sync
06.12.01, 02:27
Polacy w Ameryce dosc maja oczerniania, falszerstw historycznych,
bezpodstawnych oskarzen o antysemityzm i terroryzowania ze strony wplywowego
swiatowego zydostwa, zarowno w USA, jak i w Polsce. Oczywiscie w imie dobrych
stosunkow trzeba szukac kompromisow, czasem mozna nawet w pewnych sprawach
ustapic. Ale czy mozna ustepowac na kazdym kroku, bezustannie bic sie w piers
za cudze grzechy i mimo to nadal znosic coraz ostrzejsze obelgi i coraz
bardziej bezczelne zadania?
W swiatowych, a zwlaszcza amerykanskich mass-mediach, na uczelniach i w
kulturze masowej dominuje wizerunek Polakow jako wspoltworcow Holocaustu, a
nawet jako glownych przesladowcow Zydow. Szerzona przez Zydow antypolska wersja
wydarzen jest niemalze obowiazujaca, jedynie sluszna i „politycznie poprawna”.
Podczas II wojny swiatowej „Zegota” byla jedyna w okupowanej Europie
organizacja dla ratowania Zydow, zalozona i finansowana przez rzad emigracyjny.
Jak to jest, ze przecietny Amerykanin nie moze sie o niej niczego dowiedziec z
uzywanych w amerykanskich szkolach i uczelniach podrecznikow?
Polacy ustawicznie przepraszaja Zydow za swoje i nieswoje winy. Przeprosil ich
Episkopat w oficjalnym liscie. Pezydent Walesa przeprosil ich na forum Knesetu
w Jerozolimie. Pozniej minister spraw zagranicznych Rosati przeprosil Zydow za
pogrom kielecki w 1946 roku, ktory najprawdopodobniej zostal wyrezysrowany
przez NKWD i jego polskich kolaborantow, wsrod ktorych nie brakowalo i UB-owcow
zydowskiego pochodzenia (m.in szef UB, jak i burmistrz Kielc byli wowczas
Zydami!). Bardzo przepraszal Zydow prozydowski minister spraw zagranicznych
Wladyslaw Bartoszewski. Ostatnio do przeprosin przylaczyl sie prezydent
Kwasniewski. Ton prozydowski, a zarazem oskarzycielski wobec Polakow, czesto
przebija z lamow najwiekszego polskiego dziennika „Gazety Wyborczej”.
Nikt jednak nie pamieta, aby Zydzi kiedykolwiek i gdziekolwiek, za cokolwiek
przepraszali. Ani za rzez niewinnych uchodzcow, w tym dzieci i kobiet, na
Bliskim Wschodzie, ani za dosc pokazny udzial w sowieckich zbrodniach przeciwko
ludzkosci. Malo naglosniony w swiecie jest fakt, ze polscy Zydzi masowo
kolaborowali z sowieckimi silami okupacyjnymi, ochoczo wstepowali do NKWD i
innych zbrodniczych struktur stalinowskiego imperium. Przylozyli swa reke do
Katynia, zsylek niewinnych Polakow w glab Azji sowieckiej i na Sybir, do ich
wiezienia, glodzenia i torturowania
Czy znany jest choc jeden przypadek porzadnego Zyda-stalinowca, ktory narazil
wlasne zycie, by uratowac Polaka?