Dodaj do ulubionych

Nie odmawiać dialogu

IP: *.aster.pl / 10.67.0.* 24.11.03, 20:06
Czyli z tekstu wynika, że to Niemcy maja problem sami ze soba?
Bo my juz od dawna wiemy dlaczego Niemcy nie mieszkaja w
Prusach Wschodnich. Teraz to sami Niemcy muszą to sobie
uświadomić. Ergo, po co ta cala dyskusja?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kujawiak Re: Nie odmawiać dialogu IP: *.akademiki.uni.torun.pl 24.11.03, 22:29
      1. to nie Polacy zdecydowali o wypędzeniach a Rosja, USA, Wielka
      Brytania i Francja,
      2. pan Heinrich Olschowsky nie ma prawa krytykować jakiejkolwiek
      części wypowiedzi Władysława Bartoszewskiego,
      3. to Niemcy NAPADŁY na Polskę i PRZEGRAŁY wojnę - a jak wiadomo
      zwycięzcy dyktują warunki pokoju,
      4. w PRL nie było dużo lepiej niż w NRD.
      • Gość: sten23 Re: Nie odmawiać dialogu IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.03, 10:50
        Gość portalu: Kujawiak napisał(a):

        > 1. to nie Polacy zdecydowali o wypędzeniach a Rosja, USA,
        Wielka Brytania i Francja,
        To fakt niezaprzeczalny, tak samo jak ten, ze to Polacy a nie
        amerykanie, Anglicy czy Francuzi byli "wykonawcami" tegoz
        wypedzenia.

        > 2. pan Heinrich Olschowsky nie ma prawa krytykować
        jakiejkolwiek
        > części wypowiedzi Władysława Bartoszewskiego,

        Ma takie samo prawo, jak ty do nieakceptowania argumentów prof.
        Olschowskiego.
        > 3. to Niemcy NAPADŁY na Polskę i PRZEGRAŁY wojnę - a jak
        wiadomo
        > zwycięzcy dyktują warunki pokoju,
        Kogo traktujesz jako zwyciezców? Polaków, którzy nic do
        powiedzenia nie mieli?

        > 4. w PRL nie było dużo lepiej niż w NRD.
        A moze jest to wspólna podstawa do rozmowy, do dyskusji...

        Przeczytaj raz jeszcze artykól H. Olschowskiego, spokojnie, bez
        emocji... I pomysl. Warto!
        • Gość: Rosso Bzdury, Panie Psorze! IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.03, 23:36
          Pan Profesor napisał:
          >Europejska perspektywa nie zniweluje różnic narodowych
          doświadczeń i nie stworzy jednorodnej pamięci, ale może ukrócić
          narodowe egoizmy i ułatwić wzajemne respektowanie wrażliwości
          historycznej sąsiadów, akceptację różnic bez odgrzewania
          podejrzeń o wrogość, ale i bez hipokryzji, iż należy przytakiwać
          wszystkiemu, co powie sąsiad.<

          Bzdury, panie Psorze, typowo (NRDowsko)nauczycielskie gadanie
          ideolo.
    • piotr.kraczkowski Re: Nie odmawiać dialogu 24.11.03, 22:33
      Sprawa nie jest taka prosta, jak sobie to wyobraza Autor.

      Ulubieniec niemieckiej publicznosci (min. codzienne cytaty
      rozglosni "Klassik - Radio" z muzyka klasyczna, a zatem
      wyksztalceni sluchacze) Harald Schmid miesiacami do tego stopnia
      szydzil z Polakow, robiac z nich narod zlodzieji (np. "w Polsce
      prawo takze zakazuje kradziezy - i co z tego?" itp.), ze az
      ambasador Polski w RFN poczul sie zmuszony do interwencji
      i zwrocil sie pisemnie do Schmida. W RFN bynajmniej nikt nie
      wzial tego Schimdt'owi za zle.
      Co byloby, gdyby Polacy zaczeli robic z Niemcow narod pedofilow,
      bo jacys niemieccy pedofile wykorzystuja polska biede by
      dobierac sie do polskich dzieci?

      Przypomne tez, ze w konzernie Springera istnieje np. zakaz
      wymieniania polskich miast w tabelach prognozy pogody dla
      Europy - w Bild Zeitung odnajdzie kazdy prognoze pogody dla
      Budapesztu, czy Pragi itd., ale nigdy dla Warszawy.
      Wszyscy o tym w RFN wiedza i nikomu nie wpadnie do glowy
      by oskarzac konzern Springera o zimna nienawisc do Polski.

      Akurat wyrzuca sie z CDU polityka Hofmanna, bo wprawdzie nie
      doslownie, ale "na to wychodzi", wypowiedzial sie
      antysemitycznie - nie litera, lecz duchem swej wypowiedzi.
      Pani Steinbach wypowiedziala sie niedawno nastepujaco:
      Focus:
      "Sollte sich der Vertriebenenverband mehr als 50 Jahre
      nach Kriegsende nicht alllmählich auflösen?"
      Steinbach:
      "Keineswegs. Ich bewundere die Juden, die auch 2000 Jahre
      nach ihrer Vertreibung Israel als Heimat betrachteten
      und schliesslich dorthin zurückkehren konnten. (...)"
      W: Focus 20/1998, str. 56, "Die Opfer entschädigen".
      Focus:
      "Czy po ponad 50 latach po wojnie Zwiazek Wypedzonych
      nie powinien sie powoli rozwiazac?"
      Steinbach:
      "W zadnym wypadku. Podziwiam Zydow, ktorzy nawet 2000 lat
      po ich wypedzeniu widza w Izraelu swa ojczyzne, i ktorzy
      w koncu mogli do niej wrocic."

      Coz to jest innego jak nie powiedzenie:
      Skoro nikt nie bierze za zle Zydom, ze nawet po 2000
      lat ogromnym wysilkiem wyrzucili Palestynczykow i
      wrocili na swe ziemie, to dlaczego my nie mielibysmy
      zrobic tego samego z Polakami? Poczekajmy...

      Gdyby pani Steinabch byla tak bez znaczenia w RFN, to nie
      bylaby czlonkiem najwyzszych wladz CDU i nie uzyskala poparcia
      politykow SPD, jak np. pan Glotz.

      Niemiecki paralment podja uchwale domagajaca sie od Polski
      wyplacenia odszkodowan wypedzonym. Domaganie sie od ofiary by
      wyplacila odszkodowanie agresorowi to nie jest drobiazg.
      Uchwalily to CDU/CSU i FDP, ale SPD/Grünen tego nie zmieniaja.

      Wypedzenie Niemcow nie wykraczalo poza konsekwencje rozpetanej
      przez Niemcy wojny - o skutki tej wojny Niemcy moga winic
      wylacznie samych siebie. "Zaledwie" 0,5 mln cywilistow
      niemieckich stracilo zycie do konca wojny - w swiadomosci
      Niemcow to o wiele wiecej niz Polakow, ale o wiele mniej niz
      Zydow.

      Niestety odnosi sie wrazenie, ze Niemcy sa zdania, ze
      rozpetujac wojne swiatowa i zabijajac innym narodom ok.
      20 mln. bezbronnych osob cywilnych oraz zmuszonych do zalozenia
      munduru ok. 20 mln. cywilnych ojcow, braci, synow, wujow,
      kuzynow oraz przznaczajac cale narody do wymordowania lub
      niewolniczej wegetacji jako niepismiennej sily roboczej
      dla rasy panow, Niemcy czynily to tylko dlatego, ze zalozyly,
      ze ich ofiary beda scisle przestrzegac zasady atakowania
      wylacznie zolnierzy agresora, aby ulatwic temuz wykonanie jego
      zamierzen.

      Poniewaz ofiary zawiodly po tym wzgledem oczekiwania Niemiec i
      zabily ok. 0,5 mln. niemieckich cywilow, czyli ok. 40 razy
      mniej, niz Niemcy cywilow cudzoziemskich, Niemcy czuja sie
      przez swe ofiary oszukane - czegos takiego Niemcy nigdy
      by sie po swych ofiarach nie spodziewaly: gdyby Niemcy mogly
      przypuscic, ze ich ofiary okaza sie tak niewdzieczne i zaczna
      takze, chocby na tak znikoma skale, robic to samo co Niemcy, a
      nawet sie skutecznie obronic, to nigdy by nie rozpetaly wojny.

      Ergo dla tego rodzaju myslenia: Jesli ofiary Niemiec nie sa
      zupelnie i wylacznie winne wojnie, to jednak wina za wojne
      rozklada sie na wszystkich rowno, a juz zupelnie wypedzenie i
      zabijanie cywilow niemieckich przez ofiary Niemiec zaciera
      roznice moralna miedzy ofiarami i agresorem.

      Koncepcja ta jest jednoczesnie rezepta na zbrodnie doskonala:
      Wystarczy wykazac sie dostatecznie duzym bestialstwem, a ofiary
      nie wytrzymaja i ze swej strony na niewielka skale zaatakuja
      cywilow agresora zwalniajac go automatycznie z winy dokonania
      bestialskiej agresji. Agresor musi tylko popelnic odpowiednio
      wielkie bestialstwa by sprowokowac niewielki odwet i juz
      wyrabia sobie przepustke, ktora zapewnia praktyczna
      niekaralnosc jego elit i zwyklych obywatel odpowiedzialnych za
      wojne oraz moralne zrownanie z ofiara, czyli wlasciwie moralna
      niewinnosc.

      Okladka Wprost jest jak najbardziej uzasadniona. Jesli Niemcy
      nie rozumieja dlaczego, to niech sie zastanowia, a nie czynia
      wyrzuty redakcji Wprost.

      Piotr Kraczkowski

      beam.to/ll
      • Gość: sten23 Re: Nie odmawiać dialogu IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.03, 11:13
        piotr.kraczkowski napisał:

        > Sprawa nie jest taka prosta, jak sobie to wyobraza Autor.

        Drogi Panie,
        czy nieodmawianie dialogu jo które apeluje prof. Olschowsky jest
        sprawa az tak "nieprosta"? Po prostu trzeba chciec...
        A Pan nie chce wytaczajac watpliwe argumenty.
        Zacznijmy rozmawiac, normalnie, spokojnie. I zacznijmy od siebie
        samego - niech kazdy mówi o SWOJEJ winie a nie o winie sasiada.
        Biblijna przypowiesc o slomce i belce w oku nie powinna byc Panu
        obca...
        Mówmy o sobie, kazdy o swoim bólu, doznaniach ale równiez i
        winach.

    • Gość: alojzy Re: Nie odmawiać dialogu IP: 200.232.137.* 25.11.03, 00:08
      Mysle ze warto by bylo sie rozumiec z Niemcami
      i ze to jest tor,..tj. wszyscy jestesmy ofiarami
      i wszycy jestesmy oprawcami; my Polacy cosmy
      zgotowali Ukraincom, co Chorwaci Serbom itp....
      Pytanie....jak to porownac ze starym mysleniem
      plemiennym gdzie takie kleski jako Potop szwedzki
      czy Okupacja niemiecka, to odniesienia ktore
      definiuja tozsamosc,....musimy wymyslec nowy jezyk,
      nowy sposob komunikowania sie miedzy narodami
      w Europie....to potrwa moze wieki... wiec trzeba delikatnie.

      Jak do tej pory w najwiekszych probach ostatnich lat
      chyba nie ma nikt watpliwosci ze Niemcy sie zachowuja
      wyjatkowo dobrze,...popierali wejscie Polski do
      Europy i sa przeciw Bushowi, czyli za domem europejskim
      a nie za filozowia kowbojaska;....
      fakty sa takie ze wiekszosc Niemcow genetycznie to
      Slowianie lub Baltowie, jak wiekszosc Brazylijczykow
      to genetycznie Inidianie lub Murzyni, mimo
      ze mowia po portugalsku.
      Juz spotkalem prawdziwych nacjonalistow niemieckich
      (a nie Pruskich, powiedzmy) ktorzy powiadali ze
      Niemcy sa na zachod od Renu,...to prawda,
      Francuzi to genetyczni Niemcy ktorzy zaczeli mowic
      po Lacinsku.

      Niestety Polacy powinni zrozumiec ze Niemcy
      to bracia,....bracia powracajacy po pokoleniach
      np. w czasie 2 w. swiatowej i niszczacy nasz dom,...

      To braterstwo powinno emanowac jeszcze wiecej z polityki
      panstwa niemieckiego, ale tez powinno miec
      oddzwiek w polskim spoleczenstwie,...

      nauczmy sie byc bracmi i szanowac brata slabszego,
      czyli Polaka.
      Zawsze ktorys brat jest slabszy, nie oznacza
      ze on nie jest bardzo wazny dla obojgu.

    • Gość: Władysław Bo ja wam Niemcy po prostu nie ufam IP: 217.11.130.* 25.11.03, 08:46
      Formuła naród sprawcóe nigdy się nie zakończy. Dla was Niemców
      byłoby to najbardziej wygodne: odciąć się od przyczyn waszych
      cierpień po wojnie, ale doskonale pamiętać jak was
      niesprawidliwie potraktowano. To nie Polacy w 1939 zajęli niemcy
      i rozpoczęli wojnę, lecz na odwrót. To nie my zaczęliśmy
      mordować wszystkich, którzy się nam ni podobali, lecz wy niemcy.
      I może dla was niemców zakończyła się formuła naród sprawców.
      Ale dla całej reszty narodów pokrzywdzonych przez was nie.
      • Gość: sten23 Re: Bo ja wam Niemcy po prostu nie ufam IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.03, 11:22
        Gość portalu: Władysław napisał(a):

        > Formuła naród sprawcóe nigdy się nie zakończy. Dla was Niemców
        > byłoby to najbardziej wygodne: odciąć się od przyczyn waszych
        > cierpień po wojnie, ale doskonale pamiętać jak was
        > niesprawidliwie potraktowano. To nie Polacy w 1939 zajęli
        niemcy
        > i rozpoczęli wojnę, lecz na odwrót. To nie my zaczęliśmy
        > mordować wszystkich, którzy się nam ni podobali, lecz wy
        niemcy.
        > I może dla was niemców zakończyła się formuła naród sprawców.
        > Ale dla całej reszty narodów pokrzywdzonych przez was nie.

        Panska pisownia Polacy (z duzej litery) i niemcy (z litery
        malej) dowodzi ogromu pogardy i... (no wlasnie - czego jeszcze).
        Nie ma "narodu sprawców" tak jak nie ma "narodu ofiar". To
        byloby zbyt wygodne...
        Cóz przedstawiciel "narodu ofiar" chcialby zrobic z polskimi
        kolaborantami, szmalcownikami, "sasiadami" z Jedwabnego i nie
        tylko, sprawcami pogromów zydowskich w Kielcach i nie tylko...,

        To prawda, to nie Polacy zajeli Niemcy. Ale za niemieckim
        przyzwoleniem zajeli Zaolzie (juz Pan zapomnial)...

        Proponuje - zacznijmy od siebie!
    • Gość: Sentencius dialog szczeki z piescia. IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 25.11.03, 15:31
      Buta, bedaca nieodlaczna cecha Niemcow jak widac wciaz ich nie opuszcza.I tak
      rzuca sie w oczy reakcja strony niemieckiej na polskie glosy krytyki,ktora to
      Niemcy okreslaja mianem-a jakze- zuchwalej!Stad juz nietrudno domyslic sie
      ktora to strone Niemcy uwazaja za nizej stojaca w hierarchii.Ktorys z
      forumowiczow wykonuje sprytne zeslizniecie z tematu napadu Niemiec na Polske(
      bez wypowiedzenia wojny!) na zupelnie inna materie ,jaka bylo zajecie
      Zaolzia ,bedace zreszta ubocznym nastepstwem traktatu monachijskiego.A o
      tym ,ze 18 lat wczesniej Czesi perfidnie korzystajac z najazdu hord
      bolszewickich na Polske podstepnie zajeli te tereny to sie nie chce
      wspomniec,co?Inny znowu bredzi cos o rzekomych winach Polakow wobec Ukraincow
      jakby nie wiedzial,ze OUN i UPA maja na sumieniu rzez wolynska ,ktora na calych
      Kresach pochlonela ponad 200 tys.polskich istnien ludzkich.I to nie zadnego
      wojska tylko kobiet ,starcow i dzieci!Wspolczesne panstwo niemieckie pod
      plaszczykiem ochrony swojej mniejszosci w Polsce sponsoruje i popiera otwarte
      akty dywersji ideologiczno-politycznej ,czego odpryskiem byl skandal z
      quasinazistowskimi pomnikami na Slasku Opolskim i tzw.RAS.Tymczasem w Niemczech
      mniejszosc Slowian Luzyckich jest bezlitosnie germanizowana i dyskryminowana a
      autonomia ograniczana, zamyka sie szkoly jak w najciemniejszych czasach
      bismarckowskiego Kulturkampfu i HAKATY.Tylko radio Praga podalo,ze w
      Budziszynie Luzyczanie bili sie z policja na ulicach.Jak mozna ufac Niemcom
      skoro nie kto inny,tylko ich wlasny filozof Miller-Freinfelds powiada,ze
      genotyp,czyli trwaly trzon osobowosci germanskiej to chciwosc na cudze
      mienie,po ktore siega sie w drodze agresji i grabiezy.Czy to my napadnieci
      skrytobojczo mamy sie spowiadac ze swoich wyimaginowanych wobec agresora win?
      Wina szczeki wobec piesci?Steinbach doskonale wie ,ze pomysl z tym centrum bez
      udzialu Polakow i Czechow jest farsa, stad az taka niemiecka medialna
      nagonka ,ktora wspieraja ze strony polskiej uzyteczni idioci,naturalnie nie za
      darmo,ale to juz temat na inny watek.
      • Gość: kebej Re: dialog szczeki z piescia. IP: *.s-ip.magma.ca 27.11.03, 03:05
        czy mozesz podac wiecej szczegolow na temat zajsc pomiedzy
        Luzyczanami a policja, dosc czesto zagladam na strony Domowiny
        ale nie widzialem tam zadnych doniesien
        • Gość: Sentencius Domowina IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 27.11.03, 10:17
          Gość portalu: kebej napisał(a):
          czy mozesz podac wiecej szczegolow na temat zajsc pomiedzy
          Luzyczanami a policja, dosc czesto zagladam na strony Domowiny
          ale nie widzialem tam zadnych doniesien

          czytalem o tym w gazecie,ktora przywieziono mi z Polski.Nie mam jej teraz pod
          reka,ale jutro ja przyniose i podam wiecej szczegolow.


    • Gość: Misiek Re: Nie odmawiać dialogu IP: 212.108.3.* 27.11.03, 10:10
      Ciagle eksponowanie dwuistnej sytuacji Niemcow jako "sprawcow i
      ofiar" nie jest wlasciwe. Powinno sie tu mowic o "zbrodni i
      karze" lub o "sprawcy" versus "ukaranym sprawcy", a nie ofierze.
      Czy skazany morderca jest postrzegany jak ofiara np.wymiaru
      sprawiedliwosci? W takim przypadku takze ludzie z otoczenia
      sprawcy cierpia w rozny sposob, np. na skutek stygmatyzacji
      najblizszej rodziny przestepcy. Mozna oczywiscie wspolczyc doli
      przymusowo przesiedlonych, ale przy wielkim zaangazowniu
      wiekszosci zwyklych Niemcow w sprawy panstwa hitlerowskiego
      trudno mowic o ich zupelnej "niewinnosci". We wspolczesnej
      nomenklaturze wojskowo-politycznej mozna by mowic o "colateral
      damage" wyniklym z Niemeickiej agresji.
      No i inna sprawa. Dlaczego przedstawia sie Polakow jako winnych
      wysiedlen Niemcow? Przeciez to zwycieska koalicja zdecydowala o
      tym, a nie Polska. Dlaczego tego typu pretensje nie sa kierowane
      pod adresem USA, Anglii, Rosji (Francji?)? Czyzby Polacy mieli
      sluzyc za "chlopca do bicia"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka