Dodaj do ulubionych

Hillary prezydentem,Obama vice.....

02.02.08, 22:05
Poniewaz Obama prze do przodu i zagraza "zaklepanej" na prezydenta
Hillary zajeto sie poprawianiem scenariusza.
Haslo pierwsza kobieta w historii USA prezydentem i pierwszy murzyn
vice.... powinno zadowolic i przekonac rasistowska(z obu stron)
Ameryke do tego kompromisu

Nalezy jeszcze poczekac na zatwierdzenie scenariusza przez roznych
smutnych panow....w krawatach,koloratkach czy myckach ....co nie
powinno byc problemem gdyz Hillary jest "swoja" i za grosz(cent) nie
madrzejsza od Slonca Texasu
American pipul pozostanie tylko wziasc udzial w wyborach a
elekroniczne maszyny do glosowania policza jak nalezy

pozyjom uwidzim
Obserwuj wątek
    • opornik4 Re: Hillary prezydentem,Obama vice..... 02.02.08, 23:11
      Ja stawiam (uparcie)na Obame.
      Chyba,ze znowu wygra republikanin.
      • melord Re: Hillary prezydentem,Obama vice..... 02.02.08, 23:48
        Obawiam sie,ze na murzyna-prezydenta w USA jeszcze za wczesnie
        • marouder.eu Billary emeryken pipul juz przeciez.. 03.02.08, 03:42
          ..przerabial za dwu przedbuszowskich kadencji.
          Nie ma cholery dosyc?
          • melord Re: Billary emeryken pipul juz przeciez.. 03.02.08, 04:58
            marouder.eu napisał:

            > ..przerabial za dwu przedbuszowskich kadencji.
            > Nie ma cholery dosyc?

            przerabiali owszem......uzywali jednak recznej maglownicy,teraz
            tzn.za Busza kadencji wprowadzili elektroniczna

            Ciekawa alternatywa moze byc 'continuity of government" o ktorej to
            opcji wspomnial juz ktos na forum(przepraszam autora ale zgubilem
            watek)
            Moze sie okazac przed koncem tej kadencji,ze Iran wykorzysta okazje
            braku tarczy antyrakietowej w Polsce i "zaatakuje" USA
            (NY ma dosyc wiec powiedzmy Chicago lub LA)
            War against terrorism nr2 trzeba bedzie rozpoczac i Iran po lbie
            zdzielic....wybory moga zostac przelozone(Anglia w IIWS)
            Felusiak bodajze wysmial ta opcje ale wybory w USA to zawsze wieksza
            lub mniejsza spekulacja wiec....

            pozyjom uwidzim
        • pissonu McCain albo Obama prezydentem, Hillary . pokojówką 05.02.08, 08:48
          melord napisała:

          > Obawiam sie,ze na murzyna-prezydenta w USA jeszcze za wczesnie

          Obama nie jest murzynem głupolu! To biały człowiek w ciemnej
          Afro-Amerykańskiej skórze!
    • polski_francuz A jaka 03.02.08, 08:43
      polityke beda prowadzic, jak sadzisz?

      PF
      • hubert100 Re: A jaka 03.02.08, 09:31
        Wyslij im Francuz tego Sarko.Popularnosc zyska w 24 godziny jak
        dostanie sie z ta baba na program Oprach w TV.Najwiekszy amerykanski
        idiota zorientuje sie ze sa wybory na prezydenta.
        • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 18:29
          Ja nic przeciwko temu nie mam. Tylko, z kim my zostaniemy? Pani Royal ne lepsza...

          PF
          • hubert100 Re: A jaka 03.02.08, 18:58
            Wyglada na to ze gdziekolwiek sie czlowiek odwroci to syf i
            malaria.Tu przedewszystkim w USA polowa ludzi oszalala i czeka na
            przyjscie Chrystusa i nawet smierc fizyczna.W TV pritchers
            przygotowuja ludzi na ta "okazje".Jak bys zobaczyl taki obraz to bys
            sie chyba przewrocil:Stadion lub hala, 40000 ludzi placze, krzyczy,
            trzesie sie, spiewa, podnosi rece do gory w ekstazie. Ptitchers
            usdrawiaja inwalidow i chorych (przy pomocy Boga).Oblend,
            oblend,oblend.Dlatego siedze na farmie, patrze na drzewa
            i "rozmawiam" z psem.
            • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 19:03
              Ameryka mloda, durna ale az taka zla nie jest:) Chyba, ze masz madrego psa.

              Allez, courage!

              PF
              • hubert100 Re: A jaka 03.02.08, 20:07
                Jest taka choroba kiedy facet co ma 10 lat wyglada na 80
                letniego.Taka moze "mloda". A czy dumna? To z czego? Moze z tego ze
                w oszustwach i szchrajstwach finansowych nikt ich nie doscignie? A
                moj pies Golden Retriever zeczywiscie madry, nawet mysli.Jak by
                umial pisac to napewno napisal by cos na tym forum.
                • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 20:12
                  Allez troches smutny. Zajrzyj na nasza klase i sie porownaj z kolegami ze
                  szkoly. Mozes wiekszy sukces osiagnal?

                  PF
                  • hubert100 Re: A jaka 03.02.08, 20:28
                    Czy znasz definicje "sukcesu"? Chetnie poslucham.
                    • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 21:18
                      Czym dla mnie jest sukces?

                      Mysle, ze dobra rodzina a glownie zona z ktora sie mozna starzec i dzieci z
                      ktorych mozna byc dumnym, ciekawa praca ktora sie lubi i w ktorej sie jest
                      szanowanym, a w koncu, w naszym wieku dojrzalych ludzi, zgoda ze samym soba.
                      Czyli ze sie dary Boga jakos wykorzystalo i z waskiej sciezki szacunku do samego
                      siebie, nie zboczylo.

                      Forsa nie jest wazna. Jej brak jest bardzo wazny ale nie ma co na jej tle szalec.

                      PF
                • pissonu pies geniusz a hubert100 dupa 05.02.08, 08:51

                  hubert100 napisał:

                  > Jest taka choroba kiedy facet co ma 10 lat wyglada na 80
                  > letniego.Taka moze "mloda". A czy dumna? To z czego? Moze z tego ze
                  > w oszustwach i szchrajstwach finansowych nikt ich nie doscignie? A
                  > moj pies Golden Retriever zeczywiscie madry, nawet mysli.Jak by
                  > umial pisac to napewno napisal by cos na tym forum.


                  Twój pies pewnie by pisał barzo powoli bo ty powoli czytasz!
                  Ciekawe kto szybiej mysli TY czy twój pies?
      • felusiak1 Re: A jaka 03.02.08, 18:56
        polski_francuz napisał:
        > A jaką polityke beda prowadzic?

        Napadną na mój portfel. Pozatem nic sie nie zmieni.
        No i każdego dnia bedą mówić do narodu a media dostaną nieprzerwanego orgazmu.
        Już przerabialiśmy 8 lat Billary Clinton....
        Znikna bezdomni, bedzie coraz mniej nieubezpieczonych i biednych.
        No i media zaczna pisać jaką to zbawczą pracę wykonujemy w Iraku,
        Irakijczycy domagają sie abyśmy tam zostali na dłużej....
        • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 19:07
          Felusiak, madrze piszesz. Gdybym byl taki madry jak ty to bym Bayrou wybieral w
          2007 roku:)

          W 2009 nasz roczny sped profesjonalny zawita znow do Stanow. Wysiade w New York
          na jeden wieczor bys mnie zaprosil gdzies i oswiecil.

          Hm, lubie wloska kuchnie, i to ty stawiasz:)

          PF
          • felusiak1 Re: A jaka 03.02.08, 20:32
            Masz jak w banku i nie bedę ci pie_dolił o wstretnych... no wiesz o kim mówię.
          • felusiak1 Re: A jaka 03.02.08, 20:33
            Cholera, zapomniałem, w 2009 mogę juz być w Texasie albo w Arizonie
            • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 21:13
              Caly felusiak, jak przychodzi do placenia to ucieka do Teksasu:)

              PF
            • ku_ba2 Re: A jaka 03.02.08, 21:17
              a coz to by cie sprowadzilo do Arizony gdzie dwie mile do wody a dwie stopy do
              piekla?
              • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 21:19
                Emerytura w sunbelt mate, mysl troche.

                PF
                • ku_ba2 Re: A jaka 03.02.08, 21:21
                  to jest raczej jezusbelt bo nie mysle ze felusiak ma reumatyzm.
                  • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 21:27
                    No dobra, to moze chce firme fotowoltaiczna zalozyc...widzisz on czyta uwaznie
                    co ja pisze:)

                    PF
                    • ku_ba2 Re: A jaka 03.02.08, 21:31
                      well,jak przyjedzie moze sie do mnie zglosic,dam mu pierwsze istrukcje jak sie
                      poruszac miedzy kojotami.

                      A z innej beczki peefie to ten wasz Sarko to gigolo nie zly.Podoba mi sie to bo
                      kto by sobie nie chcial pochasac a jak starczy czasu to poprezydentowac?
                      • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 21:35
                        "A z innej beczki peefie to ten wasz Sarko to gigolo niezly."

                        Ano, niestety masz racje. Wyrolowal i mnie wielu innych. Poparcie spoleczne
                        spadlo mu o 13% i jest okolo 41 %.

                        Wladza dla niego to byly i sa swiecidelka i glupoty i komeraze z bogatymi.
                        Zrozumielismy to troche za pozno.

                        Bywa

                        PF
                        • ku_ba2 Re: A jaka 03.02.08, 21:51
                          Jak pamietasz pisalem ci o tym abys sie czasem nie obudzil z reka w nocniku
                          kiedy on jeszcze kandydowal i ty go pod niebiosa wynosilec.
                          Daliscie sie omamic tym ze wam mowil co chcieliscie slyczec.Ale zawsze jest
                          mozliwasc aby go zdetronizowac wspolczesna gilotyna-czyli votum nie zaufania
                          zaczac robic.

                          U mnie w stanie w ktorym mieszkam jest prawo wyborcze ze musisz sie zdeklarowac
                          albo za demokratyczna partia albo republikanska.Nie zdeklarowany nie mozesz brac
                          udzialu w wyborach.To ci juz mowi chyba jasno ze jest to sterowanie
                          wyborami,poza tym dowiedzialem sie rejestrujac sie do primary ze potrzebne jest
                          tylko numer prawa jazdy i o zadne legalne pobyty w USA nie pytaja.Ciekawe-co?No
                          ale czy ja kiedy chwalilem ten system?-bylem najwyzej powsciagliwie
                          optymistyczny-czyli wszystko co potrzebuje nowy imigrant aby zaczac nowe
                          zycie.Ja przyjechalem do innej lepszej Ameryki jaka mam teraz
                          choc mam wiecej niz wtedy mialem,ale nie mierze swego powodzenia tym czym
                          felusiak-materializmem.Ja patrze na duzy obraz z punktu humanisty a nie polityka
                          i kapitalisty.
                          • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 22:00
                            Pytasz mnie, w gruncie rzeczy, jak to bedzie z Sarkiem. Mysle, ze on sie troche
                            przestraszy upadku popularnosci i cos postara sie zrobic by ja odzyskac.

                            Przyznam sie tez, ze dla mnie jest on przegrany. I zaczynam liczyc lata do
                            nastepnych wyborow. I ze jeszcze sobie mowie, ze jesli wybory moga zmienic los
                            tego czy innego, ktory nagle zaczyna zarabiac 20 tys Euro/miesiac i sie spotykac
                            z papiezem i innymi moznymi tego swiata, to niewiele zmieniaja w losie narodu,
                            ktory idzie po koleinach do swego przeznaczenia.

                            "Ja patrze na duzy obraz z punktu humanisty a nie polityka"

                            Wiem, i twoj syntetyczny obraz tez jest wazny. Chociaz twoje analizy otwieraja
                            mi niekiedy scyzoryk w kieszeni...:)

                            PF

                            • ku_ba2 Re: A jaka 03.02.08, 22:06
                              Tak mozna powiedziec ze jestem radykalny ale wiesz ogniem sie pozary gasi
                              czasem.Nigdy nie glosowalbym za wojna agresyjna a do obronnej ma kazdy
                              prawo.Dzis jestesmy na skraju katastrofy humanitarnrnej,wygrywaja tylko asy a
                              jak wiesz w takiej polityce dlugo zyc sie nie da bo asy zaczynaja sie juz tez
                              zagryzac.
                              Sarkozy ma dosc dobre posuniecia ale je niszczy swoim osobistym zachowaniem
                              ktore jest dla niego jakby najwazniejsze.
                              • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 22:07
                                "Sarkozy ma dosc dobre posuniecia ale je niszczy swoim osobistym zachowaniem
                                ktore jest dla niego jakby najwazniejsze."

                                Dokladnie. Zachowuje sie niegodnie. O to tu chodzi.

                                PF
                                • ku_ba2 Re: A jaka 03.02.08, 22:45
                                  powiedzial wam ze bedzie leczyl objawy a nie przyczyny.To jest trick kazdej
                                  parti,kazdego kandydata wlasciwie wszedzie jak chce sie szybko przypodobac
                                  wyborcom ktorzy chca od razu rozwiazan,juz jutro.Sarkozy tylko dlatego wygral ze
                                  ma zydowskie pochodzenie i go poparla syjonistyczna miedzynaeodowka wlacznie z
                                  Izraelem.Nic nowego nie zglosil co mowil Le Pen-ktory dbal o francuska racje
                                  stanu ale niecierpliwi francuzi chcieli miec rozwiazania dorazne
                                  szybkie(antymuzulmanski beben) przy pomocy mlodego ogierka ktory mowil to co
                                  mowil nie dlatego ze Francji interesu pilnowal ale z nadmiaru
                                  testasteronu.Szkoda ze francuzi tego nie dostrzegli a to co ty peefie pisales ze
                                  wladzy sie nalezy hilife aby zdobyc sobie image kiedy to jachtowal ekskluzywnie
                                  na drugi dzien po zwyciestwie na koszt Francji mowilo juz dosc dobrze kim on
                                  jest i ja o tym pisalem.Pobil tym samym naszego foca slonko texasu ktory ciagle
                                  sobie wakacje ucina ale nie zrobil tego na druci dzien po wyborach.
                                  • polski_francuz Zloic skore 03.02.08, 23:01
                                    Sarko wygral bo wielu (ja tez) uwierzylo, ze podejmie reformy ktorych Francja
                                    potrzebuje jak Arizona wody.

                                    I zaniedbalismy te sygaly, ktorych nie brakowalo, ze on STRASZNIE lubi swiatla
                                    rampy.

                                    A w gruncie rzeczy on obiecywal to, czegosmy oczekiwali by sie w tych swiatlach
                                    rampy pogrzac.

                                    No i sie pogrzal 8 miesiecy. A teraz mu sondaze powoli tylek podgrzewaja. I
                                    picowanie sie skonczylo.

                                    Czy Zydzi maja z tym cos wspolnego? Mysle, ze upraszczasz jak inzynier, ktory
                                    stwarza taki "working model": zalozmy ze za wszystkim stoja Zydzi. No i tak
                                    wszystko do wspolnego mianownika podciagasz.

                                    Nie jestes jedynym, ktory tak mysli. Gadalem kiedys z profesorem w Sztutgarcie,
                                    tak samo mowil.

                                    Dla mnie Sarkozy, jak Schröder, nie mial ojca i szukal uznania w oczach
                                    publicznosci. I znalazl,... na 8 miesiecy. A tearz pozaluje ze mu ojciec d...
                                    nie zloil od czasu do czasu za mitomanstwo.

                                    PF
                                    • melord Re: Zloic skore 03.02.08, 23:19
                                      dziwie sie jednak podobnie jak kuba,ze tak doswiadczony i kumaty
                                      facet jak TY dal sie wpuscic w maliny...przez Sarko
                                      • ku_ba2 Re: Zloic skore 03.02.08, 23:27
                                        dokladnie.Zachwycal sie nim w podniebiosy zamiast powsciagliwie z umiarkowanym
                                        optymizmem go sprawdzac i weryfikowac.To nie Sarkozy duren-to francuzi glupki.
                                    • ku_ba2 Re: Zloic skore 03.02.08, 23:25
                                      well dobrze wiesz ze mam racje ale dalej probujesz cos jeszcze u mnie
                                      utargowac.Tu juz sie nie da utargowac tu masz fakty.Targowac trzeba bylo na
                                      poczatku kiedy kandydowal,obiecywal wam wszystko tylko cennika nie pokazywal a
                                      wy durnie nawet nie prosiliscie o taki cennik.Mowie wy durnie bo francuzuw
                                      uwazalem za madrych.Ty zas dalej francuz uwazasz ze zydostwo w polityce to
                                      przypadek a nie regola.To uwazaj dalej.
                • hubert100 Re: A jaka 03.02.08, 22:09
                  Emerytura w USA? Ciekawy pomysl.Masz jeszcze troche czasu,
                  prawdopodobnie sie "wyleczysz" z tego pomyslu.Sarko napewno by
                  sie "sprawdzil" jako prezydent ale Izraela.
                  • polski_francuz Moja 03.02.08, 22:11
                    emeryture we Francji spedze. Mowilem o zmarznietych nosach nowojorczykow...

                    PF
                    • hubert100 Re: Moja 03.02.08, 22:28
                      To juz ma sens.Zle zrozumialem. No ale na wszelki wypadek
                      zareagowalem.
                • melord Re: A jaka 03.02.08, 22:42
                  polski_francuz napisał:

                  > Emerytura w sunbelt mate, mysl troche.
                  >
                  > PF

                  zakochany w sloncu texasu.....
                  • polski_francuz I w pusztach 03.02.08, 22:50
                    wegierskich, he?

                    Obalacie ze szwagrem pol basa pod kiepski klimat cos czuje:)

                    PF
                    • melord Re: I w pusztach 03.02.08, 23:10
                      polski_francuz napisał:

                      > wegierskich, he?
                      >
                      > Obalacie ze szwagrem pol basa pod kiepski klimat cos czuje:)
                      >
                      > PF


                      pogoda pod psem...leje jak cholera od dluzszego czasu i generalnie
                      zimno 23-25st...jak na ta pore roku(lato)
                      szwagier przyniosl wczoraj perfumy(whisky)...mialem go pogonic ale
                      zlitowlem sie nad jego smetna mina i pomoglem mu to swinstwo
                      zniszczyc...
                      (wie centus,ze jesli pije to tylo czysta...zaoszczedzil 2-3 dolary)
            • pissonu Re: A jaka 05.02.08, 08:53
              felusiak1 napisał:

              > Cholera, zapomniałem, w 2009 mogę juz być w Texasie albo w Arizonie
              >

              a nie w pierdlu w Mexyku?
      • melord Re: A jaka 03.02.08, 22:37
        polski_francuz napisał:

        > polityke beda prowadzic, jak sadzisz?
        >
        > PF

        w polityce nie wiele sie zmieni
        kazdy nowy prezydent musi prowadzic polityke ktora zadowala
        lobby finansowo-militarne....to oni de facto podejmuja decyzje i
        rzadza,prezydent firmuje
        • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 22:48
          No wlasnie, te koleiny o ktorych pisalem powyzej...

          PF
        • ku_ba2 Re: A jaka 03.02.08, 22:50
          zgadza sie.Jezeli prezydent mial;by jakies migawy,odchyly na wlasna reke,ktore
          by nie bylu skonsultowane z klika rzadzaca to taki pojdzie na odstrzal lub sie
          mu szuka pani Lewinskiej.W wypadku Hillarii juz napewno jakis pan Lewinski jest
          w programie politycznego zmuszania jakby sie Hillarcia za rzadzenie zabierala.
          • melord Re: A jaka 03.02.08, 23:04
            Hillary "siedzi" w polityce od wielu lat
            Juz jako "pierwsza dama" zobaczyla/zwiazala sie z tymi co wyznaczaja
            kurs polityki USA...jest wiec"swoja" i sprawdzona
            Lobby nie zaluje wiec pieniedzy na jej kampanie wyborcza i MA wygrac
            Obama jest"nowy" podobnie jak Sarko i moze grac wylacznie na
            populizmie...w USA to troche za malo

            Sarko rozegral kampanie wyborcza podobnie(moze na wzor) jak Blair
            wiele lat przed nim ktory tez nie wiele zmienil w polityce Anglii a
            ludziom obiecywal zlote gory
            • polski_francuz Re: A jaka 03.02.08, 23:10
              "Sarko rozegral kampanie wyborcza podobnie(moze na wzor) jak Blair
              wiele lat przed nim ktory tez nie wiele zmienil w polityce Anglii a ludziom
              obiecywal zlote gory"

              Ja zondam oplaty kopyrajt!

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=75069180
              Trzymajta sie Amerykancy, dla mnie juz pozna i ide spac

              Bye, bye

              PF
              • melord Re: A jaka 03.02.08, 23:15
                polski_francuz napisał:

                > "Sarko rozegral kampanie wyborcza podobnie(moze na wzor) jak Blair
                > wiele lat przed nim ktory tez nie wiele zmienil w polityce Anglii
                a ludziom
                > obiecywal zlote gory"
                >
                > Ja zondam oplaty kopyrajt!
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=75069180
                > Trzymajta sie Amerykancy, dla mnie juz pozna i ide spac
                >
                > Bye, bye
                >
                > PF


                sorry nie czytalem tego watku
                jak bede we Francji zaprosze SIE na kolacje do Ciebie w ramach oplat
                za kopy...

                bywaj
            • pissonu Głupia dama 05.02.08, 08:59
              melord napisała:

              > Hillary "siedzi" w polityce od wielu lat
              > Juz jako "pierwsza dama" zobaczyla/zwiazala sie z tymi co
              > wyznaczaja kurs polityki USA...jest wiec"swoja" i sprawdzona
              > Lobby nie zaluje wiec pieniedzy na jej kampanie wyborcza i MA
              >wygrac Obama jest "nowy" podobnie jak Sarko i moze grac wylacznie na
              > populizmie...w USA to troche za malo
              >
              > Sarko rozegral kampanie wyborcza podobnie(moze na wzor) jak Blair
              > wiele lat przed nim ktory tez nie wiele zmienil w polityce Anglii a
              > ludziom obiecywal zlote gory

              Hillary nie mogła męża upilnowac w łóżku, a miała by pilnowac Amerykę
              prze terrorystami?

              Obama jest od niej o wiele inteligentniejszy!

              Czy Hillary po morderstwie popełnionym w sprawie White Water na
              McDougal (umarł na "raka" w wiezieniu) i Foster (dostał kula w łeb w parku
              przy Whitehouse .. .. "samobójstwo" ...) ma szanse aby zostac prezydentówka?

              Chyba Monika Levinsky byłaby bardziej zaufaną!
    • melord Re: Hillary prezydentem,Obama vice..... 14.02.08, 22:08
      Wrocilem wlasnie z krotkiego pobytu w USA i w/w scenariusz wyglada
      coraz b.realnie(murzyn jako prez.raczej nie przejdzie).Prawde mowiac
      nigdy nie interesowalem sie niuansami wyborow prezydenckich ale...
      Prawybory to taka przepychanka eleminujaca najslabszych...troche pod
      publike.Kto zostanie kandydatem na prezydenta zadecyduje dopiero
      Krajowa Konwencja Demokratow (Republikanie maja swoja)ktora odbedzie
      sie w Denver w polowie lipca.

      Delegatow na ta konwencje wybieraja coprawda ludzie i w prawyborach
      licza ich glosy poparcia....naprawde jednak zaglosuja na kandydata
      na Konwencji i moga jeszcze zmienic swoje zdanie/poparcie, pod
      presja/argumentacja/propozycja poteznego lobby ktore ma ponad 2
      miesiace i raczej nie traci czasu mowiac do ucha......

      Podobnie z powszechnymi wyborami ktore odbeda sie w listopadzie.
      Ludzie glosujac nie wybieraja prezydenta...wybieraja kolegium
      elektorskie(cos ok 540 osob) i ci dopiero w glosowaniu decyduja
      KTO.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka