Dodaj do ulubionych

Amerykanie weszli do centrum Tikritu

IP: *.apx0.paradise.net.nz 14.04.03, 10:42
Bez strat ! Swietnie !!!!
Pozdrawiam VIC
Obserwuj wątek
    • Gość: arahat Uwaga!! nowy papiez swiata!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 10:49
      Długo modliliśmy się o bezpieczeństwo naszych jeńców i teraz są
      bezpieczni. Wciąż jeszcze mamy w Iraku żołnierzy zaginionych w
      walce i nadal będziemy ich szukać. Modlimy się, aby i oni byli
      kiedyś bezpieczni i wolni"
    • Gość: Sebastian Gazeta Wojenna IP: *.univ.gda.pl 14.04.03, 11:30
      GW - to tuba propagandowa Busha. Nie jestescie obiektywni - wy
      juz czerpiecie kase z tej wojny - traktujac ja jak kolejny
      reality show. Zero reflekcji nad moralnymi aspektami tej wojny,
      zero refleksji nad prawdziwymi przyczynami - sprzedajecie nam kit
      - straciliscie w moich oczach - do tej pory was cenilem. Zegnam.
      • Gość: redakcja Sebastianie, nie odchodź!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.04.03, 12:30
        Gość portalu: Sebastian napisał(a):

        > GW - to tuba propagandowa Busha. Nie jestescie obiektywni - wy
        > juz czerpiecie kase z tej wojny - traktujac ja jak kolejny
        > reality show. Zero reflekcji nad moralnymi aspektami tej
        wojny,
        > zero refleksji nad prawdziwymi przyczynami - sprzedajecie nam
        kit
        > - straciliscie w moich oczach - do tej pory was cenilem.
        Zegnam.


        Błagamy Cię na kolanach, nie odchodź! Wiemy, że byliśmy
        niepoprawni, źle się zachowywaliśmy, dziękujemy, że tak długo z
        nami wytrzymałeś. Obiecujemy, że zrobimy wszystko, żebyś już
        nigdy nie musiał używać tak dramatycznego tonu, przez który
        cała redakcja zalała się łzami, a Adam nie mógł zażyć
        poobiedniej drzemki, zamęczany wyrzutami sumienia.
        • gabrielacasey I CO tu udawadniasz? Ze MOZGU ci brak? 14.04.03, 13:17
          Tu nie chodzi o stosunek do tej wojny Sebastiana czy kogokolwiek innego. Tu
          chodzi o CORAZ NIZSZY POZIOM WYBIORCZEJ. I raptem wcoraj ktos zorientowany i
          najwyrazniej umiarkowany zwolennik tej interwencji, podal pare interesujacych
          faktow. Po pierwsze: o zagrozeniu Agory i Coxa (ten kapital amerykanski w
          Agorze, z jakiejs tam prowincji, chyba z Ohio, wcale taki nielimitowany nie
          jest i - jak to Anglo-Sasi, ma weza w kieszeni) przez niemiecki koncern Alexa
          Springera, co moze uprawdopodobnic te lapowkowa propozycje Rywina (i chec jej
          wyplacenia, ale...cos sie ryplo). Po drugie: ze sprzedawalnosc GW alarmujaco
          SPADA ( a wiec Sebastian nie jest jedynym utraconym klientem), a wiec grozi i
          kryzys na rynku reklam. Ten niebezpieczny trend spowodowal z jednej strony
          oszczednosci i w Agorze, i w GW (ponoc prace trzech ludzi wykonuje teraz jeden,
          co widac i po korekcie), z drugiej zas sklania Agore do rozpaczliwego podparcia
          sie w innych mediach, glownie TV - bez TV spolka moze zginac.
          Powtarzam: Sebastian nie jest JEDYNYM utraconym klientem GW - stracila ich
          tylu, ze nie tylko redakcja dziennika, ale i Agora to odczuwa.
          • Gość: yankee Ale ty Gabrycha ciagle trwasz przy GW...:-)) IP: *.utc.com 14.04.03, 15:07
            ..twoja niekonsekwencja nie jest nowoscia.
            • gabrielacasey Yankee, kolejne Polish jokes z Yale !!! 15.04.03, 00:25
              70

              Q: Did you hear about the new automatic Polish parachutes?
              A: They open on impact.

              71

              There was once a Polak who was extremely sad with life because
              people always made fun of him. He decided to do something about it. He
              sat back and thought about it. Suddenly he thought - "I have never
              seen anyone making fun of Italians. So, if I start talking and
              behaving like them, no one will be able to make out that I am Polish
              and make fun of me." He went into isolation for three months and
              after a lot of practice, he walked confidently into a shop and said,
              "I am a very hungry. Give me some pepperoni and zucchini."
              Immediately, the man behind the counter said "Are you a
              Polak?" This guy was taken aback and he repeated his request. The
              man behind the counter said, "Are you a Polak or not?"
              This man was finally very ashamed and amazed at the shop
              owner's discerning ability and so he admitted to the fact after which
              he asked, "But how did you know?"
              The shopkeeper replied, "This is a hardware store!"

              72

              Q: Did you see the polish submarine with a screen door?
              A: Dont laugh, it keeps the fish out.

              73

              Q: Did you hear about the Polish Helicopter crash?
              A: The pilot got cold, so he turned off the fan.

              74

              Q: Did you know that Poland just bought 10,000 Septic Tanks?
              A: As soon as they learn how to drive 'em, they are going to invade
              Russia.

              75

              Q: Did you hear about the Polak who thought his wife was trying to kill him?
              A: On her dressing table he found a bottle of "Polish Remover".

              Calosc:

              www.concentric.net/~mrglueck/jokepols.html
          • Gość: kate Do Gabrysi IP: *.sympatico.ca 14.04.03, 15:35
            Gabi wyslalam do Ciebie mejla ale dostala wiadomosc ze
            adres nie aktualny.Well..jak to mowili Indianie.
            Mozesz mi podac numer i date tego dodatka o WTC.Poszukam
            sobie w bibliotece.Tylko musze wiedziec gdzie.
            Dzieki z gory i z dolu
            Milego dzionka wszystkim forumowiczom zycze
            • gabrielacasey Adres JEST aktualny.Ciagle cos na niego przychodzi 15.04.03, 00:28
              Sprobuj jeszcze raz - GW czasem serwer sie zapycha. Musze tekst znalezc (mam
              duzy dom i wrzucamy wszelkie stare gazety badz do piwnicy, badz nie uzywanej
              sypialni), ale bym ci zeskanowala i poslala.
          • Gość: as31 O,GABRYŚKA się zjawiła,agresywna jak zwykle.Ale... IP: 194.181.190.* 14.04.03, 16:22
            mam czasem wrażenie,ze Ty sama nie wiesz, o co Ci chodzi, tylko
            rozdzielasz kopy na lewo i prawo,nie patrząc,komu.Dawałaś
            mnóstwo linków, ja dam Ci jeden,zachęcam do lektury:
            www.rp.pl/dodatki/plus_minus_030412/plus_minus_a_3.html
            • gabrielacasey Lubie 'rozdawac kopy', ale rzuciles ciekawy temat 15.04.03, 01:32
              Na dlugo przed ta wojna grasowal na tym forum jakis nawiedzony, ktory ni w
              piec, ni w dziewiec, w imieniu islamskich mniejszosci w krajach Unii, byl
              przeciwko umieszczeniu w Konstytucji Unii nawet wzmianki o chrzescijanskich
              korzeniach Europy. I dyskutujac dlugo i namietnie z tym nawiedzonym podawalam
              wiele przykladow niebezpieczenstw dla Europy, tkwiacych w kulturze Islamu. Tym
              sie roznie od reszty na tym forum (z malymi wyjatkami), ze mam pewne pojecie o
              tej kulturze, profesjonalne, choc sie w niej nie specjalizuje. Dla Europy
              rownouprawnienie kultury Islamu oznacza w paru miejscach ATAK NA OBECNY
              PORZADEK PRAWNY I ZMIANY W PRAWIE KARNYM. I podawalam tu drastyczne przypadki,
              przy ktorych -poki co - w UK sie miejscowych Muzulmanow wsadza, jak w przypaku
              obrzezania dziewczynek, czy tez malzenstw nieletnich i przymuszania do
              malzenstwa. Islam nie moze zostac - z cala jego otoczka rytualno-kulturowa -
              rownouprawniony w Europie, bo nam caly system prawny na glowie stanie. A tych
              Muzulmanow sa w krajach Unii miliony (w UK, wraz z tymi "przemyconymi", to moze
              siegac i 20%). Zdaje sobie takze sprawe z agresywnosci i inwazyjnosci tej
              kultury - o wiele bardziej (bo mam wiedze, nie zas przesady), niz 99% osob na
              tym forum. Islam jest niebezpieczny i "konkurencyjny" dla kregu kultury
              chrzecijanskiej czy judeo-chrzescijanskiej (mowie tu nie o religii, mowie o
              wspolnocie sposcizny kulturowej, obyczajowosci), i to nie tylko ze wzgledu na
              terroryzm (to - niestety - nie tylko islamski monopol).
              Niemniej, sercem tego Islamu nie byl akurat laicki Irak, ale ARABIA SAUDYJSKA.
              I to jest brutalna prawda.
              Przy tej interwencji w Iraku wkurzala mnie od samego poczatku GLUPOTA
              FALSZYWYCH ARGUMENTOW ZA (jak to z ta bronia masowego razenia bylo i "dowodami"
              Powella wszyscy teraz juz swietnie wiedza) i GLUPOTA tych, ktorzy w te
              prateksty naiwnie wierzyli, nie byli w stanie samodzielnie nad tym pomyslec.
              Ta interwencja zapewne ma i aspekt ekonomiczny - jakby nie bylo ta ropa w Iraku
              jest. Miala takze sluzyc nakreceniu koniunktury na gieldach, ale..tego jakos
              nie widac i nie wiadomo, czy sie to zobaczy. Widzisz, wolalabym jasne i
              jednoznaczne postawienie sprawy: bronimy dominacji bialego czlowieka i jego
              kultury w swiecie. I ze "efektem obocznym" jest tu oduczenie panstw niegdys
              kolonialnych rzucania sie w objecia komuszkow - to zla ideologia i nigdy za nia
              nie bylam. A takze budowa "azjatyckiego NATO", by Islam w szachu trzymac.
              Jasne, i Izrael na tym skorzysta, ale nie jego bezpieczenstwo bylo tu glownym
              celem tego przedsiewziecia. Wojowalam i wojuje tu przeciwko OSZUSTWOM
              PROPAGANDOWYM i OGLUPIANIU MALUCZKICH. A takze przeciwko glupocie i pseudo-
              humanizmowi naiwniakow - bo to wyrzadza ludzkosci niepowetowane szkody.
              Nie jestem pacyfistka i tego typu teksciki - jak z rzepy - mozesz sobie,
              pardon, wsadzic. Nie byli takze pacyfistami wszyscy w tym milionowym,
              londynskim tlumie - to byl glownie protest przeciwko zbyt
              bezczelnemu "sciemnianiu" politykow i braniu spoleczenstw za durni. Ten
              londynski protest byl takze PROTESTEM PRZECIWKO PREZYDENCKIM ZAPEDOM BLAIRA,
              moze nawet najbardziej byl tymze protestem, obrona brytyjskiej demokracji i
              brytyjskiego parlamentaryzmu - zauwaz, jak zmniejszyl sie ten londynski
              protestujacy tlum, gdy to Parlament (a wiec "my" - tez juz o tym PRZED wojna
              pisalam: ze Brytyjczycy podporzadkuja sie decyzji "ich" poslow. I jesli w tej
              wojnie cos pojdzie nie tak, to Parlament rozliczy sie juz przy najblizszych
              wyborach w sposob w pelni cywilizowany) decyzje o udziale UK w interwencji
              podjal.
              Ta wojna byla ZLE przygotowana: mowilam, ze nalezalo wyzwalac Irak wraz z
              jakims rzadem Iraku na emigracji i z jakas iracka armia opozycyjna. Z tej
              opozycji znalazly sie ze dwa ugrupowania Kurdow i...to te bardziej "czerwone",
              spory o kandydatow na rzad Iraku trwaja (bo sie napieprza Pentagon z
              Departamentem Stanu:Chalabi z Londynu to akurat "pentagonczyk", nie zas faworyt
              Blaira i... Busha). Efekty tego widac - totalny burdel w kraju, bo wojsko (co
              samo slusznie podkresla) NIE JEST ani od rzadzenia, ani od zarzadzania, nie
              jest ADMINISTRACJA. I tej gotowej administracji(mozna ja bylo przygotowac,
              spokojna glowa), nawet przywiezionej w teczce, wlasnie tu zabraklo. To wlasnie
              ta niedorobka. Nb. bardzo podobna, jak w Afganistanie, choc jeszcze gorzej -
              tam byla i afganska opozycja, i jakies poparcie spolecznosci miedzynarodowej.
              Jasne, to zle przygotowanie odbija sie na irackich cywilach i ...sposciznie
              kultury swiatowej, ale nie chce byc "duszo-szczypiatelna": ten totalny burdal
              to - niestety - takze i PROPAGANDA ANTY-AMERYKANSKA. Jak ta flaga, glupio (bo
              NIEDYPLOMATYCZNIE) wywieszona na pomniku Saddama w Bagdadzie. I choc Waszyngton
              blyskawicznie kazal ja sciagnac, to jednak PROPAGANDOWA SZKODA pozostala. Jak
              pozostala szkoda i - pozostanie - po tym, chocby nawet krotkim, BEZHOLOWIU.
              Stalo sie to, co nie powinno sie stac bez wzgledu na istotne intencje US/UK:
              powstal obraz przetoczenia sie przez Irak jakiejs barbarzynskiej tluszczy,
              ktora zrodzila anarchie, nie zas demokracje. Rumsfeld nb. i na ten temat tez
              pobredzil, choc wyraznie chcial zle wrazenie zatrzec, mowiac ze anarchia to
              chaos z ktorego w naturalny sposob wylania sie lad demokracji itd. itp. - to
              nie jest dobry polityk i, moim zdaniem, Waszyngton powinien sie go pozbyc:
              obrazowi US facet szkodzi. Mozna by jeszcze dlugo, ale juz mi sie nie chce.
              PS: masz racje, jestem agresywana. I nie tylko na necie. Wiem jak sie bronic i
              kiedy atakowac. I - jak Bozie kocham - lokalna policja mi swiadkiem: potrafie
              sobie poradzic z tutejszymi zulami (wprawdzie w wieku "przedpoborowym", ale
              zawszec). I potem i ja, i policja, musimy zgodnie o zajsciu klamac (uzywam gazu
              pieprzowego, w UK zakazany, ale wersja oficjalna jest o "sypnieciu pieprzem w
              oczy" - ten nielegalny w kieszeni nie jest). Nie rob ze mnie, prosze,
              pacyfistki - pacyfistka nie jestem, nie nadstawiam drugiego policzka tylko sama
              daje w zeby. Niemniej "prewencyjnie" uzyje co najwyzej tego gazu pieprzowego
              (bo krzywdy nie robi), a nie mlotka. Choc napadnieta, nie zawahalabym sie uzyc
              nawet i siekiery!
          • Gość: Nath Przepowiednie Gabrieli IP: *.154-201-24.mtl.mc.videotron.ca 14.04.03, 22:29
            GabrielaC napisala (kiedys tam):

            "Rzecz w tym, ze Saddam Irakijczykow zna - sam jest
            Irakijczykiem. I nie tylko od trzydziestu lat ten narod za pysk
            trzyma, to jeszcze zmusil swoj lud, by go pokochal. Ten kraj
            (polecalam Lawrence'a z Arabii)mozna podbic tylko
            dzieki polityce "spalonej ziemi"... Slowa Saddama nie oznaczaja
            uzycia broni masowego razenia w stosunku do wlasnych ludzi.
            Oznaczaja one zmuszenie przeciwnika, by ich co do ostatniego w
            czasie nalotow dywanowych wybil (ta wojna sie przeciaga, jest
            znacznie trudniejsza, niz to chlopcom opowiadano - zaczna tracic
            temper, "pomylki" inteligentnej broni beda coraz czestsze). Albo
            odstapil. Bagdad o niecala godzine jazdy samochodem i juz
            wkrotce bedzie wiadomo,czy ta wojna wogole sie sprzymierzonym
            oplacala."

            Jezeli Twoje przewidywania dotyczace GW sa rownie trafne co
            Twoje przepowiednie dotyczace wojny, to GW ma jeszcze dluuuuga
            kariere przed soba ;)

            • gabrielacasey Poczekaj - ta wojna jeszcze nie skonczona. 15.04.03, 00:33
              I modl sie, by znow nic nie zaczelo w krajach bialego czlowieka wybuchac. Albo
              pod nogami zolnierzy zwycieskich armii. Inna sprawa, ze - oceniajac sytuacje
              wg. danych wywiadow obu armii (tj. tych podawanych do wiadomosci publicznej) -
              nie spodziewalam sie, ze i Gwardii Republikanskiej w praktyce w Iraku NIE MA
              tak samo, jak NIE MA BRONI CHEMICZNEJ I BIOLOGICZNEJ, a wiec i POWODU do tej
              interwencji.
              • Gość: fan Re: Poczekaj - ta wojna jeszcze nie skonczona. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.03, 00:51
                Gabrys!!!
                Jutro linki do twoich wypowiedzi na rozne tematy!!!!!
                Duzo linkow, nawet bardzo duzo!!!!
                Sa bardzo interesujace z perspektywy czasu..... i raczej dobrze o twoim stanie
                umyslowym nie swiadcza!!!!
                fan
                • gabrielacasey A twa fizjonomie GNIDY potwierdza ten komentarz 15.04.03, 01:33
                  • Gość: Bum OJ, DOSTALI CIE GABRYCHA!!! IP: 203.102.161.* 15.04.03, 04:01
                    I po co sie bylo tak kompromitowac swoimi wypowiedziami sprzed
                    kilkunastoma dniami? Taka uczona, a taki wstyd teraz!!!
                    Wez sobie dluzszy urlop z listy GW i lepiej poczytaj sobie
                    innych, to moze cos ci sie rozjasni w twojej lepetynce.
          • Gość: jamci Re: I CO tu udawadniasz? Ze MOZGU ci brak? IP: 195.117.5.* 15.04.03, 11:19
            A mnie sie zdaje, że co do twojej wypowiedzi mozna zadac
            retoryczne pytanie o brak mózgu? To smutne co się czasem
            wyczytuje. Jak ludzie potrafią obracać rolę ofiary i
            napastnika... To samo tyczy Iraku i to samo Rywina. To naprawdę
            tak przykre i smutne, że juz nawet powoli zaczyna brakować sił
            na irytację.... Moje kondolencje.
        • Gość: wojta Re: Sebastianie, nie odchodź!!! IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 14.04.03, 14:19
          Gość portalu: redakcja napisał(a):

          > Gość portalu: Sebastian napisał(a):
          >
          > > GW - to tuba propagandowa Busha. Nie jestescie obiektywni -
          wy
          > > juz czerpiecie kase z tej wojny - traktujac ja jak kolejny
          > > reality show. Zero reflekcji nad moralnymi aspektami tej
          > wojny,
          > > zero refleksji nad prawdziwymi przyczynami - sprzedajecie
          nam
          > kit
          > > - straciliscie w moich oczach - do tej pory was cenilem.
          > Zegnam.
          >
          >
          > Błagamy Cię na kolanach, nie odchodź! Wiemy, że byliśmy
          > niepoprawni, źle się zachowywaliśmy, dziękujemy, że tak długo
          z
          > nami wytrzymałeś. Obiecujemy, że zrobimy wszystko, żebyś już
          > nigdy nie musiał używać tak dramatycznego tonu, przez który
          > cała redakcja zalała się łzami, a Adam nie mógł zażyć
          > poobiedniej drzemki, zamęczany wyrzutami sumienia.

          Ty chyba w ogole nie kumasz ani tego co czytasz ani tego co
          piszesz.To tak jak ta redakcja GW .
      • Gość: Humbak Re: Gazeta Wojenna IP: *.iopan.gda.pl 14.04.03, 12:44
        Gość portalu: Sebastian napisał(a):

        > GW - to tuba propagandowa Busha.
        [...]
        > Zegnam.

        Będziesz odtad czytał tylko gazety, w których Saddam Husein
        wygrywa wojny?

        Tylko, gdzie je znajdziesz? ;-)
        • gabrielacasey Kolejny odmozdzony frustrat, grzejacy goly tylek 14.04.03, 13:36
          -zupelnie w swiecie niewaznego obywatela niewaznego kraju - przy potedze
          Ameryki: fakt, ze ktos ocenia krytycznie prace GW nie oznacza, ze jest
          zwolennikiem Husseina. Jak krytyka administracji Busha nie oznacza krytyki
          Ameryki. A propos: NIEWAZNOSCI Polski - fragment z wczorajszej publikacji Daily
          Telegraph, ktory GW celowo okroila i na ktorego czesc jej odmozdzeni czytelnicy
          peany pieli:

          "The Prime Minister refused to join the French, German and Russian leaders in
          their summit on Iraq this weekend, but still regarded Mr Putin as an ally in
          global politics."

          Po polsku to znaczy mniej wiecej tyle:

          "Premier [ Blair] odmowil w biezacym tygodniu uczestnictwa w konferencji na
          szczycie w sprawie Iraku przywodcow Francji, Niemiec i Rosji, niemniej ciagle
          uwaza pana Putina za partnera w polityce swiatowej".

          A jesli tak pisze brytyjski skrajnie prawicowy i raczej pro-Bushowski
          dziennik, to nalezy sie spodziewac, ze i pan Bush podziela opinie o Putinie
          swego kumpla, Blaira. Nb. dzis jest w DT duzo wiecej o Rosji - ciekawe teksty i
          ciekawa optyka, ktora co durniejszym Polakom powinna kazac pomyslec o
          polskim "interesie" w trzymaniu z USA. Nim sie powtorzy...Teheran. Bp Rosja
          ciagle, niestety, bardziej sie w swiecie liczy, nizli durna Polska.

          • Gość: vonLeeb Re: Kolejny odmozdzony frustrat, grzejacy goly ty IP: *.pmintl.ch 14.04.03, 14:02
            gabrielacasey napisała:

            [ciach]
            >
            > A jesli tak pisze brytyjski skrajnie prawicowy i raczej pro-Bushowski
            > dziennik, to nalezy sie spodziewac, ze i pan Bush podziela opinie o Putinie
            > swego kumpla, Blaira. Nb. dzis jest w DT duzo wiecej o Rosji - ciekawe teksty
            i
            >
            > ciekawa optyka, ktora co durniejszym Polakom powinna kazac pomyslec o
            > polskim "interesie" w trzymaniu z USA. Nim sie powtorzy...Teheran. Bp Rosja
            > ciagle, niestety, bardziej sie w swiecie liczy, nizli durna Polska.

            No i tu sie z Pania nie zgodze, chociaz mam watpliwosci, czy w ogole powinienem
            z tym postem dyskutowac, ze wzgledu chociazby na temat zaproponowany przez
            Pania. Racja jest, ze spotkanie Panow Prezydentow Rosji, Niemiec i Francji daje
            duzo do myslenia o polskiej racji stanu i naszym polozeniu geopolitycznym.
            Natomiast wnioski jakie Szanowna Pani wyciaga sa zgola niejasne. To znaczy co?
            Rzucamy sie w objecia Rosji i Niemiec? Moze jeszcze jakis kawalek Slaska, albo
            Podlasia im mamy oddac? Chociaz jestem zatwardzialym liberalem, to jestem pelen
            uznania dla dokonan naszej polityki zagranicznej w ostatnim okresie, a w
            szczegolnosci ostatniego konfliktu w Iraku. Polska stanela w jednym szeregu z
            USA i W. Brytania, moim zdaniem jedynymi krajami stanowiacymi realna sile na
            tym globie. Nawet NATO w tej chwili nas nie uchroni. Jesli gdzies szukac
            sojuszy to na pewno nie z Rosja i Francja. Moze Pani optyka patrzenia z
            perspektywy bezpiecznej wyspy nie pozwolila dostrzec, ze ten 'interes' mozna
            utrzymac w tej chwili tylko z USA i W. Brytania.
            • gabrielacasey Zgoda: JEDYNA SILA MILITARNA, Szwajcarze. 15.04.03, 01:43
              Latwo sobie potegi militarne podziwiac z NEUTRALNEGO i cwanie "ustawionego"
              kraju.

              A jesli chodzi o naszych najblizszych sasiadow, to ja proponuje tylko jedno:
              madrze z nimi pogrywac, by jak najwiecej dla siebie wyciagnac. Niech pan
              popatrzy, co mowi Blair do Putina "tu sie nam drogi rozeszly, ale w polityce
              swiatowej ty ciagle sie liczysz". Bo, niestety, sie liczy. A Polacy znow glupio
              chca palic mosty (tj. mowiac szczerze, bardziej lud, nizli politycy, niemniej
              zawszec).

              I jeszcze jedno: zobacz pan ILE w mediach brytyjskich i amerykanskich o Polsce?
              Ciagle MNIEJ nizli o Rosji. Mniej niz o Niemczech (ci sie cwanie wykpili
              ta "opieka medyczna"; podobnie jak Wegrzy obozem szkoleniowym "armii" irackiej
              dla Chalabiego). I duzo mniej nizli o Francji. W praniu Polacy wkrotce zobacza,
              czy byla to oplacalna dla Polski decyzja, poczuja to we wlasnych kieszeniach
              (my, w UK, juz czujemy - akcyzy w gore!). Bo juz ten swiat tak urzadzony, ze
              bledne decyzje kosztuja.
              • Gość: Bum Znowu sie zapedzilas Gabrycha IP: 203.102.161.* 15.04.03, 04:12
                gabrielacasey napisała:

                > czy byla to oplacalna dla Polski decyzja, poczuja to we
                wlasnych kieszeniach (my, w UK, juz czujemy - akcyzy w gore!).
                Bo juz ten swiat tak urzadzony, ze bledne decyzje kosztuja.

                Polska aktualnie OBNIZA akcyzy (np. na alkohol) i niedlugo obnizy
                podatki od przedsiebiorstw i indywid. (CIT i PIT).
                Nie zapominaj, ze w Iraku jest tylko 200 zolnierzy polskich!
                Zastanow sie kobito jak piszesz, bo za pare tygodni znowu
                bedziesz sie wstydzic za swoje wypowiedzi.
          • Gość: Jack Re:Permanentna odmóżdżona debilka Gabrysia IP: *.atm.com.pl 14.04.03, 14:31
            To ty jesteś durna.
            Nie spotkałem w Polsce (tej durnej) nikogo kto by myślał, że
            jesteśmy w polityce ważniejsi od Rosji, Francji czy Niemiec.
            Tacy ludzie istnieją tylko w twoim durnym umyśle. Więc, co i
            komu chcesz udowodnić. Niedawno jeden podobny do ciebie palant
            udowadniał na tych stronach - na serio, że Nowy Jork jest
            większy od Warszawy. Na końcu wyszło, że od 20 lat mieszka w
            Stanach i ma baran pojęcie o tym co się dzieje w Polsce na
            pozionie murzynów Bantu. Ty sprawiasz podobne wrażenie - prawie
            czekam żebyś zaczęła nam uświadamiać, czym różni się facet od
            kobity. Jakbyś zapomniała polskiej nazwy to ci przypomnę, że
            facet ma między nogami fiuta, (ale może w tej durnej Polsce nie
            wszyscy o tym wiedzą).
            • Gość: wojta Re:Permanentna odmóżdżona debilka Gabrysia IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 14.04.03, 14:36
              Gość portalu: Jack napisał(a):

              > To ty jesteś durna.
              > Nie spotkałem w Polsce (tej durnej) nikogo kto by myślał, że
              > jesteśmy w polityce ważniejsi od Rosji, Francji czy Niemiec.
              > Tacy ludzie istnieją tylko w twoim durnym umyśle. Więc, co i
              > komu chcesz udowodnić. Niedawno jeden podobny do ciebie palant
              > udowadniał na tych stronach - na serio, że Nowy Jork jest
              > większy od Warszawy. Na końcu wyszło, że od 20 lat mieszka w
              > Stanach i ma baran pojęcie o tym co się dzieje w Polsce na
              > pozionie murzynów Bantu. Ty sprawiasz podobne wrażenie - prawie
              > czekam żebyś zaczęła nam uświadamiać, czym różni się facet od
              > kobity. Jakbyś zapomniała polskiej nazwy to ci przypomnę, że
              > facet ma między nogami fiuta, (ale może w tej durnej Polsce nie
              > wszyscy o tym wiedzą).
              Jack - jak sie czyta twoje imie?forma amerykanska czy polska?
              • Gość: Jack Re:Permanentna odmóżdżona debilka Gabrysia IP: *.atm.com.pl 14.04.03, 15:08
                Mam na imię Jacek, ale ponieważ na tej stronie dość często zabiera głos osoba o
                takim pseudonimie, aby nie zachodziła pomyłka uzywam pseudo Jack. Nie ma to nic
                wspólnego z polska czy amerykańską formą - nie rodzielajmy włosa na czworo.
                Oczywiście mogłem uzyć pseudo Jacek1, ale to więcej liter do napisania.


                pozdrawiam.
                • Gość: wojta Re:Permanentna odmóżdżona debilka Gabrysia IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 14.04.03, 15:15
                  Gość portalu: Jack napisał(a):

                  > Mam na imię Jacek, ale ponieważ na tej stronie dość często zabiera głos
                  osoba o
                  >
                  > takim pseudonimie, aby nie zachodziła pomyłka uzywam pseudo Jack. Nie ma to
                  nic
                  >
                  > wspólnego z polska czy amerykańską formą - nie rodzielajmy włosa na czworo.
                  > Oczywiście mogłem uzyć pseudo Jacek1, ale to więcej liter do napisania.
                  >
                  >
                  > pozdrawiam.

                  jasne stary!
            • gabrielacasey A JA SPOTKALAM NA TYM FORUM-"Hamerykanow" 15.04.03, 01:47
              POLSKA SIE GUZIKI LICZY DLA BRYTOW. Zapewne, tyle samo obchodzi Amerykanow. A
              wiec NA CZYM ma polegac polska korzysc z tego sojuszu, fiucie?
          • Gość: as31 GABRYŚKA,błagam,trochę kultury,a poza tym.... IP: 194.181.190.* 14.04.03, 16:50
            1.To z kim mamy trzymać, z czekistą Putinem,człowieczkiem małego
            kalibru i przypadkowym, synkiem czekisty i wnuczkiem czekisty -
            kucharza Stalina? Przecież to są pospolici mordercy,Putin
            też,patrz, co on robi w Czeczenii.On się jeszcze znajdzie na
            ławie oskarżonych jako zbrodniarz wojenny,mocny
            kandydat.Historia dopada nas zawsze zza węgła,znienacka,jak
            złodziej lub bandyta,powiedział mądry człowiek. Trochę
            pesymista.Nie zawsze jest to bandyta i dopadnie Putina.Putin to
            też nie towarzystwo a la long dla Busha,Schroedera czy nawet
            Chiraca.To tylko chwilowy układ.To z nim trzymać?
            Bzdura.Zdecydowanie wolę już Busza.
            2.Czytam GW od pierwszego numeru,Ty nie,boś za
            młoda.Niestety,coraz z nią gorzej,a szkoda...Ale powiedział
            Akwinata :"Co nie musi być,kiedyś nie będzie". GW nie MUSI
            być,jak spytasz Michnika, to Ci to przyzna.
            pozdro
          • Gość: warszawianin Re: Najbardziej niedorzeczny tekst Gabrieli C. IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 14.04.03, 17:22
            Ten o unii szyitów z Kuwejtem też był dobry.
            Na poważnie Zachód cierpi na syndrom wielkości Rosji. W końcu
            jeżeli przez kilkadziesiąt lat był to ich główny przeciwnik to
            ślad w myśleniu został. Musi jeszcze potrwać trochę czasu aż do
            nich dotrą pewne fakty.
            • gabrielacasey TO BYL CYTAT Z DT - nie dotarlo do pustej glowy? 15.04.03, 01:52
              Ja tylko przytoczylam wypowiedz DT, by pokazac, ILE - chocby w stosunku do
              Rosji - Polska tego brytyjskiego sojusznika obchodzi. Jedynym tekstem w
              tutejszych mediach o bohaterskim udziale Polakow w Iraku, byl obszerny artykul,
              jak to Szmajdzinski zwalil ze stolka dowodce Gramu za pozowanie do fotografii.
              Prawie taka sama wymowa, jak cytowanych przeze mnie amerykanskich Polish jokes.
              • gabrielacasey Mowa byla o IRAKIJCZYKACH w Kuwejcie 15.04.03, 01:54
                Nie slyszal o uchodztwie PRZED Saddamkiem? O niedobitkach irackiej arabskiej
                arystokracji tamze? To MALO slyszal.
          • Gość: Piotr Re: Kolejny odmozdzony frustrat, grzejacy goly ty IP: *.BCHydro.BC.CA 14.04.03, 18:40
            Cos kiepsko, kobito, z tym twoim angielskim. Miedzy
            slowami "partner" a "sojusznik" jast KOLOSALNA roznica...
            • Gość: warszawianin Re: A u ciebie kiepsko z logiką IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 14.04.03, 19:02
              Bo słowo sojusznik tylko wzmacnia pozycję Putina. Byle dokopać.
              Natomiast o całej jej wypowiedzi już pisałem.
          • Gość: Michał Re: Kolejny odmozdzony frustrat, grzejacy goly ty IP: *.indy.rr.com 14.04.03, 18:43
            gabrielacasey napisała:

            > "Premier [ Blair] odmowil w biezacym tygodniu uczestnictwa w
            konferencji na
            > szczycie w sprawie Iraku przywodcow Francji, Niemiec i Rosji,
            niemniej ciagle
            > uwaza pana Putina za partnera w polityce swiatowej".
            >
            > A jesli tak pisze brytyjski skrajnie prawicowy i raczej pro-
            Bushowski
            > dziennik, to nalezy sie spodziewac, ze i pan Bush podziela
            opinie o Putinie
            > swego kumpla, Blaira. Nb. dzis jest w DT duzo wiecej o Rosji -
            ciekawe teksty i
            >
            > ciekawa optyka, ktora co durniejszym Polakom powinna kazac
            pomyslec o
            > polskim "interesie" w trzymaniu z USA. Nim sie
            powtorzy...Teheran. Bp Rosja
            > ciagle, niestety, bardziej sie w swiecie liczy, nizli durna
            Polska.

            Po znalezieniu dokumentow swiadczacych o tym, ze wywiady Rosji
            i Iraku jeszcze niedawno scisle wspolpracowaly (dlaczego GW
            o tym nie donosi?), komentatorzy zgodnie przepowiadaja, ze
            stosunki amrykansko-rosyjskie ulegna znacznemu ochlodzeniu.
            A Polska dzieki swojej madrej polityce ma szanse zyskac na
            waznosci.

            • gabrielacasey GW przytoczyla CALY TEN TEKST WCZORAJ 15.04.03, 02:02
              Niestety, czesc z tych "tajnych dokumentow", o ktorych pisze DT, ROSJA SAMA
              PARE MIESIECY TEMU WYSLALA DO WASZYNGTONU. Oto odnosny cytat (mylacy, te
              dokumenty od dawna sa w oficjalnym obiegu) z publikacji DT:

              "The name of Osama bin Laden appears in a number of Russian reports. Several
              give details of his support for the rebels in Chechnya. They say bin Laden had
              built two training camps in Afghanistan, near the Iranian border, to train
              mujahideen fighters for Russia's rebel republic. The camps could each hold 300
              fighters, who were all funded by bin Laden."

              Wlasnie dzieki tym dokumentom Putin zyskal w Waszyngtonie, co pragnal uzyskac:
              wpisanie trzech najwazniejszych organizacji czeczenskich na liste swiatowego
              terroryzmu.Mysle takze, ze GRU ma jeszcze wiele podobnych dokumentow do
              zaoferowania Waszyngtonowi, by to ochlodzenie stosunkow nie szczegolnie ja
              dotknelo.
          • Gość: vin Re: Kolejny odmozdzony frustrat, grzejacy goly ty IP: *.abo.wanadoo.fr 14.04.03, 19:24
            Władysław Bartoszewski polemizuje z Guenterem Grassem w sprawie wojny z Irakiem

            oprac. ard 14-04-2003, ostatnia aktualizacja 14-04-2003 16:09

            Polska i inne kraje Europy środkowowschodniej, które wypowiedziały się na rzecz
            sojuszniczej solidarności ze Stanami Zjednoczonymi, nigdy nie twierdziły, że
            żądają bądź życzą sobie wojny z Irakiem. Mówiły jedynie, że ufają swojemu
            sojusznikowi - Ameryce, który - jak wierzą - podejmuje działania według swojego
            najlepszego rozeznania

            To nie Polska podzieliła Unię Europejską. Podzieliły ją rządy Francji i
            Niemiec. Nikt nie wyjaśnił Polakom, dlaczego opinia tych dwóch rządów miałaby
            być dla Polski bardziej miarodajna niż opinia rządów Wielkiej Brytanii,
            Hiszpanii, Portugalii, Danii, Włoch i innych; zważmy, że wymienione państwa
            mają w sumie więcej ludności niż Francja i Niemcy. Czyżby wyrastał jakiś nowy
            ośrodek władzy, którego wszyscy muszą się rzekomo słuchać? I dlaczego miałby
            nim być akurat Paryż lub Berlin? Byłoby nie do przyjęcia dla Polaków - bez
            względu na opcję polityczną - gdyby ośrodek jakiejś uniwersalnej wiedzy i
            mądrości miał się od tej pory znajdować w stolicy jednego z państw
            europejskich, nawet tak sympatycznego jak ojczyzna Moliera.



            W kwestii stosunków z Ameryką my, w Polsce, nie musimy być koniunkturalni. Nie
            musimy być ani pro-, ani antyamerykańscy, bo nasz związek ze Stanami
            Zjednoczonymi jest związkiem wolnych ludzi i wolnych narodów jeszcze od czasów
            Waszyngtona, Kościuszki, Pułaskiego. Prawdopodobnie żaden Niemiec, łącznie z
            intelektualistami, nie wie, że każdy nowy rocznik elity amerykańskiej armii z
            Akademii Wojskowej w West Point jest co roku zaprzysięgany pod pomnikiem
            Tadeusza Kościuszki. Dla Amerykanów zawsze byliśmy sojusznikiem, nigdy nie
            walczyliśmy przeciwko nim, a oni nigdy przeciwko nam. Jako jedyni na świecie
            Amerykanie w osobie prezydenta Wilsona przyczynili się po I wojnie światowej do
            odbudowy wolnego państwa polskiego z dostępem do morza. Trzeba być kompletnym
            ignorantem politycznym i historycznym, aby nie rozumieć, że to dziadowie
            obecnego pokolenia Amerykanów przyczynili się politycznie do odzyskania przez
            Polskę niepodległości. Oczywiście - odbyło się to przy wkładzie polskiej krwi
            przelewanej w trzech obcych armiach i we własnych polskich formacjach
            wojskowych, jednak bez woli politycznej Stanów Zjednoczonych nasza
            niepodległość w 1918 roku nie stałaby się rzeczywistością.

            Później USA wycofały się z polityki europejskiej i wróciły do niej dopiero
            wtedy, gdy w czasie II wojny światowej trzeba było na polach bitewnych południa
            i zachodu Europy, razem z Anglikami i Polakami, wyzwalać - m.in. Francję - od
            potwornego hitlerowskiego systemu. Jest czymś żenującym, że trzeba dziś takie
            rzeczy przypominać inteligentnym Europejczykom. Kiedy chłopcy z Nevady czy
            Teksasu szli umierać na polach Normandii, nad Renem, było przecież dobrym
            prawem Amerykanów pytać: "Po co i w imię czego?". Ale wtedy myśmy wszyscy
            uważali za oczywiste, że Waszyngton angażuje się w sprawy, których wielu
            prostych żołnierzy amerykańskich mogło nawet nie rozumieć. Ci żołnierze
            zrozumieli, o co chodzi dopiero wtedy, kiedy dotarli do obozów Matthausen,
            Dachau i zobaczyli ofiary hitleryzmu. Kto jak kto, ale taki intelektualista jak
            gdańszczanin Guenter Grass, autor niezapomnianego "Blaszanego bębenka",
            powinien okrucieństwa wojny głębiej rozumieć.

            Wojny nie zaczyna tylko ten, kto pierwszy strzela. Istotne jest to, kto
            spowodował sytuację, w której nie ma już innych metod, jak tylko siła.
            Żołnierze amerykańscy, którzy z czasem oswobodzą irackie więzienia i będą mogli
            wysłuchać zeznań byłych ofiar Saddama Husajna, też zapewne będą inaczej niż
            dziś rozumieć sprawę interwencji zbrojnej, której być może nie rozumieli na
            początku tej wojny.



            Można dyskutować, czy wojny eliminują potencjalne zagrożenia. Myślę, że
            Amerykanie robią dzisiaj wszystko, co jest w ludzkiej mocy, żeby zmniejszyć
            liczbę ofiar i zakończyć jak najszybciej akcję, która według mnie jest
            działaniem wyzwolicielskim, a nie agresywnym, w pewnym sensie prewencyjnym w
            interesie pokoju w regionie i na świecie.

            Nie uważam bynajmniej, że mniejsze zło nie jest złem. Ono również jest złem,
            ale trzeba widzieć przyczyny i skutki historyczne - zwłaszcza gdy ma się przed
            oczami niekontrolowaną, bezlitosną dyktaturę, kontrolowaną dużo mniej niż
            niegdyś dyktatura hitlerowska. Wiemy dziś o Iraku bardzo mało, dużo mniej niż o
            Niemczech Hitlera. Do lutego br. przy polskiej ambasadzie w Bagdadzie
            znajdowała się sekcja interesów Stanów Zjednoczonych, a to oznacza, że
            pierwszymi odbiorcami wszystkich informacji z Iraku w ciągu ostatnich 11 lat -
            zanim dotarły do Białego Domu - byli kolejni ministrowie spraw zagranicznych
            Polski. Ta poufna wiedza, której nie wolno mi ujawniać, umacnia moje
            przekonanie, że Amerykanie mieli uzasadnione powody decydując się na
            interwencję zbrojną.



            Guenter Grass nie zapomina wielkodusznie o Planie Marshalla, jak i o tym, że to
            Stany Zjednoczone nauczyły Niemców demokracji siłą. Dlaczego więc teraz nie
            miałyby uczyć jej innych? Niechaj robią to, jeśli potrafią. Europa jako ważny
            podmiot polityki międzynarodowej może brać udział w budowie demokracji na
            świecie metodami pokojowymi. To jest wielkie dla niej zadanie - społeczne,
            wychowawcze, charytatywne.



            Nie powiedziałbym o sobie, tak jak Grass, że jestem przekonanym

            "proamerykaninem". Nie widzę jednak powodu do twierdzenia, że to nie dyktator
            Saddam Husajn stanowi niebezpieczeństwo dla świata, lecz prezydent George W.
            Bush. Jest tajemnicą poliszynela, że Niemcy i Francja dozbrajały Irak przez
            wiele lat. Prezydent Bush nie wypomina im tego, choć przecież mógłby.

            Guenter Grass mówi, że jest dumny z Niemiec - z tego, że nauczyli się lekcji
            historii, jakiej udzielili im m.in. Amerykanie. Uważam jednak, że lekcją
            historii dla Niemiec powinno być również zapobieganie rozwojowi dyktatur
            zawczasu, na początku, jeszcze zanim staną się zagrożeniem dla świata.

            Minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer, człowiek wyrastający z
            tradycji pacyfistycznej, zachowuje dzisiaj daleko idącą powściągliwość w
            krytyce polityki USA. Nasze "nie" dla wojen, tak samo jak i "nie" Guentera
            Grassa, zawsze będzie ważnym elementem kultury politycznej Europy. "Nie" dla
            użycia siły, ale wtedy, jeśli można bez użycia ostatecznych środków doprowadzić
            do pozytywnych przeobrażeń. Należy przypomnieć, że to w końcu my, Polacy,
            doprowadziliśmy bez rozlewu krwi do przeobrażeń 1989 roku. Nie zastosowaliśmy
            modelu rumuńskiego, nie rozstrzelaliśmy całej grupy ludzi, żeby zapewnić sobie
            poklask innej grupy.

            Jak jednak postąpilibyśmy, jak postąpiliby Niemcy, gdyby graniczyło z nimi
            państwo rządzone przez dyktatora typu Saddama Husajna? Myślę, że ogromna
            większość - również Niemców - widziałaby wtedy zagrożenie dla swojej
            przyszłości, skoro dzisiaj dostrzega zagrożenie np. ze strony małej elektrowni
            atomowej w Czechach czy Słowacji. I oczekiwałaby na solidarne współdziałanie
            innych.

            • Gość: warszawianin Re: Bartoszewski versus Grass IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 14.04.03, 20:23
              Warto dawać tytuł zamieszczając tak ciekawy materiał.

              Dziękuję.
          • Gość: vin Re: Kolejny odmozdzony frustrat, grzejacy goly ty IP: *.abo.wanadoo.fr 14.04.03, 19:27
            Władysław Bartoszewski polemizuje z Guenterem Grassem w sprawie wojny z Irakiem

            oprac. ard 14-04-2003, ostatnia aktualizacja 14-04-2003 16:09

            Polska i inne kraje Europy środkowowschodniej, które wypowiedziały się na rzecz
            sojuszniczej solidarności ze Stanami Zjednoczonymi, nigdy nie twierdziły, że
            żądają bądź życzą sobie wojny z Irakiem. Mówiły jedynie, że ufają swojemu
            sojusznikowi - Ameryce, który - jak wierzą - podejmuje działania według swojego
            najlepszego rozeznania

            To nie Polska podzieliła Unię Europejską. Podzieliły ją rządy Francji i
            Niemiec. Nikt nie wyjaśnił Polakom, dlaczego opinia tych dwóch rządów miałaby
            być dla Polski bardziej miarodajna niż opinia rządów Wielkiej Brytanii,
            Hiszpanii, Portugalii, Danii, Włoch i innych; zważmy, że wymienione państwa
            mają w sumie więcej ludności niż Francja i Niemcy. Czyżby wyrastał jakiś nowy
            ośrodek władzy, którego wszyscy muszą się rzekomo słuchać? I dlaczego miałby
            nim być akurat Paryż lub Berlin? Byłoby nie do przyjęcia dla Polaków - bez
            względu na opcję polityczną - gdyby ośrodek jakiejś uniwersalnej wiedzy i
            mądrości miał się od tej pory znajdować w stolicy jednego z państw
            europejskich, nawet tak sympatycznego jak ojczyzna Moliera.



            W kwestii stosunków z Ameryką my, w Polsce, nie musimy być koniunkturalni. Nie
            musimy być ani pro-, ani antyamerykańscy, bo nasz związek ze Stanami
            Zjednoczonymi jest związkiem wolnych ludzi i wolnych narodów jeszcze od czasów
            Waszyngtona, Kościuszki, Pułaskiego. Prawdopodobnie żaden Niemiec, łącznie z
            intelektualistami, nie wie, że każdy nowy rocznik elity amerykańskiej armii z
            Akademii Wojskowej w West Point jest co roku zaprzysięgany pod pomnikiem
            Tadeusza Kościuszki. Dla Amerykanów zawsze byliśmy sojusznikiem, nigdy nie
            walczyliśmy przeciwko nim, a oni nigdy przeciwko nam. Jako jedyni na świecie
            Amerykanie w osobie prezydenta Wilsona przyczynili się po I wojnie światowej do
            odbudowy wolnego państwa polskiego z dostępem do morza. Trzeba być kompletnym
            ignorantem politycznym i historycznym, aby nie rozumieć, że to dziadowie
            obecnego pokolenia Amerykanów przyczynili się politycznie do odzyskania przez
            Polskę niepodległości. Oczywiście - odbyło się to przy wkładzie polskiej krwi
            przelewanej w trzech obcych armiach i we własnych polskich formacjach
            wojskowych, jednak bez woli politycznej Stanów Zjednoczonych nasza
            niepodległość w 1918 roku nie stałaby się rzeczywistością.

            Później USA wycofały się z polityki europejskiej i wróciły do niej dopiero
            wtedy, gdy w czasie II wojny światowej trzeba było na polach bitewnych południa
            i zachodu Europy, razem z Anglikami i Polakami, wyzwalać - m.in. Francję - od
            potwornego hitlerowskiego systemu. Jest czymś żenującym, że trzeba dziś takie
            rzeczy przypominać inteligentnym Europejczykom. Kiedy chłopcy z Nevady czy
            Teksasu szli umierać na polach Normandii, nad Renem, było przecież dobrym
            prawem Amerykanów pytać: "Po co i w imię czego?". Ale wtedy myśmy wszyscy
            uważali za oczywiste, że Waszyngton angażuje się w sprawy, których wielu
            prostych żołnierzy amerykańskich mogło nawet nie rozumieć. Ci żołnierze
            zrozumieli, o co chodzi dopiero wtedy, kiedy dotarli do obozów Matthausen,
            Dachau i zobaczyli ofiary hitleryzmu. Kto jak kto, ale taki intelektualista jak
            gdańszczanin Guenter Grass, autor niezapomnianego "Blaszanego bębenka",
            powinien okrucieństwa wojny głębiej rozumieć.

            Wojny nie zaczyna tylko ten, kto pierwszy strzela. Istotne jest to, kto
            spowodował sytuację, w której nie ma już innych metod, jak tylko siła.
            Żołnierze amerykańscy, którzy z czasem oswobodzą irackie więzienia i będą mogli
            wysłuchać zeznań byłych ofiar Saddama Husajna, też zapewne będą inaczej niż
            dziś rozumieć sprawę interwencji zbrojnej, której być może nie rozumieli na
            początku tej wojny.



            Można dyskutować, czy wojny eliminują potencjalne zagrożenia. Myślę, że
            Amerykanie robią dzisiaj wszystko, co jest w ludzkiej mocy, żeby zmniejszyć
            liczbę ofiar i zakończyć jak najszybciej akcję, która według mnie jest
            działaniem wyzwolicielskim, a nie agresywnym, w pewnym sensie prewencyjnym w
            interesie pokoju w regionie i na świecie.

            Nie uważam bynajmniej, że mniejsze zło nie jest złem. Ono również jest złem,
            ale trzeba widzieć przyczyny i skutki historyczne - zwłaszcza gdy ma się przed
            oczami niekontrolowaną, bezlitosną dyktaturę, kontrolowaną dużo mniej niż
            niegdyś dyktatura hitlerowska. Wiemy dziś o Iraku bardzo mało, dużo mniej niż o
            Niemczech Hitlera. Do lutego br. przy polskiej ambasadzie w Bagdadzie
            znajdowała się sekcja interesów Stanów Zjednoczonych, a to oznacza, że
            pierwszymi odbiorcami wszystkich informacji z Iraku w ciągu ostatnich 11 lat -
            zanim dotarły do Białego Domu - byli kolejni ministrowie spraw zagranicznych
            Polski. Ta poufna wiedza, której nie wolno mi ujawniać, umacnia moje
            przekonanie, że Amerykanie mieli uzasadnione powody decydując się na
            interwencję zbrojną.



            Guenter Grass nie zapomina wielkodusznie o Planie Marshalla, jak i o tym, że to
            Stany Zjednoczone nauczyły Niemców demokracji siłą. Dlaczego więc teraz nie
            miałyby uczyć jej innych? Niechaj robią to, jeśli potrafią. Europa jako ważny
            podmiot polityki międzynarodowej może brać udział w budowie demokracji na
            świecie metodami pokojowymi. To jest wielkie dla niej zadanie - społeczne,
            wychowawcze, charytatywne.



            Nie powiedziałbym o sobie, tak jak Grass, że jestem przekonanym

            "proamerykaninem". Nie widzę jednak powodu do twierdzenia, że to nie dyktator
            Saddam Husajn stanowi niebezpieczeństwo dla świata, lecz prezydent George W.
            Bush. Jest tajemnicą poliszynela, że Niemcy i Francja dozbrajały Irak przez
            wiele lat. Prezydent Bush nie wypomina im tego, choć przecież mógłby.

            Guenter Grass mówi, że jest dumny z Niemiec - z tego, że nauczyli się lekcji
            historii, jakiej udzielili im m.in. Amerykanie. Uważam jednak, że lekcją
            historii dla Niemiec powinno być również zapobieganie rozwojowi dyktatur
            zawczasu, na początku, jeszcze zanim staną się zagrożeniem dla świata.

            Minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer, człowiek wyrastający z
            tradycji pacyfistycznej, zachowuje dzisiaj daleko idącą powściągliwość w
            krytyce polityki USA. Nasze "nie" dla wojen, tak samo jak i "nie" Guentera
            Grassa, zawsze będzie ważnym elementem kultury politycznej Europy. "Nie" dla
            użycia siły, ale wtedy, jeśli można bez użycia ostatecznych środków doprowadzić
            do pozytywnych przeobrażeń. Należy przypomnieć, że to w końcu my, Polacy,
            doprowadziliśmy bez rozlewu krwi do przeobrażeń 1989 roku. Nie zastosowaliśmy
            modelu rumuńskiego, nie rozstrzelaliśmy całej grupy ludzi, żeby zapewnić sobie
            poklask innej grupy.

            Jak jednak postąpilibyśmy, jak postąpiliby Niemcy, gdyby graniczyło z nimi
            państwo rządzone przez dyktatora typu Saddama Husajna? Myślę, że ogromna
            większość - również Niemców - widziałaby wtedy zagrożenie dla swojej
            przyszłości, skoro dzisiaj dostrzega zagrożenie np. ze strony małej elektrowni
            atomowej w Czechach czy Słowacji. I oczekiwałaby na solidarne współdziałanie
            innych.

        • Gość: wojta Re: Gazeta Wojenna IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 14.04.03, 14:22
          Gość portalu: Humbak napisał(a):

          > Gość portalu: Sebastian napisał(a):
          >
          > > GW - to tuba propagandowa Busha.
          > [...]
          > > Zegnam.
          >
          > Będziesz odtad czytał tylko gazety, w których Saddam Husein
          > wygrywa wojny?
          >
          > Tylko, gdzie je znajdziesz? ;-)

          Kolejny nic nie kuma.
        • Gość: Nath Re: Gazeta Wojenna IP: *.154-201-24.mtl.mc.videotron.ca 14.04.03, 21:22
          Humbak, wejdz sobie na ta strone:

          www.welovetheiraqiinformationminister.com/
          To strona poswiecona postaci ktora juz staje sie kultowa -
          irackiemu ministrowi informacji!:)
          Lza sie w oku kreci ;) Tylko, ze czasem nie mozna wejsc bo sa za
          bardzo oblegani.

      • Gość: kuklinski Re: Gazeta Wojenna IP: *.tnt59.nyc3.da.uu.net 15.04.03, 03:23
        Gość portalu: Sebastian napisał(a):

        > GW - to tuba propagandowa Busha. Nie jestescie obiektywni - wy
        > juz czerpiecie kase z tej wojny - traktujac ja jak kolejny
        > reality show. Zero reflekcji nad moralnymi aspektami tej wojny,
        > zero refleksji nad prawdziwymi przyczynami - sprzedajecie nam
        kit
        > - straciliscie w moich oczach - do tej pory was cenilem.
        Zegnam.
        .................................................................
        Tfu, to jakis jebniety. Idz czlowieku poczytaj Prawde to przez
        takicz jak ty Stalin ijego poplecznicy mogli wymordowac 100 mln
        ludzi,idioto poczytaj" Czarna ksiege komunizmu"
      • Gość: adroa Re: Gazeta rzeczowych relacji IP: *.zakrzew.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 10:27
        A ja i wielu moich znajomych przekonało się do GW. Uważamy że
        relacje z wojny w Iraku były rzeczowe, wyczerpujące i
        bezstronne. Zdaję sobie sparwę,że nie wszystkim podobają sie
        wyniki tej wojny, i szukają chłopca do bicia, ale to nie wina GW
        jak się sprawy obróciły. Myślę, że GW właściwie interpretuje
        rzeczywistość, chociaż nie zawsze tak było.
    • neoart Re: Amerykanie weszli do centrum Tikritu 14.04.03, 12:47
      wszyscy tak naprawdę nie wiedzą o co właściwie chodzi tak na
      100%. może pokazywane zdjęcia z obalania pomników Saddama były
      zainscenizowane Irakijczycy dostali kasę za odgrywane role? w
      ten sposób patrząc dojdziemy do wniosku że tylko chodzi o ropę
      lub inne bzdury. Sebastian a może cały zachodni swiat patrząc na
      nas w latach "realnego socjalizmu" też nas tak odbierał? może
      wszystkie relacje z Polski były uznawane za oszustwo? a może
      uważasz, że wszystkie nasze próby po 45 roku były bez sensu? ok
      przepraszam za stylistykę i interpunkcję ale się spieszyłem:)
      pozdrawiam
      ps Sebastian nie wiedząc nic nie komentuj Twój światopogląd jak
      wielu z nas częsciowo a co u nie któych kreowany jest przez
      media. byłem na bliskim wschodzie i mam troszkę inne spojrzenie
      na te sprawy.
      pozdrawiam
      • neoart Re: Amerykanie weszli do centrum Tikritu 14.04.03, 12:49
        eh miałem odpowiedzieć Sebastianowi, a poszło niezależnie :)
        • Gość: whiskeyprint Re: Amerykanie weszli do centrum Tikritu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.04.03, 14:47
          Kolego neoart, takich, jak ty jest wielu. Niektorzy nawet mowia, ze Amerykanie
          nie byli na ksiezycu tylko zrobili ta cala historie w Hollywood. Jedna z osob
          tak myslacych jest napewno pani Gabrysia, ktora chyba jezdzi co tydzien do
          Palestyny na demonstracje i palenie flagi U.S.A. Jestes smieszny ze swoimi
          uwagami. Wiadomo przeciez, ze zeby zobaczyc prawde o wojnie to trzeba tam
          pojechac i brac w niej udzial ... nie, to tez chyba nie jest wyjsciem.
          Najlepiej chyba bedzie pozbyc sie radia, telewizora i nie kupowac zadnych gazet
          chowajac jednoczesnie glowe w piasek i wdychac kazda szateczke tlenu, jaka jest
          mozliwa.
          P.S. Tragedia WTC moze tez byla tworem Hollywood? Bylem tam dwa miesiace temu
          i ... rzeczywiscie nie ma wiez ... sa tylko bukiety kwiatow. Bardzo mi jest
          ciebie szkoda kolego, bo musisz tak ciezko myslec w poszukiwaniu prawdy. Bierz
          przyklad z pani Gabrysi. Ona zna prawde juz przed faktem.
          Hough! whiskey powiedzial.
          • Gość: wojta Re: Amerykanie weszli do centrum Tikritu IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 14.04.03, 15:25
            Gość portalu: whiskeyprint napisał(a):

            > Kolego neoart, takich, jak ty jest wielu. Niektorzy nawet mowia, ze
            Amerykanie
            > nie byli na ksiezycu tylko zrobili ta cala historie w Hollywood. Jedna z
            osob
            > tak myslacych jest napewno pani Gabrysia, ktora chyba jezdzi co tydzien do
            > Palestyny na demonstracje i palenie flagi U.S.A. Jestes smieszny ze swoimi
            > uwagami. Wiadomo przeciez, ze zeby zobaczyc prawde o wojnie to trzeba tam
            > pojechac i brac w niej udzial ... nie, to tez chyba nie jest wyjsciem.
            > Najlepiej chyba bedzie pozbyc sie radia, telewizora i nie kupowac zadnych
            gazet
            >
            > chowajac jednoczesnie glowe w piasek i wdychac kazda szateczke tlenu, jaka
            jest
            >
            > mozliwa.
            > P.S. Tragedia WTC moze tez byla tworem Hollywood? Bylem tam dwa miesiace
            temu
            > i ... rzeczywiscie nie ma wiez ... sa tylko bukiety kwiatow. Bardzo mi jest
            > ciebie szkoda kolego, bo musisz tak ciezko myslec w poszukiwaniu prawdy.
            Bierz
            > przyklad z pani Gabrysi. Ona zna prawde juz przed faktem.
            > Hough! whiskey powiedzial.

            Ale "ona"was boli.
            no i kolejna osoba z uporem maniaka pierdoli jakies bzdety.
            zakladam ze sledzisz wypowiedzi na forum, bo podejmujesz sie analizy osoby
            wypowiadajacej sie, wiec wytlumacz mi kiedy i przy jakiej sytuacji mozna by
            bylo stwierdzic ze G.. jezdzi do Palestyny na demonstracje lub pali flage.
            Przy takim zrozumieniu tekstow nie dziwne ze masz problem z generalna ocena
            sytuacji.A masz duzy problem.
            • Gość: whiskeyprint Re: Amerykanie weszli do centrum Tikritu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.04.03, 16:22
              Gość portalu: wojta napisal(a):

              > Ale "ona"was boli.
              > no i kolejna osoba z uporem maniaka pierdoli jakies bzdety.
              > zakladam ze sledzisz wypowiedzi na forum, bo podejmujesz sie analizy osoby
              > wypowiadajacej sie, wiec wytlumacz mi kiedy i przy jakiej sytuacji mozna by
              > bylo stwierdzic ze G.. jezdzi do Palestyny na demonstracje lub pali flage.
              > Przy takim zrozumieniu tekstow nie dziwne ze masz problem z generalna ocena
              > sytuacji.A masz duzy problem.
              ===========================================
              Whiskey ma problem? He, he, he! Pani Gabrysia mnie nie boli ale smieszy troche.
              To jest ciec w spodnicy, ktory na wszystko ma tylko jeden argument: "ja jestem
              madra", innych nie ma. No ale dzieki takim osobom jest tutaj na forum troche
              weselej. Jesli chodzi o wyjazdy do Palestyny to wspomnialem o nich jako
              mozliwych wynikach jej jednostronnego oceniania tego, co dzieje sie na swiecie.
              Z rodzaju slow, jakich uzyles n.p. "pierdoli", "bzdety" i formy twojej
              wypowiedzi w ogole, wynika, ze duza trudnosc sprawiloby tobie nawet zrozumienie
              ksiazki telefonicznej.
              Hough! whiskey powiedzial. G'day.
              • Gość: wojta Re: Amerykanie weszli do centrum Tikritu IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 14.04.03, 17:02
                Gość portalu: whiskeyprint napisał(a):

                > Gość portalu: wojta napisal(a):
                >
                > > Ale "ona"was boli.
                > > no i kolejna osoba z uporem maniaka pierdoli jakies bzdety.
                > > zakladam ze sledzisz wypowiedzi na forum, bo podejmujesz sie analizy osoby
                >
                > > wypowiadajacej sie, wiec wytlumacz mi kiedy i przy jakiej sytuacji mozna b
                > y
                > > bylo stwierdzic ze G.. jezdzi do Palestyny na demonstracje lub pali flage.
                > > Przy takim zrozumieniu tekstow nie dziwne ze masz problem z generalna ocen
                > a
                > > sytuacji.A masz duzy problem.
                > ===========================================
                > Whiskey ma problem? He, he, he! Pani Gabrysia mnie nie boli ale smieszy
                troche.
                >
                > To jest ciec w spodnicy, ktory na wszystko ma tylko jeden argument: "ja
                jestem
                > madra", innych nie ma. No ale dzieki takim osobom jest tutaj na forum troche
                > weselej. Jesli chodzi o wyjazdy do Palestyny to wspomnialem o nich jako
                > mozliwych wynikach jej jednostronnego oceniania tego, co dzieje sie na
                swiecie.
                >
                > Z rodzaju slow, jakich uzyles n.p. "pierdoli", "bzdety" i formy twojej
                > wypowiedzi w ogole, wynika, ze duza trudnosc sprawiloby tobie nawet
                zrozumienie
                >
                > ksiazki telefonicznej.
                > Hough! whiskey powiedzial. G'day.

                jeszcze gorzej pierdolisz niz poprzednio
            • gabrielacasey Tluk nie czyta, nie mysli, tylko wierzy w mity 15.04.03, 02:13
              I stad jego brednie na moj temat - on sobie zalozyl, ze -skoro mnie nie lubi
              lub zawisc tylek mu sciska - to bedzie mi dopisywal wszystko co najgorsze, a
              czego ja NIGDY nie powiedzialm. Widzisz, z chamami juz taki jest, ze wszystko
              przyjmuja personalnie i - bo gowno pojmuja z nieco swiatlejszej wypowiedzi -
              na wszelki wypadek "czuja sie obrazeni" i daja w morde w mysl
              zasady "jenteligenta bracie krop". Reaguja, chamy, jak pies Pawlowa: powiedz,
              ze "dowody Powella", to zaledwie "poszlaki Powella" na podstawie ktorych zaden
              sad by nikogo nie skazal ( i to BYLY POSZLAKI - gdzie ta wasza bron chemiczna i
              antrax Husseinha, chamy?), a od razu robia z ciebie "anty-amerykanina", a
              nawet "milosnika Husseina". Lud jest tepy, i w tymj problem - precz z
              demokracja dla holoty i egalitaryzmem jednakich zoladkow. Optuje za Kosciolem
              Scientystow! I cenzusem wyksztalcenia, zezwalajacym na prawa wyborcze.
          • Gość: Emily Re: Amerykanie weszli do centrum Tikritu IP: *.nv.nv.cox.net 15.04.03, 01:12
            Gość portalu: whiskeyprint napisał(a):

            >
            > Najlepiej chyba bedzie pozbyc sie radia, telewizora i nie kupowac zadnych
            gazet>
            > chowajac jednoczesnie glowe w piasek i wdychac kazda szateczke tlenu, jaka
            jest>mozliwa.
            _____
            Whiskey,
            nie mysle, ze rozwiazaniem jest nieczytanie i nieogladanie - raczej trzeba
            czytac i ogladac duzo z roznych zrodel, rowniez z tych nieoficjalnych. A
            progaram a tym, ze Amerykanie nie byli na ksiezycu sama widzialam w tutejszej
            legalnej TV, wiec nie wiem. byl bardzo przekonujacy, zwlaszcza, ze Amerykanie
            pokazali powiewajaca ma ksiezycu flage, a tam przeciez nie ma atmosfery. Mysle,
            ze trzeba miec oczy bardzo szeroko otwarte i uszy nastawione, zeby cokolwiek
            wukumac z tego co sie wokol nas dzieje. A nikt tu przeciez nie
            kwestionuje 11 wrzesnia.

            pzdr, bezalkoholicznie
            E
            • Gość: Jan K. Czytaj prasę kubańską, jest niezalezna IP: *.asm.bellsouth.net 15.04.03, 01:24
              Każdy szanujący się przeciwnik (każda szanująca się przeciwniczka?) USA, a
              zwłaszcza obecnej adminstracji "prymitwynego uzurpatora kowboja z Teksasu",
              zaczyna poranny przegląd prasy od czytania całkowicie niezależnej od
              amerykańskiej cenzury gazety Granma:

              www.granma.cu/ingles/index.html
              Jaja, jakich mało a oni (one?) w to uwierzą.

              Jan K.

              Gość portalu: Emily napisał(a):

              > Gość portalu: whiskeyprint napisał(a):
              >
              > >
              > > Najlepiej chyba bedzie pozbyc sie radia, telewizora i nie kupowac zadnych
              > gazet>
              > > chowajac jednoczesnie glowe w piasek i wdychac kazda szateczke tlenu, jaka
              >
              > jest>mozliwa.
              > _____
              > Whiskey,
              > nie mysle, ze rozwiazaniem jest nieczytanie i nieogladanie - raczej trzeba
              > czytac i ogladac duzo z roznych zrodel, rowniez z tych nieoficjalnych. A
              > progaram a tym, ze Amerykanie nie byli na ksiezycu sama widzialam w tutejszej
              > legalnej TV, wiec nie wiem. byl bardzo przekonujacy, zwlaszcza, ze Amerykanie
              > pokazali powiewajaca ma ksiezycu flage, a tam przeciez nie ma atmosfery.
              Mysle,
              >
              > ze trzeba miec oczy bardzo szeroko otwarte i uszy nastawione, zeby cokolwiek
              > wukumac z tego co sie wokol nas dzieje. A nikt tu przeciez nie
              > kwestionuje 11 wrzesnia.
              >
              > pzdr, bezalkoholicznie
              > E
              • Gość: Emily Re: Czytaj prasę kubańską, jest niezalezna IP: *.nv.nv.cox.net 15.04.03, 03:42
                Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                > Każdy szanujący się przeciwnik (każda szanująca się przeciwniczka?) USA, a
                > zwłaszcza obecnej adminstracji "prymitwynego uzurpatora kowboja z Teksasu",
                > zaczyna poranny przegląd prasy od czytania całkowicie niezależnej od
                > amerykańskiej cenzury gazety Granma:
                >
                > <a
                href="http://www.granma.cu/ingles/index.html"target="_blank">www.granma.cu/i
                > ngles/index.html</a>
                > Jaja, jakich mało a oni (one?) w to uwierzą.


                Rozumiem, ze pan to czyta. Moja glowne lektury to Washington Post, NY Times,
                BBC, CNN, Guardian, Economist. Ale to naturalnie "lewacke, komunistyczne"
                gazety, wrogie obecnej administracji. Panie Janie, Pan naprawde bardzo cierpi
                na paranoje, weszac wszedzie wrogow. To ze, ktos nie zgadza sie a polityka
                obecnej administracji, nie znaczy wcale, ze jest wrogiem USA. Ten kraj opiera
                sie na pluralizmie i tym sie chlubi. Tutaj ponad 50% ludnosci stanowia
                demokraci.


    • Gość: inaww (nie mogę się zalogować) Kto się boi naszego wejścia do Unii? IP: *.tvk-gaj.pl 14.04.03, 15:19
      Wejście do Unii to otwarcie szeroko drzwi do świata! To kontakty
      bez ograniczeń z innymi krajami, narodami i światopoglądami. Kto
      umie patrzeć, myśleć, wyciągać wnioski i uczyć się od innych,
      żeby wzbogacać swoje życie (także w tym przyziemnym rozumieniu)
      ten się Unii nie boi. Boją się ci dla których świat poza
      opłotkami własnej chałupy to przerażające, bo niezrozumiałe
      morze możliwości w którym wszyscy, (ale oprócz nich!) - będą
      umieli znajdować swoją szansę. Słowem boją się ludzie
      prymitywni, mało inteligentni (inteligencja, jak wiadomo, to
      m.in. umiejętnośc przystosowywania się do okoliczności)
      niezdolni do uczenia się. Poraża ich myśl o tym, że nie będą
      tego świata który się nagle otworzy - rozumieli (np. z powodu
      nieznajomości obcych języków), więc i nie będą w nim mieli szans
      na łatwe lawirowanie i życie na cudzy rachunek. Ci ludzie którzy
      opierają swoją lepszą przyszłość na wykorzystywaniu szans jakie
      dają im wykształcenie i zdolności - i którzy dzięki własnej
      pracy zamierzają zdobywać swoje życiowe powodzenie - ci się Unii
      nie boją! Kto krzyczy, że Unia nam zagraża - demaskuje się jako
      przestraszony nieudacznik.
      • Gość: inaww Re: Kto się boi naszego wejścia do Unii? IP: *.tvk-gaj.pl 14.04.03, 15:22
        Ojej! Przez jakiś błąd w komputerze mój post znalazł się w
        niewłaściwym miejscu! I jest, oczywiście nie na temat! Miał być
        komentarzem do wyborów na Węgrzech...
        • Gość: Domek Re: Kto się boi naszego wejścia do Unii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.03, 18:01
          Gość portalu: inaww napisał(a):
          > Ojej! Przez jakiś błąd w komputerze mój post znalazł się w
          > niewłaściwym miejscu!

          Niezaleznie od tego, gdzie sie znalazl, jest bardzo prawdziwy :)


    • Gość: warszawianin Re: Amerykanie weszli do centrum Tikritu IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 14.04.03, 15:45
      Jak ty się tam znalazłeś? Mam taki screensaver z kulą ziemską i
      często zastanawiam sie jak to jest daleko do Nowej Zelandii.
      A jak pięknie to widziałem na zdjęciach i na filmach.

      Pozdrawiam
      • Gość: warszawianin Re:To do Zelandczyka było IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 14.04.03, 16:45
    • Gość: as31 http://www.rp.pl/dodatki/plus_minus_030412/plus_mi IP: 194.181.190.* 14.04.03, 16:59
      Polecam,szczególnie tzw.pacyfistom
    • Gość: as31 "PACYFIŚCI",proszę,przeczytajcie,polecam IP: 194.181.190.* 14.04.03, 17:02
      www.rp.pl/dodatki/plus_minus_030412/plus_minus_a_3.html
      • Gość: x ty tez poczytaj IP: *.spa.umn.edu 14.04.03, 20:14
        nie wiem czemu sobie wymysliliscie ze kazdy przeciw
        wojnie to 'pacyfista'? Chyba zeby sie latwiej goscia
        pozbyc. Paycfizm faktycznie nie jest madra ideologia.

        Zamiast ideologii warto by sie zastanowic czy aby potezni
        i bogaci na tym swiecie maja naprawde takie same interesy
        jak my, szaraki. I czy argumenty za i przeciw wojnie
        jakie nam podaja sa tymi samymi czynnikami ktore ich
        pchaja do dzialania.

        na poczatek radze taki artykulik:
        www.nytimes.com/2003/04/14/opinion/14HERB.html
        • Gość: yankee X- to ty jestes komunista! IP: *.utc.com 14.04.03, 20:26
          ..chlopie jak ty sie uchowales?Tylko na Amerykanskim uniwersytecie jest
          to mozliwe.
          • Gość: warszawianin Re:i w Korei Pólnocnej IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 14.04.03, 22:21
          • Gość: x a kim ty jestes? IP: *.spa.umn.edu 14.04.03, 22:32
            Gość portalu: yankee napisał(a):

            > X- to ty jestes komunista!

            wszyscy jestescie jak widze dobrzy w przypinaniu latek:
            'pacyfista', 'komunista', 'lewak' itp :)

            rozumiem ze w przeciwienstwie do mnie wierzysz ze
            interesy firm zbrojeniowych i innych, obracajacych
            miliardami dolarow, sa zbiezne z twoimi, ze staraja sie
            one swymi posunieciami zrobic ci dobrze?

            gdybym mial ci takze przypiac latke, jak musialbym cie
            nazwac? 'naiwniak'? 'frajer'?

            Przylepiajac komus latke nikogo nie przekonasz, a
            sprawiasz wrazenie ze sieboisz dyskusji. Czy jest z toba
            az tak zle?

            wiesz, reszta listu nie jest skierowana do ciebie, bo jak
            widze nie myslisz w kategoriach faktow, tylko wiary.
            Pisze do tych co maja odwage watpic, maja odwage poznac
            takze niewygodne fakty:

            The Iraq Money Tree

            Invading, occupying and rebuilding Iraq will cost
            American taxpayers more than $100 billion. But for some
            lucky companies, Iraq is emerging as a profit center. The
            administration has begun farming out contracts, and
            politically connected firms like Halliburton are among
            the early winners. This looks like naked favoritism and
            undermines the Bush administration's portrayal of the war
            as a campaign for disarmament and democracy, not
            lucre.

            Despite the limited damage of this war, the ravages of
            earlier conflicts and sanctions have left much of Iraq in
            ruins. Roads, ports and schools must be rebuilt, the oil
            industry revived and power grids and communications
            networks repaired. Some emergency contracts need to be
            awarded right away. But that does not mean this
            should be done without competition or that such contracts
            should be long term. Moreover, by grabbing much of
            the first year's money, the favored American companies
            may have a leg up for signing future deals as well.
            Reconstruction is expected to cost some $20 billion a
            year for the next three years.

            With so much money involved it is vital that bidding be
            competitive, transparent and open to all. That has not
            happened so far. Shortly before the war began, the Army
            Corps of Engineers awarded a no-bid contract to fight
            oil fires for the next two years to a subsidiary of
            Halliburton, the company Vice President Dick Cheney ran
            from 1995 to 2000. The deal could be worth as much as $7
            billion.

            Federal contracting regulations allow normal rules to be
            bypassed when time is short and national security
            concerns are involved. Those exceptions may apply to oil
            fields set aflame during the fighting, but it's hard to
            see how they justify a multiyear contract. Congress has
            rightly asked the corps to provide details on the
            Halliburton contract and on why no competing firms were
            allowed to bid.

            Over at State, the Agency for International Development
            has limited bidding to a short list composed mainly of
            government contracting insiders. These include the
            Bechtel Group, on whose board sits George Shultz, a
            former secretary of state, and the Fluor Corporation,
            whose recently retired chief executive is being
            considered by the Pentagon to run Iraq's oil industry.

            Companies unfairly excluded from bidding for these
            contracts are justifiably upset, including those based in
            Britain, America's most important military ally in Iraq.
            Under World Trade Organization rules, procurement
            contracts are supposed to be open to all bidders,
            domestic and foreign.

            Even if a legal basis can be found for these closed
            bidding arrangements, they are unacceptable. The Iraq war
            was fought in the name of high principles. Victory should
            not turn into an undeserved financial bonanza for
            companies that have cultivated close ties with the Bush
            administration.
            • Gość: warszawianin Re: mały chłopczyku - x IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 14.04.03, 23:50
              Ty nawet nie odrózniasz okresleń politycznych typu pacyfista,
              lewak itp. od słow przyjętych potocznie za obrażliwe jak frajer.
              Jak można z takimi osobami prowadzić dyskusję, mozna tylko się
              gorzko śmiać że takich mamy Polaków na amerykańskich
              uniwersytetach.

              • Gość: www Re: mały chłopczyku - x IP: *.dialsprint.net 15.04.03, 01:53
                ..dodam do tego,ze ta gnida nie zdaje sobie sprawy z tego,ze moze wyrazic
                swoja zasrana opinie tylko dlatego,ze ponad 100 marines w Iraku i tysiace
                w innych miejscach na swiecie oddalo zycie.Dlatego,ze znajduje sie wlasnie tu w
                USA i moze swobodnie wyrazac swoje mysli.Brzydze sie toba "x" parchu.
                • Gość: x Re: mały chłopczyku - x IP: *.spa.umn.edu 15.04.03, 02:08
                  szkoda mi was, www, warszawiak, Jan K....

                  argumentacja na poziomie przedszkolaka, a wlasciwie jej
                  brak... Wszystko zatstepujecie agresja. A niby to ja
                  jestem agresywny :))))

                  musi byc z wami naprawde zle, recesja dokucza czy co?
                  popierajcie plan podatkowy Busha a za 2 lata bedziecie
                  jeszcze bardziej wkurzeni :)

                  i czemu tak nie lubicie polakow na amerykanskich uniwerkach?

                  nas tu lubia i calkiem niezle placa

                  i musze wam powiedziec ze na tych uniwerkach prawie
                  wszycy sa przeciw tej wojnie: amerykanie, rosjanie, zydzi
                  - 80% ludzi.

                  jednym slowem jestesmy wielkim ogniskiem 'pseudopacoli',
                  'lewakow', 'parchow' itp :)

                  az strach pomyslec ze bedziemy miec wiekszy wplyw na ten
                  kraj niz wy, biedactwa :)

                  Bye!
                  • gabrielacasey Pozdrowienia,oni naprawde nas nienawidza, bo ... 15.04.03, 02:28
                    Wiedza, gdzie jest miejsce w tych zachodnich spoleczenstwach Polakow,
                    zaczynajacych swa zachodnia kariere od zrywania azbestu, i tych, co te kariere
                    rozpoczynaja od doktoratu Harvardu czy Oxfordu.
                    Nb. nawet niepotrzebnie sie na ten temat tu odzywalam: bo ci "azbestowcy"
                    wiedza najlepiej, gdzie jest ich miejsce w nowym kraju i POZA nowym
                    spoleczenstwem. Gdy ci "akademicy" automatycznie wchodza do miedzynarodowki
                    intelektualnej, sa "u siebie". I - co zabrzmi brutalnie, ale to prawda - chodza
                    na drinka do klubow miejscowych profesjonalistow, nie zas do "Polish clubs".
                    Z Warszawianinem inna sprawa - to czlowiek starej daty, nawet z pewna klasa,
                    ale...juz na smietniku historii. I z tego smietnika nawet nikt go nie
                    podniesie, by w jakims muzeum postawic. Ani nawet w gabinecie figur
                    woskowych;zycie przeszlo bez chwaly, zaszczytow - paskudna sprawa, historia
                    winna.
                  • Gość: Jan K. Gdzie faszyści i komuniści maja szansę? IP: *.asm.bellsouth.net 15.04.03, 02:53
                    Panie X:

                    Napisał Pan: "az strach pomyslec ze bedziemy miec wiekszy wplyw na ten kraj
                    (USA) niz wy, biedactwa :)" i wydaje mi sie, że Pan przedawkował dzisiaj swoje
                    pigułeczki (Ritalin) czy "marychę".

                    W USA, Pana poglądy podziela może 1% wyborców, chociaż chyba i Ralph Nader
                    wydaje się mieć bardziej umiarkowane poglądy od Pańskich. Za to, ma Pan szansę
                    we Francji - tam 25% wyborców głosuje na trockistów, komunistów i zielonych a
                    20% na faszystów. Ma Pan także pewną szansę w Polsce, bo Pana podziela Pan w
                    dużej mierze poglądów chłopców z Samoobrony i LPRu.

                    Jeśli Pan chciałby się podszyc pod Demokratów w USA, to myślę, że powinien Pan
                    unikać wieców tej partii. Jak ktoś się dowie o tych Pana życzeniach dla
                    Amerykanów aby "latali samolotami do biura", to ochotników do porachowania Panu
                    kości będzie tak wielu, że otworzą "sign-up sheet".

                    Jan K.



                    Gość portalu: x napisał(a):

                    > szkoda mi was, www, warszawiak, Jan K....
                    >
                    > argumentacja na poziomie przedszkolaka, a wlasciwie jej
                    > brak... Wszystko zatstepujecie agresja. A niby to ja
                    > jestem agresywny :))))
                    >
                    > musi byc z wami naprawde zle, recesja dokucza czy co?
                    > popierajcie plan podatkowy Busha a za 2 lata bedziecie
                    > jeszcze bardziej wkurzeni :)
                    >
                    > i czemu tak nie lubicie polakow na amerykanskich uniwerkach?
                    >
                    > nas tu lubia i calkiem niezle placa
                    >
                    > i musze wam powiedziec ze na tych uniwerkach prawie
                    > wszycy sa przeciw tej wojnie: amerykanie, rosjanie, zydzi
                    > - 80% ludzi.
                    >
                    > jednym slowem jestesmy wielkim ogniskiem 'pseudopacoli',
                    > 'lewakow', 'parchow' itp :)
                    >
                    > az strach pomyslec ze bedziemy miec wiekszy wplyw na ten
                    > kraj niz wy, biedactwa :)
                    >
                    > Bye!
                  • Gość: www Zaluj ale sam siebie -x- IP: *.dialsprint.net 15.04.03, 03:33
                    ..jeszcze ci za to placa? Sam wiec widzisz jakim skurwysynem jestes.
                    Mam nadzieje,ze obecna administracja "odszczurzy" mury niektorych uczelni.
                    Tak jak juz raz to bylo..Beda mieli moje calkowite poparcie.
                    Komunisci na Kube!Co za zaraza...
              • gabrielacasey Ale on ma PRZYSZLOSCI. I w USA, i w kraju. 15.04.03, 02:18
                Tacy jak pan, niestety, odeszli juz na smietnik historii.
                • Gość: www On ma przyszlosc ale na Kubie-Gabrycha. IP: *.dialsprint.net 15.04.03, 03:25
        • Gość: Wojtek Re: ty tez poczytaj IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 14.04.03, 21:07
          Gość portalu: x napisał(a):

          > nie wiem czemu sobie wymysliliscie ze kazdy przeciw
          > wojnie to 'pacyfista'? Chyba zeby sie latwiej goscia
          > pozbyc. Paycfizm faktycznie nie jest madra ideologia.
          >
          > Zamiast ideologii warto by sie zastanowic czy aby potezni
          > i bogaci na tym swiecie maja naprawde takie same interesy
          > jak my, szaraki. I czy argumenty za i przeciw wojnie
          > jakie nam podaja sa tymi samymi czynnikami ktore ich
          > pchaja do dzialania.
          >
          > na poczatek radze taki artykulik:
          > <a
          href="www.nytimes.com/2003/04/14/opinion/14HERB.html"targe
          t="_blank">
          > www.nytimes.com/2003/04/14/opinion/14HERB.html</a>

          Przestan raz na zawsze wciskac nam tego skrajnie lewackiego
          szmatlawca. Nikt go tutaj nie czyta. Wiem, ze ostatnio w
          Kalofornii wplynal pozew do sadu przeciwko wlascicielom
          gabinetow dentystycznych, ktorzy dla rozbawienia pacjentow
          pronumeruja ta gadzinowke. Skutek okazal sie wprost przeciwny,
          bowiem u pacjetow zaobserwowano gwaltowne rozdraznienie, co
          powodowalo zwiekszenie bolu chorych zebow.
        • Gość: Jan K. Nie pacyfista tylko lewactwo IP: *.asm.bellsouth.net 14.04.03, 23:59
          "x" z Uniwersytetu Stanowego Minnesota to nie pacyfista, tylko, jak to się mówi
          w Ameryce, "loony left moron" (lewactwo, albo lewacki idiota) a do tego
          niesłychanie złośliwy w nienawiści do kraju, w którym mieszka. Przypominam, że
          ten kretyn lub delikatniej, wredna świnia, życzyła/życzył obywatelom swojego
          kraju aby "latali samolotami do biura". Trzeba mieć serce kompletnie przeżarte
          przez wirusa nienawiści, aby coś takiego napisać. Lewactwo to choroba
          psychiczna wynikająca z nadmiaru nienawiści. Tacy ludzie nadają się doskonale
          na selekcjonerów ludzi do gazu czy do razstriełki. Łatwo sobie wyobrazic
          mentalność SS-manów czy oprawców z KGB czytając listy x-a.

          Jan K.

          Gość portalu: x napisał(a):

          > nie wiem czemu sobie wymysliliscie ze kazdy przeciw
          > wojnie to 'pacyfista'? Chyba zeby sie latwiej goscia
          > pozbyc. Paycfizm faktycznie nie jest madra ideologia.
          >
          > Zamiast ideologii warto by sie zastanowic czy aby potezni
          > i bogaci na tym swiecie maja naprawde takie same interesy
          > jak my, szaraki. I czy argumenty za i przeciw wojnie
          > jakie nam podaja sa tymi samymi czynnikami ktore ich
          > pchaja do dzialania.
          >
          > na poczatek radze taki artykulik:
          > <a
          href="http://www.nytimes.com/2003/04/14/opinion/14HERB.html"target="_blank">
          > www.nytimes.com/2003/04/14/opinion/14HERB.html</a>
          • Gość: Gringo Re: Nie pacyfista tylko lewactwo IP: *.mpoweredpc.net 15.04.03, 01:29
            Zgadza sie. Niekiedy obserwujac ludzi zastanawiam sie, jak zachowaliby sie
            gdyby sie znalezli w innych sytuacjach, np. czasie wojny czy w kraju
            komunistycznym. NIe ulega watpliwosci, ze x strzelalby w tyl glowy tym, ktorzy
            odwazyli sie miec inne zdanie lub okazali sie byc niewygodnymi.
            • Gość: x Re: Nie pacyfista tylko lewactwo IP: *.spa.umn.edu 15.04.03, 02:14
              szkoda mi was, www, warszawiak, Jan K, Gringo....

              argumentacja na poziomie przedszkolaka, a wlasciwie jej
              brak... Wszystko zatstepujecie agresja. A niby to ja
              jestem agresywny :))))

              musi byc z wami naprawde zle, recesja dokucza czy co?
              popierajcie plan podatkowy Busha a za 2 lata bedziecie
              jeszcze bardziej wkurzeni :)

              i czemu tak nie lubicie polakow na amerykanskich uniwerkach?

              nas tu lubia i calkiem niezle placa

              i musze wam powiedziec ze na tych uniwerkach prawie
              wszycy sa przeciw tej wojnie: amerykanie, rosjanie, zydzi
              - 80% ludzi.

              jednym slowem jestesmy wielkim ogniskiem 'pseudopacoli',
              'lewakow', 'parchow' itp :)

              az strach pomyslec ze bedziemy miec wiekszy wplyw na ten
              kraj niz wy, biedactwa :)

              Bye!
              • gabrielacasey A ja znow doloze pare Polish jokes z Yale 15.04.03, 02:31
                76

                A group of Italians (or whatever) and a group of Poles heard that the
                telephone company was looking for people so they went and applied.
                The telephone company decided to give them a test before hiring anyone
                so they sent the teams out to install telphone poles. At the end of
                the day they reported back on how they had done. The Italian team had
                installed 10 telephone poles and the Polish team one. The Italians
                were hired but the Polish team protested that the Italians had cheated
                because the Italians left most of the poles sticking out of the
                ground.

                77

                Q: Why do Polish hate Cauchy's dog? (hint on Cauchy-Riemann theorem)
                A: Because it leaves residues at each Pole.

                78

                Q: What's the motto of the Polish Solidarity Union?
                A: Every man for himself.

                79

                There's a toll free number you can call that's a recording of a Polish
                joke. There's a different joke every day. Just dial 1-800-POLISH-Q.

                80

                THE OFFICIAL POLISH SEX QUIZ

                Study each question carefully. Then, choose the answer that
                seems most correct (True or False) and mark an "X" (just like you sign
                your name) under the appropriate heading on the right side.

                TRUE FALSE
                1. A clitoris is a type of flower. |______|______|
                2. Pubic hair is a wild rabbit. |______|______|
                3. "Spread Eagle" is an extinct bird. |______|______|
                4. Vagina is a medical term used to describe heart trouble.|______|______|
                5. Menstrual cycle has three (3) wheels. |______|______|
                6. A G-string is part of a violin. |______|______|
                7. Semen is another word for "sailor". |______|______|
                8. Anus is the Latin word for "yearly". |______|______|
                9. Testicles are found on an octopus. |______|______|
                10. Asphalt describes rectal troubles. |______|______|
                11. Masturbate is used to catch large fish. |______|______|
                12. KOTEX is a radio station in Bryan, Texas. |______|______|
                13. Coitus is a musical instrument. |______|______|
                14. Fetus is a character on "Gunsmoke". |______|______|
                15. An umbilical cord is part of a parachute. |______|______|
                16. A condom is an apartment complex. |______|______|
                17. An organism is the person who accompanies the chior | | |
                in church. |______|______|
                18. A diaphram is a drawing in geometry. |______|______|
                19. A dildo is a variety of sweet pickle. |______|______|
                20. An erection is when the Japanese vote for their new | | |
                government officials. |______|______|
                21. A lesbian is a person from the Middle East. |______|______|
                22. Sodomy is a special kind of fast-growing grass. |______|______|
                23. Pornography is the business of making record albums. |______|______|
                24. Genitals are people of non-Jewish origins. |______|______|
                25. Douche is the Italian word for "twelve" |______|______|
                26. An enema is someone who is not your friend. |______|______|
                27. Ovaries are a French egg dish made with cheese. |______|______|

                Calosc: www.concentric.net/~mrglueck/jokepols.html
                • Gość: www O ja wam opowiem o polskiej k....ie z Oxfordu... IP: *.dialsprint.net 15.04.03, 03:49
                  Gabrycha mysli,ze jak napisze,ze to sa dowcipy z Yale to bedzie
                  to takie "wazne",ze niby na Yale zajmuja sie tworzeniem tzw.
                  polish jokes.Najlepszy polish joke- to jest GABRYCHA z Oxfordu.
                  Tyle ze malo smieszny!
                • Gość: Wujek z USA Re:Kilka dowcipow angielskich. IP: 63.123.124.* 15.04.03, 18:16
                  gabrielacasey napisała:

                  > 76
                  >
                  > A group of Italians (or whatever) and a group of Poles heard that the
                  > telephone company was looking for people so they went and applied.
                  > The telephone company decided to give them a test before hiring anyone
                  > so they sent the teams out to install telphone poles. At the end of
                  > the day they reported back on how they had done. The Italian team had
                  > installed 10 telephone poles and the Polish team one. The Italians
                  > were hired but the Polish team protested that the Italians had cheated
                  > because the Italians left most of the poles sticking out of the
                  > ground.
                  >
                  > 77
                  >
                  > Q: Why do Polish hate Cauchy's dog? (hint on Cauchy-Riemann theorem)
                  > A: Because it leaves residues at each Pole.
                  >
                  > 78
                  >
                  > Q: What's the motto of the Polish Solidarity Union?
                  > A: Every man for himself.
                  >
                  > 79
                  >
                  > There's a toll free number you can call that's a recording of a Polish
                  > joke. There's a different joke every day. Just dial 1-800-POLISH-Q.
                  >
                  > 80
                  >
                  > THE OFFICIAL POLISH SEX QUIZ
                  >
                  > Study each question carefully. Then, choose the answer that
                  > seems most correct (True or False) and mark an "X" (just like you sign
                  > your name) under the appropriate heading on the right side.
                  >
                  > TRUE FALSE
                  > 1. A clitoris is a type of flower. |______|______|
                  > 2. Pubic hair is a wild rabbit. |______|______|
                  > 3. "Spread Eagle" is an extinct bird. |______|______|
                  > 4. Vagina is a medical term used to describe heart trouble.|______|______|
                  > 5. Menstrual cycle has three (3) wheels. |______|______|
                  > 6. A G-string is part of a violin. |______|______|
                  > 7. Semen is another word for "sailor". |______|______|
                  > 8. Anus is the Latin word for "yearly". |______|______|
                  > 9. Testicles are found on an octopus. |______|______|
                  > 10. Asphalt describes rectal troubles. |______|______|
                  > 11. Masturbate is used to catch large fish. |______|______|
                  > 12. KOTEX is a radio station in Bryan, Texas. |______|______|
                  > 13. Coitus is a musical instrument. |______|______|
                  > 14. Fetus is a character on "Gunsmoke". |______|______|
                  > 15. An umbilical cord is part of a parachute. |______|______|
                  > 16. A condom is an apartment complex. |______|______|
                  > 17. An organism is the person who accompanies the chior | | |
                  > in church. |______|______|
                  > 18. A diaphram is a drawing in geometry. |______|______|
                  > 19. A dildo is a variety of sweet pickle. |______|______|
                  > 20. An erection is when the Japanese vote for their new | | |
                  > government officials. |______|______|
                  > 21. A lesbian is a person from the Middle East. |______|______|
                  > 22. Sodomy is a special kind of fast-growing grass. |______|______|
                  > 23. Pornography is the business of making record albums. |______|______|
                  > 24. Genitals are people of non-Jewish origins. |______|______|
                  > 25. Douche is the Italian word for "twelve" |______|______|
                  > 26. An enema is someone who is not your friend. |______|______|
                  > 27. Ovaries are a French egg dish made with cheese. |______|______|
                  >
                  > Calosc: <a
                  href="www.concentric.net/~mrglueck/jokepols.html"target="_bla
                  > nk">www.concentric.net/~mrglueck/jokepols.html</a>
                  Rozmawia trzech Anglikow o barach. Pierwszy mowi: znam taki bar, gdzie kupisz
                  dwa szampany to ci trzeciego daja za darmo. Drugi mowi: a ja znam bar, w
                  ktorym kupisz piwo to juz nastepne jest za darmo. Na to trzeci Anglik: a ja
                  znam taki bar, gdzie pierwsza wodka - darmo, druga wodka - darmo, trzecia wodka
                  tez darmo, a przy okazji mozna na zapleczu miec sex za darmo. No to tych dwoch
                  pierwszych sie pyta: to ty tam chodzisz? Ja nie, odpowiada, ale Gabriela tak !
    • Gość: reka Pozdrowienia dla Pacyfisty IP: 138.49.34.* 14.04.03, 17:42
      Czesc no i masz ten pokoj o jakim marzyles....

      zaloz sobie nowa strone internetowa: www.jestemglupek.pl
      • gabrielacasey A ty pt: www.jestem-cep-bez-zadnej-klasy.pl 15.04.03, 02:33
    • Gość: michal ???????????????????? IP: *.dallas-15rh16rt-tx.dial-access.att.net 15.04.03, 01:50
      Kto nie wierzy Bushowi to jest przeciwko Ameryce! Jak tak
      mozna!!!!!

      Kto nie wierzy Bushowi to jest przeciwko Ameryce! Jak tak
      mozna!!!!!
      A kto watpi w dobra wole USA to popiera terroryzm!
      Oto cala retoryka USA i jej marionetek, wlacznie z
      dziennikarzami (wiekszoscia) z Polski. Rzadu RP nie potepiam za
      te retoryke. Widza jakas korzys na horyzoncie za popieranie w
      ciemno Busha! Ale dziennikarze sa sprzedajni- tak bylo za komuny
      i tak jest teraz. Najlepszym przykladem bylo spotkanie kilku
      palantow z niedzielne "samo poludnie". Nie bede ich wymienial z
      nazwisk bo dla mnie utracili je juz dawno. A lizac d... koalicji
      maja nadzieje, ze cos im kapnie z panskiego stolu... Dawniej
      byly talony na samochody, mieszkania a teraz?
      Dostana g....! I dobrze im tak


      • Gość: www A ty co bys chcial dostac??? IP: *.dialsprint.net 15.04.03, 01:55
        uczciwy golodupiec sie znalazl.
      • Gość: Wojtek Re: ???????????????????? IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 15.04.03, 01:55
        Gość portalu: michal napisał(a):

        > Kto nie wierzy Bushowi to jest przeciwko Ameryce! Jak tak
        > mozna!!!!!
        >
        > Kto nie wierzy Bushowi to jest przeciwko Ameryce! Jak tak
        > mozna!!!!!
        > A kto watpi w dobra wole USA to popiera terroryzm!
        > Oto cala retoryka USA i jej marionetek, wlacznie z
        > dziennikarzami (wiekszoscia) z Polski. Rzadu RP nie potepiam
        za
        > te retoryke. Widza jakas korzys na horyzoncie za popieranie w
        > ciemno Busha! Ale dziennikarze sa sprzedajni- tak bylo za
        komuny
        > i tak jest teraz. Najlepszym przykladem bylo spotkanie kilku
        > palantow z niedzielne "samo poludnie". Nie bede ich wymienial
        z
        > nazwisk bo dla mnie utracili je juz dawno. A lizac d...
        koalicji
        > maja nadzieje, ze cos im kapnie z panskiego stolu... Dawniej
        > byly talony na samochody, mieszkania a teraz?
        > Dostana g....! I dobrze im tak
        >
        >
      • Gość: Wojtek Re: ???????????????????? IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 15.04.03, 01:55
        Gość portalu: michal napisał(a):

        > Kto nie wierzy Bushowi to jest przeciwko Ameryce! Jak tak
        > mozna!!!!!
        >
        > Kto nie wierzy Bushowi to jest przeciwko Ameryce! Jak tak
        > mozna!!!!!
        > A kto watpi w dobra wole USA to popiera terroryzm!
        > Oto cala retoryka USA i jej marionetek, wlacznie z
        > dziennikarzami (wiekszoscia) z Polski. Rzadu RP nie potepiam
        za
        > te retoryke. Widza jakas korzys na horyzoncie za popieranie w
        > ciemno Busha! Ale dziennikarze sa sprzedajni- tak bylo za
        komuny
        > i tak jest teraz. Najlepszym przykladem bylo spotkanie kilku
        > palantow z niedzielne "samo poludnie". Nie bede ich wymienial
        z
        > nazwisk bo dla mnie utracili je juz dawno. A lizac d...
        koalicji
        > maja nadzieje, ze cos im kapnie z panskiego stolu... Dawniej
        > byly talony na samochody, mieszkania a teraz?
        > Dostana g....! I dobrze im tak
        >
        >
        • Gość: Wojtek Re: ???????????????????? IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 15.04.03, 01:56
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Gość portalu: michal napisał(a):
          >
          > > Kto nie wierzy Bushowi to jest przeciwko Ameryce! Jak tak
          > > mozna!!!!!
          > >
          > > Kto nie wierzy Bushowi to jest przeciwko Ameryce! Jak tak
          > > mozna!!!!!
          > > A kto watpi w dobra wole USA to popiera terroryzm!
          > > Oto cala retoryka USA i jej marionetek, wlacznie z
          > > dziennikarzami (wiekszoscia) z Polski. Rzadu RP nie potepiam
          > za
          > > te retoryke. Widza jakas korzys na horyzoncie za popieranie
          w
          > > ciemno Busha! Ale dziennikarze sa sprzedajni- tak bylo za
          > komuny
          > > i tak jest teraz. Najlepszym przykladem bylo spotkanie kilku
          > > palantow z niedzielne "samo poludnie". Nie bede ich
          wymienial
          > z
          > > nazwisk bo dla mnie utracili je juz dawno. A lizac d...
          > koalicji
          > > maja nadzieje, ze cos im kapnie z panskiego stolu... Dawniej
          > > byly talony na samochody, mieszkania a teraz?
          > > Dostana g....! I dobrze im tak
          > >
          > >


          ?????????????????????????????????????????????????????????????????
          ?????????????????????????????????????????????????????????????????
      • gabrielacasey To TYLKO "folk" i "mob" -ten zawsze jest kopany w 15.04.03, 02:36
        goly tylek. I tyle jego, ze sobie pokrzyczy: "Hurra! Hameryka z nami" na jakims
        chacie. A Ameryka opowiada sobie o nim takie dowcipaski, jak z cytowane tu
        przeze mnie zbiorku:

        www.concentric.net/~mrglueck/jokepols.html
        • Gość: Wojtek Re: To TYLKO IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 15.04.03, 02:38
          gabrielacasey napisała:

          > goly tylek. I tyle jego, ze sobie pokrzyczy: "Hurra! Hameryka
          z nami" na jakims
          >
          > chacie. A Ameryka opowiada sobie o nim takie dowcipaski, jak z
          cytowane tu
          > przeze mnie zbiorku:
          >
          > <a
          href="www.concentric.net/~mrglueck/jokepols.html"target="_
          blank">www.
          > concentric.net/~mrglueck/jokepols.html</a>


          Witaj Hangielko z Hangli.
          • gabrielacasey Amerykanski dowcip nt. "Gromu" 15.04.03, 02:46
            "Q: Who wears a dirty white robe and rides a pig?
            A: Lawrence of Poland."

            Wiecej w:

            www.concentric.net/~mrglueck/jokepols.html
            PS: A akcent w UK nie ten - to tylko US ma te obrzydliwie PLEBEJSKA dykcje, ten
            przeglos przy "r" - stad sie "Hamerykany" wziely, a ty myslales ze skad? Z
            gwary ludu polskiego? Kup sobie CDs z wymowa i porownaj.
            • Gość: oz Jestes nudna. IP: 64.208.4.* 15.04.03, 04:59
              Jesli tak czesto cytujesz te "dowcipy" to chyba sie sie z nimi
              utozsamiasz. Widocznie nie tylko jestes nudna ale tez glupia.
              Moze choc troche urody masz. Pewnie nie bo jestes strasznie
              sfrustrowana. Nie mozna miec wszystkiego...
              • Gość: kangur WIELKA WYGRANA? IP: 203.25.163.* 15.04.03, 05:05
                www.gooff.com/NM/templates/Breaking_News.asp?articleid=777&zoneid=2
                • Gość: marcin TAK --wielka wygrana IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 15.04.03, 07:53
                  Tylko dlatego ze jakis cymbal napisal artykol nie trzeba mu
                  wierzyc
                  • Gość: Numbat Re: TAK --wielka wygrana IP: 202.138.202.* 15.04.03, 08:54

                    tak kangur wygrana, a jezeli mieszkasz w Australii
                    to prosze poczytaj sobie rozne informacje.
                    Ostatnio w parsie australijskiej (zostal umieszczony artykul
                    na temat stosunkow Europa- USA ( bardzo ciekawy).
                    konkluzja tego artykulu:
                    "The US is the only country that has the capability
                    to defend and expand the liberal democratic
                    world"
                    to tak na marginesie, tych wszystkich glosow
                    ktore w sposob "szkolny" neguja to co istnieje.
                    Kochana!!! stara Europa.
                    "Timid EU must recon with US as a force...for good

                    "Iraq is only part of the cris between Europe nad US.
                    Europe's problem with the US IS TO DO WITH POWER.:
                    the US has power, not surprisingly,inclined to use it.
                    European states now have very little power!!!!!
                    Their inability to act seem to have many of them to
                    an abhorrence of action"
                    During the Cold War,the US and Europ had a common project-
                    the containment of the USSR.It was a long and exhausting war
                    but it succeeded and the Soviet Union collapsed.
                    The US INSTANTLY EMERGED AS INFINITELY THE STRONGER
                    POWER IN THE WORLD,no longer constrained by the USSR,and
                    benefiting from huge technological advences.
                    European country have spent the past two decades deliberately
                    sheding sovereignity.
                    THIS IS AN IDEA THAT IS COMPLETELY ALIEN TO THE US,particulary
                    since the September 11 terror attacks.Many European politician
                    now prefer a system of international agreed rules that treat
                    al nations as more equal.
                    That is understandable enough.
                    Europeans have no alternative.We are weak and we do not wish
                    to make the sacrifices to be stronger.
                    And, in truth,whatever sacrifices we made,we could never,even
                    united,match the power of US.
                    By contrast,US President Georg W.Bush foreign policy after
                    September 11 is now proactive.
                    It is fashionable not just on the Left,but generally among
                    the European intelligentsia,to decry Bush as an idiot!.
                    This is not wise.
                    Bush is formidable politician who constantly defies
                    predictions of those who think they are smarter than he is;
                    formidable and radical.
                    The Bush adminstration is strongly influence by a small group
                    of neo-conservatives-neocons for short-whose intellectual
                    origins were in the Democratic Party, on the Left.
                    One of the most subtele of the is Paul Wolfowitz, the
                    Deputy Secretary of Defence, who has argued quite rightly
                    for more that a decade for the removal of Saddam Hussein"

                    c.d.n

                    ps. pozniej bedzie dalsza czesc.
    • Gość: Toronto Re: Jak przywrocic stabilnosc polityczna w III RP IP: *.sympatico.ca 15.04.03, 07:20
      Prof Andrzej Zybertowicz donosi SMS-em, ze w dzisiejszej
      (5.03.03) "RZ" jest jego tekst o aferze Rywina, w którym
      fragment o JOW.
      JG
      W Rzeczpospolitej z 4 marca mamy kolejny list p. Mariusza
      Wisa, na stronie A9 zatytulowany: "Jednomandatowy -obywatelski".
      Autor zastanawia sie czy w pobitym Iraku USA pozwola na
      demokracje w stylu amerykanskim, a wiec na JOW, czy tak jak po
      wojnie zrobili z pobitymi Niemcami, Wlochami i Japonia, kazac im
      wybierac sie w ordynacji partyjnej.

      Obywatelski Ruch na rzecz Jednomandatowych Okregow Wyborczych
      www.jow.prv.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka