Gość: snycerz
IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl
09.04.03, 17:56
Jedna z największych niewiadomych. Czy Kurdom uda się stworzyć
swoje państwo na gruzach reżimu Saddama. Jak na razie zajmują co
się da, powiększająć terytorium Kurdystanu. Symboliczna obecność
Amerykanów (2 tys. żołnierzy) wskazuje na ciche poparcie dla
tych oczekiwań. Kłopot dla Turcji. Po odmowie stworzenia
północnego frontu, Jankesi mają wolną rękę i mogą udawać, że nie
ma żadnej sprawy. A w przeciwnym wypadku będą mieli dążących do
wolności Kurdów, nieco ryzykowne w sytuacji gdy muszą zajmować
się Irakiem. Osobiście stawiam na przymknięcie oka i pozwolenie
na bardzo dużą autonomię Kurdom.