE KACZORY NIGDY NIE SIEDZIALY I NIE BYLY INTERNOWANE .
      ROBILY KARIERE ZA KOMUNY NAWOLUJAC DO PRZESTRZEGANIA "PRAWA" , CO BYLO
      AKURAT NA REKE KOMUNIE .
      Teraz ubieraja sie w "piorka" solidarnosciowe zatrudniajac dziesiatki bylych
      prokuratorow i usluznych urzedasow komuchowych .
      Brrrr paskudne PIS= przepros i spierd....
    • lechu112 Tańcowały Trzy Cymbały'' 26.11.06, 20:19
      Tańcowały Trzy Cymbały''
      Naród wita koalicję

      Motto:
      „Nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji. I chcę wam
      tutaj, w tym szczególnym miejscu, w tym, można powiedzieć, świętym miejscu
      Polaków przyrzec, że nigdy więcej już z takimi ludźmi rozmawiać nie będziemy”.

      Autor: Jarosław Kaczyński, lider Prawa i Sprawiedliwości, moralista, mąż stanu,
      brat prezydenta, 1 października na wiecu w Stoczni Gdańsk.

      Z internetu wyrazy radości i szczęścia na wieść, że pan premier sklecił na nowo
      koalicję rządową.

      * Warchoł i Cham. Dwie świnie spotykają się przy korycie (nazwijmy je
      Warchoł i Cham) i jedna do drugiej mówi: Wiesz, zawsze gdy jestem przy korycie
      zapominam że obiecałam całej trzodzie prawo i sprawiedliwość. (zawiedziony)
      * A Kaczyński nas...ał na was i na całą tę Polskę. Nie widzicie ślepcy. (bez
      podpisu autora)
      * Koalicja strachu??? No i powstała – koalicja chamstwa i warcholstwa na
      przekór narodowi, ze strachu o utratę koryta! tfuuuuuu. (xxx)
      * ZROBIŁ Z DZIOBA KUPER !!! Jakie dobro POLSKI??? kaczyński to robi dla
      dobra własnej kieszeni, i swoich kumpli, niech sobie przypomni co powiedział w
      Gdańsku. Celowo napisałem nazwisko z m. litery (kwak)
      * Tańcowały Trzy Cymbały. Głupek, Warchoł i ten Mały... każdy tańczy na swój
      strój co z tego wyjdzie ? Wielki Ch...j. (kaczka dziennikarska)
      * rzygać się chce jak na to patrzę. Co za ludzie – co za kraj (obserwer)
      * Koryto, koryto i jeszcze raz koryto. Nie wierzę, że to w imię IV RP. Brak
      słów a tak miało być dobrze, panowie Kaczyńscy zawiedli 99% swoich wyborców. (kot)
      * Za tydzień wylatuję i jak Bóg da, nie będę musiał tu nigdy wracać... Bez
      urazy, to nie jest zanik patriotyzmu, tylko wszechogarniający mnie wstyd za to,
      że muszę mieszkać w kraju którym rządzą populistyczne chłopki – roztropki po
      zaocznej maturze; sepleniący samokreowani bohaterzy walki z komunizmem
      (starający się zdyskredytować prawdziwych bohaterów – patrz sprawa „Bolka”...) i
      świętoszkowaci wielbiciele inkwizycji (nasz drogi minister edukacji oczywiście
      ;-) Jeśli ktokolwiek rozsądny mnie czyta – pakuj manatki człowieku i dawaj nogę
      póki można, bo Kaczogród może kiedyś zamknąć swe podwoje... (Runner)
      * Dno i siedem metrów mułu. (jogi)
      * Też się czujecie, jakby wam ktoś napluł w twarz??? Bo ja tak. (~mamdośćich)
      * No nie !!!! Ja z takiego państwa występuję. Oddajcie mi wszystkie składki
      na moją emeryturę, rozliczcie z NFZ koszty mojego leczenia (a nie było ich dużo)
      i żegnam WAS... (~Kaśka)
      * Czy istnieje na świecie jakiś kraj który się z nas nie śmieje? Chyba nie.
      (~sins)
      * Dożyliśmy czasów, że naród jest w opozycji do władzy. Historia kołem się
      toczy. Jeszcze trochę i zacznie tworzyć się podziemie polityczne. (~pamiętliwy)
      * ...dzień świstaka... Budzę się rano, a tu znowu premier Lepper... (~iza)
      * łobuzy polityczne i tyle!!!!!!!!!!!!!!!!!! (~dj)
      * Zupełnie jak jacyś OKUPANCI... W nocy, bez świadków, w tajemnicy... Czegoś
      się wstydzą? A może boją? Kogo? Społeczeństwa?! (~maturek)
      * A ja głupi głosowałem na PIS. Myślałem, że gorzej niż za rządów SLD już
      być nie może. A jednak może. Po prostu żenada. Nigdy więcej nie zagłosuję na tę
      skompromitowaną partię. (~Tom)
      * Czas Hańby Domowej! Tak będą kiedyś pisać w podręcznikach... (~Irasiad)
      * Nocami operują – o ile sie dobrze orientuję – poeci, zakochani, złodzieje,
      prostytutki no stróże porządku... teraz także... nasi wielcy! A! – i my!
      Lunatycy! (~Lunatyk Zenek)
      * JA CHCĘ NIECH RZĄDZĄ NAMI AGENCI, ŁŻE ELITY, LUMPENLIBERAŁOWIE ... i
      szemrane towarzystwo. Wszystko tylko nie sojusz ciemnogrodzian, antydarwinowski
      triumwirat, zakłamanie, fałsz, pycha i obłuda w wykonaniu obecnych rządzących.
      (mel53) (Wyb. JRZ)

      Wypowiedzi pochodzą z portali Onet.pl i Wirtualna Polska. Zachowano oryginalną
      pisownię.
    • lechu112 [jarosław gomułka] 26.11.06, 20:20
      [jarosław gomułka]
      „Władzy raz zdobytej, nie oddamy nigdy" - pomyślał sobie Jarosław Kaczyński, tym
      samym wyciągając z niebytu, stare i już nieco zapomniane hasło towarzysza
      Wiesława sprzed Bóg wie ilu lat. Zasadniczą ideę tegoż hasła realizuje mniej
      więcej od roku, z dobrym skutkiem (władzy przecież nie oddał), choć absolutnie
      bez klasy. Ale umówmy się, że tego typu hasła z reguły realizuje się bez
      jakiegokolwiek polotu i klasy, a jedynie za pomocą pięści, gówna, kubłów błota,
      knowań, totalnych ściem i odwracania kota ogonem. Tu też natchnieniem dla kol.
      Jarosława jest pewnikiem tow. Wiesław. Zmierzam więc do tego, że wszystko co ma
      reanimować i podtrzymać przy życiu tzw. 4 RP, wygląda coraz bardziej
      podejrzanie. I jeśli wczoraj słyszę, że powstała znów jakaś koalicja (w gruncie
      rzeczy odgrzano przecież stary i powodujący niestrawność kotlet), to patrzę na
      to podejrzliwie dosyć, bo przecież nikt tego nie widział. Ani jeden dziennikarz,
      ani jeden fotoreporter, czyli brak dowodów. Więc kto da mi słowo honoru, że
      faktycznie coś powstało? Po prostu nie mam ani grama pewności, a jedynie mnożące
      się podejrzenia. Od razu też zastrzegam, iż nie daję wiary zapewnieniom stworzeń
      typu „Małe WuWu" (Wojciech Wierzejski), czy innym wszechpolakom ubranym w
      garnitury i udających mężów stanu. Tak samo jak nie daję wiary w to, iż zapał z
      jakim Roman rzucił się do klecenie starej-nowej koalicji, podyktowany był
      jedynie dobrem Polski, nie zaś bladym strachem o swą własną parlamentarną dupę.
      Ba, twierdzę nawet, że owe mityczne „dobro Polski", to tylko ładnie brzmiące
      pierdoły. W gruncie rzeczy chodzi tylko o „dobro LPRu", bo nie ma koalicji to
      nie ma rządu, to nie ma sejmu, a jak nie ma sejmu to nie ma Elpeeru, czyli dupa
      blada i klasyczny holokaust raz na zawsze. I tu właśnie splatają się losy
      wszystkich tych politycznych oryginałów, tych samoobron, lig i inteligentów w
      PIStacjowych marynarkach. Zrobią wszystko dla żłobu i porcji siana, wyczarują
      nawet koalicję której nie ma, byleby tylko raz zdobytej władzy nie oddać nigdy.
      revelstein.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2
    • jorl Re: Kaczy leb 26.11.06, 20:22
      schlagbaum napisał:

      > jorl napisał:
      >
      > > Ugotowana tzn. Nie bedzie mogla kupowac zadnych surowcow z Rosji. Ani gaz
      > u ani
      > > ropy i zapewno innych ktore tez kupuje.
      >
      > ???
      >
      > Dojdzie do tego wtedy kiedy Niemcy beda
      > >
      >
      > O Boze !
      >
      > Czy ty jestes spokrewniony z jasiem ?

      jasiu to j-k? No wiec jestem jak najdalej z pogladami od niego. On
      Pax-Amerikana, ja odwrotnie.
      Ale Ty kolego jestes naiwny. Naprawde myslisz ze Kaczor to glupi? Gratuluje
      dobrego samopoczucia.
      Kaczory wiedza co bedzie. Sam slyszalem w radiu tego Kaczor prezydenta o rurze
      Brody-Plock. Mowil, OK ale kto wie czy bedzie cos do wpuszczenia do tej rury.
      Dobrze mowi.
      A teraz te "klotnie" Kaczorow maja wlasnie sens jak ten moj scenariusz jest
      prawdopodobny, prawda? Bo jak nie jest prawdziwy to znaczy Kaczory glupie. A Ty
      madry.
      Niestety, politycy maja na biurkach solidne analizy. I nie opowiadaja je na lewo
      i prawo. Ale tak trudne to nie jest do zgadniecia.
      No OK. Powiedz, czy Rosjanom coskolwiek moze zabronic ten scenarusz zrealizowac?
      No jak myslisz?
      Wiec jak NIC im tego nie zabroni to dlaczego nie maja tak zrobic????
      Z dobroci serca? Ha, Ha! Oni sa juz kapitalistami, nie komunistami. Nie beda
      mieli litosci.
      Pozdrowienia
      • lechu112 eksponat 018_piczowąs]---kto rzadzi teraz Polska 26.11.06, 20:33
        eksponat 018_piczowąs]
        Krzyś Jurgiel wbrew pozorom i wbrew temu jak wygląda, ma bogatą karierę
        polityczną. Może nawet za bogatą. Trudno w to uwierzyć, bo gościu wygląda na
        kogoś kto ma kłopoty z najprostszym działaniem matematycznym, a ktoś kto miał z
        nim kontakt doda, że facet w ogóle ma kłopot z wyrażaniem jakichkolwiek myśli.
        Przeciętnemu obywatelowi RP4½, kolega Jurgiel kojarzy się ze stanowiskiem
        ministra rolnictwa, choć szczerze mówiąc o wiele bardziej znany jest jako „szef
        bazy transportowej Rydzyka". Po zawiązaniu „epokowej" koalicji z Samoobroną,
        tudzież LPR, Pis odsunął z lekka Krzysztofa, bo w rolnictwie musiał sprawdzić
        się teraz Lepper. Krzysztof zmartwił się tym bardzo i bardziej jeszcze upodobnił
        się do spaniela. Była to potwarz oczywista. Długo więc trzymał go smutek i
        toczył robak rozpaczy. Jednak w Pisie sprawdzonych kadr się nie marnuje.
        Krzysztof został więc rzucony na nowy odcinek partyjnej pracy i niczym mróweczka
        skrupulatnie wykonywał polecenia politycznych szefów. Negatywne w jego ocenie
        było jedynie to, że zniknął z mediów. Jednak to co było zmorą ministra, okazało
        się błogosławieństwem dla publiki. Znaczna cześć z nas odetchnęła z ulgą nie
        zmuszana już więcej do oglądania w telewizorze boskiej twarzy pana ex-ministra.
        Cisza nie trwała jednak długo. Ledwo pisiakom odcięto jedno jajo w wyborach, a
        już z pomysłem ratowania całego fiutka wystrzelił nasz bohater. Pomysł Jurgiela
        jest prosty i stary jak stara jest postać Pawlaka i Kargula. Chodzi o to by do
        ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju na szczeblu rządu i samorządu
        wpisać zasadę, że wojewoda będzie miał prawo wetować każdą inwestycję sejmików z
        unijnych dotacji, jeżeli uzna, że były "nieprawidłowości przy wyborze
        projektów". I będzie mógł nakazać powtórzenie konkursu. Jurgiel zapytany o co
        tak naprawdę chodzi, długo czochrał się po łbie i patrzył w sufit, a potem - co
        niebywałe - dość przytomnie wystrzelił: „PiS kładzie największy nacisk na
        naprawę państwa, walkę z korupcją i wszelkimi patologiami". Przekładając tę
        nowo-mowę na nasze chodzi o zasadę: „wybory wyborami, ale sprawiedliwość musi
        być po naszej stronie". Inne, najbardziej nawet rzeczowe argumenty się nie
        liczą, bo zgodnie z przyjętą zasadą „Pis raz zdobytej władzy nigdy nie odda", a
        „durny naród i tak wszystko kupi". Big Dick, White Dick.
        revelstein.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2
      • krystian71 git ,jorl,dobrze piszesz, 26.11.06, 21:46
        maszwirtualnego kielicha.
        Z tym,ze to nie jest twoj scenariusz a Kaczorow.
        Oni sie tym martwia,ty i szlagi sie cieszyszycie ,to druga roznica.
        A opisac rzeczywistosc,gdy juz polowie europy luski z oczu spadaja,to nie
        sztuka.
        Sztuka przewidziec pierwszemu i przede wszystkim jakies rady dobre dac.
        Jeszcze malutki szkopul,tak gwoli prawdy obiektywnej.
        Zarowno rura baltycka ,jak i embargo na mieso zostalo wymyslone za czasow
        milosciwie panujacego poprzednika prezydenta.
        Zadne jego dusery i wygibasy,wycieranie sie po przedpokojach i wystawanie w
        trzecim rzedzie nie pomoglo na zmiane ruskiej opcji.
        Masz jakas rade dla Kaczek,jak wg ciebie powinni byli postapic?
        • lechu112 Warszawa i Krakow daje kopniaka pisiorkom 27.11.06, 00:14
          dosc ciemnoty ,dyktatury miernoty komuchowo-prl w wykonaniu kaczorow.
          Ludzie maja dosc zlodziejstwa "taniego panstwa" ))))))))))))
          • puls Re: Warszawa i Krakow daje kopniaka pisiorkom 28.11.06, 20:18
            lechu112 napisał:

            > dosc ciemnoty ,dyktatury miernoty komuchowo-prl w wykonaniu kaczorow.
            > Ludzie maja dosc zlodziejstwa "taniego panstwa" ))))))))))))

            Tylko ze kaczki udaja ze to deszcz gdy im w geby pluja
      • lechu112 Kaczy leb opiera sie na bylych SB i kanaliach 08.12.06, 22:45
        www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1585&news_id=130820&scroll_article_id=130820&layout=1&page=text&list_position=1
        Łyżwiński to niezła kanalia
        Oto filar Samoobrony, podpora koalicji rządzącej

        Koledzy mówią o nim: ten facet to nie skała, babie nie przepuści. Dusza
        towarzystwa, sypie kawałami jak z rękawa i imponuje mu sława partyjnego samca.
        Potrafi być też oschły, a nawet nieprzyjemny. Mozolnie wspinał się po
        szczebelkach kariery, by w końcu zostać prawą ręką wodza. Jak większość z
        Samoobrony - zamienił drelichy na markowy garnitur i zaczął zgrywać męża stanu.

        Stanisław Łyżwiński, lat 52, miejsce urodzenia Skaryszew, absolwent zasadniczej
        szkoły rolniczej. Postura boksera, marsowa mina, świdrujący wzrok. Kiedyś drobny
        przedsiębiorca, przerabiał pierze, produkował kostkę brukową. Dzisiaj jeden z
        filarów IV RP. Jego kariera to jak bajka o Kopciuszku, tyle że Księciem jest
        Andrzej Lepper, który wciągnął Staszka na salony władzy, dał pozycję, wpływy i
        zezwolił błyszczeć w świetle kamer i fleszy. Pierwsze polityczne kroki
        Łyżwińskiego były nieporadne. W czasach PRL szeregowy członek Zjednoczonego
        Stronnictwa Ludowego, za demokracji chciał załapać się do SLD. Dopiero poznanie
        Leppera i biało-czerwony krawat dały mu przepustkę do lepszego świata i
        politycznej kariery. Bezwarunkowa lojalność wobec wodza przyniosła mu profity.
        Pożar i skok na Wiejską

        Maj, 2000 r. W nocy w domu Łyżwińskich w Hucie Skaryszewskiej wybucha pożar.
        Jest u nich Lepper. Działacze Samoobrony uznali: ktoś chciał zabić Leppera! Z
        dymem poszedł dom i trzy samochody. To Łyżwiński uratował życie przewodniczącemu
        - mówią w Samoobronie.

        - Wyciągnął go z ognia. Brakowało minut i nawet nie chcę myśleć, co by się stało
        - mówi nam Genowefa Wiśniowska, obecna wicemarszałek Sejmu.

        Firma ubezpieczeniowa nie była przekonana do politycznego tła pożaru. Pojawiły
        się podejrzenia, że to Łyżwińscy upozorowali podpalenie, by wyłudzić
        odszkodowanie. Na miesiąc przed pożarem ubezpieczyli dom na 200 tys. zł, a
        agentem ubezpieczeniowym był... działacz Samoobrony. Prokuratura potwierdziła
        tylko, że było to podpalenie, ale sprawców nie wykryto i akta poszły na półkę.

        To był przełomowy moment w życiu Łyżwińskiego. Wspierał Leppera na blokadach,
        woził go samochodem, a przed wyborami prezydenckimi w 2000 r. stał się
        nieformalnym rzecznikiem szefa. Jesienią 2001 r. wszedł do Sejmu. Jego żona
        Wanda - też.
        Esbecka przeszłość

        Polacy po raz pierwszy usłyszeli o Łyżwińskim, kiedy wyznał, że był tajnym
        współpracownikiem SB. Od razu dodawał: na nikogo nie donosiłem. Potem już do
        tego wstydliwego epizodu nie wracał. W Sejmie słynął z bezpardonowch wypowiedzi.
        - Robicie z polskiego narodu dziadów w środku Europy. Jeśli Samoobrona dojdzie
        do władzy, wasze miejsce będzie w kamieniołomach! - grzmiał do posłów rządzącego
        SLD. Internowanym w stanie wojennym zarzucał, że niepotrzebnie budują swoją
        martyrologię. - Taki Wałęsa w więzieniu przytył 15 kg - grzmiał.

        W gabinecie cieni Samoobrony Łyżwińskiego typowano na ministra spraw
        wewnętrznych. - Osobiście zapotrzebowanie na stołki mam średnie - tłumaczył.
        Jego partyjni koledzy twierdzą jednak, że Lepper dał mu inne zadanie: - Staszek
        ma trzymać za mordę teren.
        Kronika kryminalna

        Wielu z tych, którzy odeszli z Samoobrony, oskarża go, że brał łapówki za
        miejsce na liście. Edward Eljasiewicz twierdzi, że w roku 2001 dał Łyżwińskiemu
        40 tys. zł w łapę. Boksowanie się z wymiarem sprawiedliwości to "imponujący"
        rozdział w życiorysie Łyżwińskiego i jego małżonki. Mają na koncie procesy o
        nadużycia podatkowe, zniesławienia, rozliczenia finansowe z osobami prywatnymi,
        bankami, spółkami. I ogromne długi.

        Łyżwińscy działają zawsze razem. Ujawniliśmy, że oboje wyłudzili z Kancelarii
        Sejmu 240 tys. zł na paliwo. Pieniądze brali, mimo że nie mają samochodu!
        Popełnili też przestępstwo przy składaniu oświadczeń majątkowych. Oficjalnie
        przyznali się do 510 tys. zł bankowego kredytu. Tymczasem według ich
        największego wierzyciela, Banku PKO BP, długi Łyżwińskich sięgają 3,5 mln zł.
        Komornicy odpowiadają wierzycielom krótko: długów od Łyżwińskich nie da się
        ściągnąć - bo nie ma z czego. I umarzają postępowanie. Mimo to Łyżwińscy
        opływają w luksusy, jeżdżą drogimi autami i ochoczo... inwestują. Niedawno
        kupili leśniczówkę w Łęczeszycach koło Grójca.

        Wcześniej mieszkało tam małżeństwo Kawa. Po ich śmierci nadleśnictwo sprzedało
        dom Lasom Państwowym, a te za 20 tys. odsprzedały go Błażejowi Łyżwińskiemu,
        synowi posła. - To był dziwny przetarg. Nasze koło łowieckie było
        zainteresowane, ale z posłem nie wygrasz - mówi miejscowy myśliwy. Ludzie
        Łyżwińskich tu prawie nie znają. Poseł i jego żona nawet "dzień dobry"
        miejscowym nie mówią. - Powiewa tam flaga "Samoobrony", a na dachu są dwa
        ptaszyska, bocian i kogut. Z posła był taki kogut na baby, że aż mu bocian na
        stare lata dziecko przyniósł - śmieją się ludzie pod sklepem.

        Poseł nie zazna tam jednak spokoju o jakim marzył, bo wyznania Anety Krawczyk
        zszokowały całą Polskę. Sam Łyżwiński zarzeka się, że nie współżył z kobietą i
        nie jest ojcem jej najmłodszego dziecka. Zapewnia też, że przez jego łóżko nie
        przeszła żadna z młodych działaczek Samoobrony.
        Błędy pogrążają Samoobronę

        Piotr Tymochowicz, specjalista od kreowania wizerunku:

        - Łyżwiński i Lepper przy okazji publicznych wystąpień z seksaferą popełnili
        błędy. Poseł Łyżwiński znany z rubasznego, seksistowskiego dowcipu powinien być
        sobą do końca. Tymczasem zmienił ton, a w ogóle to zniknął na dwa dni. To błąd -
        dla wielu to przyznanie się do winy.

        Lepper potrafi grać na emocjach i słowami ściskać za serce. Na wczorajszej
        konferencji, gdy ze łzami w oczach prosił o zostawienie rodziny w spokoju, nie
        grał. Popełnił błąd, bo poszedł na wywiad do Moniki Olejnik, i ględził o jakichś
        terminach, kiedy Aneta miała u niego pracować, a tymczasem wszyscy czekali, żeby
        powiedział, czy miał stosunek czy nie. Zaprzeczył dopiero po kilku minutach. Za
        późno. Skandaliczne były też słowa Renaty Beger, gdy mówiła, że 1000-1200 zł
        miesięcznie za seks to kwota skandalicznie niska dla kobiety. Nie negowała
        istoty sprawy, tylko mówiła o tym, że pani za tanio się sprzedała.
        Podbite oko "Łyżwy"

        Kobieta jest w stanie wybaczyć mężowi zdradę. Gorzej, gdy małżeńskie brudy
        pierze się publicznie. Często w ruch idą pięści i niewierni mężowie są bici. Czy
        poseł Stanisław Łyżwiński też dostał od swojej żony?

        Gdy w poniedziałek wybuchła afera rozporkowa w Samoobronie, Łyżwiński zniknął. W
        jego rodzinnym domu czekała go wielka awantura. Czy doszło do rękoczynów? Gdy
        Łyżwiński pojawił się publicznie, miał opuchnięte lewe oko. Czy to znak, że mógł
        dostać od żony za łóżkowe podboje? Chcieliśmy od samego Łyżwińskiego dowiedzieć
        się, jak na aferę zareagowała jego żona: - Jakaś iskierka niepewności się
        pojawiła. Ale ma do mnie zaufanie - zapewnił i zakończył rozmowę.
        Andrzej, jest już za późno na łzy!

        To niespotykany widok - wicepremier i szef Samoobrony Andrzej Lepper (52 l.)
        przemienił się wczoraj w rozdygotanego polityka ze łzami w oczach. Powód?
        Seksskandal, którego Lepper jest jednym z bohaterów. - Proszę was, uspokójcie
        się i dajcie spokój mojej rodzinie. Cała sprawa odbija się na mojej nastoletniej
        córce. To nie do pomyślenia, żeby gnębić jeszcze dzieci - mówił wczoraj w Sejmie
        łamiącym się głosem Lepper. Właśnie w tej sprawie szef Samoobrony chce się
        zwrócić do RPD. Zapowiedział to ze łzami w oczach, ale po chwili wymachiwał
        palcem, że seksskandal to spisek, który ma na celu "wyeliminowanie Samoobrony ze
        sceny politycznej".

        Była też niespodzianka! Polityk przeprosił za wypowiedzi działaczy, którzy z
        lekceważeniem odnosili się do informacji o rzekomym molestowaniu kobiet. Lepper
        zrobił to po czterech d
        • puls SBecy rzadza. 18.01.07, 14:31
          SB rzadzi i konfidenci SB zapelniaja szeregi koalicji TKM
    • lechu112 Ale jajcarz z niego!--tego "prezydenta" )))) 27.11.06, 22:29
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=52934855&a=52935089
    • hans2 Bohaterska przeszlosc opozycyjna prezesa na tle wy 27.11.06, 22:50
      Bohaterska przeszlosc opozycyjna prezesa PIS na tle wydarzen historycznych!

      1. Rok 1956 Poznan protesty robotników, prezes nie protestuje - za mlody, 6 lat
      pózniej kreci film `O dwóch takich co ukradli ksiezyc'.

      2. Rok 1968, protesty studentów, inteligencji, Michnik wyrzucony z uczelni,
      aresztowany Kuron, prezes juz straszy, ale spokojnie sobie studiuje prawo
      marksistowskie, nie protestuje ze studentami.

      3. Rok 1970 wydarzenia na wybrzezu, prezes jeszcze starszy i nadal studiuje
      prawo marksistowskie, nie protestuje z robotnikami, nie dziala w opozycji, rok
      pózniej zostaje magistrem marksistowskiego prawa.

      4. Rok 1976 protesty robotnicze: Radom, Ursus, Plock, prezes sie doktoryzuje,
      praca ginie w dziwnych okolicznosciach, temat i tresc znika z pamieci prezesa.
      W tym samym roku prezes pracuje w Instytucie Polityki Naukowej i Szkolnictwa
      Wyzszego. Prezes nie pamieta jaka polityka zajmowal sie instytut w latach 70.

      5. Rok 1981 stan wojenny, Kuron trafia do wiezienia, tysiace czlonków
      solidarnosci jest internowanych (w tym brat prezesa), prezes nie zostaje
      aresztowany, nie zostaje internowany, pracuje sobie spokojnie w Osrodku Badan
      Spolecznych Region Mazowsze.

      6. Rok 1989 brat prezesa siedzi obok Walesy i pózniejszych czlonków UW przy
      okraglym stole, nastepnie prezes negocjuje rzad Mazowieckiego, final
      dzialalnosci opozycyjnej prezesa.
    • jorl Re: Kaczy leb 27.11.06, 23:01
      krystian71 napisała:

      > maszwirtualnego kielicha.
      > Z tym,ze to nie jest twoj scenariusz a Kaczorow.
      > Oni sie tym martwia,ty i szlagi sie cieszyszycie ,to druga roznica.
      > A opisac rzeczywistosc,gdy juz polowie europy luski z oczu spadaja,to nie
      > sztuka.
      > Sztuka przewidziec pierwszemu i przede wszystkim jakies rady dobre dac.
      > Jeszcze malutki szkopul,tak gwoli prawdy obiektywnej.
      > Zarowno rura baltycka ,jak i embargo na mieso zostalo wymyslone za czasow
      > milosciwie panujacego poprzednika prezydenta.
      > Zadne jego dusery i wygibasy,wycieranie sie po przedpokojach i wystawanie w
      > trzecim rzedzie nie pomoglo na zmiane ruskiej opcji.
      > Masz jakas rade dla Kaczek,jak wg ciebie powinni byli postapic?

      Ten scenariusz opisywalem przed 6 laty na forach. Dokladnie ten. Wiec jest "moj".
      A Kaczory wtedy zajmowaly sie wspolnie z WSZYSTKIMI polskimi politykami
      szkodzeniu Rosji. I wlasnie dlatego, za to szkodzenie, Polska bedzie "ugotowana".
      Polska dotad szkodzi Rosji. Gdzie? Probujac Rosji przeszkodzic w zjednoczeniu
      WSZYSTKICH bylych republik (ok. nie Baltow). Po to jest wlasnie to szkodzenie.
      Popieranie opozycji na Bialorusi, Ukrainy i gdzie indziej. Wlasnie Polska od
      1989r oddala do dyspozycji Amis swoje cale mozliwosci szpiegowskie na terenie po
      ZSRR. I to bylo duzo.
      I jak slysze ostatnio Kaczora on chce trzymac sie tej polityki. Ty K71 zreszta tez!
      No to jest teraz kto kogo. No jak myslisz kto kogo? Polska czy Rosja?
      Nie wiem czy FAKTYCZNE i JEDNOZNACZNE zakonczenie bycia mostem w dywersji
      antyrosyjskiej by Polsce pomoglo. Ale to bylaby ostatnia szansa TERAZ. Z tym ze
      by musiala byc szczera. Ani Ty K71, ani Kaczory sa do tego niezdolni.
      Wiec za glupote trzeba placic. W 1939 za glupote politykow polskich placil Narod
      bo zamiast pomoc Czechom wspolnie z ZSRR przeciw Niemcom polscy politycy
      postapili falszywie.

      A jeszcze cos. Ja wiem, ze Ty K71 uwazasz inaczej. Ale dla Swiata jest
      NAJWAZNIEJSZE aby Rosja byla silna. I spowrotem zjednoczona. I mnie interesuje
      tak naprawde Swiat. W pierwszej lini. A Polska przez glupote politykow i
      spoleczenstwa przez nich napuszczanych dziala obiektywnie przeciw Swiatu. Cos
      jak z Czechami 1938r.No wiec co, mam stac po stronie tumanow? Czy obiektywnego
      dobra Swiata?
      Pozdrowienia
    • lechu112 Minister Lepper kosztuje nas 2.9 mln zł---dranie 29.11.06, 10:19
      Minister Lepper kosztuje nas 2.9 mln zł

      Dziękujemy wam, wyborcy PiSuaru za wprowadzenie wiejskiego chama do rządu.
      ...a teraz PiS (Przeproś i Spie...)

      Miało być tanie państwo - są tanie dranie. Czy każdemu odbija woda sodowa do
      głowy, jak zostanie ministrem?!

      . Od powrotu wicepremiera Andrzeja Leppera do rządu w połowie października, jego
      Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zajmuje się jedynie wydawaniem publicznych
      pieniędzy na zaspokajanie urzędniczych potrzeb -
      A to zakup nowych limuzyn, a to kupno biletów lotniczych i rezerwacja miejsc w
      europejskich hotelach, a to gigantyczny remont siedziby ministerstwa. Z budżetu
      resortu pójdzie na to kilkanaście milionów złotych. Kolejne pieniądze poszły na
      podróż Leppera do Chin.

      Według "SE", dwa nowiutkie volkswageny passaty za 200 tys. złotych trafią do
      ministerstwa lada dzień. Kupiono je, jak tłumaczą urzędnicy, by zastąpić
      wyeksploatowane dwie eleganckie lancie. Nowe auta to prawdziwe cacka! Tapicerka,
      wygodne fotele, radioodtwarzacz CD. Oficjalnie limuzyny mają służyć m.in. do...
      rozwożenia dokumentów do Sejmu i Kancelarii Premiera, bieżącej obsługi
      ministerstwa i wyjazdów w delegacje. Nieoficjalnie mówi się, że będzie nimi
      jeździć elita ministerstwa z Lepperem na czele.

      Na bilety dla urzędników ministerstwa wydamy w najbliższych miesiącach, bagatela
      ok. 2,5 mln złotych. Na hotele "tylko" 200 tys. zł. Zaplanowano aż 375 noclegów
      w Brukseli oraz po 50 w Paryżu, Genewie, Londynie i Rzymie. Hotele dla
      urzędników ministerstwa i samego Leppera muszą być najwyższej klasy. Według
      planów ministerstwa, z hoteli urzędnicy mają skorzystać 625 razy w ciągu
      najbliższych 12 miesięcy

      W sumie do europejskich miast urzędnicy Leppera mają odbyć tysiąc podróży! I to
      w nie byle jakich warunkach. itd
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3761604.html
    • jorl K71 29.11.06, 19:04
    • jorl K71 29.11.06, 19:21
      Cos sie za szybko wyslal.
      Widzialem pare watkow jak to napuszenie ludkowie z plemienie nad Wisla ktorzy
      wala idiotyczne posty o "azjatyckiej" Rosji. Mysle ze Hitler ze swoimi teoriami
      rasowymi by sie cieszyl ze ma tylu wyznawcow.
      I wlasnie dlatego Polska musi byc "ugotowana". Bo nie ma mozliwosci z takimi
      tumanami sie dogadac. Jak takie posty czytam to wlasciwie nie pozostaje mi sie
      przestac dziwic jak to Niemcy Polakow uwazaja za zlodziei samochodow. Slawne
      powiedzienie. "Dzisiaj ukradziony jutro w Polsce". Albo "Zapraszamy do Polski,
      Twoj samochod juz tam jest".
      Smieszne jest tez Twoje napuszenie K71 ze Polska a szczegolnie Kaczory otwieraja
      oczy Europie na Rosje. Bo Polacy sie znaja a reszta glupole i naiwniacy.
      Wiec ja gwarantuje, ze ci co rzadza w Zach. Europie doskonale rozumieja co to
      niby odkrywa Kaczor przed nimi. Ale wiedza wiecej. Bo wiedza REALNY stosunek
      sil. I postepuja dla swojego kraju optymalnie. I to nie tylko na jutro a na 20
      lat. W przeciwienstwie do Polski.
      W polowie lat 90tych Niemcy wspolnie z Amis probowali Rosje rozwalic. Z cala
      bezwzglednoscia. Stad tez napad na Jugoslawie. Tez Kohl sfabrykowal wtedy
      przeslanie samolotem z Moskwy materialu radioaktywnego do budowy bomby aby
      poprzez ONZ wymusic kontrole na broniami rosyjskimi.
      Ale sie nie udalo. I trzeba teraz wzasc realnie Rosje. I stad ta zmiana.
      Oczywiscie przyjaciolmi Rosji nie sa. Ale sa zmuszeni takimi niby byc.
      A Kaczory z K71 tacy madrzy!
      Narazie wystarczy, zaraz na trening. Postaram sie ten watek troche siagnac. Bo
      jest interesujacy. Oczywiscie K71 nie z powodu Twojej beznadziejnej pisaniny.
      Pozdrowienia
    • lechu112 Nowe mownice dla kaczki-------"tanie panstwo"))))) 29.11.06, 23:52
      Jak poprawić wizerunek premiera, tak poważnie nadszarpnięty przez warszawską
      porażkę wyborczą? Sposób może być tylko jeden - nowa mównica! I to nie byle
      jaka, bo z pulpit z regulowaną wysokością oraz hartowanym szkłem (bynajmniej nie
      kontaktowym), które ma maskować mechanizm regulacji wysokości. Dodatkowo w sali
      konferencyjnej znajdą się nowe: podest, fornirowane słupy, ścianki z grafikami,
      37 flag różnych państw i elektrycznie sterowana kurtyna. Oprócz mównicy
      stacjonarnej w kancelarii, przygotowany zostanie również model mobilny,
      składany. Notowania jak nic wzrosną o 5%. A z nowej mównicy pięknie zabrzmi
      opowieść o tanim państwie.
      Sala z mównicą przejdzie przy tym metamorfozę. Kancelaria premiera zamówiła
      bowiem nowe elementy wyposażenia: podest, fornirowane słupy, ścianki z
      grafikami, 37 flag różnych państw i elektrycznie sterowaną kurtynę. W sumie nowe
      wyposażenie kosztować będzie co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale -
      zdaniem specjalistów od marketingu politycznego - takie zmiany mogą się dla
      premiera okazać bezcenne.
      wiadomosci.wp.pl/kat,41794,wid,8622878,wiadomosc.html?ticaid=12c41
      • henrykszum Nowe mownice dla kaczki a sarkofag tez zamowil? 29.11.06, 23:56
        A co se będzie chlop żałował
        Przecież z własnej kieszeni nie wyłożył.Zamiast ciepłego posiłku dla biednych
        dzieci w szkole, lepsza mównica.
        Szklo , chyba kuloodporne ?
        Premier jeszcze niech sobie koronę zamówi wysadzaną brylantami i już niezależnie
        od swojej miernoty będzie dowartościowany! - oprócz regulowanego pulpitu pewnie
        jszcze działa będą - przecież on sie wszystkiego boi -hahaha
        • mocherowe_gatki Re: Nowe mownice dla kaczki a sarkofag tez zamo 30.11.06, 00:10
          Goście od marketingu kręcący się obok Big Jarosława podkreślają, że nowa mównica
          i nowa aranżacja sali konferencyjnej, może poprawić odbiór przekazywanych przez
          premiera treści. Tak naprawdę się wyrazili, i raczej nie żartowali. „Poprawić
          odbiór przekazywanych treści..." - nic tylko tarzać się ze śmiechu. Jaki odbiór,
          jakie treści...??? Kasa w błoto.
          Bo nawet jeśli dzisiejszy premier zostawi tę genialną mównicę w spadku
          następnemu premierowi, to i tak do niczego się ona nie przyda. No bo na ch...
          komuś mównica która sięga do kolan?
          revelstein.blox.pl/html;jsessionid=A79989B74DD66E2F93FC2DB68A59B558.tomcat3
    • lechu112 Kaczy leb-czyli tylko pisiorkowie---"tanie dranie 02.12.06, 23:17
      Dziennik ujawnia wiceministra, którego w zasadzie nie ma:

      W resorcie skarbu jest podsekretarz stanu, który jeździ służbowym samochodem
      i pracuje we własnym gabinecie, ale nie ma co robić. Powód? Minister Wojciech
      Jasiński nie przydzielił mu obowiązków. Chodzi o Sławomira Urbaniaka, którego na
      to stanowisko rekomendowała Samoobrona. Ministerialną nominację Urbaniak odebrał
      6 listopada. Tak jak każdy wiceminister, ma własnego kierowcę i sekretarkę. Co
      miesiąc dostaje ponad 10 tys. zł brutto, a na czas sprawowania urzędu ma do
      dyspozycji także służbowe volvo, telefon komórkowy i własny gabinet. Mimo to
      wciąż nie wie, za co jest odpowiedzialny.

      Dlaczego minister Urbaniak nie ma nic do roboty?

      “Decyzja będzie lada dzień. A przydzielanie kompetencji po prostu tyle trwa.
      Najpierw trzeba wszystko wynegocjować, później spisać w oficjalnej formie, a na
      koniec szef resortu musi to jeszcze podpisać” - mówi DZIENNIKOWI Agnieszka
      Dłuska z biura prasowego Ministerstwa Skarbu.

      To ja głupi myślałem, że jak się kogoś powołuje na konkretne stanowisko pracy,
      to określa się równocześnie, co ten ktoś będzie robił na tym stanowisku, a tu
      nic z tego. W tanim państwie - najpierw się powołuje kogoś na dane stanowisko, a
      co on będzie robił to czas pokaże (albo i nie pokaże). Choć w sumie to nie jest
      może taki głupi pomysł, bo skoro gość jest z Samoobrony to może lepiej mu nic
      nie dawać, to przynajmniej nic nie spierd…, dzięki temu na pewno taniej to
      wyjdzie dla skarbu państwa, niż później głupie decyzje ministra odkręcać.

      [źródło: Dziennik] brocha.wordpress.com/
    • puls podziekuj PIS za drozsza o 25 gr benzyne 03.12.06, 07:16
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=48124029
    • bam_buko Z tymi Kaczorami cos nie tak.... 03.12.06, 08:20
      populisci...niewatpliwie,ale jacy inni maja szanse w tak gnojonym przez lata
      spoleczenstwie...
      • schlagbaum Re: Z tymi Kaczorami cos nie tak.... 03.12.06, 09:24
        bam_buko napisał:

        > populisci...niewatpliwie,ale jacy inni maja szanse w tak gnojonym przez lata
        > spoleczenstwie...

        Najwazniejsze, ze dysponuja swietnymi kadrami. Wez takiego Kazia.To jeden z
        tych ludzi, ktorzy moga i potrafia wszystko.
        Ciekawe jak go teraz "zagospodaruja".


        Przypomina mi sie taki film z okresu bledow i wypaczen.


        "Kim Pan jesz z zawodu ?"

        "Dyrektorem"
      • krystian71 Re: Z tymi Kaczorami cos nie tak.... 03.12.06, 13:10
        zeby zaczac jakas rozmowe,nalezy ujednolicic definicje .
        Inaczej zaczyna to wygladac tak,jak w ponizszej odpowiedzi szlagiego,czy innego
        lecha.
        Ty o jednym,on o wszystkim,co mu aktualnie do glowy przyjdzie.
        Ty o populizmie i gnojonym spoleczenstwie , jemu akurat przypomnial sie
        Marcinkiewicz.
        Ale mniejsza z tym, bo nie tylko dyskusja z nimi ,ale i o nich,to mitrezenie
        czasu.
        Wiec wracajac do tematu ,musialbys sprecyzowac ,co pod mianem populizmu
        rozumiesz.
        Bo dla mnie ,nie zagladajac do slownika,to jest taki sposob prowadzenia walki
        politycznej,gdzie dla celow wyborczego zwyciestwa koniunkturalnie gra sie na
        haslach AKTUALNIE spolecznie nosnych.
        Czy w tym kontekscie mozna to powiedziec o Kaczkach ? Chyba nie, jesli
        zapoznasz sie z haslami ,ktore wybijaja na pierwszy plan,od samego poczatku,od
        wczesnych lat 90-tych.
        Sa zawsze takie same.Koniecznosc lustracji i dekomunizacji,ich brak spowoduje
        patologie i mafijny sposob sprawowania rzadow.
        Walka z pospolita,gnebiaca spoleczenstwo przestepczoscia,zaostrzenie prawa,ale
        przede wszystkim stosowanie prawa juz istniejacego.
        Jesli sadzisz,zeto byly hasla pod publiczke,to sie mylisz.
        Spowodowaly,ze przez 15 lat robiono z nich oszolomow opetanych nienawiscia i
        uniemozliwilo sprawowanie wladzy ,w zadnej z mozliwych konfiguracji.
        Populizmu szukalbym gdzie indziej.
        Chosby w SLD ,przed 2001 grajacej na resentymentach PRL-owskich wsrod
        pokrzywdzonych przez nowy ustroj.
        Te rozne miliony mieszkan dla mlodych ,Kwasniewskiego,socjalizm...
        Podczas ,gdy pierwszym pociagnieciem nowych parlamentarzystow z SLD bylo
        zlikwidowanie powszechnych zasilkow rodzinnych ,czy biletow dla studentow.
        To dla mnie jest populizm czystej wody,bo oparty na gigantycznym oszustwie.
        To samo mogles zauwazyc w deklarowanym przed wyborami programie PO.
        Tworzenie IV RP, lustracja,likwidacja WSI ,CBA -uznawali za swoje
        pomysly ,klocili sie o ich ojcostwo ,zdawalii sie byc jeszcze bardziej
        radykalni,
        Ale gdy wygrala inna partia i zaczela te pomysly zwyczajnie realizowac,
        zaatakowali z cala furia.
        To co sie w tej chwili dzieje w PO, marginalizacja solidarnosciowej frakcji
        Rokity, grozby jego usuniecia,to wlasnie odkrywanie prawdziwego jej
        oblicza,ktore ukazuje sie spod nieudolnie a populistycznie przeprowadzonego
        liftingu rok temu.
        Ze niby niezaleznie na kogo glosujesz,program obu partii jest taki sam.
        Spoleczenstwo jest zgnebione,masz racje, ale bardziej zdeterminowane.
        Bo mialo dosc sytuacji,ze niezaleznie kto wygrywal pod najbardziej
        populistycznymi haslami i tak w konsekwencji rzadzil Balcerowicz (czyli Unia
        Wolnosci z Michnikiem)
        • bam_buko Re: Z tymi Kaczorami cos nie tak.... 30.01.07, 10:19
          Krystian....wszystko ladnie i pieknie...dekomunizacja,lustracja,rozwalenie
          WSI,CBA to bylo potrzebne lata temu i dobrze ze sie za to wzieli...ale to
          wylacznie szkodzilo lub pomagalo rzadzacym!! do robienia kolejnych przekretow.
          Kaczory rozwalily WSI bo sami prawdopodobnie sa upaprani ,choc poki co dowodow
          brak.
          Pisalem juz poprzednio....Kaczory siedza w polskiej polityce na wysokich
          stolkach ponad 16 lat...byli slepi, glusi ,naiwni ????

          Co przez rok dla Polski,czy prawie trzy w W-wie(stolicy) Kaczory zrobili....NIC
          Napisz konkretnie co zbudowali,jak ludziom stope zyciowa poprawili,co uzyskali
          na arenie miedzynarodowej......w/g moich inf. nie zrobili znow NIC
          Zmienili kilka razy roznych ministrow,ministrem obrony jest obywatel angielski
          z podejrzeniami o wspolprace z obcym wywiadem,przepychaja sie z Samoobrona i LPR
          psioczac na siebie przy kazdej okazji...co Polska ma z tego,co maja z tego
          ludzie??
          • krystian71 z uporem maniaka , sprawdz w zrodlach 30.01.07, 11:22
            i nie dawaj sobie wciskac co lechu tu pisze.

            >Pisalem juz poprzednio....Kaczory siedza w polskiej polityce na wysokich
            stolkach ponad 16 lat...byli slepi, glusi ,naiwni ????

            Jaroslawa Kaczki nie bylo w polityce na zadnych wysokich stolkach od 91
            roku,gdy odszedl z kancelarii walesy a i tak trudno to uznac za wysoki stolek.

            Lech -do 1991 pracowal w tej kancelarii
            Z pracy w Kancelarii odszedł po konflikcie z Wałęsą i szefem jego gabinetu
            Mieczysławem Wachowskim. Od lutego 1992 do maja 1995 pełnił funkcję prezesa
            Najwyższej Izby Kontroli. Od początku krytykował Tadeusza Mazowieckiego za tzw.
            politykę grubej kreski. Postulował lustrację i dekomunizację w życiu publicznym.
            W 2000 r zostal min sprawiedliwosci w rzadzie Buska i jego dzialalnosc
            umozliwila mu wybor na Prez m.Warszawy ,a pozniejPrez.RP

            sprawdz chocby w wikipedii.
            Reszte rozliczymy po 4 ch latach ,bo trudno jest mi wymagac od ciebie,bys tak
            daleko od kraju wiedzial,jakie byly posuniecia Lecha Kaczki na stanowisku szefa
            NIK-u , przeciw czemu protestowal,jakich kontroli sie domagal, jak sie
            procesowal z niejakim Mazurem itd,itp
            My ,siedzac tu na miejscu,mamy to we krwii i nikt nam glupio nie wmowi ,ze
            obecny premier siedzial przez 16 lat na wysokich stolkach , lub jest upaprany w
            jakies konszachty z WSI , ktorego kontroli jego brat -blizniak bezskutecznie
            sie przez cale lata ( na stanowisku czy nie ) domagal.
            Ale zeby to wiedziec,trzeba czytac tutejsze gazety, nie tylko polskojezyczna GW
            • bam_buko Re: z uporem maniaka , sprawdz w zrodlach 30.01.07, 11:48
              Lecha 1 do 151 nie czytam...doskonale o tym wiesz,on pisze sam do siebie.

              Lustracja czy rozwalenie WSI to byla naturalna kolej rzeczy ktora trzeba bylo
              zrobic juz b. dawno...za Bolka.
              Chwala Kaczorom za to,ze mieli odwage....ale co po za tym??
              Lustracja idzie jak krew z nosa...powiedzialbym wybiorczo.
              Sama wspolpraca PiS z Samoobrona jest zenujaca...jakiemu celowi sluzy jak nie
              utrzymaniu sie na stolku(premier).
              Polityka zagraniczna...fatalna(minister tez)
              Czy uwazasz,ze jesli rozpisano by wybory ,PiS by zdobyl przynajmniej ta sama
              ilosc glosow jak w ostatnich wyborach??....smiem watpic.

              Niestety w prasie zagranicznej nie wiele pisze sie o Polsce a o Kaczorach w
              zasadzie nic(troche drwiono z protestow wzgledem Rosji )
              Pozostaje GW,ZW,Dziennik,Polityka....tam zwolennikow rowniez nie maja
              pzdr
              • krystian71 sorki ,nie zauwazylem 06.02.07, 10:58
                > Sama wspolpraca PiS z Samoobrona jest zenujaca...jakiemu celowi sluzy jak nie
                > utrzymaniu sie na stolku(premier).

                nie pytaj, poczytaj albo pomysl.
                SLUZY wlasnie tej popieranej pzez ciebie lustracji , rozpiepszeniu
                WSI ,naprawie sadownictwa.
                Nie wystarczy najmadrzejsze ustawy uchwalic, trzeba jeszcze czasu ,by je
                wprowadzic w zycie i dopilnowac,by rzeczywiscie zostaly wprowadzone
      • schlagbaum Re: Z tymi Kaczorami cos nie tak.... 03.12.06, 13:46
        bam_buko napisał:

        > populisci...niewatpliwie,ale jacy inni maja szanse w tak gnojonym przez lata
        > spoleczenstwie...

        Ciekawe jak ludzie potrafa byc slepi na co najmniej jedno oko.
        A moze naduzywanie pewnych uzywek tak im zawartosc czaszki rozmiekczylo, ze juz
        nie sa w stanie zauwazyc, iz kazio to najwiekszy populista w calej druzynie,
        ktoremu nawet Andrew do piet nie dorasta.

        Ludzie sie juz jednak na tym zaczynaja poznawac i wyslali go w nirwane.

        Tylko najbardziej twardoglowi tego nie chca widziec ale who cares ?
        • bam_buko Re: Z tymi Kaczorami cos nie tak.... 30.01.07, 10:26
          schlagbaum napisał:

          > Tylko najbardziej twardoglowi tego nie chca widziec ale who cares ?
          >
          mieszkam daleko...ale w/g mojej opini popartej wizyta w 2006 w Polsce ,inf.
          od rodziny,znajomych...walcza wylacznie o zlob...i wlasne ego.
          Robia to sprytnie trzeba przyznac...jedyna pozytywna osoba jest Ziobro ktory
          probuje cos zrobic,lecz kiedy popelni blad Marcinkiewicza(relatywna popularnosc)
          utopia i jego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka