Gość: Andrzej
IP: *.proxy.aol.com
20.11.01, 14:26
W 1977-78 pracowalem w Nowym Yorku na stanowisku kierowniczym oczywiscie-jako
kartograf-mapowalem(moping) Manhattan,przewaznie wieczorem.W dzien pracowalem w
specjal service u zyda w knajpie REGENCY NA 38 ST przy 5 AV-nosilem lunch-e
innym zydom.Wtedy nauczylem sie zebrac -to w Ameryce nazywa sie
TIP .Mieszkalem oczywiscie w jednej z lepszych dzielnic NY- Greenpoint w
pieknym apartamencie typu subway(wchodzilo sie z korytarza do kuchni a stamtad
do 3 kolejnych sypialni bez okien).Do kakroci przyzwyczilem sie po miesiacu ale
nie mialem innego wyjscia.
Za kilogram sztucznych kamieni-piasek pustyni(ok $200-250),mozna bylo w Polsce
kupic duzego fiata!!. TO byly czasy!!-czy sa na tym forum weterani z tych lat?