Dodaj do ulubionych

Nur für Frauen

08.02.08, 12:43
autobusy pojawily sie w Mexico City z powodu seksistowskich atakow na
koedukacyjnych liniach:

www.spiegel.de/panorama/0,1518,532045,00.html
Co sie dzieje z szarmancja potomkow hiszpanskich grandow?

PF
Obserwuj wątek
    • de_oakville "Nimm dich in acht vor blonden Frauen" 09.02.08, 14:46
      Od razu zadzwieczala mi w uszach melodia piosenki Marleny Dietrich, ktora mam
      obok innych na CD.

      "Nimm dich in acht vor blonden Frauen,
      Die haben so etwas Gewisses!"

      lyricwiki.org/Marlene_Dietrich:Nimm_Dich_In_Acht_Vor_Blonden_Frauen
      Pamietam, ze przed wielu laty w Polsce lecial przeboj "Wszystkiemu winne sa
      blondynki". Byc moze w Meksyku jest za malo blondynek. Ciekawe sa tez Chinki
      przefarbowane na blond.
      • polski_francuz Re: "Nimm dich in acht vor blonden Frauen" 09.02.08, 15:33
        "Wo sind die Männer aus alten Zeiten" juz nikt nie reaguje na brak kultury
        Meksykan. Tylka na ciebie jest jeszcze Verlass...

        PF
        • de_oakville Re: Meksyk 09.02.08, 18:16
          Tak sie sklada, ze kilka miesiecy temu bylem w Meksyku wyslany przez moja firme.
          Byla to miejscowosc o indianskiej nazwie Tlalnepantla, ale polozona w
          aglomeracji miejskiej Mexico City, na jej polnocy. Taksowkarz wiozl nas z
          lotniska przemierzajac przedmiescia stolicy kraju liczacej chyba ze 20 mln
          mieszkancow, centrum miasta bylo nie po drodze. Dogadywalem sie z kierowca w
          lamanej portugalszczyznie ("liznalem" troche tego jezyka), gdyz nie znam
          hiszpanskiego. Dla bylego mieszkanca Warszawy pamietajacego dzielnice
          Warszawa-Praga z okresu PRL-u, wiele rzeczy po drodze wygladalo bardzo swojsko,
          prawie tak jak ul. Targowa lub Grochowska z tym ze w bardziej egzotycznym
          wydaniu - rozne "eukaliptysy", kaktusy i "rododendrony" na balkonach, moze nieco
          bardziej kolorowo, mniej szarych elewacji, ale tez bardzo biednie. Przy ulicach
          widzialo sie na dlugich odcinkach najczesciej "zwyczajne" drzewa, ale czasem
          palmy, a nawet niewielkie gaje palmowe. Niektore odcinki na trasie byly dosyc
          zasmiecone papierami i innymi odpadami jak ze smietnika, wielki zdechly pies o
          zoltej siersci lezal raz na poboczu, pewnie potracony niedawno przez jakis
          samochod. Powietrze bylo najczesciej szare od spalin. Bedac juz na miejscu, w
          hotelu, nosilem sie z zamiarem zobaczenia centrum Mexico City, jesli tylko czas
          na to pozwoli. Ale szef firmy, ktora odwiedzalem powiedzial, ze byl u nich
          niedawno Kanadyjczyk z Quebecu, ktory postanowil pojechac do centrum, najpierw
          autobusem, a potem metrem. W metrze go okradli - stracil niemal wszystkie
          dokumenty. Po tej informacji zrezygnowalem z niepewnych wypraw na wlasna reke,
          moze kiedys wybiore sie tam na wycieczke autokarem.
          • rijselman12.0 Re: Meksyk 10.02.08, 08:32
            Fajnie jest ,dzieki Tobie ,zwiedzac Mexico,ale co to ma wspolnego z
            tematem ?
            • polski_francuz Re: Meksyk 10.02.08, 08:44
              Kazdy forumowicz ma swoj styl. Styl d'oakville jest wlasnie taki: kulturalny i
              podajacy wiele historii, ktore pomagaja zrozumiec tlo watku.

              Powiedzmy, ze na Pradze i w lewobrzeznej warszawce tez moze niezbyt szanowano
              kobiety. Albo ze ze kipskie decorum nie sprzyja szacunkowi dla innych. Czyz my
              tego w Rubaix tez nie widzimy?

              Pozdro Lilijko

              PF
              • de_oakville Meksykanski kult "machismo" 10.02.08, 23:56
                "Machismo" jest zapewne skrzyzowaniem zachodnioeuropejskiej sredniowiecznej
                "rycerskosci" w stosunku do kobiet i arabskiej bezwglednej dominacji mezczyzn.
                Cos posredniego. Nie tak ostro jak u muzulmanow, gdzie kobieta musi zakrywac
                twarz i ma niewielkie prawa, ale tez nie tak rownoprawnie jak na przyklad we
                Francji albo w Skandynawii. Hiszpania byla przeciez kiedys pod panowaniem Maurow
                i jakas czastka ich mentalnosci pewnie po dzis dzien w Hiszpanach pokutuje, co
                zostalo rowniez przeniesione przez nich do Meksyku i innych bylych kolonii
                hiszpanskich. Jesli zas chodzi o warszawska Prage to mozna tam spotkac na ulicy
                nieco inny typ "macho" ("maćo"). Tak moznaby nazwac osobnikow, ktorzy co drugie
                slowo rzucaja "maciami" - "chlopcy z Mokrej" - spiewal kiedys Jarema Stepowski.
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                "Tylko znawcy tego regionu swiata potrafia zdefiniowac niektore cechy; np. jeden
                z Europejczykow mieszkajacych stale w Rio, powiedzial mi, ze roznica miedzy
                mowiaca po portugalsku Brazylia a pozostala hiszpanskojezyczna czescia Ameryki
                Poludniowej jest taka jak miedzy bezkrwawa corrida w Lizbonie a dramatyczna
                walka bykow w Madrycie"

                (Olgierd Budrewicz, "Pozlacana dzungla"
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                Mam nadzieje, ze nie spowodowalem, ze watek ten rozgorzeje zazarta dyskusja na
                tematy arabsko-zydowskie.
                • xjkw Re: Meksykanski kult "machismo" 12.02.08, 20:53
                  W Mexico City od dluzszego czasu, na co bardzie zatloczonych liniach metra
                  (czyli wszystkich), sa oddzielne wagony dla kobiet. Na peronie stoi bramka i
                  policjant wpuszcza tylko kobiety (i dzieci).
          • dana33 Re: Meksyk 13.02.08, 00:44
            bylam w tlanepantla duzo lat temu.... byla troche mniejsza....
            ale piekna.... chyba z calego meksyku najbardziej bylam zachwycona
            guanajuato..... i ludzie tam byli nadzwyczaj mili...
            a najbardziej rozczarowana byla acapulco....
            przyjemnego przyszlego zwiedzania, de oakville... :)))
            • de_oakville Re: Meksyk 13.02.08, 03:05
              Dziekuje Dana. W Meksyku bylem juz po raz drugi - wczesniej odwiedzilem ten kraj
              w roku 1995, bylem w miescie Queretaro. Bardzo piekne i z wieloma zabytkami w
              stylu architektury hiszpanskiej. Dowiedzialem sie wtedy, ze na jednej z ulic
              mozna tam bylo zobaczyc prawdziwych Indian przybylych z gor. Poszedlem ich
              zobaczyc i wtedy przekonalem sie po raz pierwszy, ze okreslenie "czerwonoskory"
              ma sens, gdyz ich skora byla rzeczywiscie koloru miedzianego, a nie taka
              stosunkowo blada jak u Indian polnocnoamerykanskich. Natomiast z rysow twarzy i
              sylwetek przypominali typowych Meksykanow - moglem sie w ten sposob rowniez
              naocznie przekonac, ze wiekszosc Meksykanow to Metysi.
              • dana33 Re: Meksyk 13.02.08, 08:07
                bardzo ciekawy kraj, prawda? i piekny tez... :))))
                tylko kuchnia mi nie bardzo smakuje... chociaz moj uwielbia.. :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka