Gość: Pete
IP: *.chello.pl
15.12.03, 00:12
Wielki Przylaciel i Wódz Narodu Irackiego wyciągnięty jak królik
z nory! Ukrywał się niczym szczur! Zachowanie godne prawdziwego
męża stanu i przywódcy. Dobrze, że się pomęczył. Oby jeszcze
trochę. Zasłużył sobie!
Gratulacje dla Amerykanów i Narodu Irackiego!!! Wreszcie mają
tego, który ich prześladował od 30 lat a kraj wpędził w ruinę.
Ciekawe jaki wymiar kary zostanie zadysponowany.....
Przyszedł czas na normalne życie.