Gość: sławek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 16:33 No cóż..Nasi kochani bracia Litwini nie pałają miłością do Naszego Marszałka choć on sam uważał się za "Litwina".Mały naród duże kompleksy... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: BYczek Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.no / 192.168.0.* 23.10.03, 16:37 No to sie znaleźli wielce ciemiężeni Litwini jak oni mi będą porównywac Piłsudskiego do Stalina czy Hitlera to nich sie zastanowią kim oni są w takim razie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr.ny WOJNA POLSKO - BOLSZEWICKA, IP: 216.223.52.* 23.10.03, 16:51 miedzy innymi, uratowala niepodleglosc panstw baltyckich (przynajmniej na okres miedzywojenny). Szkoda ze Litwini nie wezma tego pod uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . NIE ROZUMIEM, PRZECIEZ TO NIE ZELIGOWSKIEGO IP: *.aster.pl / 10.65.0.* 23.10.03, 17:36 NO ALE MALE NARODKI JUZ TO MAJA DO SIEBIE ZE LUBIA DYSKRYMINOWAC MNIEJSZOSCI I SA JAKIES ZAKOMPLEKSIONE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stockmann Re: NIE ROZUMIEM, PRZECIEZ TO NIE ZELIGOWSKIEGO IP: *.kjj.estpak.ee 23.10.03, 17:48 "male narodki zakompleksione" :) to co mowic o tobie i twoim "wielkim" narodzie. uwierz mi tyle kompleksow napewno nikt nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Unia formalnie nie byla rozwiazana IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 23.10.03, 20:15 Pilsudski nie mial innego wyjscia by zajac Wilno. Do tego samego wniosku doszli brytyjscy historycy. To byly inne czasy, to Litwini nie rozbroili uciekajacej przez ich kraj armii tuchaczewskiego i czynnie po jej stronie walczyli w bitwie nad niemnem. Jedyne czego sie mozna bylo spodziewac to przesladowan ludnosci Wilna i Wilnianie by tego nam nie darowali, a i tak wiecej niz polowa polonii (wiekszosc w jezyku polskim rozmawiala i w Wilkomierzu i w Szawlach i w Poniewierzu, zgodnie ze spisem ludnosci w 1912r) pozostala poza aneksja. Klopot w tym, ze ta polonia zanim zostala brutalnie wynarodowiona podobnie jak Mickiewicz, czy Pilsudski uwazala siebie za Litwinow. To Wilnianie blagali o nie pozostawienie ich i dywizja Litewsko Bialoruska Zeligowsiego zajela te ziemie - swoj swojego, mieszkancy tych ziem!. To dzis Polacy na Litwie uwazaja sie za polonie, bo brutalnie byli wynarodowiani. A serce Pilsudskiego i "gora" naszej jednak pieknej wspolnej historii na Rossie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Dodatek IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 23.10.03, 20:25 Polska uznala niepodleglosc Litwy dopiero w traktacie Ryskim. A byl moment na forum Ligi Narodow, gdy Pilsudski wrecz zagrozil wojna jesli bezwzgledna litwinizacja i dyskryminacja polakow nie ustana. Rowniez dlatego (nie tylko poprzez czynne wspieranie armii czerwonej) nie byla to zadna agresja, a jedynie kontynuacja Unii przedrozbiorowej. Czy sie to komu podoba, czy nie inne byly wtedy legalizmy historyczne i zupelnie inna swiadomosc obywateli, dla ktorych unia istniala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tester Re: Unia formalnie nie byla rozwiazana IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.03, 13:12 Gość portalu: obcy napisał(a): > Pilsudski nie mial innego wyjscia by zajac Wilno. > Do tego samego wniosku doszli brytyjscy historycy. > To byly inne czasy, to Litwini nie rozbroili uciekajacej > przez ich kraj armii tuchaczewskiego i czynnie po jej stronie > walczyli w bitwie nad niemnem. > Jedyne czego sie mozna bylo spodziewac to przesladowan ludnosci Wilna > i Wilnianie by tego nam nie darowali, a i tak wiecej niz polowa > polonii (wiekszosc w jezyku polskim rozmawiala i w Wilkomierzu i w Szawlach i w > > Poniewierzu, zgodnie ze spisem ludnosci w 1912r) pozostala poza aneksja. > Klopot w tym, ze ta polonia zanim zostala brutalnie wynarodowiona podobnie jak > Mickiewicz, czy Pilsudski uwazala siebie za Litwinow. > To Wilnianie blagali o nie pozostawienie ich i dywizja Litewsko Bialoruska > Zeligowsiego zajela te ziemie - swoj swojego, mieszkancy tych ziem!. > To dzis Polacy na Litwie uwazaja sie za polonie, bo brutalnie byli > wynarodowiani. > A serce Pilsudskiego i "gora" naszej jednak pieknej wspolnej historii na > Rossie. Jaki ty chlopie jestes madry!!! Skad ty to wszystko wiesz??? Jeszcze mi powiedz, po co Polacy wlazili na Zaolzie? Tez musieli kogos bronic, czy tez tak raczka w raczke z Adolfem H. ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: Unia formalnie nie byla rozwiazana IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.10.03, 14:58 Gość portalu: tester napisał(a): > Jaki ty chlopie jestes madry!!! > Skad ty to wszystko wiesz??? > Jeszcze mi powiedz, po co Polacy wlazili na Zaolzie? > Tez musieli kogos bronic, czy tez tak raczka w raczke z Adolfem > H. ? ---owszem glupi nie jestem. Dlaczego Ty tego nie wiesz? Przynajmniej powinienes wiedziec, ze Adolf byl wtedy malarzem, a Zaolzie w tym czasie (zamieszkale po 33% przez niemcow, polakow i czechow) zostalo zbrojnie najechane tuz przed ofensywa na Wieprzu przez armie czechoslowacka. No troszke to powinienes wiedziec te sprawy to nie tajemnica tylko elementarna historia. Zreszta kleski trzech zaborcow nawet Pilsudski nie przewidywal. Chwala mu chocby za to, ze przyjal wladze a nie zorganizowal okragly stol, bo wtedy bym co innego wiedzial i w innym jezyku myslal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tester Re: NIE ROZUMIEM, PRZECIEZ TO NIE ZELIGOWSKIEGO IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.03, 13:07 Gość portalu: . napisał(a): > NO ALE MALE NARODKI JUZ TO MAJA DO SIEBIE ZE LUBIA DYSKRYMINOWAC > MNIEJSZOSCI I SA JAKIES ZAKOMPLEKSIONE Dokladnie tak, jam Polacy w stosunku do Niemców... Ale coz, wszyscy zapominaja, ze w przypadku Polski z "Chrystusem Narodów" do czynienia maja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stockmann Re: WOJNA POLSKO - BOLSZEWICKA, IP: *.kjj.estpak.ee 23.10.03, 17:49 Gość portalu: piotr.ny napisał(a): > miedzy innymi, uratowala niepodleglosc panstw baltyckich > (przynajmniej na okres miedzywojenny). Szkoda ze Litwini nie > wezma tego pod uwage. szkoda ze tylko ty znasz o takim fakcie. ...a bajeczki poopowiadaj dzieciakom :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bor'ka Re: WOJNA POLSKO - BOLSZEWICKA, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 18:02 Stockman, druhu ! Cos czuje w Tobie obywatela Matuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzyś Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.lodz.mm.pl 23.10.03, 16:39 Trzeba znać trochę historii i postepowanie Polaków - Litwinów. Nie takich jak Mickiewicz, czy Kościuszko lecz trochę młodszych tj Piułsudcki czy Żeligowski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazik Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: 212.191.169.* 23.10.03, 16:40 Moj ojciec zawsze mawial, ze ta wyraznie milosc polsko-litewska jest jednokierunkowa.. Oni porownuja Pilsudskiego do Hitlera a my jakos wcale nie mowimy o tym jak Litwini ( chyba Szaulisi ) rozstrzeliwali Zydow w czasie 2giej wojny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: povilas Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.takas.lt 24.10.03, 20:32 A Jedwabnem i pogromach w 68 to kolega zapomnial? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewpampiusz Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.dip.t-dialin.net 23.10.03, 17:06 Pilsudzki to taki przemalowany Litwin, czlowiek malego formatu patrzac ze strony Litwinow. Dobrze, ze Polacy przyjeli go i zrobili wielkim bohaterem. A to nic ciekawego od strony polskosci i Kosciola. Mysle, ze maja racje Litwiwni, na ich miejscu czulbym podobnie a co zrobil z Ukraincami. Wspolczuje Polakom, ze maja takiego bohatera. Pracujcie na lepszego. Tschüß. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 23.10.03, 20:34 Nic mi nie wstyd i bardzo jestem dumny z tego i innych Litwinow. Jesli mi wstyd to za najbardziej polska z polskich endecje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirmil Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.uBRgrb01.supercable.es 23.10.03, 17:19 Gość portalu: sławek napisał(a): > No cóż..Nasi kochani bracia Litwini nie pałają miłością do > Naszego Marszałka choć on sam uważał się za "Litwina".Mały > naród duże kompleksy... no ale trudno nie przyznac, ze nazywanie ulic imieniem pilsudskiego na litwie jest nietaktem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KP zgadza sie...albo Zeligowskiego... IP: *.physik.uni-giessen.de 23.10.03, 17:27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Nazwy ulic i uliczek. IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 23.10.03, 20:58 Ja nie mam nic przeciwko, by ulice w polsce nazywaly sie Strzelcow siczowych (choc walczyli z dziecmi Lwowa) Petlury, choc nie polak. Sachajdacznego, choc kozak. Ketlinga, choc szkot i to wymyslony. Polskich Ormian, choc juz ich nie ma a tyle pieniedzy wydali na obrone Lwowa i splate dlugow Jaremy. A nawet samego Jaremy choc ruski ksiaze i duzo bledow robil w jezyku polskim, a zona wszystkie pieniadze wydawala na klasztory i cerkwie prawoslawne. I tych wszystkich, dla ktorych dzialalnosc w tym zbrojna znaczyla cos wiecej niz tylko podboj i zniewolenie wroga. Nie mam pretensji o inny niz Polski patriotyzm, szczegolnie gdy ten ktos stawia zycie na szale, a mieszkancy miejscowosci maja takie zyczenie. I mysle, ze to zdrowe podejscie do sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Historia IP: *.acn.pl 23.10.03, 17:46 Litwini mają wypaczone fakty historyczne. Tak ich kształcą w szkole. Proszę poczytać historię wg. www.lietuva.lt. Oni nie liczą się z faktami. Podobnie jak rosjanie. Chyba u nich fałszując, naginając historię można stopnie naukowe uzyskiwać. Zgoda Piłsudzki z Żeligowskim zagarnęli Wilno, lecz z drugiej strony uchronili resztę państwa przed zarazą bolszewicką (wczesniej). Podobne brednie wypisują o unii Pol.-Lit. Bez tej unii nie byłoby chyba sladu po nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dagilis Re: Historia IP: 212.122.76.* 24.10.03, 09:58 Januszu, czy mialesz okazje poznac czego ucza w szkolach litewskich? czy przeczytales przynajmniej jedna ksiazke o historii Litwy wydana na Litwie badz napisana przez litewskiego autora? czy moze mieszkales badz czesto bywales w tym kraju? czy masz zielone pojecie o jego jezyku i kulturze (sadzac z tego, ze porownujesz Litwinow z Rosjanami - raczej zadnego)? co to w ogole wiesz o Litwie, oprocz tego, co czas od czasu czytujesz w GW? Wiec lepiej nie pierdol o falszowaniu historii , unii polsko-litewskiej etc,etc. Zeby byc obiektywnym trzeba po 1.) miec wielka wiedze na temat, a po 2.) dokladnie poznac opinie tej drugiej strony na ten temat. Wtedy bedzies mial prawo wypowiedzi. A jak narazie - lepiej sie od niej powstrzymaj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vile Re: Historia IP: 213.226.188.* 24.10.03, 10:14 ja wlasnie mieszkam na Litwie i sporo tych litewskich opracowan historii Litwy przeczytalem. Musze przyznac, ze sa co najmniej... smieszne. szkoda tylko, ze ludzie indoktrynowani przez tzw. litewskich historykow po 10 latach nauczania sie takiej historii w szkole juz nie sa w stanie obiektywnie spojrzec na siebie oraz na fakty przedstawiane przez oponentow (akurat nie uwazam, ze polska wersja wspolnej historii jest idealna, ale wydaje mi sie ze warto pozanc obie, by wyrobic sobie zdanie). chyba, kochany, nie bedziesz tu nam dowodzil, ze to Litwini obronili Europe przed bolszewizmem? nie mogli nawet z cala swoja tzw. armia obronic Wilna przed jedna dywizja wojska polskiego (wycienczonego zmaganiami z Rosja Sowiecka). Co wiecej legionisci Zeligowski doszli az do Kiejdan (de facto kilkadziesiat kilometrow od zachodniej granicy Litwy; gwoli przypomnienia kraj klajpedzki wowczas do Litwy nie nalezal). I niewatpliwie doszliby jeszcze dalej nie napotykajac zadnego znaczacego oporu. Wilno i Wilenszczczyna w latach 1918-1920 byly ziemia niczyja. w ciagu dwoch lat rzadzili kolejno wilnem Niemcy, samoobrona polska, litewsko-bialoruscy bolszewicy, Polska, bolszewicy i przez dwa miesiace - Litwini. Miasto ktore bylo kolebka polskiego romantyzmu, zamieszkale przez 70 proc. Polakow (i zaledwie 3 proc. Liwtinow) nie moglo pozostac poza granicami odradzajacego sie panstwa polskiego. Nawet gdyby nie marsz Zeligowskiego na Wilno, wilniucy przylaczyliby te tereny do Polski wlasnym czynem zbrojnym. Byc moze dzisiaj nie wydaje sie to najmadrzejszym rozwiazaniem, ale wszystkie wydarzenia nalezy oceniac z perspektwy realiow w ktorych sie wydarzyly. ps. osobiscie uwazam, ze nadanie ulicy w pikieliszkach imienia Pilsudskiego jest pomyslem kretynskim (notabene za ta decyzja glosoawli nie wwszyscy Polacy w radzie samorzadowej, kilku, nienalezacych do Akcji Wyborczej, tej decyzji sie sprzeciwilo). AWPL najzwyczajniej w swiecie poszukuje tematow zastepczych, budzi juz przygasle wasnie miedzy Polakami i Litwinami, probuje grac na nacjonalistycznych sentymentach. Powod jest banalny: po utracie wladzy w Wilnie dzialaczom AWPL stolki sie pod dupskami zachwialy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dagilis Lietuvos Istorija IP: 212.122.76.* 24.10.03, 10:37 Zagadzama sie z Toba calkowicie, ze wiele opracowan litewskich na tematyke wspolnej historii polsko-litewskiej sa smieszne (chcociac niektorzy wspolczesni historycy, jak chociazby E.Gudavicius, A.Bumbliauskas reprezentuja zupelnie inne poglady oraz poziom ich wypowiedzi i chyle czola przed nimi), natomiast wiele polskich wypowiedzi sa podszyte calkowita ignoracja i niewiedza problematyki litewskiej, sa calkowicie jednostronne. Natomiast najbardziej irytujacym jest fakt, jak ktos wypowiada sie na forum na temat czegos o czym ma bardzo mgliste pojecie. Zgadzam sie z Toba, ze pomysl nadania ulicy imienia Pilsudskiego byl kretynskim, jak cala AWPL i jej dzialalnosc w LT, zreszta. Co do miedzywojennych losach Wilna i Wilenszczyzny, to nie uwazam za stosowne wdawac sie w dyskusje, choc mam akurat nieco odmienne zdanie na temat i mozna by tu bylo wiele przykladow przytoczyc o rozwoju miedzywojennego panstwa litewskiego, ktore mimo swojej slabosci politycznej potrafilo osiagnac calkiem niezle wyniki w gospodarce, ale nie odbiegajac od tematu, chcialbym tylko zaznaczyc, ze prawda jest to co napisales na ten temat, ale prawda jest takze bardzo niski czynnik swiadomosci narodowosciowej na Wilenszczyznie, zwlaszcza wsrod ludnosci, ktora mozemy okreslic jako polskojezyczna, stale zapominana kwestia ludnosci zydowskiej, ktora de facto w poszczegolnych miejscowosciach stanowila wiekszosc oraz proste i logiczne stwierdzenie, ze Wilno dla Litwy mialo o niebo wieksze znaczenie niz dla Polski - dla Polski byloby to tylko jedno z wielu miast, owszem piekne, wazne w historii, ale tylko jedno z wielu, na dodatek prowincjonalne (o czym swiadczy chociazby fakt, ze region ten pozostawal jednym z najbardziej upadlych w II RP, podczas gdy za miedza tzw. Litwa Kowienska przezywala wzrsot gospodarczy), natomiast dla Litwy bylo to miasto-symbol, miasto-historia, miasto-kolebka panstwowosci, praktycznie bylo wszystkim. Ten konflikt mozna bylo rozwiazac innaczej, ale checi ku temu niestety zabraklo po obydwu stronach, ale wiecej arogancji oraz w koncu argumentacja "piesci" byla po stronie polskiej. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bor'ka Lietuvos Istorija - science fiction! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 11:16 Litewskie sentymenty nie maja tu wiekszego znaczenia, bo z reguly sa sprzeczne z prawda historyczna. To pseudo-historia spreparowana w 19 wieku na uzytek narodu tworzonego troche na sile ze zmudzkich chlopkow roztropkow. Dzisiejsze zacieranie polskosci jest tyle warte, co "repolonizacja" Szczecina. W obu wypadkach fikcja wypiera rzeczywistosc. Tylko, ze Niemcy przegarali wojne, w wyniku ktorej Polska stracila pol swego terytorium. Niewatpliwie w przyznaniu Polsce Wroclawia i Szczecina jest jakas ludzka sprawiedliwosc (ale nie historyczna). Postepowanie Litwinow jest ponizej wszelkiej krytyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dagilis Re: Lietuvos Istorija - science fiction! IP: 212.122.76.* 24.10.03, 11:41 Gość portalu: Bor'ka napisał(a): > Litewskie sentymenty nie maja tu wiekszego znaczenia, bo z reguly sa sprzeczne > z prawda historyczna. Jak mozesz stwierdzac, ze sentymenty jakiegos narodu co do wlasnej stolicy historycznej sa sprzeczne z prawda historyczna? Czym wg. Ciebie jest wowczas ta "prawda historyczna"? > To pseudo-historia spreparowana w 19 wieku na uzytek narodu tworzonego troche > na sile ze zmudzkich chlopkow roztropkow. A brednie o "piastowskim Wroclawiu" i "odwiecznie polkim Pomorzu" to nie jest pseudo-historia spreparowana w XIX w. na uzytek narodu rozbitego przez zabory i pielegnujacego mrzonki o dawnej potedze od morza do morza? > Dzisiejsze zacieranie polskosci jest tyle warte, co "repolonizacja" Szczecina. > W obu wypadkach fikcja wypiera rzeczywistosc. > Tylko, ze Niemcy przegarali wojne, w wyniku ktorej Polska stracila pol swego > terytorium. > Niewatpliwie w przyznaniu Polsce Wroclawia i Szczecina jest jakas ludzka > sprawiedliwosc (ale nie historyczna). > Postepowanie Litwinow jest ponizej wszelkiej krytyki. Jaka krytyje i jej poziom masz na mysli? Przypomnij sobie, ze Wilno de jure zawsze nalezalo do Litwy badz WKL (Wielkiego Ksiestwa Litewskiego), a posrednio dopiero-poprzez jego unie z Krolestwem Polskim - do Rzeczyspolitej Obojga Narodow, ktorej utozsamianie z Polska etniczna jest tyle warte co WKL z Litwa etniczna. Jednym okresem, kiedy Wilno nalezalo de jure do Polski (z powodu przyczyn wspomnianych na tym forum) byl wlasnie okres miedzywojenny. Dominacja kultury polskiej i jezyka polskiego w WKL jest niezaprzeczalna (i obecnie wiekszosc normalnych historykow litewskich to przyznaje), tak samo niezaprzeczalnym jest fakt, ze nieuchybnie stanowila zagrozenie przede wszystkim dla jezyka litewskiego, a stad prowadzila do asymilacji Litwinow z Polakami. Zwroc uwage, ze mialo to miejsce juz na pocz. XIX w., stad wlasnie biora miejsce zamieszania typu deklaracji A.Mickiewicza "Litwo, Ojczyzno moja". Pojecie swiadomosci narodowej bylo wtedy zupelnie inne niz je rozumiemy dzisiaj, wiec odbierac je z naszego punktu widzenia jest zwykla ciemnota. Owszem, jezyk litewski zostal w pewnym stopniu "wygrzebany" z zapomnienia przez romantykow i ksiezy litewskich w drugiej pol. XIX w., ktorzy stworzyli podwaliny nowej swiadomosci narodowej, opartej na pojeciu etnicznym , a przede wszystkim - na jezyku. I tu masz racje - stworzono to bylo przewaznie na potrzeby ludu, ktory okreslasz jako zmudzkich chlopkow roztropkow, poniewaz szlachta byla juz prawie calkowicie spolonizowana. Stad wlasnie mamy wiele nieporozumien w ocenie swiadomosci narodowej, ze na pocz. XX w. glownym czynnikiem stal sie jezyk. Pomijajac metody, Litwinom nalezy sie odrobina szacunku, poniewaz jednym z nielicznych malych narodow w Europie, ktory, niezwazajac na wszystkie wyjatkowo niekoorzystne okolicznosci, w obilczu dominacji wielkich jezykow sasiadow, zdolal zachowac swoj archaiczny jezyk (w odroznieniu od, chociazby, Irlandczykow)i wzbogacic go o slownictwo nowoczesne, przede wszystkim w okresie miedzywojennym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vile Re: Lietuvos Istorija - science fiction! IP: 213.226.188.* 24.10.03, 13:25 piszesz: "Wilno de jure zawsze nalezalo do Litwy badz WKL (Wielkiego Ksiestwa Litewskiego), a posrednio dopiero-poprzez jego unie z Krolestwem Polskim - do Rzeczyspolitej Obojga Narodow, ktorej utozsamianie z Polska etniczna jest tyle warte co WKL z Litwa etniczna." skoro utozsamianie WKL z Litwa etniczna jest tak samo nie poprawne jak utozsamianie I Rzeczpospolitej z Polska etniczna - to muissz przyznac, ze Wilno w roku 1920 nienalezalo do nikogo, a wiec bylo ziemia niczyja, ktora zabral ten, ktory akurat byl silniejszy czyli Polska. Daleki jestem od apologetyzowanie marszalka Pilsudskiego - byl to wedlug mnie polityk krotkowzroczny oraz socjalistyczny (socjalistow i kretynow w polityce nie trawie; akurat nie ma znaczenia czy kretyn jest Polakiem, czy Litwinem) - ale faktem tez jest, iz Wilno wedlug owczesnych realiow nie moglo sie znalezc poza Polska, a Litwa nigdyby z faktem utraty historycznej stolicy WKL nie pogodzilaby sie. Tak wiec konflikt byl zaprogramowany od samego poczatku, od momentu utworzenia sie niepodleglych panstw polskiego i litewskiego. Czy byly inne alternatywy? Oczywiscie - np. plan Hymensa (Liga Narodow), ktory zakladal przyznanaie Wilna i Wilenszczyzny Litwie jako kraju autonomicznego oraz unie celna i gospodarcza z Polska. Tylko ze ten plan odrzucily obie strony (Litwini nota bene jako pierwsi - wystarczy spojrzec do "Lietuvos istoriji" Sapoki.) musze przyznac, ze masz sporo racji, piszac, iz w rozwazaniach wspolczesnych historykow litewskich juz sady o naszej wspolnej historii sa wywazone i prawdziwe (zazwyczaj). Tylko tak naprawde w jakiej szkole wykladaja poglady Bumblauskasa? wiekszosc uczni jest karmiona sieczka z pogladow sowiecko-nacjonalistycznych (podobnie jak w szkolach polskich). Spojrz na dyskusje o ulicy Pilsudskiego na delfi.lt - setki komentarzy, ktorych wydzwiek sprowadza sie do jednego: "Polacy won z Litwy", "Litwa dla Litwinow" itp. ps. kazda historia - to science fiction. Polacy tez maja sporo bialych plam, ktore czekaja na odklamanie. np. tzw. "polski" Slask, ktory nigdy nie byl polskim itp. pps. co do kretynow z AWPL. owszem - to sa kretyni, ale w kraju w ktorym podwojne obywatelstwo przysluguje tylko Litwinom, ziemie sie zwraca tylko Litwinom itp - takie partyjki zerujace na narodowych sentymentach beda jeszcze dlugo zywotne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bor'ka Lietuvos Istorija - science fiction! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 13:44 Wg kryteriow etnicznych, tak chetnie stosowanych przez politykow po Pierwszej Wojnie, Wilenszczyzna byla polska, zydowska i bialoruska. Niewatpliwie naganne zacieranie sladow niemieckosci na tzw, Ziemiach Odzyskanych, trzeba oceniac z punktu widzenia lat bezposrednio powojennych. Ale to juz sie dawno SKONCZYLO! Na Litwie ciagle kroluje PARANOJA historyczna, lituanizacja nazwisk, malo skrywane wypieranie polskosci. Powtarzam : Historia tzw. Litwy, stworzona w 19 wieku, to Bajaka o Zelaznym Wilku ! Swiadomie dla obudzenia dumy narodowej uzywano historycznych zmyslen. Te nasze flirty z litewskim nacjonalizmem nie maja zadnego sensu. Jego korzenie siegaja nacjonalistycznego kleru o chlopskim rodowodzie i kolaborantow z lat wojny. Powiazania z nazizmem, czynny udzial w Holocauscie, uzupelnione "z drugiej strony" przez ciagle tajemnicze KGB-owskie watki. I to sa te powody do dumy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bor'ka Lietuvos Istorija - science fiction! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 13:56 Na Litwie zywa jest legenda o tym, jak chlopcy "z ludu", zaopatrzeni w tekturowe walizki i kanapki zrobione przez troskliwe mamusie (juz placze!), po pioniersku kolonizowali opustoszale Wilno. Opuszczone przez prawowitych mieszkancow po deportowaniu Polakow i wymordowaniu Zydow. Obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vile Re: Lietuvos Istorija - science fiction! IP: 213.226.188.* 24.10.03, 14:18 masz racje. nie tylko kolonizowali, ale nadal tez czuja sie w Wilnie jak goscie (ze nie powiem okupanci), prawie kazdy tzw. wilenski Litwin na pytanie skad pochodzi jego rodzina, gdzie mieszkaja jego rodzice odpowie: w Olicie, Kownie, Szawlach. Nie ma w Wilnie, za nieduzymi wyjatkami, rdzennej ludnosci litewskiej i to jest tragedia tego miasta, gdyz ludnosc naplywowa, bez poczucia wiezi z miastem niszczy go, niszczczy tradycje, kulture, ducha Wilna. ps. nalezy jednak pamietac ze podobnie Polacy na Slask czy do Szczecina w 1945 jechali na szaber Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dagilis Re: Lietuvos Istorija - science fiction! IP: 212.122.76.* 24.10.03, 14:25 Gość portalu: Bor'ka napisał(a): > Wg kryteriow etnicznych, tak chetnie stosowanych przez politykow po Pierwszej > Wojnie, Wilenszczyzna byla polska, zydowska i bialoruska. > > Niewatpliwie naganne zacieranie sladow niemieckosci na tzw, Ziemiach > Odzyskanych, trzeba oceniac z punktu widzenia lat bezposrednio powojennych. > Ale to juz sie dawno SKONCZYLO! > Na Litwie ciagle kroluje PARANOJA historyczna, lituanizacja nazwisk, malo > skrywane wypieranie polskosci. Na podstawie jakich faktow, badz wlasnych doswiadczen twierdzisz, ze "Na Litwie ciagle kroluje PARANOJA historyczna, lituanizacja nazwisk, malo skrywane wypieranie polskosci" ? Czym motywujesz ta swoja powiedzmy maloobiektywna oraz bezapelacyjna opinie? Co do lituanizacji nazwisk to ta bajeczke mozesz pozostawic dla GW (ona ja bardzo lubi, podobnie jak o ciemiezanych Polakach na Litwie) - kazdy, komu na prawde na tym zalezy, ma wpisane nazwisko tak, jak sobie tego zyczy. Natomiast komu na tym nie zalezy - swiadczy to o jego swiadomosci narodowej i poczuci polskosci (ktora w najlepszym wypadku mozna okreslic mianem zasciankowo-kolchozowej), a takich niestety na Litwie jest bardzo wielu. Podobnie jest z Twoja rzekomym "malo skrywanym wypieraniem polskosci". Co do swiadomego uzywania historycznych zmyslen, to Litwa nie jest tu zadnym wyjatkiem, ani nawet liderem - wystarczy zasiegnac podobnych doswiadczen innych malych narodow - Slowakow, Chorwatow, Estonczykow, Finow, a nawet niektorych wiekszych - w tym Polakow, wystarczy chociazby lektura Sienkiewicza, zeby to swtierdzic. > > Powtarzam : > Historia tzw. Litwy, stworzona w 19 wieku, to Bajaka o Zelaznym Wilku ! > Swiadomie dla obudzenia dumy narodowej uzywano historycznych zmyslen. > Powiazania z nazizmem, czynny udzial w Holocauscie, uzupelnione "z drugiej > strony" przez ciagle tajemnicze KGB-owskie watki. Znowuz brak powaznej argumentacji bezapelacyjnosc. Podobne zarzuty mozna rowniez bezapelacyjnie przedstawic niejedenemu narodowi Europy i z podobnym skutkiem. Zwlaszcza te Twoje "ciagle tajemnicze KGB-owskie watki" sa niezwykle interesujace:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bor'ka Lietuvos Istorija - science fiction! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 16:57 Nie mam ZADNYCH zwiazkow z Litwa, wiec moj pierwszy kontakt byl raczej neutralny. Wiele lat minelo od tego pierwszego doswiadczenia i z calkowita pewnoscia, na podstawie bogatych wlasnych doswiadczen, stwierdzam, ze to narod nam niechetny, pelny smiesznych kompleksow i rownie smiesznych "europejskich" aspiracji. Zyje w stanie wewnetrznej sprzecznosci, zacierajac polskie napisy na historycznych budowlach i jednoczesnie odwolujac sie do wspolnego dziedzictwa kulturowego. Historia litewska to brednia, a nazwisko nawet w moim wypadku (tak!) "zlituanizowano", co juz bylo zabawne. Wiem, ze podobne zarzuty mozna postawic Polakom, szczegolnie jesli chodzi o nasz stosunek do Niemcow. Istnieje jedna zasadnicza roznica. Polska byla ofiara niemieckiego szalenstwa, Litwa wspoluczestnikiem, ktory dziwnym trafem wyszedl z tego obronna reka. "Europejskie" pozy Polakow sa natomiast podobne. Tu nareszcie dostrzega sie miniona wspolnote. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dagilis Re: Lietuvos Istorija - science fiction! IP: 212.122.76.* 24.10.03, 14:12 skoro utozsamianie WKL z Litwa > etniczna jest tak samo nie poprawne jak utozsamianie I > Rzeczpospolitej z Polska etniczna - to muissz przyznac, ze Wilno > w roku 1920 nienalezalo do nikogo, a wiec bylo ziemia niczyja, > ktora zabral ten, ktory akurat byl silniejszy czyli Polska. - slusznie, ale mamy to do czynienia wylacznie z prawem piesci, jak sam wywnioskowales. Podobnie chlubnie Polska "odzsykala" Slask Cieszynski od Czechoslowacji w 1938 roku, gdyz po aneksji CZ przez Niemcy faszystowskie stal sie "ziemia niczyja". > Daleki jestem od apologetyzowanie marszalka Pilsudskiego - byl > to wedlug mnie polityk krotkowzroczny oraz socjalistyczny > (socjalistow i kretynow w polityce nie trawie; akurat nie ma > znaczenia czy kretyn jest Polakiem, czy Litwinem) - ale faktem > tez jest, iz Wilno wedlug owczesnych realiow nie moglo sie > znalezc poza Polska, a Litwa nigdyby z faktem utraty > historycznej stolicy WKL nie pogodzilaby sie. Tak wiec konflikt > byl zaprogramowany od samego poczatku, od momentu utworzenia sie > niepodleglych panstw polskiego i litewskiego. Czy byly inne > alternatywy? Oczywiscie - np. plan Hymensa (Liga Narodow), ktory > zakladal przyznanaie Wilna i Wilenszczyzny Litwie jako kraju > autonomicznego oraz unie celna i gospodarcza z Polska. Tylko ze > ten plan odrzucily obie strony (Litwini nota bene jako pierwsi - > wystarczy spojrzec do "Lietuvos istoriji" Sapoki.) - trafna ocena Pilsudskiego i ogolnie poprawna ocena owczesnej sytuacji, sadze jednak, ze rozwizanie mozna bylo znalezc, chociazby cos w rodzaju Wolnego Miasta Gdanska - ale przy niklym zainteresowaniu kwestia przez spolecznosc miedzynarodowa oraz diametralnie roznych pogladach ze stron, a przede wszystkim osobistej postawie wlasnie Pilsudskiego oraz poszczegolnych politykow litewskiech ze srodowiska Smetony i Voldemarasa (ale np. przy zdecydowanym sprzeciwie Basanaviciusa!) oczywiscie nie moglo miec miejsca. > musze przyznac, ze masz sporo racji, piszac, iz w rozwazaniach > wspolczesnych historykow litewskich juz sady o naszej wspolnej > historii sa wywazone i prawdziwe (zazwyczaj). Tylko tak naprawde > w jakiej szkole wykladaja poglady Bumblauskasa? wiekszosc uczni > jest karmiona sieczka z pogladow sowiecko-nacjonalistycznych > (podobnie jak w szkolach polskich). Sadze, ze za kilka lat sytuacja powoli zmieni sie, ale to jest zwizane z ogolna sytuacja z reforma oswiaty w LT, a nie tylko z wykladaniem historii. Spojrz na dyskusje o ulicy > Pilsudskiego na delfi.lt - setki komentarzy, ktorych wydzwiek > sprowadza sie do jednego: "Polacy won z Litwy", "Litwa dla > Litwinow" itp. - poziom komentarzy na delfi jest uwarunkowany poziomem wiedzy i ogolnym uczestnikow tego forum, tak samo zreszta jak i GW. Czyzby tu brakuje skrajnych opinii? Oszolomow nie brakuje zarowno w LT jak i w PL i mysle, ze dobrze o tym wiesz. > ps. kazda historia - to science fiction. Polacy tez maja sporo > bialych plam, ktore czekaja na odklamanie. np. tzw. "polski" > Slask, ktory nigdy nie byl polskim itp. > pps. co do kretynow z AWPL. owszem - to sa kretyni, ale w kraju > w ktorym podwojne obywatelstwo przysluguje tylko Litwinom, > ziemie sie zwraca tylko Litwinom itp - takie partyjki zerujace > na narodowych sentymentach beda jeszcze dlugo zywotne... 100 % racja, ale trzeba samemu miec glowe nie od parady, byc obeznanym z aktualnym prawem i potrafic o wlasne prawa - wtedy osiagnie sie wszystko, a przynajmniej wiele. Litwa jest mimo wszystko takim krajem, gdzie to prawo jako tako dziala, wiec jezeli nie jestes kmiotkiem i potrafisz spojrzec szerzej i powlaczyc o swoje prawa, to bedziesz cos mial, natomiast jezeli nie - to niezaleznie od tego czy jestes Litwinem, czy Polakiem, czy Rosjaninem - nie bedziesz mial niczego. Co do podwojnego obywtaelstwa - to sadze, ze wiesz o tym, nowelizacja ustawy o obywatelstwie praktycznie otwiera droge do podwojnego obywatelstwa kazdemu, kto naprawde tego chce, o wzmianki o przynaleznosci do narodu litewskiego sa na potrzeby oszolomow itp., znam sporo osob, ktore maja podwojne obywatelstwo. Poza tym traci to sens w obliczu przyszlorocznego akcesu do Unii, poniewaz wtedy ustawe o obyw.czeka kolejna nowelizcja, i Litwa bedzie musiala przyznac mozliwosc posiadania podwojnego obywatelstwa dla wszystkich obywateli wszystkich pozostalych krajow Unii o ile spelnia poszczegolne warunki (w przypadku LT - egzamin z jezyka, cenzus pobytu etc.) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba Re: Lietuvos Istorija - science fiction! IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 11:22 piękne są rózne wspólczesne litewskie słowa: 'faxas' na przykład, albo 'telefonas'. A niech bedzie też 'istorija' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Lietuvos Istorija - science fiction! IP: *.takas.lt 29.10.03, 09:21 Gość portalu: dagilis napisał(a): > Gość portalu: Bor'ka napisał(a): > > > Litewskie sentymenty nie maja tu wiekszego znaczenia, bo z > reguly sa sprzeczne > > z prawda historyczna. > Jak mozesz stwierdzac, ze sentymenty jakiegos narodu co do > wlasnej stolicy historycznej sa sprzeczne z prawda historyczna? > Czym wg. Ciebie jest wowczas ta "prawda historyczna"? > > To pseudo-historia spreparowana w 19 wieku na uzytek narodu > tworzonego troche > > na sile ze zmudzkich chlopkow roztropkow. > A brednie o "piastowskim Wroclawiu" i "odwiecznie polkim Pomorzu" > to nie jest pseudo-historia spreparowana w XIX w. na uzytek > narodu rozbitego przez zabory i pielegnujacego mrzonki o dawnej > potedze od morza do morza? > > Dzisiejsze zacieranie polskosci jest tyle warte, co > "repolonizacja" Szczecina. > > W obu wypadkach fikcja wypiera rzeczywistosc. > > Tylko, ze Niemcy przegarali wojne, w wyniku ktorej Polska > stracila pol swego > > terytorium. > > Niewatpliwie w przyznaniu Polsce Wroclawia i Szczecina jest > jakas ludzka > > sprawiedliwosc (ale nie historyczna). > > Postepowanie Litwinow jest ponizej wszelkiej krytyki. > Jaka krytyje i jej poziom masz na mysli? Przypomnij sobie, ze > Wilno de jure zawsze nalezalo do Litwy badz WKL (Wielkiego > Ksiestwa Litewskiego), a posrednio dopiero-poprzez jego unie z > Krolestwem Polskim - do Rzeczyspolitej Obojga Narodow, ktorej > utozsamianie z Polska etniczna jest tyle warte co WKL z Litwa > etniczna. Jednym okresem, kiedy Wilno nalezalo de jure do Polski > (z powodu przyczyn wspomnianych na tym forum) byl wlasnie okres > miedzywojenny. > Dominacja kultury polskiej i jezyka polskiego w WKL jest > niezaprzeczalna (i obecnie wiekszosc normalnych historykow > litewskich to przyznaje), tak samo niezaprzeczalnym jest fakt, ze > nieuchybnie stanowila zagrozenie przede wszystkim dla jezyka > litewskiego, a stad prowadzila do asymilacji Litwinow z Polakami. > Zwroc uwage, ze mialo to miejsce juz na pocz. XIX w., stad > wlasnie biora miejsce zamieszania typu deklaracji A.Mickiewicza > "Litwo, Ojczyzno moja". Pojecie swiadomosci narodowej bylo wtedy > zupelnie inne niz je rozumiemy dzisiaj, wiec odbierac je z > naszego punktu widzenia jest zwykla ciemnota. Owszem, jezyk > litewski zostal w pewnym stopniu "wygrzebany" z zapomnienia przez > romantykow i ksiezy litewskich w drugiej pol. XIX w., ktorzy > stworzyli podwaliny nowej swiadomosci narodowej, opartej na > pojeciu etnicznym , a przede wszystkim - na jezyku. I tu masz > racje - stworzono to bylo przewaznie na potrzeby ludu, ktory > okreslasz jako zmudzkich chlopkow roztropkow, poniewaz szlachta > byla juz prawie calkowicie spolonizowana. Stad wlasnie mamy wiele > nieporozumien w ocenie swiadomosci narodowej, ze na pocz. XX w. > glownym czynnikiem stal sie jezyk. > Pomijajac metody, Litwinom nalezy sie odrobina szacunku, poniewaz > jednym z nielicznych malych narodow w Europie, ktory, niezwazajac > na wszystkie wyjatkowo niekoorzystne okolicznosci, w obilczu > dominacji wielkich jezykow sasiadow, zdolal zachowac swoj > archaiczny jezyk (w odroznieniu od, chociazby, Irlandczykow)i > wzbogacic go o slownictwo nowoczesne, przede wszystkim w okresie > miedzywojennym. O czywiste jest to, ze kazda historia jest science fiction, bo stale podlega wielu interpretacjom, jednakze trzeba pamietac, tozsamosc narodu zalezy przede wszystkim od jezyka w ktorym czlowiek mysli i chyba nikt nie zaprzeczy, ze ludzie zamieszkujacy tereny Wilenszczyzny mowia i mysla po polsku,chyba maja prawo na odrobine szacunku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bor'ka Bracia Litwini ? - Pardon, ale nie nasi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 11:55 Tak juz zagmatwany ten watek... Rozumiem, ze Twoja wypowiedz to: "O czywiste jest to, ze kazda historia jest science fiction, bo stale podlega wielu interpretacjom, jednakze trzeba pamietac, tozsamosc narodu zalezy przede wszystkim od jezyka w ktorym czlowiek mysli i chyba nikt nie zaprzeczy, ze ludzie zamieszkujacy tereny Wilenszczyzny mowia i mysla po polsku,chyba maja prawo na odrobine szacunku..." Odrobina szacunku to calkiem malo. Prawo do autonomii opartej o ustawodastwo UE. O moralnych prawach nie mowmy. Dla mnie Litwa odegrala role hieny korzystajacej z konfliktu innych, w dodatku kolaborujacej ze strona przegrana ! Dlatego uwazam, ze wszelkie umizgi do nich to strata czasu. Bo czas jeszcze nie nadszedl... Jesli mam wskazac narod, ktorego nie lubie, tak bezinteresownie, to wcale nie Rosjanie, a wlasnie Litwini. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sentencius paranoja zwana... Lietuvos Istorija. IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 29.10.03, 13:43 Cytat dagilis:"A brednie o "piastowskim Wroclawiu" i "odwiecznie polkim Pomorzu" to nie jest pseudo-historia spreparowana w XIX w. na uzytek narodu rozbitego przez zabory i pielegnujacego mrzonki o dawnej potedze od morza do morza?" Charta non erubescit rzeklby wyedukowany (zpolonizowany?)szlachcic litewski widzac owe "brednie o piastowskim Wroclawiu".Byc moze bocwinkom zacnym pomylil sie Wroclaw z Wyszehradem ,albo nie wiedza jeszcze ,ze to wlasnie piastowska dynastia Henrykow wladala grodem wroclawskim i okolicami ,co nie jest - zapewniam-owym przyslowiowym kawalem z... broda( nie mylic z Henrykiem)! Mialem onegdaj na Okeciu okazje porozmawiac z milym staruszkiem podajacym sie za Litwina .Wylozyl mi on swoja spiewna polszczyzna przebieg bitwy pod Grunwaldem i tylko z wpojonego mi w mlodosci szacunku do wieku i siwego wlosa nie wybuchnalem homeryckim smiechem.Czytajac tutaj wpisy litewskich interlokutorow nie sposob uciec przed gorzka refleksja ,ze zapoczatkowany w XVIII stuleciu pruski posiew w Inflantach dal juz pierwszy plon w latach 20- tych ub.wieku wlasnie w b.WKL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: Historia IP: *.takas.lt 13.11.03, 07:32 Jestym rodowitym Wilnianinem w 10-tym pokloleniu i krew mnie zalewa gdy slysze wypowiedzi w duchu : "lepiej sie wynarodowimy na amen byle zyc zgodzie z nacjonalistami litewskimi"!?. No coz, moze pan Ville i jemu podobni chca, dla swietego spokoju, wynaradawiac sie zapominajac o Historii i o tym, ze tylko zawdzieczajac Polsce ma Wilno taka wartosc i mieszka w nim nadal 20% Polakow. Malo tego dodam, ze jestem za opcja przywrocenia historycznych nazw w Wilnie: mianowicie ulicy Pilsudskiego, Rydza-Smiglego oraz Placu Napoleona (tam gdzie obecnie prezydentura). Nie obchodza mnie konsekwencje (jesli litewskim szowinistom to sie nie podoba, moga wzniecac (wszczynac) wojne domowa), lecz prawda historyczna powinna byc. Apeluje - nie dajmy sie wynarodowic i pamietajmy o chlubnej historii. P.S. Jesli pan Ville nie jest Polakiem lecz Litwinem to zwracam honory i powyzsze moje zarzuty Pana niedotycza. Ale w dalszym ciagu dotycza biernych "nominalnie" polakow czestokroc zrusyfikowanych albo zlituanizowanych (niech ich szlag trafi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek akurat tak sie zdarzylo ze urodzilem sie i mieszkalem IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.10.03, 16:06 akurat tak sie zdarzylo ze urodzilem sie i mieszkalem w wilnie i sie uczylem w litewskiej szkole i z litewskich podrecznikow i poswiadczam , ze litwini byli sa i beda falszerzami historii jakich malo, ich obsesyjne zaklamanie porownac mozna jakzeby, a nawet jak najbardziej do komunizm, od nich sie w koncu uczyli, wlasnej panstwowosci nigdy nie mieli pozdrawiam obcego, zgadzam sie calkowicie, historie trzeba znac i o niej mowic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Jak sie masz Mirek IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 24.10.03, 16:38 Dziekuje za pozdrowienia. My polacy popelnilismy wiele bledow i niedorobek, jakos nie umielismy wroga skonczyc i wyrznac i miec swiety spokoj, patrz Beresteczko. Inni nie mieli skrupolow, jak Piotrus i Katarzynka. My zostalismy zaskoczeni Litewskim nacjonalizmem i nikt w 20 roku nie potrafil zrozumiec o co chodzi z tymi Litwinami - ok nasza wina w tym. Ale niepodleglosc wisiala na wlosku, a endecja zdradzila wlasna linie dmowskiego bo sie wlasnego nacjonalizmu przestraszyla, zamiast brac ile daja z Minskiem i Zytomierzem to te palanty doszly do wniosku, ze nie dadza rady ich znacjonalizowac, o ile bezpieczniej by bylo, zeby nie konczyc tej wojny zajac granice przedrozbiorowe i dac pelna samodzielnosc i Litwinom i Bialorusinom i Ukraincom, kosztem nawet tej przedwojennej granicy. Zupelnie inaczej myslano by o tych co daja niz o tych co zabieraja. Litwini mieli by swoje Wilno z Polakami, ktorych musieli by szanowac. A tak nawet Batory nasz wspolny krol, dzieki ktoremu Litwa odzyskala przy pomocy wojsk koronnych wszystko to co Litwa utracila po najazdach Iwana Groznego jest dla Litwinow wrogiem poniewaz nie zasluguje nawet na bycie patronem Uniwersytetu Wilenskiego, ktory przeciez nosil jego Imie. A przeciez ten Batory to Siedmiogrodzianin i taki sam krol ich jak i nasz. Juz to jedno normalnemu czlowiekowi wystarczy by te historie litwy jakiej tych biedakow ucza na smieci wyrzucic. Ja mysle, ze rosjanom i niemcom takie podreczniki historii sie bardzo podobaja i wlasciwie litwini powinni prosic ich o pokrycie kosztow druku, kto wie czy by nie dostali zwrotu pieniedzy. Uszanowanie. M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dagilis No wlasnie-historie trzeba znac!!! IP: *.vln.takas.lt 25.10.03, 10:31 A z tym chyba masz problem, wyraznie slabo jej Cie w tej szkole nauczyli, albo moze swiadomie nie chciales uczyc sie "sfalszowanej", a zadnej innej sie nie nauczyles:) Skoro twierdzisz, ze Litwa nigdy nie miala swojej panstwowosci - taki wniosek nasuwa sie sam przez sie. Owszem, mozna kwestionowac zwiazki WKL z dzisiejsza Litwa, mozna nawet panstwowosc Litwy Mendoga, Giedymina i Olgierda z Kiejstutem (chociaz ku temu brak mi argumentow, szczerze mowiac), ale Republika Litewska z lat 1918-1940 jest faktem dokononanym i trudno temu zaprzeczyc. Skoro wciaz wyszukujesz na Litwie cienie komunizmu to jestes godna nasladowca p.Landsbergisa, ktory jest mistrzem w tej dziedzinie, ale poza nimi Toba malo kto tym w tym kraju przejmuje sie... Masz racje - historie trzeba znac i o niej mowic, wiec zacznij od siebie - przeczytaj kilka najnowszych opracowan z historii Litwy, napisanych przez chociazby Gudaviciusa i Bumblauskasa, a potem porozmawiaj z mlodymi Litwinami (oczywiscie normalnymi, myslacymi ludzmi, a nie oszolamami z delfi.lt) i zobaczysz, ze wiekszosc jest innego zdania niz Ty. Swoja droga, jak cos sie nie podoba we wlasnym kraju - to jako jego obywatel musisz walczyc o to zeby to zmienic, a nie zbywac to stwierdzeniem, ze Ciebie to nie dotyczy etc., spojrz na to z innej strony. A jezeli nie uwazasz to za potrzebne - to coz, po 01.05.2003 dla Ciebie jako obywatela UE, ktorym sie staniesz, Europa stoi otworem... > akurat tak sie zdarzylo ze urodzilem sie i mieszkalem w wilnie > pozdrawiam obcego, zgadzam sie calkowicie, historie trzeba znac > i o niej mowic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tester Re: Historia IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.03, 13:29 Gość portalu: Janusz napisał(a): > Litwini mają wypaczone fakty historyczne. Tak ich kształcą w > szkole. Proszę poczytać historię wg. www.lietuva.lt. Oni nie > liczą się z faktami. Podobnie jak rosjanie. Chyba u nich > fałszując, naginając historię można stopnie naukowe uzyskiwać. > Zgoda Piłsudzki z Żeligowskim zagarnęli Wilno, lecz z drugiej > strony uchronili resztę państwa przed zarazą bolszewicką > (wczesniej). > Podobne brednie wypisują o unii Pol.-Lit. Bez tej unii nie > byłoby chyba sladu po nas wszystkich. No jasne, wszyscy wypaczaja, patent na prawde historyczna maja Polacy (nie dotyczy prac mlodych polskich historyków, ale komu chcialoby sie czytac ich prace...) Argumenty jak u J. Gebbelsa! Odpowiedz Link Zgłoś
qndzia Re: Wodzu! Prowadź nas na Wilno! /nt 23.10.03, 18:01 Właśnie! Bagdad już podbiliśmy pod przywódcem wielkiego stratega wojennego Generalissimusa Tomasza Lisa z TVN (ksywa laserowy przedziałek), teraz kolej na Wilno! Lis zrobi w studio TVN, w Faktach makietke Wilna i wsaźnikiem z długopisa rozsuwanego będzie dowodził ruchami naszych chłopców. A po zwycięstwie w każdym mieście Litewskim każda główna ulica będzie nosiła imię Marszałka J.P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hak Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: 62.29.248.* 23.10.03, 17:39 A ja się im nie dziwię. To tak jakbyśmy chcieli nazwać ulicę imieniem jakiegoś sławnego Niemca, który chciałby przyłączyć do Niemiec Śląsk czy inne Mazury, tylko dlatego, że tam się urodził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat ulice Stalina, Koniewa i Dzierżyńskiego były i dobrze! IP: 152.75.142.* 23.10.03, 18:22 Gość portalu: hak napisał(a): > A ja się im nie dziwię. To tak jakbyśmy chcieli nazwać ulicę > imieniem jakiegoś sławnego Niemca, który chciałby przyłączyć do > Niemiec Śląsk czy inne Mazury, tylko dlatego, że tam się > urodził. A w Polsce ile było ulic Stalina, Koniewa, Woroszyłowa Dzierżyńskiego i nikt nie protestował. A przecież też chcieli przyłączyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hak Re: ulice Stalina, Koniewa i Dzierżyńskiego były IP: 62.29.248.* 24.10.03, 12:57 myślę, że jednak ktoś protestował... Odpowiedz Link Zgłoś
redek Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li 23.10.03, 18:44 A u nas ten bandyta(zamach majowy, oboz koncentracyjny w berezie kartuskiej, krwawe pacyfikacje strajkow robotnikow i chlopow, wynaradawianie na okupowanych ziemiach Litwinow, Bialorusinow i Ukraincow) ma nawet pomniki. Wcale nie dziwie sie Litwinom. REDEK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: black Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.epana.net 23.10.03, 19:02 Glupek z ciebie redek i tylko tyle mozna powiedziec o tobie po tej "wypowiedzi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: 81.210.119.* 23.10.03, 19:16 redku, pedale o ksywce jak dla psa znim zaczniesz pisać bzdury poczytaj trochę o statusie mniejszości w II RP a co do Berezy to nazywanie tego więzienia dla politycznych oszołomów obozem koncentracyjnym to jednak gruba przesada, ale przecież tacy populiści jak ty opierają się przeważnie na przesadzie i różnych bzdurach Odpowiedz Link Zgłoś
redek Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li 23.10.03, 20:32 Gość portalu: janek napisał(a): > redku, pedale o ksywce jak dla psa znim zaczniesz pisać bzdury poczytaj > trochę o statusie mniejszości w II RP Pedalow najwiecej jest wsrod tych w czarnych sukienkach, przed ktorymi klekasz co tydzien. A czytanie przydaloby sie raczej tobie, szczegolnie cos o burzeniu cerkwi na Chelmszczyznie i pacyfikacji wiosek ukrainskich oraz bialoruskich, tepy katolu. > a co do Berezy to nazywanie tego więzienia dla politycznych oszołomów obozem > koncentracyjnym to jednak gruba przesada, ale przecież tacy populiści jak ty > opierają się przeważnie na przesadzie i różnych bzdurach Oszolomem byl pewnie trzykrotny premier Wincenty Witos i Wojciech Korfanty. To wstyd, ze ten zbrodniarz Pilsudski ma pomnik w centrum stolicy. REDEK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Florian Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.03, 13:25 Gość portalu: janek napisał(a): > redku, pedale o ksywce jak dla psa > znim zaczniesz pisać bzdury > poczytaj trochę o statusie mniejszości > w II RP > a co do Berezy to nazywanie tego więzienia > dla politycznych oszołomów obozem koncentracyjnym > to jednak gruba przesada, ale przecież tacy populiści jak ty > opierają się przeważnie na przesadzie i różnych bzdurach No i kapie Jasiowi piana z pyszczka... Po co sie historii uczyc, lepiej uzywac argumentów z piaskownicy rodem... A jako "polityczny oszolom" mialem okazje niejednokrotnie ogladac od wewnatrz polskie areszty czy wiezienia w latach 80- tych. Teraz wiem od Jasia, ze dobrze mi tak! Ale... "czego Jas sie nie nauczyl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mg Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: 151.156.10.* 24.10.03, 09:41 I tak to wyglada wspaniale pojednanie polsko-litewskie. Odpowiedz Link Zgłoś
fredzio54 Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li 24.10.03, 09:45 Oj Litwa moja ojczyzna jakis zyd to napisal i ma ulicy w tel avivie Czy polska znowu chce Wilne anektowac ? tak ja my nasze Golan ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tester Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.03, 13:17 Wyobrazcie sobie, ze w jednej z miejscowosci slaskich, w wiekszosci zamieszkanych przez "mniejszosc niemiecka" pojawia sie ulica Bismarcka. Polscy patrioci oczywiscie bija brawo, glówkami kiwaja jak na ludzi tolerancyjnach, bez kompleksów i prawdziwych Europejczyków przystalo... Odpowiedz Link Zgłoś
redek Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li 24.10.03, 13:19 Gość portalu: tester napisał(a): > Wyobrazcie sobie, ze w jednej z miejscowosci slaskich, w > wiekszosci zamieszkanych przez "mniejszosc niemiecka" pojawia > sie ulica Bismarcka. Albo Hitlera. Bo dla Litwinow Pilsudski to polski Hitler i wcale sie im nie dziwie. REDEK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tester Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.03, 13:37 redek napisał: > Gość portalu: tester napisał(a): > > > Wyobrazcie sobie, ze w jednej z miejscowosci slaskich, w > > wiekszosci zamieszkanych przez "mniejszosc niemiecka" pojawia > > sie ulica Bismarcka. > > Albo Hitlera. Bo dla Litwinow Pilsudski to polski Hitler i wcale sie im nie > dziwie. > > REDEK Redku drogi, z cala swiadomoscia nie pisalem o Hitlerze, to niedobry przyklad i zaden argument w dyskusji: rzecz w tym, ze dla Niemców Bismarck jest narodowym bohaterem, twórca panstwa itd, Polacy zas maja o nim zupelnie inne mniemanie i nie bez racji. To tak samo kontrowersyjna postac jak Pilsudzki dla Polaków z jednej strony a Litwinów, Bialorusinów czy Ukrainców z drugiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roo Piłsudski polskim Bismarckiem !!!!!!! IP: *.12.220.203.acc09-dryb-mel.comindico.com.au 24.10.03, 13:42 To sie zgadza.Ale zeby go zaraz nazywac Hitlerem, to lekka przesada.Adolf byl tylko w jednym egzemplarzu, niech sie o niego kloca Niemcy z Austriakami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kraków Dla LItwinów Hitler to baranek przy Piłsudskim IP: *.76.classcom.pl 24.10.03, 14:59 To jest złe porównanie. Hitler dla Litwinów to nie to samo co dla Polaków. Dla nich Hitler to prawie bohater narodowy. Razem z jego żołdakami mordowali Żydów i Polaków w Ponarach, stworzyli dywizję SS, uważali Niemców za wyzwolicieli spod sowieckiej okupacji itd itp. Oni źle o Niemcach z tamtych czasów nie mówią. Oni nawet źle o sowietach nie mówia. To oni słali petycje do Rady Najwyższej ZSRR o zamknięcie polskich szkół na Wileńszczyźnie, natomiast nie domagali się szkół z litewskim językiem. Rosjanie polskie szkoły zaczęli zamykać, ale litewskich nie otwierali - stąd nawet można na Litwie spotkać czystej krwi Litwinów nie mówiących po litewsku. Oni mówią źle tylko o jednym narodzie - o nas. A dlaczego ...? To już odrębna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dagilis Re: Dla LItwinów Hitler to baranek przy Piłsudski IP: 212.122.76.* 24.10.03, 15:09 Ciekawe gdzie na Litwie spotkales czystej krwi Litwinow, ktorzy nie mowia po litewsku, bo ja takich nie znam. Cos Ci sie chyba wyraznie pomylilo. Widze, ze na tym forum przybywa uczestnikow pragnacych wypowiadac sie na tematy o ktorych ma sie blade pojecie. Ale to juz zupelnie inna historia. I jeszcze jedno, kolaborantow nie brakowalo we wszystkich praktycznie krajach okupowanych przez III Rzesze, to zjawisko w mniejszym lub wiekszym stopniu obejmowalo cala Europe Srodkowo-Wschodnia od Baltyku po Adriatyk, w tym rowniez kraje tak w walce przeciwko faszystowskim Niemcom zasluzone jak Rosja Radziecka, Jugoslawia czy Polska. Takze w kazdym z tych krajow byli ludzie (setki, tysiace, dziesiatki tysiecy) - obywatele tych krajow, ktorzy gineli w walce z rezimem okupacyjnym albo po prostu w obozach pracy. Nie pomyslales o tym, ze wystawiajac opinie w stylu Twojej ublizasz ich pamieci i smierci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Pilsudski to Litwin IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.10.03, 15:42 Jak sie masz. Czy nie sadzisz, ze cos tu jest z Wami nie wporzadku. Dlaczego ja moge byc dumny z Was, cieszyc sie kazdym Waszym osiagnieciem, dlaczego mnie polakowi sprawia ogromna radosc istnienie niepodleglego Panstwa Litewskiego, osiagajacego sukcesy gospodarcze i nietylko, a Wy ... ? Przeciez my sami jestesmy slabi, nie damy rady w wyscigu z niemcami i rosja. Tak jak w czasach krzyzackich, zadne z naszych panstw nie ma szans oddzielnie na utrzymanie tych swoich atrybutow niepodleglosci. Jak Ty sobie wyobrazasz zaistnienie Litwy po 20 roku bez pogromu armii czerwonej? Gruzja i to majac taka granice jak Kaukaz stracila niepodleglosc. Troche zrozumienia i jedno slowo dziekuje to by sie przydalo i dopiero wtedy mial bys prawo pisac o sukcesach gospodarczych Litwy Kowienskiej w okresie miedzywojennym. A Ci polskojezyczni mieszkancy Wilna to teraz sa nazywani polakami wtedy kazdy jeden uwazal sie za litwina i nie placz, i tym litwinem chcial byc, ale tak jak na sile nikt ich nie polonizowal tak samo nie mieli ochoty na sile byc lituanizowani. LUDZKIE I NORMALNE. Polacy przyszli z wyciagnietymi rekami do wspolnej niepodleglosci i wtedy mozna bylo ustalac gwarancje jezyka itd ... trudno stalo sie. Tylko ze to nie zmienia naszych wzajemnych zaleznosci i geografii, my bez Was, bez Bialorusinow i Rusinow jestesmy slabi, a Was sie wykorzystuje przeciwko nam, i to we wlasnym kraju, czym - falszowaniem historii i wspolnych osiagniec, uwypuklaniem klesk i niepowodzen. Co to bedzie dla Was za pozytek jak Polska utraci samodzielnosc, toz Wy w nastepnej kolejnosci. Niemcy i Rosjanie wrecz maza o tym by nas podzielic poroznic i uzaleznic to jedyna droga ich ekspansji i sa gotowi uzyc calych swoich poteg by systematycznie ten cel osiagnac. Juz dawno my mowilibysmy po niemiecku a Ty po rusku, zeby nie Unia i Grunwald. Podajmy sobie rece, nikt Wam Wilna nie zabierze, bo nasza niepodleglosc juz od tego niezalezy jak w 20 roku. Pomozcie nam i zrozumcie nas, bo zginiemy w tym eurokolchzie. A co do ulicy to dalej nie rozumiem dlaczego polskojezyczni litwini nie moga miec ulicy polskojezycznego litwina w swoim miescie. To nie Dzierzynski, ktory byl internacjonalista. Serdecznie pozdrawiam. M. Gość portalu: dagilis napisał(a): > Ciekawe gdzie na Litwie spotkales czystej krwi Litwinow, ktorzy > nie mowia po litewsku, bo ja takich nie znam. Cos Ci sie chyba > wyraznie pomylilo. Widze, ze na tym forum przybywa uczestnikow > pragnacych wypowiadac sie na tematy o ktorych ma sie blade > pojecie. Ale to juz zupelnie inna historia. > I jeszcze jedno, kolaborantow nie brakowalo we wszystkich > praktycznie krajach okupowanych przez III Rzesze, to zjawisko w > mniejszym lub wiekszym stopniu obejmowalo cala Europe > Srodkowo-Wschodnia od Baltyku po Adriatyk, w tym rowniez kraje > tak w walce przeciwko faszystowskim Niemcom zasluzone jak Rosja > Radziecka, Jugoslawia czy Polska. > Takze w kazdym z tych krajow byli ludzie (setki, tysiace, > dziesiatki tysiecy) - obywatele tych krajow, ktorzy gineli w > walce z rezimem okupacyjnym albo po prostu w obozach pracy. > Nie pomyslales o tym, ze wystawiajac opinie w stylu Twojej > ublizasz ich pamieci i smierci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kraków Re: Dla LItwinów Hitler to baranek przy Piłsudski IP: *.radiotel.com.pl / 195.150.76.* 24.10.03, 16:34 Źle mnie zrozumiałeś. Ja nie oceniłem Litwinów. Ja oceniłem porównanie Piłsudskiego do Hitlera - nawet w litewskiej telewizji. I właśnie kolaborantów w białych opaskach na rękawach - bandytów szczycących się swą litewskością. A co do kolaboracji - my już w Polsce zapomnieliśmy co znaczy walka z sowieckim okupantem a na Litwie jeszcze w najlepsze walczyły z sowietami oddziały partyzanckie. W 1954 roku !!! Setki tysięcy Litwinów wywiezionych do sowieckich łagrów też nie bez powodu. O tym też pamiętam. Ale my z kolaborantów nie robimy bohaterów a z przyjaciół wrogów. Kolega z wypowiedzi ponieżej proponuje wyciągnięcie ręki. To Wy musicie tę rękę wyciągnąć - bo nasza jest bez przerwy odtrącana wydumanymi zbrodniami na narodzie litewskim. Np. polonizacją - okrutną, morderczą, wręcz zabójczą. W Waszych oczach. Bo z jednej strony mówi się, że na Litwie nie ma Polaków tylko są spolonizowani Litwini, a z drugiej mówi się, że Polacy tych Litwinów spolonizowali. To jak to jest ? Litwini spolonizowali Litwinów. A ciekawe, czy wileńscy albo niemenczyńscy Żydzi to też zsemitowani Litwini? :). Nie daj Boże, żeby przyszedł czas upadku naszej niepodległości - bo zaraz po nas będziecie Wy. Może wtedy zjedzą Was wyrzuty sumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek LUDZIE ZROZUMCIE, ZE TO MIESZKANCY IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.10.03, 16:15 TEJ MIEJSCOWOSCI WYBRALI TE NAZWE. SAMI, A DLACZEGO, BO SA POLAKAMI, PAMIETAJA WYNARODOWIENIE POLAKOW AUTOCHTONOW MIESZKAJACYCH OD WIEKOW NA TYCH TERYTORIACH, KTORE NASTEPOWALO W NASTEPUJACYCH LATACH. PILSUDZKI JEST DLA NICH PRAWDZIWYM BOHATEREM, TYM, KTORY NIE POZWOLIL ODERWAC ICH OD MACIERZY. LITWINI CIAGLE JESZCZE SA MNIEJSZOSCIA W NIEKTORYCH MIEJSCOWOSCIACH PRZYWILENSKICH. DO MIESZKACOW NALEZY PRAWO WYBORU NAZWY, WYSTARCZY TEGO, ZE ULICA MICKIEWICZA JEST PROSPEKTEM GEDYMINASA, UNIWERSYTET BATOREGO NAZWANY VILNIAUS UNIVERSITETU, NA DODATEK WSZYTKIE ZABYTKOWE TABLICE POLSKOJEZYCZNE PORYWANE I ZAMIENIONE NA LITEWSKOBRZMIACE. LELEVELIS, STEPONAS BATORIS, ADOMAS MICKEVICIUS, SLOVACKIS, WSZYSCY RDZENNI LITWINI... BRAK SLOW A MIESZKANCY TEJ MIEJSCOWOSCI CHCA MIEC PILSUDSKIEGO ZA BOHATERA, BO NIM DLA POLAKOW TAM MIESZKAJACH BYL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxx Re: LUDZIE ZROZUMCIE, ZE TO MIESZKANCY IP: *.agrup.lt 28.10.03, 08:12 MIESZKANCY, TEJ MIEJSCOWOSCI WYBRALI TE NAZWE????? )))) z calym szacunkiem dla mieszkancow Pikieliszek, lecz prawde mowiac BARDZO WATPIE. Dlaczego? Myslisz ze ludzie, ktorzy sa bez pracy i z niepokojem oczekuja na kazdy nowy dzien - zastanawiaja sie jak by tu nazwac te uliczke? ))) Moim zdaniem (ktos tu juz o tym wspominal) to kolejna afera AWPL. Zapewne nic gorszego kiedy o partii nic nie mowi. A dalej zgodnie z zasada "Lepiej zle, niz nic". Sz.P. Tomaszewski nie mogl wyobrazic sobie lepszej reklamy: wowczas w sprawie wyboru mera Wilna - codziennie pojawial sie w telewizji i radiu. Kiedy wrocil Zuokas wszyscy zapomnieli o Tomaszewskim i AWPL (no, moze za wyjatkiem Dviracio zinios :-) ) A dalej jak zwykle - Waldek na kolejnym zebraniu aktywistow z Pikeliszek i okolic pyta o sprawe ulicy bez nazwy )))) Aktywisci zabieraja sie do pracy i wkrotce pojawiaja sie podpisy mieszkancow, ktorzy "pragna" wrecz ulicy Pilsudskiego. Byc moze myle sie co do szczegolow, ale znajac rankingi AWPL nie watpie ze to jej rozgrywki. i jeszcze, jako historyk i mieszkaniec Wilna moglbym zabrac glos w sprawie PRAWDZIWEJ HISTORII, ale wiem ze i tak to nic nie da. Przynajmniej obecnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slowianin Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.chello.pl 25.10.03, 10:59 Dlaczego p.Komar nie pisze o aferze , w ktora wplatany jest Balcewicz, zastepca szefa administracji powiatu Wilenskiego? Krzyczymu, ze Litwini nie oddaja ziemi Polakom, a tu sie okazuje, ze glownym zlodziejem jest Polak Balcewicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Zabierania Wilna Litwie nie było uczciwe,nawet IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 26.10.03, 01:14 jeśli połowa tamtejszych mieszkańców to byli Polacy, bo jednak Wilno to kolebka Litwy.Z drugiej strony Litwinom coś odwaliło po IWŚ i pomimo tego że przez setki lat tworzyliśmy jedno państwo,nagle postanowili się oderwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eres Re: Ulica im. Piłsudskiego wzbudza protesty na Li IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.03, 01:49 Gość portalu: sławek napisał(a): > No cóż..Nasi kochani bracia Litwini nie pałają miłością do > Naszego Marszałka choć on sam uważał się za "Litwina". Zdziwienie postawą Litwinów może wyrażać tylko ktoś, kto z pogardą odnosi się do historii i do faktów. Tzw. „zajęcie” Wilna było ewidentną zbrojną agresją ze strony odrodzonej Polski. Piłsudski, dążąc do stworzenia faktów dokonanych, powołał gen. Lucjana Żeligowskiego na dowódcę Dywizji Litewsko-Białoruskiej, rozkazał mu następnie upozorować bunt i zająć znajdujący się od 12. lipca 1920 r. w rękach litewskich okręg wileński. Incydent ten spowodował nowe, poważne implikacje na forum międzynarodowym. Przy tym decyzję o marszu na Wilno podjął Piłsudski w tajemnicy przed sejmem. Mały > naród duże kompleksy... Duży naród duże kompleksy... Echa mocarstwowego zadęcia polskich władz i elit politycznych pobrzmiewał przez cały okres międzywojenny, kiedy to pojawiało się hasło „Polska od morza (Bałtyckiego) do morza (Czarnego)”, albo buńczuczne: „żądamy kolonii dla Polski (chodziło m.in. o ...Madagaskar)”. Odpowiedz Link Zgłoś