cyniol
08.07.07, 14:45
Europa uwaza, ze praktyki falszywych oskarzen sa domena Amerykanow. Okazuje
sie jednak, ze na wlasnym podworku tez nalezy troche posprzatac.
Hiszpański sędzia (oby jego nazwisko na wieki uległo zapomnieniu!), który
ośmielił się oskarżyć wybitnego polityka chiliskiego, Augusto Pinochet'a
został przyłapany na ewidentnym kłamstwie, przez społeczność chilijskich Żydów!
W listopadowym numerze chilijskiego "El Mercurio" (21.list.98) ukazał się
artykuł Sergio Melnika, żydowskiego ministra w rządzie A.Pinocheta. Broni on
dożywotniego Senatora i byłego prezydenta Chile przed wyssanym z palca
sędziego Garzona zarzutem antysemityzmu, przytaczając niezbite fakty,
świadczące że hiszpański oskarżyciel, albo nie orientuje się w sprawie, którą
rozpętał, albo, co bardziej prawdopodobne, jest nieuczciwy, a jego oskarżenie
ma charakter politycznej wendetty.
Załączam tekst artykułu w "El Mercurio":
oryginał w Economia y Sociedad Online (www.economiaysociedad.com)
Judge Garzon's Big Lie
Sergio Melnick, former minister of Odeplan - (El Mercurio, 21 November 1998)
tłum. Rafał Borkowski
"Hiszpański sędzia Baltazar Garzon formalnie stwierdził istnienie w łonie
rządu wojskowego w Chile otwartego i oczywistego antysemityzmu. Jest to
przykład, jak zaciemniona i skłamana została historia rządów generała
Pinocheta. Rządy te bowiem nie nosiły najlżejszego śladu antysemityzmu.
Przeciwnie, były one otwarte, przyjazne, a nawet rzekłbym, serdeczne dla
narodu żydowskiego i państwa Izrael.
Niewiele było rządów, które włączałyby w skład gabinetu Chilijczyków
żydowskiego pochodzenia, określających się jako praktykujący Żydzi. Jestem
jednym z tych - ale nie jedynym - którzy otwarcie i z dumą wyznając judaizm,
zasiadali w rządzie generała Pinocheta, ciesząc się jego przyjaźnią i
serdecznością.
Doskonale znane są stosunki dyplomatyczne i wojskowe, pomiędzy rządem
chilijskim i państwem Izrael, podczas prezydentury gen.Pinocheta - szczególnie
w roku 1978, kiedy to cały świat odwrócił się od Chile i byliśmy na krawędzi
wojny. Pinochet, jako ówczesny prezydent, był zawsze obecny na głównych
żydowskich uroczystościach religijnych tutejszych społeczności żydowskich.
Pewnego razu, nawet, przesunął datę państwowego egzaminu selekcyjnego na
studia, dlatego tylko że wypadał on w dzień święta żydowskiego Yom Kippur,
kiedy większość Żydów nie mogłaby zdawać.
Ponadto, podczas jego rządów, różne grupy ortodoksyjnych żydów, przyciągnięte
wolnością jaką judaizm, na równi z innymi wyznaniami, cieszył się wtedy w tym
kraju, wyjątkowym szacunkiem dla żydów i klimatem bezpieczeństwa niezbędnym
dla rozwoju naszej wiary, przybyły po raz pierwszy do Chile.
Podsumowując, wszyscy chilijscy Żydzi cieszyli się w tym czasie, wolnością
wyznaniową, kulturalną, szkolnictwa i handlu. "
Załącznik:
Pełny tekst listu Elimata Y.Jason'a, Prezesa Komitetu Przedstawicielskiego
Gmin Żydowskich w Chile, wysłanego 18-go Listopada do sędziego Garzona.
"W chilijskiej prasie opublikowane zostało pańskie oświadczenie zawierające
podejrzenie występowania antysemityzmu podczas rządów wojskowych w Chile.
Komitet Przedstawicielski Gmin Żydowskich, jako organ zrzeszający wszystkie
żydowskie społeczności i instytucje kraju, z naciskiem oświadcza Panu, że w
omawianym okresie, chilijski judaizm nie był obiektem zorganizowanej
działalności anytysemickiej, co pozwalało mu bez przeszkód realizować jego
cele religijne, kulturalne i edukacyjne."
Komentarz El Mercurio:
Mamy tu klasyczny przykład zastosowania zasady "cel uświęca środki". Lewicowo
usposobiony sędzia hiszpański KŁAMIE w celu pozyskania poparcia Europejczyków,
szczególnie wrażliwych w następstwie doświadczeń historii najnowszej, na ten
typ oskarżeń. Oskarżam sędziego Garzon'a nie tylko o WIELKIE KŁAMSTWO, ale
również o spłycenie i manipulację dla politycznych celów poważnym i bolesnym
problemem antysemityzmu.
Stawiam wszystkim uczciwym ludziom pytanie:
Jeśli w jednej, łatwej do sprawdzenia kwestii, sędzia Garzon tak bez żenady
kłamie, jaką wiarygodność ma reszta jego oskarżeń, ze swej natury i z racji
dawności - trudna do sprawdzenia?