Dodaj do ulubionych

Amerykanie: bolszewicy czy wybawcy?

IP: 129.105.228.* 02.01.04, 21:00
Opinia Todorova jest skrajnie cyniczna: "świadome powstrzymanie się od
zbrojnej ingerencji w Iraku" nie jest "dowodem na przywiązanie do zasad
demokratycznych", lecz ekstremalnym egoizmem. To tak jakby powiedziec, ze
sadystyczny sasiad ma prawo sie znecac nad swoja rodzina (mamy demokracje!)
i nie zadzwonic po policje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Politolog Re: Amerykanie: bolszewicy czy wybawcy? IP: *.gratka.pl 03.01.04, 00:29
      Âwi´ta racja.

      Fakt i˝ wspólnota mi´dzynarodowa w nie jest zorganizowana na wzór
      paƒstwa (brak obowiàzkowego sàdownictwa, brak centrum prawodawczego
      i wykonawczego na skale globalnà) i ˝e sklada si´ z suwerennych
      podmiotów nie oznacza wcale ˝e najprzeró˝niejsze fanaberie tych
      suwerennych podmiotów nale˝y tolerowaç. Karta ONZ stwierdza ˝e celem
      ONZ jest przeciwdzia∏anie "zagro˝eniom dla pokoju i bezpieczeƒstwa
      mi´dzynarodowego". W dziesiejszych czasach zagro˝enia dla pokoju
      i bezpieczeƒstwa przybiewrajà postaç nie tylko agresywnych paƒstw
      dà˝àcych do zmiany uk∏adu politycznego w regionie (Irak z 1990 roku
      jest tu dobrym przyk∏adem) poprzez agresje i budowe broni ABC,
      ale te˝ paƒstw totalnie upad∏ych (Afganistan, Somalia) w których
      zagnie˝d˝ajà si´ ekstremiÊci polityczni, zbrojne bandy i terroryÊci, no
      i represyjne re˝imy (np.Milosevicz w Serbii) przebrowadzajàce akcje
      majàce wp∏yw destabilizujàcy na sytuacje mi´dzynarodowà.

      Tolerowanie wybrykow politycznych Êwirów jest krótkowzroczne i
      niebezpieczne. Przed II w.Ê. tolerowano komunistów i faszystów.
      Skutki by∏y op∏akane, dlatego narody Europy po tragicznych
      doÊwiadczeniach wojny podj´∏y dzia∏ania na rzecz przynajmniej
      moralnego pot´pienia skrajnych ideologii i wprowadzi∏y prawa
      chroniàce systemy polityczne przed inwazjà ekstremistów.

      Za "pacyfizmem" kryje si´ cynizm: zgadzam si´ w tym punkcie
      z przedmówcà. Rzygaç mi si´ chce kiedy czytam wypowiedzi na
      forum wybielajàce Saddama Husejna i innych mu podobnych.
      Wszystkim nieszczeÊcià rzekomo sà Amerykanie, ale kiedy Saddam
      budowa∏ sobie pa∏ace za grube pieniàdze to NIKT z szanownych
      pacyfistów publicznie mu to nie wypomina∏. Czysta hipokryzja.
      • Gość: zzz Re: Amerykanie: bolszewicy czy wybawcy? IP: *.244.66.102.Dial1.Chicago1.Level3.net 04.01.04, 03:22
        Politolpg bardzo pieknie pisze o spolecznosci miedzynarodowej, o ONZ-cie i
        koniecznosci reagowania na zagrozenia miedzynarodowe. Czy Politolog
        zastanawial sie kiedykolwiek, ze napad na Irak [bez oficjalnego wypowiedzenia
        wojny] byl pogwalceniem rezolucji ONZ-tu?

        W podobny sposob w latach 30-tych Wlochy zignorowaly decyzje Ligi Narodow i
        napadly na Abisynie.

        Widzxe wiecej podobienstwa miedzy faszystowskimi Wlochami i Bushowska Ameryka
        niz miedzy Husseinem i Hitlerem.

        Z glebokim szacunkiem dla Szanownego.
    • Gość: Jan K. Todorov to taki sam bałwan jak Bauman IP: *.asm.bellsouth.net 03.01.04, 02:19
      Todorov to taki sam bałwan jak Zygmunt Bauman. Z ich rozważań
      jednoznacznie wynika, że każdy tyran (np. Stalin, Hitler,
      Breżniew, Żiwkow, Castro, czy Saddam), przeciwko któremu
      występowała Ameryka powinien byc godny naszego szacunku tylko
      dlatego, że Ameryka to kraj opętanych
      fundamentalistów/bolszewików.

      Tego typu bzdurki mogą doprowadzać do orgazmu dziewczynki na
      wykładach na zachodnich uniwersytetach. One nie wiedzą, co to
      znaczy żyć w niewoli i biedzie.

      Jan K.
      • freemason Re: Todorov to taki sam bałwan jak Bauman 03.01.04, 02:22
        Gość portalu: Jan K. napisał(a):

        > Tego typu bzdurki mogą doprowadzać do orgazmu dziewczynki na
        > wykładach na zachodnich uniwersytetach. One nie wiedzą, co to
        > znaczy żyć w niewoli i biedzie.
        >
        > Jan K.

        Jan K., chłopców też doprowadzają - nawet bardziej niż dziewczynki, co widać na
        tym forum;-)
        • Gość: J.G. Re: Todorov to taki sam bałwan jak Bauman IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 03.01.04, 04:15
          Saddam ujęty,armia iracka rozbita ico?Naród rzucić na kolana?Prawie
          nierealne,a preteksty do wojen chyba rodem od wróżbity z Tel Awiwu.Jeśli
          konflikty są na tle etnicznym czy religijnym to dlaczego narodów nie
          rozdzielić?Utworzyć np.państwo kurdyjskie.Nie tego nie wolno.Muszą żyć razem i
          się kochać.Chyba,że są pokorną kurą,znoszącą złote jaja-to co innego.Być może
          likwidację zaszłości kolonialnych Irak powinien przeprowadzić na wzór Hong
          Kongu ,ale w przypadku Kuwejtu to było nierealne.Czy USA w obronie
          demokracji,praw narodów będą konsekwentne?Narodów Kaukazu,Karelii/ros/,Tybetu
          czy może utworzą maleńki stan w ramach USA Indianom????
          Ale za to można zająć uwagę społeczeństwa amerykańskiego tematyką i oceną
          wojny odsuwając nieudolność dochodzenia prawdy w sprawie zamachOw
          terrorystycznych z 11 września 2001 roku.
          • Gość: Eskimo Re: Todorov to taki sam bałwan jak Bauman IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.01.04, 13:21
            Spales w swych brudnych ,smierdzacych skarpetkach?Bredzisz jak zaczadzony!
            Amerykanie nie znaja prawdy o 11 wrzesnia?? Te prawde caly swiat zna ,tyle ze
            pewne oszolomy ,jak ty, nie chca jej przyjac do wiadomosci.Marny czleczek
            jestes .
      • Gość: pacyfista bis JANKU NIE TYLKO DZIEWCZYNKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 12:59
        Chłopcy również dostaja orgazmu na samo wspomnienie o
        komuniźmie.
        Trzy lata temu miałem okazje studiować w Trinity College w
        Dublinie. W czasie jednej z wielu rozmów pewien Hiszpan
        oznajmił mi, że jest komunistom. Kiedy powiedziałem mu, że dla
        mnie komunizm niczym nie rózni sie od nazinmu i że chyba nie ma
        pojecia o czym mówi oraz nie wie co tak naprawde oznacza
        komunizm śmiertelnie sie na mnie obraził. Nastepnie dwa dni
        później oznajmił mi, że jestem ofiarą amerykańskiej propagandy,
        która naiwnie uwierzyła, że za "komuny", było źle. I nie
        przekonywały go moje argumenty o kolejkach, braku wolności
        słowa, stanie wojennym itp.
      • Gość: rex Re: Todorov to taki sam bałwan jak Bauman IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.01.04, 13:14
        Post-modernistyczny belkot Z.Baumana moze rzeczywiscie przekonac jedynie malo
        wiedzacych studencikow i to tych na nie najlepszych uczelniach.
        • Gość: wwkorab Todorov to taki sam bałwan jak "pacyfista" IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 03.01.04, 15:17
          W dyskusji panelowej Le Monde, Todorov uzyl argumentu czestego u pacyfistów,
          ze: "prosze, nie bylo w Iraku terroryzmu, a teraz jest!" Prowadzacy na to
          zwróci³ mu uwage, ze w Iraku nie bylo terroryzmu, bo byla dyktatura, co
          Todorova lekko skonfundowalo, i zaczal cos tam mieszac.

          Dziwnym, trafem, u wszystkich pacyfistów szacunek dla róznorodnosci to zawsze i
          wylacznie sluzalcza postawa wobec satrapów. I to glupie stwierdzenie, ze jak
          sie ludziom nie podoba ich rzad, to go sobie sami zmienia. A taki drobiazg jak
          terror - a, to prpaganda!

          Poziom glupoty i naiwnosci u wielu tzw. intelektualistów jest zastraszajacy.
          Juz Kant twierdzil, ze widzimy wszystko przez siatke wlasnych wierzen, ale brak
          krytycyzmu wobec ideologicznej wizji swiata jest dowodem ulomnosci umyslowej, a
          w koncu kto jak nie filozofowie powinien byc z zalozenia krytycznie nastawiony
          do wszelkich teorii? Ba, teraz ja jestem naiwny!

          Todorov jest typowym przykladem intelektualnego tchórzostwa, uznanie bowiem
          samego istnienia kategorii "zla" wymagaloby dokonania oceny. A tego jak ognia
          unikaja ludzie, lansujacy relatywizm i zwlczajacy etyke normatywna.

          Róznorodnosc" paradoksalnie staje sie tu argumentem przeciwko uniwersalnej
          zasadzie "praw czlowieka", bo te sa przecierz osadzone na jakiejs ocenie!
    • Gość: Matt Re: glucksman, jednak jest troche madrych francuzo IP: *.nsw.bigpond.net.au 03.01.04, 04:22
      oby wiecej takich jak glucksman a swiat by byl bardziej zjednoczony i
      demokracja silniejsza.
      • Gość: grg Re: glucksman, jednak jest troche madrych francuz IP: *.artcom.pl / *.b.jawnet.pl 03.01.04, 09:27
        Glucksmann to niesamowity czlowiek.

        W kwestii Czeczenii powiedzial: "nie wypowiem sie, dopoki sam nie zobacze" - po
        czym incognito przedarl sie do ogarnietego wojna kraju i spedzil tam 5 tygodni
        wraz z partyzantami (i rosyjskimi zolnierzami).

        "The simple fact that the FSB did not capture me and was not able to put me
        through the experience undergone by Fletiaux demonstrates that the Russian
        authorities do not control the territory and that the forces of Chechen
        resistance who helped me to stay on the ground, so as to observe, to listen,
        and to be a witness, do control at least a part of the territory. So this
        challenge is not from Glucksmann any more, it comes from the Chechen people.
        (...)

        Since 1945, moral and political authorities of the entire democratic world
        recognize the notion of crimes against humanity. A crime against humanity is to
        kill someone just for the reason that this person had been born. This someone
        could have been born as an Armenian, a Jew or a Chechen, and this is enough to
        have the right to kill him. Crimes against humanity are being committed in
        Chechnya. This has already been acknowledged at the time of the comprehensive
        destruction of Grozny. When a city is being wiped out, a capital that had
        400,000 residents in 1995 is being reduced to dust, this is an obvious crime
        against humanity. Because one does not erase a town for the sake of the
        struggle against terrorism. When Hitler wiped out Warsaw in 1944, nobody
        thought that this was about a fight with the bandits. (...)

        I find it absolutely dishonorable for the Western civilization, for Europe,
        that Mr.Dini [chief officer of the European Union] dares to announce, having
        spent three hours in the Russian army vehicles in Chechnya, that a cease-fire
        is being enforced. This is a shame, but also an enormous lie, for civilians
        there are being bombed day and night, shelled day and night, attacked by ground-
        to-ground missiles which, obviously, strike not upon a certain terrorist but
        upon a certain village, a certain region, a certain maternity house. (...)

        I am grateful to those who enabled me to conduct this investigation, first of
        all the people from the resistance army who led me very well across the
        territory which the Russian army claims to hold. But I also want to say thanks
        to those Russians from the military and the Interior who transported me in
        their vehicles, which proved that they don't believe a single word about the
        anti-terrorist struggle. There are many Russians, including in the military,
        who have completely different ideas than Putin. Some transported me out of
        conviction and said thanks to me for having come there, others did this for
        money. (...)

        I certainly have acquired more knowledge about the morale of the Russian army
        than did Moscow strategists. When I see them enunciating that the war is
        finished and that there is only a handful of terrorists remaining, I tell
        myself that the errors committed by American strategists during the Vietnam war
        do not withstand comparison with this stupidity. (...)

        I think that nobody except the idiots sitting in European governments (not even
        European deputies!) ever believed in this tale about fighting terrorism. As for
        the Russian top brass, I don't believe they really expected to win in a short
        time. From a realist standpoint, there is no reason for this war to be stopped.
        The military, especially contract soldiers, are making money. They are
        kidnapping people and then selling them back. Or they are selling bodies of
        their victims who had died from torture, because the Chechens want to buried
        among their fellow villagers."

        www.radicalparty.org/monitor/glucksman.htm
    • Gość: pacyfista bis Todorov to hipokryta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 12:47
      Martwi sie o ludzi, którzy gina w czasie interwencji zbrojnej,
      natomiast życie tych samych ludzi nie obchodzi go w przypadku,
      kiedy są mordowani przez własnego tyrana. Ciekawe dlaczego
      wyemigrował z Bułgarii?
      • Gość: Jan K. Dlaczego Todorov wyemigrował? IP: *.asm.bellsouth.net 03.01.04, 16:04
        Gość portalu: pacyfista bis napisał(a):

        > Martwi sie o ludzi, którzy gina w czasie interwencji zbrojnej,
        > natomiast życie tych samych ludzi nie obchodzi go w przypadku,
        > kiedy są mordowani przez własnego tyrana. Ciekawe dlaczego
        > wyemigrował z Bułgarii?

        Dla tego samego powodu, co dawny funkcjonariusz Informacji Wojskowej, Zygmust
        Bauman i dawny pracownik Wyższej Szkoły Politycznej Wojska Polskiego, Leszek
        Kołakowski. Przedstawiciele tzw. "Chattering Class" sprzedają to, co często w
        sposób niezrozumiały dla odbiorców nachlapią jęzorem. Jeśli taki pojawił się
        w nowym środowisku na Zachodzie w aureoli męczennika komunizmu a jednocześnie
        dbał o pokazywanie lewicy w jak najlepszym świetle i krytykował kapitalizm i
        Amerykę, to miał powodzenie na uniwersytetach i w mediach, szmal, i rozliczne
        nagrody.

        Straszny za to los spotykał tych, tak złośliwie opisanych w chwili zamroczenia
        przez Adama Michnika w "Niezłomnym z Londynu", którzy po wyjeździe na Zachód
        pluli na zachodnią lewicę, zachwycali się kapitalizmem i zachęcali Amerykę do
        rozprawienia się z komunizmem.

        Jan K.
    • Gość: Marky Re: NEOCONI : bolszewicy czy...? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 03.01.04, 14:42
      Sympatia pana Graczyka jest wyraznie po stronie Glucksmanna -
      francuskiego odpowiednika amerykanskich neoconow, takich jak
      Perle i Wolfowitz.

      Rozumowanie Glucksmanna jest jednakze oparte na nieprawdzie
      (niezgodnosci z faktami), a jego logika pozwala wyciagnac
      wnioski, ktore dla niego samego moglyby byc nie do przyjecia.

      Podobnie jak neocons, Gluckmann wydaje sie byc przekonany ze
      Saddam Hussein byl zagrozeniem dla swiata, oraz ze jego rzady
      byly znienawidzone przez wiekszosc Irakijczykow. Tymczasem, w
      rzeczywistosci, rzady Husseina nie stanowily zagrozenia nie
      tylko dla swiata, ale nawet dla Stanow Zjednoczonych. Dotychczas
      nie znaleziono dowodow ze posiadal bron (np. biologiczna),
      ktorej istnienie uzasadnialoby zarzut uniwersalnego zagrozenia,
      a co za tym idzie, amerykansko-angielska napasc na Irak. W
      przeszlosci Saddam Hussein faktycznie nigdy nie byl - a i dzis
      nadal nie wydaje sie byc - postrzegany przez wiekszosc
      Irakijczykow jako krawy tyran. Wprost przeciwnie, przed pierwsza
      amerykansko-angielska napascia na Irak, Prezydent Hussein
      posiadal ogromne poparcie narodu irackiego za dobrobyt, ktorym
      dzieki jego rzadom cieszyl sie Irak. Wydaje sie ze to poparcie
      nie zmalalo wydatnie ani po przegranej irackiej w Pierwszej
      Wojnie w Zatoce Perskiej, ani w wyniku brutalnych, wrecz
      ludobojczych sankcji ekonomicznych nalozonych na Irak przez ONZ
      pod naciskiem Amerykanow (m.in. setki tysiecy dzieci irackich
      zmarly w zwiazku z tymi sankcjami). Nigdy nie pojawil sie w
      Iraku masowy ruch opozycyjny majacy na celu obalenie Prezydenta
      Husseina. Te grupy ktore byly niezadowolone z jego rzadow - np.
      CZESC Kurdow - zawsze nalezaly do bezwzglednej mniejszosci.
      Wydaje sie ze gdyby nie obecna okupacja Iraku przez anglo-
      amerykanska koalicje, Saddam Hussein nadal rzadzilby Irakiem, i
      to nie dzieki terrorowi, ale dzieki dobrowolnemu poparciu narodu
      irackiego dla niego. Wydaje sie ze od dawna powtarzana message
      prasowa (szczegolnie w Ameryce), ze Hussein rzadzil Irakiem za
      pomoca terroru, nie zgadza sie z faktami. Dzisiejszy zbrojny
      opor Irakijczykow przeciwko silom okupacyjnym wydaje sie
      pochodzic w znacznej - byc moze przewazajacej - mierze od ludzi
      lojalnych Saddamowi Husseinowi. Wydaje sie ze wiekszosc
      Irakijczykow wolalaby by to Saddam Hussein nadal rzadzil
      Irakiem, a nie Amerykanie i Anglicy.

      Z rozumowania Glucksmanna wydaje sie wynikac ze kazdy kraj
      stanowiacy zagrozenie wojenne dla swiata powinien zostac
      najechany przez Amerykanow i Anglikow, a jego rzad obalony.
      Wynikaloby z tego ze Amerykanie i Anglicy powinni pilnie
      najechac np. Izrael - wszak ok. 60 % Europejczykow uwaza ze
      Izrael stanowi zagrozenie dla swiatowego pokoju (rowniez, o ile
      pamietam, sporo Amerykanow jest tego samego zdania), a i w
      przeciwienstwie do Iraku Izrael posiada mnostwo broni masowego
      razenia - nuklearnej, biologicznej, chemicznej. Powiada sie ze
      wiele, jesli nie wiekszosc, tej broni zostala dostarczona
      Izraelowi przez Ameryke. A zatem, posrednio, Stany Zjednoczone
      rowniez stanowilyby zagrozenie dla swiatowego pokoju, za co,
      zgodnie z logika Glucksmanna, powinny zostac niezwlocznie
      najechane i rozbrojone przez kogos (tylko przez kogo? moze przez
      siebie same?)

      Ciekawe czy Glucksmann i inni francuscy neocons zgodziliby sie z
      powyzszymi - w pewnym sensie ich wlasnymi - wnioskami?...

      ... Pan Graczyk smialo stawia w tytule pytanie: "Amerykanie:
      bolszewicy czy wybawcy?" Jednakze z samego tekstu p. Graczyka
      wydaje sie wynikac ze np. Todorov przypisuje bolszewizm
      neoconom, nie wszystkim Amerykanom. Moze wiec p. Graczyk
      powinien raczej osmielic sie zapytac czy to neoconi, nie wszyscy
      Amerykanie, sa bolszewikami czy wybawcami? (Czy dla wiekszosci
      Polakow byloby do przyjecia gdyby np. zamiast
      wyrazenia "zbrodnie UB" uzywano wyrazenia "zbrodnie Polakow"?)

      Neoconi to nie (wszyscy) Amerykanie, panie Graczyk, czy panu to
      gra, czy nie....
      :)
      • Gość: wwkorab Marky - to juz naprawde choroba!!!! IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 03.01.04, 15:06
        Jestes chyba jeden z nielicznych poza Tikritem, którzy nadal kochaja Saddama!
        Cóz, za Stalinem tez niektórzy placza!

        Mozna sie nie zgadzac z polityka Busha, moza watpic w posiadanie programu
        nuklearnego. Ale w chemiczna tez nie wierzysz???? Te zdjecia z 1988 to
        propaganda?

        Jezeli Ty naprawde uwazasz, ze Hussain byl ukochanym przywódca, to ty sie
        czlowieku powinienes leczyc. Opozycji z Iraku nie bylo? - A co sie stalo z
        Szyitami, Kurdami, tzw. "bagiennymi" Arabami? Kto ich wymordowal? Te masowe
        groby to propaganda?

        Dobrobyt byl w Iraku chyba w Twojej chorej wyobrazni. Wszystko co moglo dac
        ludziom lepszy byt, skonczylo sie po wojnie z Iranem. Sankcje zabily tysiace
        dzieci - bardzo mozliwe, i to tragedia! Twoj ukochany Saddam jednak specjalnie
        nie plakal! Kto budowal te dziesiatki palacy - wolny i szczesliwy naród? W
        Kanadzie rózni ludzie mieszkaja, ale Ciebie to powinni na jakies wycieczki
        douczajace wyslac!

        Skad sie w czlowieku zyjacym w wolnym kraju bierze takie skundlenie??????
        • Gość: Jan K. Antyamerykański kundel w Kanadzie IP: *.asm.bellsouth.net 03.01.04, 16:14
          > Skad sie w czlowieku zyjacym w wolnym kraju bierze takie skundlenie??????

          To bardzo proste. Ten/Ta komuch/komuszka tak nienawidzi kapitalizmu i
          Ameryki, że będzie opowiadac wierutne bzdurki przez filtr swojej paranoi.

          Zdradzę wypróbowana przez siebie metodę, jak się załatwia takie prymitywy.
          Najpierw należy cierpliwie i uprzejmie wysłuchać komuszy bełkot a potem
          zapytać: "A Pan/Pani, gdzie wolałby/wolałaby mieszkać? W USA, czy na Kubie?
          Dlaczego?" W dawnych latach można byłoby się pytać o Wietnam, ZSRR czy
          Nikaraguę i obserwować pokraśnienie policzków u komuszęcia. Najciekawsze
          zawsze były reakcje panieneczek komuszych na to pytanie, bo kraśniała im
          jeszcze szyja i dekolt.

          Jan K.
          • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re PROamerykański kundel !Kto ?- Glupi Jasio tylko IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 03.01.04, 20:32
            Gość portalu: Jan K. napisał(a):

            > > Skad sie w czlowieku zyjacym w wolnym kraju bierze takie skundlenie??????
            >
            > To bardzo proste. Ten/Ta komuch/komuszka tak nienawidzi kapitalizmu i
            > Ameryki, że będzie opowiadac wierutne bzdurki przez filtr swojej paranoi.
            >
            > Zdradzę wypróbowana przez siebie metodę, jak się załatwia takie prymitywy.
            > Najpierw należy cierpliwie i uprzejmie wysłuchać komuszy bełkot a potem
            > zapytać: "A Pan/Pani, gdzie wolałby/wolałaby mieszkać? W USA, czy na Kubie?
            > Dlaczego?" W dawnych latach można byłoby się pytać o Wietnam, ZSRR czy
            > Nikaraguę i obserwować pokraśnienie policzków u komuszęcia. Najciekawsze
            > zawsze były reakcje panieneczek komuszych na to pytanie, bo kraśniała im
            > jeszcze szyja i dekolt.
            >
            > Jan K.
            Tylko glupi Jasio moze podac jako powod napasci USA na IRAK,ze lepiej sie
            mieszka w USA niz na KUBIE....
            Lepiej Jasiu, lepiej........POMYSL !/wyglada na to ze myslenie , nie jest
            najmocniejsza strona GLUPIEGO JASIA !!! :)))/
            I nie mow, ze dzieci w szkole twierdza , ze masz duzy LEB, tylko wez berecik i
            przynies pare kilo ziemniakow z piwnicy... :)))

            >>>Dzieci w szkole mowia ze masz duze zeby?
            -Nieprawda, ale nie gadaj tyle bo porysujesz zebami podloge... :)))
            • Gość: Jan K. Mądrość z Kanady IP: *.asm.bellsouth.net 03.01.04, 21:19
              A poza tym, to w domu wszyscy zdrowi?
              Jan K.
          • Gość: Marky CO JAN K. MA NA MYSLI? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 03.01.04, 23:55
            Jan K. wyrazil (uzywajac niekiedy obrazliwych dla mnie okreslen) kilka
            generalnych, oraz nie popartych dowodami, sugestii pod moim adresem.

            Zatem pozwole sobie przyjrzec sie z bliska insynuacjom Jana K. pod moim
            adresem, i zadac mu pare pytan w zwiazku z nimi.

            re:
            >Antyamerykański kundel w Kanadzie
            >Ten/Ta komuch/komuszka tak nienawidzi kapitalizmu i Ameryki

            - Co Jan K. ma konkretnie na mysli kiedy twierdzi ze ja
            jestem "antyamerykanskim kundlem" i "komuchem," oraz ze ja "nienawidz[e]
            kapitalizmu i Ameryki"? Czy jest w stanie podac dowody - fakty - na poparcie
            jego insynuacji? Co mialby wspolnego z moim postingiem kraj ktorego nazwe Jan
            K. wypatrzyl w moim adesie internetowym?

            re:
            >takie prymitywy.

            - Co Jan K... rozumie przez to obrazliwe okreslenie pod moim adresem? Czy jest
            w stanie podac dowody - fakty - usprawiedliwiajace okreslenie mnie
            slowem "prymityw"?

            Czy Jan K. potrafi dowiesc mi ze w moim postingu wypowiedzialem cokolwiek
            niezgodnego z faktami?

            Hmmm... czy powodem prymitywnie emocjonalnej - mam tu na mysli nienawisc -
            reakcji "Jana K..." na moj ostrozny, oparty na faktach, posting jest Jana K.
            slepa nienawisc do Saddama Husseina, i jego naiwne oczekiwanie ze kazdy
            powinien podzielac te nienawisc? Czy kto jej nie podziela - co niekoniecznie
            znaczy: lubi i popiera Husseina - ten, wg Jana K., jest kims najgorszym -
            jest "Saddamem"? :) Jesli tak, to czy ta nietolerancja Jana K. dla cudzych
            opinii nie przypomina komunistycznej- stalinowskiej nietolerancji? Czy Jan K.
            nie projektuje na mnie swojego wlasnego komunistycznego sposobu myslenia, lub
            raczej nie myslenia, ale nienawistnego, nietolerancyjnego reagowania
            (obrzucania obelgami) na najmniejsza nawet opozycje?...
            :)
        • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re:wwkorab - to juz naprawde choroba!!!! IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 03.01.04, 20:40

          Gość portalu: wwkorab napisał(a):

          > Jestes chyba jeden z nielicznych poza Tikritem, którzy nadal kochaja Saddama!
          > Cóz, za Stalinem tez niektórzy placza!
          >
          > Mozna sie nie zgadzac z polityka Busha, moza watpic w posiadanie programu
          > nuklearnego. Ale w chemiczna tez nie wierzysz???? Te zdjecia z 1988 to
          > propaganda?
          >
          > Jezeli Ty naprawde uwazasz, ze Hussain byl ukochanym przywódca, to ty sie
          > czlowieku powinienes leczyc. Opozycji z Iraku nie bylo? - A co sie stalo z
          > Szyitami, Kurdami, tzw. "bagiennymi" Arabami? Kto ich wymordowal? Te masowe
          > groby to propaganda?
          >
          > Dobrobyt byl w Iraku chyba w Twojej chorej wyobrazni. Wszystko co moglo dac
          > ludziom lepszy byt, skonczylo sie po wojnie z Iranem. Sankcje zabily tysiace
          > dzieci - bardzo mozliwe, i to tragedia! Twoj ukochany Saddam jednak
          specjalnie
          > nie plakal! Kto budowal te dziesiatki palacy - wolny i szczesliwy naród? W
          > Kanadzie rózni ludzie mieszkaja, ale Ciebie to powinni na jakies wycieczki
          > douczajace wyslac!
          >
          > Skad sie w czlowieku zyjacym w wolnym kraju bierze takie skundlenie??????

          >>>>Najpierw o broni chemicznej-wiesz kto dostarczyl bron chemiczna dla
          Saddama ? www.irak.pl/Stop/stopwojnie.html
          Jak poczytasz i bedzie ci malo to zglos sie PONOWNIE.
        • Gość: Marky Czy potrafisz wyjasnic dlaczego?:) IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.01.04, 01:07
          re:
          > Jestes chyba jeden z nielicznych poza Tikritem, którzy nadal kochaja Saddama!

          - Na jakiej podstawie twierdzisz ze ja "kocham Saddama"?

          re:
          >Ale w chemiczna tez nie wierzysz???? Te zdjecia z 1988 to
          > propaganda?

          - Dotychczas nie znaleziono w Iraku broni chemicznej ktora stanowilaby
          zagrozenie dla swiata, oraz usprawiedliwialaby zeszloroczna amerykansko-
          angielska napasc na Irak. Ktore "zdjecia z 1988" masz na mysli? Przypominam ze
          obecnie mamy rok 2004, a przed nim byl rok 2003 - rok inwazji
          angloamerykanskiej na Irak, dokonanej pod falszywym pretekstem ze Irak posiada
          bron masowej zaglady stanowiaca zagrozenie dla swiata, oraz ze Irak mial cos
          wspolnego z atakiem z 11 wrzesnia.

          re:
          > Jezeli Ty naprawde uwazasz, ze Hussain byl ukochanym przywódca

          - Nigdzie nie napisalem ze Prezydent Hussein byl "ukochanym przywodca." Wydaje
          sie, m.in. z wypowiedzi imigrantow irakijskich,wlaczajac irakijskich Kurdow,ze
          Prezydent Hussein byl uwazany przez wiekszosc Irakijczykow za surowego, ale
          dbajacego o narod prezydenta, szanowany i popierany przez te wiekszosc. Ludzie
          chwalili sobie darmowe programy socjalne, darmowa edukacje, etc.

          re:
          >Opozycji z Iraku nie bylo? - A co sie stalo z
          > Szyitami, Kurdami, tzw. "bagiennymi" Arabami? Kto ich wymordowal? Te masowe
          > groby to propaganda?

          - Wymienione przez ciebie grupy to mniejszosci zadajace dla siebie praw ktorych
          posiadanie zagrazaloby jednosci Iraku. Zreszta, tylko czesc czlonkow tych grup
          byla w opozycji do rzadow Husseina. Tlumiac opozycje, Hussein wydawal sie
          czynic to w celu zachowania jednosci panstwa. Wyobraz sobie co amerykanski rzad
          by zrobil gdyby np. Latynosi zechcieli utworzyc wlasne panstwo w Californii,
          lub co by zrobil polski rzad gdyby np. tzw. Slazacy chcieli odlaczyc sie od
          Polski. Co do owych grobow masowych, to co dotychczas o nich wiemy to
          doniesienia mediow, nie potwierdzone np. dokladnym, niezaleznym sledztwem.
          Zatem, poki co, pozwole sobie zawiesic moj osad w sprawie tych grobow.

          re:
          > Dobrobyt byl w Iraku chyba w Twojej chorej wyobrazni.

          Hehe...

          re:
          >Wszystko co moglo dac
          > ludziom lepszy byt, skonczylo sie po wojnie z Iranem.

          - Nieprawda. Nawet po wojnie z Iranem zylo sie w Iraku wcale znosnie, np. o
          wiele lepiej niz w owczesnej Polsce.((W okresie Komuny wielu Polakow, m.in.
          polskich lekarzy i budowlancow, pracowalo w Iraku, z zyskiem dla siebie.)
          (Tak przy okazji: czy wiesz ktory kraj zbroil i zachecal Irak do wojny z
          Iranem?...)
          Dopiero angloamerykanska inwazja w 1991 r. i wprowadzone po niej okrutne
          sankcje ONZ-owskie (tak naprawde: amerykanskie) doprowadzily gospodarke Iraku
          na skraj upadku.

          re:
          >Twoj ukochany Saddam

          - Co masz na mysli kiedy twierdzisz ze "Saddam" to "moj ukochany"?

          re:

          >Kto budowal te dziesiatki palacy - wolny i szczesliwy naród?

          - Hmmm... czy te palace mialyby byc powodem do obalenia Prezydenta Husseina
          przez Amerykanow i Anglikow? Czy moze tez tym powodem mialby byc fakt ze
          Irakijczykom zylo sie bardzo zle w wyniku sankcji oenzetowsko-amerykanskich?
          Ktory powod bardziej by ci odpowiadal?...

          re:
          W
          > Kanadzie rózni ludzie mieszkaja, ale Ciebie

          - Coz ma wspolnego to gdzie mieszkam z tym co pisze w moich postingach? Coz ma
          wspolnego to gdzie ty mieszkasz z tym co ty piszesz?...

          re:
          > Skad sie w czlowieku zyjacym w wolnym kraju bierze takie skundlenie??????

          - Co rozumiesz przez slowo "skundlenie"? Czy sugerujesz ze to co napisalem w
          moim postingu jest "niewolne"? Jesli tak, to dlaczego?
          :)
      • Gość: Matt Re: NEOCONI : bolszewicy czy...? :) IP: *.nsw.bigpond.net.au 03.01.04, 15:38
        marky , a gdzie sie tacy ludzie jak ty rodza?.

        you're really wicked, mate.
        • Gość: Marky Do Matta :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.01.04, 01:15
          re:
          > marky , a gdzie sie tacy ludzie jak ty rodza?.

          - Jacy mianowicie ludzie? Czemu pytasz o to miejsce urodzenia?...

          > you're really wicked, mate.

          - Dlaczego, Maciu?...
          :)
          • Gość: Matt marky,YOU'RE WICKED ,MATE, IP: *.nsw.bigpond.net.au 04.01.04, 02:48
            poniewaz nie jestes obiektywny i wynajdujesz powody na usprawiedliwienie swemu
            antyamerykanizmowi.
            • Gość: Marky Re: Maciu, ARE YE A WEED KID, MATE? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.01.04, 04:09
              re:
              > poniewaz nie jestes obiektywny i wynajdujesz powody na usprawiedliwienie
              swemu
              > antyamerykanizmowi.

              - Maciu, to sa twoje generalne stwierdzenia, bez zadnych dowodow (supporting
              evidence)na ich poparcie. Co konkretnie masz na mysli kiedy twierdzisz ze
              Marky "nie jest obiektywny," oraz "wynajduje powody na usprawiedliwienie
              [swego] antyamerykanizmu"? Co rozumiesz pod slowem "antyamerykanizm"?...
              :)
              • Gość: ZE SEATTLE Re: Maciu, ARE YE A WEED KID, MATE? :) IP: *.ups.edu 04.01.04, 11:24
                Panie Marky,

                Gratuluje Panu argumentacyjnego spokoju. To, ze jest Pan -
                zakladam - ideowym przeciwnikiem neokonserwatystow, wszak nie
                oznacza, ze jest Pan antyamerykanski. To tacy demagodzy jak Jan
                K. kompromituja sztuke logiki poprzez kwestionujace Panski
                charakter ataki personalne, ad hominem, oraz poprzez scalanie
                roznych pojec (na przyklad, grupa neokonserwatystow = Ameryka,
                czyli kto przeciw "neoconom" czy przeciw Bushowi jest przeciow
                USA). Rozumujac wedle poronionej logiki Jana K. trzeba by
                twierdzic, ze Howard Dean, antybushowski polityk z Partii
                Demokratycznej, jest antyamerykanski, albo ze ci, co przed laty
                byli przeciwnikami I sekretarza PZPR Edwarda Gierka, jak na
                przyklad KOR-owcy, byli w istocie antypolscy. (Propaganda PRL-u
                scalala pojecia socjalizmu, partyjnosci i patriotyzmu, podobnie
                jak teraz Jan K. scala antybushowskosc z antyamerykanskoscia,
                albo antyinterwencyjnosc w Iraku z prosaddamowszczyna.) Wyglada
                wiec na to, ze ci, jak Jan K., co tak zarliwie kwestionuja
                Panskie poglady (ktorych - od razu dodam - nie podzielam),
                kompromituja idee debaty i w standardach rozumowania blizej im
                do bolszewizmu niz do demokracji. Dodam: byc moze ich ulomnosc
                argumentacyjna wywodzi sie pokoleniowo z doswiadczen PRL-u,
                kiedy to nawet sprzeciw wobec komunizmu czesto czerpal swa
                energie nie z ducha liberalizmu a la Voltaire, lecz z mieszanki
                prozachodniego sentymentalizmu a la Pewex i totalitarnego
                populizmu.

                Zgadzam sie z komentarzem jednego z przedmowcow, ze sympatie
                Romana Graczyka, autora artykulu, ktorego celem jest niby
                bezstronne skonfrontowanie argumentow Todorova i Glucksmanna,
                znajduja sie wyraznie po stronie tego ostatniego. Nie swiadczy
                to dobrze o profesjonalizmie dziennikarza, ktory praktykuje
                tu "literature spolecznie zaangazowana", zgodna z oczekiwaniami
                polskich mezow stanu.

                Uklony,
                TT

                Gość portalu: Marky napisał(a):

                > re:
                > > poniewaz nie jestes obiektywny i wynajdujesz powody na
                usprawiedliwienie
                > swemu
                > > antyamerykanizmowi.
                >
                > - Maciu, to sa twoje generalne stwierdzenia, bez zadnych
                dowodow (supporting
                > evidence)na ich poparcie. Co konkretnie masz na mysli kiedy
                twierdzisz ze
                > Marky "nie jest obiektywny," oraz "wynajduje powody na
                usprawiedliwienie
                > [swego] antyamerykanizmu"? Co rozumiesz pod
                slowem "antyamerykanizm"?...
                > :)
                • Gość: ZE SEATTLE Re: Maciu, ARE YE A WEED KID, MATE? :) IP: *.ups.edu 04.01.04, 11:28
                  Panie Marky,

                  Gratuluje Panu argumentacyjnego spokoju. To, ze jest Pan -
                  zakladam - ideowym przeciwnikiem neokonserwatystow, wszak nie
                  oznacza, ze jest Pan antyamerykanski. To tacy demagodzy jak Jan
                  K. kompromituja sztuke logiki poprzez kwestionujace Panski
                  charakter ataki personalne, ad hominem, oraz poprzez scalanie
                  roznych pojec (na przyklad, grupa neokonserwatystow = Ameryka,
                  czyli kto przeciw "neoconom" czy przeciw Bushowi jest przeciow
                  USA). Rozumujac wedle poronionej logiki Jana K. trzeba by
                  twierdzic, ze Howard Dean, antybushowski polityk z Partii
                  Demokratycznej, jest antyamerykanski, albo ze ci, co przed laty
                  byli przeciwnikami I sekretarza PZPR Edwarda Gierka, jak na
                  przyklad KOR-owcy, byli w istocie antypolscy. (Propaganda PRL-u
                  scalala pojecia socjalizmu, partyjnosci i patriotyzmu, podobnie
                  jak teraz Jan K. scala antybushowskosc z antyamerykanskoscia,
                  albo antyinterwencyjnosc w Iraku z prosaddamowszczyna.) Wyglada
                  wiec na to, ze ci, jak Jan K., co tak zarliwie kwestionuja
                  Panskie poglady (ktorych - od razu dodam - nie podzielam),
                  kompromituja idee debaty i w standardach rozumowania blizej im
                  do bolszewizmu niz do demokracji. Dodam: byc moze ich ulomnosc
                  argumentacyjna wywodzi sie pokoleniowo z doswiadczen PRL-u,
                  kiedy to nawet sprzeciw wobec komunizmu czesto czerpal swa
                  energie nie z ducha liberalizmu a la Voltaire, lecz z mieszanki
                  prozachodniego sentymentalizmu a la Pewex i totalitarnego
                  populizmu.

                  Zgadzam sie z komentarzem jednego z przedmowcow, ze sympatie
                  Romana Graczyka, autora artykulu, ktorego celem jest niby
                  bezstronne skonfrontowanie argumentow Todorova i Glucksmanna,
                  znajduja sie wyraznie po stronie tego ostatniego. Nie swiadczy
                  to dobrze o profesjonalizmie dziennikarza, ktory praktykuje
                  tu "literature spolecznie zaangazowana", zgodna z oczekiwaniami
                  polskich mezow stanu.

                  Uklony,
                  TT
      • Gość: element Re: NEOCONI : bolszewicy czy...? :) IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 03.01.04, 19:06
        > rzady Husseina nie stanowily zagrozenia [..] dla swiata

        Do Kuwejtu i na Iran wjechaly armie hobbitow.

        > Saddam Hussein [..] nigdy nie byl postrzegany przez wiekszosc
        > Irakijczykow jako krawy tyran.

        Ta mniejszosc Irakijczykow przez ktora byl postrzegany wlasnie wykopuja z
        masowych grobow.

        > Prezydent Hussein posiadal ogromne poparcie narodu irackiego

        100% wedlug ostatnich wyborow. Nikt w dniu wyborow nawet nie zachorowal.

        > dobrobyt, ktorym dzieki jego rzadom cieszyl sie Irak

        Dobrobyt = iraccy zolnierze uciekajacy w dziurawych majtkach podczas
        zdobywania Bagdadu.

        > Nigdy nie pojawil sie w Iraku masowy ruch opozycyjny majacy
        > na celu obalenie Prezydenta Husseina.

        Nidgy nie pojawil sie w Niemczech 33-45 masowy ruch opozycyjny majacy na celu
        obalenie Kanclerza Hitlera.
      • Gość: piotr Prymat poglądów nad faktami . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.04, 13:52
        To jest forum dyskusyjne.Ludzie zabierają tu głos by wyrobić sobie opinię,lub
        przekonać do swojej bliźnich.

        Wielokrotnie obserwuję jak gdzieś w Afryce (i nie tylko) ktoś morduje masowo
        ludzi. I nic się nie dzieje. Prasa pisze,fotki pokazują, a on morduje dalej.
        I tu osobiście zgadzam się z Glucksmanem ,że powinno się zrobić coś z
        bandytą-tyranem. Powinno się go powstrzymać. Nawet siłą. Kto miałby to
        zrobić? Nie wiem. I to jest przedmiotem dyskusji. Czy należało tyrana
        Sadama obalić siłą? Czy wolne narody mają taki obowiązek ? Glucksman
        twierdzi ,ze tak. Jest to oczywiście obowiązek moralny.

        Ty wybrałeś inną drogę. Przeczysz faktom. Dlaczego? Bo się nie zgadzają z
        twymi pogladami. Ja na podstawie faktów zmieniam poglądy, ty na odwrót.
        Gentelmeni nie sprzeczają się na temat faktów.
        A są one takie: Sadam wywołał dwie wojny z sąsiadami (Iran i Kuwejt) i stłumił
        co najmniej dwa duże powstania własnych obywateli. Szczególnie postępowanie z
        własnymi obywatelami było nacechowane wielką brutalnością. I te doły pełne
        trupów istnieją !!!. I te filmy pokazujące zabijanie bez sądu , gazowanie
        Kurdów to też (niestety) prawda. Faktem jest też , że po gwałtownym wzroście
        cen ropy w 1973 roku budowano tam wiele.Także Polacy budowali tam drogi. Może
        wielki dobrobyt to nie był, ale postęp był znaczny. Czy przez to przestał byc
        tyranem? Znacznie większe są dokonania niejakiego Hitlera dla niemieckiej
        ludności w latach 1933-1938. Temu też nie można zaprzeczyć. Ale jeden i
        drugi był tyranem i masowym mordercą. Tyle fakty.
        Glucksman pyta czy świat cywilizowany ma prawo w takiej sytuacji do
        interwencji? Ja chciałbym , by tak było. Kto miałby interweniować? Nie wiem.

        Czy Sadam,przez to był zagrożeniem dla świata? Czy mając broń chemiczną
        (ewidentnie),biologiczną (potencjalnie,bo się o to starał) byłby zagrożeniem
        dla świata? Tylko jako terrorysta , bowiem tej broni miał (miałby) stanowczo
        za mało by uzyć jej inaczej niż w atakach terrorystycznych. Czy są
        przekonujące dowody na to ,że szykował się do działań terrorystycznych albo
        finansował jakąś alkaidę? Też brak . Choć prawdą jest ,że finansował działanie
        terrorystów w Palestynie. I to na znaczącą skalę. Czy ci Palestyńczycy-
        terroryści stanowili zagrożenie dla pokoju swiatowego? Też nie , choć
        ewidentnie podtrzymują ognisko zapalne w Palestynie.
        Takie są fakty. I powinneś to widzieć. Zupełnie różna może być ich
        interptretacja.

        Dyskusja toczy się na temat artykułu w GW i przedstawionych tam poglądów
        Glucksmana. A ty piszesz: "Z rozumowania Glucksmanna wydaje sie wynikac ze
        kazdy kraj stanowiacy zagrozenie wojenne dla swiata powinien zostac najechany
        przez Amerykanow i Anglikow, a jego rzad obalony.”
        Nic takiego w artykule nie ma. To znów twoje poglądy , które w chwilę potem
        staną się faktami.
        Potem jest jeszcze lepiej . Zapętlasz się tak : „A zatem, posrednio, Stany
        Zjednoczone również stanowilyby zagrozenie dla swiatowego pokoju, za co,
        zgodnie z logika Glucksmanna, powinny zostac niezwlocznie najechane i
        rozbrojone przez kogos (tylko przez kogo? moze przez siebie same?)”
        A jakie ty masz poglądy ? Poglądy tak dominujące ,że przeinaczają oczywiste
        fakty?
        Sorry , nie obraź się ale to nic specjalnego. Jesteś zwykłym
        antyamerykaninem . Nic specjalnego w Europie. Powiedzmy szczerze pospolitość
        dnia codziennego wśród polskiej niedouczonej młodzieży. Bo właśnie brak
        wiedzy ,a potrzeba poruszania się po skomplikowanych wydarzeniach rodzi takie
        uproszczone pojmowanie świata. I mamy tu pana Lepera z jego „Balcerowicz musi
        odejść”, mamy niszczących szyby w synagogach , mamy setki demostrantów na
        ulicach Paryża przeciw „amerykańskiej dominacji”.

        Jakbym ci coś miał doradzać to częściej pytaj , niż odpowiadaj. To żaden
        wstyd. Przecież pytasz by zrozumieć. A to zrozumienie jest twoje i tylko
        twoje. I nie wstydź się mówić „nie wiem”. I to na tyle.




    • Gość: bolo Zwyciezcy sie nie sadzi IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.04, 15:18
      ale Amerykanie jeszcze nie sa zwyciezcami. Pozyjemy zobaczymy.
      • Gość: Jan K. Re: Zwyciezcy sie nie sadzi IP: *.asm.bellsouth.net 03.01.04, 16:16
        Gość portalu: bolo napisał(a) z IV Rzeszy:

        > ale Amerykanie jeszcze nie sa zwyciezcami. Pozyjemy zobaczymy.

        Patrząc z Niemiec musi to strasznie wyglądać, że znów Ameryka wydaje się być
        jedyną przeszkodą na powiększenie Lebensraumu.
        Jan K.
      • Gość: element Re: Zwyciezcy sie nie sadzi IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 03.01.04, 19:16
        > ale Amerykanie jeszcze nie sa zwyciezcami. Pozyjemy zobaczymy.

        Co, oddzialy Wehrwolfu juz sie zbieraja w Schwarzwaldzie?
    • Gość: U Re: Amerykanie: bolszewicy czy wybawcy? IP: *.75.0.33.Dial1.Boston1.Level3.net 03.01.04, 15:39
      Nu i chto powie,ze Francuzy som be??.Napewno nie te "Francuzy".Te som gotowe
      pomagac,ratowac..Glucksmann,Kouchner,Finkielkraut ..heheheh!
    • Gość: Tomson Todorov ma sporo racji, ale GW i inne IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 16:15
      proamerykańskie medialne sługusy, gdy już ukazują na swoich łamach zdanie tych
      co są przeciwni bandytyckiej napaści na Irak, to pokazują tylko takich
      zagorzałych pacyfistów. Todorov to ten typ ludzi, którzy napewno sprzeciwiliby
      się prewencyjnemu uderzeniu na III rzeszę w połowie lat 30-ych, a to jednak
      popadanie ze skrajność w skrajność. Szczególnie razi jego potępienie dla
      Napoleona, kótry postanowił naprawić do szczętu zepsutą XVIII wieczną
      absolutystyczną Europę, która bezwzględnie tłumiła wszelkie przejawy postępowej
      myśli demokratycznej (100% poparcie dla rozbiorów Polski).
      Ponadto gościu coprawda sprzeciwia sią bandytyzmowi Ameryki, ale nawet nie
      raczy zauważyć że większość zbrodni w Iraku to wina USA.
      )Todorov pisze: "Każdy człowiek jest jedyny (...), życie każdej istoty ludzkiej
      )jest bezcenne; wprowadzanie zakładanej liczby zabitych do strategicznych
      )kalkulacji jest czymś obscenicznym. (...) Czy doprawdy ktoś, kto zabił mniej
      )ludzi, niżby mógł, staje się przez to dobroczyńcą ludzkości?".
      Chyba że znowu cenzorzy z GW coś przekręcili, albo czegoś nie dopisali.
      • freemason Re: Todorov ma sporo racji, ale GW i inne 03.01.04, 16:32
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > proamerykańskie medialne sługusy, gdy już ukazują na swoich łamach zdanie
        tych
        > co są przeciwni bandytyckiej napaści na Irak, to pokazują tylko takich
        > zagorzałych pacyfistów. Todorov to ten typ ludzi, którzy napewno
        sprzeciwiliby
        > się prewencyjnemu uderzeniu na III rzeszę w połowie lat 30-ych, a to jednak
        > popadanie ze skrajność w skrajność. Szczególnie razi jego potępienie dla
        > Napoleona, kótry postanowił naprawić do szczętu zepsutą XVIII wieczną
        > absolutystyczną Europę,

        Spytaj się Niemców, Włochów lub Hiszpanów co sądzą o Napoleonie oraz np.
        rekwizycjach, rozbojach i gwałtach dokonywanych przez jego armię! Cóż za
        postep;-))

        która bezwzględnie tłumiła wszelkie przejawy postępowej
        >
        > myśli demokratycznej (100% poparcie dla rozbiorów Polski).

        Nie wszystkie kraje uznały rozbiory Polski (wbrew obiegowej opinii)

        > Ponadto gościu coprawda sprzeciwia sią bandytyzmowi Ameryki, ale nawet nie
        > raczy zauważyć że większość zbrodni w Iraku to wina USA.

        Poważnie? A ja, głupi, myślałem, że Saddama, chyba se Tomson zamówię u ciebie
        korepetycje z historii najnowszej. Ile bierzesz za godzinę?

        > )Todorov pisze: "Każdy człowiek jest jedyny (...), życie każdej istoty
        ludzkiej
        >
        > )jest bezcenne; wprowadzanie zakładanej liczby zabitych do strategicznych
        > )kalkulacji jest czymś obscenicznym. (...)

        Czy doprawdy ktoś, kto zabił mniej
        > )ludzi, niżby mógł, staje się przez to dobroczyńcą ludzkości?".

        Bla, bla, bla. Co za bełkot! Równie dobrze mógł spytać Todorov, czy nie stanie
        się Bogiem... Logika porażająca.
        > Chyba że znowu cenzorzy z GW coś przekręcili, albo czegoś nie dopisali.

        reczywiście, straszna ta cenzura w "wyborczej" chyba zacznę kupować "Nasz
        Dziennik" i "Trybunę". Tam prawda wyziera z każdego akapitu. Ale nie ta "zła"
        prawda burżuazyjna, tylko ta "najprawdziwsza prawda", pełna rewolucyjnego
        zapału, "czerwona tak jak gwiazdka na Kremlu".

        Pozdrawiam, słodko i "proletariacko"!
        freemason



        • Gość: Tomson Re: Todorov ma sporo racji, ale GW i inne IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 16:49
          freemason napisał:

          > Gość portalu: Tomson napisał(a):
          >
          > > proamerykańskie medialne sługusy, gdy już ukazują na swoich łamach zdanie
          > tych
          > > co są przeciwni bandytyckiej napaści na Irak, to pokazują tylko takich
          > > zagorzałych pacyfistów. Todorov to ten typ ludzi, którzy napewno
          > sprzeciwiliby
          > > się prewencyjnemu uderzeniu na III rzeszę w połowie lat 30-ych, a to jedna
          > k
          > > popadanie ze skrajność w skrajność. Szczególnie razi jego potępienie dla
          > > Napoleona, kótry postanowił naprawić do szczętu zepsutą XVIII wieczną
          > > absolutystyczną Europę,
          >
          > Spytaj się Niemców, Włochów lub Hiszpanów co sądzą o Napoleonie oraz np.
          > rekwizycjach, rozbojach i gwałtach dokonywanych przez jego armię! Cóż za
          > postep;-))
          Marginalne przypadki, gdyby to było prawdą to Prusacy nie zasiliby tak licznie
          armii Napoleona, a polskie legiony raczej nie mogłyby się mobilizować we
          Włoszech. Zresztą nie będę żałował Hiszpanów czy Niemców, którzy wcześniej dali
          przykład jakimi są bestialskimi nacjami (Konkwistadorzy w Ameryce, wojna 30-
          letnia w Niemczech szczególnie wymordowanie 1/3 ludności Czech). Zresztą
          Prusacy to też Niemcy, najechali Polskę, więc niech zdychają za to.

          > która bezwzględnie tłumiła wszelkie przejawy postępowej
          > >
          > > myśli demokratycznej (100% poparcie dla rozbiorów Polski).
          >
          > Nie wszystkie kraje uznały rozbiory Polski (wbrew obiegowej opinii)
          Ja słyszałem że wszystkie oprócz Turcji.

          > > Ponadto gościu coprawda sprzeciwia sią bandytyzmowi Ameryki, ale nawet nie
          >
          > > raczy zauważyć że większość zbrodni w Iraku to wina USA.
          >
          > Poważnie? A ja, głupi, myślałem, że Saddama, chyba se Tomson zamówię u ciebie
          > korepetycje z historii najnowszej. Ile bierzesz za godzinę?
          Na początek poczytaj sobie ile ofiar pociągnęło za sobą amerykańskie embargo na
          Irak.
          • Gość: pacyfista bis TOMSON DWA SŁOWA: PRZECZYSZ SOBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 19:21
            Twój wywód jest logicznie sprzeczny. W jednym poscie potempiasz
            interwencje w jakiejkolwiek formie, a w drugim popierasz wojny
            napolleońskie.
            W jednym piszesz o wartości każdego życia ludzkiego, a w drugim
            mówisz "niech zdychaja Prusacy bo to też Niemcy".
            W wielu postach podkreślałeś, że nie można zaprowadzać w Iraku
            zachodnich pozadków, a w drugim poparłeś te francuskie
            zaprowadzone siłą na poczatku XIX w.
            Tomsonie dzieckiem jesteś, który ma trochę powieszchownej
            wiedzy, która na dodatek nie jest jeszcze nawet dobrze
            posegrgowana.
            • Gość: Tomson Przeczytaj jeszcze raz mój tekst. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 19:34
              To co jest poprzedzone nawiasami to nie mój tekst lecz cytat.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9950499&a=9960899
              • Gość: pacyfista bis I co? Udowodniłes tylko, że jesteś amerykanofobem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 12:03
                Nic wiecej.
          • freemason błędy log. i merytoryczne Tomsona (nie pierwsze) 03.01.04, 22:59
            Gość portalu: Tomson napisał(a):

            > freemason napisał:
            >
            > > Gość portalu: Tomson napisał(a):
            > >
            > > > proamerykańskie medialne sługusy, gdy już ukazują na swoich łamach zd
            > anie
            > > tych
            > > > co są przeciwni bandytyckiej napaści na Irak, to pokazują tylko takic
            > h
            > > > zagorzałych pacyfistów. Todorov to ten typ ludzi, którzy napewno
            > > sprzeciwiliby
            > > > się prewencyjnemu uderzeniu na III rzeszę w połowie lat 30-ych, a to
            > jedna
            > > k
            > > > popadanie ze skrajność w skrajność. Szczególnie razi jego potępienie
            > dla
            > > > Napoleona, kótry postanowił naprawić do szczętu zepsutą XVIII wieczną
            >
            > > > absolutystyczną Europę,
            > >
            > > Spytaj się Niemców, Włochów lub Hiszpanów co sądzą o Napoleonie oraz np.
            > > rekwizycjach, rozbojach i gwałtach dokonywanych przez jego armię! Cóż za
            > > postep;-))
            > Marginalne przypadki, gdyby to było prawdą to Prusacy nie zasiliby tak
            licznie
            > armii Napoleona,

            Wcale nie zasilali jej taki licznie, nie wiem w jakiej książce (broszurze?) to
            wyczytałeś. Dlaczego wg ciebie niegodziwości i przestępstwa popełnione przez
            armię napoleońską nie są godne potępienia, a te amerykańskie: tak? czy poza
            ślepą, trącącą prowincjonalizmem nienawiścią do wszystkiego co związane z USA
            istnieje ku temu jakiekolwie RACJONALNE uzasadnienie?

            a polskie legiony raczej nie mogłyby się mobilizować we
            > Włoszech.

            Polacy walczyli u boku nie z powodu MIŁOŚCI do Napoleona i ideałów rewlucji
            francuskiej, ale DLATEGO, że współpraca z nim była jedyną szansą na uzyskanie
            niepodległości. Wielu z nich nie było zadowolnych z faktu, że musiało niewolić
            naród hiszpański (w 1812 roku).
            Zresztą nie będę żałował Hiszpanów czy Niemców, którzy wcześniej dali
            >
            > przykład jakimi są bestialskimi nacjami (Konkwistadorzy w Ameryce, wojna 30-
            > letnia w Niemczech szczególnie wymordowanie 1/3 ludności Czech).


            Mordowanie Hiszpanów i Niemców - OK? Humanizm z ciebie wyłazi. Wrażliwość
            iście stalinowska. Mistrz byłby z ciebie zadowolony, może by ci postawił pomnik
            w Moskwie... i zaprosił do rezydencji na Krymie na wódeczkę;-)))

            Zresztą
            > Prusacy to też Niemcy, najechali Polskę, więc niech zdychają za to.


            ???? Nie wiem czy ci wiadomo, że Prusy nie były w XVIII wieku najważniejszym
            państwem w Niemczech, a większość Nimeców sprzeciwała się rozbiorom Polski (aż
            do połowy XIX wieku), czego dowodem m.in. gościna jakiej udzielano zawsze
            Polakom w Dreźnie i Lipsku po powstaniach narodowych.
            >
            > > która bezwzględnie tłumiła wszelkie przejawy postępowej
            > > >
            > > > myśli demokratycznej (100% poparcie dla rozbiorów Polski).
            > >
            > > Nie wszystkie kraje uznały rozbiory Polski (wbrew obiegowej opinii)
            > Ja słyszałem że wszystkie oprócz Turcji.

            To źle słyszałeś.

            >
            > > > Ponadto gościu coprawda sprzeciwia sią bandytyzmowi Ameryki, ale nawe
            > t nie
            > >
            > > > raczy zauważyć że większość zbrodni w Iraku to wina USA.
            > >
            > > Poważnie? A ja, głupi, myślałem, że Saddama, chyba se Tomson zamówię u cie
            > bie
            > > korepetycje z historii najnowszej. Ile bierzesz za godzinę?
            > Na początek poczytaj sobie ile ofiar pociągnęło za sobą amerykańskie embargo
            na
            >
            > Irak.

            Z tego co wiem, to embargo było ONZ-owskie, a nie amerykańskie. Czyżbyś mylił
            te dwie organizacje?

            Tomsonie drogi, ile błędów w jednym poście! Zlituj się i ucz się!
            • Gość: Tomson Re: błędy log. i merytoryczne Tomsona (nie pierws IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 01:48
              > Wcale nie zasilali jej taki licznie, nie wiem w jakiej książce (broszurze?)
              Jeszcze trzeba było napisać że w komunistycznej.
              Niemcy byli najliczniejsi po Francuzach i Polakach, zresztą nie słyszałeś o
              Związku Reńskim?

              > to
              > wyczytałeś. Dlaczego wg ciebie niegodziwości i przestępstwa popełnione przez
              > armię napoleońską nie są godne potępienia, a te amerykańskie: tak? czy poza
              > ślepą, trącącą prowincjonalizmem nienawiścią do wszystkiego co związane z USA
              > istnieje ku temu jakiekolwie RACJONALNE uzasadnienie?
              Nie wiem skąd u ciebie wzieły się te głupoty o przestępstwach wojsk
              napoleońskich. Francuzi jak na te czasy byli bardzo ucywilizowani, w Ameryce
              jako jedyni spośród zdziczałych Europejczyków szanowali rdzennych mieszkańców.

              > > a polskie legiony raczej nie mogłyby się mobilizować we
              > > Włoszech.
              >
              > Polacy walczyli u boku nie z powodu MIŁOŚCI do Napoleona i ideałów rewlucji
              > francuskiej, ale DLATEGO, że współpraca z nim była jedyną szansą na uzyskanie
              > niepodległości. Wielu z nich nie było zadowolnych z faktu, że musiało niewolić
              > naród hiszpański (w 1812 roku).
              Hiszpanie nieraz pokazywali swoje zdziczenie (konkwistadorzy,święta inkwizycja).
              Oni nas nie żałowali gdy szliśmy w niewolę, więc czemu my mielibyśmy ich
              żałować. Takie były czasy wiele narodów traciło wtedy niepodległość, z rąk
              Hiszpańskich wiele przestawało istnieć. Ponadto Hiszpanie uznali w 18

              > Zresztą nie będę żałował Hiszpanów czy Niemców, którzy wcześniej dali
              > > przykład jakimi są bestialskimi nacjami (Konkwistadorzy w Ameryce, wojna 3
              > 0-
              > > letnia w Niemczech szczególnie wymordowanie 1/3 ludności Czech).
              >
              > Mordowanie Hiszpanów i Niemców - OK? Humanizm z ciebie wyłazi.
              Jakie mordowanie, co ty pierdolisz??? Napoleon uzależnił te państwa od siebie,
              Niemcy w tym czasie mordowali i germanizowali Polaków, więc czemu do kurwy
              nędzy ma mi być ich żal, tym bardziej że Napoleon ich nie mordował i nie
              wynaradawiał, a oni nas tak.
              Zresztą co z ciebie kurwa za Polak, że w wojnie Polsko-Niemieckiej bierzesz
              stronę Niemiec?!?!?!?!

              > Wrażliwość
              > iście stalinowska.Mistrz byłby z ciebie zadowolony, może by ci postawił pomnik
              > w Moskwie... i zaprosił do rezydencji na Krymie na wódeczkę;-)))
              Napoleon nie był ludobójcą więc przestać takie farmazony pierdolić.

              > Zresztą
              > > Prusacy to też Niemcy, najechali Polskę, więc niech zdychają za to.
              > ???? Nie wiem czy ci wiadomo, że Prusy nie były w XVIII wieku najważniejszym
              > państwem w Niemczech, a większość Nimeców sprzeciwała się rozbiorom Polski (aż
              > do połowy XIX wieku), czego dowodem m.in. gościna jakiej udzielano zawsze
              > Polakom w Dreźnie i Lipsku po powstaniach narodowych.
              Reszta Niemiec była sprzymierzona z Napoleonem (Związek Reński). Napoleon tępił
              tylko pruskie i austryjackie ścierwa, jednak to i tak było nic w porównaniu do
              tego co oni robili z nami w czasie zaborów.

              > > > która bezwzględnie tłumiła wszelkie przejawy postępowej
              > > > >
              > > > > myśli demokratycznej (100% poparcie dla rozbiorów Polski).
              > > >
              > > > Nie wszystkie kraje uznały rozbiory Polski (wbrew obiegowej opinii)
              > > Ja słyszałem że wszystkie oprócz Turcji.
              >
              > To źle słyszałeś.
              To mnie oświeć.

              > > > > Ponadto gościu coprawda sprzeciwia sią bandytyzmowi Ameryki, ale
              > nawe
              > > t nie
              > > >
              > > > > raczy zauważyć że większość zbrodni w Iraku to wina USA.
              > > >
              > > > Poważnie? A ja, głupi, myślałem, że Saddama, chyba se Tomson zamówię
              > u cie
              > > bie
              > > > korepetycje z historii najnowszej. Ile bierzesz za godzinę?
              > > Na początek poczytaj sobie ile ofiar pociągnęło za sobą amerykańskie embar
              > go
              > na
              > >
              > > Irak.
              >
              > Z tego co wiem, to embargo było ONZ-owskie, a nie amerykańskie. Czyżbyś mylił
              > te dwie organizacje?
              Daj spokój naiwniaku...
              Owszem Francja czy Rosja ponoszą grzech zaniechania, ale grzech wykonania
              zbrodniczego wyroku w postaci embarga to wina tylko USA.

              > Tomsonie drogi, ile błędów w jednym poście! Zlituj się i ucz się!
              Ja nie widzę ani jednego.
              • freemason Błędów i wypaczeń Tomsona c.d. + moje odpowiedzi 04.01.04, 02:19
                Gość portalu: Tomson napisał(a):

                > > Wcale nie zasilali jej taki licznie, nie wiem w jakiej książce (broszurze?
                > )
                > Jeszcze trzeba było napisać że w komunistycznej.

                Skądże znowu. Ja bym Was o takie rzeczy, Tomson, nigdy nie podejrzewał. Wyście
                mnie źle zrozumieli;-( Komunistą to Wy nie jesteście, a że używacie takiej
                retoryki, no cóż przecież macie prawo i wara innym od wtrącania się Wasze
                sprawy.

                > Niemcy byli najliczniejsi po Francuzach i Polakach, zresztą nie słyszałeś o
                > Związku Reńskim?

                Nie była to (Związek Reński) organizacja stworzona przez Niemców, więc nie
                mówcie mi, że z własnej chęci po stronie Napoleona walczyli... Równie dobrze
                możnaby powiedzieć, że Kongresówka albo Wielkie Księstwo Poznańskie to było
                państwo polskie. Można i tak. Ale czy to sensownie?

                > Nie wiem skąd u ciebie wzieły się te głupoty o przestępstwach wojsk
                > napoleońskich. Francuzi jak na te czasy byli bardzo ucywilizowani, w Ameryce
                > jako jedyni spośród zdziczałych Europejczyków szanowali rdzennych mieszkańców.

                Oj nie wiem nie wiem, przypomnę, że skoro tak się na tym forum zżymasz na
                interwencje USA w krajach Ameryki Łacińskiej (może i słusznie, niesłusznie, nie
                wiem) to co sądzisz o "wojnie o ciastka"? Była OK?
                >
                konkwistadorzy,święta inkwizycja)

                A noc Św. Bartłomieja Wam znajoma, Tomson? Dlaczego hugenoci musieli się
                osiedlić w tych "barbarzyńskich" Prusach??
                > .
                > Oni nas nie żałowali gdy szliśmy w niewolę, więc czemu my mielibyśmy ich
                > żałować.

                oj, skąd wiesz, niejeden Hiszpan pewnie łzę se pochlipał nad losem naszego
                kraju. Ale oni daleko, dziwny język mają i nie dla wszystkich zrozumiały;-) Ale
                to naród pełen serca, zaświadczam bo byłem w Hiszpanii, żeby mnie ktoś nie
                oskarżył, że nie wiem co mówię.

                Takie były czasy wiele narodów traciło wtedy niepodległość, z rąk
                > Hiszpańskich wiele przestawało istnieć. Ponadto Hiszpanie uznali w 18

                > Jakie mordowanie, co ty pierdolisz??? Napoleon uzależnił te państwa od
                siebie,
                > Niemcy w tym czasie mordowali i germanizowali Polaków, więc czemu do kurwy
                > nędzy ma mi być ich żal, tym bardziej że Napoleon ich nie mordował i nie
                > wynaradawiał, a oni nas tak.
                > Zresztą co z ciebie kurwa za Polak, że w wojnie Polsko-Niemieckiej bierzesz
                > stronę Niemiec?!?!?!?!

                To nie była wojna polsko-niemiecka tylko francusko-niemiecka. Państwo polskie,
                z tego co mi wiadomo przestało istnieć w 1795 roku. Księstwo warszawskie nie
                było niezależnym organizmem. Gdyby nie głupia awantura z Ks. warszawskim
                Warszawa, Białystok i Kalisz leżały by po stronie niemieckiej, a nie rosyjskiej
                i może mniejsza byłaby szansa na germanizację "tomsonowego" Słupska.

                A poza tym, Tomson, gdzie wy dostrzegacie u Napoleona szacunek dla
                integralności terytorialnej (i suwerenności, o której tak dużo mówicie)?? Toż
                to jakaś abberacja! Nie potępiajcie więc tak, Tomson, Busha albo zmieńcie swoje
                zdanie o Napoleonie. Tertium non datur.
                >
                > > Wrażliwość
                > > iście stalinowska.Mistrz byłby z ciebie zadowolony, może by ci postawił po
                > mnik
                > > w Moskwie... i zaprosił do rezydencji na Krymie na wódeczkę;-)))
                > Napoleon nie był ludobójcą więc przestać takie farmazony pierdolić.

                Ja pisałem o Stalinie, Napoleon nie miał przecież siedziby na Krymie!
                >
                > > Zresz>
                > tylko pruskie i austryjackie ścierwa, jednak to i tak było nic w porównaniu
                do
                > tego co oni robili z nami w czasie zaborów.

                A co oni z Wami, Tomson robili, powiedzcie, wypłaczcie się, może coś zaradzimy;-
                )) Zaraz wyjmę z szafki kropelki!
                >
                > > > > która bezwzględnie tłumiła wszelkie przejawy postępowej
                > > > > >
                > > > > > myśli demokratycznej (100% poparcie dla rozbiorów Polski).
                > > > >
                > > > > Nie wszystkie kraje uznały rozbiory Polski (wbrew obiegowej opin
                > ii)
                > > > Ja słyszałem że wszystkie oprócz Turcji.
                > >
                > > To źle słyszałeś.
                > To mnie oświeć.

                Królestwo Danii, Tomsonie, jako mieszkańcy Słupska (który leży blisko tego
                kraju) powinniście to wiedzieć!

                > Daj spokój naiwniaku...
                > Owszem Francja czy Rosja ponoszą grzech zaniechania, ale grzech wykonania
                > zbrodniczego wyroku w postaci embarga to wina tylko USA.

                A Francja czy Rosja to nie podniosły w Radzie Bezpieczeństwa łapki za embargiem?
                W końcu to Stany wyzwoliły Irak i dzięki nim zniesione zostało embargo (które
                słusznie nazywasz "morderczym", to jedyny punkt w którym się z Tobą zgadzam,
                dlatego tym bardziej powinieneś popierać interwencję w Iraku!!!!)
                >
                > > Tomsonie drogi, ile błędów w jednym poście! Zlituj się i ucz się!
                > Ja nie widzę ani jednego.

                To już sprawa dla lekarza-okulisty. I mam nadzieję, że tylko;-)

                Pozdro
        • Gość: Marky Re: Do freematolka :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.01.04, 04:59
          Freematolku, czy potrafisz powiedziec jaka jest glowna mysl postingu Tomsona
          pt. "Todorov ma sporo racji, ale GW i inne," tj. postingu do ktorego napisales
          komentarz (podaje go ponizej)?

          Jesli tak, to czy jestes w stanie podac te glowna mysl?...

          Czy ty w ogole rozumiesz o czym Tomson pisze?...

          re:
          > reczywiście, straszna ta cenzura w "wyborczej" chyba zacznę kupować "Nasz
          > Dziennik" i "Trybunę". Tam prawda wyziera z każdego akapitu. Ale nie ta "zła"
          > prawda burżuazyjna, tylko ta "najprawdziwsza prawda", pełna rewolucyjnego
          > zapału, "czerwona tak jak gwiazdka na Kremlu".

          - Czy sugerujesz w powyzszym fragmencie ze Gazeta Wyborcza podaje jakas "prawde
          burzuazyjna"? Jesli tak, to czy moglbys podac konkretne przyklady takiej prawdy
          w GW? Czy takze twierdzisz ze Nasz Dziennik podaje jaks prawde "pelna
          rewolucyjnego zapalu, czerwona jak gwiazdka na Kremlu"? Jesli tak, to czy
          jestes w stanie poprzec twoje twierdzenie przykladami z Nowego Dziennika?...

          Zycze powodzenia, i z gory dziekuje.
          :)

          freemason napisał:

          > Gość portalu: Tomson napisał(a):
          >
          > > proamerykańskie medialne sługusy, gdy już ukazują na swoich łamach zdanie
          > tych
          > > co są przeciwni bandytyckiej napaści na Irak, to pokazują tylko takich
          > > zagorzałych pacyfistów. Todorov to ten typ ludzi, którzy napewno
          > sprzeciwiliby
          > > się prewencyjnemu uderzeniu na III rzeszę w połowie lat 30-ych, a to jedna
          > k
          > > popadanie ze skrajność w skrajność. Szczególnie razi jego potępienie dla
          > > Napoleona, kótry postanowił naprawić do szczętu zepsutą XVIII wieczną
          > > absolutystyczną Europę,
          >
          > Spytaj się Niemców, Włochów lub Hiszpanów co sądzą o Napoleonie oraz np.
          > rekwizycjach, rozbojach i gwałtach dokonywanych przez jego armię! Cóż za
          > postep;-))
          >
          > która bezwzględnie tłumiła wszelkie przejawy postępowej
          > >
          > > myśli demokratycznej (100% poparcie dla rozbiorów Polski).
          >
          > Nie wszystkie kraje uznały rozbiory Polski (wbrew obiegowej opinii)
          >
          > > Ponadto gościu coprawda sprzeciwia sią bandytyzmowi Ameryki, ale nawet nie
          >
          > > raczy zauważyć że większość zbrodni w Iraku to wina USA.
          >
          > Poważnie? A ja, głupi, myślałem, że Saddama, chyba se Tomson zamówię u ciebie
          > korepetycje z historii najnowszej. Ile bierzesz za godzinę?
          >
          > > )Todorov pisze: "Każdy człowiek jest jedyny (...), życie każdej istoty
          > ludzkiej
          > >
          > > )jest bezcenne; wprowadzanie zakładanej liczby zabitych do strategicznych
          > > )kalkulacji jest czymś obscenicznym. (...)
          >
          > Czy doprawdy ktoś, kto zabił mniej
          > > )ludzi, niżby mógł, staje się przez to dobroczyńcą ludzkości?".
          >
          > Bla, bla, bla. Co za bełkot! Równie dobrze mógł spytać Todorov, czy nie
          stanie
          > się Bogiem... Logika porażająca.
          > > Chyba że znowu cenzorzy z GW coś przekręcili, albo czegoś nie dopisali.
          >
          > reczywiście, straszna ta cenzura w "wyborczej" chyba zacznę kupować "Nasz
          > Dziennik" i "Trybunę". Tam prawda wyziera z każdego akapitu. Ale nie ta "zła"
          > prawda burżuazyjna, tylko ta "najprawdziwsza prawda", pełna rewolucyjnego
          > zapału, "czerwona tak jak gwiazdka na Kremlu".
          >
          > Pozdrawiam, słodko i "proletariacko"!
          > freemason
          >


          • freemason Re: Do freematolka :) 04.01.04, 16:04
            Gość portalu: Marky napisał(a):

            > Freematolku,

            Nie powinno się tworzyć złożeń z wyrazów polskich i obcych, to głupio wygląda.
            Czyżbyś nie wiedział, jak jest "matołek" po angielsku?

            czy potrafisz powiedziec jaka jest glowna mysl postingu Tomsona
            > pt. "Todorov ma sporo racji, ale GW i inne," tj. postingu do ktorego
            napisales
            > komentarz (podaje go ponizej)?

            A to tam jest jakaś myśl? Bo ja jej nie zauważyłem, ale miło, że bronisz
            Tomsona:-)) Może cię wynagrodzi;-))) A ponadto nie można se już podyskutować o
            Napoleonie???
            >
            > Jesli tak, to czy jestes w stanie podac te glowna mysl?...
            >
            > Czy ty w ogole rozumiesz o czym Tomson pisze?...

            Jeżeli nawet nie rozumiem, to chyba to źle o mnie nie świadczy?
            >
            > re:
            > > reczywiście, straszna ta cenzura w "wyborczej" chyba zacznę kupować "Nasz
            > > Dziennik" i "Trybunę". Tam prawda wyziera z każdego akapitu. Ale nie ta "z
            > ła"
            > > prawda burżuazyjna, tylko ta "najprawdziwsza prawda", pełna rewolucyjnego
            > > zapału, "czerwona tak jak gwiazdka na Kremlu".
            >
            > - Czy sugerujesz w powyzszym fragmencie ze Gazeta Wyborcza podaje
            jakas "prawde
            >
            > burzuazyjna"? Jesli tak, to czy moglbys podac konkretne przyklady takiej
            prawdy

            Oj, nie sugeruję, to był tylko taki żarcik, który nie do końca zrozumiałeś, a i
            ja być może powinienem był tę myśl sformułować jaśniej.
            >
            > w GW? Czy takze twierdzisz ze Nasz Dziennik podaje jaks prawde "pelna
            > rewolucyjnego zapalu, czerwona jak gwiazdka na Kremlu"? Jesli tak, to czy
            > jestes w stanie poprzec twoje twierdzenie przykladami z Nowego Dziennika?...

            Wystarczająco długo czytam to pismo, by móc zauważyć pewne punkty wspólne z
            myślą "lewacką". Ponadto środowisko RM i ND od dawna umoczone jest po uszy we
            współpracę z "czerwonymi" (patrz poglądy Macieja Giertycha, Ryszarda Bendera i
            Jerzego Roberta "Nowaka" z lat osiemdziesiątych, już Wojciech Jaruzelski miał
            bardziej liberalne poglądy).
            >
            > Zycze powodzenia, i z gory dziekuje.
            > :)

            Proszę.
      • Gość: pacyfista bis Przeczytałem i dalej jestem tego samego zdania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 11:58
        Tymi postami udowodniłeś tylko jedno, że los Irakijczyków, o których sie
        wielokrotnie troszczyłeś, jest tobie zupełnie obojętny. Ty jesteś tylko tempym
        amerykanofobem.
    • Gość: Tomson Glucksman to skończony idiota. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 16:37
      )Francuski (chodzi o Glucksmana) filozof podjął się bardziej zasadniczej obrony
      )amerykańskiej decyzji o ataku: Saddam masakruje Irakijczyków i to wystarcza,
      )żeby Zachód go obalił siłą.
      Saddam przedewszystkim tłumił powstania Szyitów i Kurdów, którzy zdradziecko
      zbuntowali się przeciw własnej ojczyźnie, działając na usługach wrogiego
      imperium. Dla zdrajców nie ma litości (powstanie Chmielnickiego w Polsce).
      Ponadto większość zachodnich kato-fundamentalistów powinna być zadowolona że
      Saddam walczył z Szyickim Islamem.

      )Glucksmann bierze byka za rogi także wtedy, gdy opisując stawkę tej wojny, nie
      )ucieka od niewygodnego problemu zabitych w wyniku interwencji. Tak - na wojnie
      )padają zabici, nie należało liczyć, że w Iraku będzie inaczej. Ale, po
      )pierwsze, bez tej wojny też by były ofiary, bo taka była logika tamtego
      )ustroju, że masowo zabijał zarówno swoich obywateli,
      Zabijał głównie zdrajców podburzanych przez USA, jednak najwięcej Irakijczyków
      zamordowali Amerykańce swoim embargiem.

      )jak i obywateli państw sąsiednich.
      Tylko że w zabijaniu obcych obywateli (Persowie) pomagali im Amerykanie i
      wogóle cały ten "postępowy" zachód. Zresztą co ten pacan pieprzy to była wojna
      i Iran też nie przebierał w środnkach.

      )Taktyka Amerykanów była zgoła inna: omijanie dużych miast, precyzyjne
      )uderzenia w irackie centra dowodzenia, maksymalnie szerokie stosowanie nowych
      )broni minimalizujących straty wśród ludności cywilnej.
      Zapomniał debil jeden dodać że tak szybki sukces w czasie ostatniej napaści
      Amerykanie zawdzięczają 12 latom oblężenia tego kraju, czyli prowokowanie
      okrótnych wojen domowych, głodzenie Irakijczyków,bombardowania pod byle
      pretekstem, w sumie około 2mln ofiar.
      Ponadto należałoby napisać o napaści na Irak z 1991 roku, kiedy ameryańscy
      mordercy ubili 100tys irackich cywili, skarzono kraj zubożonym uranem,
      zniszczono ujścia wody pitnej co spowodowało klęskę humanitarną.
      • Gość: wwkorab Tomson - skończony idiota? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 03.01.04, 18:52
        Kurdowie zdradziecko powstali przeciw swojej ojczyznie? Czy ty choc troche
        wiesz, o czym piszesz z tego Slupska? Twoja nienawisc do wszystkiego, co
        amerykanskie, to twój wybór, ale trzeba przy tym miec choc troche logiki i
        informacji.

        Reszta twoich ocen, zwlaszcza militarnych, na tym samym poziomie ignorancji,
        wiec pal to licho.

        USA mozna i trzeba krytykowac, ale trzeba wiedziec, o co chodzi, i czego sie
        chce. A inaczej, to takie plucie - choc, moze dla Ciebie to terapia na stresy
        zyciowe!
      • Gość: Matt Re: Glucksman to skończony idiota?,tomson znowu!. IP: *.nsw.bigpond.net.au 04.01.04, 02:41
        twoje pojecie "demokracji" wykracza poza definicje tego slowa.

        jesli saddam "demokratycznie" stlumil glos szyitow i kurdow po prostu przez
        unocestwienie buntownikow i ty uwazasz ze mial do tego swieta racje bo to bylo
        wystapienie przeciwko ojczyznie to twoje poglady nie maja nic wspolnego z
        demokracja ale z totalitaryzmem w pelnym wymiarze i jako taki nalezysz do
        skansenu politycznego przebrzmialej epoki.

        to se newrati,tawariszcz tomsonow.
        • Gość: Tomson Re: Glucksman to skończony idiota?,tomson znowu!. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 14:17
          Gość portalu: Matt napisał(a):

          > twoje pojecie "demokracji" wykracza poza definicje tego slowa.
          >
          > jesli saddam "demokratycznie" stlumil glos szyitow i kurdow po prostu przez
          > unocestwienie buntownikow i ty uwazasz ze mial do tego swieta racje bo to bylo
          > wystapienie przeciwko ojczyznie to twoje poglady nie maja nic wspolnego z
          > demokracja ale z totalitaryzmem w pelnym wymiarze i jako taki nalezysz do
          > skansenu politycznego przebrzmialej epoki.
          Czemu, przecież Żydzi cały czas robią takie rzeczy w Palestynie, a parę lat
          temu Turcy za przyzwoleniem USA zrobili Kurdom krwawą jatkę w ichniejszym
          Kurdystanie (60tys ofiar). Ja jestem za niepodległością dla 30mln nacji
          Kurdyjskiej, ale jak widać powstanie Kurdów u boku jankesów nigdy do tego nie
          doprowadzi. Turcja i USA nigdy nie pozwolą tej nacji na niepodległość,
          europejskim ciotom brak jaj by poprzeć dążenia tej nacji, więc pozostaje
          jedynie patrzeć na Kurdów przez pryzmat Irakijczyków. A bunt Irakijczyków
          przeciw Irakowi, po stronie USA, to zdrada stanu.
          • Gość: Matt Re: maslo maslane,tomson znowu!. IP: *.nsw.bigpond.net.au 05.01.04, 00:11
            kurdowie sie buntuja ( i slusznie) bo nie maja autonomii.
            ale jak widac w iraku nie maja nic na przeciwko rzadom irackim jesli beda miec
            swoja autonomie i udzial w rzadach.

            i taka jest demokratyczna recepta na mniejszosci.

            autonomia i udzial w rzadach.

            juestem przekonany ze jesli by mieli takie prawa w turcji jakie maja w iraku
            to nie bylo by problemu kurdyjskiego.

            a jesli by dalej , z ich checi samostanowienia to w prawdziwej demokracji tez
            nie ma problemu .
            popatrz na czechy i slowacje. rozstali sie bez walki.

            z palestyna to samo.
            demokratyczny izrael chce uznac paletyne jako panstwo ale pod warunkiem ze
            palestyna uzna izrael.co chyba jest calkiem sensowne, sam przyznasz.
            niestety rzadzacym extremistom z palestyny nie moze przejsc przez gardlo
            uznanie izraela, pomimo ze wiekszosc palestynczykow ma dosyc idiotycznych
            wojen i zapasci ekonomicznej.

            jedyna nadzieja to demokratyzacja palestyny wtedy prawdziwe glosy wiekszosci
            palestynskiej byly by slyszane i pokoj bylby mozliwy.
      • Gość: pacyfista bis TOMSON CZY W "słupku" WSZYSCY TACY ..... INNI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 12:16
        Nic juz z tego nie rozumiem o czym ty tutaj pisałes. Kiedyś
        powiedziałem, że twoja wiedza jest nikła, ale jednak jest.
        Teraz twierdzę, że u ciebie musiał nastąpić zanik szarych
        komorek.
        Czyli idąc twoim tokiem rozumowania, mozna stwierzdić, że
        Niemcy w czasie II wojny mieli prawo mordować Polaków w odwecie
        za akcje ruchu oporu, ponieważ ci występowali przeciwko swojej
        nowej "ojczyźnie"? Tak?
        Czyli twój dziadek (jesli tobie mozna wierzyć w cokolwiek)
        słusznie za komuny siedział w pierdlu, poniewaz sprzeciwił sie
        pewnym komunistycznym normom. Tak?
    • Gość: Misiek Niebezpieczna teza Glucksmanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 16:39
      Niebezpieczne w tezie Glucksmanna wydaje mi sie dopuszczenie
      ataku na suwerenne państwo, które autorytatywnie uznajemy
      za "źle rządzone". Glucksman reprezentuje opcję subiektywną -
      abstrahuje od sytuacji, w której państwem oceniającym może być
      państwo silniejsze od nas. Jeśli ocena jest arbitralna i nie
      podlega międzynarodowej kontroli - Korea Północna może np
      uznać, że obywatele Korei Południowej cierpią jarzmo rządów
      kapitalistycznych i w poczuciu obowiązku zaatakować sąsiada,
      aby wyzwolić jego społeczeństwo, a następnie wprowadzić włąsny,
      sprawiedliwy system. Teza o dozwolonym ataku na dowolne państwo
      prowadzi do chaosu w stosunkach międzynarodowych.
    • Gość: Tomson Jak to zwykle bywa gościu piszący artykół musiał IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 16:42
      dodać swój debilny komentarz.

      )A jeśli porównamy liczbę ludzi zabijanych codziennie przez reżim Saddama z
      )liczbą ludzi ginących codziennie w okupowanym Iraku i wyjdzie nam, że tych
      )pierwszych było więcej, to co? Mniejsze zło istnieje. Glucksmann jest o tym
      )przekonany, Todorov jak gdyby nie.
      Przygniatająca liczba ludzi która ginęła w Iraku za Saddama to wina
      amerykańskiego embarga. Reszta to efekt krwawych powstań prowokowanych przez
      USA.
    • Gość: Misio Kochany Miko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 16:43
      A gdzież jest ta międzynarodowa policja, po którą miałbym
      dzwonić? Świat to nie państwo, w którym działa policja (pod
      nadzorem sądu, oczywiście). Odpowiednikiem sądu jest dla świata
      ONZ, a samozwańcza policja zignorowała opinię tej organizacji.
      I o to mamy pretensje do USA, nie o szlachetne zapewne
      intencje. Wyobraź sobie wzywanie i interwencję policji w każdym
      wypadku, gdy nie podoba nam się postępowanie sąsiada, a siła ta
      ni epodlega żadnej kontroli.
    • Gość: Misiek Terrorysci to nie głupcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 17:01
      Terroryści zaatakowali USA, bo państwo to jest nadmiernie
      obecne w świecie i uważa się za uprawnione do obrony swych
      interesów w dowolnym miejscu kuli ziemskiej, a może i Kosmosu.
      Gdyby odwiedzali Bliski Wschód wyłącznie jako turyści bądź
      biznesmeni (na zaproszenie) nikt nie zburzyłby im tych
      nieszczęsnych wieżowców. Pokój światowy możemy utrzymać nie
      prowadząc coraz to nowe wojny, lecz rezygnując z ingerencji
      wszędzie wokół. W tym sensie rację ma "obóz pokoju".
      Alternatywą jest permanentna wojna wszystkich ze wszystkimi o
      wszystko.
      • Gość: Eva Do Miska IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.04, 01:24
        Ze swymi pogladami nie jestes w zlym towarzystwie:
        Byl sobie dawno temu maly, niepozorny pan, ktory myslal podobnie jak Ty, albo
        raczej Ty myslisz podobnie jak on, on bowiem zyl 200 lat przed Toba. Zyl sobie i
        twierdzil, ze atakowanie obcych panstw, nawet jesli to panstwa bandyckie, jest
        ZAWSZE zarzewiem przyszlych wojen i nienawisci. Uzasadnil to w sposob doskonaly
        w analizie, ktora po polsku nazywa sie mniej wiecej (w luznym tlumaczeniu)
        "Traktat o wiecznym pokoju" (w oryginale: "Zum ewigen Frieden. Ein
        philosophischer Entwurf").Rok wydania - 1795! Szkoda, ze wielu dyskutantow tego
        forum po dzis dzien nie otworzylo tej ksiazki

        Ten pan nazywal sie Immanuel Kant.
        Jak dotad nikt, wlacznie z USA, nie podwaza faktu, ze jest on najwiekszym
        filozofem czasow nowozytnych.

        • freemason Do Evy 04.01.04, 03:09
          Gość portalu: Eva napisał(a):

          > Ze swymi pogladami nie jestes w zlym towarzystwie:

          Z antysemitami, Le Penem, Bublami-Benderami, Narodowym Odrodzeniem Polski, PPS,
          Łukaszenką, "Naszym Dziennikiem" itp. Ciekawą masz definicję
          dobrego "towarzystwa". To ja już wolę tych od Rywina i Czarzastego!

          > Byl sobie dawno temu maly, niepozorny pan, ktory myslal podobnie jak Ty, albo
          > raczej Ty myslisz podobnie jak on, on bowiem zyl 200 lat przed Toba. Zyl
          sobie
          > i
          > twierdzil, ze atakowanie obcych panstw, nawet jesli to panstwa bandyckie, jest
          > ZAWSZE zarzewiem przyszlych wojen

          Inteligentnie! Inaczej mówiąc, nieważne jak się te państwa obchodzą z własnymi
          obywatelami, atakować ich "nielzja" (za to one mogą;-). Ciekawe czy miałabyś to
          odwagę powiedzieć - ale tak prosto w oczy - mieszkańcom Zwiazku Sowieckiego,
          którzy witali kwiatami wojska Wehrmachtu w 1941 roku, zanim Niemcy nie zrazili
          ich do siebie swą bezmyślną i okrutną polityką.
          Nie wiem czy wiesz, kochanie, że Kant żył dwa wieki przed pojawieniem się dwóch
          groźnych totalitaryzmów, więc powoływanie się na książki z 1795 roku jako na
          busolę we współczesnych stosunkach międzynaroodwych jest po prostu śmieszne.

          i nienawisci. Uzasadnil to w sposob doskonaly
          > w analizie, ktora po polsku nazywa sie mniej wiecej (w luznym tlumaczeniu)
          > "Traktat o wiecznym pokoju" (w oryginale: "Zum ewigen Frieden. Ein
          > philosophischer Entwurf").Rok wydania - 1795! Szkoda, ze wielu dyskutantow
          tego
          > forum po dzis dzien nie otworzylo tej ksiazki

          Skąd wiesz? Nie oceniaj nas tak nisko, bo jeszcze wpadniemy w kompleksy:-(
          >
          > Ten pan nazywal sie Immanuel Kant.
          > Jak dotad nikt, wlacznie z USA, nie podwaza faktu, ze jest on najwiekszym
          > filozofem czasow nowozytnych.
          >

          A dzisiaj światłą kontynuatorką myśli tego wybitnego filozofa jest Eva, której
          życzymy mnóstwa sukcesów w dalszym odkrywaniu - wzorem niezmordowanej Marii
          Szyszkowskiej - głębi filozofii Kanta.
          >
          • Gość: Marky Re: Do freematolka :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.01.04, 04:34
            Freematolku, apropos czego w Evy postingu napisales:

            > Z antysemitami, Le Penem, Bublami-Benderami, Narodowym Odrodzeniem Polski,
            PPS,
            >
            > Łukaszenką, "Naszym Dziennikiem" itp. Ciekawą masz definicję
            > dobrego "towarzystwa"
            ?

            re:
            >To ja juz wole Rywina i Czarzastego.

            - Od kogo ich wolisz, i dlaczego? Co ma wspolnego ze ich wolisz z postingiem
            Evy? Czy to ze sadzisz ze oni tez "kantuja"?...

            :)


    • marcus_crassus alez durnota :/ 03.01.04, 19:05
      świadome powstrzymanie się od zbrojnej ingerencji w Iraku jest dowodem na
      przywiązanie do zasad demokratycznych;

      mozna to przedstawic w nastepujacy sposob : swiadome olanie bitego przez
      bandytow czlowieka na ulicy jest dowodem naszego poszanowania dla innego
      czlowieka...

      dzieki takim idiotom nikt nie umieral za gdansk...ale umarli pozniej za londyn
      i paryz... :(((
      • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re: alez durnota :/krassula !!! IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 03.01.04, 19:57

        marcus_crassus napisał:

        > świadome powstrzymanie się od zbrojnej ingerencji w Iraku jest dowodem na
        > przywiązanie do zasad demokratycznych;
        >
        > mozna to przedstawic w nastepujacy sposob : swiadome olanie bitego przez
        > bandytow czlowieka na ulicy jest dowodem naszego poszanowania dla innego
        > czlowieka...
        >
        > dzieki takim idiotom nikt nie umieral za gdansk...ale umarli pozniej za
        londyn
        > i paryz... :(((


        >>>Dwanascie lat /1991-2003/ USA swiadomie "olewalo bitego przez bandytow
        czlowieka..."
        Tylko taki 'MADRY", zwierz jak ty moze podawac jako powod napasci na IRAK
        obrone irakijczykow przed rezimem Saddama...
        Nie wyszlo z BMR, to trzeba z innej beczki....
        A powod taki prosty... zloza ROPY !
        • Gość: U Re: alez durnota :/krassula !!! IP: *.75.0.77.Dial1.Boston1.Level3.net 03.01.04, 20:33
          Nie tylko.Kibucim nad Tigrisem.Wot szto takoje.
        • Gość: Jan K. Re: alez durnota z Kanady IP: *.asm.bellsouth.net 03.01.04, 21:22
          > Tylko taki 'MADRY", zwierz jak ty moze podawac jako powod napasci na IRAK
          > obrone irakijczykow przed rezimem Saddama...
          > Nie wyszlo z BMR, to trzeba z innej beczki....
          > A powod taki prosty... zloza ROPY !

          Coś tu się koleżance mocno postosunkowało w malutkiej główeczce. Jak by
          chodziło nam o ROPĘ, to przecież Kanada bliżej a i armie ma gorszą od
          irackiej...

          Jan K.
          • Gość: Tomson Nie była casus beli przeciw Kanadzie. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 22:00
            Gdyby USA uderzyło na Kanadę to wywołałoby to ogromny sprzeciw na świecie i w
            samych Stanach, przy których sprzeciw wobec uderzenia na Irak jest niewinną
            zabawą. Kanada od Iraku jest ponad 20 razy większa, armię ma mniej liczną ale
            dużo lepiej uzbrojoną, posiada środki radiolokacji które wykryłyby amerykańskie
            samoloty i straty Amis byłyby bardzo znaczne.

            Gość portalu: Jan K. napisał(a):

            > > Tylko taki 'MADRY", zwierz jak ty moze podawac jako powod napasci na IRAK
            > > obrone irakijczykow przed rezimem Saddama...
            > > Nie wyszlo z BMR, to trzeba z innej beczki....
            > > A powod taki prosty... zloza ROPY !
            >
            > Coś tu się koleżance mocno postosunkowało w malutkiej główeczce. Jak by
            > chodziło nam o ROPĘ, to przecież Kanada bliżej a i armie ma gorszą od
            > irackiej...
            Widzę panie Janie że u pana na bakier z tematem stosunków międzynarodowych.
    • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re:Amerykanie - B O L S Z E W I C Y !!! IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 03.01.04, 20:12

      Gość portalu: miko73 napisał(a):

      > Opinia Todorova jest skrajnie cyniczna: "świadome powstrzymanie się od
      > zbrojnej ingerencji w Iraku" nie jest "dowodem na przywiązanie do zasad
      > demokratycznych", lecz ekstremalnym egoizmem. To tak jakby powiedziec, ze
      > sadystyczny sasiad ma prawo sie znecac nad swoja rodzina (mamy demokracje!)
      > i nie zadzwonic po policje.


      >>>To tak jak przygladac sie przez dwanascie lat/1991-2003/ , jak sadystyczny
      sasiad zneca sie i morduje po koleji czlonkow, rodziny a zadzwonic po policje w
      chwili gdy nadarzy sie OKAZJA by mu cos ukrasc, po aresztowaniu go... :)))
      • Gość: wolno myslacy Re:Amerykanie - B O L S Z E W I C Y !!! IP: *.194-131-66.mc.videotron.ca 03.01.04, 22:08
        Do pana panie K , gdyby troszke pan wiedzial cos o tym swiecie, to by moze pan
        tylko czytal i nie dodawal bzdurnych mysli . Jezeli chodzi o ta kanadyjska
        rope to nie ma co sie o nia bic ,gdyz od dawna jest w amerykanskich rekach ,
        tak jak prawie wszystkie surowce naturalne Kanady .Co pozostalo niezalezne w
        Kanadzie to , do pewnego stopnia , sila polityczna , ktora i tak jest
        krytykowana przez wujka Sama za niezalezna polityke miedzynarodowa . Ze
        smutkiem przekazuje , a z wielka radoscia dla pana , ze zmienia sie lider
        partii rzadzacej , ktory juz jest bardzo mocno klepany po plecach przez
        juniora. A czlowiek ten malo sie rozni, w sensie robienia interesow, od klanu
        bushowskiego , gdyz tak jak oni robi brudne pieniadze i jako nastepny premier
        Kanady pokazuje jak byc patriota i trzymac pieniadze wolne od podatku na
        wyspach karaibskich . I mam nadzieje , ze zrobilem panu prezent noworoczny
        przekazujac panu ta informacje , gdyz teraz jestesmy na dobrej , wolnej drodze
        myslenia demokratycznego i niezaleznej polityki Kanady, oczywiscie w panskim
        mysleniu a la Bush .
        • Gość: element Re:Amerykanie - B O L S Z E W I C Y !!! IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 03.01.04, 22:46
          Dobry nick: "wolno myslacy." Nic dodac, nic ujac.
      • Gość: Matt Re:Amerykanie - B O L S Z E W I C Y !!! bullshit IP: *.nsw.bigpond.net.au 05.01.04, 15:20
        twoj cynizm przerasta ciebie.

        nie chcialbym miec sasiada jak ciebie.
    • Gość: U Re: Amerykanie: bolszewicy czy wybawcy? IP: *.75.0.114.Dial1.Boston1.Level3.net 04.01.04, 01:45
      Bolszewiki w prostej linii.Tera to une sie wabiom neocony.
    • Gość: Marky GIVE AMERICA A CHANCE IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.01.04, 05:40
      Stany Zjednoczone nie maja zadnego narodowego interesu by
      okupowac Irak.

      Okupacja Iraku przynosi Stanom Zjednoczonym olbrzymie straty
      finansowe, oraz olbrzymie, niepowetowane straty ludzkie - niemal
      kazdego dnia ginie w Iraku amerykanski zolnierz. Niektorzy z
      tych zabitych amerykanskich zolnierzy to prawie dzieci.

      Nie potepiajmy narodu amerykanskiego; zalujmy jego synow
      ginacych bezsensownie w Iraku, w zlej - w istocie
      antyamerykanskiej - sprawie.

      Gdyz, smiem twierdzic, Ameryka neokonow i Busha Jr. to nie jest
      prawdziwa Ameryka.

      To nie ta Ameryka ktora nasz Mickiewicz nazywa w Ksiegach
      Pielgrzymstwa "ziemia wolnosci." Nie ta Ameryka ktora w czasie
      Zaborow przyjela rzesze Polakow, ratujac ich od nedzy, a moze
      nawet od smierci glodowej. Nie ta Ameryka ktora zachwycala sie
      powiesciami Sienkiewicza i wirtuozeria Paderewskiego, witala z
      entuzjazmem Josepha Conrada-Korzeniowskiego. To nie Ameryka
      Faulknera, Hemingway'a, Mitchener'a. Nie ta Ameryka ktora
      pomogla Polsce powstac z popiolow w 1918 r., a pozniej, w czasie
      Zimnej Wojny, wspomagala opozycje antykomunistyczna w Polsce.

      Ameryka neokonow to jest Ameryka oglupiona, dzialajaca wbrew
      wlasnej naturze, samodestrukcyjna.

      Odnosmy sie do tej Ameryki z surowym krytycyzmem, ale nie
      przekreslajmy jej - dajmy jej szanse.

      Nie pozbywajmy sie co do niej nadziei, ze kiedys otrzasnie sie z
      amoku - i znow bedzie soba.

      God bless True America !



      • Gość: Rick Re: GIVE AMERICA A CHANCE IP: *.proxy.aol.com 04.01.04, 06:37
        Koles, steki bzdur jakie wypisujesz w kazdym poscie sa porazajace. Szanse
        trzeba dac tobie, zebys zacza myslec.
        • Gość: Marky Re: GIVE AMERICA A CHANCE IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.01.04, 07:42
          re:
          > Koles, steki bzdur jakie wypisujesz w kazdym poscie sa porazajace. Szanse
          > trzeba dac tobie, zebys zacza myslec.

          - Co masz na mysli, koles, kiedy twierdzisz ze "w kazdym poscie"
          wypisuje "porazajace" "steki bzdur"? Dasz rady to uzasadnic,cio, koles?...
          :)
          • Gość: Rick Re: GIVE AMERICA A CHANCE IP: *.proxy.aol.com 04.01.04, 08:46
            Gość portalu: Marky napisał(a):

            > - Co masz na mysli, koles, kiedy twierdzisz ze "w kazdym poscie"
            > wypisuje "porazajace" "steki bzdur"? Dasz rady to uzasadnic,cio, koles?...

            Nie jestem psychiatra, zeby ci pomoc. Merytorycznie nie bede probowal ciebie
            przekonac, gdyz nie jestes nawet w stanie odroznic faktow od wlasnych urojen.
            Infantylnosci twoich postow nie zakryje tez liczba "wielkich" nazwik, ktorych
            urzywasz jak prostak-populista.
          • Gość: Jan K. Steki bzdur IP: *.asm.bellsouth.net 04.01.04, 13:18
            Gość portalu: Marky napisał(a):

            > re:
            > > Koles, steki bzdur jakie wypisujesz w kazdym poscie sa porazajace. Szanse
            > > trzeba dac tobie, zebys zacza myslec.
            >
            > - Co masz na mysli, koles, kiedy twierdzisz ze "w kazdym poscie"
            > wypisuje "porazajace" "steki bzdur"? Dasz rady to uzasadnic,cio, koles?...
            > :)

            Dlaczego bzdurki? Otóż dzięki Ameryce komunizm już od dawna spoczywa na
            Śmietniku Historii a Pan nadal śpiewa Międzynarodówkę.

            Co sądzi Pan o Prezydencie Ronaldzie Reaganie?

            Jan K.
            • Gość: ZE SEATTLE PAN JAN K. IP: *.ups.edu 04.01.04, 14:44
              Szanowny Panie K., dygresyjnie odsylam Pana do mojego przypisu
              na temat sposobow Pana argumentacji - zob. wymiana Marky
              z "Maciu, ARE YE A WEED KID, MATE?" i tam moja notatka. Z
              powazaniem, TT
              • Gość: Jan K. PAN JAN K. > na temat sposobow Pana argumentacji IP: *.asm.bellsouth.net 04.01.04, 18:22
                Wie Pan już chyba, że bardzo jestem uczulony na kolor czerwony a zwłaszcza na
                lewactwo. W dawnych czasach, lewica była podzielona na lewicę demokratyczną,
                lewicę sterowaną z Moskwy i na oszołomów spod znaków anarchistycznych,
                maoistycznych i trockistowskich. Ta pierwsza miała różne ciekawe pomysły
                podniesienia poziomu życia i zrównania szans wszystkich obywateli. W swoim
                czasie, te pomysły nawet mi się podobały.

                Niestety, po upadku ZSRR, po przejściu Chin na "miękki" maoizm i po
                kompromitacji socjalistycznej idei państwa dobrobytu, lewicy pozostała już
                tylko idea "wspólnego wroga" (czytaj: USA) i przerodziła się w lewactwo. Tak
                więc szacowna socjalistka, Profesor Znakomitego Uniwersytetu maszeruje
                przeciwko WTO, szczytowi G8, wizycie Busha, czy też w tzw. manifestacji
                antywojennej tuż obok anarchisty w chustce na twarzy, który podpala sklepy i
                samochody i wali w policjanta gaśnicą. Tuż koło Pani Profesor idzie grupka
                ludzi z transparentem "Ręce Precz Od Korei Północnej" a kawałek dalej stoi
                kilku ludzi z potretami Castro i Che. Jest masę flag z sierpem i młotem i
                Pani Profesor nawet nie pomyśli, że pod tym znakiem wymordowano 100 milionów
                ludzi a ponad miliard ludzi zostało na dziesięciolecia zepchnięte do wegetacji
                na poziomie biedy, nie znanej od wielu lat na Zachodzie. Pani Profesor, mając
                zapewnioną nieźle płatną posadkę w dolarach, funtach, koronach, czy euro tak
                nienawidzi kapitalizmu i USA, że nawet nie pomyśli, że w ukochanym przez Nią
                socjalizmie zarabiałaby by pewno 5% dzisiejszych poborów a do tego musiałaby
                marnowac masę czasu na zebraniach Podstawowej Organizacji Partyjnej.

                Znam wiele takich osób z różnych środowisk, jak opisana powyżej Pani
                Profesor. Dlatego też jestem pewien, że jak lewica doszłaby do władzy, to
                istnieje niebezpieczeństwo powrotu łagrów, razstriełek i wywózek. W pewnym
                sensie ostrzeżeniem dla wszystkich powinna być sytuacja polityczna Niemiec pod
                rządami Schroedera z Fischerem, gdzie jedynym programem rządu jest nacjonalizm
                i szczucie na sąsiadów. Na szczęście, podczas gdy Adolf już wysłałby
                Luftwaffe na niepokornych to Schroeder z Fischerem musieliby najpierw pożyczyć
                samoloty od Ukrainy... Gdyby rząd Niemiec nawet wprowadził obowiązkowy pobór
                i kupił masę broni od Rosji, to trzy dywizje amerykańskie poradziłyby sobie z
                armią IV Rzeszy szybciej, niż z armia iracką. Niemcom pozostaje więc tylko
                szczekanie "nie damy nawet długopisu" albo "Europa podludzi i nadludzi".
                Śmieszne, co? Ale jak wprowadzą obozy koncentracyjne dla pracujących na
                czarno Polaków, to już nie będzie śmiesznie.

                Jeśli Panu, Marky i innym lewakom nie podoba się, kiedy zwalczam ich
                antyamerykańskie poglądy, to zapraszam do dyskusji nad pozytywnym programem
                lewicy. Już wiemy, przeciwko czemu Panowie jesteście. Napiszcie więc, jaki
                jest Wasz program? Jak byście chcieli urządzić Swiat? Jaki kraj i ustrój
                jest dla Panów idealny? Kuba? Korea Północna? Angola?

                Jan K.
      • Gość: Jan K. Czyja Ameryka? IP: *.asm.bellsouth.net 04.01.04, 13:15
        Oczywiście, można uważać, że "prawdziwa" Ameryka to Ameryka Angeli Davis,
        McGoverna i Barbry Streisand. W każdym kraju opcje polityczne sięgają od
        skrajnej lewicy do skrajnej prawicy. Na nieszczęście dla Pana Marky i innych
        antyamerykańskich komuszych oszołomów, Ameryka jest żywym przykładem na to, że
        jedynie kapitalizm i wolność zapewnia postęp i dobrobyt i dlatego amerykańskie
        lewactwo nie ma szans na wygranie wyborów w tym kraju.

        Kiedy to ZSRR nie wygrał "wyścigu" z USA i wylądował na Śmietniku Historii,
        lewactwo zadurza się w dowolnym antyamerykańskim dyktatorze, jak Castro, Kim
        Dżong Il, czy Saddam. Efekty tej miłości do zbrodniarzy są żałosne...

        Jan K.
        • Gość: jan nie k... Re: Czyja Ameryka? IP: 168.143.113.* 04.01.04, 17:41
          Takie same efekty daje milosc do retardow typu krzak mniejszy. I ich otoczenia
          typu wilczek prosto z Izraela. A tak swoja droga to ciekawe jakego haka ma
          mossad na tego alkoholika.
          Pan panie Janie K.... nalezy do idiotow zaslepionych przez FOX news i dlatego
          jakakolwiek dyskusja z Panem nie ma sensu.
      • Gość: ZE SEATTLE PANIE MARKy IP: *.ups.edu 04.01.04, 14:39
        Znow Pana popieram, Panie Marky. Wczesniej dodalem Panu
        otuchy w Panskiej wymianie z "Maciu..." (zob. ZE SEATTE).
        Szkoda, ze glosy takie jak Panski prawie nie przebijaja
        sie na oficjalne lamy Gazety. Ton nadaja otwarte lizusy lub
        kryptozwolennicy neokonserwatystow. Dla przykladu: kolega
        Weglarczyk, waszyngtonski korespondent Gazety, bardziej
        nadawalby na publicyste Weekly Standard, flagowca neocons,
        anizeli na wywazonego sprawozdawce europejskiej gazety. Ale
        to juz inna para kaloszy. TT
        • Gość: Matt Re: MARKy, ze seattle - fricks skansen pair IP: *.nsw.bigpond.net.au 05.01.04, 00:21
          fricks of the week award granted to you both.
          congratulations!

          there is no competition for you, guys.
          • Gość: Marky Re: MACIO, spelling award :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 05.01.04, 07:22
            re:
            > fricks of the week award granted

            - Maciu, what grade are you in, son?...
            :)
        • Gość: Marky Re: PANIE MARKy IP: *.dialup.sprint-canada.net 05.01.04, 07:23
          Dziekuje za panskie komentarze. Postaram sie odpowiedziec jutro.

          Pozdrawiam.

          :)
    • Gość: mirmat Szkoda, ze USA nie respektowalo w 1944 Francji IP: 64.7.158.* 04.01.04, 08:02
      Tzvetan Todorov: "Idea liberalna stoi po stronie uznania różnorodności, zgody
      na różne sposoby życia i działania. Jeśli dla potrzeb własnego bezpieczeństwa"
      narzuca się innym "system, który samemu uznaje się za lepszy, oznacza to
      przejście od logiki liberalnej do imperialnej".

      Mirmat: I slusznie! Demokratycznie wybrany parlament Francji wyznaczyl w 1940
      roku Petaina na przywodce Francji a ta podpisala pokoj z Hitlerem. Amerykanie (
      a rowniez Polacy bedacy czescia koalicji) "dla potrzeb własnego bezpieczeństwa"
      narzucili się innym (Francuzom) "system, który sami uznali za lepszy (dokonujac
      inwazji Normandii), oznacza to przejście od logiki liberalnej do imperialnej".

      Teraz rozumie dlaczego DeGaulle tak nienawidzil Ameryki. USA pogwalcila Francje
      w 1944 roku!!!

      • Gość: Pete Kto jest bezsilny ten stoi z boku. IP: *.ri.ri.cox.net 04.01.04, 23:35
        Europa dryfuje w kierunku socjalizmu. Z roku na rok zmniejszane sa kwoty na
        zbrojenia, obciazenia socjalne ciagna gospodarke w dol. W oczy zglada stagnacja
        i bezradnosc. Czy Europa bedzie miala dosyc sily aby z tego sie wydzwignac. Kto
        nie ma sily w reku ten nie jest brany pod uwage. W koncu lat 80-tych mozna bylo
        miec nadzieje ze EU przescignie USA i stanie sie pierwsza potega swiata -
        gospodarcza i militarna. Niestety dzis wyglada to inaczej, jest nadzieja ze USA
        nie bedzie rosnac tak szybko jak do tej pory. Jak wstydliwe sa prognozy
        europejskich ekonomistow w sensie (jak w USA koniunktura bedzie rosla to i u
        nas sie poprawi) na amerykanski parowoz gospodarczy wszyscy licza. Dziwi mnie
        dlaczego nie jest odwrotnie (jezeli EU zacznie rosnac gospodarczo to pociagnie
        za soba USA). Patrzmy wiec na realia. USA nie chca dopuscic do tego aby Francja
        w ONZ narzucala swoja wole Ameryce (zawetujemy kazda rezolucje ktora zezwoli na
        militarna akcje) Gdyby Francja i Niemcy czy cala EU miala taka sile jak USA
        rozmowy toczylyby sie na innej plaszczyznie. Widze jak z roku na rok EU oddaje
        wladze w rece amerykanow. W EU pozostaje tylko protest czy okazanie
        niezadowolenia. Jak ponizajace byly slowa (Francja zostanie ukarana) co na to
        Francja. Jak Francja uzyla lub uzyje swojej potegi gospodarczej czy politycznej
        aby przeciwstawic sie USA i ukarac amerykanow. Niechec obywateli Francji czy
        Niemiec do amerykanow spowodowala ze dziesiatki tysiecy amerykanow zrezygnowalo
        z wyjazdu do tych krajow. Dzis i Francja i Niemcy probuja to naprawic
        zatrudniajac amerykanskich aktorow (za miliony dolarow) aby zachecali w
        reklamach amerykanow do odwiedzania tych krajow. Europa musi wziasc sie za
        przeprowadzenie reform bo niedlugo bedzie 3-cia lub 4-ta potega na swiecie.
        Wracajac do Iraku czy ktos mysli powaznie ze nowy (nie Buch) prezytent
        demokrata natychmiast wycofa wojska z Iraku i ameryke nagle pokochaja i
        arabowie i europejczycy. Nie mysle ze tak sie stanie. Dopoki roznica
        gospodarcza i militarna EU i USA nie byla zbyt duza, amerykanie byli
        tolerowani, obecnie sa w pozycji samotnego lidera, przeciwko ktoremu wystepuje
        wielu. Tak jak w sporcie - nie dac wygrac liderowi. Nie dziwi mnie wiec niechec
        Francji, Niemiec czy Rosji do USA bo oni tez chcieliby przewodzic swiatu.
    • Gość: Moc Re: Amerykanie: bolszewicy czy wybawcy? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.01.04, 12:53
      "A jeśli porównamy liczbę ludzi zabijanych codziennie przez reżim Saddama z
      liczbą ludzi ginących codziennie w okupowanym Iraku i wyjdzie nam, że tych
      pierwszych było więcej, to co? Mniejsze zło istnieje. Glucksmann jest o tym
      przekonany, Todorov jak gdyby nie."

      No tylko liczba zabijanych obecnie Irakijczyków jest wielokrotnie większa niż
      za Saddama, nie licząc ogromnych strat w ludności w czasie działań wojennych.
      Jeżeli dodać do tego ofiary sankcji gospodarczych w Iraku to się okaże że USA
      (nie same) zabiły więcej Irakijczyków niz gdyby kilka pokoleń Saddamów tam
      rządziło (w taki beznadziejny sposób). Tak więc może istnieje mniejsze zło -
      ale wybrano większe zło. Dlaczego? Dlatego że nie zabijanie irakijczyków przez
      Saddama ani broń masowego rażenia było przyczyną rozpoczęcia wojny.

      • indris Amerykanie: bolszewicy czy oszuści? 05.01.04, 13:05
        Bush jest albo paranoikiem albo oszustem. Wszystko, co napisał Glucksman traci
        znaczenie wobec jednego prostego faktu: NIE TAK Bush uzasadniał atak na Irak,
        jak czyni to Glucksman.
        • Gość: Matt Re: Amerykanie: bolszewicy czy oszuści? IP: *.nsw.bigpond.net.au 05.01.04, 15:10
          jesli bush wygra wojne i zmieni warunki zycia spoleczenstw arabskich to bedzie
          produkowalo zupelnie inne rezultaty niz do tej pory.

          tzn. jest szansa zlamac te bledne kolo ubostwa i nienawisci ktore przesladuje
          te czesci swiata od wielu lat.

          utrzymywanie status quo jak chca francuzi i niemcy chca, nie zdalo egzaminu i
          jest czas na zmiane myslenia.

          bush chce "kick start" do nowego myslenia ( naturalnie demokratyzmu ,ktory
          zdaje egzamin w kazdym miejscu na swiecie) i uwolnic te spoleczenstwa od
          ubostwa i kola nienawisci.

          musi tylko wygrac ,czego rzesze ludzi myslacych ,i dobrej woli, zycza mu z
          calego serca.

          wreszcie polska intuicyjnie zlapala swoja szanse dziejowa wskakujac na powoz
          progresywnego konstruktywizmu.
          nalezy nam sie po tylu latach zniewagi i niedoceniania ze strony naszych
          sasiadow "dzisiejszych przyjaciol".

          dzisiaj historia jest robiona na zywo przed naszymi oczami.

          pasja z jaka usa konstruktywnie i systematycznie wprowadza zmiany w
          istniejacym swiecie na dobre, zasluguje na przywodztwo swiatowe.

          europa musi podniesc swoj poziom gry zeby nie wypasc z kompetycji.
          • Gość: Marky Re: Macio: ... ? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 05.01.04, 21:21
            re:
            > tzn. jest szansa zlamac te bledne kolo ubostwa i nienawisci ktore przesladuje
            > te czesci swiata od wielu lat.

            - Hmmm... co rozumiesz przez to "bledne kolo" ktore przesladuje? Ktore
            konkretnie kraje masz na mysli?

            re:
            > utrzymywanie status quo jak chca francuzi i niemcy chca, nie zdalo egzaminu i
            > jest czas na zmiane myslenia.
            >
            - Jakiego to niby "status quo" chcieli Francuzi i Niemcy? Coz konkretnie
            oznaczalaby ta "zmiana myslenia" ktora wspominasz?

            re:
            > bush chce "kick start" do nowego myslenia ( naturalnie demokratyzmu ,ktory
            > zdaje egzamin w kazdym miejscu na swiecie) i uwolnic te spoleczenstwa od
            > ubostwa i kola nienawisci.

            - Co mialby oznaczac ten "kick start"? Uszczesliwianie na sile? Krwawa inwazje
            militarna na kazdy kraj gdzie nie ma "demokratyzmu," aresztowania, tortury? Czy
            naprawde "demokratyzm" "zdaje egzamin" (masz na mysli: it works?)"w kazdym
            miejscu na swiecie"? A takie Chiny?... A Afganistan?... A Irak? Np. w Iraku
            jest taki wielki entuzjazm dla "demokratyzmu" a la US ze niemal codziennie gina
            tam amerykanscy zolnierze. A ile juz czasu jest okupowany Afganistan? I co,
            jakie sa tam postepy "demokratyzmu"?...

            re:
            > musi tylko wygrac, czego rzesze ludzi myslacych ,i dobrej woli, zycza mu z
            > calego serca.

            - Czy masz tu na mysli siebie samego?...

            re:
            > wreszcie polska intuicyjnie zlapala swoja szanse dziejowa wskakujac na powoz
            > progresywnego konstruktywizmu.

            - Twoja stylistyka swietnie oddaje to co Polska zrobila - i robi - w sprawie
            Iraku, Maciu.

            re:
            > nalezy nam sie po tylu latach zniewagi i niedoceniania ze strony naszych
            > sasiadow "dzisiejszych przyjaciol".

            - Nalezy nam sie tracenie dziesiatkow milionow dolarow miesiecznie na
            utrzymanie wojska w Iraku, kiedy wielu w Polsce nie ma co do garnka wlozyc,
            wystawianie na szwank zycia i zdrowia polskich zolnierzy, wejscie w konflikt z
            nasza rodzina - Europa, oraz z olbrzymim i poteznym swiatem muzulmanskim.
            Naleza nam sie drwiny w prasie amerykanskiej(z cyklu: durne Polaczydla, stupid
            Polacks), niemoznosc bezwizowego wjazdu do Ameryki, ktorej wielkosc pomoglismy
            budowac wydatnie (pewien blazen amerykanski rezydujacy w Polsce oswiadczyl -
            podczas wizyty Prezydenta Busha w Polsce - ze wizy dla Polakow beda nadal
            obowiazywac, bo Polska jest biedna, wiec jest niebezpieczenstwo ze wielu
            Polakow bedzie chcialo podrozowac do USA ze wzgledow ekonomicznych)....

            re:
            > dzisiaj historia jest robiona na zywo przed naszymi oczami.

            - Jest, jest, Maciu. Niestety, niektorzy - wlaczajac, jak sadze, ciebie -
            percypuja to robienie historii na zywo, w zywe oczy, jako cos normalnego.

            re:
            > pasja z jaka usa konstruktywnie i systematycznie wprowadza zmiany w
            > istniejacym swiecie na dobre, zasluguje na przywodztwo swiatowe.

            - Jakie to mialyby byc "zmiany w istniejacym swiecie"
            wprowadzane "konstruktywnie i systematycznie" przez USA?

            re:
            > europa musi podniesc swoj poziom gry zeby nie wypasc z kompetycji.
            >

            - Coz znaczyloby to "podniesienie poziomu gry" przez Europe?...

            :)



            • Gość: Jan K. Picu, picu z Kanady IP: *.asm.bellsouth.net 05.01.04, 23:07
              Uszczęśliwanie na siłę? A pamięta zapiekle antyammerykański komuch/komuszka
              wyniki uszczęśliwiania na siłę przez Amerykanów takich krajów jak Niemcy czy
              Japonia? Przewrotnie pytając, warto było, aby nasi chłopcy ginęli, aby w
              Niemczech rządzili terroryści jak Joschka Fischer i narodowi socjaliści jak
              Schroeder?

              Bzdurzyć to może Pan/Pani sobie do sąsiada/sąsiadki, zwłascza jak nie
              rozumieją języka polskiego.

              Antyamerykanizm tak jak antysemityzm to wynik paranoi.

              Jan K.
              • Gość: Marky Jan K(omuch)? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 06.01.04, 02:22
                Wyzywasz mnie od "komuchow," ale nie podales zadnego dowodu na poparcie twojej
                insynuacji.

                Wygladaloby wiec na to, ze to ty sam mozesz byc komuchem (byc moze nalezales
                ongis do partii komunistycznej, a obecnie przedstawiasz sie jako entuzjasta
                kapitalizmu, i amerykanofil, i oskarzasz innych o komunizm, by odwrocic uwage
                od swojej "czerwonej" przeszlosci). Wskazuje na to tresc twoich postingow, w
                ktorych uzywasz tez - zupelnie jak politruki - systematycznie powtarzanego
                oszczerstwa jako metody retorycznej.

                Skuteczna bronia retoryczna na ciebie byloby potraktowanie cie w taki sam
                sposob w jaki traktujesz mnie, tzn. systematyczne pietnowanie cie jako np.
                komucha, amerykanofoba,rasiste,i (cokolwiek to slowo znaczy)"antysemite."

                Poniewaz jestes tepy intelektualnie, wiec, byc moze, skutecznym sposobem
                retorycznym na ciebie bylyby tez wyzwiska np. pod adresem twoich bliskich.

                Niestety, ja nie mam czasu na takie zabawy.

                Ani tez - w twoim mdlaco nudnym przypadku - najmniejszej przyjemnosci.

                re:
                >warto było, aby nasi chłopcy ginęli

                - Hm...czemu "nasi"? Czy ty aby napewno jestes Polakiem? Osobiscie jakos watpie
                w twoja polskosc. :)

                Wiec sugerujesz ze warto aby Polacy gineli w Iraku?... Jesli tak, to mysle ze
                tacy jak ty - wojenni podzegacze i tchorze - powinni byc sila wysylani do Iraku
                i wyganiani tam na pierwsza linie, z serdecznymi zyczeniami: "Przyjemnego
                giniecia!"

                ...Mam nadzieje ze w przyszlosci wszyscy podzegacze wojenni odpowiedza przed
                sadem za ich propagande nienawisci.
                :)
                • Gość: Jan K. Nie piłem wcale z Panem/Panią brudzia IP: *.asm.bellsouth.net 06.01.04, 04:04
                  1. Cały Pana/Pani list to wrzaski ze Śmietnika Historii, na którym znajdują
                  się przeciwnicy kapitalizmu, demokracji, wolności i USA. Rozumiem, że to
                  miejsce niewygodne i cuchnące i stąd ten Pana/Pani charkot i obelgi.
                  2. Co za "hm"? Piszę "nasi" zarówno o Polakach jak i o Amerykanach. Mam dwie
                  ojczyzny. Przeszkadza to Panu/Pani?
                  3. Prosze nie bajdurzyć o "podżegaczach wojennych". Ten model
                  antyamerykańskiej propagandy też leży obok Pana/Pani na Śmietniku Historii.
                  To było w modzie 50 lat temu podczas wojny koreańskiej. Ja ja pamiętam. A
                  Pan/Pani?
                  4. Co za styl! Czyżby tak Panu/Pani puściły nerwy, że od razu uważa Pan/Pani,
                  że ja bym pozwolił mówić do siebie per Ty takim antyamerykańskim oszołomom?

                  Proszę sobie zaśpiewać Międzynarodówkę, Czerwony Sztandar i Hymn Związku
                  Radzieckiego i zakąsić Kantatą o Stalinie. Na koniec, proszę spalić flagę
                  amerykańska i napluć na protrety Reagana i G.W. Busha. Idąc spać, prosze
                  przypiąć ten znaczek ze Stalinem i założyć szkaplerzyk z Che Guevarrą.
                  Sisotra przyjdzie zrobić zastrzyk już niedługo.
                  Jan K.


                  • Gość: Marky I nigdy nie wypijesz, komuchu :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 06.01.04, 05:40
                    re:
                    >Cały Pana/Pani list to wrzaski ze Śmietnika Historii

                    - "Smietnik Historii" to wyrazenie uzyte przez Jaruzela, bodajze podczas stanu
                    wojennego....

                    re:
                    >Mam dwie ojczyzny. Przeszkadza to Panu/Pani?

                    - Ani troche, o ile ty, i tacy jak ty, nie roszcza sobie prawa do Polski jako
                    jednej z ich rzekomych "ojczyzn."

                    re:
                    > Proszę sobie zaśpiewać Międzynarodówkę, Czerwony Sztandar i Hymn Związku
                    > Radzieckiego i zakąsić Kantatą o Stalinie. Na koniec, proszę spalić flagę
                    > amerykańska i napluć na protrety Reagana i G.W. Busha. Idąc spać, prosze
                    > przypiąć ten znaczek ze Stalinem i założyć szkaplerzyk z Che Guevarrą.

                    - Wiec probujesz mnie namowic bym spiewal Miedzynarodowke, Czerwony Sztandar,
                    hymn sowiecki, i Kantate o Stalinie; bym spalil flage amerykanska i naplul na
                    portrety Reagana i Busha, oraz przypial znaczek ze Stalinem i zalozyl
                    szkaplerzyk z Che Guevara? - Nie bedzie z tego nic, komuchu-amerykanofobie.

                    Aj, jakiez z ciebie niepoprawne, zapiekle komuszysko-staliniuch!

                    Jak ty strasznie nienawidzisz Ameryke!

                    Zeby tak twoi amerykanscy sasiedzi i znajomi o tym wiedzieli, zeby przeczytali
                    to twoje nawolywanie do spiewania hymnu sowieckiego, palenia flagi
                    amerykanskiej, plucia na Reagana i Busha!...

                    No, cio by wtedy bylo?...
                    :)






                    • Gość: Jan K. Odkładając na bok bełkot totalny... IP: *.asm.bellsouth.net 06.01.04, 14:38
                      Odkładając na bok bełkot totalny, nasuwa się ciekawe spostrzeżenie na temat
                      Pana/Pani Marky. Może On/Ona lub ktoś inny wyjaśni mi, jaka jest orientacja
                      polityczna człowieka, który pluje na Amerykę i jej obecną ekipę za inwazję na
                      Irak, kwalifikuje Ameryke jako "podżegacza wojennego", opisuje ponoć panującą
                      biedę w Ameryce a mnie, Republikanina i Konserwatystę nazywa "komuchem"?
                      Orientacja polityczna Pana/Pani Marky, to ta sama orientacja jak u Tzvetana
                      Todorova, który uważa, że Ameryka pod rządami ekipy Busha jest "bolszewicka".

                      Czy więc Marky i Todorov to liberałowie, chrześcijańscy demokraci,
                      socjaldemokraci, radykałowie (z początku XX wieku) czy też oszołomi spod znaku
                      Trockiego czy tez anarchizmu? A może po prostu chorzy na paranoidalną
                      schizofrenię i ogólne "postosunkowanie" w główeczkach?

                      Po przeczytaniu takiej myśli Pana/Pani Marky:

                      > - "Smietnik Historii" to wyrazenie uzyte przez Jaruzela, bodajze podczas
                      stanu
                      > wojennego....

                      stawiałbym na to ostatnie.

                      Jan K.
                      • Gość: Marky OBIECANKI-CACANKI :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 06.01.04, 18:58
                        Eee tam, wcale nie odkladasz na bok tego belkotu totalnego, tylko go
                        kontynuujesz.

                        A oto dowody ze tak robisz.

                        re:
                        >Może On/Ona lub ktoś inny wyjaśni mi, jaka jest orientacja
                        > polityczna człowieka, który pluje na Amerykę i jej obecną ekipę za inwazję na
                        > Irak, kwalifikuje Ameryke jako "podżegacza wojennego", opisuje ponoć panującą
                        > biedę w Ameryce a mnie, Republikanina i Konserwatystę nazywa "komuchem"?

                        - Jak rozumiem, twoje powyzsze zarzuty odnosza sie do mnie. Coz, fakty ich nie
                        potwierdzaja: ja nigdy - z przeproszeniem - nie naplulem na "Ameryke i jej
                        obecna ekipe za inwazje na Irak," ani za nic innego; nigdy
                        nie "zakwalifikowalem" Ameryki jako 'podzegacza wojennego,'" oraz nigdy nie
                        opisalem "ponoc panujacej biedy w Ameryce."

                        Istotnie nazwalem cie - i nadal bede nazywal - komuchem - oraz amerykanofobem,
                        poniewaz m.in. w jednym z twoich poprzednich postingow usilowales mnie namowic
                        do stalinowsko-antyamerykanskich dzialan w nastepujacy sposob:

                        >Proszę sobie zaśpiewać Międzynarodówkę, Czerwony Sztandar i Hymn Związku
                        >Radzieckiego i zakąsić Kantatą o Stalinie. Na koniec, proszę spalić flagę
                        >amerykańska i napluć na protrety Reagana i G.W. Busha. Idąc spać, prosze
                        >przypiąć ten znaczek ze Stalinem i założyć szkaplerzyk z Che Guevarrą.

                        ... Powiadasz zes "Republikanin i Konserwatysta"?

                        Czy naprawde Republikanie i konserwatysci w Ameryce maja dzis takie poglady jak
                        ty, tzn. spiewaja Miedzynarodowke, Czerwony Sztandar, hymn Zwiazku Sowieckiego,
                        kantate o Stalinie, nosza znaczki ze Stalinem i szkaplerze z Che Guevara, oraz
                        pala flage amerykanska i pluja na portrety amerykanskich prezydentow-
                        Republikanow?...
                        :)
                        • Gość: Jan K. hyź IP: 68.215.145.* 06.01.04, 22:56
                          Przeczytałem dokładnie wszystkie Pana/Pani posty w tym wątku i jestem pewien,
                          że ma Pan/Pani hyzia, czyli jak tu się u nas w USA mówi, jest Pan/Pani
                          tzw. „fruitcake”. Pojawiające się często w Pana/Pani postach odniesienia
                          do „neoconów”, jako złowrogich sił w wskazują, że napędza Pana/Panią po prostu
                          antysemityzm. Dlatego też znalazł się u Pana/Pani taki kwiatek:

                          >>Ciekawe czy Glucksmann i inni francuscy neocons zgodziliby sie z
                          >>powyzszymi - w pewnym sensie ich wlasnymi - wnioskami?...

                          Panie/Pani Marky - przecież etykietka "necocon" utworzona przez amerykańskich
                          lewaków, dotyczy grupy intelektualistów skupionych wokół amerykańskiego
                          pisma "The Weekly Standard" i Glucksmann nie ma z nimi nic wspólnego! Ma z
                          niektórymi z tej grupy wspólne tylko pochodzenie żydowskie, ale to chyba nie
                          ma znaczenia. Pochodzenie żydowskie mają także niektórzy zapiekli
                          wrogowie "neoconów" i Prezydenta Busha, jak George Soros czy Barbra Streisand.

                          Trzeba zacząć się leczyć! Niejeden paranoik po serii elektrowstrząsów może
                          teraz normalnie żyć.

                          Jan K.

                          • Gość: emerytka zRzeszowa O wspólny front antywojenny! IP: *.chello.pl 07.01.04, 00:08
                            Towarzyszu Jan. K - jako wieloletnia pracownica Urzędu ds. Agitacji i
                            Propagandy (nie będę wymieniać przy czym, wystarczająco dużo błota wylano już
                            na tą instytucję) jestm szczerze wstrząśnięta Waszymi wypowiedziami. WY
                            musiecie się leczyć, WY potrzebujecie psychologa, psychoterapeuty, który od
                            zaraz się Wami zajmie, albowiem Wam to życie w tym burżuazyjnym kraju już w
                            głowie przewróciło, wy bronicie tutaj Busza ciągle, ale wy musiecie uważać, bo
                            my takich jak wy to już mamy dawno namierzonych... Dlaczego nie jesteście w
                            awangardzie postępu i nie działacie we wspólnym froncie pokojowym razem z tymi
                            młodymi ludźmi, którzy prawie w 100% odrzucają amerykański imperializm i brudną
                            wojnę o ropę? Wojnę o stworzenie wielkiego Izraela rękami polskich chłopców!
                            Czy wam wiadomo jest np., że Amerykanie do spółki z Żydami zatruwali w
                            średniowieczu studnie i że obecna działalność Szarona jest tego kontynuacją?
                            Jak możecie patrzeć sobie w lustro codziennie? nie wstydzicie się? To są
                            wszystko towarzyszu poważne sprawy! Obudźcie się, zanim będzie za późno,a
                            amerykańska maszynka do mielenia przemieli was dziesięciokrotnie.

                            STAŃCIE DO APELU! O WSPÓLNY FRONT ANTYAMERYKAŃSKICH I ANTYREAKCYJNYCH
                            REWOLUCJONISTÓW! RĘCE PRECZ OD KOREI PÓŁNOCNEJ! OGŁASZAM ALARM DLA MIASTA
                            WARSZAWY. NIECH TRWA.
                            • Gość: Jan K. Re: O wspólny front antywojenny! IP: 68.215.145.* 07.01.04, 01:30
                              Szanowna Towarzyszko emerytko zRzeszowa:
                              Zawstydziłem się strasznie! Przypomniało mi się, że ciotka opowiadała mi, że
                              mój pradziadek dorobił się chodząc po wsiach sypiąc jakiś proszek do studni na
                              zlecenie "warszawiaka" i "szarego". Ten "warszawiak", jak opowiadał
                              pradziadek, ponoć słabo znał polski, ale pradziadek wyraźnie usłyszał, że ta
                              Warszawa jest blisko morza. Pradziadek miał pałę z geografii (nie mógł miec
                              lepszego stopnia, bo nie chodził do szkoły), a ja teraz zrozumiałem, że to nie
                              był wcale Polak ze stolicy naszego kraju, ale Amerykanin z Warsaw w stanie
                              Wirginia. Ten "szary", to oczywiście przodek Ariela Sharona.

                              Dziekuję bardzo Towarzyszce za otwarcie oczu na amerykańsko-żydowski spisek, w
                              który został wciągnięty mój pradziadek. Zwracam uwagę, że nie bylo to w
                              średniowieczu, tylko w czasie Powstania Styczniowego. Zrozumiałem także, że
                              wbrew propagandzie to nie Rosjanie, nasi dobroczyńcy, pokonali Powstańców w
                              1863 roku ale właśnie zdradzieccy i antypolscy Amerykanie i Żydzi.

                              Już się zapisałem na czuwanie podczas mowy Busha o stanie państwa w tym
                              miesiącu. Przeczytałem na Moveon.org, że jak miliony będą głośno krzyczeć do
                              telewizora, to Bush to usłyszy na drugim końcu kabla i zamilknie (może na
                              wieki?). Moveon.org, za pieniądze George'a Sorosa wyświetla właśnie filmy,
                              gdzie Bush "morfuje" się w Hitlera i na odwrót. Widać, że po tym jak rząd
                              Schroedera w Niemczech ogłosił, że Bush to Hitler to nareszcie otworzyły się
                              oczy zdrowej amerykańskiej lewicy na tą prostą prawdę historyczną. Przecież
                              Niemcy to aniołki a Państwa Zła to tylko Ameryka i Izrael.

                              Dzięki Towarzyszce jestem już uleczony!
                              Z proletariackim pozdrowieniem
                              Jan K.
                              • Gość: emerytka zRzeszowa Do Jana K. IP: *.chello.pl 07.01.04, 01:56
                                Drogi Towarzyszu Jan K.!

                                Jest mi niezmiernie miło i aż serce rośnie, że złożyliście taką piękną w treści
                                (i formie) samokrytykę. Bo widzicie, ja Was rozumiem - żyjecie w tej
                                imperialistycznej Ameryce, odizolowanej od światłej i postępowej myśli,
                                otumanieni jesteście propagandą Busha, Blaira i Sharona, osaczają Was wrogie
                                Prawdzie media i się po prostu zagubiliście, zaufaliście "przebrzmiałej
                                mądrości" (w tym miejscu plecam piękny wiersz waszego rodaka Iwaszkiewicza "Do
                                Prezydenta Bieruta", on też miał kiedyś takie same problemy jak Wy), nie
                                rozumieliście, że parowóz historii idzie dalej i nie ma już czasu na zbędne
                                oglądanie się za siebie, na niepotrzbne wahania, trzeba się włączyć - najlepiej
                                z towarzyszem Tomsonem i innymi krytycznie nastawionymi do żandarma narodów i
                                więzienia świata internautami. Nie wszystko jeszcze stracone, towarzyszu Jan
                                K., musicie się po prostu ostro wziąć do pracy, odkurzyć dzieła klasyków - tomy
                                Lenina i Stalina mogę Wam sprezentować, bo w Stanach chyba nie znajdziecie (tam
                                nie ma wolności słowa), ew. wzbogaćcie je o pozycje Noama Chomsky'ego i Susan
                                Sontag i zacznijcie myśleć wreszcie w sposób "uświadomiony międzynarodowo" (bo
                                dziś nie tylko uświadomienie klasowe się liczy!, oj nie tylko!) i zacząć
                                WRESZCIE odróżniać wroga od przyjaciela. Będziecie się jeszce długo musieli
                                uczyć, ale przyszłość Waszą widzę świetlaną. Mądry z Was człowiek skoroście się
                                potrafili przyznać do błędu. I nie słuchajcie mi więcej tego robaka Busza w
                                telewizji (podajcie mi Wasz adres to Wam przyśle nagrane przemówienia Breżniewa
                                i Andropowa, żebyście podszkolili rosyjski...)

                                Z braterskim pozdrowieniem
                                emerytka z Rzeszowa
                                • Gość: Jan K. Re: Do Jana K. IP: 68.215.145.* 07.01.04, 02:30
                                  Droga Towarzyszko z Rzeszowa:

                                  Po złożeniu samokrytyki, zabrałem się ostro do roboty. Na komputerze
                                  wydeletowałem wszystkie linki z Ulubionych i dostawiłem nowe, bardzo postępowe
                                  i antyimperialistyczne. Będę też dzień zaczynał nie od
                                  www.drudgereport.com i od www.andrewsullivan.com ale od
                                  www.granma.cu (znam bardzo dobrze hiszpański, ale jest też wydanie
                                  angielskie na www.granma.cu/ingles/index.html - po polsku nie ma, pewno
                                  tłumacze są jeszcze na kursach). Potem będę przeglądał czołowy organ postępu
                                  na www.nytimes.com i poważniejsze pisma, takie jak Mother Jones
                                  www.motherjones.com oraz The Nation www.thenation.com/. W
                                  telewizji (satelitarnej Dish Network) już wydeletowałem na moim kontrolerze
                                  ProntoPro skróty do Fox News Channel (kanał 205) i polskich sługusów
                                  imperializmu TVN24 (kanał 609). Będę tylko oglądał kanał Free Speech TV
                                  (FSTV), własność zasłużonego Towarzysza Noama Chomsky’ego (kanał 9415). Jak
                                  może towarzyska zobaczyć na stronie internetowej tego kanału
                                  www.freespeech.org, programy tworzy tam wielu wybitnych działaczy
                                  międzynarodowego ruchu robotniczego. Jest to bardzo proletariacki kanał (no
                                  pun intended, jak się to mówi)

                                  Ponieważ jest to w USA rok wyborczy i ważą się losy Świata, będę starał
                                  się "ruszyć jego bryłę z posad" i codziennie będę odwiedzał stronę internetową
                                  www.moveon.org. Może Soros dopowie mi, jak zagłosować w tych wyborach
                                  nie tylko za siebie, ale także za Towarzyszkę, Panią Marky, Towarzysza Tomsona
                                  i kilkunastu innych dzielnych Towarzyszy i Towarzyszek, brutalnie pozbawionych
                                  prawa głosu w wyborach w USA z błachego powodu (nie posiadanie obywatelstwa
                                  amerykańskiego).

                                  Z proletariackim pozdrowieniem,

                                  Jan K.
                                  • Gość: Marky No prosze :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 07.01.04, 04:23
                                    re (m.in.):
                                    > Droga Towarzyszko z Rzeszowa
                                    > może towarzyska zobaczyć na stronie internetowej tego kanału ... programy
                                    >tworzy tam wielu wybitnych działaczy międzynarodowego ruchu robotniczego. Jest
                                    >to bardzo proletariacki kanał
                                    > Z proletariackim pozdrowieniem,

                                    - Alez z ciebie zaciekly komuch, wow. To na zasadzie: "Czym skorupka za mlodu
                                    nasiaknie, tym na starosc traci, " cio?...

                                    re:
                                    >z błachego powodu

                                    - Z bledami ortograficznymi tez u ciebie tego. Czy to skutek proletariackiego
                                    pochodzenia?...

                                    re:
                                    >Panią Marky

                                    -"Marky" to jest meskie imie, "Amerykaninie."
                                    :)

                                  • Gość: emerytka zRzeszowa Re: Do Jana K. IP: *.chello.pl 07.01.04, 15:01
                                    Drogi towarzyszu Jan K.

                                    Dziękuję za podane linki - postaram się je sprawdzić, choć sama nie znam
                                    angielskiego (w moich zcasach nie uczono bowiem tego języka, wówczas uznawanego
                                    za język reakcji i burżuazji. W owym czasie zainspirowani byliśmy rewolucją
                                    październikową, pozytywne wzorce szły z tamtego kierunku geograficznego.
                                    Dzisiaj to wszystko się zmienia, powiedziałabym wręcz, że prawdziwy postęp
                                    powoli zaczyna od nas przychodzić z zachodu, w państwach poradzieckich ludzie
                                    są bowiem jeeszcze zachłyśnięci i otumanieni tamtejszym kapitalizmem. W krajach
                                    UE i USA ideologia socjalistyczna zaczyna zapuszczać trwałe korzenie (byłam
                                    urzeczona tym mnóstwem ludzi na demonstracjach natywojennych, gdzie obrońcy Kim
                                    Ir Sena, Stalina i Amina szli ramię w ramię z młodymi antyglobalistami - ileż
                                    tam było ludzi z dyplomami uniwersyteckimi, czyż nie?). Chyba zacznę się uczyć
                                    języka angielskiego na starość (co przy 73 latach jest swego rodzaju wyzwaniem,
                                    ale jak to mawiają - rewolucjoniści wyzwań bać się nie powinni), za Granmę
                                    dziękuję, prenumeruję ją już od dawna (hiszpański znam) - choć muszę przyznać,
                                    iż w porównaniu z dawnymi latami bojowość ideowa w tej gazecie jakby słabsza,
                                    (no ale i samemu Fidelowi pazurki sie trochę stępiły, więc...). Zresztą
                                    nasza "Trybuna" też na początku lat dziewięćdziesiątych przeszła ewolucję
                                    zbliżając się do centrolewicy. Ale i tak w porównaniu z tymi proamrykańskimi
                                    szmatłąwcami jest najlepsza. To tyle moich wynurzeń, przesyłam Wam pozdrowienia
                                    proletariackie i parę linków. Czołem, towarzyszu!

                                    www.trybuna.com.pl
                                    www.nie.com.pl
                                    www.przeglad-tygodnik.pl

                                    • Gość: Jan K. Jakie "pazurki"? IP: 68.215.145.* 07.01.04, 23:33
                                      Droga Towarzyszko:
                                      Jak mogła Towarzyszka napisać o Towarzyszu Fidelu, że „no ale i samemu
                                      Fidelowi pazurki się trochę stępiły, więc...”? Tak to może wyglądać z punktu
                                      widzenia proletariatu w Polsce, ale dla przywódców proletariatu w Ameryce jest
                                      On nadal „Słoneczkiem Walki z Imperializmem”. Dopiero co skończyłem czytać
                                      impresje znanego pisarza, dramaturga i Przywódcy Proletariatu USA, Arthura
                                      Millera, laureata licznych nagród (w tym tajnej Nagrody Stalinowskiej) na
                                      temat Towarzysza Fidela w najnowszym numerze Organu Postępu w USA, pisma The
                                      Nation (www.thenation.com/doc.mhtml?i=20040112&s=miller). Rozumiem, że
                                      Towarzyszka nie zna języka angielskiego, ale ponieważ większość poważnych
                                      tekstów marksistowskich ukazuje się teraz po angielsku a nie, jak kiedyś
                                      bywało w kolejności historycznej: po niemiecku, rosyjsku, chińsku, albańsku,
                                      koreańsku, i hiszpańsku. Warto więc poprosić kogoś z młodszych Towarzyszy
                                      (np. Towarzysza Tomsona) o przetłumaczenie.

                                      Cześć Pracy!

                                      Jan K
                                      • Gość: emerytka zRzeszowa Pazurki Fidela (dla Jana K.) IP: *.chello.pl 08.01.04, 00:50
                                        Witajcie! bez zbędnych karesów od razu przechodzę do polemiki z Wami, bo widzę,
                                        że Wam znowu w tych - za przeproszeniem - Stanach bzdur do łepetyny nakładli.
                                        Oj nie próżnują sługusy imperializmu, nie próżnują (a mawiają klasycy, że w
                                        kapitalizmie warstwy wyższe nie pracują...). A więc:

                                        > Droga Towarzyszko:
                                        > Jak mogła Towarzyszka napisać o Towarzyszu Fidelu, że „no ale i samemu
                                        > Fidelowi pazurki się trochę stępiły, więc...”? Tak to może wyglądać z pu
                                        > nktu
                                        > widzenia proletariatu w Polsce, ale dla przywódców proletariatu w Ameryce
                                        jest
                                        > On nadal „Słoneczkiem Walki z Imperializmem”.

                                        Fidel to rzeczywiście jedna z wybitniejszych postaci w Ameryce Łacińskiej,
                                        wspaniale ukształtowany człowiek, zapalony rewolucjonista, godny najwyższego
                                        szacunku - zresztą mój idol z wczesnych lat młodzieńczych (dopóki wzorem
                                        Kazimierza Mijala bliżej nie zaintersowałam się albańskim wzorcem komunizmu),
                                        ale nie mówicie, że nie dostrzegacie zmian w jego polityce po 1989 bo Wam
                                        powiem, żeście ślepi! Kto jak nie Fidel zgodził się zamienić Kubę w raj dla
                                        alfonsów i kurew ze Stanów Zjednoczonych? No, fakt - rozpad wspólnoty
                                        socjalistycznej zmusił Go do przegrupowania sił, ale żeby otwierać się na ten
                                        motłoch z USA? A to nie ma innych krajów? Znajomy profesor wyliczył, iż
                                        porządni ludzie w tym państwie stanowią najwyżej 2-3% społeczeństwa. I,
                                        powiedzcie uczciwie, tak po stalinowsku, czy w takim kraju można przeprowadzić
                                        rewolucję????

                                        Co do Kuby, gdyby Fidel zwrócił się wówczas o pomoc do Angoli, Białorusi, Korei
                                        czy nawet - pal sześć - do innych krajów Ameryki Łacińskiej, nie byłoby lepiej?
                                        Ale żeby otwierać państwo na DOLARY, tarzać się przed pajacami z Białego Domu i
                                        Wall Street (czy jak to się pisze...)?? Wstyd. Nie to żebym coś miała przeciw
                                        prostytucji na Kubie, nawet to dobrze, że lud kubański wyzwala się z przesądów
                                        jakie mu przez wieki wciskali hiszpańscy kolonizatorzy i kler, ale po co z tego
                                        mają korzystać amerykańscy .........? Ja osobiście do seksu stosunek mam
                                        liberalny, blisko mi do poglądów obywatelki Kołłontaj (poniekąd naszej
                                        rodaczki, widzicie jaki był u nas postęp na początku XX wieku, a teraz co -
                                        papież, phi?) - o sprawach płci rozmawiam nawet z wnukami, ale oni coś nie chcą
                                        za bardzo (czyżby byli indoktrynowani przez kler? - w tej katolickiej "Galicji"
                                        wszystko możliwe).

                                        Ale wracając do Kuby, bo mi coś dzisiaj myśli niebezpiecznie biegają, jak
                                        króliczki, po co Fidel doprowadził np. do wizyty papieża - w Jaruzelskiego się
                                        bawi? U nas to nie wyszło, reakcja tylko się umocniła, a ciemne siły łeb
                                        podniosły! Czyżby i taki był los Kuby? No, ale pocieszmy się że na tej wyspie
                                        słońca nawet księża bardziej patriotyczni i postępowi. Może to wpływ rumu?

                                        Pozdrawiam po "proletariacku" i przepraszam Was, że jakoś dzisiaj tak mało
                                        idologicznie, ale mam migrenę! Niedługo będę bardziej "do rzeczy". Zajrzyjcie
                                        tymczasem na arcyciekawą i bogatą w informacje stronicę (znacie w ogóle
                                        rosyjski, towarzyszu Jan. K.?)

                                        www.kpfr.ru
                                        PS. Wy myślicie poważnie, że powinnam brać korepetycje z angielskiego u
                                        towarzysza Tomsona??? Do języków mam talent wrodzony, to fakt, ale... myślałam
                                        jak się do niego zwrócić, może Wy coś zaradzicie (i czy to sprawdzony człowiek
                                        ten Tomson...?)
                                        • Gość: eemrytka zRzeszowa Re: Pazurki Fidela (dla Jana K.) IP: *.chello.pl 08.01.04, 00:53
                                          Cholera, link pomyliłam - ten powinien być dobry:

                                          www.kprf.ru
                                          Pozdrawiam po stalinowsku!

                                          emerytka (z Rzeszowa)
                                        • Gość: Jan K. To nie amerykańskie dolary! IP: 68.215.145.* 08.01.04, 03:15
                                          Szanowna Towarzyszko Emerytko z Rzeszowa:

                                          Niestety, ktoś Towarzyszkę wpuścił w imperialistyczne maliny! Może
                                          ceny "putas" na Kubie są w dolarach, ale przecież główni "dolarowi" klienci
                                          tych zasłużonych towarzyszek kubańskich to Kanadyjczycy – to oni są zachęcani
                                          do wyjazdów do bratniego kraju przez Komunistyczną Partię Kanady (także znaną
                                          pod nazwą Partia Liberalna) a Amerykanie podlegają różnym restrykcjom (w
                                          Teksasie - a może w Arkansas - muszę sie spytać AFP - do kary śmierci
                                          włącznie). Znajomy Szwajcar mówił mi, że 13-letnia kubańska "puta" odmówiła
                                          wzięcia franków szwajcarskich uważając je za walutę niewymienialną na
                                          kanadyjskie dolary. Kanada niby taki maleńki kraj ludzi dość tępawych
                                          (wystarczy poczytać na tym forum) a tak przewrócili w głowach towarzyszom
                                          kubańskim.

                                          Myli się także Towarzyszka w sprawie przyjaciół Rewolucji Kubańskiej, ponieważ
                                          ostatnio właśnie Towarzysz Hugo Chavez z Wenezueli i Towarzysz Ignacjo (Lula)
                                          da Silva z Brazylii bardzo pomagają Towarzyszowi Fidelowi w rozwoju dobrobytu
                                          i prostytucji na Kubie. Niedługo do nich dołączy absolwent Szkoły Marksizmu-
                                          Leninizmu w Phenianie, Towarzysz Nestor Kirchner z Argentyny.

                                          Jan K.
                                          • Gość: emerytka zRzeszowa Jan K. IP: *.chello.pl 08.01.04, 22:24
                                            Witajcie Jan K.!

                                            Ledwom się dogrzebała to naszych postów, chyba znowu imperialiści kłody pod
                                            nogi rzucają. Ach, ta walka klasowa...

                                            Towarzyszu, wyście znów zrozumieli mnie źle albo ja się niejasno wyraziłam: nie
                                            potępiam Fidela, gdyż musiałabym chyba na mózg upaść (a "solidarnościówką" nie
                                            jestem...). W mojej krytyce wskazywałam tylko na te elementy Jego działalności
                                            które budzą naszą słuszną troskę. Podejrzliwość w dzisiejszych czasach jest
                                            bardzo uzasadniona, gdyż praktycznie na całej kuli ziemskiej socjalizm znalazł
                                            się w defensywie. Są oczywiście jego wyspy, pojawiają się już
                                            pierwsze "jaskółki" wśród młodzieży, np. ta postępowa i patriotyczna młodzież
                                            protestująca przeciwko agresji na Irak - ale ilu z nich byłoby w stanie
                                            naprawdę zginąć w obronie ideałów rewolucyjnych? Garstka. Już filozof
                                            Kirkegaard (a fanką jego ze zrozumiałych względów nie jestem) powiedział z górą
                                            sto lat temu, iż ludzi wierzących w jakąś ideę jest w społeczeństwie
                                            mniejszość. Także nie należy się łudzić towarzyszu, że socjalizm, ot tak, sam z
                                            siebie zwycięży. Szczęściu trzeba pomóc - jak mawiali starożytni. Pozytywny
                                            jest np. fakt, iż istnieją państwa od których mogłaby się zacząć
                                            konkwista "nowego". Mam na myśli np. niezmordowaną Koreę i jej wspaniałych
                                            przywódców, oczywiście Kubę, nie przekreślałabym też Brazylii i Wenezueli (choć
                                            szczególnie w tej pierwszej mnóstwo naleciałości burżuazyjnych, mam nadzieję,
                                            że się Lula ostro do roboty weźmie). Nie wykluczam też taktycznego porozumienia
                                            z państwem ajatollahów w Iranie. Niby Ciemnogród, ale przydatny (i przede
                                            wszystkim antyamerykański). Ale to wszystko są sprawy dalekiej przyszłości. O
                                            wiele ważniejsza wydaje mi się dzisiaj praca pozytywna, praca nad uformowaniem
                                            charakteru nowego człowieka, o zmienionej świadomości, wyzbytego klerykalnych i
                                            burżuazyjnych przesądów. I Wy mi w tej walce macie pomóc! Pomożecie?

                                            PS. Z tym Kirchnerem to mnie pocieszyliście. Tak byłam upojona rewolucją
                                            (niestety stłumioną przez siły inspirowane przez USA) w Argentynie, że
                                            przeoczyłam ten budzący nadzieję fakcik z życia towarzysza (chyba mogę tak
                                            mówić) Nestora.

                                            Z proletariackim uśmiechem.
                                            emerytka (wciąż aktywna jednak) z Rzeszowa
                                          • Gość: Marky Farbowany skunKs? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 11.01.04, 16:53
                                            Janie K., twoja i twego rozmowcy, oops, twej rozmowczyni (taniutka,
                                            grafomanska)"ironia" to oszustwo retoryczne, ktorego celem jest osmieszenie
                                            przeciwnika dyskusyjnego (tzn. m.in. mnie).

                                            Typowa reakcja np. kompulsywnego klamcy, ktory drwina stara sie zdyskredytowac
                                            tego ktory mu dowiodl ze klamie, przyparl go do muru.

                                            Ja nazywam takie chwyty retoryczne "skunk rhetoric," retoryka skunksowa.

                                            Np. u niektorych Polakow taka retoryka wydaje sie byc swiadectwem pozostalosci,
                                            czy raczej glebokiego zakorzenienia, mentalnosci zaborowej, do ktorej zaliczam
                                            tez mentalnosc komunistyczna, PRL-owska.

                                            Otoz ja przyparlem cie do muru kiedy zasugerowalem bys podal dowody na poparcie
                                            twoich insynuacji ze jestem "komuchem;" uczyniles te insynuacje w zwiazku z
                                            moim komentarzem nt. tekstu p. Graczyka.

                                            Dowodow tych, jak dotad, nie podales.

                                            (Jakis czas temu oskarzyles mnie tez ze jestem "antysemita," i tez mojej prosby
                                            o najpierw zdefiniowanie co rozumiesz przez slowko"antysemityzm," a potem o
                                            podanie dowodow na to ze istotnie jestem "antysemita," nie spelniles).

                                            Czy musze raz jeszcze zazadac od ciebie w/w dowodow, czy juz teraz moge nazwac
                                            cie kompulsywnym lgarzem i oszczerca? :)

                                            Pamietaj - jesli jestes w stanie - ze w wypadku gdy ktos dowiedzie nam ze nasze
                                            twierdzenia sa nieprawdziwe, mozemy szczerze przyznac sie do bledu, i, jesli
                                            nasze twierdzenia okazaly sie krzywdzace dla kogos, przeprosic te osobe.

                                            Hmm... bieglosc z jaka poslugujesz sie zargonem komunistycznym wydaje sie
                                            wskazywac albo na dluga praktyke w jego uzywaniu, albo na jakas niezdrowa
                                            fascynacje nim - fascynacje ezopowego lisa zielonymi winogronami....

                                            Powiedz-ze ty mi, Jasiu - jesli chcesz powiedziec - nie nalezales ty do PZPR-u,
                                            albo do innego ZSL-u czy SD-u? Nie pelniles tam jakichs waznych funkcji? A
                                            mozes ty byl peerelowskim pismakiem, ktory, co prawda, wypisywal swinstwa, ale
                                            dzis twierdzi ze sie z nimi nie zgadzal?... Ktory - jakims cudem (jakim?) -
                                            rezyduje dzis w Ameryce, puszac sie ze obecnie to on jest,
                                            panie, "Konserwatysta i Republikanin," czy "Republikanin i Konserwatysta"?

                                            Wiec jak to tam z toba bylo, Jasiu, cio?

                                            Pusc farbe.
                                            :)
                                            • Gość: emerytka zRzeszowa Towarzyszko Marky! IP: *.chello.pl 11.01.04, 23:01
                                              Witam Towarzyszko Marky!

                                              Przeczytałam Wasze uwagi na temat Jana K. i mojej skromnej osoby i jedno Wam
                                              powiem. Wy się mylicie, oj ciężko się mylicie! Jak mogłyście mnie posądzić, że
                                              jestem agentką solidaruchów (tak to przynajmniej zrozumiałam, jeśli źle -
                                              wyprowadźcie z błędu). Z tak dużą niesprawiedliwością nie spotkałam się od
                                              czasu gdy mnie z Partii wydalono (ale zaraz byłam przywrócona, bo odwołanie
                                              napisałam). Więc Towarzyszko Marky, nie miałam na celu "ośmieszenie" Was
                                              jako "przeciwnika dyskusyjnego". Więcej Wam powiem - ja Was tak po ludzku,
                                              proletariacku lubię nawet, bo choć mieszkacie w tej burżuazyjnej Kanadzie (moja
                                              noga ani dnia by tam nie stanęła, ale wy Młodzi i musicie się wyszumieć, ja to
                                              rozumiem, uwierzcie...) to całą mocą sprzeciwiacie się imperializmowi
                                              amerykańskiemu serwowanemu całemu światu przez małżeństwo Buszów. Nie jesteście
                                              jeszcze co prawda tak ideowa jak Towarzysz Tomson, ale wierzę że również
                                              ideowość u człowieka można przećwiczyć - i wy sie nie łamcie Towarzyszko Marky.
                                              Jak trzeba będzie to ja Wam pomogę. A poza tym pamiętajcie, że jesteście
                                              kobietą i u Was jest taka, no... pewna delikatność, nie wszystko chcecie
                                              powiedzieć bezpśrednio, choć serce u Was czerwone jak... cegła (to ma być
                                              komplement).

                                              Powiedzcie mi jedno towarzyszko, bo ja na tej całej Kanadzie nie do końca się
                                              wyznaję - czy tam jest jakaś ideowa partia komunistyczna, jacyś rewolucjoniści -
                                              mogą być nawet spod znaku Mao (sama sympatyzowałam kiedyś z komunizmem
                                              chińskim - wstyd to dzisiaj przyznać po tym jak Jang Dzemin tańczy do melodii
                                              Busza), Trockiego czy (byłoby najlepiej) Lenina. Możecie nawet do mnie napisać
                                              na konto poczty imejlowej (już niedługo se założę). Towarzysz Jan K. twierdzi
                                              co prawda, że Partia Liberalna Kanady to komuniści, ale wierzyć mi się nie chce
                                              bo widziałam kiedyś w telewizji (prawda, że prywatnej) materiał o Chretienie (a
                                              pamiętam też farbowanego lisa Trudo) i jego ludziach i on mi co najwyżej na
                                              różowego wygląda a nie na żadnego rewolucjonistę (czego dał dowód godząc się na
                                              układ NAFTA podpisany przez Mulroneja). Napiszcie dokładnie co i jak w tej
                                              Kanadzie, podzielcie się wiedzą, możecie nawet do mnie kiedyś do Rzeszowa na
                                              ciasto przyjechać (a bardzo dobrze piekę!) i pogadać o rewolucji. Bo ja choć
                                              stara, to nie jestem pewna czy kiedyś jeszcze wystrzału z Aurory nie doczekam
                                              jak Miller będzie się z tymi kundlami (Kluczyk, Biznes Senter Klap) zadawał.
                                              No, całuski macie ode mnie rewolucyjne i pilnujcie Jana K. żeby wreszcie na
                                              dobrą drogę zszedł, bo ja Wam powiem, że to jest dobry człowiek, tylko tak
                                              nafaszerowany tą propagandą Busza i Somozy, że aż głowa mała. No, ale nawet i
                                              On się chyba zmienia. Trzeba by zadzwonić do sekretarza, żeby mu tę Foksal TV
                                              odcięli.

                                              No, a Wy Droga Marky trzymajcie się ciepło i napiszcie jeszcze, bo mnie te
                                              partie kanadyjskie ciekawią (a do biblioteki się ruszać nie mogę, bo chora
                                              jestem).

                                              Całuski
                                              emerytka z Rzeszowa (wciąż aktywna)
                                              • Gość: Marky Re: Towarzyszko Marky! IP: *.dialup.sprint-canada.net 12.01.04, 03:38
                                                A oto messages ktore znalezc mozna w, ahem, "farbie" "emerytki z Rzeszowa":

                                                - ze ja, Marky, jestem komunista, wzglednie komunistka (re: "towarzyszko
                                                Marky");

                                                -ze ja jestem kobieta (re: j.w., oraz "pamiętajcie, że jesteście kobietą");

                                                - ze ja, Marky, "posadzam" "emerytke z Rzeszowa" o bycie "agentka solidaruchow"
                                                (cokolwiek to by mialo znaczyc);

                                                - ze ja, Marky, jestem antyamerykanski (re: "całą mocą sprzeciwiacie się
                                                imperializmowi amerykańskiemu serwowanemu całemu światu przez małżeństwo
                                                Buszów");

                                                ... Czy mozesz, "emerytko z Rzeszowa," podac dowody na poparcie twoich, ahem,
                                                sadow (fakty, prosze)?...
                                                :)







                                                • Gość: emerytka zRzeszowa Re: Towarzyszko Marky! IP: *.chello.pl 12.01.04, 21:49
                                                  Towarzyszko Marky!

                                                  Zaniepokoiłyście moją starczą osobę swoją ostatnią wypowiedzią. Dlaczego
                                                  zaczynacie wycofywać się rakiem z (słusznych) poglądów, które żeście z takim
                                                  przekonaniem głosiły? Czy ktoś Was straszy? Ktoś Was szantażuje, ma na Was
                                                  haki? Jakaś bezpieka w tej Kanadzie (a na zachodzie to służby nie takie
                                                  kulturalne jak nasze UB...) pragnie wymusić na Was ideologiczne posłuszeństwo?
                                                  Nie dajcie się, nawet jak Was zamkną to i tak za parę lat będziecie chodziły w
                                                  auroeli zwyciężczyni z totalitarnym reżimem Ameryki Północnej. I jeszcze ja,
                                                  emerytka z Rzeszowa, przyjadę Wam osobiście order przypiąć za wasze zasługi na
                                                  polu ideologii i agitacji. Tylko musicie być wytrwałe i nie słuchać wrogich
                                                  podszeptów mężczyzn, którzy zawsze mieli jakieś takie odchylone poglądy.
                                                  Kobiety są bardziej postępowe, towarzyszko Marky!

                                                  Wyjaśnijcie mi wreszcie o co chodzi z tą waszą płcią. Byłam po leninowsku
                                                  przekonana, że końcówka "y" oznacza w językach zachodnich (chociaż nie znam ich
                                                  zbyt wiele...) rodzaj żeński. Tymczasem Wy coś tutaj kręcicie, robicie sobie
                                                  żarciki, a ja po prostu nie znam angielskiego. Liczę na Waszą proletariacką
                                                  uczciwość w wyjaśnieniu Prawdy. I powiedzcie mi, proszę co znaczy
                                                  słówko "mesages" (brzmi jak "meszuge" w języku jidisz, ale o znajomość jego Was
                                                  nie posądzam, boście nie syjonistka!) - mam nadzieję, że to nie ja jestem
                                                  tym/tą "meszuge"!

                                                  Pozdrowienia od emerytki z Rzeszowa
                                                  (wracającej do zdrowia po ciężkiej grypie)



                                                  • Gość: Marky Re: Towarzyszko Marky! IP: *.dialup.sprint-canada.net 13.01.04, 01:45
                                                    re:
                                                    >Dlaczego
                                                    > zaczynacie wycofywać się rakiem z (słusznych) poglądów, które żeście z takim
                                                    > przekonaniem głosiły?

                                                    - To znaczy z jakich pogladow?... Co masz na mysli ze sie z nich
                                                    zaczynam "wycofywac"?...

                                                    re:
                                                    >Jakaś bezpieka w tej Kanadzie (a na zachodzie to służby nie takie
                                                    > kulturalne jak nasze UB...)

                                                    - Cio rozumiesz przez slowko "zachod"? Dlaczego Kanada to - "zachod"? Czy,
                                                    twoim zdaniem, Polska to tez "zachod," czy nie? Dlaczego?...

                                                    re:
                                                    >brzmi jak "meszuge" w języku jidisz, ale o znajomość jego Was
                                                    >
                                                    > nie posądzam, boście nie syjonistka!

                                                    - Istotnie nie jestem "syjonistka," ale przeciez "syjonista" moge byc, nie
                                                    sadzisz?;) Jesli nie sadzisz, to czemu nie? Czy uwazasz ze wszyscy syjonisci sa
                                                    tez, ahem, syjoniuchami? Dlaczego twoim zdaniem tylko "syjonisci" moga byc
                                                    posadzani o znajomosc Yiddish?...

                                                    ... Szczegolnie jestem ciekaw twojej definicji slowa "zachod" (re pytanie
                                                    powyzej). Czymze jest, i czymze nie jest, ten "zachod," oraz - dlaczego?

                                                    Cheers.
                                                    :)
                                                  • Gość: Jan K. "Cio rozumiesz przez slowko" IP: 68.219.211.* 13.01.04, 02:54
                                                    To "Cio" zdradziło nie tylko płeć ale i wiek osoby, podpisującej się
                                                    jako "Marky". To nie kobieta, tylko małoletnia dziewczynka!

                                                    Cip cip, maleństwo, cip cip.

                                                    Jak kiedyś wyświetlał (słuszny) neon: "POLAM i wszystko jasne"!

                                                    Jan K.
                                                  • Gość: Marky Re: "Cio rozumiesz przez slowko" IP: *.dialup.sprint-canada.net 13.01.04, 07:53
                                                    re:

                                                    > To "Cio" zdradziło nie tylko płeć ale i wiek osoby, podpisującej się
                                                    > jako "Marky". To nie kobieta, tylko małoletnia dziewczynka!

                                                    - Wiec, twoim zdaniem, Jasiu-krasawcu, "cio" uzywaja wylacznie "maloletnie
                                                    dziewczynki"?

                                                    Jesli tak, zatem ty sam jestes "maloletnia dziewczynka."
                                                    :)
                                                  • Gość: emerytka zRzeszowa Towarzysze, dajcie spokój! IP: *.chello.pl 13.01.04, 14:54
                                                    Nie kłóćcie się gdy Bush ante portas! Już mniejsza o to, czy towarzyszka Marky
                                                    jest/była kobietą czy nie (choć nadal nie udzieliła mi satysfakcjonującej
                                                    odpowiedzi). Równie dobrze może być dziewczynką - jesli tak jest istotnie,
                                                    świadczy to, że dobrze ją rodzice wychowali, a i ona jest uświadomiona
                                                    ideologicznie. Nie można zatem dać się zaskoczyć reakcji, która - jak mi
                                                    doniesiono - planuje kolejny atak, tym razem nie na państwo muzułmańskie.

                                                    Pozdrawiam wszytskich towarzyszy, kolegów i koleżanki,
                                                    Wasza "emerytka z Rzeszowa"
                                    • Gość: Jerzy Pol Re: Do Jana K. IP: *.dyn.optonline.net 27.01.04, 04:33
                                      Pani jest genialna. Jak to milo ze w naszej ojczyznie jest jeszcze troszeczke
                                      madrych i uczciwych ludzi.
                                      Jerzy Pol - Greenwich CT
                          • Gość: Marky Hyper ? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 07.01.04, 03:01
                            re:
                            > Przeczytałem dokładnie wszystkie Pana/Pani posty w tym wątku

                            - Byc moze, bo czytac wydajesz sie byc w stanie. Ales absolutnie nic nie
                            zrozumial z tego o czym ja pisze,na co dowodem jest kompletnie od rzeczy tresc
                            twego obecnego postingu. Czytac wcale nie znaczy rozumiec (jesli jestes w
                            stanie to zrozumiec)....

                            re:
                            >jest Pan/Pani
                            > tzw. „fruitcake”.

                            - Wydaje sie ze znow projektujesz na mnie wlasna przypadlosc, zupelnie jak w
                            przypadku oskarzania mnie o komunizm i antyamerykanizm. W koncu okazalo sie ze
                            to ty sam jestes komunista i amerykanofobem. Tak samo wydaje sie byc w
                            przypadku oskarzania mnie o obled - jest duze prawdopodobienstwo ze w koncu
                            okaze sie ze to ty byles, lub nadal jestes, leczony psychiatrycznie. Oprocz
                            opinii ktore wyglaszasz w twoich postingach, wlaczajac oswiadczenie ze
                            jestes "Republikaninem i Konserwatysta," wydaja sie wskazywac na twoje leczenie
                            takze twoje uwagi na temat zastrzykow (uspokajajacych?), elektrowstrzasow,itp.,
                            ktore wydaja sie swiadczyc o osobistym doswiadczeniu w tych sprawach, np. por.:

                            > Trzeba zacząć się leczyć! Niejeden paranoik po serii elektrowstrząsów może
                            > teraz normalnie żyć.

                            - Czyzbys byl poddany, lub jestes nadal poddawany, elektrowstrzasom?...

                            re:
                            >Pojawiające się często w Pana/Pani postach odnie
                            > sienia
                            > do „neoconów”, jako złowrogich sił w wskazują, że napędza Pana/Pani
                            > ą po prostu
                            > antysemityzm.

                            - Nie pytam cie co rozumiesz przez slowo "antysemityzm," bo kiedys ci to
                            pytanie zadalem, a ty nie byles w stanie na nie odpowiedziec; mam podstawy by
                            watpic czybys obecnie byl w stanie dac te odpowiedz. Jednak cokolwiek rozumiesz
                            przez to slowo, mam powody by podejrzewac ze znow projektujesz na mnie jakas
                            wlasna przypadlosc.

                            Lektura twoich postignow - nie tylko w tym watku - pozwala wyciagnoc wniosek ze
                            wydajesz sie miec jakas patologiczna obsesje w zwiazku z tematami
                            zydowskimi.... Czy nie mozesz percypowac Zydow tak jak innych ludzi, tylko jak
                            kogos totalnie innego od reszty ludzkosci? Co ci ludzie ci zrobili, ze ich tak
                            traktujesz?...
                            :)





            • Gość: Matt MARKy,is the question MARK your MARK ??????????? IP: *.nsw.bigpond.net.au 06.01.04, 08:40
              zadajesz wiecej niz jedno pytanie do kazdego mojego zdania.

              jesli nic nie rozumiesz zapytaj swego kolege ZE SAETTLE moze razem
              rozgryziecie sens mojego postu.

              nie oczekuj ode mnie wyjasnien dlaczego w nocy jest ciemno a w dzien jasno.

              • Gość: Marky NACPANY MACIO WE MGLE ? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 06.01.04, 18:30
                re:
                > zadajesz wiecej niz jedno pytanie do kazdego mojego zdania.

                - Nawet jesliby tak bylo, to cio?... I cio ten fakt ze zadaje pare pytan w
                zwiazku z jednym twoim zdaniem mowilby ci o tym twoim zdaniu?...

                re:
                > nie oczekuj ode mnie wyjasnien dlaczego w nocy jest ciemno a w dzien jasno.
                >

                - Maciu, ja ciebie nie prosilem o wyjasnienie mi dlaczego w nocy jest ciemno a
                w dzien jasno; ja ciebie pytalem o inne rzeczy - o znaczenie twoich wlasnych
                wyrazen i oswiadczen. Rozumiem ze piszac "nie oczekuj ode mnie wyjasnien
                dlaczego w nocy jest ciemno a w dzien jasno," metaforycznie chcesz mi
                powiedziec ze twoje okreslenia i oswiadczenia o ktorych wyjasnienie pytalem sa
                samowyjasniajace (self-explanatory). Ale jesli naprawde takie by one byly,
                wowczas nie powinno ci sprawic najmniejszej trudnosci spelnienie mojej prosby o
                ich wyjasnienie.

                A jednak odpowiedzenie na moje proste pytania wydaje sie sprawiac ci nadludzka
                trudnosc....
                :)




    • Gość: agaj PROSTYTUCJA a nie filozofia IP: 128.163.110.* 05.01.04, 20:52
      Jak zwykle obydwie strony posluzyly sie naciagana filozofia w celach
      usprawiedliwienia lub zdyskredytowania polityki. Nic innego tylko prostytucja
      nauki.

      Postawa EU w sprawie Iraku nie miala nic wspolnego z filozofia. Francja
      chciala po prostu jeszcze raz zaakcentowac swe znaczenie w swiecie (nalezy
      przyznac, ze je posiada wsrod krajow afrykanskich i arabskich) i znakomicie
      wykorzystala do tego celu ONZ. W przypadku Niemcow byla to okazja na
      podkreslenie swej politycznej niezaleznosci (tak jak dla Polski bylo to
      poparcie USA). Wymagalo to sporo odwagi - sprzeciwic sie USA w kraju gdzie
      kazdy wie, ze obecnosc armii USA uchronily Niemcy od inwazji radzieckiej z
      Berlina Wsch. Tak wiec zyski polityczne Niemcow sa podobne do zyskow
      Polakow. Nie ma to jednak nic wspolnego z filozofia - to czysta kalkulacja
      politykow.
      • Gość: a Re: to nie jest innego tylko wyslugiwanie sie IP: *.NYCMNY83.covad.net 05.01.04, 23:09
        sionistom.
        Sytuacaj przytpomina wojny napoleonskie kiedy niela wszyscy popierali
        Bonapartego, car calowal go w usta, niemieccy krolowie przylaczali sie do
        koalicji, jedynie Anglia twardo prowadzila wojne przeciwko nowemu imperium.
        Dzisiaj Putina pocalunek nie jest tak gleboki jak cara, Niemcy i polnoc Europy
        otwarcie kryutykuje cesarza, Chiny cos tam knuja za plecami a reszta swiata
        niemal kipi z wscieklosci. Spoleczentwa tak zwanej koalicji rowniez sa
        podzielone. Jedynie smietanka sjionistyczna kontroluje finanse i media i
        produkuje klastwa na skale nieznana swiatu. Swiat jest w wielkim
        niebezpieczenstwie, zwlaszcza Zydzi. To oni powinni ukrocic pomysly Szarona
        panowania nad swiate i wiazania religi z polityka.
    • Gość: ABE Re: Amerykanie: bolszewicy czy wybawcy? IP: *.dialup.xtra.co.nz 06.01.04, 05:52
      With friends like that who needs enemies?
      majac przyjaciol jak AMerykanie, kto potrzebuje wrogow?
    • Gość: Jerzy Pol Re: Amerykanie: bolszewicy czy wybawcy? IP: *.dyn.optonline.net 27.01.04, 04:19
      Trzeba by doradzic Todorovi aby swa wyobraznia przeniosl sie do Bagdadu kiedy
      to synowie Husajna wylawiali na ulicach mlodziutkie dziewczeta... i akurat
      trafilo na jego corke, albo ze jest obywatelem Kambodzy i wie ze niebawem on
      wraz z rodzina zostanie zamordowany, albo zyje w stalinowskiej Rosji, albo
      zagladzanej na smierc Ukrainie, obozie koncentracyjnym, albo ze jest hutu
      kiedy ci drudzy ich morduja albo jest ztego drugiego plemienia kiedy ci
      pierwsi morduja - czy takze po takiej wycieczce bylby przeciwny "...ingerencji
      w wewnetrzne..."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka