Niedawno przygladalem sie skladnikom pewnych cuklierków. Jak zobaczylem wsród nich szelak, to zaraz zapalila mi sie kontrolka ostrzegawcza. Pamietalem bowiem, iż jest to produkt owadów, ale nie moglem sobie przypomniec szczególów. Po przyjsciu do domu, o pomoc zwrócilem sie do wszechwiedzacej Wikipedii, a ta poinformowala mnie, że: "Szelak – odmiana żywicy naturalnej, pozyskiwanej z wydzieliny owadów (Lac laccifer) zwanych czerwcami (od czerwonego koloru), żyjących w Indiach i Tajlandii na drzewach, zwanych popularnie szelakowymi."
Dodatkowo dowiedzialem sie, że "Cały cykl życia czerwców trwa ok. 6 m-cy. Odżywiają się sokiem wysysanym spod kory, produkując szelak jako ochronną skorupkę dla larw.
Absorbują go do momentu śmierci z przejedzenia. Każda samica przed śmiercią składa ok. 1000 jajeczek. Sok z drzewa przechodzi transformację chemiczną w ciele owada i w końcu jest wydalany. W kontakcie z powietrzem formuje się twarda skorupka, która pokrywa cały rój łącznie z gałązkami."
Ponadto: "Naturalny szelak, pomimo szerokiego stosowania żywic syntetycznych, jest niezastąpiony w wielu dziedzinach:
w przemyśle spożywczym (E904), farmaceutycznym, w produkcji farb i lakierów, tuszu, renowacji przedmiotów zabytkowych, modelowaniu kapeluszy,
w zegarmistrzostwie jako klej itd."
Jednym slowem, brzydzi mnie ten szelak. Czy jeden owad nazywa "czerwiec"? I czemu tak żrą, żeby ginac z przejedzenia? Zdziwila mnie równiez informacja, że szelaku używaja w zegarmistrzostwie. Do klejenia popękanych trybów?