jerzy.zywiecki
10.05.07, 07:28
Putin może i grzmiał ale na wieczornym koncercie na Placu Czerwonym ,w jego
obecności, pozdrawiano Polaków jako sojuszników tuż za Amerykanami ,Anglikami
i Francuzami.Pozdrowiono jeszcze byłych Czechosłowaków i Jugosłowian.Wszystko
to przy huralnym (od hura) okrzyku kilkusettysiecnego tłumu młodzierzy.