billy.the.kid
14.10.09, 09:05
w swoich czasach była to ścisła czołówka. jeśli nawet nie pierwsze
miejsce. głównie chyba dzięki ericowi burdonowi. do dziś czuje sie
dreszcze przy jego wokalizach. potężny głos. no i niesamowite czucie
tego co śpiewał. chyba on był motorem tego zespołu.
chyba w 65 czy 66 grali w sali kongresowej.
gdzieś na you tube funkcjonuje ich kawałek I'M CRYING.śmiesznie
ubrani w garniturki,jak grzeczni chłopcy. tak zresztą ubierała się
większośc kapel. może z wyjatkiem stonsów. jeszce rok-dwa i zaczęli
się chłopaki odziewac bardziej kolorowo.
na basie grał chas chandler-odkrywaca dla europy HENIA. to on go
przywiózł do gb i wypromował na tym rynku-i stąd trafiła jego
muzyka do nas.
ale to juz zupełnie inna historia.