marcus_crassus
10.12.03, 19:38
ostatnie sukcesy,aresztowania setek "insurgents",pogrom isnsurgents gdzie
zginelo ponad 50 bandytow,sukcesy oczyszczania Afganistanu z talibskiego
bydla i nowa skuteczna taktyka USA przyniosly wzrost optymizmu w USA...
nie bedzie wiec lewackie bydlo zadnego "wycofania sie"
a z islamskimi mullami juz niedlugo spotkamy sie...
na piaskach pod Teheranem...:D
vae victis
Świat
PAP, MD /2003-12-10 18:25:00
W USA wzrasta poparcie dla wojny w Iraku
Poparcie dla wojny w Iraku znowu wzrosło w USA, do najwyższego poziomu od
sierpnia - wynika z najnowszego sondażu USA Today, telewizji CNN i Instytutu
Gallupa, przeprowadzonego w czasie ostatniego weekendu.
60 procent Amerykanów aprobuje dziś decyzję o inwazji na Irak i mniej więcej
tyle samo uważa, że obecna sytuacja w tym kraju pozwala stwierdzić, że wojna
była uzasadniona. Jest to największy odsetek od sierpnia, kiedy zaczęły się
nasilać ataki na wojska koalicji i poparcie dla operacji irackiej zaczęło
spadać.
Według sondażu, 42 procent mieszkańców USA opowiada się za wycofaniem części
lub wszystkich wojsk z Iraku. W październiku chciało tego 57 procent.
Eksperci są zdania, że przyczyną tej zmiany nastrojów może być pewien spadek
liczby ofiar wśród żołnierzy amerykańskich w ostatnich tygodniach, a także
wizyta prezydenta Busha w Iraku w Święto Dziękczynienia, która powinna
wzmocnić ducha bojowego wojsk.
Po tej niespodziewanej wizycie wzrosły również notowania George'a Busha jako
prezydenta - obecnie 55 procent aprobuje sposób, w jaki sprawuje on swój
urząd. Przed Świętem Dziękczynienia Bush miał 50 procent poparcia.
Z sondażu wynika ponadto, że zwiększyły się szanse prezydenta na reelekcję w
przyszłorocznych wyborach. Obecnie 48 procent Amerykanów jest gotowych na
niego głosować, podczas gdy na kandydata demokratycznego - ktokolwiek
zostanie nominowany - 41 procent.
Pod koniec października 46 procent deklarowało zamiar głosowania na Busha, a
43 procent na Demokratę.