eva15
13.12.06, 19:21
"Negatywny dla Rosji (...)wydźwięk tego dokumentu, to po części zasługa grupy
polskich deputowanych z PiS i PO. Zdołali przekonać kolegów z innych państw do
przyjęcia kilku istotnych poprawek (...)udało się im umieścić w rezolucji
m.in. zapis stwierdzający, że pomoc finansowa Unii dla Rosji powinna zależeć
od "przestrzegania standardów demokracji" w Rosji."
Pomoc FINANSOWA Uni dla Rosji?? Ale numer! Mogli jeszcze wspomnieć o pomocy w
zwalczaniu analfabetyzmu na uniwersytecie Łomonosowa lub pieśni ludowych na
Kamczatce. Tyle samo sensu, ajeszcze śmieszniej...
Zdaje się, że dzięki polskim oszołomom i miernej wiedzy wielu europosłów przy
NOTORYCZNEJ nieobecności na sali tych bardziej rozgarniętych PE zostanie
zamieniony w kabaret. Cale szczęście, że:
"Optymizm polskich polityków nieco gasi jednak fakt, że poparcie
europarlamentu - choć miłe ze względów prestiżowych - ma niewielkie
przełożenie polityczne. W kwestiach polityki zagranicznej Unii, Parlament
Europejski ma najmniej do powiedzenia spośród unijnych instytucji.
Przyjęta w środę rezolucja nie jest prawnie wiążąca ani dla rządów unijnych,
ani dla Komisji Europejskiej."
Ufff.... Niemniej nasuwa się pytanie, jak długo płatnicy netto będą
tolerować/opłacać taki cyrk, po to tylko by niektórym "posłom było miło ze
względów prestiżowych"?