zak-1
28.03.10, 09:44
i już jej nie ma . Wczoraj w pracy ukradzionoo mi komórkę .To
znaczy w łażni szafkowej. Wyciągnięto mi kurtkę spodnie i koszulę
przez małą szparę w drzwiach i zabrano telefon . Zegarek został .
ciekawe , bo zegarek też swoje kosztował . Teraz, tylko mi zostało
zrobić lalkę voodu , i wbijać igły w nią .Jak bym faceta złapał to
bum , mu ręce poobcinał. Konserwatystą w tym względzie jestem .
Ciekawe, bo miałem jeszcze na 2 lata spłacania ....i znowu
kłopoty . Moze lepiej powiedziec ,ze zgubiłem , albo zniszczyłem .
Bo teraz dzwoniąc na moj numer ..." abonent czasowo niedostepny"