Dodaj do ulubionych

Witaminy dla wegan - pytanie

07.11.06, 13:18
Proszę o poradę.
Syn mojej znajomej od pewnego czasu przeszedł na weganizm. Przedtem był
lactoovo, i wszystko było w porządku; ale po odstawieniu mleka i jajek zaczął
gwałtownie chudnąć, i w ogóle wyglądać nieszczególnie.
Jego matka sugerowała mu, by zaczął chociażby brać jakieś witaminy; on,
właściwie, nie ma nic przeciwko - ale tutaj już zaczyna się problem.
Mianowicie, owe witaminy nie powinny zawierać żadnych składników
odzwierzęcych; w tym - żelatyny, szelaku, wosku, etc. Poza tym, nie mogą być
produkowane przez firmy, znajdujące się na "czarnej liście".

Czy może mi ktoś poradzić dobry zestaw witaminów dla wegan, z uwzgłędnieniem
powyższych obiekcji? W rachubę wchodzi sprzedaż wysyłkowa, oraz szeroko
rozpowszechnione preparaty.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • hasz2k Re: Witaminy dla wegan - pytanie 07.11.06, 16:49
      Vegaran
    • chihiro2 Re: Witaminy dla wegan - pytanie 07.11.06, 21:55
      www.veganicity.com - maja cala mase witamin i mineralow dla wegan.
      Wlasnie bede skladac u nich zamowienie, bo do piatku maja super promocje.
    • conveyor Re: Witaminy dla wegan - pytanie 08.11.06, 18:38
      Skoro dieta weganska jest zdrowa to po co mu prepearaty witaminowe?
      • chihiro2 Re: Witaminy dla wegan - pytanie 08.11.06, 19:25
        Nie kazdy ma mozliwosc codziennego dobrego komponowania swoich posilkow, a chce
        sie zapewnic wlasciwy bilans witamin i mineralow codziennie. Na niektorych (na
        mnie np.) dobrze psychicznie dziala swiadomosc, ze sie lyka witaminy
        dodatkowo :) Tak lubie i juz.
    • brumbak [...] 08.11.06, 19:02
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • ggigus do l2m . czy twoja znajoma nie jest w stanie prze 08.11.06, 23:13
      czytac skladu ulotki, aby wykluczyc wszelkie skladniki poch. zwierz.?
      mozna ewant. zapytac sie lekarza/aptekarza
      i skoro piszesz z Kijowa, a podawane sa rady ludzi z Anglii, jestes pewna, ze te
      rady ci cokolwiek pomoga??
    • l2m Re: 09.11.06, 01:13
      Dziękuję bardzo wszystkim, którzy udzielili mi informacji. Już je przekazałam
      stosownej osobie; ona również była bardo wdzięczna.

      Do Conveyor:
      Jestem ostatnią osobą, któraby mogła twierdzić, że weganizm bez suplementacji
      jest dobrym pomysłem dla każdego człowieka. Poproszono mnie o pomoc; a ponieważ
      rady "długoterminowych" wegetarian w tym przypadku nie mogą być zbyteczne -
      zwróciłam się z kolei tutaj.

      Do Ggigus:
      Oczywiście, że ona potrafi przeczytać te ulotki; ale nie jest ani dietetykiem,
      farmaceutką, ani chemikiem-technologem, tylko ekspedientką w sklepie
      spożywczym - wobec tego, boi się przeoczyć coś "trefnego" albo kupić nieudany
      zestaw. Ja z kolei potrafię zidentyfikować coś wyraźnie zwierzęcego
      pochodzenia; ale niektóre substancje mogą mieć pochodzenie zarówno odzwierzęce,
      jak i syntetyczne - a źródło uzyskania konkretnego składnika w tych ulotkach
      się raczej nie uwzgłędnia. Poza tym, nie znam się na tych wszystkich czarnych,
      białych, płowych i pocętkowanych listach.
      Co się tyczy rad z Anglii etc: jeśli przeczytasz posting otwierający - będziesz
      mogła zobaczyć, że prosiłam o informacje na temat sprzedaży wysyłkowej, oraz
      popularnych zestawów, które są sprzedawane po całej Europie. Takie właśnie
      informacje dostałam.

      Offtop. Cholernie jestem ciekawa, co takiego można było napisać w niewinnym
      wątku o witaminach, coby kwalifikowało się do wycięcia...
      • misiu-1 Re: 09.11.06, 08:08
        l2m napisała:

        > Offtop. Cholernie jestem ciekawa, co takiego można było napisać w niewinnym
        > wątku o witaminach, coby kwalifikowało się do wycięcia...

        Jak kto fachowiec, to zawsze coś wymyśli. :-)
      • ggigus do l2m 10.11.06, 22:29
        dlatego pisalam o aptekarzu/aptekarce
        co do sprzedazy wysylkowej - musialam sobie wyprosic w banku karte kredytowa,
        zeby moc w Niemczech kupowac ksiazki w ksiegarni wysylkowej
        w obrebie strefy euro np. nie ma problemu, ale jak sie poza nia wykroczy, latwo
        juz nie jest, niestety
        dlatego zwykla rozmowa w aptece moze sprawic cuda
        • l2m Re: do l2m 12.11.06, 23:10
          Jestem Ci niewyobrażalnie wdzięczna za to, że do takiego stopnia troszczysz się
          o to, że możemy nie znaleść karty kredytowej. Chcę Cię pocieszyć: chociaż tutaj
          faktycznie wymaga to trochę zachodu - ale da się zrobić przy odrobinie chęci.

          Co się tyczy aptekarza: podejrzewam, że moja znajoma od tego właśnie zaczęła;
          ale widzisz, aptekarze mogą znać się na działaniu poszczególnych preparatów -
          ale nie bardzo się orientują, czy akurat w tym zestawie któryś składnik został
          pozyskany z czyjejś wątroby, czy też pochodzi z fermentera. Widzisz, ludzi to
          zazwyczaj nic nie obchodzi. A specjalnych zestawów dla wegetarian to tutaj nie
          widziałam ile żyję; tu nie Monachium.
          • ggigus Re: do l2m 12.11.06, 23:16
            to mile z twojej strony, ze doceniasz moja troske, niestety, to nie moja troska,
            a problemy kupna poza sfera euro. ALe na pewno znajdziesz jakies fantastyczne
            rozwiazanie.

            Ponadto informuje uprzejmie, ze w Monachium jakos nie szukalam preparatpow dla
            wegan. Musialas mnie z kims pomylic.
            • l2m Re: 13.11.06, 11:19
              > ALe na pewno znajdziesz jakies fantastyczne
              > rozwiazanie.
              No, fantastyczne to raczej nie - ale realne z pewnością. Jak już pisałam, tu
              nie Monachium - ale też i nie Mumbo-Jumbo: ludzie z kartą kredytową się
              trafiają; a nawet często wśród nich są tacy, którzy chętnie pomogą komuś, kto
              ma problemy z przekazaniem pieniędzy do Europy. Już zdarzało się nam skutecznie
              rozwiązywać podobne problemy.

              > Ponadto informuje uprzejmie, ze w Monachium jakos nie szukalam preparatpow dla
              > wegan
              Nigdybym się nie ośmieliła twierdzić, że kiedykolwiek poszukiwałaś w Monachium
              preparatów dla wegan.

              > ...niestety, to nie moja troska...
              Jestem niepocieszona. Tak się zawiodłam.
              • ggigus hm no wiesz, moze nie doczytalas, 13.11.06, 21:10
                ale do posiadania karty kred. zostalam (!) w Monachium (!!) zmuszona, bo
                chcialam sobie (!!!) cos kupic poza strefa euro.
                I jak sie okazuje, naleze do waskiej grupy posiadaczy tej karty. (!!!!) Maly
                szok w Kijowie?

                No i niezmiernie sie ciesze, ze nie doszlo w sprawie preraratu dla wegan do
                nieporozumienia.
                Ogromnie.
                • l2m Doczytałam, nie ma zmartwienia 14.11.06, 09:01
                  Pasjami lubię czytać. A jeszcze więcej lubię Ci tłumaczyć rzeczy, już wcześniej
                  napisane przeze mnie - jakiej to przyjemności już za chwilę zażyję.
                  Otóż, jak już pisałam powyżej, kiedyś miałyśmy potrzebę przekazania pieniędzy
                  do Europy; w tym konkretnym przypadku można to było zrobić wyłącznie via karta
                  kredytowa. Ponieważ założenie tej ostatniej u nas kosztuje - nie chciałyśmy
                  gwoli jednorazowej akcji wydawać na to pieniądze. Więc znalazłyśmy posiadacza
                  potrzebnej karty, on nam załatwił ten przelew, a myśmy mu oddały stosowną kwotę
                  gotówką. Po czym zawiadomiłyśmy odbiorców, że przelew z takiego a takiego
                  konta - to jest uiszczenie wpisowego pani takiej a takiej.
                  W ten sam sposób można również zapłacić za przesyłkę witamin z dowolnego
                  miejsca w Europie.
                  Mam nadzieję, że do szoku w Monachium nie doszło.
                  • ggigus alez nie, do szoku nie doszlo 18.11.06, 00:43
                    wyobraz sobie, ze to samo tez robilam, ale z czasem dorobilam sie tej karty.
                    Ale, ale,, droga l2m - nauruszamy netykeite i to od dawna i to Ty zaczelas, ale
                    dzielny moderator czuwa!
                    gorace pozdrowienia
                    • l2m No to całe szczęście. 20.11.06, 15:26
                      Bo gdyby moje słowa spowodowały szok - byłamym bardzo tym zmartwiona.

                      > wyobraz sobie, ze to samo tez robilam, ale z czasem dorobilam sie tej karty
                      Szczerze przyznam się: teraz to absolutnie przestałam Cię rozumieć. Skoro sama
                      dobrze wiesz, w jaki sposób da się roztrzygnąć ten drobny problem - po co była
                      ta tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=51696141&a=51813535
                      Twoja wypowiedź?

                      > Ale, ale,, droga l2m - nauruszamy netykeite i to od dawna i to Ty zaczelas
                      A to mi dopiero. Zdradź mi w zaufaniu: gdzie i w czym?

                      > ale dzielny moderator czuwa!
                      No to zgłoś całą sprawę na abuse ;) Będą mieli uciechę. :)
                      • ggigus alez l2m 21.11.06, 14:27
                        1)naruszanie netykiety to wycieczki osobiste
                        musisz poczytac netykiete i
                        2)nie zakladam, ze kazdy czlowiek ma karte kredytowa. Ty jej np. nie masz, wiec
                        ja znow nie rozumiem Ciebie
                        • l2m ojej ;) 21.11.06, 17:21
                          > 1)naruszanie netykiety to wycieczki osobiste
                          A w którym to miejscu dopuściłam się wycieczki osobistej?

                          > 2)nie zakladam, ze kazdy czlowiek ma karte kredytowa. Ty jej np. nie masz,
                          > wiec ja znow nie rozumiem Ciebie
                          No cóż, wyjaśniam jeszcze raz. a) Osoba, potrzebująca tych informacji, nie ma
                          karty kredytowej - ale ma techniczną możliwość płacenia za pośrednictwem kogoś,
                          kto taką kartę ma; b) według jednej z Twych wypowiedzi - Ty również wiesz, w
                          jaki sposób można to zrobić; c) to dlaczego komentowałaś fakt, że proszę o
                          informację na temat sprzedaży wysyłkowej; tym bardziej że d) skoro proszę o
                          taką informację - to nie będzie specjalną nadinterprecacją założenie, iż wiem,
                          w jaki sposób można za tę przesyłkę zapłacić?
                          • ggigus Re: ojej ;) 21.11.06, 21:14
                            1)wycieczka osobista to sprawa np. karty kredytowej
                            ani to forum o ww, ani temat
                            takie sprawy na priv, moze poradz sie moderatora

                            2) nie wiem, czy piszac o sprzedazy wysylkowej wiesz, czego wymaga sie i gdzie,
                            aby towar otrzymac. Wbrew pozorom wymaganie karty kred. nie jest czeste, ale z
                            drugiej strony istnieje wiele ograniczen w wysylce dla krajow spoza strefy euro
                            np.
                            stad moje wyjasnienia i twoje dlugie spory
                            • l2m Re: ojej ;) 22.11.06, 01:42
                              > 1)wycieczka osobista to sprawa np. karty kredytowej
                              > ani to forum o ww, ani temat
                              Sprawa karty kredytowej nie jest żadną wycieczką osobistą, albowiem jest ona
                              kwestią ściśle techniczną; i jako taka nie dotyczy osobiście mego
                              interlokutora, to znaczy Ciebie. Jeśli chcesz zobaczyć przykłady wycieczki
                              osobistej - spójrz sobie tutaj:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=49982001&a=50784432
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=35434081&a=35446778
                              W pierwszym przypadku mamy bezpodstawne osobiste oskarzenie interlokutora
                              (czyli mnie) o kłamstwo i amoralność; w drugim - dziecinne wyzywanie
                              interlokutora (czyli Misiu).
                              Mało tego, kwestia karty kredytowej jaknajbardziej należy do tematu; albowiem
                              dotyczy ona sposobów sprowadzenia do Ukrainy zestawu witaminowego,
                              przeznaczonego specjalnie dla wegan (przypominam Ci - ten temat powstał akurat
                              z powodu chęci dokonania takiego zakupu).

                              Ad 2): czyżbym niedostatecznie wyjaśniłam Ci tę kwestię, że tak uparcie
                              czepiasz się jej? Czy do tej pory nie zrozumiałaś, że nieposiadanie karty
                              kredytowej w naszym przypadku nie jest przeszkodą do skorzystania ze sprzedaży
                              wysyłkowej? No to możesz po prostu przyjąć to do wiadomości. ;)

                              > stad moje wyjasnienia i twoje dlugie spory
                              ???
                              Pomyliłaś zaimki. To _ja_ wyjaśniam - a _Ty_ się sprzeczasz nie wiadomo o co.
                              Dobranoc.
    • ggigus do l2m o wycieciu postu 10.11.06, 22:31
      to pytanie powinnas zadac moderatorowi tego forum
      on czesto wycina wg wydumanycxh zasad czyli wydzimisie
      • alispo Re: do l2m o wycieciu postu 16.11.06, 17:21
        vegaran to akurat ma szelak...
        weganskie preparaty sa na greenplanet.pl
        • l2m Re: do l2m o wycieciu postu 20.11.06, 15:19
          Dzięki za informację; ale czy jesteś pewna, że tam faktycznie jest szelak?
          Swoją drogą, dziwne to: używać szelaku w produkcji, przeznaczonej specjalnie
          dla wegetarian.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka