Gość: icek
IP: *.tnt6.b2.uunet.de
12.12.01, 22:49
Taki stan rzeczy trwał do 9 kwietnia 1948 r. Tego dnia, wczesnym rankiem,
sporych rozmiarów oddział, składający się z członków skrajnie szowinistycznych,
żydowskich organizacji: Irgun (na jego czele stał Menachem Begin) oraz grupa
Sterna, niewykluczone - co do tego nie ma absolutnej pewności - iż wspomagany
przez oddziały Palmach (kadrowe jądro Hagany), zaatakował Deir Yassin i po
krótkiej walce - pokonawszy słaby opór zaskoczonej samoobrony wsi - rozpoczął
systematyczną rzeź jej mieszkańców. Wyciąganych z domu ludzi - bez względu na
wiek i płeć - ustawiano w szereg i rozstrzeliwano. Dwadzieścia kilka osób
załadowano na ciężarówkę i zawieziono do żydowskiej dzielnicy Jerozolimy, gdzie
oprowadzano ich po ulicach, bijąc i upokarzając na różne sposoby. Po powrocie
do Deir Yassin, podzielili oni los pozostałych mieszkańców wsi. Do mordowania
mieszkańców Deir Yassin użyto także noży i bagnetów, którymi zakłuwano i
rozpruwano ofiary, nie wyłączając ciężarnych kobiet.
Świadkiem zbrodni w Deir Yassin był Szwajcar Jacques de Reynier, przedstawiciel
Międzynarodowego Czerwonego Krzyża na Palestynę, który na miejsce tragedii
zdołał dotrzeć tuż po zakończeniu masakry. O zdarzeniu został on poinformowany
przez stronę palestyńską, która zwróciła się do niego z prośbą o uratowanie
rannych i wywiezienie zabitych ze wsi. Agencja Żydowska (główne
przedstawicielstwo strony żydowskiej w Palestynie) odmówiła pomocy, zasłaniając
się brakiem kontaktu z Irgunem. Podobnie Brytyjczycy umyli ręce od całej
sprawy. Wykorzystując prywatne kontakty w kierownictwie Irgunu, zdołał Reynier
uzyskać mgliste zezwolenie na wyjazd do Deir Yassin. Po przybyciu na miejsce
zbrodni, oficerowie Irgunu zakazali mu bezwzględnie wejścia na teren wsi.
Jednakże i tym razem do Szwajcara uśmiechnęło się szczęście. Oficer wywiadu
Irgunu o nazwisku Moshe Barzilai - któremu w okresie II wojny MCK trzykrotnie
uratował życie - postanowił spłacić dług wdzięczności, zaciągnięty względem tej
organizacji i zezwolił Reynierowi na inspekcję wsi, służąc mu za przewodnika.
Reynier, w zniszczonych częściowo domostwach, natrafił na kilkunastu rannych
Palestyńczyków, których - wbrew protestom części żołnierzy żydowskiego
oddziału - zdołał ewakuować (przy pomocy ciężarówki, którą przybył) do
jerozolimskiego szpitala.