Dodaj do ulubionych

Korzenie tragedii wołyńskiej

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.03, 20:00
Jak to dobrze, że Gazeta zaprasza do komentowania tak
doświadczonych i sprawdzonych Towarzyszy Profesorów. W tych
trudnych i pełnych chaosu czasach mamy spokojną pewność
utrzymania sprawdzonej,słusznej, partyjnej linii w polskiej
historiozofii.
Obserwuj wątek
    • Gość: lublinianin Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: *.mad.east.verizon.net 12.07.03, 02:55
      barbarzynskie zabijanie bezbronnych ludzi przez UPA jak moze byc
      przebaczone,powinni przjsc na kolanach do Czestochowy i..brak mi
      slow ale Kwasniewskiemu nie
      • Gość: eksZHA Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: 207.191.236.* 24.07.03, 02:29
        Brakiem slow jest ukrasc obraz i zrobic z niego cudotworny.
    • Gość: jerzy Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: 81.15.189.* 12.07.03, 03:14
      Gość portalu: oszołom napisał(a):

      > Jak to dobrze, że Gazeta zaprasza do komentowania tak
      > doświadczonych i sprawdzonych Towarzyszy Profesorów. W tych
      > trudnych i pełnych chaosu czasach mamy spokojną pewność
      > utrzymania sprawdzonej,słusznej, partyjnej linii w polskiej
      > historiozofii.
      Komentarz rzeczywiście godny oszołoma i tumana, który nigdy nie
      był w stanie przebrnąć drobiazgowych i solidnie udokumentowanych
      prac historycznych profesora Torzeckiego.
    • Gość: Koropiec Ludobójstwo ! Panie Profesorze ! Ludobójstwo ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 09:57
      Panie Profesorze, szanuje Pana dorobek naukowy i czytałem większość Pana publikacji. Tym bardziej więc jestem zszokowany tym,
      że ludobójstwa i eksterminacji Polaków na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich nie nazywa Pan po imieniu. Jak inaczej można
      bowiem nazwać tę poworną rzeż ludności cywilnej, której okrucieństwo i sadyzm przekroczyło nawet wyczyny hitlerowców i
      stalinowców. Niezależnie jakie były przyczyny, to przebieg systematycznych i z góry zaplanowanych działań UPA był taki a nie inny.
      Nawiasem mówiąc Norman Davies, najbardziej obiektywny badacz dziejów polskich, jednoznacznie uzywa terminu ludobójstwa.
      Wiele lat swego życie poświęciłem udokumentowaniu ludobójstwa Polaków w rodzinnej wsi mego Ojca, w Korościatynie k. Buczacza
      na Tarnopolszczyźnie. W nocy 28/29 lutego 1944 r. wymordowano prawie 100 osób, tylko dlatego, że byli Polakami. Z dziesiątków
      relacji, które zabrałem, wyłania się potworny obraz ludobójstwa, którego nie można niczym innym nazwać jak ludobójstwem. I jeszcze
      jedno, z ludobójstwem Polaków jest tak samo jak z ludobójstwem Ormian w Turcji w 1915, kiedy to w tak samo okrutny sposób
      wymordowano 1, 5 miliona Ormian - chrześcijan. Mimo, że od tych wydarzeń minęło 90 lat to nadal nie można ze względów
      politycznych powiedzieć prawdy o tym wydarzeniu. Bo Turcja jest ważnym sojusznikiem NATO i USA, więc w imienie tych sijuszów
      kłamie się do dnia dzisiejszego. Jedynie rządy niezależne od USA jak np. Francja czy Rosja potępiły to ludobójstwo i nazwały je po
      imieniu. Wielka Brytania czy Polska, wierni sojusznicy USA, o tej zbrodni milczą lub nazywają ją "konfliktem wojennym". To najlepszy
      przykład jak tzw. poprawność polityczna ma wpływ na ocenę faktów historycznych. Chcę powtórzyć za wczorajszym kazaniem bp
      Głodzia w Porycku - "Tylko prawda was wyzwoli". Panie Profesorze, jestem więc zszokowany Pańską oceną.
    • pepita prf.Torzecki- przyklad jak mozna sie" zeszmacic" 12.07.03, 10:25
      To nie byla wojna Polsko-Ukrainska gdzie prowadzily dzialania dwie armie z
      uzyciem wszelkiego mozliwego arsenalu broni i skutkiem czego sa ofiary w
      ludnosci cywilnej. To bylo LUDOBOJSTWO dokladnie zaplanowane i egzekwowane
      przez UPA panie profesorze z bozej laski.
      • Gość: Robert M. Powiedzmy prawde o ludobojstwie IP: *.UNI-MUENSTER.DE 12.07.03, 12:24
        Szkoda,ze Gazeta wyborcza do dyskusji o ludobojstwie na Wolyniu
        nie zaprosila ze strony polskiej prof.Edwarda Prusa, a ze strony
        ukrainskiej dr hab.Wiktora Poliszczuka.Wtedy dowiedzielibysmy sie
        czym naprawde bylo ludobojstwo na Wolyniu.
        • Gość: Edward Re: Powiedzmy prawde o ludobojstwie IP: *.1plus1.net 17.07.03, 13:43
          > Szkoda,ze Gazeta wyborcza do dyskusji o ludobojstwie na Wolyniu
          > nie zaprosila ze strony polskiej prof.Edwarda Prusa, a ze strony
          > ukrainskiej dr hab.Wiktora Poliszczuka.Wtedy dowiedzielibysmy sie
          > czym naprawde bylo ludobojstwo na Wolyniu.
          To naprawde rewelacyjne sa postacie wymienione
    • Gość: Janek BEZSENS i GŁUPOTA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 10:41
      1) Jaki sens miało mordowanie polskich rodzin co mieszkały na
      Ukrainie ? Przecież mieszkały tam nawet i kilka pokoleń i mogły
      mieszkać tam dalej. Ani Polska ani Ukraina nie decydowały o
      swoich granicacch. Ukraińcy znali Rosję i Stalina - może nawet
      lepiej niż Polacy. Wiedzieli, że batiuszka nie kocha Polaków
      bardziej niż Ukraińców. Polska zniszczona przez Hitlera i w
      łapach Stalina nie była na tych terenach dla Ukraińców żadnym
      zagrożeniem - ani politycznym ani etnicznym. Przecież
      wiedzieli, że o niepodległość będą musieli toczyć krwawy bój z
      Rosją a nie z Polską. Czy szanownych profesorów nie denerwuje
      bezsensowność tego co się wydarzyło ? Czy nie świadczy to o
      głupocie ukraińskich przywódców ?

      (2)Dlaczego Ukraińcy mordowali w tak okrutny sposób ? Jaki był
      tego sens ? Czy nie udowodnili w ten sposób sobie, że dobrze
      znał ich z cywila nawet ten najgłupszy szlachcic polski na
      Ukrainie ?

      (3)Po co była ta rzeż ? No po co ? Komu to służyło ? Chyba
      tylko Stalinowi.

      (4)Jakie w tym bohaterstwo ? Bezsens i głupota.


    • Gość: Rysiek N Naukowe podejście IP: 153.19.101.* 12.07.03, 11:02
      Akcja, klasyfikowana przez dzisiejsze standardy jako
      ludobójstwo, była przypadkowym wynikiem wojny domowej?! Zla
      polityka narodowościowa II Rzeczpospolitej, odmowa utworzenia
      uniwersytetu, wysiedlenia są tym samym co ludobójstwo? Nie było
      rozkazu ... Cóż pewnego goącego lata jednocześnie (i przypadkowo)
      coś padło na mózg wielu dowódcom oddziałów UPA! Piękna teoria
      historyczna - że nie jest logiczna? Ale jest poprawna
      politycznie!
    • Gość: Danuta Re: Wielka szkoda że GW nie pofatygowała się i nie IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.03, 11:22
      zamieściła na swoich łamach wywiadau z profesorem ukraińskim
      badającym tę sprawę. Lepiej bić się tylko we własne piersi.
      A co do polskiego profesora, który z pewnością wiedzę o Wołyniu
      posiada ale popełnia jeden kardynalny błąd w swojej argumentacji:
      Nawet gdydy polski ówczesny rząd podjął tysiące błędnych decyzji
      w sprawie ukraińskiej to nic, ale to nic nie usprawiedliwia tak
      średniowiecznego okrucieństwa wobec Polaków tam mieszkających.
      Jeżeli pójdziemy profesora tropem, to się okaże, że Czeczeni mają
      rację mordując Rosjan (oni sprawują tam władzę i popełniają błędy
      w swojej polityce wobec czeczńskiego narodu), że terroryści
      burząc wierze z tysiącami ludzi w USA mieli rację ponieważ
      polityka amerykańska wobec państw arabskich jest błędna, jeżeli
      na Bałkanach... itd. itp.
      Oprócz znajomości swojego fachu każdy historyk powinień kierować
      w swoich ocenach katalogiem norm etycznych i moralnych. I jeżeli
      giną setki tysięcy NIEWINNYCH ludzi to to zjawisko należy nazwać
      LUDOBóJSTWEM niezależnie od korzeni konfliktu.
    • Gość: tomek Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 14:49
      Ja też jestem zwolennikiem dobrych stosunków z Ukrainą, ale nie
      zmieniajmy historii - to było ludobójstwo bez wątpienia. I
      uzasadnianie tego złym traktowaniem ludności ukraińskiej przed
      wojną jakoś do mnie nie przemawia. Polacy przez ponad 120 lat
      byli pod zaborami a jakoś nie znam przypadków masowych morderst
      np. Niemców po odzyskaniu niepodległości. Dla mnie to
      naciąganie historii w imię bieżących interesów.
    • Gość: Janina Hera Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: *.telia.com 12.07.03, 15:26
      Dlaczego? w zlym tonie jest "uwzglednianie historycznego kon-
      tekstu zbrodni" gdy mowa o krzywdach jakich Zydzi doznawali
      niekiedy od Polakow w czasie okupacji, natomiast w dobrym tonie
      jest nie zapominac o owym "kontekscie", gdy mowa o ludobojstwie
      Polakow na Wolyniu? Dlaczego? gdy opowiada sie o motlochu ktory
      rabowal lub wydawal Zydow ,uzywa sie zawsze slowa
      slowa "Polacy"podczas gdy w opisach zbrodni ukrainskich-i
      SLUSZNIE-nie dopuszcza sie podobnie prymitywnych uogolnien???
    • Gość: JAREK BRAWO PROFESORZE! NIECHAJ WIEDZĄ LACHY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 15:30
      Oto odezwał się tutaj poniżej jakiś „prawdziwy” „polak”: jak mu
      spojrzenie nawet tego doświadczonego i uznanego profesora nie
      pasuje do ideologii (z pianą na pysku), to od razu wyzywa go od
      szmat. No właśnie... Jak nas, Polaków, widzą sąsiedzi (w tym
      Ukraińcy), tak nas właśnie potem piszą, a czasem – na skraju
      wytrzymałości nerwowej – nawet chwytają za siekiery.
      Albo wypowiada się tutaj jeszcze koleś, który stracił rodzinę w
      tragedii jakiejś wsi w 1943 roku na Wołyniu. I zarzuca
      profesorowi brak obiektywizmu, że usprawiedliwia działania
      Ukraińców. No to już jest przegięcie. A któż będzie bardziej
      NIEobiektywny, jak członek poszkodowanej rodziny właśnie.
      Tło historyczne i uwarunkowania przedstawione przez profesora
      są – moim zdaniem – bardzo bliskie prawdzie. Dzięki manierom
      okupanta, zachłanności, chamstwu, bucie i arogancji naszej
      administracji i naszym osadnikom na Wschodzie doszło do
      tragedii. Kto ich doprowadził do stanu zbiorowego szału na
      zabijanie Polaków? Kto ich doprowadził do stanu zbiorowego szału
      na zabijanie nawet swoich - kolaborantów?
      • Gość: Sławek Pac-Pomarnacki Re: BRAWO PROFESORZE! NIECHAJ WIEDZĄ LACHY! IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 16:23
        "Kto ich doprowadził do stanu zbiorowego szału na
        zabijanie Polaków? Kto ich doprowadził do stanu zbiorowego szału
        na zabijanie nawet swoich - kolaborantów"
        Panie Jarku Pana sposób myślenia tak samo usprawiedliwił by
        zabijanie Żydów w Jedwabnym i nie tylko... Trochę pokory i
        logiki. Ze źródeł historycznych wiadomo, że UPA zabijała
        Ukraińców nie tylko tych którzy kolaborowali z komunistami ale
        tych którzy się nie chcieli przyłączyć do nich. Legitimizacja
        zbrodni ludobójstwa jest godna potępienia niezależnie czy to
        robią Ukraińcy,Serbowie,Albańczycy czy Izraelczycy !
      • chimek "Lachy" to okreslenie obrazliwe 12.07.03, 18:13
        Synku "Lachy", to wedlug ukrainskiej "Encyklopedii Ukrainoznawstwa" okreslenie
        obrazliwe stosowane w stosunku do Polakow. Wstrzymaj wiec swoj jezyk i nie
        obrazaj calego narodu. Na wlasnym przykladzie mozesz teraz zobaczyc, gdzie
        takze tkwia korzenie ludobojstwa. Oni zabijali "Lachow", a przeciez wedlug
        banderowcow "Lach, Zyd, sobaka to wira idnaka".
        • Gość: eksZHA Re: 'Lachy' to okreslenie obrazliwe IP: 207.191.236.* 13.07.03, 20:39
          Co to znaczy "idnaka"? znawco z miodem w uszach.
          • chimek Re: 'Lachy' to okreslenie obrazliwe 14.07.03, 00:51
            Gość portalu: eksZHA napisał(a):

            > Co to znaczy "idnaka"? znawco z miodem w uszach.

            Spytaj sie dziadka banderowca to ci wyjasni, ze twoi ziomkowie z Wolynia i
            Galicji wcale nie gadali taka poprawna ukrainszczyzna. Szczegolnie Galiczanie,
            ktorzy rzadzili OUN-UPA slyna z nieznajomosci poprawnego jezyka ukrainskiego.
            Czepiasz sie tylko do slowa "idnaka"? Innych rzeczy nie zaprzeczasz?
            A to ci dziadek spiewal:
            My zrodylys iz krowi narodu
            Kolychala nas hrizna tiurma
            hartuwaly bji za zwobodu
            I nenawyst do hanby, jarma

            Smerć, smerć, smerć lacham
            Smerć Moskowśko-żydiwśkij komuni
            W bij OUN nas wede
            itd., itd.,

      • Gość: nona Re: BRAWO PROFESORZE! NIECHAJ WIEDZĄ LACHY! IP: luthien:* / 192.168.1.* 16.07.03, 00:03
        Jarku, zlituj się nad nami....i nie pisz więcej
    • Gość: Sławek Pac-Pomarnacki Korzenie tragedii w Jedwabnym i na Wołyniu... IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 16:16
      Zgadzam się z Panem Profesorem w kwestii złej polityki rządów
      sanacyjnych w okresie międzywojennym ale akt ludobójstwa jest
      ludobójstwem-ściganym przez prawo międzynarodowe i nie ulega
      przedawnieniu.
      Poza tym to tak jakby tłumaczyć motłoch, których mordował Żydów
      w Jedwabnem skomplikowanymi uwarunkowaniami geopolitycznymi. Ale
      na to Pan Profesor nie zna faktów historycznych- jeżeli jednaje
      nocy zaatakowano około 70 miejscowości w tym samym czasie to czy
      to był akt spontaniczny ? Nie wiem gdzie Pan Profesor zdobywał
      szlify ale z wiedzą historyczną to u Pana nie najlepiej...
      • chimek Re: Korzenie tragedii w Jedwabnym i na Wołyniu... 12.07.03, 18:00
        Slowa pseudoprofesora:
        "A większa odpowiedzialność spoczywa zawsze na tej stronie, która sprawuje
        władzę - mówi prof. Ryszard Torzeckim w rozmowie z Izą Chruślińską"

        Chimek odpowiada: A jak pseudoprofesor mysli kto mial wieksza wladze na Wolyniu
        w terenie, w tych wsiach i futorach podczas wojny gdzie gineli ludzie? Jesli
        profesor nie wie, to niech porowna liczby ofiar po pbu stronach. Wiec chyba
        widac z nich kto ponosi wieksza odpowiedzialnosc.
        Co do metodologii Torzeckiego w jego pracach: do dupy. Czy Torzecki dotarl
        kiedykolwiek do jakichkolwiek banderowskich lub przedwojennych ounowskich
        dokumentow? Nie, nie dotarl. Jedyne co mozna u niego znalezc to Litopis UPA
        oraaz pare opublikowanych przez banderowcow po wojnie kolekcji dokumentow,
        ktore sa powycinane i warte sa tyle samo co pseudoprofesor. Glowna baza
        pseudoprofesora byly zawsze dokumenty polskie. To jest pisanie o sprawcy oparte
        tylko na dokumentach ofiary. A zeby pokazac umysl bandytow trzeba troche
        poczytac ich szpargalow w orginale.
    • Gość: Wiedzący Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 23:21
      Gość portalu: oszołom napisał(a):

      > Jak to dobrze, że Gazeta zaprasza do komentowania tak
      > doświadczonych i sprawdzonych Towarzyszy Profesorów. W tych
      > trudnych i pełnych chaosu czasach mamy spokojną pewność
      > utrzymania sprawdzonej,słusznej, partyjnej linii w polskiej
      > historiozofii.
      Ten oszołom to wyjątkowy sukinsyn. Znam Torzeckiego jako wyjątkowo uczciwego i
      przyzwoitego człowieka, który zresztą nigdy nie miał nic wspólnego z partią,
      zresztą wcale nie jest formalnie profesorem, od lat żyje w przytułku dla
      chorych i emerytowanych naukowców, i taki śmieć go obraża. Tfu! Wierzę
      Torzeckiemu najbardziej ze wszystkich, bo nie ma on żadnego interesu w swych
      wywodach i poświęcił całe życie prawdzie. Nic dziwnego, że takie swołocze go
      opluwają.
      • chimek Re: Korzenie tragedii wołyńskiej 13.07.03, 00:04
        Gość portalu: Wiedzący napisał(a):

        > Gość portalu: oszołom napisał(a):
        >
        > > Jak to dobrze, że Gazeta zaprasza do komentowania tak
        > > doświadczonych i sprawdzonych Towarzyszy Profesorów. W tych
        > > trudnych i pełnych chaosu czasach mamy spokojną pewność
        > > utrzymania sprawdzonej,słusznej, partyjnej linii w polskiej
        > > historiozofii.
        > Ten oszołom to wyjątkowy sukinsyn. Znam Torzeckiego jako wyjątkowo uczciwego
        i
        >
        > przyzwoitego człowieka, który zresztą nigdy nie miał nic wspólnego z partią,
        > zresztą wcale nie jest formalnie profesorem, od lat żyje w przytułku dla
        > chorych i emerytowanych naukowców, i taki śmieć go obraża. Tfu! Wierzę
        > Torzeckiemu najbardziej ze wszystkich, bo nie ma on żadnego interesu w swych
        > wywodach i poświęcił całe życie prawdzie. Nic dziwnego, że takie swołocze go
        > opluwają.

        Nie bede ocenial Torzeckiego jako czlowieka. Nie znam go osobiscie. Ale znam go
        jako naukowca po jego pracach. Stwerdzam, ze jest to pseudonaukowiec. Pierwsza
        jego ksiazka dotyczaca tematu o kwestji ukrainskiej w polityce niemieckiej, z
        lat siedemdziesiatych, jest pelna zargonu komunistycznego. Druga na ten sam
        temat z wczesnych lat 90-tych operuje zargonem banderowskim. Mam powazne
        watpliwosci czy Torzecki potrafi solidnie podejsc do tematu. Czesto tez jego
        konkluzje nie maja poparcia w przedstawionym materiale. On sie bardziej nadaje
        na kaznodzieje lub jakiegos innego pouczacza, analitykiem to nie jest. Te dwie
        ksiazki pokazuja zreszta, ze potrafi sie dostosowac do kazdego systemu. One sa
        jak ogien i woda. Co do przytulku, chyba raczej domu starcow, to sie nie
        wypowiadam. To nie dotyczy meritum sprawy.
        • Gość: Piotr o artykule IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 13:19
          Po raz kolejny GW daje przykład OBIEKTYWNEGO I SPOKOJNEGO patrzenia na problem
          stosunków ukraińsko-polskich. Dziękuję - a niezdrowo podniecone smarkacze na
          tej i czy innej dyskusji to normalka - prawda?
          • czedar Re: o artykule 13.07.03, 19:06
            Gość portalu: Piotr napisał(a):

            > Po raz kolejny GW daje przykład OBIEKTYWNEGO I SPOKOJNEGO patrzenia na
            problem
            > stosunków ukraińsko-polskich. Dziękuję - a niezdrowo podniecone smarkacze na
            > tej i czy innej dyskusji to normalka - prawda?

            Znam Pan z forum Rzeszow. Jak sie ma klopoty z samoidentyfikacja narodowa, to
            nic dziwnego, ze tak wielkie zbrodnie jakich dokonano na Polakach trudne sa do
            pogodzenia z panska swiadomoscia. Jesli czlowiek jest rozerwany pomiedzy byciem
            Polakiem a Ukraincem, to zawsze latwiej jest zwalic po rowno wine. Moze napisze
            Pan "wywazony" artykul o tym jak OUN mordowala Zydow. Niech nie zapomni Pan tam
            wspomniec o postawie Zydow przed wojna. Ciekawy jestem czy GW umiesci Pana
            artykul.
            • Gość: piotr Re: o artykule IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 16:48
              czedar napisał:

              > Gość portalu: Piotr napisał(a):
              >
              > > Po raz kolejny GW daje przykład OBIEKTYWNEGO I SPOKOJNEGO patrzenia na
              > problem
              > > stosunków ukraińsko-polskich. Dziękuję - a niezdrowo podniecone smarkacze
              > na
              > > tej i czy innej dyskusji to normalka - prawda?
              >
              > Znam Pan z forum Rzeszow. Jak sie ma klopoty z samoidentyfikacja narodowa, to
              > nic dziwnego, ze tak wielkie zbrodnie jakich dokonano na Polakach trudne sa
              do
              > pogodzenia z panska swiadomoscia. Jesli czlowiek jest rozerwany pomiedzy
              byciem
              >
              > Polakiem a Ukraincem, to zawsze latwiej jest zwalic po rowno wine. Moze
              napisze
              >
              > Pan "wywazony" artykul o tym jak OUN mordowala Zydow. Niech nie zapomni Pan
              tam
              >
              > wspomniec o postawie Zydow przed wojna. Ciekawy jestem czy GW umiesci Pana
              > artykul.

              W odpowiedzi -
              Dziękuję - a niezdrowo podniecone smarkacze
              na tej i czy innej dyskusji to normalka - prawda?
              GW znam z odwagi pisania o bardzo różnej "trudnej" tematyce. Boję się,że moja
              grafomania byłaby poza ich zainteresowaniem.Bardziej "zaciekawiło" by mnie
              opisanie zbrodni popełnionych przez Polaków na Ukraińcach w okolicach Rzeszowa,
              Leżajska, Dynowa

              • czedar Re: o artykule 14.07.03, 18:48
                Gość portalu: piotr napisał(a):

                > czedar napisał:
                >
                > > Gość portalu: Piotr napisał(a):
                > >
                > > > Po raz kolejny GW daje przykład OBIEKTYWNEGO I SPOKOJNEGO patrzenia
                > na
                > > problem
                > > > stosunków ukraińsko-polskich. Dziękuję - a niezdrowo podniecone smark
                > acze
                > > na
                > > > tej i czy innej dyskusji to normalka - prawda?
                > >
                > > Znam Pan z forum Rzeszow. Jak sie ma klopoty z samoidentyfikacja narodowa,
                > to
                > > nic dziwnego, ze tak wielkie zbrodnie jakich dokonano na Polakach trudne s
                > a
                > do
                > > pogodzenia z panska swiadomoscia. Jesli czlowiek jest rozerwany pomiedzy
                > byciem
                > >
                > > Polakiem a Ukraincem, to zawsze latwiej jest zwalic po rowno wine. Moze
                > napisze
                > >
                > > Pan "wywazony" artykul o tym jak OUN mordowala Zydow. Niech nie zapomni Pa
                > n
                > tam
                > >
                > > wspomniec o postawie Zydow przed wojna. Ciekawy jestem czy GW umiesci Pana
                >
                > > artykul.
                >
                > W odpowiedzi -
                > Dziękuję - a niezdrowo podniecone smarkacze
                > na tej i czy innej dyskusji to normalka - prawda?
                > GW znam z odwagi pisania o bardzo różnej "trudnej" tematyce. Boję się,że moja
                > grafomania byłaby poza ich zainteresowaniem.Bardziej "zaciekawiło" by mnie
                > opisanie zbrodni popełnionych przez Polaków na Ukraińcach w okolicach
                Rzeszowa,
                > Leżajska, Dynowa
                To niech Pan napisze o zbrodniach w oklicach Rzeszowa, Lezajska i Dynowa. Z
                checia przeczytam. I ocenie. To jedyny sposob by ocenic sile argumentow: okarze
                sie czy beda tam konkretne nazwiska czy tylko jakies ogolne oskazenia. Niech
                Pan takze nie zapomni o takich podstawowych rzeczach jak chronologia. Trudno w
                koncu twierdzic, ze z powodu mordu Ukraincow w 1944 roku OUN-UPA dokonal
                aludobojstwa Polakow na Wolyniu w 1943 roku. Radze takze byc bardziej scisly,
                pisanie tylko "Polacy zamordowali" jest malo naukowe i raczej nacjonalistyczne.
                trzeba wskazac na oddzial lub ewentualnie grupe, ktora to zrobila. Prosze nie
                zapomniec takze o mordach OUN-UPA na Ukraincach, ewentualnie Rusinach i
                Lemkach. Pan przeciez wie, ze tacy ludzi takze istnieli i nawet w grobie
                niezbyt chetni byliby, aby ich zakwalifikowac jako Ukraincy. Szanujmy ich wole.
                Co do "smarkaczy" na tym forum, jak Pan ich nazywa, to tak bedzie dalej. To
                troche tak jak za komuny. Dopoki bedzie sie oficjalnie zaprzeczac prawde ludzie
                beda przekorni.
                • Gość: Piotr Re: o artykule IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 22:20
                  Tyle się nagadałem na ten temat na forum Rz - że tutaj nie bardzo już mi się
                  chce cokolwiek pisać - polecam Szanownemu Panu lekturę Grzegorza Motyki "Tak
                  było w bieszczadach" dzieło IPN-owca traktujące nie tylko o Bieszczadach jak i
                  pracę Ukraińca Mikołaja Siwickiego " Dzieje konfliktów polsko - ukraińskich t-
                  3" W-wa 1994 . W połączeniu z artykułami z sobotniej GW da to Panu w miare
                  spokojny obraz tamtych strasznych czasów.A emocje,opisy tortur,pomordowanych
                  polskich dzieci wieszanych w wianuszkach ... to było. Trudno to usprawiedliwiać.
                  Chronologia - co to ma do cierpień zwykłych ludzi i Ukraińców /zabijanych np
                  przez szalonego "Wołyniaka"/ czy Polaków.
                  Żegnam - po dwóch miesiącach zażartych dyskusji czas zmienić zainteresowania.
                  • czedar Re: o artykule 15.07.03, 04:30
                    Gość portalu: Piotr napisał(a):

                    > Tyle się nagadałem na ten temat na forum Rz - że tutaj nie bardzo już mi się
                    > chce cokolwiek pisać - polecam Szanownemu Panu lekturę Grzegorza Motyki "Tak
                    > było w bieszczadach" dzieło IPN-owca traktujące nie tylko o Bieszczadach jak
                    i
                    > pracę Ukraińca Mikołaja Siwickiego " Dzieje konfliktów polsko - ukraińskich t-
                    > 3" W-wa 1994 . W połączeniu z artykułami z sobotniej GW da to Panu w miare
                    > spokojny obraz tamtych strasznych czasów.A emocje,opisy tortur,pomordowanych
                    > polskich dzieci wieszanych w wianuszkach ... to było. Trudno to
                    usprawiedliwiać
                    > .
                    Szanowny Panie jesli poleca mi Pan ksiazke Mikolaja Siwickiego jako napisana
                    bez emocji, to ja chyba jestem Budda. Z tej ksiazki emanuje zlosc oraz
                    nienawisc. Liczba ofiar polskich jest tam pomniejszana, autor ponadto cala wine
                    zwala na Polakow. Dziwie sie, ze Pan poleca taka ksiazke. To tej pory byl Pan
                    za rownowaga oraz rownym podzialem win. Ja zas zawsze winilem za te zbrodnie,
                    za ich rozpetanie OUN. Ja sie dziwie, ze ta ksiazka jest wogole sprzedawana w
                    Polsce: wydrukowana w Lucku na Wolyniu i przemycana do Polski przez granice.
                    Co do Motyki, to stara sie on byc bardzo obiektywny, ale tam prawie nie ma
                    zrodel archiwalnych. Jest to oparte o inne ksiazki oraz wspomnienia. Bardzo
                    pomocna praca jesli chodzi o ustalenie chronologii wydarzen, ale ona nic nie
                    wyjasnia. Nie ma tam zadnego podejscia koncepcyjnego do tematu.
                    Chronologia, to jest cos o czym ucza juz w szkole podstawowej, cos co czego
                    uczy sie doglebnie na I roku studjow historycznych. Oczywiscie, ze nie ma ona
                    wielkiego znaczenia jesli zamierza Pan nakrecic wilm artystyczny, albo napisac
                    bajke. Ale jesli chce Pan pisac historie, to wtedy musi Pan sie trzymac
                    chronologii, gdyz istnieje przyczyna i skutek. Mnei interesuje historia. pana
                    moze bajki. Zegnam.
                    > Chronologia - co to ma do cierpień zwykłych ludzi i Ukraińców /zabijanych np
                    > przez szalonego "Wołyniaka"/ czy Polaków.
                    > Żegnam - po dwóch miesiącach zażartych dyskusji czas zmienić zainteresowania.
    • Gość: bigosik@poczta.onet.pl pamietajmy o zamordowanych dzieciach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 14:14
      GW jak zwykle znalazla autorytet, ktory - swiadomie lub nie,
      ale chyba jednak wiedzac, w jakim celu wystepuje - udowadnia z
      gory ustalona teze (Polacy sa be, inne narody cacy), od lat
      lansowana przez ten organ. Jezeli nawet ukrainscy historycy (p.
      dzisiejsza "Rzeczpospolita") i prezydent Kuczma mowia
      o "ludobojstwie", to chyba tak jednak bylo. Wymordowano Polakow
      w sposob bestialski, tak jak to sie robi w Azji. Chyba prof.
      Torzeckiemu nikogo na Ukrainie nie zabito, nie rozerwano
      dziecka za nozki, spalono zywcem matki i ojca, uduszono drutem
      kolczastym brata - opisy zbrodni ukrainskich sa tym tygodniu we
      wszystkich - oprocz GW - gazetach. W sumie na Wolyniu i w
      Galicji Wschodniej zginelo okolo 100 tys. Polakow - niewinnych
      cywilow. Rosjanie w ramach zbrodni katynskiej zamordowali 24
      tys. Polakow - i zbrodnia ta to najwiekszy symbol mordowania
      POlakow. W 1941 r. zerwano z tego powodu stosunki dyplomatyczne
      z Rosja, a losy II wojny światowej mogly zmienic swoj bieg. Na
      Wolyniu zginelo cztery razy tyle ludzi - i nic. Pewnie, ze zyc
      trzeba dalej i handlowac z Ukraina, ale do interesow nie trzeba
      sie kochac. Patrzenie na wschod z nadzieja, ze z tej dziczy cos
      da sie wyodrebnic i asymilowac jest bledne. Przyklad
      dzisiejszej Rosji uczy, ze z nimi nam nie po drodze. Handlujmy,
      ale pamietajmy o zamordowanych dzieciach na podworkach
      wolynskich parafii.

      I jeszcze jedno - niechec przez GW nazywania ludobojstwem
      wymordowania drobnych 100 tys. Polakow jest zrozumiala -
      holocaust mogl byc tylko jeden (chyba ze reporter GW pojechal
      do Afryki i opisuje akurat jak jedni czarni morduja tysiace
      drugicz czarnych w wojnach plemion w Kongu - o, to tez moze byc
      ludobojstwo), i nadal przeciez trwa na Bliskim Wschodzie.
      • Gość: eksZHA Kiedy Polska przeprosi Ukraine za kolonializm? IP: 207.191.236.* 13.07.03, 20:34
        Kiedy Polska przeprosi Ukraine za kolonializm?
        • chimek A kto przeprosi Tatarow za kolonizacje? 14.07.03, 00:57
          Gość portalu: eksZHA napisał(a):

          > Kiedy Polska przeprosi Ukraine za kolonializm?
          Pogadaj z Anglikami moze was przeprosza.
          A kiedy wy przeprosicie Rosjan za kolonializm? Skolonizowalisci przeciez
          wszystkie ziemie na wschod od Dniepru wlacznie z Kubaniem od XVIII wieku.
          Uzywajac waszej terminologii "etnicznych ziem", to dola was one sa gdzies
          pomiedzy Zytomierzem a Kijowem. Ani dalej na wschod lub poludnie. No chyba, ze
          przestaniecie gledzic o tych swoich "etnograficznych ziemiach", to wtedy
          mozecie miec ten Wschod. Inczej wasze gadanie nie ma sensu i jest pozbawione
          konsekwencji.
          • Gość: eksZHA Re: A kto przeprosi Tatarow za kolonizacje? IP: 207.191.236.* 15.07.03, 04:39
            chimek napisała:

            > Gość portalu: eksZHA napisał(a):
            >
            > > Kiedy Polska przeprosi Ukraine za kolonializm?
            > Pogadaj z Anglikami moze was przeprosza.
            > A kiedy wy przeprosicie Rosjan za kolonializm? Skolonizowalisci przeciez
            > wszystkie ziemie na wschod od Dniepru wlacznie z Kubaniem od XVIII wieku.
            > Uzywajac waszej terminologii "etnicznych ziem", to dola was one sa gdzies
            > pomiedzy Zytomierzem a Kijowem. Ani dalej na wschod lub poludnie. No chyba,
            ze
            > przestaniecie gledzic o tych swoich "etnograficznych ziemiach", to wtedy
            > mozecie miec ten Wschod. Inczej wasze gadanie nie ma sensu i jest
            pozbawione
            > konsekwencji.
            Ty niemasz glowy do ksiazek. Nic nieumiesz smiechu warta...uh
    • Gość: Marek Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: *.proxy.aol.com 13.07.03, 15:24
      Polacy nie lubia, pewnie jak wiekszosc narodow, gdy im sie mowi
      ze cos zle zrobili albo robia. Tragedia na Wolyniu jest wynikiem
      jakiegos postepowania ktore do niej doprowadzilo. Artykul
      powyzszy probuje to wytlumaczyc i zrobiony jest moim zdaniem z
      rownowaga.
    • Gość: ludobójstwo ludobójstwo IP: *.ipartners.pl 13.07.03, 22:16
      dla Torzeckiego wyznacznikiem ludobójstwa jest świadomie zorientowana na
      eksterminację akcja polityczno-militatarna. Torzecki nie znalazł na razie
      dowodów, potwierdzających taki scenariusz.

      A wystaczyłoby, żeby poczytał np. sobotnio-niedzielną "Rzeczpospolitą". Jednego
      dnia ponad ataki w ponad 150 wsiach.
    • Gość: Oszołom II Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: *.netcontrol.pl / 192.168.1.* 14.07.03, 02:51
      Nareszcie pan profesor wyjaśnił, że Ukraincy walczyli o wolność,
      a Polacy stali im na drodze i przeszkadzali w drodze do
      wolności. Wyjaśnia też, że Polacy zawinili w przeszłości,
      mordowali zwykli chłopi ukraińscy, a sytuacja wymknęła się UPA
      spod kontroli, a ofiary były po obu stronach.
      Skąd tylko określenie kogoś "ty Ukraińcu" jest obelgą?
      • Gość: stb JAKIE LUDOBOJSTWO ? LUDZIE, O CZYM WY IP: *.proxy.aol.com 14.07.03, 17:01
        GADACIE ? Mordowanie dzieci ,dla przykladu, nie mozna nazwac
        ludobojstwem, to nie sa jeszcze dorosli ludzie.O co
        chodzi?...Znowu o te cholerna aborcje ?
        • Gość: Grzegorz Re: JAKIE LUDOBOJSTWO ? LUDZIE, O CZYM WY IP: *.telia.com 15.07.03, 09:43
          No wlasnie, o czym my wogole mowimy??? Po co robic tyle
          halasu o te dzieci z Jedwabnego, z Powstania Warszawskiego,
          z getta. Przeciez to nie ludzie.I nie ludzi wypruwali
          z brzuch matek molojcy z UPA na Wolyniu. To byly takie
          podrosniete embriony co sie w dodatku bronic nie umialy.
          NIECH ZYJE MLODOSC, SILA I SZMAL!!!
      • Gość: eksZHA Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: 207.191.236.* 19.07.03, 02:25
        Gość portalu: Oszołom II napisał(a):

        > Nareszcie pan profesor wyjaśnił, że Ukraincy walczyli o wolność,
        > a Polacy stali im na drodze i przeszkadzali w drodze do
        > wolności. Wyjaśnia też, że Polacy zawinili w przeszłości,
        > mordowali zwykli chłopi ukraińscy, a sytuacja wymknęła się UPA
        > spod kontroli, a ofiary były po obu stronach.
        > Skąd tylko określenie kogoś "ty Ukraińcu" jest obelgą?

        A dlaczego okreslenie Dumb Polak jest obelga?
    • Gość: kurek Czemu "profesor" zaprzecza oczywistym faktom? IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 19:06
      znowu bolszewicka metoda "jeżeli fakty przeczą teorii, tym
      gorzej dla faktów". Jak to "eksterminacja polskiej ludności nie
      była zaplanowana"? A dokumenty programowe OUN jeszcze z początku
      lat trzydziestych? A hasło OUN "bude lacka krow po kolina - bude
      wilna Ukraina"? A znane rozkazy komendantów OUN i UPA
      bezpośrednio przed falą rzezi w lecie 1943 roku? Działania
      Torzeckiego nie mają nic wspólnego z naukową rzetelnością
    • Gość: piotr Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: *.bc.hsia.telus.net 15.07.03, 01:10
      Trudno zapomiec znakomite powiesci Sienkiewicza czytane w
      dziecinstwie. Teraz czytamy o ludobojstwie na Wolyniu. Tragedia
      tamtych ludzi mogla byc spowodowana dyskryminacyjna polityka
      polskich wladz. Skad ta polityka sie wziela? Pewnie Polacy nie
      ufali Ukraincom. Pewnie ich Ukraincy skrzywdzili. No coz, Polacy
      nie krzywdzili innych bez Powodow - pewnie tak samo Ukraincy.
      Inymi slowy, gdy popatrzymy wstecz to zobaczymy wiele konfliktow
      rozwiazanych brutalnie (byli Czaplinscy, po obu stronach).

      Mysle ze po to zeby dalo sie tak spokojniej spojrzec na tragedie
      Wolynska, to pewnie naprzod oceny powiesci Sienkiewicza musza
      sie zmienic. Pewne kroki zostaly uczynione w filmowej
      wersji "Ogniem i mieczem". Dla mnie osobiscie najbardziej
      wstrzasajaca byla scena przysiegi Jaremy Wisniowieckiego przed
      oltarzem. Zawierala ona slowa "... utopie w morzu krwi ... ". On
      chcial utopic tych, co, podobnie jak on, chcieli zyc dobrze.
      Czyzby sie bal, ze podobnie jak on sam, beda oni chcieli topic
      innych we krwi nie swojej? Dla mnie slowa jego przysiegi to
      zwykle bluznierstwo. Wierze ze Wisniowiecki wydal rozkazy
      wcielajace w zycie jego przysiege. Ale wykonawcow tych rozkazow
      Sienekiewicz nie opisal. A mysle ze takich wykonawcow bylo
      wiecej niz Skrzetuskich. Mysle ze ich czyny pomogly utrwalic
      brutalnosc w tamtych terenach i nienawisc do Polakow. Mysle ze w
      czasach rozbiorow wielu Ukraincow chetnie walczylo po
      Moskiewskiej stronie - w ich glowach szumialy echa opwiesci
      dziadkow ktorzy opowidali jak to polska husaria wygrala wojne,
      rozbila zalazki panstwowosci ukrainskiej w 17 wieku, a potem w
      18 Polacy nie umieli wygrac pokoju. Pozniej potencjalni
      zolnierze ukrainscy walczyli w armii zaborczej, nie bronili
      Polski. Analogia narzuca sie sama: komunisci wygrali druga wojne
      swiatowa, ale przegrali zaraz potem 50 lat pokoju, tak jak
      Polska wiek 18. Zwyczaje tearaz mniej brutalne, wiec
      narodziny "Solidarnosci" nie tak krwawo tlumione jak pod koniec
      wieku 18 czy za czasow strasznych wojen tak ladnie opisanych
      przez Sienkiewicza, chociaz NKWD i Wolyn to powrot do tamtych
      czasow (ale to bylo 40 lat przed czasmi "Solidarnosci"). Oby
      nigdy nie wrocily.
      • czedar Re: Korzenie tragedii wołyńskiej 15.07.03, 04:53
        Gość portalu: piotr napisał(a):

        > Trudno zapomiec znakomite powiesci Sienkiewicza czytane w
        > dziecinstwie. Teraz czytamy o ludobojstwie na Wolyniu. Tragedia
        > tamtych ludzi mogla byc spowodowana dyskryminacyjna polityka
        > polskich wladz. Skad ta polityka sie wziela? Pewnie Polacy nie
        > ufali Ukraincom. Pewnie ich Ukraincy skrzywdzili. No coz, Polacy
        > nie krzywdzili innych bez Powodow - pewnie tak samo Ukraincy.
        > Inymi slowy, gdy popatrzymy wstecz to zobaczymy wiele konfliktow
        > rozwiazanych brutalnie (byli Czaplinscy, po obu stronach).
        >
        > Mysle ze po to zeby dalo sie tak spokojniej spojrzec na tragedie
        > Wolynska, to pewnie naprzod oceny powiesci Sienkiewicza musza
        > sie zmienic. Pewne kroki zostaly uczynione w filmowej
        > wersji "Ogniem i mieczem". Dla mnie osobiscie najbardziej
        > wstrzasajaca byla scena przysiegi Jaremy Wisniowieckiego przed
        > oltarzem. Zawierala ona slowa "... utopie w morzu krwi ... ". On
        > chcial utopic tych, co, podobnie jak on, chcieli zyc dobrze.
        > Czyzby sie bal, ze podobnie jak on sam, beda oni chcieli topic
        > innych we krwi nie swojej? Dla mnie slowa jego przysiegi to
        > zwykle bluznierstwo. Wierze ze Wisniowiecki wydal rozkazy
        > wcielajace w zycie jego przysiege. Ale wykonawcow tych rozkazow
        > Sienekiewicz nie opisal. A mysle ze takich wykonawcow bylo
        > wiecej niz Skrzetuskich. Mysle ze ich czyny pomogly utrwalic
        > brutalnosc w tamtych terenach i nienawisc do Polakow. Mysle ze w
        > czasach rozbiorow wielu Ukraincow chetnie walczylo po
        > Moskiewskiej stronie - w ich glowach szumialy echa opwiesci
        > dziadkow ktorzy opowidali jak to polska husaria wygrala wojne,
        > rozbila zalazki panstwowosci ukrainskiej w 17 wieku, a potem w
        > 18 Polacy nie umieli wygrac pokoju. Pozniej potencjalni
        > zolnierze ukrainscy walczyli w armii zaborczej, nie bronili
        > Polski. Analogia narzuca sie sama: komunisci wygrali druga wojne
        > swiatowa, ale przegrali zaraz potem 50 lat pokoju, tak jak
        > Polska wiek 18. Zwyczaje tearaz mniej brutalne, wiec
        > narodziny "Solidarnosci" nie tak krwawo tlumione jak pod koniec
        > wieku 18 czy za czasow strasznych wojen tak ladnie opisanych
        > przez Sienkiewicza, chociaz NKWD i Wolyn to powrot do tamtych
        > czasow (ale to bylo 40 lat przed czasmi "Solidarnosci"). Oby
        > nigdy nie wrocily.

        No "Ogniem i mieczem' juz bylo tutaj dyskutowane na tym forum 1000 razy. Teraz
        poprosze o cos z literatury ukrainskiej. Mozna zaczac od "Zaporozcow" Nieczuja
        Lewickiego. Pozycja lekturowa na dzisiejszej Ukrainie. Scena z tej ksiazki:
        leci chlopak na orle w ktorego przeistoczyl sie kozak, orzel pokazuje chlopcu
        Ukraine z lotu ptaka. Chlopak widzi w dole wijace sie weze i pyta kozaka:
        backo, a te weze to co? Kozak: a to Lachy obsiadly nasza ziemie. Potem widza
        jeszcze Zydow jako juz nie pamietam jakie stworzenia, ale obowiazujaco
        wysysajace krew. itp. Moze Pan przeczyta i opowie nam jaki wplyw taka lektura
        miala na Ukraincow.
        Albo opis z Hajdamakow: ten o swieceniu nozy czy o tym jak Honta podzyna gardlo
        wlasnym dzieciom, bo uczyly sie w szkole jezuickiej.

    • Gość: mykola Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: *.piaseczno.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 12:01
      Wita Państwa Ukrainiec, mieszkający wśród Was. Przepraszam za
      akcent. :-)

      1/ Smutno i przykro mi za Wołyń. Tak, to ludobójstwo. Ja tego
      nie robiłem.
      2/ Kolejna tragedia w stosunkach polsko-ukraińskich. Dla czego
      tak się stało?
      W stare czasy sąsiad silniejszy napadał na słabszego. Silniejszy
      (Polska) najpierw mordował słabszego (Ruś, później Ukrainę)
      potem bił, poniewierał, łupił, odbierał ziemię przodków i
      jeszcze w arogancki sposób zachowywał się na podbitych ziemiach
      w stosunku do tubylców (najpierw Rusinów, a potem Ukraińców).
      Ludnością ukraińską natychmiast zaopiekowano się w sposób
      haniebny. Od polskiej „opieki” powstała Kozaczyzna, która
      przyczyniła się jak do sławy polskiej tak i do polskich łez i
      cierpień. Żadnych wniosków RP nie zrobiła, dalej parła na wschód
      kolonizując ziemię, ludzi i ichnią wiarę. No i w końcu ten
      gnębiony naród się zbuntował. Dla czego w tak okrutny sposób?
      Może RP nie zadbała o to, żeby tym ludziom umożliwić podstawowe
      warunki dla godniejszego życia i rozwoju ich świadomości?
      Polska dalej traktował rdzenną ludność jak bydło. Ból ich
      przodków tylko potęgował ich gniew, który spadł na niewinnych
      cywili w XX wieku w formie średniowiecznej.
      Jeżeli spróbujecie Państwo nie wyrywać Wołyń z kontekstu
      czasowego, to wtedy nie będzie wszystko wyglądać tak jak
      wyglądało w latach 1942-46.
      3/ O przebaczeniu.
      Watażki UPA popełnili straszną zbrodnie ludobójstwa, zmuszając
      siłą Ukraińców do zabijania swoich sąsiadów. Jeżeli ktoś
      odmawiał był natychmiast mordowany. To tłumacze skalę tragedii.

      Kuczma nie chcę przeprosić. A dla czego? Bo jak Polakom bolą
      krzywdy, zadane przez Ukraińców, tak i Ukraińcy mają żal do
      narodu polskiego za krzywdy na przestrzeni wieków.

      Mam idealne rozwiązanie - niech Prezydenci obu państw
      jednocześnie przeproszą i poroszą o wybaczenie za wzajemne
      krzywdy od dziejów ludzkich, i będzie spokój.

      4/ Od siebie. Ja, w imieniu narodu ukraińskiego, chcę poprosić o
      wybaczenie za krzywdy, wyrządzone narodu polskiemu.

      5/ A czy kogoś z Was stać na przeprosiny za krzywdy na narodzie
      Ukraińskim?

      Było, więcej się nie powtórzy.

      • Gość: Bor'ka Mykola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 14:31
        W tym, co napisales, jest duzo prawdy.
        Jeszcze w latach dwudziestych Polacy NEGOWALI istnienie Narodu Ukrainskiego (a
        przeciez, to konflikt ukrainski spowodowal upadek Rzeczypospolitej!).

        I generalnie, za problemy narodowosciowe odpowiedzialnosc ponosi strona majaca
        wladze. W tym sensie Polska winna jest dawnej zlej przeszlosci i, szczegolnie,
        sytuacji w latach miedzywojennych.
        Nie czuje sie jedynie odpowiedzialny z tytulu kierowanej z Kremla Akcji Wisla.

        Mysle, ze bardzo wielu Polakow ma swiadomosc winy wobec Narodu Ukrainskiego i
        byloby sklonne szczerze za to przeprosic.

        Natomiast Ukraincy w swej masie kreuja zbrodniarzy z UPA na swych bohaterow
        narodowych. Tych, ktorzy zabijali male dzieci, tworzyli SS-Halyczina i domagali
        sie od Hitlera..."Krakiwa"!
        My tego nigdy nie zaakceptujemy i mile slowa prezydentow nic nie dadza.
        • Gość: eksZHA Re: Mykola IP: 207.191.236.* 19.07.03, 02:16
          Gość portalu: Bor'ka napisał(a):

          > W tym, co napisales, jest duzo prawdy.
          > Jeszcze w latach dwudziestych Polacy NEGOWALI istnienie Narodu Ukrainskiego
          (a
          > przeciez, to konflikt ukrainski spowodowal upadek Rzeczypospolitej!).
          >
          > I generalnie, za problemy narodowosciowe odpowiedzialnosc ponosi strona
          majaca
          > wladze. W tym sensie Polska winna jest dawnej zlej przeszlosci i,
          szczegolnie,
          > sytuacji w latach miedzywojennych.
          > Nie czuje sie jedynie odpowiedzialny z tytulu kierowanej z Kremla Akcji
          Wisla.

          Tak i ja nie czuje sie opowiedzialny za Wolyn. >
          > Mysle, ze bardzo wielu Polakow ma swiadomosc winy wobec Narodu Ukrainskiego
          i
          > byloby sklonne szczerze za to przeprosic.
          >
          > Natomiast Ukraincy w swej masie kreuja zbrodniarzy z UPA na swych bohaterow
          > narodowych. Tych, ktorzy zabijali male dzieci, tworzyli SS-Halyczina i
          domagali
          >
          > sie od Hitlera..."Krakiwa"!
          > My tego nigdy nie zaakceptujemy i mile slowa prezydentow nic nie dadza.

          Krakiw? ale Polacy to maja fantazje. Na hugo nam Krakiw. A propos Krakowa to
          ukraincy uratowali go od zniszczenia ... nie trzeba dziekowac.
      • Gość: MM Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: *.prosoft.com.pl 18.07.03, 12:32
        Złożone sprawy. Błędy naszej polityki wobec Ukrainy. Mogliśmy
        być Rzeczpospolitą Trojga Narodów a nie Obojga (Polska, Litwa).
        Dlaczego tak się stało? Litewska elita nie polszczyła się
        szybko. Oni czuli się Litwinami. A ukraińska? Kto powie że
        Wiśniowiecki to Ukrainiec? On sam czuł się Polakiem.
        Nieszczęściem tego narodu był brak przywódców z poczuciem
        narodowym. A potem Rzeczpospolitej już nie było...
    • fredzio54 Re: Korzenie tragedii wołyńskiej 16.07.03, 12:04
      Gość portalu: oszołom napisał(a):

      > Jak to dobrze, że Gazeta zaprasza do komentowania tak
      > doświadczonych i sprawdzonych Towarzyszy Profesorów. W tych
      > trudnych i pełnych chaosu czasach mamy spokojną pewność
      > utrzymania sprawdzonej,słusznej, partyjnej linii w polskiej
      > historiozofii.
      Ukraincy uwazali polakow jako ukupanci 700 lat , dzisaj maja swoje
      postradzieckie panstwa i wygloda do dupy jak araftcka strefa gazy.
      zarbja sie tam 25 $ i sprzedaje sie kobiet jako eksport na calym swiecie
      • Gość: eksZHA Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: 207.191.236.* 19.07.03, 02:21
        fredzio54 napisał:

        > Gość portalu: oszołom napisał(a):
        >
        > > Jak to dobrze, że Gazeta zaprasza do komentowania tak
        > > doświadczonych i sprawdzonych Towarzyszy Profesorów. W tych
        > > trudnych i pełnych chaosu czasach mamy spokojną pewność
        > > utrzymania sprawdzonej,słusznej, partyjnej linii w polskiej
        > > historiozofii.
        > Ukraincy uwazali polakow jako ukupanci 700 lat , dzisaj maja swoje
        > postradzieckie panstwa i wygloda do dupy jak araftcka strefa gazy.
        > zarbja sie tam 25 $ i sprzedaje sie kobiet jako eksport na calym swiecie
        Nieszczesciem Ukrainy bylo to ze miala takich gospodzrzy jak Polska i Rosja.
        Od dziadow nic sie nie nauczysz.
        Ukrainki ida zbiedy ale czemu polki chyba dlatego ze sie lubia pieprzyc.
        • Gość: Jerzy Re: Korzenie tragedii wołyńskiej IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 19.07.03, 05:53
          Zle sie dzieje, gdy do akcji wybielania wrogow Polakow udaje sie
          zaprzac...samych Polakow - niezaleznie od ich politycznych barw.

          Za mordy wolynskie odpowiedzialni sa sami Ukraincy i zadne akrobatyczne
          wygibasy prawdy tej nie sa w stanie zmienic.

          Ukraincy w rozmaitych publikacjach wydawanych np. w Niemczech, cynicznie
          wypieraja sie udzialu w tych mordach, usiluja przedstawic je jako "akt
          samoobrony spoleczenstwa ukrainskiego" skierowany przeciw "polskiemu terrorowi"
          lub jako "akt samoobrony Ukraincow przeciw polskim agentom wspolpracujacych z
          Niemcami", z ktorymi oni, tj.Ukraincy, "byli w stanie wojny"(odezwa
          wolynskiego "Prowidnyka" OUN z maja 1943 r czy praca Mikoly Lebedia:"
          UPA.Ukrainska Armia Powstancza,1946- wyd.Prasowego Biura UGWR).

          Rzecz ciekawa: odpowiedzialnosc ukrainskich kol nacjonalistycznych za mordy na
          Wolyniu zostala jednak wyraznie ustalona przez...bogate materialy, naplywajace
          w latach 1943- 44 do Londynu a takze przez rozne materialy i oswiadczenia
          pochodzace z samych srodowisk ukrainskich, np. "Oswiadczenie Wolynskiego
          Komitetu Ukrainskiego" z lipca 1943 r., "Oswiadczenie metropolity Autonomicznej
          Cerkwii Prawoslawnej", Damaskina z czerwca 1943, "List pasterski" metropolity
          A. Szeptyckiego z 10 sierpnia 1943 r., Oswiadczenie frakcji OUN, "Samostijnykiw
          Derzawnikow", ogloszone w "Wilnej Ukrainie z lipca 1943, w ktorym OUND
          przyznaje, ze mordy dokonywane na ludnosci polskiej byly dzielem Ukraincow i za
          rzezie te - nie bez pewnego samochwalstwa - bierze c a l k o w i t a o d p o-
          w i e d z i a l n o s c.
          (J)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka