Dawno nie było niczego neo-sikstisowego, a tym bardziej naszego swojskiego. Dlatego też zdecydowałem się napisać o Ściance. Grupie, która wybrała sobie zupełnie niefunkcjonalną z racji promocyjnych nazwę, za którą jednak ukrywa się przyprawiająca o zawrót głowy inwencja twórcza i wyobraźnia muzyczna znacznie przekraczająca widoki z wybrzeża morza Bałtyckiego, nad którym grupa na co dzień mieszka - w Gdańsku ...
Coś jest z tym wybrzeżem, z Gdańskiem, Gdynią, Sopotem ... Tam, zawsze było najbardziej oryginalnie i odkrywczo.
Do rzeczy jednak. Ścianka to soczysta, twarda psychedelia w stylu najlepszej z dekad. Odnajdziemy tam i Hendrixa i The Velvet Underground i szokującą różnorodność Beatlesów oraz wszystkie te wariactwa, które szokowały i szokują w zasadzie nadal.
"Ścianka", czyli numer jak credo ...
youtu.be/OzRgyPeG80E
"Już nigdy". Utwór przynależący do wielkiej gwiazdy przedwojennej estrady polskiej - Mieczysława Fogga! To jest właśnie niesamowite ... Podobnie jak Beatlesi Ściankowcy potrafią zagrać numer radykalnie awangardowy, żeby za chwilę walnąć sobie (i nam!) przedwojenne tango! (miłośnicy brzmienia organów Farfisa będą zauroczeni).
youtu.be/Q6KJh01BA4Y
"Piotrek", czyli wracamy do awangardy ...
youtu.be/VYRjlQFir5c
"Miasta i Nieba". Trochę Velvet Underground, trochę nawet Sonic Youth. Jeden z najlepszych numerów Ścianki.
youtu.be/zu3y4WWQ7Bo
"Robaki". Nie będę przynudzać ... Tego trzeba posłuchać, żeby uwierzyć w to, co słychać
campbells.wrzuta.pl/audio/9Y2NVufnZsn/scianka_-_robaki
"Boję się zasnąć, boję się wrócić do domu".
youtu.be/Zr3evV83z7c
Pozdrawiam
Keep Rockin'