Dodaj do ulubionych

Falklandy 82 czyli "Walka dwóch łysych o grzebien"

14.06.07, 00:16
25 lat temu, 14 czerwca 1982 o godzinie 21 czasu lokalnego, dowodztwo wojsk
argentynskich na Falklandach (Islas Malvinas) podpisalo kapitulacje. Wedlug
Anglika Simona Winchestera, autora ksiazki "Outposts. Journeys to the
Surviving Relics of the British Empire": "... maly problem przerodzil sie w
wielka tragedie. Zginelo 1300 ludzi, jeszcze wiecej zostalo rannych, wydano
miliony funtow na jakoby niepotrzebna wojne o kawalek ladu, ktorego jedyna
funkcja byl symbol potegi i sily i z ktorego nie bylo zadnego praktycznego
pozytku. Cos jak "walka dwoch łysych o grzebien" (autorem tego powiedzenia byl
podobno Jorge Luis Borges).

Dzis z wielkiego niegdys imperium brytyjskiego pozostaly tylko nieliczne
"skrawki". Oto glowne z nich (dane z ksiazki sprzed 10 lat, dzis moze byc ich
jeszcze mniej):

1) Atol Diego Garcia na Oceanie Indyjskim
2) Wysepka Tristan da Cunha na poludniowym Atlantyku
3) Gibraltar w Europie
4) Wyspa Wniebowstapienia (Ascension Island) na Atlantyku (pomiedzy Brazylia i
Afryka)
5) Wyspa Swietej Heleny na Atlantyku, bardziej na poludnie od Wyspy
Wniebowstapienia
6) Bermuda - wyspa niedaleko wybrzezy Ameryki Polnocnej (Atlantyk)
7) Kilka wysp na Karaibach - tzw. "Brytyjskie Indie Zachodnie" (Turks and
Caicos Islands, British Virgin Islands,
Anguilla, Montserrat, Cayman Islands)
8) Wyspy Falklandy na Poludniowym Atlantyku (wojna o nie pomiedzy W. Brytania
i Argentyna w roku 1982
miala podobno tyle sensu co "Bójka dwóch lysych o grzebien" jak podobno
powiedzial Jorge Luis Borges)
9) Wyspy Pitcairn na Pacyfiku (na zachod od Ameryki Poludniowej)


Ciekawa byla kolonia brytyjska jest wyspa Nowa Fundlandia, obszarem nieco
wieksza od Irlandii, podobno 1-sza zamorska kolonia brytyjska. Obecnie Nowa
Fundlandia jest prowincja Kanady, a przylaczyla sie do niej dopiero w roku
1949 jako ostatnia z prowincji. Ma ludnosc glownie pochodzenia irlandzkiego.
Co ciekawe, jak sie leci z Europy do Kanady (np. z Amesterdamu do Montrealu)
to ostatnim skrawkiem Europy widzianym przez okno samolotu jest Irlandia, a
pierwszym skrawkiem Ameryki Polnocnej jest Nowa Fundlandia. Irlandia - nawet w
marcu zielona (od soczystych traw), Nowa Fundlandia - czesto nawet w maju
biala (od sniegu). Jesli natomiast leci sie nad Grenlandia, to pierwszym
skrawkiem Ameryki Polnocnej nie jest na ogol Nowa Fundlandia, tylko polwysep
Labrador o imponujacym skalistym brzegu.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Newfoundland, Britain's oldest colony (Sir Humphrey Gilbert had taken
possession of it in 1583), a place of codfish and pinewooods and where they
used dogs for pulling carts, had gone bankrupt before the war; once the fight
was over the Bank of England had a look at the Newfies' account book,
pronounced all now well and - such was the fading imperial spirit - organised
a referendum so the loggers and the fishermen could decide what to do next.
The first time round half opted to stay colonials to considerable irritation
and embarrassment; they had a second go, and voted to confederate with Canada,
and nestle up alongside Nova Scotia, New Brunswick and Prince Edward Island.
By January 1949 Newfoundland was out; one more colony down, seventy-odd to go.

(Simon Winchester "Outposts. Journeys to the Surviving Relics of the British
Empire")
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Obserwuj wątek
    • kyle_broflovski a moze o rope i gaz? 14.06.07, 15:51
      www.fogl.com/
      • jj-k nawet na pewno :))) 14.06.07, 16:28
        Falkandy nie maja zadnego znaczenia gospodarczego, a nawet militarnego dla
        W. Brytanii..
        Zaczenie ma - przez sam fakt ich posiadania - wlasnie to co piszesz:

        200-milowa strefa ekonomiczna: czyli ryby, ropa i gaz.
        • wujcio44 Re: nawet na pewno :))) 14.06.07, 16:48
          jj-k napisała:

          > Falkandy nie maja zadnego znaczenia gospodarczego, a nawet militarnego dla
          > W. Brytanii..
          > Zaczenie ma - przez sam fakt ich posiadania - wlasnie to co piszesz:
          >
          > 200-milowa strefa ekonomiczna: czyli ryby, ropa i gaz.

          Ale wełnę robią niekiepską.
        • rakkar5 Re: nawet na pewno :))) 14.06.07, 17:24
          Ta strefa ekonomiczna to właśnie znaczenie gospodarcze.
          • jj-k Re: nawet na pewno :))) 14.06.07, 18:27
            rakkar5 napisał:
            > Ta strefa ekonomiczna to właśnie znaczenie gospodarcze.

            Gdy... potwierdzasz to, co pisze...
            to czyn to wyrazniej :)

            np. zgadzam sie z Toba )))
      • sansone1 i tez prawa do lowienia 16.06.07, 09:36
        bo czego tam argentynczycy szukali, przeciez tak naiwni jak araby nie sa.
    • tornson Dwa mniej więcej równie bandyckie reżimy starły 14.06.07, 21:35
      się ze sobą. Tacherowska UK i rządzona przez juntę generałów Argentyna, obie
      strony konfliktu były siebie warte! USA starało się nieingerować bo obu bandytów
      traktowało jako swych sojuszników, ZSRR bo oba reżimy traktowało jak wrogów i ja
      się przychylam do stanowiska ZSRR.
      • jj-k hloopcze, ja kocham Argentyne :))) 14.06.07, 21:44
        i zroznych wzgledow znam ja lepiej od Ciebie :)))
        Argentyna - jako jedyny kraj America Latina - dostala propozycje
        przystapienia do NATO.

        Nie przyjela jej...
        wiec Falklandow/alwinow miec nie bedzie :)))
        • tornson Ja też lubię Argentynę! 14.06.07, 21:56
          Poza może piłką nożną, bo niestety w tym temacie rodzą się we mnie jakieś dziwne
          szowinizmy i trzymam za Europę (nawet za liberalną UK) a nie za Brazylię czy
          Argentynę. ;o)
          Choć naprzykład Maradonę cenię (to że trzymam za Europę nieznaczy że niedoceniam
          geniuszu latynoskich mistrzów dryblingu) no i jego poglądy polityczne! ;o)

          Ja poprostu wyraziłem dezaprobatę dla reżimu który wtedy rządził Argentyną w
          tamtym czasie i oceniłem konflikt ze względu na to co rządy tych krajów
          reprezentowały sobą wtedy. Ale z dzisiejszego punktu widzenia poparłbym
          przyłączenie Falklandów do Argentyny.
          • jj-k mysl, a nie bajdurz :) 14.06.07, 22:15
            byloby to mozliwe tylko wtedy - gdyby Argentyna wyrazila zgode
            na przystapienie do NATO.

            mogla - ale nie wyrazila.
            to ich suwerenna decyzja.

            the end.

            el fin :)))
            • tornson NATO to już trup, po co więc się z takim czymś 14.06.07, 22:49
              zadawać.
              A Falklandy nie mają dla Argentyny żadnego znaczenia strategicznego.
              • jj-k Trup - to Uklad warszawski :))) 14.06.07, 22:55
                NATO jest zas na najlepszej drodze do rozwoju, nieuczku :)))
                • kyle_broflovski Re: Trup - to Uklad warszawski :))) 14.06.07, 23:17
                  i dobrze bo Nato obroni swiat przed Marsjanam

                  jj-k napisała:

                  > NATO jest zas na najlepszej drodze do rozwoju, nieuczku :)))
                • tornson Układ Warszawski rozpadł się przezdurnotę 15.06.07, 10:56
                  coniektorych członków i brak zdecydowania Gorbaczowskiego ZSRR w utrzymaniu
                  sojuszu bratnich krajów nawet mimo transfom ustrojowych.
                  NATO rozpadnie się przez rozsądek Europy i hegemoniczne zapędy amerykansynów.
                  • de_oakville Re: Układ Warszawski rozpadł się przezdurnotę 15.06.07, 13:49
                    Uklad Warszawski byl nierozerwalnie zwiazany z podzialem Niemiec na dwa panstwa,
                    a podzial Niemiec w 40 lat po wojnie byl zarowno sztuczny jak i nieludzki.
                    Natomiast Gorbaczow byl ludzki. Wygladal na sympatycznego, usmiechal sie, w
                    przeciwienstwie np. do swojego bylego protektora Gromyki. Na wypadek konfliktu
                    zbrojnego jedni Niemcy mieliby walczyc przeciwko innym Niemcom, a gdyby nie
                    chcieli... na coz, mieli byc podobno "rozsiani" wsrod oddzialow radzieckich,
                    ktore by sie nimi odpowiednio "opiekowaly". Pewnie skutecznie - bogate
                    doswiadczenie tzw. "oddzialow zaporowych" z okresu II WS bardzo by im w tym
                    pomoglo. W NRD wybito juz mnostowo medali "za zdobycie RFN", gdyby sukces
                    "bratnich armii" pozwolil im na zajecie np. Hamburga. Dzieki Gorbaczowowi i
                    ponownemu zjednoczeniu Niemiec wielu z nich pojechalo do Hamburga zaraz po
                    otwarciu granicy, ale nie w celu pogoni za medalami, tylko dla zabawy na
                    Reeperbahn i w okolicy.
                    • tornson Re: Układ Warszawski rozpadł się przezdurnotę 16.06.07, 00:23
                      de_oakville napisał:

                      > Uklad Warszawski byl nierozerwalnie zwiazany z podzialem Niemiec na dwa panstwa
                      > ,
                      > a podzial Niemiec w 40 lat po wojnie byl zarowno sztuczny jak i nieludzki.
                      Podział Niemiec był utrzymywany głównie przez USA, to jankesi bardziej
                      potrzebowali RFN niż ZSRR NRD. ZSRR było gotowe na zjednoczone neutralne Niemcy
                      bez żadnych obcych wojsk na ich terytorium, USA tecgo nie chciało, dlatego tyle
                      czasu trzeba było czekać na zjednoczenie.

                      > Natomiast Gorbaczow byl ludzki. Wygladal na sympatycznego, usmiechal sie, w
                      > przeciwienstwie np. do swojego bylego protektora Gromyki. Na wypadek konfliktu
                      > zbrojnego jedni Niemcy mieliby walczyc przeciwko innym Niemcom, a gdyby nie
                      > chcieli... na coz, mieli byc podobno "rozsiani" wsrod oddzialow radzieckich,
                      > ktore by sie nimi odpowiednio "opiekowaly".
                      A myślisz że ci z Zachodu tak łatwo zgodziliby się zabijać swoich wschodnich
                      ziomków!
                      • de_oakville Przyszywanie kota do ogona 16.06.07, 13:56
                        Przylaczenie NRD do RFN-u moznaby porownac do przyszycia kotu obcietego ogona.

                        Gdyby bylo odwrotnie, tzn. RFN mialaby zostac przylaczona do NRD przez Uklad
                        Warszawski, to byloby to tak jakby do obcietego ogona trzymanego mocno w garsci
                        przez silnego misia przyszywano na sile wolnego kota.

                        Jest zatem "drobna" roznica.

                        Neutralne zjednoczone Niemcy byly dla ZSRR do zaakceptowania, poniewaz wobec
                        ZSRR bylyby wtedy praktycznie bezbronne, a okrojone z Niemiec NATO straciloby
                        przez to wielki potencjal i rownowaga pomiedzy obydwoma paktami przechylilaby
                        sie znacznie na korzysc Ukladu Warszawskiego. Zjednoczone Niemcy, cale
                        komunistyczne, to bylo marzenie przywodcow ZSRR juz od czasow Lenina. Jednak
                        ludnosc NRD "glosowala nogami", na ile oczywiscie mogla, gdyz mur berlinski byl
                        szczelny i solidny.
                    • bushi.do Re: Układ Warszawski rozpadł się przezdurnotę 17.06.07, 12:50
                      de_oakville napisał: Dzieki Gorbaczowowi i ponownemu zjednoczeniu Niemiec wielu
                      z nich pojechalo do Hamburga zaraz po otwarciu granicy, ale nie w celu pogoni za
                      medalami, tylko dla zabawy na Reeperbahn i w okolicy.
                      __________
                      ...i do tej pory są bezrobotni...
            • jan.kulczyk Re: mysl, a nie bajdurz :) 15.06.07, 17:41
              jj-k, sugerujesz, ze to wujo Sam podarowalby Argentynie Malviny, gdyby
              przystapila do NATO? Nie sadze. Wielka Brytania jest najwazniejszym
              sojusznikiem USA i nie psuliby z nia stosunkow dla watpliwych korzysci w
              postaci Argentynskiej wdziecznosci. Na pasku Busha i tak chodzi, mimo szumnych
              deklaracji, prezydentowa Bachelet i polowa znacznie bogatszego Chile, wiec
              Kirschnerem nie ma sie co przesadnie przejmowac. Zwlaszcza, ze to i tak oni
              potrzebuja USA bardziej niz USA ich. Swoja droga, ten smieszny typek K. byl
              wczoraj w telewizorze i glosno gromil pania Thatcher za "imperialistyczne
              interwencje". Heheh dobre sobie. No i powiedziane jakies 25 lat za pozno. Ale
              coz, taka jest polityka.

              Swoja droga, slyszeliscie o Argentynskim filmie Fuckland? Facet z Argentyny
              pojechal juz po wojnie na wyspy z kamera, gdzie nagrywal swoje intymne relacje
              z wyspiarkami. Podobno nie uzywal prezerwatyw i staral sie zostawic jak
              najwiecej Argentynskiej hmm... krwi, na wyspie, tak aby kiedys wrocily do
              macierzy. No i wszystko to zmontowal i wydal. Niezly dowcip... Oczywiscie to
              fikcja, ale wyglada calkiem realnie. Zgodnie z manifestem Dogma. Polecam.
          • sansone1 ale jestem pewny, ze oni takich jak ty 16.06.07, 09:37
            nienawidza...
    • mulla_ahmed Odnosnie poszerzenia NATO o inne kraje, do j-k 14.06.07, 22:25
      Moim zdaniem powinno sie jak najszybciej przyjac do NATO: Australie, Nowa
      Zelandie, Argentyne, Chile, Meksyk, Brazylie, Izrael, Japonie, Indie, Koree
      Poludniowa oraz RPA.
      • jj-k no dobrze, dobrze to po kolei, co do NATO ...:) 14.06.07, 22:38
        mulla_ahmed napisał:

        > Moim zdaniem powinno sie jak najszybciej przyjac do NATO: Australie, Nowa
        > Zelandie, Argentyne, Chile, Meksyk, Brazylie, Izrael, Japonie, Indie, Koree
        > Poludniowa oraz RPA.

        1. Australia jest de facto w NATO...
        (de jure... - zobaczymy...)
        2. Nowa Zelandia - nie chce - wiec nie bedzie.
        3. Chile i Argentyna nie chca...
        - z tym ze tylko Argentyna dostala (kiedys) nieoficjalna propozycje.
        4. Brazylia - wykluczone...
        5. Meksyk...- wielkie historyczne pytanie...
        6. Izrael, Japonia... - patrz: Australia :)))
        7. Indie, RPA - patrz : Meksyk :)))
        8. Koree (nawet te zjednoczona) - wykluczam.
      • bushi.do Re: Odnosnie poszerzenia NATO o inne kraje, do j- 17.06.07, 12:58
        mulla_ahmed napisał:
        Moim zdaniem powinno sie jak najszybciej przyjac do NATO: Australie, Nowa
        Zelandie, Argentyne, Chile, Meksyk, Brazylie, Izrael, Japonie, Indie, Koree
        Poludniowa oraz RPA.
        _____
        Izrael dostał propozycję przystąpienia do Unii Europejskiej ...i odmówił!!!
        Dlaczego miałby płacić składkę członkowską, skoro może dostawać zamiast niej
        subwencje.
    • felusiak1 Imperium Brytyjskie? 15.06.07, 13:41
      Zacznijmy od początku. Falklandy były brytyjskie zanim Argentyna stała sie
      Argentyną. Rzecz jasna argentyńczycy uważają, że Malwiny należą do nich.
      W 1982 roku w Argentynie u steru tupała junta, gospodarka była w stanie upadku i
      trzeba był odwrócić uwagę od pustego zołądka. No i junta odwróciła. Argentyńska
      armia w liczbie 600 zaatakowała 68 brytyjskich żołnierzy i odniosła wielkie
      zwyciestwo. Defiladom i radości gawiedzi nie było końca. Londyn nie miał wyjścia
      i musiał zareagować. Widocznie w Londynie nie lubia defilad. Wyrzucono w błoto 2
      mld dolarów i życie 907 ludzi tylko po to aby odwrócić uwagę.
      • deskowy Re: Imperium Brytyjskie? 15.06.07, 16:11
        jako ciekawostke z tego okresu mozna dodac ,ze w walce o Falklandy po stronie
        brytyjczykow bralo udzial kilkunastu polskich marynarzy(mieszkajacych tam bez
        zadnego oficjalnego statusu po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego).W Fort
        Stanley czyli glownym miescie Falklandow na lokalnym cmentarzu znajduje sie
        kilka mogil poleglych Polakow.Po zakonczonej zadymie krolowa Elzbieta
        osobiscie nadala im prawo pobytu i obywatelstwo brytyjskie za ich zaslugi w
        konflikcie, kilku z nich wyemigrowalo pozniej do UK.
        • de_oakville Polacy na Falklandach 16.06.07, 00:20
          Simon Winchester, autor ksiazki o pozostalosciach brytyjskiego imperium,
          odwiedzil Falklandy przed konfliktem w 1982 roku. Jeden z policjantow w Port
          Stanley powiedzial mu, wskazujac na widoczny na horyzoncie statek, ze to polski
          trawler-przetwornia. "Polskie i NRD-owskie statki rybackie lowia na wodach wokol
          Falklandow i 'kradna nasze ryby'". Ale dodal - "my kradniemy Polakow", tak wiec
          rachunek zyskow i strat wychodzi na zero. Okazalo sie, ze jesli jakis polski
          statek pojawi sie na wodach wokol Falklandow, pewna liczba marynarzy
          opuszcza go i prosi wladze kolonialne o azyl. (...) Byla wtedy na Falklandach
          taka sama liczba Polakow co policjantow. To byly czasy Jaruzelskiego, dzis
          pewnie nikogo z Polski nie pociagalyby juz wyspy lezace prawie na koncu swiata,
          w poblizu Antarktydy.


          W oryginale:
          =================================================================================================
          "Two fixed lights showed the beyond it there was the bulk of a vessel that,
          according to a passing policeman, was a Polish fish-factory ship. Polish and
          East German fishing vessels crawled over Falklands waters, he said, 'stealing
          our hake'. But, he added, 'we steal the Poles', so it all works out fair'. It
          turned that whenever a Polish vessel came into Falklands waters a number of
          seamen jumped ship, and asked the colonial authorities for asylum. There were
          six in the police station outhouse just now, he said, and they were being taught
          Enlish by one of the local wives. There were as many Poles as policemem."

          (Simon Winchester, "Outposts. Journeys to the Surviving Relics of the British
          Empire")
          =================================================================================================
      • de_oakville Re: Imperium Brytyjskie? 15.06.07, 18:40
        Mysle, ze Brytyjczycy nie mogli w tamtych czasach zareagowac inaczej, bo gdyby
        "oddali palec", to zaraz ktos inny, niekoniecznie Argentyna, doszedlby do
        wniosku, ze mozna im wziac "reke". A wtedy istnial jeszcze Uklad Warszawski, tak
        wiec "slabosc" Wielkiej Brytanii, "1-szego sojusznika USA" zostalaby od razu
        odpowiednio odczytana i skomentowana w krajach "najlepszego" ustroju. Przyslowie
        mowi (nie pamietam z jakiego kraju pochodzace), ze "wilk na stare lata staje sie
        posmiewiskiem psow". Brytyjczycy chcac nie chcac nie mogli sobie pozwolic, aby
        jakies "lisy argentynskie" ciosaly im na glowach "kolki" i stwarzaly fakty
        dokonane.
      • kyle_broflovski Re: Imperium Brytyjskie? 15.06.07, 21:33
        en.wikipedia.org/wiki/Falkland_Islands#History
      • w_ojciech coś mi się ni zgadza 17.06.07, 00:18
        felusiak1 napisała:
        > Wyrzucono w błoto 2 mld dolarów i życie 907 ludzi ....
        ================================================
        261 + 745 = 1006
        pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_o_Falklandy-Malwiny
        • felusiak1 Re: coś mi się ni zgadza 17.06.07, 14:35
          Ależ wojtusiu, ja korzystałem z angielskiej wikipedii a tam stoi napisane
          649+258=907
          en.wikipedia.org/wiki/Falklands_War
          • w_ojciech Re: coś mi się ni zgadza 17.06.07, 15:57
            No to musimy pójść na kompromis. Wyciągnijmy średnią
            arytmetyczną.
      • bushi.do Re: Imperium Brytyjskie? 17.06.07, 13:07
        Felusiaku jeden, zauważyłeś chyba ile kosztuje budowa i utrzymanie lotniskowca?
        Policz sobie zatem, ile kosztuje utrzymanie wymienionych tutaj wysepek. Z Diego
        Garcia doskonale ostrzeliwuje się, jak na razie, Irak i Afganistan. Miejsce
        wygodne, nie kołysze, ... tanie i tarczę można postawić.
    • polski_francuz Honor narodu 15.06.07, 17:17
      to chyba o to chodzilo Maggie na Flklandach.

      Brytowie byli wowczas "chorym czlowiekiem Europy", zwiazki rzokladaly kraja,
      imperium zanikalo, emigracja, drozyzna...

      I moze ten atak Argentyny przewazyl szale. I ten mezczyzna z jajami jakim byla
      Maggie powiedziala basta.

      Cenna tego honoru bylo zycie 1300 ludzi.

      Wysoka cena? Niska cena?

      Dobrze byloby, zeby sie rodziny poleglych wypowiedzialy. I tych angielskich i
      tych aregentynskich.

      PF

      • deskowy Re: Honor narodu 15.06.07, 18:00
        Port Stanley z lotu ptaka, zaszczycilem to miejsce swoja obecnoscia na poczatku
        1981 roku:
        en.wikipedia.org/wiki/Image:Aerial_photo_Port_Stanley.jpg
      • insite Strategiczne polozenie 16.06.07, 03:13
        taki spokojny lotniskowiec, zawsze moze sie przydac
      • splitme Re: Honor narodu 16.06.07, 17:12
        Odpuszczenie Falklandow stwarzalo precedens w rezultacie ktorego mogli stracic
        Giblartar ,...
        • splitme Re: Honor narodu 16.06.07, 17:20
          Gibraltar oczywiscie - Cholerny jet lag :))) ,...
    • urtic tooo byla 16.06.07, 11:33
      ktoras tam z kolei agresja imperializmu brytyjskiego
    • login.gazeta1 To była wojna Brytyjczyków o poczucie tożsamości 16.06.07, 16:50
      i próba argetyńskiej junty gangsterów pokazania narodowi jakiegoś sukcesu. Normalne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka