polski_francuz
13.03.07, 13:30
Poczucie humoru nalezy do waznych cech narodow. Z czego wiec sie smieja ci i
inni?
Polacy maja humor troche slowny a troche sytuacyjny. Moze najbardziej
charakterystyczna jest zlosliwosc ich humoru. Jesli ktos padnie ofiara
takiego humoru to mu raczej raczej nie do smiechu ale raczej chce mu sie
plakac.
Niemcy lubia sie smiac z sytuacji. Dowcip musi byc dosadny i widoczny aby
ludzie sie zaczynali smiac. Lubia sie smiac z wad sasiadow (jedz do Polski
twoj samochod juz tam jest) a i ogolnie z wad innych. Celuje w takich zartach
glowny komik Bundesrepubliki, Harald Schmidt. A drugiej strony, nie lubia
bardzo Niemcy jak inni z ich wad zartuja.
Francuzi i Anglicy lubia sie smiac ze slow i z zartow slownych. Jak Ségo
palnela przy chinskim murze "bravitude" zamiast "courage", to pol narodu
ryczalo ze smiechu a komicy wlaczyli "bravitude" do ich repertuaru. Dowcip
jest jednak dosc trudny jak znajomosc win francuskich i francuskiej kuchni.
Nieraz slysze takie slowne kawaly, ktore trzeba mi dlugooo tlumaczyc. Dobrym
slowem mozesz pokonac Francuza tak, ze cie uzna za zwyciezce. Przypomina mi
sie film "Ridicule" o blyskotliwej karierze mlodego parweniusza na dworze
krolewskim. Karierze, ktora zawdzieczal wlasnie cietemu jezykowi.
Mowac szczerze niezbyt rozumiem z czego smieja sie Amerykanie, Kanadyjczycy
czy Australijczycy (wsrod ktorych troche zylem) albo Rosjanie, ktorzy
poczucie humoru maja (wystarczy Bulhakowa poczytac).
Z czego smieja sie Zydzi? Mamy na forum pokazna ich probke ale jakos nie moge
wyczaic co ich smieszy.
A wiec pomozcie zrozumiec poczucie humoru.
PF