cyniol
05.07.07, 03:37
Pytanie, czy kupilibys chinski samochod byl tematem programu radiowego w
Kanadzie. Sluchacze dzwonili mowiac, ze za chiny nie kupia. Dziennikarz
prowadzacy byl bardzo z odpowiedzi zadowolony, poniewaz on tez nigdy takiego
glupstwa nie popelnilby, gdyz bardzo drogie jest mu wlasne zycie. Pozniej
rozmowy przeszly na inne produkty. No i zaczelo sie, ze wszystko sie psuje i
jest zlej jakosci. Dziennikarz podgrzewal atmosfere okrzykami przerazenia na
mysl co mogloby stac sie jego psu, gdyby te karme chinska kupil.Teraz
dokladnie juz sprawdza czy czasem z Chinami nie ma nic wspolnego.
Sluchacze mowili, ze mozna owszem wiaderko i lopatke chinska kupic dla
dziecka do zabawy w piasku, poniewaz nie grozi to wiekszym niebezpieczenstwem,
ale juz chinskie witaminy czy tez ekslodujace opony, uchowaj nas boze. Inni
mowili, ze trudno znalezc juz w sklepach produkty nie chinskie. Kazda wtyczka
czy tez mlotek, gwozdzie sa z Chin. Po prostu sytuacja przerazajaca.
Dziennikarz radzil aby oszczedzac pieniadze i zamiast wiekszych telewizorow
czy tez play stations i innych znamion luksusu, kupowac drozsze, ale
porzadniejsze towary produkcji rodzimej czy tez amerykanskiej, tak jak to
robili jego rodzice.
Tylko jeden sluchacz powiedzial, ze woli kupic spodnie za 18 dolarow niz za
100. Zakrzyczano go oczywiscie, twierdzac, ze nie beda one dobrej jakosci i
zaraz je wyrzuci. Tak zreszta jak wszystkie inne produkty chinskie. Waznym
aspektem dyskusji byla ochrona rodzimego rynku pracy, bowiem jezeli bedziemy
kupowac chinskie produkty to bedzie ubywac naszych miejsc pracy. Jednym
slowem starch przed Chinami. Dalej nie sluchalem, poniewaz musialem wysiasc z
samochodu.
Zaintrygowal mnie jednak ten chinski samochod i jego cena. Na pewno bedzie
konkurencyjna. Ale czy bedzie on bezpieczny tego tez nie jestem pewien.