ilnyckyj
19.01.15, 22:55
Nie pieję z zachwytu nad "Idą", ale ścieżka muzyczna w niej to mistrzostwo. Oczywiście kawałki z epoki typu "Rudy rydz" czy "Portofino", ale najwspanialszy motyw to dwa razy John Coltrane, i tu reżyser popuścił wodze fantazji, bo grany przez saksofonistę prowincjonalnej kapeli dansingowej... Pięknie!