bambuko123
26.05.07, 13:39
Artykuł w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy się w
świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie
drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w
którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów
niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie
człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie
przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy
a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu
równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu.
Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami
wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki,
jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem
można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po
niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za
pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?"