Dodaj do ulubionych

Credit Card Tsunami

26.11.08, 15:54
W USA zbiera sie tsunami ekonomiczne, przy ktorym to co obecnie widzimy moze
byc tylko wstepem. Felusiakopodobni ekonomisci zapomnieli, ze istnieje w USA
cos takiego jak "karta kredytowa", ktora na poziomie budzetow rodzinnych
pozwala spowolnic fatum wynikajace z "mortage crisis".
www.nytimes.com/2008/04/29/business/29visa.html?fta=y

Spowolnic, ale za niesamowita cene wstecznego wzrostu oprocentowania na
karcie, co dla wielu rodzin bedzie wykopnieciem stolka spod nog wisielca,
zwlaszcza w obliczu nowych praw o bakructwie.
www.nolo.com/article.cfm/ObjectID/B0B66870-4C52-4303-919B10B9611D3EF9

Trudno ocenic jak wielkim tapnieciem bedzie to dla ekonomii amerykanskiej,
gdyz nie istnieja sensowne, biezace i scentralizowane statystyki rozmiaru
dlugu zaciagnietego przez Amerykanow na kratach kredytowych. To co ma Federal
Reserve jest zbyt ogolnikowe, ale wystarcza aby wzbudzic obawy.
www.nytimes.com/2008/07/13/business/13count.html?_r=1

Pozostaje tylko miec nadzieje, ze siedzi sie wystarczajaco wysoko, aby to
tsunami przeszlo dolem...
Obserwuj wątek
    • hubert100 Re: Credit Card Tsunami 26.11.08, 15:59
      Juz niektorym obnozaja limity i wycofuja karty.
    • felusiak1 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 09:48
      gdzieś już ten wypot czytałem.... copy and paste i nowy wątek.
      Uważam, że aby naprawić sytuację należy zlikwidować wszelkie formy kredytu poza
      tym zaciąganym w pracy, tak jak to było w socjaliźmie.
      wtedy będzie bezpiecznie i nie będzie tsunami.
      Uważam też, że karuzela kręci się i koniki podskakują. Smacznego.
      • thannatos Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 11:57
        felusiak1 napisał:

        > gdzieś już ten wypot czytałem.... copy and paste i nowy wątek

        No i?

        > Uważam, że aby naprawić sytuację należy zlikwidować wszelkie formy kredytu poza
        > tym zaciąganym w pracy, tak jak to było w socjaliźmie.
        > wtedy będzie bezpiecznie i nie będzie tsunami.

        Felusiak, belkoczesz jak katarynka, ze kredyt jest dzwignia kapitalizmu....

        POZORNIE tak. A tak naprawde dzwignia kapitalizmu jest nie KREDYT, ale INWESTYCJA, czyli takie wlozenie pieniedzy, ktore przynosi wiekszy zysk niz wklad. I owszem, jesli pieniedzy tych nie masz, powinienes moc je uzyskac od kredytodawcy, z ktorym dzielisz sie zyskiem. Ale nadal: to nie jest czysty "KREDYT", to jest INWESTYCJA kredytodawcy w Twoje przedsiewziecie. I dopiero kiedy widzimy to jako inwestycje, jasnym sie staje jak musi byc ona obwarowana, aby zadzialac. W zalozeniu i kredytodawca, i kredytobiorca ma na inwestycji ZYSKAC. Czyli jest to zwiazek SYMBIOTYCZNY (polecam slownik). I tak rozumiany kapitalizm ma sens i podstawy bytu.

        Na czym wiec polega wiec kretynstwo felusiakopodobnego rozumienia kredytu, czyli krotko mowiac, czemu jesli "kredyt jest podstawa kapitalizmu", to jego latwa dostepnosc dusi wlasnie caly swiat? Ano istnieje drugi rodzaj KREDYTU - nazywa sie go LICHWA. I wbrew pozorom nie na cyfrach przed znaczkiem % polega roznica miedzy INWESTYCJA a LICHWA. Moze byc INWESTYCJA na 20%, a moze byc LICHWA na 1%. Roznica polega na tym, ze w LICHWIE, jedyne co interesuje kredytodawce, to zeby sciagnac z kredytobiorcy NAJWIEKSZA MOZLIWA sume. I to niezaleznie od tego, czy kredytobiorca pojdzie na koniec z torbami, czy nie. Czyli jest to zwiazek PASOZYTNICZY, w ktorzym lichwiarz jest parazytem, a kredytobiorca (kredytobiorcy, mowiac dokladnie) zywicielem. Masz od razu prace domowa, aby wymyslec co sie dzieje z parazytem, ktory ZABIJA swego zywiciela. Jesli nie istnieja mechanizmy blokujace dawanie kredytu (a wrecz wciskanie go) osobom z mala szansa splacenia go, jest to PROMOWANIE LICHWY w spoleczenstwie.

        Kolejnym problemem sa tak zwane kredyty KONSUMPCYJNE. O ile oczywista sprawa jest kredyt inwestycyjny (patrz wyzej), kredyt konsympcyjny z samego swojego zalozenia jest FINANSOWA glupota. Od razu nalezy jednak sobie uswiadomic fakt, ze kredyt z pozoru konsumpcyjny, czyli na samochod lub na dom, jest tak naprawde czesto kredytem inwestycyjnym, gdyz zwieksza zdolnosc jednostki do wykonywania pracy.

        Istnieja jednak formy kredytu WCISKANE od lat obywatelom USA pod postacia kredytow na ultra-nowoczesny sprzet audio/TV (a stary, dobrze dzialajacy laduje na ulicy), wycieczki roznego rodzaju wmiejsca gdzie nas najmniej potrzeba, komplet nowych mebli (stare jak wyzej) czy tez tak zwany "remodelling" (domu, garazu, czegokolwiek). Te kredyty z ZALOZENIA nie maja przyniesc kredytobiorcy zysku, sa jego KONSUMPCJA. NIE jest to wiec INWESTYCJA, a LUKSUS, czyli radosne wywalane pieniadze w bloto. I jesli kogos stac na to, to problemu nie ma. Ale NIE WOLNO belkotac, ze TO jest podstawa kapitalizmu. To jest podstawa MARNOTRAWSTWA, ktore akurat z kapitalizmem nic wspolnego nie ma.

        I to wlasnie jest wyjasnieniem, dlaczego nadmiar "dobrego" (czyli tego Twojego "kredytu") powala wlasnie system gospodarczy USA i polowy swiata: LUDZIE, na skutek zwodniczych/klamliwych reklam firm kredytowych, PRZESTALI ODROZNIAC POZYCZKI na INWESTYCJE od pozyczek na MARNOTRAWSTWO, jedno i drugie nazywajac po kretynsku "KREDYTEM". Co w polaczeniu z obejsciem praw zakazujacym LICHWY, dalo mieszanke wybuchowa rozwalajaca system.

        AMEN.

        > Uważam też, że karuzela kręci się i koniki podskakują. Smacznego.

        Skad wiesz, ze wlasnie jem jablko?.... Nie ma mężczyzn? A dlaczego tu nie ma okien? A dlaczego tu nie ma klamek? Tak. No miło się z paniami gawędzi, ale przepraszamy. Musimy iść. I tak już jesteśmy spóźnieni. Do widzenia. Pan przeprosi panie, panie Albercie.
        • felusiak1 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 15:51
          Dawno nie czytałem takiego ładunku absolutnych bzdur spod "pióra"
          inteligentnego człowieka. Dobre checi nie zastąpia podstawowej wiedzy.
          thannatos napisał: "czemu jesli "kredyt jest podstawa kapitalizmu", to jego
          latwa dostepnosc dusi wlasnie caly swiat?"
          Rzecz w tym, że kredyt przestał być dostepny i nikt nie chce go udzielać
          preferując parkowanie pieniędzy w treasuries na 0,07% w skali rocznej. Widzisz
          thannatos, pieniędzy na świecie nie brakuje.
          Jest tego w tej chwili około 6000 miliardów, które jeszcze do niedawna były w
          pracy a dzisiaj są zaparkowane czekając na lepsze czasy. Brak tych pieniędzy w
          obiegu wywołuje efekt domina i powoli
          kryzys płynności finansowej przeistacza sie w kryzys realnej gospodarki.
          PS. Dom jest inwestycją gdyż jego wartość wzrasta z biegiem czasu. Samochód
          rzecz jasna inwestycją nie jest gdyż zużywa się w stosunkowo krótkim czasie.
          Happy Thanksgiving................
          • hubert100 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 15:57
            Niestety jak zwykle, wylecialy bzdety. Rece opadaja, "ekonomista"
            alchemik. Pocieszajace jest to ze faktow tego co sie stalo i dzieje
            nawet swoim zlotym zebem nie "przegryzie".
          • thannatos Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 16:02
            > Rzecz w tym, że kredyt przestał być dostepny i nikt nie chce go udzielać

            Nie, Felusiak, Ty mowisz o SKUTKU, a ja o przyczynie. Przyczyna bylo rozdawanie
            (wciskanie wrecz) byle PAWIANOM lichwiarskich (gdyz z mala szansa splaty bez
            ruiny budzetu domowego) kredytow NIEinwestycynjych.

            To, o czym Ty belkoczesz, to KONSEKWENCJA polityki "taniego pustego pieniadza"
            promowanego przez klike Busha.

            > PS. Dom jest inwestycją gdyż jego wartość wzrasta z biegiem czasu.

            Ale pieprzysz. Jeszcze nie widzisz co sie dzieje dookola? Dom i samochod jest
            CZASEM inwestycja z przyczyn podanych przeze mnie, ale na pewno nie, bo czas
            uplywa. Takze kupienie domu/samochodu moze byc bardzo czesto strata, jesli jest
            to zakup glupi, bo rodziny na niego nie stac.
            • felusiak1 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 16:19
              Dobrze thannatos. Masz rację jak zawsze.
              Kredyt oprocentowany na 5% w skali rocznej okazuje się być lichwą.
              Dlaczego? Ponieważ nie został udzielony na zbożny cel.
              A banany po 45 centów za funt.....
              No i ta klika tego Busza tak temy pieniendzamy źle zarzondza i temy jest ta
              kryzys. By lepiej rzondziła toby nie było. No ale teraz jest nowy prezydent w
              przedpokoju i wszystko naprawi jak wejdzie na salony.
              • thannatos Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 16:55
                > Kredyt oprocentowany na 5% w skali rocznej okazuje się być lichwą.

                KAZDY kredyt, ktorego splacanie wykonczy/znacznie-uszkodzi finansowo
                kredytobiorce i kredytodawca ma podstawy przypuszczac, ze tak bedzie, JEST LICHWA.

                Poniewaz prawo nie jest w stanie opisac szczegolowo wszystkich warunkow jakie
                swiadczyc moga o niezdolnosci kredytobiorcy do splacenia kredytu bez znacznej
                szkody, zwykle ustawia sie anty-lichwiarska poprzeczke w postaci jakiejs liczby
                %. W Polsce miedzywojennej bylo to 10%. Ponownie jednak - roznica miedzy
                pozyczka a lichwa, to NIE PROCENTY. To swiadomosc kredytodawcy czy kredytobiorca
                jest czy nie jest w stanie splacic pozyczki BEZ WLASNEJ SZKODY.


                Prosze o to przyklad - jedz do Etiopii, daj glodujacej wdowie z szostka malych
                dzieci kredyt w postaci JEDZENIA o wartosci 1000 dolarow, a potem kaz jej
                splacic ten kredyt przy oprocentowaniu rocznym wlasnie 5%, bo inaczej zabierzesz
                jej dzieciom po nerce i sprzedasz na czarnym rynku we Francji, aby zwrocic sobie
                koszta. Jeszcze nie zrozumiales? W USA akurat sprzedaz narzadow jest nieco
                ciezka, ale zawsze mozesz zabrac meble, samochod, dom albo zmusic biedaka, aby
                "dilowal dragami".

                Naprawde musze EKONOMISCIE wykladac podstawy lichwiarstwa?
                • felusiak1 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 17:13
                  Ty głupi czy głupa udajesz?
                  Pozyczka na dom jest na 30 lat na 5.5%. Na DOM, NA 30 LAT tylko dlatego jest to
                  możliwe ponieważ wartość domu wzrasta i buduje tzw equity. O ile wiem samochód i
                  zywność takiego wquity nie budują.
                  Przestań ty wreszcie marudzić i doucz się trochę.
                  Poczytaj sobie co to jest LTV.
                  Pożyczkodawcy nie dawaliby pożyczek niezdolnym kredytobiorcom gdyby rząd nie
                  zmuszał ich do tego za pomocą obocznych instrumentów nacisku. I na koniec gdyby
                  w 2007 banki nie zostały zmuszone do stosowania mark-to-market nie mielibyśmy
                  kryzysu finansowego.
                  Oto banki zmuszone zostały do odpisywania strat w stosunku do kredytów
                  niezagrożonych, takich gdzie pożyczkobiorcy spłacają w terminie. dokonuja ekstra
                  wpłat i ich sytuacja finansowa jest bez zarzutu.
                  Doucz ty sie wreszcie i przestań bajdurzyć.
                  Lichwa to karty kredytowe ale tylko wtedy gdy pożyczkobiorca
                  nie spłaca w całości w terminie. Jest to kredyt niezabezpieczony,
                  stąd wysoki procent. Nikt nikogo nie zmusza do zaciągania kredytu.
                  • hubert100 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 18:01
                    Co to znaczy "wartosc domu wzrasta"?.Dom starzeje sie jak wszystko i
                    rozpada sie powoli. Jezeli okreslenie wartosci wiaze sie z tym co
                    jest prawie ze nie zniczczalne to mozna to jakos zrozumiec inaczej
                    to tylko inflacja co moze byc zabujstwem jak to stalo sie w Weimar
                    Republic i teraz w Zimbabwe.Sa tacy co mowia ze grozi to tez USA.
                  • hubert100 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 18:08
                    "Nikt nie zmusza nikogo do zaciagniecia kredytu". Czyzby? Ale
                    powiedzmy ze tak jest.Rozumujac podobnie: Nikt nie zmusza cie do
                    wlazenia w pewne dzielnice LA czy Chicago a jak zes tam wlazl i cie
                    zabili to miej pretensje tylko do siebie.
                    • exxon71 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 21:27
                      > jak zes tam wlazl i cie zabili to miej pretensje tylko do siebie.

                      Abstrahując od całej tej dyskusji, to powyższa wypowiedź ma akurat sporo sensu
                      (no chyba że jesteś akurat mieszkańcem tej dzielnicy bo nie stać Cię na
                      przeprowadzkę do lepszej - to co innego).
                      • hubert100 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 21:59
                        Nawet dla mieszkancow tych daielnic przebywanie tam grozi smiercia.
                        Przecietna zycia tam nie jest wysoka.Teraz nasowa sie pytanie?
                        Dlaczego takie dzielnice istnieja w takim bogatym, przodujacym kraju?
                        • exxon71 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 23:07
                          To już inna bajka - ja się nie spieram o ideologię (a nawet się z tobą zgadzam).
                          Tylko akurat uważam że jeśli przebywanie w jakiejś dzielnicy grozi śmiercią to
                          jeśli ktoś tam nie mieszka (ergo: musi tam iść) to chodzić tam nie powinien. A
                          jeśli idzie to jest idiotą. I może niekoniecznie jest winien swojej śmierci (bo
                          ktoś go przecież zabił i ten ktoś jest winny) to jednak jakoś mniej mi go żal.
                          Tak samo jak mniej mi żal ludzi którzy przekraczają prędkość samochodem i kończą
                          na drzewie/latarni.
                  • thannatos Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 18:16
                    > Pozyczka na dom jest na 30 lat na 5.5%.

                    Tak, misiaczku, pozyczka jest na "30 lat na 5.5%" i to dana czlowiekowi rokujacemu, ze ja splaci. Nie inaczej i blogoslawmy TAKI kredyt. A lichwa na dom jest to:

                    A subprime mortgage usually has a low “teaser” interest rate for the first two to five years of the loan, and then adjusts annually at a rate of prime plus 5% or more. If prime is at 5.25% when your teaser rate expires, the fully adjusted mortgage rate will be 10.25% whereas a prime loan would be closer to 5.5%.The rate usually resets annually, so your rate could skyrocket if the federal loan rate rises.
                    www.bills.com/subprime-mortgage/

                    ...jesli jest dana rodzinie nie budzacej perspektywa na splate. Lichwiarz mysli sobie - sciagne od nich co sie da, zbankrutuja, zabiore im dom, ktory w tym czasie wzrosnie na wartosci, sprzedam go i jeszcze wiecej zarobie. Proste?

                    > Na DOM, NA 30 LAT tylko dlatego jest to
                    > możliwe ponieważ wartość domu wzrasta i buduje tzw equity.

                    No patrz pan, jak w ostatnie dwa lata te domy w Hameryce sobie pobudowaly te ekvity: cale -50% w niektorych regionach.

                    > Pożyczkodawcy nie dawaliby pożyczek niezdolnym kredytobiorcom gdyby rząd nie
                    > zmuszał ich do tego za pomocą obocznych instrumentów nacisku. I na koniec gdyby
                    > w 2007 banki nie zostały zmuszone do stosowania mark-to-market nie mielibyśmy
                    > kryzysu finansowego.

                    Aaaaaaa, zaczynasz puszczac farbe.... rzad, rzad, a kto jest RZADEM? Krolewna Sniezka i Siedmiu Krasnali? A co ja pisze od kilku lat - ze dzialania GWB i jego Shayki, z lub bez udzialem Shayki w Kongresie, POWODUJA kryzys. Wlasnie napisales to samo - ale wiem, ze w nastepnym poscie bedziesz sie wypieral jak zaba blota.

                    > Lichwa to karty kredytowe ale tylko wtedy gdy pożyczkobiorca
                    > nie spłaca w całości w terminie. Jest to kredyt niezabezpieczony,
                    > stąd wysoki procent. Nikt nikogo nie zmusza do zaciągania kredytu.

                    Felusiak, a fe, propagandzista i nie wie jak zrobic, zeby spoleczenstwo bylo pociagane za sznurki i nawet nie o tym nie wiedzialo.

                    U.S. CARD SOLICITATIONS
                    (billions)
                    1998: 3.44
                    1999: 2.54
                    2000: 3.54
                    2001: 5.01
                    2002: 4.89
                    2003: 4.29
                    2004: 5.23
                    2005: 6.06
                    2006: 7.90

                    Nie, no kurna Olek, nikt nie ZMUSZAL do brania kart kredytowych. Po prostu same w rece wlaza. Jak sobie policzyczysz, to Ci wyjdzie, ze kazdy w USA, dziecko, starzec i osoba w spiaczke, dostal 25 w roku "preapproved" ofert na karty kredytowe.

                    Lekturka na trawienie indyka:

                    "People are completely maxed out with mortgages, home equity lines and credit card debt."
                    www.dallasnews.com/sharedcontent/dws/bus/personalfinance/stories/102908dnbuscredit.3ad68d5.html
                    • hubert100 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 18:56
                      Jak tu przyjechalismy w 76 to czasy byly "bardzo
                      dobre".Zorientowalem sie szybko ze tu jest system "niewolniczy". Nie
                      chcialem byc niewolnikiem dlugu i splacilismy dobrze zaciskajac pasa
                      mortgage w 4 lata. Przyszly lata 80 i 40% ludzi stracilo domy. Wielu
                      popelnilo samobojstwa,rodziny sie porozpadaly, wyladowali w
                      szpitalach dla psychicznie chorych, na narkotykach, alkoholu
                      itd.Splacanie duzego mortgage przez 30 lat to balansowanie na linie
                      kilometr w powietrzu.A takie pulapki o ktorych thannatous pisze w
                      tamtych czasach nie istnialy. PS. Mielismy 40% down payment a bank
                      nie chcial dac nam pozyczki bo :"bylismy za krotko w Kanadzie". Nie
                      wystarczylo ze mialem dobrze platna prace i moglem pracowac 7 dni w
                      tygodniu 10 godzin dziennie.
                    • felusiak1 Re: Credit Card Tsunami 28.11.08, 05:39
                      Dałem ci taki namiar a ty jak ślepa kura. Mark-to-market jest kluczem a nie
                      subprime mortgage. Ten ostatni nie byłby w stanie wykńczyć Bear Sterns i Braci
                      Lehmanów. Nie mówiąc już o Merrill Lynch gdyby nie obowiazkowe stosowanie
                      mark-to-market. Gdyby USA poszły śladem Europy i zawiesiły jego stosowanie to
                      bez wydawania złamanego grosza dokonałyby bail out wielu banków. A tak mamy
                      pompowanie pieniędzy które natychmiast znikaja w czarnej dziurze.
                      Rząd w USA to ustawodawca czyli Kongres. Prezydent wykonuje ustawy.
                      Ustawy sa bardzo stare, 30-letnie, odnowione przed 13 laty stały sie bardziej
                      doskwierajace. Faktem jest, że Bushowi można zarzucić zaniechanie polegajace na
                      braku propagowania zagrożeń. Te propagował przed czterema laty McCain ale został
                      zjedzony na podwieczorek przez
                      Dodda i Franka. Faktem jest też, że zbyt długie utrzymywanie prime lending rate
                      na niskim poziomie a nastepnie podwyższenie jej w stosunkowo krótkim czasie
                      zrobiło sporo zamieszania.
                      PS. Każdego miesiąca otrzymuję przynajmniej 20 ofert karcianych kredytodawców.
                      Wyrzucam to do kosza. Nikt nie zmusza mnie do
                      zaakceptowania oferty. Innymi słowy nie mów mi, że producent
                      whiskey jest winien, iż Joe Shmoe wypił pół butelki, spowodował wypadek i teraz
                      siedzi.
                      No i jakie znaczenie ma to, że każdy statystyczny dostał 25 preapproved ofert?
                      Junk mail ma wpływ na sytuacje finansową?
                      Poducz sie trochę. Wyjdzie ci to na pozytek....
                      • thannatos Re: Credit Card Tsunami 28.11.08, 10:58
                        No widzicie, obywatelu Felusiak, jak sie Was z odpowiedniej strony za jezyk
                        pociagnie, to inaczej zaczynacie spiewac. Juz nie autoerotyczne peany na temat
                        blyskotliwosci rozwoju amerykanskiej gospodarki karmionej sztucznym wzrostem cen
                        nieruchomisci, ale bardziej przyziemne szukanie winnego. Nawet biednemu Bushowi
                        palcem pogroziliscie... No, no.

                        Moze jeszcze beda z Was ludzie, jak te klapki zakochania z oczu opadna, moze
                        zaczniecie widziec realia tego swiata nieco wyrazniej:

                        What this extensive analysis of the actual causes of our financial crisis has
                        shown is that it is government intervention, not a free market or laissez-faire
                        capitalism, that is responsible in every essential respect.
                        www.sciforums.com/showthread.php?p=2103482
                  • kyle_broflovski Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 19:33
                    ja tylko czekam jak chinczycy wykupia gm ford i reszte i powoli produkcje
                    wyniosa z usa a zostawia w usa tylko dystrybucjie
                    • hubert100 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 22:05
                      To juz blizej jak dalej.Banki chinskie sa w bardzo dobrym stanie.
                      Tam trzy najwieksze sa panstwowe.Zadnego toxic waste im nie
                      wcisneli, zadni oszusci tam sie nie podlaczyli i nic nie
                      przekrecili. Jezeli tacy by byli to byli dobrze kontrolowani a i
                      sami sie dobrze "kontroluja" bo jakis przekret na duza skale to kula
                      w leb.
                    • hubert100 Re: Credit Card Tsunami 28.11.08, 02:12
                      Wyspekulowali cene ropy w dol ale strzelili sobie przy tym w noge.
                      Tak jak ta banda puszcza z torbami srednia klase tak staja sie
                      wyrabani przez Chiny. Kto mieczem wojuje od miecza ginie.Chiny
                      przykladaja sie aby kupic kanadyjsko -amerykanski Nexen (ropa) i
                      chyba polkna Talizmana. Mysleli o kupnie Talizmana jak byl $24,
                      teraz jest $11 (Swiateczna Przecena).Za dwa lata zarobia 200% i
                      dostep do ropy. Pare lat temu taki Mr. Lee z Hong Kongu kupil Husky
                      Energy za jedyne $400 milionow, teraz nawet po tym dupnieciu jest
                      warta 28 miljardow.Tak ich Chinaman wyjebal.I tak bedzie ze
                      wszystkim co przedstawia jakos realna (namacalna) wartosc. W
                      hameryce zostanie tylko Mc Donald, ci machlerzy finansowi i podobny
                      shit. No i oczywiscie felusiaka myjnia kondomow.
        • hubert100 Re: Credit Card Tsunami 27.11.08, 15:51
          No felus teraz masz szanse pokazac co potrafisz. Zobaczymy co z
          ciebie "wyleci"? PS. Wydrukowalem ten post i pokaze go mojej
          starej.Ona jest OK i pieniedzy nie marnuje ale niech wie co sie
          naprawde dzieje.
          • zbalansowany Czy ktos ma na zbyciu kolorowy telewizor ? 28.11.08, 04:33

            Bo ja coraz czarniej wszystko widze:


            au.youtube.com/watch?
            v=S1LbYR4ceso&eurl=http://www.elitetrader.com/vb/showthread.php?
            threadid=146182
            • zbalansowany Nowa terminologia (specjalnie dla felusiaka) 28.11.08, 04:45
              Market Terminology.



              CEO –Chief Embezzlement Officer.
              CFO– Corporate Fraud Officer.
              BULL MARKET — A random market movement causing an investor to
              mistake himself for a financial genius.
              BEAR MARKET — A 6 to 18 month period when the kids get no allowance,
              the wife gets no jewellery, and the husband gets no sex.
              VALUE INVESTING — The art of buying low and selling lower.
              P/E RATIO — The percentage of investors wetting their pants as the
              market keeps crashing.
              BROKER — What my broker has made me.
              STANDARD & POOR – Your life in a nutshell.
              STOCK ANALYST — Idiot who just downgraded your stock.
              STOCK SPLIT — When your ex-wife and her lawyer split your assets
              equally between themselves.
              FINANCIAL PLANNER — A guy whose phone has been disconnected.
              MARKET CORRECTION — The day after you buy stocks.
              YAHOO — What you yell after selling it to some poor sucker for $240
              per share.
              WINDOWS — What you jump out of when you're the sucker who bought
              Yahoo @ $240 per share.
              INSTITUTIONAL INVESTOR — Past year investor who's now locked up in a
              nuthouse.
              PROFIT — An archaic word no longer in use.
              CASH FLOW — The movement your money makes as it disappears down the
              toilet.

        • przyjacielameryki Re: Credit Card Tsunami 24.02.10, 09:34
          thannatos napisał:



          Uważam, że aby naprawić sytuację należy zlikwidować wszelkie formy kredyt
          u poza
          tym zaciąganym w pracy, tak jak to było w socjaliźmie.
          wtedy będzie bezpiecznie i nie będzie tsunami.

          Felusiak, belkoczesz jak katarynka, ze kredyt jest dzwignia kapitalizmu....

          POZORNIE tak. A tak naprawde dzwignia kapitalizmu jest nie KREDYT, ale INWESTYC
          JA, czyli takie wlozenie pieniedzy, ktore przynosi wiekszy zysk niz wklad. I ow
          szem, jesli pieniedzy tych nie masz, powinienes moc je uzyskac od kredytodawcy,
          z ktorym dzielisz sie zyskiem. Ale nadal: to nie jest czysty "KREDYT", to jest
          INWESTYCJA kredytodawcy w Twoje przedsiewziecie. I dopiero kiedy widzimy to ja
          ko inwestycje, jasnym sie staje jak musi byc ona obwarowana, aby zadzialac. W z
          alozeniu i kredytodawca, i kredytobiorca ma na inwestycji ZYSKAC. Czyli jest to
          zwiazek SYMBIOTYCZNY (polecam slownik). I tak rozumiany kapitalizm ma sens i p
          odstawy bytu.

          Na czym wiec polega wiec kretynstwo felusiakopodobnego rozumienia kredytu, czyl
          i krotko mowiac, czemu jesli "kredyt jest podstawa kapitalizmu", to jego latwa
          dostepnosc dusi wlasnie caly swiat? Ano istnieje drugi rodzaj KREDYTU - nazywa
          sie go LICHWA. I wbrew pozorom nie na cyfrach przed znaczkiem % polega roznica
          miedzy INWESTYCJA a LICHWA. Moze byc INWESTYCJA na 20%, a moze byc LICHWA na 1%
          . Roznica polega na tym, ze w LICHWIE, jedyne co interesuje kredytodawce, to ze
          by sciagnac z kredytobiorcy NAJWIEKSZA MOZLIWA sume. I to niezaleznie od tego,
          czy kredytobiorca pojdzie na koniec z torbami, czy nie. Czyli jest to zwiazek P
          ASOZYTNICZY, w ktorzym lichwiarz jest parazytem, a kredytobiorca (kredytobiorcy
          , mowiac dokladnie) zywicielem. Masz od razu prace domowa, aby wymyslec co sie
          dzieje z parazytem, ktory ZABIJA swego zywiciela. Jesli nie istnieja mechanizmy
          blokujace dawanie kredytu (a wrecz wciskanie go) osobom z mala szansa splaceni
          a go, jest to PROMOWANIE LICHWY w spoleczenstwie.

          Kolejnym problemem sa tak zwane kredyty KONSUMPCYJNE. O ile oczywista sprawa je
          st kredyt inwestycyjny (patrz wyzej), kredyt konsympcyjny z samego swojego zalo
          zenia jest FINANSOWA glupota. Od razu nalezy jednak sobie uswiadomic fakt, ze k
          redyt z pozoru konsumpcyjny, czyli na samochod lub na dom, jest tak naprawde cz
          esto kredytem inwestycyjnym, gdyz zwieksza zdolnosc jednostki do wykonywania pr
          acy.

          Istnieja jednak formy kredytu WCISKANE od lat obywatelom USA pod postacia kredy
          tow na ultra-nowoczesny sprzet audio/TV (a stary, dobrze dzialajacy laduje na u
          licy), wycieczki roznego rodzaju wmiejsca gdzie nas najmniej potrzeba, komplet
          nowych mebli (stare jak wyzej) czy tez tak zwany "remodelling" (domu, garazu, c
          zegokolwiek). Te kredyty z ZALOZENIA nie maja przyniesc kredytobiorcy zysku, sa
          jego KONSUMPCJA. NIE jest to wiec INWESTYCJA, a LUKSUS, czyli radosne wywalane
          pieniadze w bloto. I jesli kogos stac na to, to problemu nie ma. Ale NIE WOLNO
          belkotac, ze TO jest podstawa kapitalizmu. To jest podstawa MARNOTRAWSTWA, kto
          re akurat z kapitalizmem nic wspolnego nie ma.
          >
          I to wlasnie jest wyjasnieniem, dlaczego nadmiar "dobrego" (czyli tego Twojego
          > "kredytu") powala wlasnie system gospodarczy USA i polowy swiata: LUDZIE, na sk
          > utek zwodniczych/klamliwych reklam firm kredytowych, PRZESTALI ODROZNIAC POZYCZ
          > KI na INWESTYCJE od pozyczek na MARNOTRAWSTWO, jedno i drugie nazywajac po kret
          > ynsku "KREDYTEM". Co w polaczeniu z obejsciem praw zakazujacym LICHWY, dalo mie
          > szanke wybuchowa rozwalajaca system.
          >
          > AMEN.
          >
          > > Uważam też, że karuzela kręci się i koniki podskakują. Smacznego.
          >
          > Skad wiesz, ze wlasnie jem jablko?.... Nie ma mężczyzn? A dlaczego tu nie ma ok
          > ien? A dlaczego tu nie ma klamek? Tak. No miło się z paniami gawędzi, ale przep
          > raszamy. Musimy iść. I tak już jesteśmy spóźnieni. Do widzenia. Pan przeprosi p
          > anie, panie Albercie.

          Bardzo rozsądna opinia!!!!! Słowa te wypowiada człowiek który wielokrotnie
          korzystał z różnych kredytów w tym zarówno ściśle inwestycyjnych jak i
          konsumpcyjnych. Np. zakup samochodu osobowego na kredyt z jednoczesnym
          przeznaczeniem na działalność gospodarczą powoduje, że w spłacanych ratach są
          koszty jak odsetki, amortyzacja, paliwo i ubezpieczenie - zmniejszające płacony
          podatek. Jest korzyść z samochodu i są koszty zmniejszające podatek.!!!!! W
          swoim czasie prof. Balcerowicz dbał o to, żeby kredyty
          wszelkiej maści były trudne, były wysokie zabezpieczenia(2 i 3 krotne) za co
          spotkała go totalna krytyka że schładza gospodarkę!!!!!!! Wielu tzw. fachowcom
          od gospodarki wydawało się, że właśnie nieograniczona podaż i dostępność
          pieniądza na rynku spowoduje wzrost, nie potrafili powiązać dostępności
          pieniądza z efektywnością inwestycji i faktyczną zdolnością kredytową. Kryzys
          finansowy pokazał, że jednak Balcerowicz miał rację!!!!!!!
          >
    • ghotir2 Re: Credit Card Tsunami 28.11.08, 07:33
      Tsunami kard kredytowych nie przejdzie dolem. Nasi milusinscy
      analitycy ekonomiczni zapomnieli o 'private debt' w swoich
      analizach, ale to nie oznacza ze ten 'private debt' nie uderzy nas;
      wlasnie nas uderza.

      Chwala Ci, Thannatos, ze podniosles tutaj te sprawe. Bardzo prosze,
      nie zapomnij ze bardzo niedawno 'credit card industry' przeforsowala
      legislation, ktora czyni 'credit card bankrupcy' niemozliwa. Wyglada
      na to, ze 'credit card industry' przewidywala obecny kryzys
      finansowy przynajmniej dwa lata temu. Ciekawe, ze US rzad i kompanie
      kart kredytowych, nie wspominajac tutaj o US lawmakers (ktorzy
      zaglosowali na ustawe w sprawie kart kredytowych), udawali, iz nie
      miali zielonego pojecia o tym, iz kryzys finansowy nadchodzil :).
      • hubert100 Re: Credit Card Tsunami 28.11.08, 16:20
        Imiganci ich wala dobrze. Znam takich co nawalili karty na 350
        tysiecy i dali dyla z kraju.Bedzie tez duzo takich co zbznkrutuja i
        juz tacy zostana. Z kamienia krwi nie wycisniesz.
    • br0fl0vski Re: Felusiak sie zaszlocha 19.05.09, 18:27
      Kostek
      chamow szczegolnie w stanie apatii mozna rabac w dupe bez ustanku. a na
      horyzoncie wiecej tego rabania. gm zamyka 1/3 dealershipow chrysler 1/4 .
      pomyslec strach ilu z tych co robia srubki do tych samochodow bedzie na bruku.
      pomysl o komercyjnym i przemyslowym realestate. a tu troche z innej beczki o tym
      samym www.larouchepac.com/

    • felusiak1 Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 20.05.09, 08:11
      Edward Yingling, president of the American Bankers Association, suggested the
      legislation will backfire on consumers. The law "fundamentally changes
      the entire business model of credit cards by restricting the ability to price
      credit for risk." He added: "It is a fundamental rule of lending that an
      increase in risk means that less credit will be available and that the credit
      that is available will often have a higher interest rate."
      Issuers are already increasing rates for swaths of consumers ahead of the new
      rules as they try to protect against losses.

      online.wsj.com/article/SB124272801896734045.html
      Procent pójdzie mocno do góry i jednocześnie obniżą nam limit pożyczki.
      Rzeczywiście jest z czego sie cieszyć
      • thannatos Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 20.05.09, 21:00
        > Procent pójdzie mocno do góry i jednocześnie obniżą nam limit pożyczki.
        > Rzeczywiście jest z czego sie cieszyć

        No i? W zyciu nie zaplacilem centa procentu na karcie kredytowej, mam te swolocz
        tylko po to, zeby mi credit score istnial, limit mi zwisa, zwykle nawet 10% nie
        wyrabiam po wiekszych zakupach. Wiec?

        Karta "kredytowa" w przeciwienstwie do karty platniczej, to jedno z najwiekszych
        zlodziejstw wymyslonych w historii ludzkosci. Zalozenie wedzidla na pyski credit
        leeches powinno byc moralnym obowiazkiem kazdego prawodawcy w USA. Troche im
        zajelo pojecie tego.
        • hubert100 Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 20.05.09, 21:26
          Sa tylko dwie metody z karta kredytowa. Placic w czasie i bez procentow albo
          nawalic ile sie da i uciec...
        • felusiak1 Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 21.05.09, 08:01
          Piszesz bzdury. Widzenie świata poprzez pryzmat własnych odczuć zdradza twoje
          prostactwo. Bo ja nie płacę procentu, bo ja nie potrzebuję, bo mnie to niue
          interesuje, bla bla bla....
          Ciekaw jestem jakie jeszcze moralne obowiazki winny ciażyć na każdym pracodawcy?
          Walka z piwem i tytoniem? Walka z fast foods?
          Kiedyś w komunizmie mieliśmy jednego pracodawcę, który walczył nieustannie o
          pokój. Widzę, że przesiakłeś do cna ....
          • thannatos Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 21.05.09, 13:30
            Nie praCodawcy, tylko praWodawcy, ale to detal.

            Walka z piwem i tytoniem toczy sie nieustatnie. Z piwem mniej zaciecie (i
            slusznie), z tytoniem ostrzej i widac juz pierwsze oznaki zwyciestwa. Rozumiem,
            ze wedlug imc Felusiaka to zle i nadal powinno sie spokojnie palic w autobusach,
            samolotach i poczekalniach szpitalnych, a reklamy papierosow powinny byc w
            magazynach dla nastolatkow. Z fast foods walka sie nie toczy w USA, dlatego tez
            przecietny Amerykanin wyglada jak szafa trzydrzwiowa. Pozostaje sie cieszyc.

            Karty kredytowe w ogole nie powinny istniec w obecnej formie. Powinny istniec
            karty platnicze, gdzie wydaje sie swoje wlasne pieniadze. Oraz karty debetowe ,
            na ktorych nie ma wstecznej zmiany oprocentowania pozyczki, tylko zwykle kary za
            niesplacenie w terminie (roznica polega na tym, ze kara nie wchodzi w dlug), do
            krotkoterminowych pozyczek dla ludzi z kontami w bankach.

            Powtarzam - karta kredytowa w obecnej formie to lichwiarskie zlodziejstwo
            duszace ekonomie. I prawodawcy USA zaczynaja powoli sie w tym orientowac.
            • hubert100 Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 21.05.09, 18:56
              Zloto "czuje" coming disaster. Felus zeba poleruje. Ciekawe z jakiego
              zlottttttta zrobil? Chyba nie z 10 karatowego? Nie taki glupi...
            • felusiak1 Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 22.05.09, 02:34
              Rence mnie opadli do samej podłogi.
              Dyskusja z tobą jest bezprzedmiotowa.
              Pisałem ci uprzednio, że karta kredytowa to wygoda a nie sposób na życie.
              Pisałem też, że jeśli konsument żyje ponad stan to niechybnie wpadnie w długi i
              jest to jego wina a nie wina American Express czy Master Card. Podobnie za
              alkocholizm nie winimy browaru....
              Ideziesz do sklepu. Płacisz kartą kredytową, otrzymujesz rachun ek z banku i
              uiszczasz należność w ciągu 25 dni. Ten kredyt nie kosztuje cię złamanego centa.
              So what's wrong with it?
              Twoim zdaniem karty kredytowe, albo unsecured short term credit nie powinien
              istnieć. Dlaczego? Dlatego, że ty thannatos nie potrzebujesz
              takiej usługi. Ja również nie potrzebuję szeregu usług zatem powinienem uważać
              iż są niepotrzebne, nie powinny istnieć.
              Cytuję: "Rozumiem, ze wedlug imc Felusiaka"...
              Nie, nic nie rozumiesz i nie zrozumiesz.
              Konstytucja USA mówi jedynie, że prawodawcy zobowiazani są do ochrony kontraktów
              a nie do ich modyfikacji.
              Jeszcze powiedz mi, że zadowala cię to co stało się z Chryslerem.
              • hubert100 Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 22.05.09, 08:35
                Czy ty felus bierzesz American Express w tym twoim interesie w Detroit?? PS.
                Kiedys za taki procent co biora te karty obcinali reke...
              • thannatos Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 22.05.09, 10:39
                Felusiak - powtorze Ci to raz jeszcze, bo na starosc masz wyrazne problemy ze zrozumieniem: W swiecie rzeczywistym, w przeciwienstwie do swiata reklam i propagandy, nie wazne jak cos MA dzialac, wazne jak DZIALA. Wiele wynalazkow ludzkosci, z pozoru rewelacyjnych, zostalo odeslanych do lamusa jako szkodliwe po zastosowaniu w praktyce.

                Karty kredytowe sa wlasnie takim produktem - z pozoru REWELACJA. W praktyce sa przyczyna niejednej tragedii rodzinnej i biznesowej, a w sklali makro, wlasnie odpowiedzialne sa za wzmocnienie upadku gospodarczego USA. PO PROSTU.

                Typowy przyklad : Relanium (Valium w USA) - odkrycie, zachwyt, wszyscy biora, zachwyt, zachwyt, jebut, fala uzaleznien, psychozy, samobojstwa.... obecnie lek raczej dla "wybranych" pod scisla regulacja prawna niz do powszechnego uzytku. Ten sam los powinien spotkac karty kredytowe.

                www.creditcards.com/credit-card-news/credit-card-addiction-1281.php
                • felusiak1 Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 22.05.09, 14:34
                  thannatos tego nie da się czytać.
                  Powinieneś natychmiast udać się do Waszyn gtonu i pikietować Capitol
                  aby odesłał do lamusa wszelkiego rodzaju adult beverages gdyż
                  "W praktyce sa przyczyna niejednej tragedii rodzinnej i biznesowej,"
                  Podpowiem, że hazard, internet, automobil a nawet skateboard są przyczynami
                  niejednej tragedii rodzinnej i biznedowej.
                  A tak nawiasem, jakie to biznesowe tragedie przez te karty kredytowe?
                  • thannatos Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 22.05.09, 15:02
                    > A tak nawiasem, jakie to biznesowe tragedie przez te karty kredytowe?

                    money.cnn.com/2008/03/03/smbusiness/credit_card_debt.fsb/index.htm
                    • hubert100 Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 22.05.09, 17:40
                      Felus uwaza ze trzeba miec 100% kontrole i odpowiedzialnosc jak sie uzywa karte
                      kredytowa i wtedy wszystko pracuje super. Moga sobie nawet ustawic 100%
                      interestu a i tak dostana nic "0".Bardzo dobry pomysl, trzeba to rozwinac i
                      zbankrutowac wszystkich zlodzieji bankowych, hadge funds i derivatives. Nic nie
                      pomagac, zabrac wszystko lacznie z domem (wyslac go pod most) a najlepiej to
                      zakuc na galery.
                    • hubert100 Re: Boże jakiś ty prosty gniot thannatos 23.05.09, 03:47
                      A to jest thannatos prawdziwy "nagniot"



                      www.energybulletin.net/node/48990
                    • felusiak1 you've gotta be kidding 23.05.09, 04:04
                      To mówisz, że jest to tragedia biznesowa bo pan Mark jest właścicielem biznesu.
                      Gdyby był właścicielem samolotu to mielibyśmy niechybnie tragedię lotniczą
                      wywołana przez kartę kredytową.
                      A może tak... Pan Joseph ma dług na karcie. Płaci regularnie minimum patment ale
                      w poprzednim miesiacu spóźnił się z platnością i wzrósł mu procent. Ukarano go
                      też karą w wysokości 39 dolarów USA. Pan Joseph tak się wkó...ł, że kopnął psa.
                      Zareagowała na to jego małżonka.
                      Pan Joseph przypi__dolił jej w czoło. Przyjechała policja, zabrała go do central
                      booking. Nałożono 500 dolarów bail, który uiścił karta kredytową. No widzisz i
                      mamy następną tragedię wynikajacą z karty kredytowej.
                      Dodam, że pistolety winne są śmierci tysięcy ludzi. Rzecz jasna ci którzy
                      pociągaja za cyngiel nie ponoszą żadnej winy.
                      A tak na marginesie. Kto kogo zmusza do posiadania karty kredytowej? Kto zmusza
                      do zakupów na kartę kredytową?
                      • hubert100 Re: you've gotta be kidding 23.05.09, 05:03
                        Felusiak na prezydenta USA. Gdzie ty zes sie felus chowal jak dawali robote temu
                        partaczowi Greenspan??? PS. Uciekaj felus z US bo ci niedlugo jaja czarni
                        uchlastaja...
                      • thannatos Re: you've gotta be kidding 23.05.09, 08:53
                        > A tak na marginesie. Kto kogo zmusza do posiadania karty kredytowej? Kto zmusza
                        > do zakupów na kartę kredytową?

                        Zmuszaja klamliwe reklamy. Tylko nie opowiadaj mi bajek, ze reklamy to nie
                        przymus. Zmusza tez system "credit score".

                        Na szczescie Amerykanie maja troche mozgu i w obliczu kryzysu odcinaja
                        przynajmniej po czesci przywiazane do stopy kowadlo, ktore przeszkadza im w
                        utrzymaniu sie na powierzchni:
                        www.creditcards.com/credit-card-news/federal-reserve-g19-consumer-credit-february-09-1276.php
                        A prawodawcy amerykanscy zaczynaja wreszcie zakladac wedzidla credit leeches. I
                        slusznie.

                        A Ty sobie szlochaj.
                        • felusiak1 Re: you've gotta be kidding 23.05.09, 15:24
                          No proszę, reklama zmusza do posiadania karty kredytowej.
                          Reklama musza nas też do kupna samochodów, wycieczek statkiem, wakacji w
                          egzotycznych miejscach, jedzenia w fastfoodach, latania British Airways do
                          Londynu zimą i tak dalej. Brytyjczycy maja nas już dosyć. Każdej zimy miliony
                          Amerykanów najeżdżają. Bogu dzięki, że nie zmuszają do palenia tytoniu, picia
                          alkoholu wysokoprocentowego i palenia marychy. Nie zmuszaja też do kupowania
                          broni palnej. Takim sposobem nikt już nie pali, nie pije whiskey i nie strzela.
                          Marychy też nikt nie kopci, ale wszyscy jesteśmy na pigułkach, od tylenolu
                          poprzez ambien aż po viagrę i cialis. A ta bańka nieruchomości to z powodu
                          reklam Remaxa i Century 21 z jednej strony i Lending Tree i Ditech z drugiej.
                          Ciekawe co ty jeszcze wymyślisz thannatos. Zaczyna być coraz zabawniej. Credit
                          score mówisz? Zgoda. Ale to jest proporcja zadłużenia do limitu pożyczkowego.
                          Czyli jesli twój dług wynosi
                          100% limitu to twój credit score jest w sedesie.
                          Karta kredytowa to wygoda a nie sposób na życie.
                          A prawodawcy w swojej niepohamowanej trosce o konsumeta przywiazali mu kamień do
                          szyi i wrzucili do Potomacu. Od lipca te 955 miliardów
                          długu bedzie oprocentowane o 5 punktów wyżej niz dzisiaj.
                          To rzeczywiście połozy na łopatki "credit leaches". Prawodawcy zmusili
                          też "credit leaches" do obcięcia limitów kredytu co niewatpliwie pomoże
                          tysącom Amerykanów stracić pracę. Najważniejsze jest dobre samopoczucie
                          prawodawców, którzy w pocie czoła rujnują wszystko czego dotkną. Mogę podać
                          przykłady.
                          thannatos, weź ty liźnij trochę economics 101 bo strasznie piździsz.
                          • thannatos Re: you've gotta be kidding 23.05.09, 17:46
                            > Karta kredytowa to wygoda a nie sposób na życie.

                            Felusiak zaczaynasz mnie nudzic - ile razy mozesz jeszcze mowic, ze to cieply
                            deszcz? Twoja karta kredytowa nie daje Ci absolutnie nic wiecej niz dalaby
                            zwykla karta debetowa. Wiec nie opowiadaj bajek jaka to wygoda. Za to jest w
                            stanie ZABRAC Ci znacznie wiecej niz karta platnicza.

                            Spoleczenstwo amerykanskie jest juz tak zadluzone, ze kazdy manewr z kartami
                            kredytowymi za wyjatkiem tego z "Fight Club", da im po pysku. Manewr obecny jest
                            30 lat spoznionyh. Ale im wczesniej po tym pysku dostana tym szybciej przestana
                            lezc glebiej w bagno zlego kredytu.

                            Trzeba byc OSTATNIM IMBECYLEM, aby uwazac, ze karta kredytowa cokolwiek DAJE
                            (niestety w FastFoodNation, wielu takich sie trafia). Jej jedynym, JEDYNYM,
                            celem jest wyssanie tyle gotowki ze spoleczenstwa, ile tylko mozliwe. Jest to
                            jedna z najczystszych postaci lichwy, jaka mozna sobie wyobrazic.
                            • felusiak1 zaczynam zastanawiać się czy ty rozumiesz co pisze 23.05.09, 18:04
                              Kartę debetową też posiadam ale nie uzywam jej gdyż jest podłaczona do
                              wszystkich moich pieniędzy w banku a zatem naraża mnie na poważne straty jeśli
                              ktoś mi się pod nią podłaczy. Karta kredytowa takich możliwości złodziejom nie
                              daje. Odpowiadam jedynie do 50 dolarów.
                              Jeśli używam kartę kredytową i płacę całość po otrzymaniu rachunku to
                              tak jakbym używał karty debetowej nie ryzykując utraty poważnej sumy pieniędzy.
                              Piszesz, ze jedynym celem karty kredytowej jest wyssanie gotówki ze
                              społeczeństwa. Wow, pompa pompuje i fontanna tryska. No to rzeczywiście Visa i
                              MasterCard maja doskonałe lobby w kongresie. Właśnie podnieśli procent co
                              pozwoli im wysysać szybciej.
                              I zostało to sprzedane takim jak ty gniotom jako zbawienie.
                              • thannatos Re: zaczynam zastanawiać się czy ty rozumiesz co 23.05.09, 18:32
                                felusiak1 napisał:

                                > Kartę debetową też posiadam ale nie uzywam jej gdyż jest podłaczona do
                                > wszystkich moich pieniędzy w banku a zatem naraża mnie na poważne straty jeśli
                                > ktoś mi się pod nią podłaczy.

                                Co Ty pierdzielisz? Karta debetowa moze byc podlaczona do konta z dowolnym
                                debetem. Moze byc to nieprzekraczalne 1000 dolarow. A reszta Twoich pieniedzy
                                moze spokojnie spoczywac na innym koncie. PRZED wiekszym zakupem mozesz je sobie
                                przelac na konto z karta.

                                Poza tym nie ma problemu z ubezpieczeniem sobie karty debetowej od kradziezy za
                                niewielka sume i juz masz problem z glowy.

                                > Karta kredytowa takich możliwości złodziejom nie
                                > daje. Odpowiadam jedynie do 50 dolarów.

                                buhahahahahahahahahahhahaha - jasne. A za przewal na karcie kredytowej to
                                krasnoludki placa i w ogole nie obciaza to spoleczenstwa.


                                > Jeśli używam kartę kredytową i płacę całość po otrzymaniu rachunku to
                                > tak jakbym używał karty debetowej

                                DOKLADNIE

                                > nie ryzykując utraty poważnej sumy pieniędzy.

                                g-prawda, patrz wyzej.

                                > Piszesz, ze jedynym celem karty kredytowej jest wyssanie gotówki ze
                                > społeczeństwa. Wow, pompa pompuje i fontanna tryska. No to rzeczywiście Visa i
                                > MasterCard maja doskonałe lobby w kongresie. Właśnie podnieśli procent co
                                > pozwoli im wysysać szybciej.

                                No i? Czy kazdy zlodziej musi miec aktualnie lobby w parlamencie?

                                > I zostało to sprzedane takim jak ty gniotom jako zbawienie.

                                Mi nic nie trzeba sprzedawac, wprowadzono czesc postulatow, ktore ja sam od
                                dawna proponowalem. Czyli to raczej oni sobie dali sprzedac moj towar.
                                • thannatos Lekturka uzupelniajaca 23.05.09, 18:37
                                  > felusiak1 napisał:
                                  >
                                  > > Kartę debetową też posiadam ale nie uzywam jej gdyż jest podłaczona do
                                  > > wszystkich moich pieniędzy w banku a zatem naraża mnie na poważne straty
                                  > jeśli
                                  > > ktoś mi się pod nią podłaczy.

                                  * Debit cards. The rules are similar for debit cards, but there are a few
                                  restrictions. For example, your liability under federal law is limited to $50,
                                  but only if you notify the issuer within two business days of discovering the
                                  card's loss or theft. Your liability could jump to $500 if you put it off. And
                                  even this cap is lifted if you wait more than 60 calendar days from the time
                                  your bank statement is mailed.

                                  Federal protections are a bit more generous if a thief just steals your
                                  debit card number (and not the actual card), but you still have 60 days after
                                  receiving your bank statement to report any unauthorized transactions.

                                  The Visa and MasterCard zero-liability policies also apply to debit cards, but
                                  only to non-PIN transactions. If a thief steals your card and your PIN, the
                                  federal rules are your only defense.

                                  For additional protection check your homeowners or renter's insurance policy.
                                  Most cover up to $500 for losses from unauthorized card use. And no matter which
                                  card is stolen, always follow up with a certified letter to your issuer --
                                  return receipt requested.
                                  www.kiplinger.com/columns/fitness/archive/2001/ff20010808.htm
                                  • thannatos I jeszcze kilka faktow 23.05.09, 19:24
                                    The average family today carries $8,000 in credit card debt according to the
                                    American Bankers' Association.

                                    If you use credit cards instead of cash you will spend 12-18% more.

                                    www.daveramsey.com/the_truth_about/credit_card_debt_3478.html.cfm
                                    • felusiak1 męczy mnie twoje bicie piany 24.05.09, 01:40
                                      ty n aprawdę nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć.
                                      Trzymasz sie dogmatu, że karta jest wcieleniem szatana i żaden racjonalny
                                      argument nie jest w stanie zmusić cię do myślenia.
                                      Karta debitowa z reguły jest podłączona do konta czekowego.
                                      Powiedzmy, że w tym samym banku masz konto savings, overdraft, CD i IRA.
                                      Wkładając kartę debitową do slot w bankomacie masz dostep do wszystkich kont
                                      chociaż płatności płyną jedynie z konta czkowego.
                                      Karta kredytowa jest ubezpieczona by default i dlatego odpowiadam do 50 dolarów
                                      z unauthorized charges. Kto za to płaci? To bardzo prosty mechanizm ale w celu
                                      powziecia wiedzy musisz sobie sam doczytać.
                                      Wprowadzono część postulatów? Jakich postulatów i jakie dobroci płyną z tego dla
                                      konsumenta? Od lipca zaczyna płacić znacznie wyższe odsetki
                                      od salda na karcie. Czy o taką dobroć chodzi? Sam mówisz, że przeciętny househol
                                      ma 8000 karcianego długu. Wzrost oprocentowania o 5-6 punktów to niemal 500
                                      dolarów rocznie.
                                      Rzeczywiście dłużnicy zostali zbawieni przez Kongres i będzie ich to kosztowało
                                      krocie. Powiedz mi czego jeszcze nie rozumiesz?
                                      Postaraj się pomysleć własną głową....
                                      • thannatos Re: męczy mnie twoje bicie piany 24.05.09, 19:23
                                        Felusiak, powtarzasz to cos juz pisales. A ja powtorze moja odpowiedz -
                                        regulacja dzialania kart kredytowych jest 30 lat spozniona. Te 8 tys dlugu u
                                        przecietnej rodziny amerykanskiej to niestety wlasnie skutek niekontrolowanej
                                        zwodniczosci zlodziei z credit card companies. Nawet liczac luzno po 20%
                                        oprocentowanie placone z tego dlugu, oznacza to, ze credit leeches sciagaja rok
                                        w rok 1600 dolarow od kazdej amerykanskiej rodziny ZA FRIKO (to znaczy bo kiedys
                                        im daly 8 tys dolarow). I po tym sciagnieciu dlug sie nie zmienia. To jak w tym
                                        starym miedzywojennym dowcipie:

                                        "'Mosze, do tablicy. Pisz - pozyczylem od Twojego ojca sto zlotych. Oddalem mu
                                        20, ile jestem mu winien?' Mosze spokojnie wpisuje zadanie na tablice, a pod nim
                                        wynik: 100. Nauczyciel podnosi gabke, sciera wynik i mowi 'Pomysl raz jeszcze'.
                                        Mosze znow wpisuje 100. Po jeszcze dwoch kolejnych takich razach, nauczyciel
                                        czerwony ze zlosci wrzeszczy 'Mosze, Ty sie nie znasz na matematyce!'. Mosze
                                        odpowiada 'Na matematyce to ja sie znam, ale Pan nie zna mojego ojca.'.

                                        Nic dodac nic ujac.

                                        Spoleczenstwo amerykanskie znalazlo sie w pulapce toksycznego dlugu na kartach
                                        kredytowych jak kojot w potrzasku. A co robi kojot, zeby sie wydostac z
                                        potrzasku?... No wlasnie, a to niestety boli i kaleczy. Ale jest niezbedne, aby
                                        wyjsc z sidel.
                                        • felusiak1 Re: męczy mnie twoje bicie piany 25.05.09, 05:09
                                          Zadałem pytanie ale widzę, że w odpowiedzi szmoncesy podsyłasz.
                                          Mówisz, że regulacja kart kredytowych jest o 30 lat spóźniona.
                                          Ja twierdzę, że owa regulacja jest zła i uderza w kredytobiorcę.
                                          Dałem nawet przykłady ale widzę że jesteś głuchy i ślepy ale czujesz całym sercem.
                                          • hubert100 Re: męczy mnie twoje bicie piany 25.05.09, 05:56
                                            Zamiast sluchac wypocin wielkiego polskiego ekonomisty poczytajcie tego goscia...

                                            news.goldseek.com/InternationalForecaster/1243263840.php
                                          • thannatos Re: męczy mnie twoje bicie piany 25.05.09, 23:18
                                            felusiak1 napisał:

                                            > Ja twierdzę, że owa regulacja jest zła i uderza w kredytobiorcę.

                                            Felusiak, czy Ty mnie naprawde uwazasz za idiote? Regulacja nie uderza w zadnego
                                            kredytobiorce. W regulacji nie ma slowa o tym, ze procent ma wzrosnac, a limit
                                            spasc. To lichwiarze z credit card companies uznali za stosowne dokrasc jeszcze
                                            troche od rodzin amerykanskich, wykorzystujac jako pretekst wejscie tej regulacji.

                                            Ale na dluzsza mete przejada sie na tym i to zdrowo, gdyz zmniejsza to znacznie
                                            atrakcyjnosc kredytu na kartach, przez co spowoduje prawidlowa reakcje w postaci
                                            zmniejszenia uzywania kart kredytowych i moze choc minimalnie zwiekszy
                                            zdroworozsadkowe podchodzenie rodzin amerykanskich do wlasnego budzetu. Dobre i to.
                                            • felusiak1 Re: męczy mnie twoje bicie piany 26.05.09, 14:30
                                              thannatos napisał:
                                              > Felusiak, czy Ty mnie naprawde uwazasz za idiote?
                                              > W regulacji nie ma slowa o tym, ze procent ma wzrosnac ....

                                              Nie chcę uważać cię za idiotę ale po tym co widzę powyżej nie mam wyjścia. Muszę.
                                              Powiedzmy tak, regulacja prawna nakłada na firmy ubezpieczeniowe obowiązek
                                              pokrywania opereacji plastycznych. Nie ma słowa, że składka wzrośnie. To tylko
                                              wstrętne firmy ubezpieczeniowe dostały pretekst do rabunku....
                                              • thannatos Re: męczy mnie twoje bicie piany 26.05.09, 17:51
                                                Pierdziu, wandziu - jedna z najbolesniejszych operacja odcinania ryja od koryta
                                                jest. Dlatego credit leeches nie maja zamiaru sie latwo poddac. Probuja jeszcze
                                                wyssac ostatnie resztki krwi ze spoleczenstwa, zanim jednak regulacja zrobi z
                                                nimi chociaz czesciowy porzadek.

                                                Tak jak juz mowilem - niech sobie zrobia i 100% interest rate. Po chwilowym
                                                szoku spoleczenstwo tym szybciej dojdzie do wniosku, ze zyc trzeba za zarobione,
                                                a nie wyczarowane pieniadze. A jak juz bedzie naprawde zle, zawsze zostaje opcja
                                                z "Fight club".
                                                www.youtube.com/watch?v=wd9050HyNUo
                                                • felusiak1 Re: męczy mnie twoje bicie piany 27.05.09, 03:50
                                                  Przykro sie robi kiedy skadinad inteligentny człowiek wypisuje takie bzdury.
                                                  Jeszcze bardziej przykro kiedy pragnie aby nie uważać go za idiotę.
                                                  • loopy.lopez Re: hehe, felusiakoza odbija??? 27.05.09, 04:58
                                                    Felus, caloksztalt twojej dzialalnosci forumowej nie stawie cie
                                                    jakos w najlepszym swietle, nawet z tymi ktorych pomawiasz o
                                                    wypisywanie bzdur. Wez ty sie sam siebie poczytaj.
                                                  • felusiak1 Re: hehe, felusiakoza odbija??? 27.05.09, 07:09

                                                  • thannatos Re: męczy mnie twoje bicie piany 27.05.09, 08:41
                                                    felusiak1 napisał:

                                                    > Przykro sie robi kiedy skadinad inteligentny człowiek wypisuje takie bzdury.
                                                    > Jeszcze bardziej przykro kiedy pragnie aby nie uważać go za idiotę.

                                                    No coz, pozostaje mi zakonczyc nasza dyskusje rownie merytorycznym postem: burp,
                                                    beeek, hep, hep, beeeeeeeek.
                                                  • felusiak1 Re: męczy mnie twoje bicie piany 29.05.09, 03:21
                                                    "burp, beeek, hep, hep, beeeeeeeek." - napisał thannatos

                                                    Uważam, że wracając do swojego poziomu miast dymić w nieznanym sobie temacie
                                                    dokonałeś chwalebnego czynu z którym solidaryzuję się w całej rozciągłości. Na
                                                    zdrowie....

                                                    --
                                                    felusiakjeden
                      • br0fl0vski Re: you've gotta be kidding 23.05.09, 11:31
                        zgoda co do deformowania rzeczywistosci odnosnie broni

                        ja kupuje wszystko co sie da za gotowke wlaczajac w to czeki i debit ale
                        sproboj kupice cos na odleglosc np bilet lotniczy, lub pozuczyc auto lub
                        zarezerwowac hotel bez karty. praktycznie jest to bardzo trudne a czasem
                        niemozliwe. carty staja sie wrecz dowodami tozsamosci. czasem na stacji
                        bendzynowej nie wezma od ciebie banknotu $100 i co wtedy? i proces utrudniana
                        kupowania za gotowke nabiera tempa , tak wiec posiadanie karty staje sie
                        koniecznoscia . wydawanie kasy na karte to inna para butow. cala kultura
                        kupowania na karte to zupelnie inny wymiar. miliony chamow sa trenowane do jak
                        mawial s.p. George Carlin kupowania niepotrzebnego gowna za za powiedzmy $12.50
                        placac pozniej 18% za to kiedy gdy tylko czlowiek z tym gownem do domu dojedzie
                        to juz mu sie to gowno nie podoba. przeciez w tym calym karcianym byznesie idzie
                        o to by cham byl zadluzony i splacal caly czas %. jak przy okazji kupi sobie
                        jakes gowno i i tak ch... z nim
                        • felusiak1 Re: you've gotta be kidding 23.05.09, 15:32
                          A ja kupuję wszysko płacąc karta kredytową. Gotówki nie miałem w ręku od
                          miesiecy. Rzecz w tym, że ja płacę rachunek w całości kazdego miesiaca. Tym
                          sposobem kredyt nie kosztuje mnie złamanego centa.
                          Właśnie wczoraj otrzymałem pierwszy list, który informuje mnie, że limit kredytu
                          został zmniejszony do 10 tysiecy dolarów i procent wzrósł z 12.99 do 18.99. A
                          gdybym spóźnił sie z uiszczeniem zapłaty to wtedy wzrośnie do 26.99%. Ciekaw
                          jestem jak to wyglada w przypadku tych zadłużonych po uszy, tych którzy są w
                          stanie zapłacić jedynie wymagane minimum.
                        • hubert100 Re: you've gotta be kidding 23.05.09, 16:29
                          Jeszcze jedno Brov. Kupujac na karte "zostawiasz slady" wiedza gdzie kupujesz,co
                          kupujesz,w jakich okolicach, w jakim czasie.Te dane sa uzywane do roznych celow.
                          Jednen z nich taki ze rozpracuja ciebie i twoj schemat.Dostajesz pozniej
                          telefony, reklamy, listy itd.PS. Felus to pewno jeden z tych co zglosil sie na
                          ochotnika i zaplantowali my chipa w globus.Gada to samo bez ustanku...
                          • felusiak1 Re: you've gotta be kidding 23.05.09, 17:01
                            hubert ty chłopaczku weź jakieś tabletki na slinotok.
                            W dekiel ci odbiło i wypacasz te swoje idiotyzmy.
                            Rzecz jasna, że CIA zbiera te dane aby mnie w przyszłości torturować
                            ale nie dzwonia do mnie. Może w Kanadzie dzwonią w USA nie mogą a listy i
                            reklamy wyrzucam do kosza. W końcu muszę dbać o śmieciarzy. Maja rodziny i kart
                            do spłacania.
                            PS. Jeśli ktoś mówi ci nieustannie, że 2 plus 2 to cztery
                            to ma wszczepionego chipa bo cytuję "Gada to samo bez ustanku..."

                            no i to byby łona tyle.
                            • hubert100 Re: you've gotta be kidding 23.05.09, 18:12
                              A czy ty wiedziales felus ze twoj profile jest sprzedawany? Jak cie rozpracuja a
                              zobacza ze pomimo ze jestes chlopem ale nasisz damskie majtki to ci i katalog
                              damskich majtek przysla do domu...
                              • felusiak1 Re: you've gotta be kidding 23.05.09, 18:54
                                tak hubert, wiedziełem i wiem. potrafię przeczytać privacy notice.
                                Damskie majty już dostałem. Czekam na buty i intimate hygiene products
                                • hubert100 Re: you've gotta be kidding 27.05.09, 06:52
                                  Czy ty felus czasem nie brales udzialu w tym filmie???

                                  news.goldseek.com/GoldSeek/1243404300.php
      • kstmrv Re: 21.05.09, 01:29
        Feluś, zachowujesz się jak małe dziecko, które nie może się pogodzić
        z niektórymi rzeczami.
        To Koniec. KONIEC. System finansowy USA wali się coraz bardziej.
        Jeszcze resztkami sił funkcjonuje, ale to drgawki agonalne.
        To już po prostu Koniec.
        • felusiak1 Re: 21.05.09, 08:05
          idz ty do piaskownicy babki lepić
          al least thannatos prezentuje punkt widzenia. niedorzeczny ale jednak
          a ty mamroczesz banialuki pod nosem. i do tego nie na temat. czy ty rozumiesz o
          czym tu jest?
          • hubert100 Re: 22.05.09, 19:55
            Felus jak mozna lepic babki w piaskownicy jak ty zes do niej dobrze nasral do
            piachu???
        • hubert100 Re:Kalifonia "przewalila" swoja "karte kredytowa". 23.05.09, 00:56
          apnews.myway.com//article/20090522/D98BICMG2.html
    • hubert100 Re: 21.05.09, 15:00
      Masz tu felus cos do czytania na sobote i niedziele...

      news.goldseek.com/GoldSeek/1242886380.php
      • hubert100 Re: 22.05.09, 09:51
        Jeszcze lepsze..

        news.goldseek.com/GoldSeek/1242972240.php
    • thannatos Nu tak dla poddierzania rozgovora 07.07.09, 20:34
      www.msnbc.msn.com/id/31775881/ns/business-stocks_and_economy/
      • hubert100 Re: Nu tak dla poddierzania rozgovora 07.07.09, 21:40
        dlatego teraz zebralo mu sie na "partnerstwo" z Rosja...

        news.goldseek.com/GoldSeek/1246993200.php
      • felusiak1 Masochosta 09.07.09, 07:58
        Pomijając fakt, że msnbc nie może być przytaczane jako źródło
        jakichkolwiek informacji polecam poczytanie news releases z aba.
        • hubert100 Re: Masochosta 09.07.09, 08:36
          A ja ci polecam to...

          www.thedailybell.com/index.asp?fl=
        • thannatos Re: Masochosta 09.07.09, 15:03
          felusiak1 napisał:

          > Pomijając fakt, że msnbc nie może być przytaczane jako źródło
          > jakichkolwiek informacji polecam poczytanie news releases z aba.
          >

          A nie lepiej od razu z oryganizacyi rzundowej, pani hhabino?
          www.federalreserve.gov/releases/chargeoff/delallsa.htm
          • hubert100 Re: Masochosta 09.07.09, 16:49
            Nastepny manipulowany "czarny blazen"....

            news.goldseek.com/GoldSeek/1247147274.php
    • thannatos Jeszzcze chociaz kropelke... 10.07.09, 20:19
      ... krwi z klienta....

      redtape.msnbc.com/2009/07/when-james-received-a-great-credit-card-offer-two-years-ago-a-499-percent-interest-on-balance-transfers-for-the-life-of.html#posts
    • thannatos Nu 24.08.09, 09:13
      gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,29577,6956557,Idzie_druga_fala_kryzysu.html
      • felusiak1 To w Europie też jest kryzys? 24.08.09, 23:50
        A ja myślałem, że tylko w Usowie.
        I firmy tam bankrutują?
    • thannatos Kwiatek do bukietu 23.02.10, 17:39
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,7592916,Amerykanie_poznali_gorzka_prawde_o_kartach_kredytowych.html
      • felusiak1 niezamierzone konsekwencje idiotycznej ustawy 23.02.10, 17:48
        niezamierzone konsekwencje idiotycznej ustawy już wkrótce dadzą o sobie znać w
        najmniej spodziewanym momencie.
        no cóż, rzeźnik zaczął leczyć......
        • hubert100 Re: niezamierzone konsekwencje idiotycznej ustawy 23.02.10, 18:20
          Prof. sie martwi o "niespodziewanych momentach". Napisz prace naukowa
          Zlotozebowiec.Dam ci pomysl na tytul: A bywaly chwile takie ze wskakiwal mnie
          mnie na srake. (W niespodziewanym momencie)
        • misterpee Re: Inwestycje i bankrupcje 23.02.10, 18:22
          jezeli ty zbankrutujesz to bank zabierze ci wlasnosc, jezeli bank
          zbankrutuje to podatnik zaplaci za jego straty. I tu zaczyna sie
          wielka lichwa, bo banki kradna na calego i maja zagwarantowane
          dochody. Nastepny sposob na inwestycje to jest pozyczyc na maly
          procent, zainwestowac na wielki procent w Chinach i w ten sposob USA
          ubozeje, Chiny pomnazaja produkcje, a inwestor zajmuje sie praniem
          pieniedzy, dolar leci na dno. Felusiak sie cieszy.
          • felusiak1 doucz się zanim coś napiszesz 23.02.10, 22:19
            jeśli ja ogłoszę bankructwo to masa upadłościowa przechodzi do wierzycieli. na
            pierwszym miejscu zawsze jest rząd federalny, potem stanowy i lokalny.
            jeśli bank zbankrutuje to wyglada to identycznie. podatnik do bankructwa nie
            dopłaca. dopłacaja wierzyciele.

            gdaczesz bez przecinków nie majac zielonego pojecia jak pracuje system. doucz
            się. potrafisz przecież korzystać z internetu!!!!!!!
            • hubert100 Re: doucz się zanim coś napiszesz 23.02.10, 22:40
              Jak bank zbankrutuje to zlodziejskie pieniadze direktorow sa poza bankructwem,
              chyba ze historia jak z Berni. A rzad to znaczy podatnicy pokrywaja straty. Ile
              taraz jest? Do 200000 od konta?? PS. Albo bank nie "zbankrutuje" bo caly shit
              zwala na podatnikow wrzeszczac ze jak nie to swiat sie zawali i jeden bedzie
              jadl drugiego...
              • felusiak1 Re: doucz się zanim coś napiszesz 23.02.10, 22:46
                głupota nie boli i całe szczęście bo byś się w bólach zwijał hubert...
            • elka-sulzer Re: felusiakowa rewizja historii najnowszej 23.02.10, 23:05
              felusiak1 napisał:

              >jeśli bank zbankrutuje to wyglada to identycznie. podatnik do
              >bankructwa nie dopłaca. dopłacaja wierzyciele.

              Hmmm, to co Bush wreczyl bankom w ramach "wybawienia" to byly
              pieniadze "wierzycieli"??? No popatrz jaka ja ciemna bylam.
              • felusiak1 Re: felusiakowa rewizja historii najnowszej 23.02.10, 23:13
                ciemna. banki nie zbankrutowały i do tego oddały z nawiazką.
                lehman nie kosztował podatnika ani grosza. kosztował wierzycieli krocie. widzisz
                elżuniu, czasem warto pomysleć zanim zacznie się gdakać.
                • elka-sulzer Re: felusiakowa rewizja historii najnowszej 23.02.10, 23:19
                  Banki nie zbankrutowaly?
                  Banki oddaly z nawiazka?
                  Lehman nie kosztowal podatnika ani grosza?
                  Nie kosztowal tez ani grosza Goldman Sachs i AIG?

                  O boszzz w jakim ja swiecie zyje!
                  • misterpee Re: felusiak klamie na calego 24.02.10, 00:56
                    a te miliardy dolarow, ktorymi Obama ratowal banki, zostaly
                    przeznaczone na bonusy! A biliony dlugu narodowego USA i calego
                    zachodu - czyja to roboty, zyski dla starszych i madrzejszych.
                    Felusiak pokazuje dla kogo pracuje ! cly swiat o tym wie i pisze, a
                    Felusiak zapowiada ze stracili tylko wierzyciele !
                  • felusiak1 Re: felusiakowa rewizja historii najnowszej 24.02.10, 02:02
                    ja w realnym a ty widać w wyimaginowanym.
                    goldman oddał z nawiazką a aig nie oddał i pewnie nie bedzie w stanie.
                    elka weź ty poczytaj sobie co to jest bankrucja i dlaczego nie kosztuje podatnika.
                    zapomniałaś o freddie, fannie, gm i chryslerze.
                    • misterpee Re:Skandal, finase, rynki - 24.02.10, 02:25
                      This week Max Keiser and co-host Stacy Herbert report on the
                      scandals of George Soros and the IMF shaking out the gold market; US
                      bank lending falling at the fastest rate in recorded history; and
                      the trickle up unemployment pyramid. Keiser also speaks to The
                      Market Ticker's Karl Denninger about CDOs, synthetic CDOs and hiding
                      Greek debt.
                      eclipptv.com/viewVideo.php?video_id=10353
                      • hubert100 Re:Skandal, finase, rynki - 24.02.10, 04:32
                        Drzwi sie w sraczu zamknely,felus zasiadl na tronie.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka