Dodaj do ulubionych

Saddam wypiera się odpowiedzialności za zamach ...

IP: 217.153.4.* 01.09.03, 14:13
Jesli na tasmie był tylko głos to w takim razie nie była tasma
wideo tylko zwykła magentofonowa
Obserwuj wątek
    • Gość: tom Re: Saddam wypiera się odpowiedzialności za zamac IP: *.*.*.* 01.09.03, 14:22
      Gość portalu: kwestia formalna napisał(a):

      > Jesli na tasmie był tylko głos to w takim razie nie była tasma
      > wideo tylko zwykła magentofonowa

      jesli kwestia formalna to ... na taśmie video zapisuje się poza
      sgnałem video również sygnał audio... w dzisiejszych czasach
      coraz trudniej znaleźć magnetowfon a znacznie częściej
      magnetowid lub kamerę a taki sprzet wystarczy w zupełności do
      nagrań audio.... wiec skąd ta pewność że to była taśma
      magnetowfonowa....formalnie oczywiście :)))
    • Gość: Aru Re: Saddam wypiera się odpowiedzialności za zamac IP: *.era.pl 01.09.03, 15:00
      :)) Przestań :)) Oni wiedzą lepiej :)
      • Gość: luki Re: Saddam wypiera się odpowiedzialności za zamac IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.03, 15:53
        Gość portalu: Aru napisał(a):

        > :)) Przestań :)) Oni wiedzą lepiej :)


        kogo obchodzi na jakim nosniku byla wiadomosc... dla mnie mogl
        ja sobie wygrac na cymbalkach, wazne ze byla... pytanie tylko od
        kogo... ;)
        • Gość: Piotr Kraczkowski "Pytanie tylko od kogo..." IP: *.wiso.uni-erlangen.de 01.09.03, 17:10
          > kogo obchodzi na jakim nosniku byla wiadomosc...
          > (...) pytanie tylko od kogo...

          Jest niestety jak najbardziej do pomyslenia, ze to
          USA/Izrael dokonali tego zamachu.
          Wynik zamachu na sojusznika USA/Izraela pozwala z
          jednej strony obwinic irackich bojownikow o wolnosc,
          a z drugiej strony Szyici pamietaja, ze USA
          obiecaly im w 1991 roku pomoc w powstaniu przeciw
          Husseinowi i jednoczesnie celowo udostepnily
          pokonanemu Husseinowi bron, min. helikoptery bojowe,
          by mogl to powstanie krwawo stlumic - podczas gdy
          Amerykanie przygladali sie z zadowoleniem ze swego
          dziela jak Rosjanie na kleske Powstania Warszawskiego.
          Podobnie podpuscily USA Wegrow w 1956r.
          Jak ustalili dziennikarze nie pracujacy w Wyborczej,
          USA pomagaly podczas wojny Iraku z Iranem 1981-88
          (ok. miliona poleglych po obu stronach) oficjalnie
          Irakowi, a jednoczesnie po cichu zaopatrywaly Iran w
          bron... Tak z dobrego serca, jak wzor demokratycznych
          idealow i z przyjazni wobec narodu Irackiego...

          Taka bomba przeciw Szyitom jest zatem swietnym srodkiem
          propagandowym odzialujacym na wiekszosc Irakijczykow.
          Do tego dochodza tez inne precedensy. I tak podlozyli
          obywatele USA rekami swej CIA w 1985r. w Bejrucie
          identyczna autobombe - takze przed kosciolem -
          nastawiajac ja tak, ze wybuchla w srodku tlumu
          wychodzacego z kosciola po mszy zabijajc ok. 200
          wiernych, w tym kilkanascie malych dzieci.

          Motyw szczucia demokratow przypomocy wyprodukowanych
          przez siebie obrazow grozy byl tez istota pomyslu
          CIA z 1991r, kiedy to nakrecila ona w Londynie film
          o tym jak to siepacze Husseina wyjmowali w Kuweicie
          niemowleta w z inkubatorow i rzucali je w szpitalu na
          ziemie. Zaden film Wajdy nie mial w USA i na swiecie
          tylu odbiorcow co to filmowe lgarstwo CIA, ktora
          rozpowszechniala je w USA masowo przy usluznej
          pomocy "demokratycznych" srodkow masowego
          przekazu Ameryki. Ktore to media zadbaly o pranie
          mozgow "obywateli" USA na tyle, ze ci ufaja CIA
          i swemu "wybranemu" krolowi po ujawnienieniu tego
          lgarstwa jeszcze wiecej, niz przed...

          Takze Izrael naklonil irackich Zydow po 1948 r.
          do opuszczenia ich irackiej ojczyzny i przyjazdu do
          Izraela wysylajac swych agentow, ktorzy rzucali na
          nich bomby na i usilowali wzniecic w ten sposob
          atmosfere pogromow:
          "(...)1948-49, Ben Gurion had to look to the Islamic
          countries for Jews who could fill the resultant cheap
          labor market. “Emissaries” were smuggled into these
          countries to “convince” Jews to leave either by trickery
          or fear. In the case of Iraq, both methods were used:
          uneducated Jews were told of a Messianic Israel in which
          the blind see, the lame walk, and onions grow as big as
          melons; educated Jews had bombs thrown at them.(...)"
          www.ameu.org/printer.asp?iid=36&aid=72

          Zlapani w bodaj w 1956 r. w Egipcie na podkladaniu
          bomb przeciw cywilom i po procesie straceni izraelscy
          terrorysci zostali w Izraelu upamietnieni jako wybitni
          Izraelczycy na serii znaczkow pocztowych wydanych
          przez rzad Izraela. Trzeba wiedziec, ze to typowe:
          paranie sie terroryzmem uchodzi w Izraelu za zaszczytne
          zajecie, o ile chodzi o terroryzm izraelski, a nie
          wypedzanych i mordowanych, zrozpaczonych Arabow.

          • Gość: Semper Fi A wroble po trzy kilo waza... IP: *.alico01.fl.comcast.net 01.09.03, 17:33
          • Gość: jastrzab Re: Kraczkowski kracze IP: *.rev.o1.com 01.09.03, 18:39
            moze kiedys wykraczesz cos madrzejszego ....

            Takich bzdur to sie rzadko kiedy czyta.
            Czyamerykanie tez sa odpowiedzialni za twja glupote .. moze
            utrudnili ci rozwoj umyslowy ?
            • Gość: Piotr Kraczkowski "Czy Amerykanie utrudnili rozwoj umyslowy?" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 02.09.03, 15:47
              Obrazanie nie jest argumentem, lecz przyznaniem
              sie do jego braku.
              Ja podalem zaledwie fakty z niedawnej
              przeszlosci i sugeruje niewykluczanie
              zadnej alternatywy.

              Jesli pan uwaza to za bzdury, to
              dlaczego pan tego nie uzasadnia?


              Gość portalu: jastrzab napisał(a):

              > moze kiedys wykraczesz cos madrzejszego ....
              >
              > Takich bzdur to sie rzadko kiedy czyta.
              > Czyamerykanie tez sa odpowiedzialni za twja glupote ..
              moze
              > utrudnili ci rozwoj umyslowy ?
          • Gość: grg Re: 'Pytanie tylko od kogo...' IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 01.09.03, 20:56
            Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):

            > Taka bomba przeciw Szyitom jest zatem swietnym srodkiem
            > propagandowym odzialujacym na wiekszosc Irakijczykow.
            > Do tego dochodza tez inne precedensy. I tak podlozyli
            > obywatele USA rekami swej CIA w 1985r. w Bejrucie
            > identyczna autobombe - takze przed kosciolem -
            > nastawiajac ja tak, ze wybuchla w srodku tlumu
            > wychodzacego z kosciola po mszy zabijajc ok. 200
            > wiernych, w tym kilkanascie malych dzieci.

            A to co za bzdura? "Autobomby" w Libanie stosowali wlasnie szyici, po tym jak w
            koncu wlaczyli sie do wojny. Np. atak na zolnierzy francuskich, na ambasade
            USA, w koncu na koszary Marines (wowczas najwiekszy wybuch konwencjonalny w
            historii!), pozniej takze ataki na zolnierzy izraelskich. Poza tym najwyrazniej
            mylisz meczet z "kosciolem".
            • Gość: Piotr Kraczkowski "Autobomby" i logika IP: *.wiso.uni-erlangen.de 02.09.03, 15:53
              Czy Szyici lub inni stosowali "Autobomby", czy nie,
              nie ma nic wspolnego z faktem, ze "Autobomby"
              sa standardowa taktyka obywateli USA, i ze
              w 1985r. w Beirucie zdetonowali oni "Autobombe"
              wsrod wiernych opuszajacych kosciol po mszy.

              Czymze jest meczet jesli nie kosciolem?

              Gość portalu: grg napisał(a):

              > Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):
              >
              > > Taka bomba przeciw Szyitom jest zatem swietnym srodkiem
              > > propagandowym odzialujacym na wiekszosc Irakijczykow.
              > > Do tego dochodza tez inne precedensy. I tak podlozyli
              > > obywatele USA rekami swej CIA w 1985r. w Bejrucie
              > > identyczna autobombe - takze przed kosciolem -
              > > nastawiajac ja tak, ze wybuchla w srodku tlumu
              > > wychodzacego z kosciola po mszy zabijajc ok. 200
              > > wiernych, w tym kilkanascie malych dzieci.
              >
              > A to co za bzdura? "Autobomby" w Libanie stosowali
              wlasnie szyici, po tym jak w
              >
              > koncu wlaczyli sie do wojny. Np. atak na zolnierzy
              francuskich, na ambasade
              > USA, w koncu na koszary Marines (wowczas najwiekszy
              wybuch konwencjonalny w
              > historii!), pozniej takze ataki na zolnierzy
              izraelskich. Poza tym najwyrazniej
              >
              > mylisz meczet z "kosciolem".
    • kyle_broflovski coz mialyby Saddam na tym zamachu zyskac.. 01.09.03, 15:59
      poparcia szyitow ktorego potrzebuje. a moze wojne domowa
      na ktora amerykanie liczyli
      • Gość: chello Co Amerykanie mogliby zyskac mordujac IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.09.03, 19:04
        pro-amerykanskiego przywodce.

        Z drugiej strony Saddam jest znany z milosci do szyitow i Kurdow. Poza
        tym on by nawet muchy nie zabil (podobnie jak Jozef Wissarionowicz).


        kyle_broflovski napisa?:

        > poparcia szyitow ktorego potrzebuje. a moze wojne domowa
        > na ktora amerykanie liczyli
        • kyle_broflovski Re: Co Amerykanie mogliby zyskac mordujac 01.09.03, 19:32
          Gość portalu: chello napisał(a):

          > pro-amerykanskiego przywodce.

          jesli udowodnia ze to Saddam

          popularnosc i kolaboracjie czesci spoleczenstwa.


          Saddam swiety nie jest ale nie ma on wylcznosci na mordowanie
          lista mordujacych nie konczy sie na Stalinie jest bardzo dluga.

          oczywiscie zaleznie od punktu siedzenia mozna tworzyc kryteria klasyfikcyne na
          ta liste
          • biedronka24 Re: Co Amerykanie mogliby zyskac mordujac 01.09.03, 19:51
            Nie wiem czy dobrze zrozumialam te skoki: raz w lewo, raz
            w prawo. MOze dobrze byloby sie zdecydowac bo to nie jest
            do konca jasne kto popiera Saddama a kto Amerykanow!
            • kyle_broflovski Re: Co Amerykanie mogliby zyskac mordujac 01.09.03, 20:17

              amerykanie nie sa popularni w Iraku. dlatego trzymaja sie w duzej kupie ~150000
              tysiecy. kampanie wygrali ale bagnetem rzadzic nie moga . potrzebuja
              kolaborantow. ci ktorych przywiezli (Chalabi i spolka )nie sa specjalnie
              popularni) wszystko ma swa przyczyne . warto byloby zapytac kto odniesie z tego
              najwiecej kozysci? odpowiedz przyjdzie z czasem. tyle ze moze nikogo nie bedzie
              ona interesowac
              • Gość: grg Re: Co Amerykanie mogliby zyskac mordujac IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 01.09.03, 20:49
                kyle_broflovski napisał:

                > amerykanie nie sa popularni w Iraku. dlatego trzymaja sie w duzej kupie
                ~150000

                To jest duzo? Rosysjkich jest 100 tys. po 4 latach okupacji kraju liczacego
                mniej niz milion ludzi (w Iraku - ponad 21 milionow). W Wietnamie bylo grubo
                ponad pol miliona w kazdej chwili.

                Poza tym, 150 tys. to iluzja. W tak nowoczesnej armii jaka jest amerykanska
                teraz, zdecydowana wiekszosc ludzi to sa sluzby tylowe (az 8-10 na jednego
                walczacego na ziemi) - w CALEJ amerykanskiej armii jest tylko 84 tys. zolnierzy
                piechoty!
                • kyle_broflovski Re: Co Amerykanie mogliby zyskac mordujac 01.09.03, 21:11
                  jest wzgledne i malo istotne czy

                  Gość portalu: grg napisał(a):

                  > Poza tym, 150 tys. to iluzja. W tak nowoczesnej armii jaka jest amerykanska
                  > teraz, zdecydowana wiekszosc ludzi to sa sluzby tylowe (az 8-10 na jednego
                  > walczacego na ziemi) - w CALEJ amerykanskiej armii jest tylko 84 tys.
                  > zolnierzy piechoty!

                  to liczba duza czy mala

                  istotne jest to ze bagnetwm rzadzic sie nie da. amerykanom aby opuscic Irak
                  (pobyt jest kosztowny)potrzebny jest posluszny rezim w Bagdadzie a do tego
                  potrzebna jest kolaboracja miejscowych ktorej jak narazie nie widac.

          • Gość: michal_pilot Re: Co Amerykanie mogliby zyskac mordujac IP: *.rev.o1.com 01.09.03, 19:56
            > jesli udowodnia ze to Saddam
            >
            > popularnosc i kolaboracjie czesci spoleczenstwa.

            wymysl pan inne teorie, troche bardziej mozliwe.
            "popularnosc" wsrod Szyitow - oni zawsze nienawidzili Saddama to co tu jest do
            zyskania. Pan nie ma podstawowej wiedzy o Iraku i jego mieszkancach.
            • kyle_broflovski lepiej poczekac az znajda BMR w Iraku 01.09.03, 20:08
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka