Dodaj do ulubionych

Colin Powell w Iraku

IP: *.cable.mindspring.com 14.09.03, 19:52
Koalicja osi "dobra" i dobrej woli nie mogla zabezpieczyc
mieszkancom Iraku dobrobytu i demokracji bo byla zajeta
zrzucaniem bomb, niszczeniem irackich elektrowni, szkol i
szpitali,zajmowaniem szybow naftowych, pozniej przygladaniem
sie grabierzom w muzeach, strzelaniem do demonstrantow ,
ktorym "wyzwolency" sie nie podobali a ostatnio nawet do
wszystkiego co sie rusza.
Teraz koalicja daje "starej" Europie szanse udzialu
w "stabilizacji", po tym jak na "wyzwolenie" Iraku biedna
staruszka sie nie zalapala.
Obserwuj wątek
    • Gość: Matt Re: Colin Powell w Iraku IP: *.nsw.bigpond.net.au 15.09.03, 06:26
      wojna i okres po- wojenny jest nie do przewidzenia.
      o ile kampania militarna to byl "blitz krieg" o tyle okres
      stabilizacyjny jest troche bardziej skomplikowany.

      wcale to nie znaczy ze usa stracilo kontrole i jak widac cel
      jest jasny i wszystko idzie w tym kierunku.

      rzad prowizjonalny juz pracuje i stopniowo realizuje plan
      objecia rzadow od sil stabilizacyjnych.

      planem jest opracowanie konstytucji i pierwszych wolnych
      wyborow do kwietnia nastepnego roku.

      osobiscie sadze ze to czasowo ambitny plan i by bylo olbrzymim
      sukcesem gdyby byl zrealizowany w tak krotkim czasie.

      francuska propozycja przejacia wladzy przez rzad iracki w ciagu
      miesiaca jest infantylnie nierealistyczna co jeszcze raz
      potwierdza niezdolnosc francuskiego rzadu do faktycznej oceny
      sytuacji.

      ps. gazeta wyborcza za bardzo wiernie ( slowo po slowie)
      tlumaczy slowo "occupation" ktore w angielskim znaczy nie tylko
      sens militarny ale rowniez cywilny jako po prostu "bycia w tym
      miejscu".

      u nas to slowo ma tylko aspekt militarny i b.pejoratywne
      odczucie.

      szmajdzinski kiedys proponowal lepsze slowo w polskim oddajace
      sens "occupation" jako "stabilizacja", jakos g.w. o tym
      zapomina i w dalszym ciagu swiadomie czy nie wprowadza
      swoich czytelnikow w blad w interpretujac ten wyraz
      jako "okupacja".
      • Gość: msz Re: Colin Powell w Iraku IP: *.hc-sc.gc.ca 15.09.03, 14:51
        Gość portalu: Matt napisał(a):

        > wojna i okres po- wojenny jest nie do przewidzenia.
        > o ile kampania militarna to byl "blitz krieg" o tyle okres
        > stabilizacyjny jest troche bardziej skomplikowany.
        >
        > wcale to nie znaczy ze usa stracilo kontrole i jak widac cel
        > jest jasny i wszystko idzie w tym kierunku.
        >
        > rzad prowizjonalny juz pracuje i stopniowo realizuje plan
        > objecia rzadow od sil stabilizacyjnych.
        >
        > planem jest opracowanie konstytucji i pierwszych wolnych
        > wyborow do kwietnia nastepnego roku.
        >
        > osobiscie sadze ze to czasowo ambitny plan i by bylo olbrzymim
        > sukcesem gdyby byl zrealizowany w tak krotkim czasie.
        >
        > francuska propozycja przejacia wladzy przez rzad iracki w ciagu
        > miesiaca jest infantylnie nierealistyczna co jeszcze raz
        > potwierdza niezdolnosc francuskiego rzadu do faktycznej oceny
        > sytuacji.
        >
        > ps. gazeta wyborcza za bardzo wiernie ( slowo po slowie)
        > tlumaczy slowo "occupation" ktore w angielskim znaczy nie tylko
        > sens militarny ale rowniez cywilny jako po prostu "bycia w tym
        > miejscu".
        >
        > u nas to slowo ma tylko aspekt militarny i b.pejoratywne
        > odczucie.
        >
        > szmajdzinski kiedys proponowal lepsze slowo w polskim oddajace
        > sens "occupation" jako "stabilizacja", jakos g.w. o tym
        > zapomina i w dalszym ciagu swiadomie czy nie wprowadza
        > swoich czytelnikow w blad w interpretujac ten wyraz
        > jako "okupacja".

        Jest takie slowo: zajmowania (sa i inne).
        CCCP zawsze twierdzilo, iz nas wyzwolilo.
        Zatem jest to wzgledne (zalezy gdzie ma sie pupe).

        (Nikt nie moze powiedziec, iz w sparawie Iraku ma czyste sumienie)
    • Gość: co Re:CLINTON; 11.09 US MIALY PRZYJACIOL, TERAZ WROGOW IP: *.cable.mindspring.com 15.09.03, 06:41
    • Gość: po Re:TO ZASLUGA POLITYKI BUSHA I SZARONA IP: *.cable.mindspring.com 15.09.03, 06:42
      • Gość: Matt Re:po co "po i co" wy sie "po-co cicie" z tymi haslami IP: *.nsw.bigpond.net.au 15.09.03, 06:59
        ani ladu ani skladu.

        nikt nie czyta na tym forum ktorego zamierzeniem jest
        inteligentna dyskusja, ale wy robicie z tego sztandarowke z
        haslami.

        troche wiecej inteligencji, panowie, to ma byc dyskusja i
        przekonywanie argumentami,chyba stac was na to?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka