polski_francuz
04.03.07, 15:23
to nasza zmora i nasz zgryz.
Piszesz do sympatycznego cieknacego nicka a tu sie nagle okazuje, ze to ktos
inny.
Padasz na kolana przed prawdziwa francuska elita a tu sie okazuje, ze to
niepelny profesor co za zone tytul dostal.
I jeszcze co jakis czas ochrzania cie jakis obiektywny obserwator.
I nagle sie pojawia ksiadz w przededniu emigracji.
Warte refleksji, na ktora mialem troche czasu ostatnio.
No wiec dlaczego wielonikowac?
Peped wynika pewnikiem z checi udowodnienia, ze cie nie da rady namierzyc. Ze
mozesz odgrywac bezkarnie role Ludwika XIV i Fouquet'a, role Hitlera i
Churchilla, role GWB i Kim Ir Sen'a Jr, role Walesy i Gierka... i to wszystko
badec jedna i te sama osoba. Zyjac na ten przyklad na zachodnim wybrzezu
Stanow, gdzies miedzy CA a WA.
No wiec, raz jeszcze, dlaczego?
Arogancja, to pierwsza odpowiedz. Jestem lepszy czy lepsza od innych, nie da
rady mnie namierzyc.
Glupota, przychodzi na drugim miejscu. Nie mam co robic wiec sie pobawie z
(glupawa) reszta swiata.
Ale, jak podrapiemy troche politure to wychodzi zwyczajne nieszczesliwe
zycie. W ktorym nas nie szanuja, w ktortym innym przypadakja fajne role...
I w koncu trzeba wspolczuc wielonikowcom. To sa, na ogol, ludzie
nieszczesliwi.
PF